Gość: PAP
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.04.07, 12:26
Do biura poselskiego szefa klubu parlamentarnego PiS Marka Kuchcińskiego w
Przemyślu przyszedł list, który zawierał pogróżki pod adresem posła i
podejrzany, biały proszek - poinformowała szefowa biura Lucyna Podhalicz.
List otworzyła księgowa, która rutynowo każdego dnia przegląda pocztę.
Niespodziewanie z jednej z kopert wysypał się biały proszek. Było go dość
dużo. Znajdujący się w tej kopercie list był pełen pogróżek. Księgowa
natychmiast wymyła ręce, wyszłyśmy z pokoju i zawiadomiłyśmy policję -
relacjonuje zajście Podhalicz.
REKLAMA Czytaj dalej
Nie chce ujawnić treści listu, tłumacząc, że nie zezwoliła na to policja.
Ponadto obecność tajemniczego proszku spowodowała, że na list jedynie "rzucono
okiem". Jest napisany ręcznie i nawet nie wiadomo, czy autor podpisał się pod
nim, czy też wysłał list jako anonim.
Na miejscu, w biurze poselskim Marka Kuchcińskiego, sprawę bada policja, straż
pożarna i służby sanitarne.
"To nie pierwsza pogróżka"
Kuchciński powiedział, że nie była to pierwsza pogróżka, którą ostatnio
otrzymał. Jak dodał, pogróżki pod jego adresem nasiliły się w momencie, gdy
PiS zaczął "finalizować sprawę lustracji, likwidacji Wojskowych Służb
Informacyjnych oraz zapowiedział wprowadzenie pod obrady Sejmu pakietu ustaw
deesbekizacyjnych".
Ustawy deesbekizacyjne będziemy ogłaszać w piątek. Nic nas tutaj nie zatrzyma,
żadne groźby - podkreślił Kuchciński.
Dodał jednocześnie, że nie zna szczegółów listu z pogróżkami, który przyszedł
do jego przemyskiego biura.
Według zapowiedzi polityków PiS, projekt "ustawy deubekizacyjnej" zakłada
obniżenie wysokości świadczeń emerytalnych funkcjonariuszy służb PRL do
poziomu 600 zł. Ma to dotyczyć niemal wszystkich funkcjonariuszy SB. Projekt
przewiduje też zakaz pełnienia przez byłych esbeków funkcji publicznych oraz
zakaz kandydowania w wyborach samorządowych.
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8842800&rfbawp=1177928673.170&ticaid=13a8c