niepoprawnypolitycznie
05.10.05, 23:47
Jeśli Platforma będzie szła po trupach to się zemści. Przypominam, że to PiS
wygrał wybory i pole manewru ma większe. Platforma zaś właśnie przepuszcza
kapitał zakładowy. Za dwa i pół tygodnia skończą się wybory i choćby Tusk
doznał wzdęcia razem z HGW i Komorowskim, to nic nie zmieni faktu, że to PiS
będzie miał premiera. Tych wszystkich chamskich ataków platformersów Kaczory
im nie zapomną (co mnie nie dziwi) więc szans na przełom coraz mniej. To
platforma będzie winna roztrwonieniu tego kapitału i potencjalnej nadziei na
zmiany. Lecz widać już pobieżnie, że platformie nie zależy na zmianach, tylko
na władzy - czyli Kwaśniewski pograł bardzo skutecznie i tusk ze swoimi
przybocznymi są wyjściem awaryjnym czerwonych.
W tym wszystkim PiS mnie zadziwia - zachowywali się b. łagodnie. W kampanii
parlamentarnej w zasadzie dyskusja z ich strony była wyłącznie merytoryczna
(3x15, program platformy). Jedynie Kurski wyciągał biografię Tuska (ale miał
do tego pełne pełne prawo, ponieważ Tusk wyszedł z hasłem "z zasadzmi" - więc
powinien miec jakieś zasady), i tylko przypominał fakty pomijane przez Tuska
w swoim nowym fałszym wizerunku.
Czrno to widzę, rząd nawet jeśli powstanie, to będzie przypominał małżeństwo
po drugiej rozprawie rozwodowej, które jednak postanowiło jeszcze się
wsstrzymać na chwilę. Rokita będzie robił przytyki PiSowi jako wicek (dopóki
go nie spuszczą z Platformy), Komorowski z HGW będą atakować właściwiw
nieustaająco, zwłaszcza, że wybory samorządowe blisko.
Zdziwię się jeżeli w tej sytuacji ustapią platfomie fotel marszałka Sejmu,
zwłaszcza tej gnidzie Komorowskiemu.
Ku mojemu xdziwieniu, to właśnie platformia grzebie szanse na przemiany w
Polsce, a nie PiS, czego można się było drzewiej spodziewać.