Dodaj do ulubionych

Marczewski: prawda prosto w oczy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 12:12
Tak jest, kino elitarne nigdy nie mieściło się w głównym nurcie kinematografii. I właśnie dlatego warto zastanawiać się czy należy je chronić. Jeśli stoi za nim coś istotnego trzeba je wspierać. Ale rozrywka? Czyjś biznes? Co mnie to obchodzi. Dlaczego mam się na to składać? Jeśli ten przemysł rządzi się własną, nieuchronną logiką, to niech rozwija się za własne (prywatne) pieniądze. Zgadzam się na wspieranie kina niezależnego i krytycznego, ale nie zgadzam się na wspomaganie przemysłu rozrywkowego. To zwyczajne świństwo wyciągać rękę po publiczny grosz tylko po to by to kino trwało.
Albo spójrzmy na to bez zbędnej hipokryzji. Kino nie jest sztuką, kino jest przemysłem. Reżyserzy i aktorzy to menagerowie i robotnicy wytwarzający określony produkt. Państwo w imieniu obywateli buduje ten przemysł licząc na przyszłe zyski. Zamiast więc opowiadać głupstwa o jakiejś więzi z widzem proszę przedstawić nam - obywatelom porządny biznes plan tej inwestycji. W jakim czasie się zwróci, ile dzięki niemu wpłynie pieniędzy do budżetu. I najważniejsze: na co te pieniądze zostaną przeznaczone (edukacja, służba zdrowia, pomoc socjalną, infrastruktura?).
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Marczewski: prawda prosto w oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 12:18
      i proszę nie szantażować nas sztuką skoro mówimy o przemyśle
    • Gość: gość Re: Marczewski: prawda prosto w oczy IP: *.adminpan.waw.pl 19.12.05, 13:57
      jeśli pan Marczewski zarzuca osobom,jeszcze poza układami,które chcą rozmawiać o
      nowym polskim kinie hipokryzję, to znaczy, że albo czuje się zagrożony, albo wie
      o instytucie coś, czego inni się nie dowiedzą, coś, czego broni w swoim imieniu.
      ciekawe ile to jest warte?
    • Gość: jan też Re: Marczewski: prawda prosto w oczy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.05, 18:05
      Odniosłem dokładnie to samo wrażenie. Ale pamiętajmy, że Marczewski nie jest
      juz młodym niezaleznym filmowecem. Teraz to Człowiek Układu. I zapomniał, jak
      to było, kiedy sam stawiał pierwsze kroki w zawodzie. Nieładnie Panie
      rezyserze. Cóż, nie od dziś wiadomo, ze punkt widzenia zalezy od punktu
      siedzenia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka