yellowe
20.02.02, 20:19
Z Trójki najprawdopodobniej od marca zniknie jedyna audycja o książkach "Radio
Retro". Sam tytuł został odziedziczony po "Słodkim Radio Retro". Jest to jednak
i tak inflacyjna forma dawnego kształtu pierwotnego audycji opartej na
kontakcie ze słuchaczem, gdyż na początku istnienia trwała ona całe dwie
godziny. Teraz redaktorzy muszą się zmieścić w 55 minutach. W tym czasie trzeba
omówić nowości wydawnicze z ostatnich dwóch tygodni, porozmawiać ze słuchaczami
oraz zagrać kilka utworów z epoki rock'n'roll-a. Nie jest zadanie proste.
Kwintesencją programu jest wymiana książek między słuchaczami. Ze względu na
ramy czasowe nie wszystkie rozmowy prowadzone są na antenie. Resztę potrzeb
słuchaczy zapisuje osoba odbierająca telefony. Osobiście znam przypadki
rozwiązywania niektórych problemów przez autorów "Radio Retro".
Autorami audycji są Anna Brzozowska, Jacek Ejsmond oraz Grzegorz Wasowski. Pani
Anna Brzozowska zajmuje się sprawami związanymi z nowościami wydawniczymi, a
jako wybitna specjalistka od rynku księgarskiego w Polsce dociera do naprawdę
WSZYSTKICH nowości. Pan Grzegorz Wasowski zajmuje się wyszukiwaniem cennych
muzycznych kąsków z lat 50-tych i 60-tych. Jak sam mówi nie lubi grać tego, co
wszyscy słyszeli po kilkadziesiąt razy, ale to, co większość słuchaczy usłyszy
po raz pierwszy i pewnie nie usłyszy już nigdy w radioodbiorniku. Pan Jacek
Ejsmond jest ekspertem od tego, aby wszystko zagrało tak jak należy, a jako
wybitny dziennikarz potrafi tak zagospodarować czas, żeby wszystkiego
było "akurat".
Ostatnio pewnym udogodnieniem dla redaktorów audycji jest strona internetowa
prowadzoną przez Łukasza Adamowskiego i autora tekstu. Prowadzą oni ją
całkowicie społecznie i jedyną nagrodą dla nich była możliwość osobistego
spotkania się z redaktorami "Radio Retro".
Uważam, iż usunięcie tego programu z ramówki Trójki poniesie konsekwencje w
postaci jeszcze większego obniżenia słuchalności stacji, gdyż niektórzy
słuchacze są zainteresowani tylko audycjami kulturalnymi, a likwidacja jeszcze
jednej będzie dużą stratą dla fanów oraz dla samej stacji.
Piotr Karólewski