Dodaj do ulubionych

Strzyczkowski- dyktator anteny.

02.10.09, 16:44
Wspominałem o nim ostatnio, ale dzisiejsze jego prowadzenie programu popołudniowego w Programie Trzecim skłoniło mnie do ponownej refleksji. Za kogo ten człowiek się uważa? Jest dobry, zgadzam się, ale, do cholery, jeśli program obejmuje, a nawet oczekuje telefonów od słuchaczy to należy im umożliwić SPOKOJNE wyrażenie swojego zdania. To nie jest "Za, a nawet przeciw", gdzie czasu jest mało, a trzeba też dać czas dla dyskutantów specjalnych. Tutaj jest inaczej: bite trzy godziny i antena także dla słuchaczy. Jak to jest, że inni prowadzący nie sieją tak nerwowej atmosfery? Dlatego wcale, a wcale mi nie żal, gdy Kubuś sobie robi urlop i zastępuje go Michał Olszański lub Piotr Baron, bo przynajmniej jest spokojniej. Oczywiście, czasem tłumaczy, czemu przerywa: "bo chcę dać szansę pani XY", "bo zaraz będzie serwis informacyjny" itd. Ale najczęściej nie: tak po prostu przerywa, dokończa przerwane wątki, odtwarzając z absolutną pewnością siebie domniemany sens, którego jednak biedny słuchacz nie zdążył w pełni wyrazić, bo Dyktator mu przerewał. Nie daj bowiem Boże na chwilę przerwać tok wypowiedzi, nabrać powietrza czy pomyśleć- Kubuś z miejsca rozłącza. A już absolutnie nie wolno zwlekać, gdy wreszcie się dostanie Głos- Kubuś zapyta wtedy, lecz długo nie czeka, po upływie 2 sekund "daje szansę innym". Dziś zaś przeszedł samego siebie: skrócił wypowiedź faceta (co tam skrócił, przerwał mu w pół zdania) twierdząc, że za chwilę będzie gość w studio. I co? Gość się nie pojawił. W międzyczasie skończyła się piosenka Piotra Bukartyka (skądinąd sympatyczna), potem Kubuś zapuścił ciąg wrzaskliwych reklam (bodaj "Media Markt" czy inny "Avans") i oczekiwany gość pojawił się jakieś 5 minut później. Takie zresztą przypadki zdarzały się i wcześniej. Dlaczego on to robi? Ja wiem, że czuje się architektem i twórcą programu, ale przecież nie jest bogiem! I to raczej słuchacz w jego audycjach jest najważniejszy.
Obserwuj wątek
    • jestemzukladu Re: Strzyczkowski- dyktator anteny. 03.10.09, 17:11
      Może miał po prostu gorszy dzień. Ja uwielbiam te piątkowe popołudnia, taka
      namiastka klimatu lat 90.
      • tuberfit Re: Strzyczkowski- dyktator anteny. 04.10.09, 11:38
        Kubulek może nie wie jak się ustawić i które rozmowy mogą mu zaszkodzić. Ledwo
        zmienił front po radosnym dawaniu d.py PiS-owi a tu o możliwym powrocie ancien
        regime'u zaczynają ćwierkać skowronki...
        Zawsze krytykuję go z prawdziwym smutkiem bo poza wszystkim jest to mistrz radia.
    • fan.ortografii Re: Strzyczkowski- dyktator anteny. 04.10.09, 22:09
      A nie zwróciłeś uwagi, że w tej audycji jest po prostu znacznie
      więcej telefonów prawdziwie "na żywo"? W innych ZD3 prowadzący mają
      ułatwione zadanie, Pani Halinka telefon odbierze, wysłucha, wszystko
      się nagra, potem zmontuje, tak, żeby na antenę trafiła krótka, celna,
      ciekawa wypowiedź słuchacza. W przypadku piątkowej audycji Kuba
      rozmawia ze słuchaczami w czasie rzeczywistym, a jednocześnie musi
      dbać o to, żeby nadal był to prowadzony w szybkim tempie popołudniowy
      program bądź co bądź głównie informacyjny. Stąd moim zdaniem bierze
      się wrażenie "walki z telefonami". Swoją drogą mnie z kolei drażnią
      programy z wypowiedziami słuchaczy "na żywo", mało kto ma po pierwsze
      coś do powiedzenia, po drugie potrafi się składnie wypowiedzieć na
      temat. Wolę formułę "cenzurowaną", nie oczekuję od PR3 Hyde Parku.
      Trucie może być w Tok FM.
      • jedzoslaw Re: Strzyczkowski- dyktator anteny. 05.10.09, 12:35
        Cenię warsztat dziennikarski Kuby i nie podważam tego, że jest dobry w swoim
        fachu, jednak gdy program popołudniowy prowadzi ktoś inny to nie mam wrażenia
        "walki z telefonami". Balonik czy Olszański prowadzą program jakoś inaczej. Nie
        wiem, takie mam subiektywne odczucie.
        • smutas13 Re: Strzyczkowski- dyktator anteny. 05.10.09, 15:52
          Słuchacze lubią telefonować, do Kuby Strzyczkowskiego szczególnie.
          Jakiś czas temu (z ciekawości) notowałam ilość odebranych rozmów ze
          słuchaczami. Wyszło ponad 60.
          To cud, że On to jeszcze wytrzymuje.
          Uważam, że K.S. jest fachowcem i wie, kiedy kontynuować połączenie
          aby słuchacz powiedział coś ważnego i na temat.
          • pisuarro Re: jest fachowcem i wie, kiedy kontynuować 30.12.09, 01:21
            I wszystko na ten temat.

            Najwidoczniej przerwał jakiś wielce błyskotliwy wywód Imć Panu Jedzosławowi i stąd te gorzkie żale ;->
            • jedzoslaw Re: jest fachowcem i wie, kiedy kontynuować 30.12.09, 19:29
              Nie przerwał, bo nawet nie zacząłem. Ani myślę dzwonić z stoperem w ręku, co by
              mnie Kubuś nie rozłączył :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka