Gość: Rafał IP: *.CNet2.Gawex.PL 27.01.06, 11:37 Całkowicie nie zgadzam się z autorem tego artykułu. Pan ten wyraźnie nie przepada za Mariah i nie zna wystarczająco dobrze jej twórczości. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: casper Re: Diwa z odzysku IP: *.jaracza.osiedla.net 29.01.06, 17:07 Zgadzam sie z Toba.Tan artykul jest calkowicie chybiony! Chocby ten fragment zapostowany : "Popowa publiczność wokalistki z lat 90. zestarzała się, a nowe pokolenie nie chciało słuchać ugładzonej muzyki nagrywanej według kanonów z poprzedniej dekady" Pan dziennikarz pisze to odnosnie m.in plyty Glitter, ktorej absolutnie nie mozna nazwac "ugladzona muzyka nagrywana wedlug kanonow z poprzedniej dekady"! Sorry ale ten pan chyba nigdy nie slyszal tej plyty skoro pisze takie bzdury! Glitter jest najbardziej hiphopowa i najoryginalniejsza plyta Mariah... Rowniez teza dziennikarza dlaczego nagle Mariah odniosla sukces jest nieprawdziwa. Tym powodem jest podobno dobor lepszych producentow i postawienie na hiphopowcow. Mariah pierwsza piosenke z Jermaine Dupri (producent wszystkich singli z The emancipation of Mimi) napisala dziesiec lat temu (Always be my babe z plyty Daydream z 1995 roku) i od tego czasu wspolpracuje z hiphopowcami (remix piosenki Fantasy rowniez z plyty Daydream zrobiony przez ODB uwazany za pierwsza w historii wspolprace wokalistki pop i hiphopowca) Jak juz pisalem o wiele bardziej hiphopowa plyta byl Glitter, ktory nie odniosl takiego sukcesu jak The emancipation of Mimi. Jermaine Dupri byl rowniez producentem piosenek na Charmabracelet, ktora rowniez nie okazala sie sukcesem komercyjnym. Jak wiec widac nie ma recepty na sukces, a tezy pana redaktora sa calkowicie chybione... Odpowiedz Link Zgłoś