Dodaj do ulubionych

"Co z tym lisem ?"

16.01.06, 11:08
Co z tym byłym kandydatem na kandydata na prezia wszystkich ubekistańczyków ?

www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=758
Obserwuj wątek
    • Gość: toyayurek Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 12:20
      ostatni wątek z tym artykułem przetrwał na walczącym o wolność słowa na
      Białorusi i Kubie agorowym forum kilka godzin. Ciekawe jak szybko cenzorskie
      nożyce z Nowo-Mysiej zadziałają tym razem
      • ipn_bu_0777 Re: "Co z tym lisem ?" 16.01.06, 12:51
        No w sobote tak powycinali ze przez caly dzien nie miales dostepu do internetu ;)
    • Gość: cytaty Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 18:41
      Też W.Łysiak :

      "Najbardziej antypisowsko bojowy stał się Polsat, gdzie strategią informacyjną dyryguje redaktor Lis. Klęska PO (Lis wspomagał tę partię jak mógł, kładąc na szalę całą swą mniemaną wiarygodność) została chyba odebrana przezeń jako osobiste Waterloo, bo teraz pan oberredaktor zatracił wszelkie hamulce, niczym człowiek ciężko chory, i dlatego codzienne polsatowskie „Wydarzenia”, zwłaszcza te prowadzone przez serdeczną koleżankę pana Lisa, panią redaktor Smoktunowicz, osiągnęły już taki poziom antypisowskiej drastyczności, który jest bliski komizmu. Pan Solorz (szef Polsatu) zezwala na to, bo mając –– jak pamiętamy –– sześć czy siedem różnych paszportów, nie musi się bać żadnej władzy, ani tym bardziej żadnych samych swoich „służb”. Plotki, iż wkrótce nazwę Polsat będzie się pisało: PO–lsat, wydają się jednak mimo wszystko przedwczesne."
      • rafal100001 [...] 16.01.06, 21:10
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kaczy menel polsat - dobrze wiedziec :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.06, 22:58
        THX - to se zaczne ogladac - z tego co piszesz jedyna sensowna stacja
        • Gość: Gotterdammerung Re: polsat - dobrze wiedziec :) IP: *.chello.pl 16.01.06, 23:24
          stacja dla buraków i prostaczków których horyzonty myślowe wyznaczają kopniaki
          Chucka Norrisa i van Damma
        • Gość: shocking truth Re: polsat - dobrze wiedziec :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 23:44
          Gość portalu: kaczy menel napisał(a):

          > THX - to se zaczne ogladac - z tego co piszesz jedyna sensowna stacja

          Umiejętnośc czytania ze zrozumieniem nie jest zbyt powszechna.
    • tebe Re: "Co z tym lisem ?" 18.01.06, 11:40
      Tym razem "wilk" (buhaha) pisze o Toku? Nie, znowu o sobie. Dobrze, że napisał,
      bo przynajmniej wiem jak z tą komuną walczył.
      Precyzyjniej, słowami wilka groźnego:
      - "podpalałem moją „budę” podczas uroczystej akademii ku czci tzw. Rewolucji
      Październikowej."
      - "ja pisałem, oni cenzurowali tudzież co jakiś czas zakazywali mi druku, i tak
      to wesoło szło ku chwale ojczyzny oraz sztuki."
      - "sam główny ideolog partii, sekretarz KC Andrzej Werblan, uhonorował Łysiaka
      swym piórem w doktrynalnym organie PZPR „Nowe Drogi”, żądając, by zrobiono ze
      mną porządek"
      - "sam Kreml uhonorował reakcjonistę Łysiaka, składając przeciw książce tegoż
      protest dyplomatyczny, jedyny taki za czasów PRL–u".
      - "Weseliłem się też na ławie sądowej Warszawskiego Okręgu Wojskowego, w stanie
      wojennym, plus w rozlicznych innych miejscach tudzież okolicznościach. "

      No to niniejszym dziękuję wilczkowi za obalenie komuny.
      Panu Bogu natomiast dziękuję, że nie tylko takich "obalaczy" nam dał.
      Amen.
      • mak67 Re: "Co z tym lisem ?" 18.01.06, 12:05
        Po tobie TB to widać dobra komunistyczną szkołe (ciekawe kto cię tego nauczył
        bo jestes za młody aby pamietac tamte czasy.
        Według szkoły GW jak się niema argumentów to sie wysmiewa albo pisze nie na
        temat.Tak się składa, że bardzo dobrze znałem srodowisko opozycji i "opozycji"
        spod znaku twojego szefa i dobrze wiem kto co robił. Przyjmując nawet wkład
        twojego szefa (notabene całkowicie rozmieniony na drobne przez przyjaźni z
        komunistycznymi zbrodniarzami to ludzie tacy jak Herbert, Łysiak i wielu innych
        walczyli z komuną i ponosili z tego powodu poważne konsekwencje (np. zakaz
        publikacji, szlaban na paszport itp) Inni ponosili jeszcze gorsze konsekwencje
        (poczytaj sobie książkę Siedleckiej)
        Naśmiewanie się z tych ludzi jest niegodne i podłe. I tak wywalisz ten post ale
        moze się czegos nauczysz.
        • tebe Re: "Co z tym lisem ?" 18.01.06, 13:12
          Dlaczego miałbym wywalić, bo Ty byś tak zrobił? Nie przesadzajmy ;-)
          Łysiak też musiał mieć dobrą komunistyczną szkołę, bo - znajdziesz cytat wyżej
          - o Lisie też pisze nie na temat i kompletnie poniżej pasa (co ma czyjeś życie
          prywatne do rzeczy). Zresztą jakoś po 89 rzadko pisuje na temat co mnie dziwi.

          Mnie po prostu intryguje to jego kombatanctwo. Lepszym mnie nie przekonał, tym
          felietonem rozśmieszył ale chyba inaczej niż chciał.
          Co do paszportów: Włochy, Stany Zjednoczone, Francja - kto tam podróżował i
          wszystko opisywał w czasach komuny z bohaterów tego wątku?

          Pozdrawiam
          • prawicowy_z_wyboru Re: "Co z tym lisem ?" 19.01.06, 21:39
            trzeba przyznać
            że analiza pana Łysiaka
            co do antyPiSowści
            poszczególnych telewizji
            była trafna

            nie wiem może zasugerowałem
            się tym felietonem
            ale jak oglądam Wydarzenia
            i PiS-owi akurat coś nie wyjdzie
            to mam wrażenie jakby telewizor
            chciał mi eksplodować z radości

            jest dużo mniej radosny jak oglądam Fakty
            zupełnie się tonuje podczas Wiadomości

            Hm
            może to wina mojego telewizora
            a może to wina mojej subiektywnej oceny

            .......................................................................

            czytałem w ostatniej Gazecie Polskiej
            w felietonie pana Ziemkiewicza
            że Nowy Dzień to niewypał

            ubawiony amatorsko
            prawicowy_z_wyboru
            • Gość: toyayurek polszmat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 07:16
              Polszmat specjalizuje się w sądach ulicznych pod tytułem "co myślą o tym
              Polacy". Zwykle jest to mieszane, 5-6 osobowe towarzystwo lamentujące o tym do
              jakiej katastrofy doprowadza kraj PIS. Odnoszę nawet wrażenie że jedynym
              problemem moich współobywateli są przedwczesne wybory, kryzys sejmowy itp.:
              przez to nie mogą spać i wpadają w depresję. Ja mam niestety zupełnie inne
              problemy, inne problemy mają także otaczający mnie ludzie. Chciałbym się
              dowiedzieć gdzie są te obrazki kręcone, gdzie jest miejsce w Polsce, gdzie
              jedynym problemem ludzi są walki poltyczne na górze - chciałbym się przenieść
              do tej szczęśliwej krainy. Może ktoś zna adres tego miejsca, a może to tylko
              studio telewizyjne. Proszę o informację. Swoją drogą to ciekawe jakie to
              paszporty ma w kieszeni pan Solorz, czy jest tam również dokument z gwiazdą, w
              którego posiadaniu dziwnym trafem byli i nadal są najwięksi przekręciarze III
              RP i nie tylko
              • Gość: Czerwiec 14 Re: polszmat IP: *.iel.waw.pl 20.01.06, 08:27
                toyayurek napisał(a):
                >... Chciałbym się
                > dowiedzieć gdzie są te obrazki kręcone,...

                W sierpniu 1980 r. były puszczane (tylko w TVP, bo innych stacji nie było)
                podobne scenki: wówczas "łódzkie prządki" strasznie się martwiły strajkami w
                Gdańsku i Szczecinie, <że stoczniowcy strajkują, a tam na redzie (co ma
                stoczniowiec do redy - tego już nie tłumaczono) stoją statki z pomarańczami (z
                Kuby - zielonymi i włóknistymi), a im strajki w głowie, oni po prostu nie chcą
                pracować>. A później, już poza kamerą było pytanie "prządek": "którędy do
                kasy?". Dzisiaj prawdopodobnie jest tak samo, i w polszmacie i w tej drugiej tv
                - tubie PO-prawnej politycznie, chociaż pomarańcze są (-:, ale pytanie "którędy
                do kasy?" zawsze pozostaje aktualne.
                • Gość: toyayurek Re: polszmat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 08:31
                  pomarańcze firmy "jaffa"?
        • kropka Re: "Co z tym lisem ?" 21.01.06, 02:48
          Gdybyś dobrze znał srodowisko opozycji, to bys nie wymieniał Herberta i Łysiaka
          w jednym rzędzie. Łysiak wydawany na okragło w tysiącach egzemplarzy (nawet
          nieźle się czytało, trzeba przyznać) i Herbert czytany pod stołem z bibuły.
          Stary, co ty wiesz o opozycji...
          • Gość: blinda Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 07:48
            kropka napisała:
            > Stary, co ty wiesz o opozycji...
            ------------------------------------

            A coooo tyyy wieeeesz oooo Łysiaaaaaaaaaaku ????
            www.lysiak.chrzanik.com/
          • Gość: nadredaktor Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 08:04
            kropka napisała:
            > Stary, co ty wiesz o opozycji...

            Aaaa jaja popowiem tatak:
            co tyty wiesz oo ooopopopozycji ?

            archiwumnowa.w.interia.pl/8WaldemarLysiak.htm
            www.jerzyrobertnowak.com/ksiazki/czarny_leksykon.htm#Spis_treści:_
            • Gość: toyayurek polszmat szmatsalon kropka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 10:28
              niejaka "kropka" - kilka piętrej powyżej - podnosi krzyk przeciwko porównywaniu
              Łysiaka do Herberta. W kraju gdzie nadal nawet historycy boją się wspomnieć, że
              choćby Powstanie Styczniowe było przede wszystkim pruską prowokacją i kolejnym
              wykorzystaniem Polaków w antyrosyjskiej, krwawej hecy dla własnych celów,
              podziwiam Łysiaka, ze choćby w "Dobrym", "Lepszym" itd miał odwagę ukazać
              zbliżoną do rzeczywistej wizję historii. Choć przyznaję, że i mnie byłoby miło
              wierzyć w wizję dla szkół i młodzieży, że oto pewien elektryk, Adam i kilku
              innych zapewne miłych i odważnych facetów obaliło imperium. Wierząc w to
              odczuwałbym też przyjemnosć przy oglądaniu telenowel - co w sumie nie jest
              takie bezsensowne. Ja rzeczywiście nic nie wiem o opozycji, choć sądzę,
              że "kropka" wie też niewiele, a tak po stylu oceniam, że jest dosyć młodą
              osobą, znającą na piątkę szkolną, najnowszą historię. Nie mam nic przeciwko
              młodości i "kropka" nie powinna z tego powodu popadać w kompleksy. Lenin wszedł
              na drogę rewolucji mając lat 17. Stalin miał 15, tyle samo Ordżonikidze.
              Dzierżyński - 18. Swierdłowa aresztowano po raz pierwszy gdy był młodocianym
              idiotą w wieku lat 16. We wczesnej młodości zaczynali Kirow, Kujbyszew, Frunze
              itd. Wszystko więc "kropko" przed tobą, zwłaszcza, że lektura
              współczesnej "Młodej Gwardii" czyli GW, z pewnością będzie niezwykle pomocna
    • Gość: z Gdyni Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.chello.pl 20.01.06, 09:37
      Dzięki za linka. Łysiak dobrze opisał "salon"w ksiażce "SALON" właśnie.
      Ale a propo TOKFM.
      Ja włączam rano nazajutrz na chwilkę TOKFM i razem z żoną bawimy sie tymi
      spanikowanymi obrońcami "salonu". Razem z żona cieszymy sie że kaczyńscy są u
      władzy - 0 15 lat za późno ale zawsze. I ten spanikowany wczoraj Lis, ha, ha...
      W tym programidle "Co z tą Polską"... Początek programidło miało niezły jak i
      oglądalnosć... I niezły poziom trzymał Lisek. Teraz spada. Poziom i nerwy Lisowi
      puszczają... Myślę że porządni ludzie nie powinni przychodzic do tego programu
      po wczorajszym widowisku (19.01.2005). I ta "publika" za plecami
      Liska-chytruska, której się co chwila Lisek pyta, ha, ha, jak mu brak
      argumentów... Ale ubaw. I satysfakcja z rozwscieczonego Lisa, który grzmi "naród
      z tego nic nie rozumie" ha, ha... Naród ma inne zmartwienia niż Lis i ten cały
      salon (powinno sioe go określic inaczej, ale ta wypowiedż zniknęłaby z forum, a
      tak to parę godzin może pozostanie...).
    • Gość: knedel Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:30
      najlepszy był moment gdy Tusk zaczął się tłumaczyć dlaczego nie chciał zostać
      marszałkiem sejmu.przerwał mu Lis. dzisiaj nie byłoby tego całego ambarasu.
      naturalne pytanie zadają mu wyborcy ale nie as dziennikarstwa Lis. najgorszy
      program tego cyklu.senatora Kutza pominę bo to senator nieporozumienie.
      • Gość: jak Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.06, 16:13
        Zawsze uważałem Lis za karierowicza i koniunkturalistę ale za człowieka
        inteligentnego , dzis zaserwował jakiś dowcip o wannie Wassermane co tego
        przygłupa Żakowskiego rozbawiło tak że ledwie mówił ( ciekawe co na to p.Wanat-
        chyba go pogoniz roboty) POZION TEGO "DOWCIPU" BYŁ TAK DENNY ŻE AZ MNIE
        ZATKAŁO , to takie rzeczy bawią niedoszłego "prezia " hospody pomyłuj.
        • llukiz Re: "Co z tym lisem ?" 20.01.06, 16:42
          to już mógłbyś podać ten dowcip. Tylko smaka narobiłeś
          • Gość: jak Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.06, 16:55
            Sorry ale to była jakaś taka totalna głupota że nawet nie zdołałem
            wychwycić ;coś że gdzie mamy czegoś szukaś i puenta że w wanne Wassermana ,
            zupełny odlot, może ktoś z innych nieszczęśników którzy akurat pili sobie
            poranną kawkę zapamiętał.
          • Gość: jak Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.06, 17:01
            A tak wogóle to coraz częściej mam wrażenie że to jakieś towarzyskie spotkania
            kumpli , dziś X zaprosił Y do telewizji jutro Y , X-a do radia , poglądy tych
            panów są przewidywalne jak artykuły w Trybunie czy w GW i właściwie nie wiadomo
            po co to wszystko ( poza kasiorą oczywiście)
    • Gość: Karol Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 17:05
      Kiedyś, jeszcze w TVN, lubiłem programy Lisa. Dziś zmienił się
      diametralnie.Wczoraj , kiedy zaskoczyły go wyniki sondy sms-owej, nie pasujące
      mu do jego teorii, zatkało go trochę, potem stwierdził że sonda nie jest
      wiarygodna. A red Lis???
      • rafal100001 Re: "Co z tym lisem ?" 21.01.06, 12:54
        Co z tym lisem powtórzę to jeszcze raz tym razem ostrożniej może nie wykasują
        " a pies go ......"
        • wolff4 Re: "Co z tym lisem ?" 21.01.06, 15:25
          nie zapomnij o malych pieskach tez...
          • Gość: gentile Re: "Co z tym lisem ?" IP: 87.206.212.* 21.01.06, 16:05
            faktycznie "żart" był zgatunku śmiesznych inaczej. Infantylna radośc
            Zakowskiego wynikała głownie z "pointy" w której pojawia się legendarna wanna
            Wassermana. Jak niewiele trzeba tymm chłoptasiom do szczęścia. Swoją drogą
            przydałaby sie temu redaktorzynie ożywcza kąpiel z użyciem detergentów i
            płynów zmiekczajacych betonową konstrukcje jego światopogladu.

            Ostatnimi czasy zgadzam sie jednak z jednym twierdzeniem Żakowskiego
            powtarzanym w formie dżingla. Twierdzi tam mianowicie że jeżeli w gronie nad
            wyraz światłych komentatorów w jakiejś kwestii mają ten sam pogląd to na ogół
            jest to poglad błędny. Faktycznie ostatnio niepokojąco często się zgadzają, jak
            na egzekutywie PZPR
    • Gość: feret Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 11:02
      Wczoraj ogladalem wywiad z Jaroslawem Kaczynskim,a dzisiaj
      sluchalem "tokowania" czterech "wspanialych" i "bezstronnych" towarzyszy
      komentatorow to doszedlem do wniosku ze cokolwiek ktokolwiek nie powie to ci
      czterej "wspaniali" zawsze beda mieli racje i dobre samopoczucie oglupiajac
      ludzi.
      Czemu pan lis prowadzac wywiad z panem Kaczynskim ,[po lekkiej reprymedzie] byl
      dosc ukladny i prawie sie zgadzal z wywodami pana Kaczynskiego, a dzisiaj w
      czasie "tokowania" w gronie "bezstronnych" towarzyszy nazywa Kaczynskich
      nieodpowiedzialnymi gowniarzami.
      Panie Lis powinen pan zmienic nazwisko na bardziej adekwatne do panskej
      osobowosci np. Skunks
      • wolff4 Re: "Co z tym lisem ?" 27.01.06, 11:10
        Hehehe, ile razy trzeba wysluchac tych marnych propagandzistow typu T.Lis czy
        J.Zakowski zeby sie przekonac iz oni juz tak maja i na nic innego z ich strony
        juz liczyc nie mozna. Jak mawial George Orwell - ( w wersji soft )raz
        propagandzista, zawsze propagandzista....
      • Gość: roch Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 15:16
        zgadza się od dzisiaj to już nie LIS tylko SKUNKS.
        • Gość: toyayurek Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 15:46
          trzeba współczuć facetowi, za każdym razem powtarza, że z jakiegoś powodu
          zbiera mu się na wymioty, pewnie ma wrzody na żółądku, a może po prostu chleje
          za dużo drogich, ale jednak kolorowych napojów
          • Gość: jacuś Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.06, 15:56
            Język jakim posługuje się Lis przypomina język z portowej speluny lub kantyny.
            Syndrom Niesiołowskiego?
        • Gość: ech Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.aster.pl 27.01.06, 15:54
          Plotkarz, skarżypyta, walet żołędny, - dziwię się, że politycy PiS przyjmują
          zproszenia do jego programu. Stosuje taktykę wyciagania z rozmówcy jego
          poglądów, jest przy tym w miare układny, nastepnego dnia u Zakowskiego, opluwa
          gościa jak tylko sie da - oczywiscie rozmowca winien byc z PiS lub innej partii
          - nie dotyczy członkówq PO/SLD.
          Wczoraj zastosował swój ulubiony numer: prof.Staniszkis miała mu
          udzielić wywiadu, udzieliła/?/, coś powiedziała, ale nie chciała żeby to było
          publikowane, on nie powie, ale powie, oczywiscie prof. jest b.zawiedziona
          rządami PiS itp. duperele w wykonaniu gwiazdora poskiego dziennikarstwa co to
          był w USA.
          • Gość: toyayurek Re: "Co z tym lisem ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 19:48
            Był Witalis maści rudej,
            Niezbyt gruby, niezbyt chudy,
            Miał na prawym oku bielmo
            I był szelmą. Strasznym szelmą!
            Miał rozumu za dziesięciu,
            Toteż w każdym przedsięwzięciu
            Wprawiał w podziw swoim sprytem,
            Wyrobieniem znakomitym,
            Orientacją doskonałą
            I dowcipem, jakich mało!
            A miał w sobie tyle dumy,
            Jakby wszystkie zjadł rozumy.
            • Gość: Kubuś Re: "Co z tym lisem ?" skończy marnie jak w bajce! IP: *.gdynia.mm.pl 31.01.06, 19:33
              ......Jest na wschodzie miasto Łomża.
              Gdy na wschód się dalej zdąża,
              Las wyrasta na bezkresie,
              Ciemny wąwóz jest w tym lesie,
              W tym wąwozie lis miał jamę,
              A w tej jamie - dziwy same.

              Więc lusterko posrebrzane,
              Które z tego było znane,
              Że gdy czyhał ktoś na lisa,
              Powstawała na nim rysa.

              Prócz lusterka miał pudełko,
              Dokąd zajrzeć mógł przez szkiełko,
              By ustalić w sposób łatwy,
              Gdzie zimują kuropatwy
              Lub na skraju jakiej łączki
              Zabawiają się zajączki.

              Miał prócz tego srebrną misę
              Z ozdobami i napisem:
              "Misa lisa Witalisa."
              Zawsze pełna była misa
              I nic z niej nie ubywało,
              Choć Witalis jadł niemało.

              Miał ponadto złoty grzebień,
              Bowiem bardzo dbał o siebie,
              I grzebieniem tym starannie
              Czesał ogon nieustannie:
              Rozczesywał raz i wtóry
              Z góry na dół i do góry,
              I raz jeszcze, i na nowo
              Rozczesywał - daję słowo!
              Był Witalis rodem z Polski,
              Lecz kapelusz miał tyrolski,
              W którym było mu do twarzy,
              Choć wyglądał nieco starzej. .....

              Lis, co piatek, w radio tokfm opowiada dziwy wielkie i kusi radiosłuchaczy
              • Gość: Kubuś Koniec lisa IP: *.gdynia.mm.pl 31.01.06, 19:39
                ....Czeka wszystkich nas zagłada
                I jest na to jedna rada:
                Złapmy lisa lub zastrzelmy -
                Dość już rządów tego szelmy,
                Tego lisa Witalisa,
                Który soki z nas wysysa!

                Padły słowa: - Racja! Brawo!
                - Lis Witalis gwałci prawo!
                - Zniszczył wszystkich nas ze szczętem!
                - Precz! Precz z takim prezydentem!
                I uchwalił wiec zwierzęcy,
                Że nie ścierpi tego więcej,
                Że lis broił co niemiara,
                Więc go musi spotkać kara.

                Lis tymczasem do lusterka
                Niespokojnym okiem zerka;
                Nagle widzi - co to? Rysa!
                Strach obleciał Witalisa.
                A tu rysa rośnie, rośnie,
                Załamuje się ukośnie
                I lusterko całe łamie.
                A Witalis siedząc w jamie
                Zimny pot ociera z czoła.
                - Sprawa jednak niewesoła!

                machnął raz czy dwa ogonem,
                Po czym smutnie rzekł: - Skończone!
                Co użyłem, to użyłem,
                Dobrze jadłem, dobrze piłem,
                Za to teraz czas mi w drogę.
                Trudno. Zostać tu nie mogę!

                Zapakował parę waliz.
                I chciał umknąć lis Witalis.

                Zatrzymały go niedźwiedzie:
                - Po co śpieszyć się, sąsiedzie?
                Nie tak prędko, jeszcze chwilka,
                Wstąpić musisz wpierw do wilka,
                Wilk ma spraw do ciebie kilka.

                - Wilk zaprasza? Rzecz ciekawa!

                - Wilk cię wzywa w imię prawa!

                - Ani myślę. Nie chce mi się!
                - Mamy rozkaz Witalisie,
                Lepiej się nie stawiaj hardo,
                Bo dostaniesz halabardą.

                Tu lisowi ścierpła skóra.
                Widząc, że już nic nie wskóra,
                Ciężko westchnął, spuścił ogon
                I potulnie ruszył drogą.

                Wilk nań czekał w cieniu buka:
                Z prawej strony miał borsuka,
                Z lewej dzika. Nieco dalej
                Delegaci zwierząt stali.

                Lis zatrzymał się w pół drogi,
                Ale wilk, ogromnie srogi,
                Ryknął: - Bliżej! Ruszaj mi się!
                Kara cię nie minie, lisie!
                Brać go!

                Wzięły go dwa rysie,
                Ten za nogi, ów za głowę;
                Wilk zawołał więc: - Gotowe!
                Wtedy wyszły dwie łasiczki;
                Miała każda z nich nożyczki.
                Pochwyciły ogon lisa,
                Co jak ruda chmura zwisał,
                I do pracu się zabrały:
                Cięły, strzygły, przystrzygały,
                Odrzucały rude pęki,
                Podcinały puszek miękki
                Szybko, zwinnie, lecz ostrożnie.
                A lis wił się jak na rożnie,
                Jęczał, szlochał, zrozpaczony:
                - Taki ogon nad ogony
                Ostrzyc... zniszczyć! O zbrodniarze!
                Jakżeż teraz się pokażę?
                Jak pokażę się z ogonem
                Tak nikczemnie ostrzyżonym?!

                Rzeczywiście. Ogon lisa
                Zwisał jak pałeczka łysa,
                A wiart rudy puch rozwiewał
                I unosił ponad drzewa.

                Wypuściły lisa rysie,
                A wilk ryknął: - Wynoś mi się,
                Zmiataj, lisie Witalisie!

                Lis uciekał, gdzie pieprz rośnie.
                Raz zatrzymał się przy sośnie
                I usłyszał zawstydzony,
                Jak się z niego śmiały wrony,
                Kuny, susły, nawet jeże -
                Każdy ptak i każde zwierzę:

                - Taki ogon zamiast tyczki
                Mógłby być dla ogrodniczki!
                - Toż to sęk, nie żaden ogon!

                - Śmieszny widok, swoją drogą!

                - To ci ogon nad ogony!...

                Lis Witalis, ośmieszony,
                Wyszydzony, uciekł z lasu
                I już nikt od tego czasu
                Nie oglądał Witalisa -
                Nawet ja, com go opisał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka