Dodaj do ulubionych

Przedwczesny pogrzeb inteligencji

27.01.06, 20:42
No,no,
To wyglada na ekstra artykul
Obserwuj wątek
    • Gość: fafik_wielki Re: Przedwczesny pogrzeb inteligencji IP: *.netcontrol.pl 27.01.06, 21:29
      Muszę powiedzieć, że jak na artykuł prof. Jedlickiego, to jest to tekst całkiem sensowny. Tym bardziej, że artykuł prof. Skargi był dosyć durnym wyrazem frustracji - stąd polemika z nim nie jest specjalnie trudna, jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie.

      Dziwi mnie trochę ideologiczny dobór lektur "inteligenta". Skąd tam skrajnie szmatławy "Przegląd"? Dlaczego brak "Znaku"? Czy z powodu tego, że coraz dalej mu do środowiska "Wyborczej"? Podobnie sugestia, że jedyne co warto czytać w "Rzeczpospolitej", to "Plus-Minus" jest nieco śmieszna. Widać tu niestety chętkę, aby polski inteligent miał jedynie słuszne poglądy...
      • tad9 Inteligencja ograniczona 28.01.06, 18:18
        Gość portalu: fafik_wielki napisał(a):


        > Dziwi mnie trochę ideologiczny dobór lektur "inteligenta".

        A mnie wcale ten wybór nie dziwi. Właściwie równie dobrze autor mógł
        napisać "Czytujemy GW i starczy".





        Skąd tam skrajnie sz
        > matławy "Przegląd"? Dlaczego brak "Znaku"? Czy z powodu tego, że coraz dalej
        mu
        > do środowiska "Wyborczej"? Podobnie sugestia, że jedyne co warto czytać
        w "Rze
        > czpospolitej", to "Plus-Minus" jest nieco śmieszna. Widać tu niestety chętkę,
        a
        > by polski inteligent miał jedynie słuszne poglądy...

        To towarzystwo wyznaje zasadę "inteligencja to ja, i moi koledzy". Co co mnie,
        uważam się za kogoś, kto czytuje to, na co ma ochotę, nie kierując się
        ustalanymi przez taką czy inną koterię kryteriami tego, co powinien, a czego
        nie powinien czytywać inteligent. Czytuję tytuły o którch pisze Jedlicki, nie
        każdy numer danego pisma, ale jednak, czy czyni mnie to inteligentem? A jeśli
        dodam, że czytuję też "Arcana", "Frondę", "Szczerbiec", "Zadrę", "Zawsze
        Wierni", "Krytykę Polityczną", "Nasz Dziennik", "Najwyższy Czas", "Naszą
        Polskę" (też nie każdy numer), to czy znaczy to, że jestem "inteligentem" mniej
        czy bardziej od tych, którzy ograniczają się do zestawu podanego przez
        Jeslickiego?

        • bankbank Re: Inteligencja ograniczona,,,,,,(....) 29.01.06, 23:55
          a nie zdziwilo cie ze 'Mój Pies' nie zostal
          ujęty przez Jedlickiego????
          • dziadypl osobnik nazywanjacy sie "inteligentem" to maniak! 30.01.06, 13:17
            Jak można siebie, swoich znajomych nazywać "inteligentami"! - inteligencja to
            cecha umysłu. Można być inteligentnym ale nie inteligentem. Jeśli ktoś ma
            pretensje "intelektualne" to niech nazywa siebie erudytą. Większość tej
            tzw."inteligencji" to zwykli idioci, którzy siedzą na urzędniczych posadach,
            pierdzą w staołęk i nadymaja się: prz4emądrzałe i nadęte dziady.Ot, co! A to
            gadają o świecie co im podsunie michnik z jego platkarską gazetą wyvborczą i
            ogłosi w TV sekta libertyńska.
            • Gość: s Re: osobnik nazywanjacy sie "inteligentem" to man IP: *.bazapartner.pl 30.01.06, 13:55
              Owszem. To w większości chorzy osobnicy, zdziwaczali, z poczuciem mianiakalnej
              misji. Jak sobie w sobie coś uroja, to potem chca, aby inni wychodzili na
              przeciw ich majakom, a jak tego nie robią, to ich od barbarzyńców wyzywaja...
              Taki ichnik, kompletny cynik i moralne dno, który żyje w schizofrenicznych
              światach i myśli, że ludzie tego rozdwojenia jaźni nie widzą...
              apeluje do moralności a w zyciu codziennym po prostu magalomańska kanalia...
              • Gość: GIEDROWICZ Re: osobnik nazywanjacy sie "inteligentem" to man IP: *.chello.pl 03.02.06, 15:51
                Moto racyje profesorze – pikny żeśta artykuł wyrychtowali!! My biołoruskie
                chłopy pońszczyźniane tyż chcema się łemancypować - być yntelygentami.
                Bez „gozety”, nizbędnika „polityki” i dodatku o ksionżkach do „powszechnego” to
                my by byli jako te kocięta ślepe! My tyż do prowicowych pism ino dodatki
                cytomy, a te od karczmarza łot deski do deski! Bez takiej dajmy „więzi” to nam
                by się ino sznurek ostał – ynoczej niż to łonegdaj bywało... plebana jus się
                łot dawien ni słuchomy! Wy jak cóś powieta – nic dodać, nic ująć!!
                To ja jeszcze tylko powim, żem ja też ksionżkę napisoł – w widzie pijonym –
                „BESSA~LALA” ma tytuł i jom niniejszym polecam wszystkim (jeszcze) ni-
                yntelygentom. Łona, znaczy się ta moja powieść – „podejmuje próbę godzenia
                interesów kultury jarmarcznej i elitarnej”... toż dlatego i wasze rodykalne
                polemistki z „rys publiki” nie lubiom jej bardzo!! Ale nicierpliwi nie bądźta
                panie – choć ja wim, że jak głowa siwieje – to pupa szaleje. Bóg zapłać!!!

                PS ale żeśta zapomnieli dodać ino jeszcze co palita i pijeta w tej elycie??
                se tak dumam, że ino te łintermansy i tego, no, ballentajna pewnikiem?

                • Gość: proleta Re: osobnik nazywanjacy sie "inteligentem" to man IP: *.chello.pl 03.02.06, 18:45
                  to bardzo ciekawe rzeczywiście, co ma ta "elita" w jelitach - taka "cap__janka"
                  na przykład...
            • Gość: cammm Re: osobnik nazywanjacy sie "inteligentem" to man IP: *.acn.waw.pl 30.01.06, 15:07
              dziadypl napisał:

              > Jak można siebie, swoich znajomych nazywać "inteligentami"! - inteligencja to
              > cecha umysłu.

              W szkółce niedzielnej nie powiedzieli? No tak... tam się nie kształtuje inteligencji. Mylisz pozycję
              społeczną z, jak to określasz "cechą umysłu", stąd reszta bełkotliwego wywodu pozbawiona jest sensu.
              Dodatkowo dziwią te (prymitywne) inwektywy pod adresem GW. To na dobrą sprawę jedyne
              nowoczesne i światłe środowisko darowujące także takim ciemniakom jak ty, wolne FORUM wymiany
              myśli (lub inwektyw w przypadku indywiduów wyznania rydzyjkowego). Korzystasz, ale plujesz. Wot,
              polskawa moralność.
              • dziadypl W Polsce jedyna poważna gazeta to Rzeczpospolita! 30.01.06, 17:40
                wyborcza to na wpól brukowiec, a akolici wyborczej nazywający
                sie "inteligentami" to zwykle prymitywy i nieroby. Twoja wypowiedź o braku
                jakiegokolwiek poziomu dobitnie świadczy.
                Nigdzie indziej na świecie poza Europą Wschodnią nie ma ludzi nazywajacych
                się "inteligencją". Jest klasa wyższa /burżuazja/ klasa średnia i klasa ubogich.
                W Polsce typowy inteligent to nierób-urzędnik (na państwowym utrzymaniu)
                należący do klasy ubogich a potrafiący się tylko nadymać.
                • mbishop Re: W Polsce jedyna poważna gazeta to Rzeczpospol 03.02.06, 15:52
                  dziadypl napisał:

                  > wyborcza to na wpól brukowiec, a akolici wyborczej nazywający
                  > sie "inteligentami" to zwykle prymitywy i nieroby.

                  Jak to jest, że formowicze z kręgów RM umieją w dyskusji używać wyłącznie inwektyw?

                  Twoja wypowiedź o braku
                  > jakiegokolwiek poziomu dobitnie świadczy.
                  > Nigdzie indziej na świecie poza Europą Wschodnią nie ma ludzi nazywajacych
                  > się "inteligencją". Jest klasa wyższa /burżuazja/ klasa średnia i klasa ubogich
                  > .

                  Nieprawda. Na całym świecie jest coś takiego jak ludzie wolnych zawodów,
                  artyści, naukowcy, myśliciele.
                  Klasy o których mówisz to podział czysto ekonomiczny.

                  > W Polsce typowy inteligent to nierób-urzędnik (na państwowym utrzymaniu)
                  > należący do klasy ubogich a potrafiący się tylko nadymać.

                  Skąd pomysł, że inteligencja rekrutuje się wśród urzędników?
            • szwabacha do dziadypl 03.02.06, 18:12
              pijesz od rana? co ty za bzdury wypisujesz, masz kompleksy czy jak? nie pij
              rano. to naprawdę szkodzi.
        • Gość: Mar Re: Inteligencja ograniczona IP: *.pl 03.02.06, 13:30
          Jeżeli to się czyta ,to można być ćwierćinteligentem :)
          Najlepsze zdanko : Czasami dodatkowo "Rzeczpospolitą" , he he he

          Powiedz mi, co czytasz, a powiem ci, kim jesteś. Czytamy "Gazetę Wyborczą",
          "Politykę" i "Tygodnik Powszechny". Czasami dodatkowo "Rzeczpospolitą"
          (zwłaszcza sobotni Plus-Minus), czasami "Przekrój" albo lewicowy "Przegląd", z
          miesięczników staramy się przeglądać (bo na porządne czytanie czasu już nie
          starcza) "Zeszyty Literackie", "Res Publikę Nową", "Przegląd Polityczny",
          "Więź". Zdarza nam się do tych czasopism coś posyłać. To więc jest nasza ideowa
          tożsamość, nasza definicja.
      • praptak Nie o tym jest artykuł 03.02.06, 12:21
        > Dziwi mnie trochę ideologiczny dobór lektur "inteligenta". Skąd tam skrajnie sz
        > matławy "Przegląd"? Dlaczego brak "Znaku"? Czy z powodu tego, że coraz dalej mu
        > do środowiska "Wyborczej"? Podobnie sugestia, że jedyne co warto czytać w "Rze
        > czpospolitej", to "Plus-Minus" jest nieco śmieszna. Widać tu niestety chętkę, a
        > by polski inteligent miał jedynie słuszne poglądy...

        Zupełnie nie o tym jest ten artykuł. Przecież przez całą pierwszą część autor
        wspiera tezę, że inteligencja to grupa dużo większa niż opisany w drugiej części
        inteligent czytający GW, Przegląd itp. Zwracam uwagę na poniższe cytaty:

        'Inteligencja polska jak każda inna dzieliła się i dzieli na różne odłamy
        ideowe, od prawa do lewa (nie mówiąc o tych jej środowiskach, które nie
        interesują się w ogóle życiem publicznym i nie mają utrwalonych przekonań,
        głosują kapryśnie albo nie głosują wcale). Inteligenci, nieraz z tytułami
        profesorskimi, zasilają gremia przywódcze prawie wszystkich partii, bo inaczej
        być dzisiaj nie może.'

        'My, inteligencja - jak chce Barbara Skarga? Właśnie nie bardzo, bo "oni" to
        także inteligencja.'
        • gaika Re: Nie o tym jest artykuł 03.02.06, 17:43
          Dzięki Praptaku, bo już myślałam, ze czytałam inny tekst niż reszta.
    • Gość: as200 Re: kiedy ukazuje się intelektualny artykuł... :) IP: *.twcny.res.rr.com 28.01.06, 05:56
      Czy polska inteligencja stanowi wystarczajaca mase krytyczna aby moc prowadzic
      dzialania na miare potrzeb dzisiejszego panstwa europejskiego ?
      Czy jest dosc inteligentow ?
      Wydaje sie ze nie.
      Mamy wybitne jednostki, pewne grono ludzi zdolnych do zrobienia i napisania tu i
      owdzie madrych rzeczy, ale ...
      Jest cala lista rzeczy, ktorych nie potrafimy i zostajemy w tyle - nie warto ich
      wymieniac, bo gazety sa pelne brakujacych drog, niepowstalych fabryk,
      emigrujacych specjalistow, brakujacych inicjatyw, brakow w nauce, edukacji i
      badaniach itp - widomo.
      Inteligencja bierze sie z tradycji mieszczanskich, rzemieslniczych, handlowych,
      finansowych - a Polska byla krajem rolniczym.
      Miast bylo stosunkowo malo, przemyslu nie bylo.
      Panstwo ziemian upadlo, zostalo chlopstwo panszczyzniane z jego mentalnoscia -
      dosc trwala.
      Powstajaca inteligencja wciaz byla zajeta przy spiskach i powstaniach - ginac i
      emigrujac pokolenie za pokoleniem - uporczywie trzymajac sie idei walki
      przemoca - nie praca i budowaniem.
      Jest w tym logika - bo co zostaje slabemu - ostatna mozliwosc to bunt i walka.
      Rezultatem jest zrujnowany kraj (porownaj Prahe z Warszawa) z mala iloscia
      inteligencji.
      Nowa inteligencja wciaz powstaje - ale wyksztalcenie to tylko pierwszy krok -
      tradycje i relacje buduja sie dluzej.
      A wiec - mamy inteligencje - ale czy dosc - sadzac po rezultatach nie dosc.
      Daloby sie sciagnac ludzi z emigracji - jak w okresie miedzywojennym - ale tego
      nie widac ......
      • Gość: ktos Re: kiedy ukazuje się intelektualny artykuł... :) IP: *.cm-upc.chello.se 29.01.06, 00:31
        as200, nareszcie madra wypowiedz. Wyksztalcenie to nie wszystko, brakuje
        ttradycji, a te ktore sie na sile holduje, to jest wlasnie spiskowanie,
        powstania i bezmyslna smierc, oglupiajacy romantyzm, zamiast madrego i
        dalekowzrocznego pozytywizmu czyli cierpliwej, konsekwentnej pracy u podstaw.
      • Gość: ynt Re: kiedy ukazuje się intelektualny artykuł... :) IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 12:58
        > Nowa inteligencja wciaz powstaje - ale wyksztalcenie to tylko pierwszy krok -
        > tradycje i relacje buduja sie dluzej.

        Nie do konca sie zgadzam - mysle, ze od tradycji wazniejsze sa wartosci "inteligenckie". Oczywiscie, tradycja ksztaltuje postawe szacunku wobec tychze wartosci, ale nie jest ich warunkiem koniecznym.
        Wazne jest zeby wartosci "inteligenckie" byly cenione w debacie publicznej. A z tym jest slabiutko. W mediach kroluja rozne odmiany glupoty, szkola jest niedoinwestowana - panuje negatywna selekcja do zawodu etc. To wszystko bardziej mnie niepokoi niz to, ze wymarla pewna wartosciowa czesc naszego narodu...

    • Gość: cookies Re: kiedy ukazuje się intelektualny artykuł... :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.06, 08:53
      Dyskusje na temat współczesnej inteligencji są najczesciej jałowe. Mamy XXI w.
      i inne juz społeczeństwo. Czasy się zmieniły i zmieniła się sama inteligencja
      i rzecz-nie w okresleniu- ale w wartosciach ,jakie w sobie posiada.A "na oko"
      posiada niewiele.Gdyby zdjąć całą historyczną otoczkę pozostałoby niewiele.
      • Gość: arek Re: kiedy ukazuje się intelektualny artykuł... :) IP: *.szczecin.mm.pl 28.01.06, 11:58
        dlaczego wg Ciebie "na oko" inteligencja nie posiada wielkiego zasobu wartości?
        jakich wartości? i kto je posiada?
        • maria-anna Re: kiedy ukazuje się intelektualny artykuł... :) 28.01.06, 13:12
          Jak zmierzyć wartość współczesnego inteligenta? Wykształceniem? Posiadanymi
          dobrami? Zasobnością domu? To nie jest teraz ważne. Czy ktoś mnie nazwie
          inteligentem,że przeczytam i zrozumiem artykuł z GW? Aktualnie,coraz częściej
          mówi się o rozwarstwieniu społ.pod względem ekonomicznym i budowaniu średniej
          klasy o znaczącym potencjale ekonomicznym i intektualistach,którzy tworzą pewną
          wizję przyszłości.Nie wspominam o kosmopolityżmie,który nie jest tylko
          encyklopedycznym zwrotem,ale staje się faktem.
    • Gość: dziwo Re: Przedwczesny pogrzeb inteligencji IP: *.aster.pl 28.01.06, 18:48
      Cztery lata temu umarł cichutko miesięcznik PAN "Nauka i Przyszłość". Pisał o
      polskiej nauce. Nauka to chyba też dla inteligencji, czy raczej się mylę? Teraz
      zdycha w samotności miesięcznik "Sprawy Nauki" dawnego KBN i nikogo to nie
      obbchodzi. Ostatnie tchnienia wydaje "Przegląd Techniczny", najstarsze pismo
      inteligencji technicznej w Polsce. W TVP o polskiej nauce ani jednego, stałego
      zauważalnego programu od lat. Podpieramy się Discovery gdzie o polskich
      osiągnięciach zero wiadomości. Inteligencja na ten temat milczy. Jeśli nie
      rozumie co się dzieje nie jest inteligencją. Jeśli milczy to jej nie ma...
    • Gość: black Re: Przedwczesny pogrzeb inteligencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 12:59
      bracia Kuscy są przykładem upadku polskiej inteligencji i pogrzeb ich
      inteligencji wcale nie jest przedwczesny, tylko zbiegł się w czasie.
    • Gość: D NO CÓŻ kolejny RóżOWY ANTYPOLONISTA.. IP: *.bazapartner.pl 29.01.06, 20:40
      nie jest mu po ludzku głupio z powodu tego ideologicznego bicia piany? to jakies
      bredzenie na granicy autyzmu charakterystyczne dla ludzi żyjących w wieży z
      ko0ści słoniowej... Poza tym odnosi się wrażenie, że myślą, iz jak coś napiszą,
      to ich prywatne radzenie sobie z rzeczywistościa ludzie wezmą za diagnozę sytuacji.
      A Wyborcza daje pewnie jakieś napiwki, co by pan Jedlicki mówgł dalej pisać....
      • bankbank Re: NO CÓŻ kolejny RóżOWY ANTYPOLONISTA.????? 29.01.06, 23:49
        > nie jest mu po ludzku głupio z powodu tego ideologicznego bicia piany? to
        jakie
        > s
        > bredzenie na granicy autyzmu charakterystyczne dla ludzi żyjących w wieży z
        > ko0ści
        Drogi D...
        a o co tobie z kolei chodzi???
        powielasz schemat zrzedzacych..
        piszesz> to ich prywatne radzenie sobie z rzeczywistościa ludzie wezmą za
        diagnozę sytua
        > cji.
        Bo co Bo niby mamy problem
        bo rosnie liczba ludzi wyksztalconych w kraju??
        Bo problem mamy iz nie udalo nam sie nadrobic 50 lub 150 lat
        drobnych niepowodzen w lat 15??
        Bo najlepiej bybylo gdyby wszyscy na wypadek wszelki
        zrzedzili i nie wychylali sie ze swoim sukcesem lub bron Boze optymizmem..??
        ludzie obudzcie sie i wezcie sie do roboty,
        dla przykladu,
        juz z 10 lat temu zastanawialy mnie statystyki
        mowiace iz przecietny polski uczen opanowuje plynnie jezyk
        w 6 lat zas uczacy sie go regularnie uczen amerykanski w 2..
    • pjpb Re: Przedwczesny pogrzeb inteligencji 30.01.06, 15:35
      'polska inteligencja' to zbiorowisko ludzi zapatrzonych w siebie i swoja wizje
      przeszlosci. niezdolna do wybiegania umyslem w przyszlosc, ani wrecz do
      zmierzenia sie z faktami z przeszlosci. 'ludzie idei' umieli bronic swej
      niezaleznosci od systemu bariera swego idealizmu - kiedy system upadl tenze
      idealizm jest bariera odgradzajaca ich od rzeczywistosci. tak rozumiana
      inteligencja traci w polsce na znaczeniu [wypowiedzi programowe sa coraz
      skrzetniej ignorowane] - rzeczywistosc jest coraz kolorowsza i fakty
      atrakcyjniejsze aby krzewic bezkrytyczny kult jednostek i ich wizji przeszlosci.
    • Gość: bomba Re: Przedwczesny pogrzeb inteligencji IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.01.06, 15:21
      pogrzeb polskiej inteligencji odbył się w latach 1939-1956 , i jakoś nigdy
      potem nie udłąo jej się zmartwychwstać, o byciu inteligentem , nie świadczył
      moim zdaniem poziom wykształceniaj edynie ale pewna postawa wobec świata,
      niemodna dzisiaj , postaw otwarcia na wspólne dobro realizowane poprzez kulturę
      czy państwo.Na pewno na podstawie tego co się czyta można okreśłać
      przynależność do jakiegoś salonu a nie do inteligencji
      • witaschek artykul Jedlickiego 02.02.06, 04:32
        ach! oh! my byli komunisci! ach! Oh! Tylko my posiadamy rozum. Ach! Oh!
        • Gość: barbara444 tylko zydokomuna to inteligenci IP: *.roadrunner.nf.net 03.02.06, 12:30
          zawsze im we lbach spory i rzeczy ktore nikigo nie interesuja.
          Kiedy Adas byl w stalinowskim "Klubie Poszukiwaczy Sprzecznosci" tez to poza nim
          i kumplami nikogo nie interesowalo.
          Do dzis uwaza sie za pana i wladce dusz a poniewaz daja mu pieniadze syjonisci
          zza granicy wiec kaze pisac takie artykuly.
          • Gość: danny GW powinna przeprosić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 13:10
            ..za komunizm, a dopiero potem pytać dlaczego nie mamy prawdziwej inteligiencji.
            • soulworm co ty bredzisz, czlowieku.... 03.02.06, 13:18

          • soulworm pani barbaro, czas do grobu... dzieci na... 03.02.06, 13:18
            mieszkanie czekaja.
    • Gość: doktorant TRANSFORMACJA USTROJOWA ZABILA INTELIGENCJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 13:57
      Ten fragment oddaje to w pelni:

      "Dziś są przejmowane przez profesjonalnych polityków [oj, prawda! - J.J.],
      przedsiębiorców, menedżerów, ekspertów i kreatorów [?]. Nie chcą się z tym
      pogodzić, więc swoich zmienników uważają za oszustów, cwaniaków i uzurpatorów.
      A skoro to są właśnie ludzie sukcesu w III Rzeczypospolitej, to te sukcesy
      stają się w inteligenckich oczach podejrzane i wątpliwe"

      Caly problem polega na tym, ze w latach 90-tych "ludzmi sukcesu" stali sie
      WLASNIE oszusci, cwaniacy i uzurpatorzy. Biznesy porobili partyjni
      karierowicze, esbecy i milicjanci, a wiec najgorsza PRL-owska holota.
      Wsrod "ludzi sukcesu" na palcach mozna policzyc ludzi, ktorzy sukces ten
      odniesli dzieki swej uczciwej pracy i pomyslowosci. Gdyby w latach 90-tych
      bylby naprawde wolny rynek i egzekwowano by prawo, ludzmi sukcesu byliby
      inteligenci, a nie bolszewicka swolocz. I dzisiaj mielibysmy rozwiniety
      przemysl nowoczesnych technologii, male bezrobocie i dobrobyt. A w tej chwili
      inteligencja bieduje lub ucieka za granice. Przedsiebiorcami dzisiaj sa ludzie,
      ktorzy nigdy nie uznawali wiedzy i nauki za cos przydatnego - efekty widac.
      Poza tym swolocz te cechuje skrajna pazernosc (pracownikowi dam 800 zl/mc, sam
      zarobie 20 000, bo przeciez mi sie nalezy, a pracownik to g...). Przy takim
      podejsciu mamy bezrobocie (sztuczne i czesciowo fikcyjne), a ludzie uciekaja za
      granice. Juz teraz przedsiebiorcy maja problemy ze znalezieniem pracownikow.
      Ale holocie tej nie przyjdzie do glowy, ze nalezy podniesc place i zaczac
      pracownika szanowac. To dla nich niewyobrazalne. Domagaja sie otworzenia rynku
      pracy dla ludzi zza wschodniej granicy i standardowa juz mantra nt. ZUSu i
      podatkow. No coz... gdyby to inteligencja byla biznesmenami, mielibysmy
      cywilizacje, a tak mamy trzeci swiat.
      • alterpars Inteligencja polska jest na emigracji 03.02.06, 19:28
        "Dobrze byloby tu zostac. ale w Polsce tepej, mentalnie cofnietej bez
        przyszlosci-to jest trudne"
        S. Mrozek 2006
        Dobrej zabawy pod rzadami Leppera...
        • Gość: EDEK Re: Inteligencja polska jest na emigracji IP: *.chello.pl 03.02.06, 21:34
          dziękujemy ci za życzenia mc johnson, ale co do mrożka to chyba może się już o
          nic nie martwić jakoś tak specjalnie - w jego przypadku byłoby wyczynem w ogóle
          pozostać dłużej jeszcze na ziemii... sam powiedział, że wybiera się dość
          daleko - tam podobno jest idealnie :o)
      • magdolot Re: TRANSFORMACJA USTROJOWA ZABILA INTELIGENCJE 03.02.06, 20:54
        Słabe rozumowanie, jak na doktoranta.
        Mój małżon, choćby go błagano na klęczkach, w życiu nie zostałby menago ani
        biznesmanem... właśnie dlatego, że jest naukowcem- badaczem.

        > standardowa mantra nt. ZUSu i podatków
        Załóż przedsiębiorstwo i sam sprawdź.

        > Caly problem polega na tym, ze w latach 90-tych "ludzmi sukcesu" stali sie
        > WLASNIE oszusci, cwaniacy i uzurpatorzy. Biznesy porobili partyjni
        > karierowicze, esbecy i milicjanci, a wiec najgorsza PRL-owska holota.


        Według mnie pies jest pogrzebany pod innym adresem. Obejrzyj sobie zmiany w
        systemie oświaty. Widzisz system?! Ja nie dostrzegam. Kosmetyka w burdelu z
        dodatkiem ideolo - to mamy zamiast systemu. W oświacie zostało socjalistyczne
        pranie mózgu i wytwarzanie konformistów od sztancy, tylko teraz pierze się
        mózgi w drugą stronę i wytwarza inny rodzaj konformistów. Ja nie miałam w
        elementarzu czytanek o dobrym wujciu Leninie, którego wszyscy kochamy. Moje
        dziecko w książce NZ do II klasy miało czytankę o tym, jak WSZYSTKIE dzieci
        kochają Ojca Świętego i marzą o przystąpieniu do komunii. Bogato zilustrowaną
        miłosnymi listami tychże dzieci. Teraz będziemy się maturyzować z ideolo
        jeszcze i wliczać ideolo do średniej ocen. Państwo ładuje w katolickie
        uczelnie, produkujące katolicką "naukę" której metodologią jest czerpanie z
        pism papieskich. Powodzenia w XXI wieku, nauko polska!

        Podług obecnie rządzących, oświeceniowe ideały, to "cywilizacja śmierci".
        Trudno się spodziewać, żeby zadbali o oświatę i łożyli na naukę ochoczo. Nikt
        nie podcina gałęzi na której siedzi.

        Obecny klimat nie sprzyja myśleniu. Po prostu: myśleniu. Teraz myślenie musi
        być po linii. W modzie czerwone mordy w korytach, a takich jak ja nazywa
        się /patrz wyżej/ "różowymi antypolonistami" lub po prostu "lewactwem".
    • Gość: ynt Re: Przedwczesny pogrzeb inteligencji IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 12:49
      Na pewno zanika inteligencja w typie PRL-owskim, wychowana na okruchach wiedzy, odizolowana od swiata. (Urodzona zbyt wczesnie.)
      Dzisiaj ludzi, których mozna by nazwac inteligencja, cechuje pluralizm, duzo wiekszy, niz inteligencje PRL-owska. Trudniej byc moze znalezc wspolny mianownik, byc moze dlatego starsi ludzie, o nie tak elastycznym umysle, ida na latwizne i poprzestaja na stwierdzeniu ze nic nie zastepuje PRL-owskich formacji spoleczno-kulturowych.

      (dr n.hum.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka