Dodaj do ulubionych

Świerze wieści z kraju niosę ;-)

11.02.13, 20:44
"Proboszcz parafii Matki Boskiej Fatimskiej w Chojnicach odpowie za znieważenie i grożenie policjantom oraz za próbę wpływania na nich, by "zaniechali czynności prawnych" w trakcie awantury, która miała miejsce na stacji benzynowej w miejscowości Sierpc w połowie grudnia - informuje TVN24.
Samochód, w którym znajdował się ksiądz i kobieta odjechał nie uiszczając opłaty za tankowanie na stacji benzynowej w Sierpcu. Policjanci zatrzymali pojazd w Lipnie.
Kierowca tłumaczył, że to nieporozumienie, bo sądził, że pasażer i równocześnie właściciel auta, zapłacił za paliwo. Wówczas miało dojść do awantury, podczas której duchowny był agresywny i arogancki - czytamy na stronie TVN24.

Co więcej, groził policjantom, że zwolni ich z pracy. Próbował też wpłynąć na funkcjonariuszy, by odstąpili od podjęcia czynności prawnych.

Do prokuratury wpłynął już akt oskarżenia. Księdzu grozi do 3 lat więzienia.

wiadomosci.onet.pl/regionalne/warszawa/awantura-na-stacji-benzynowej-w-sierpcu-jest-akt-o,1,5417758,region-wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • 13.wal do fója 11.02.13, 21:04
      I co w związku z tym? Jak było-oceni sąd -PRAWDA? Nawet jeśli ksiądz się wnerwił - to chyba normalne. Żaden ksiądz (wyobraź sobie fuju) nie jest Bogiem -tylko człowiekiem grzesznym jak ty i ja. Pamiętaj, że apostołem był też Judasz. Nie wiem czy zrozumiesz - ale każdy człowiek jest grzesznikiem (popełnia grzechy). Idea chrześcijaństwa właśnie to zagadnienie porusza.
      • fuj_fuj Re: do fója 11.02.13, 21:21
        13.wal napisał(a):

        Tu nie chodzi o osąd sądu a raczej o czysto ludzki osąd moralny. O jaskrawe pokazanie obłudy, pyszałkowatości, arogancji i przekonania o bezkarności i książęcego przeświadczenia o swojej instytucjonalnej "wszechmocy" (vide groźba zwolnienia z pracy).
        Tylko tyle i aż tyle.
      • yann17 Re: do fója 11.02.13, 21:54
        13.wal napisał(a):

        > I co w związku z tym? Jak było-oceni sąd -PRAWDA? Nawet jeśli ksiądz się wnerwi
        > ł - to chyba normalne. Żaden ksiądz (wyobraź sobie fuju) nie jest Bogiem -tylko
        > człowiekiem grzesznym jak ty i ja. Pamiętaj, że apostołem był też Judasz. Nie
        > wiem czy zrozumiesz - ale każdy człowiek jest grzesznikiem (popełnia grzechy).
        > Idea chrześcijaństwa właśnie to zagadnienie porusza.
        ------------
        Ksiądz nie jest zwykłym człowiekiem , to DUCHOWNY , osoba która pełni rolę autorytetu moralnego, nauczajaca wiernych postepowania wdług dekalogu, nauczania Chrystusa i ewangelii. Powinien stanowić wzorzec i przykład.
        Ten ksiadz z Chojnic 3 lata przed wzmiankowanym incydentem uchlał sie i prowadził auto po pijaku - stracił prawo jazdy, podczas incydentu na stacji benzynowej był nawalony jak swinia i zmusił kierowce do ucieczki bez płacenia, później w rażący sposób zniewazył funkcjonariuszy na słuzbie. I świadomie kłamał.
        To pospolite bydle a nie duchowny czy człowiek ulegający słabościom.

        Wkurzjące jest to , że wszelkie niegodziwości, szczególnie ekscesy alkoholowe czy seksualne kleru zidiociali "wierni" tłumaczą: "przeciez to tez człowiek"

        • dziunia57 Re: do fója 11.02.13, 22:02
          Ojciec pisał, ze byłeś fuj na zmywaku za granicą. Opowiedz.
    • pozor_vlak ŚWIEŻE, ku...!!! ŚWIEŻE! (n/t) 11.02.13, 22:07
      • dziunia57 Re: do vlaka 11.02.13, 22:15
        pozor_vlak napisał:
        >ŚWIEŻE, ku...!!! ŚWIEŻE! (n/t)

        To był tylko fujowy żart.

    • wch2010 Re: Świerze wieści z kraju niosę ;-) 12.02.13, 07:53
      łoncze sie z tobo w buló i nadzieji
    • 57jurand Re: Świerze wieści z kraju niosę ;-) 12.02.13, 12:19
      Pozdrafiam wszystkich polaków. Chcialbym zobaczyć te jego kartki z pozdrowieniami dla Polski. Przypuszczam że Dziwisz przytarga je do Polski niczym relikwie.
      • dziunia57 Re: Świerze wieści z kraju niosę ;-) 12.02.13, 16:51
        Postrafiam cię jurand i napiszę co słychać.Pewnego niepięknego dnia Bogusia obudziła się rano, ale strasznie się słaniała. Postanowiłam dać jej się wyspać . Lecz po południu wzięłam ją do ręki, a ona się nie ruszała i była lodowata. Oczywiście zaczęłam ryczeć, bo ją bardzo kocham. Moja mama się zlitowała i szybko pojechałyśmy do weterynarza (Dr wet. Paweł Benkowski, Gdynia) - nie chciało nam się wierzyć, że Bogusia odeszła, bo nie było powodu. I w samochodzie chomiczek lekko się poruszył, co dało nam dodatkowej motywacji, żeby jechać do lekarza. Tam natychmiast się nią zajęto, nie zważając na to, że to "tylko" chomiczek, bo słyszałam o przypadkach, że lekarz odmawiał leczenia gryzoni bo to szkodniki (przypomnienie: chomik syryjski nie występuje w Europie, a żyjący na wolności chomik europejski znajduje się na liście zwierząt chronionych). Bogusia już nie dawała znaków życia ale wzięli ją do namiotu tlenowego - ja ciągle płakałam bo żal mi było patrzeć na takie martwe, pozlepiane, zimne futerko. Ale gdy przyjechałyśmy po godzinie, lekarz przyniósł katronik z którego wyłonił się jak zwykle ciekawy świata łepek Bogusi, która zachowywała się zupełnie normalnie. Było to niesamowite zmartwychwstanie, bo Bogusia nawet w komputerze w lecznicy ma wpisaną hipotermię. W zasadzie nie wiadomo co jej się stało, są podejrzenia, że poprzedniego dnia gdy łaziła po pokoju coś zjadła zza szafy ale możliwe, że ma jakąś wadę serca.Pewnego dnia czarna chomiczka syryjska-Chrupcia, obudziła się po smacznie przespanej nocy. Nie należało to do jej nawyków gdyż była nocnym markiem. Tuz obok niej stała druga klatka. Bardzo zaciekawiona poszła na pierwsze piętro swojej klatki gdzie znajdował się jej plac zabaw(stały tam: kółko do zabaw i rurka do chodzenia). Chrupcia weszła na rurkę i staneła na dwóch łapkach. Widać było, ze jest bardzo zaciekawiona tą sytuacją. Z małej klatki wyszedł chomik dżungarski- Rodzynek. Chrupci bardzo się nie spodobał nowy sąsiad i zaczęła go ignorować. Rodzynek jednak chciał się zaprzyjaˇnić. Chomiczka jednak nie zwracała na niego uwagi. Maluszek(Rodzynek) opracował nowy sposób uciekania, a gdyż był bardzo mały to przelazł przez kraty. Nie zauważyłam tego. Wyjełam Chrupkę i ją wypusciłam. Nagle chomiczka nawiała, ale zaraz zobaczyłam biegnącego przed nią Rodzynka, który był wściekły na Chrupcie. Rodzynek poszedł do klatki, ale już nie chciał się zaprzyjaˇnić z Chrupencja. Tymczasem ona zmieniła zdanie. Gdy chciałam żeby biegały koło siebie to Rodzyneczek zaczął strasznie skrzeczeć. Wiecej już nie wypuszczałam ich razem. Po 3 tygodniach gdy wróciłam ze szkoly, zaczełam szukać Maluszka, bo znowu nawiał. Znalazłam go pod łóżkiem... martwego. Strasznie płakałam. Chrupcia była w szoku. Siedziała jak odrętwiała, a potem chciała się udusić wkładając głowę pod kółko gdy to jeszcze się obracało. Może i to smutna historia, ale wiem, że Chrupcia jest najbardziej przyjacielskim chomikiem na świecie. Moja chomiczka ma nadzieje, że kiedyś obok niej zamieszka jakiś chomik dżungarski. Jej marzenie spełni się, ale po wakacjach...Ciąg dalszy po wakacjach...
        • 57jurand Re: Świerze wieści z kraju niosę ;-) 13.02.13, 12:05
          Nawet z punktu widzenia teologii chrześcijańskiej to niesłychana arogancja i herezja. Bóg-nawet
          jeśli przyjąć , że istnieje - nie narzuca ludziom własnego prawa ( pozwala żyć ludziom o różnych
          poglądach),więc na jakiej podstawie ci samozwańczy słudzy boży chcą narzucać swoje poglądy innym ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka