Dodaj do ulubionych

mlode cialo stary duch.

IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.11.11, 22:11
jestem mloda a nie mam co ze soba zrobic. mam faceta kretyna przyjaciolki jeszcze glupsze. nie mam gdzie wyjsc i z kim wyjsc i tak od kilku lat. siedze a latka leca. czy ktos z Was tak kiedys mial? to sie chyba nazywa samotnosc.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lary Re: mlode cialo stary duch. IP: *.play-internet.pl 28.11.11, 22:18
      Mam to samo
    • Gość: asd Re: mlode cialo stary duch. IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.11.11, 00:01
      Ja od kilku lat jestem sam, bo jak widzę, te wszystkie tępe kretynki, to mi się wszystkiego odechciewa. Zawsze jest tak, że jak poznam jakąś dziewczynę, to okazuje się, że jest zajęta w 95% przez jakiegoś debila, idiotę. Sam mam 21 lat. Medal ma dwie strony.

      A żeby Cię pocieszyć, to powiem, że jestem w dużo gorszej sytuacji. Kobieta, w której byłem zakochany, ale nie mówiłem jej tego, bo oczywiście jest zajęta, właśnie się zaręczyła. Fajnie?
    • Gość: zgred Re: mlode cialo stary duch. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 07:24
      A ja mam odwrotnie - duch młody , a ciało mdłe...
      Można sie wzajemnie pozarażać.
      A problemem waszym, z tego co wyczytałem jest chęc wpasowania się w obowiązujący rytuał. Trzeba miec partnera, chociaz zdanie o nim fatalne, nie wypada przyznac się do uczuć - bo to nie cool...
      A ten facet, którego nicniewiedzacaotymjegomiłość może własnie sie zaręczyła z partnerem-byćmożeidiotą, bo juz zrezygnowała z czekania na byćmożeniego właśnie - to dupa nie chłop.
      Walczcie o swoje - więcej kontaktów, niekoniecznie tylko fizycznych ! I ruszcie tyłki od kompów, komórki w kąt. Był taki czas, gdy tego badziewia nie było a ludzie żyli bliżej siebie. Uszy do góry :)
      • Gość: alka Re: mlode cialo stary duch. IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.11.11, 10:20
        nie, nie podazam za niczym. kocham swojego faceta a nawywam go kretynem bo on wybiera czesto kolegow zamiast mnie. nie umiem go zostawic bo licze na poprawe. nie mam kolezanek z ktorymi moge gdzies wyjsc bo wszystkie dzieciate i nie daja rady nigdzie sie ruszyc. przez to ze ejstem sama moja komunikacja miedzyludzka ograniczyla sie. nie ejstem juz taka jak kiedys. ..
        • Gość: ... Re: mlode cialo stary duch. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 11:15
          Ty nie kochasz "swojego" faceta. Ty kochasz użalać się nad sobą i chcesz być traktowana jak pępek świata . Najlepszym dowodem są te twoje wynurzenia na publicznym forum .
          Z jednej strony nazywasz faceta kretynem a z drugiej napędzasz swój egoizm wiarą, że On się zmieni.
          Nie znam przypadku aby kretyn przepoczwarzył się w orła intelektu.
          Kobieta z taką logiką i skłonnościami do takiego ekshibicjonizmu jest goowno warta.
          Popracuj więc nad sobą i radzę zapamiętać : relacje On-Ona to sanktuarium do którego nikt obcy nie powinien mieć dostępu.
          Skoro masz pretensje do koleżanek, że cię niezabawiającą i nie wypełniają twojej "samotności", to może tak jak one, zrób sobie też dzieciaka z tym "swoim" lub z innym kretynem.
    • Gość: kot Re: mlode cialo stary duch. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 19:11
      Ala, a co cię konkretnie zainteresuje?:)
      • Gość: Talizman Re: mlode cialo stary duch. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 23:49
        Kobiety bardzo ciekawie to opisały ...są w związku które jest dla nich koszmarem ..mężów mają za kretynów i ani kolegów ani koleżanek z którymi można by było miło spędzić czas ..no cóż myślę że problem z (koleżankami kolegami) nie każdy ma czas bo praca,dom,rodzina czy inne problemy ... ale jak ma się z facetem problem tzn po prostu źle się dobrało partnera ..autor zgred napisał ze problem tkwi w kompach i telefonach że za dużo ludzie siędzą przed monitorem komputera ...ja to widzę inaczej ...na weekendy wybieram się zawsze do jakieś knajpy z kolegą ..i zawszę się zagada do jakieś dziewczyny nie które od razu odmawiają (może już są w związku albo nie) a do nie których przysiadamy i się bawimy miła konwersacja i takie tam ale nic nie wychodzi z tego.Wydaję mi się że każda chce nie wiadomo jak fajnego faceta stawiają mega wysoko po poprzeczkę ..jak już znajdą takiego cudownego faceta okazuje sie że taki doskonały to on nie jest ale już jest za późno jak się o tym dowiedzą ..takie jest moje zdanie ...
        • Gość: gość Re: mlode cialo stary duch. IP: *.walbrzych.vectranet.pl 30.11.11, 08:54
          Obejrzyjcie sobie film dokumentalny pod tytułem: "Darling I love you". Jest to niezły przykład tego, czego naprawdę chcą Polki. Nieraz czytałem, że Polacy są mało atrakcyjni, głupi, prości, bez tego południowego temperamentu, który mają chociażby Włosi. Często byłem świadkiem dantejskich scen, kiedy to przyjeżdżał autokar, wypełniony po brzegi naszymi spragnionymi rodaczkami. W pierwszy dzień turnusy prawie każda bzykała się gdzie popadnie z makaroniarzem. Tutaj w kraju udają cnotki o królewskich wymaganiach, a kiedy wyjadą i poczują trochę egzotyki, to "prują się" na potęgę. Oczywiście nie wrzucam wszystkich Polek do jednego worka, jak również nie twierdzę, że każdy facet w naszym kraju jest pokroju szreka, ale takie przypadki są nagminne, co pięknie zostało pokazane właśnie w tym dokumencie:)
          Pozdrowienia dla wszystkich "cnotek":)
          • Gość: ljds Re: mlode cialo stary duch. IP: 217.170.102.* 30.11.11, 11:27
            Tu się rozchodzi o co innego.Chodzi o to że ludzi tak interesują wszelkie przyjemności, popadają w taki hedonizm, że każda przyjemność po pewnym czasie dla nich staje się uciążliwością, czego wynikiem jest znudzenie i wewnętrzna pustka. Są na to spodoby, dla myślących to co napisałem powinno starczyć.
            • Gość: 666 Re: mlode cialo stary duch. IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.11, 20:09
              No ba!
              Po to się żyje. Dla przyjemności.
              A co? Wy wszystkie świętoszki powyżej nie lubicie tego i owego?
              A to, co opisał "gość" powyżej, to zboczenie a nie hedonizm.

              Ludzie. Czy wy w ogóle używacie takiego organu, który znajduje się powyżej oczu - tak ciut niżej niż włosy? Ku%^$a nie! Nie chodzi mi o czoło, tylko to, co powinno być troszkę głębiej. Tak, wiem - lubisz głębiej, blondi.
              Ot, taka standardowa rozmowa.

              Przez kilkadziesiąt lat indokrynacji nasze - pożal się Boże - społeczeństwo już nie rozróżnia. (właśnie kropka)
              Zacząć trzebaby od podstaw (właśnie edytor na portalu podkreślił mi "trzebaby". Głupi jakiś).
              Hedonizm to nie zło! Przyjemność to nie zło! Życie to nie zło! Wolność to nie zło!
              Otrząśnijcie się wreszcie z tego świętoszkowato-socjalistycznego marazmu i pomyślcie o sobie.
              Tak. O SOBIE! Jak hedoniści!
              A co!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka