joanna0001000
15.03.06, 21:33
Zdumiała mnie wypowiedź Anny Laszuk, która stwierdziła, że Jarosław Kaczyński
prześcignął nawet Andrzeja Lepera w obrażaniu Leszka Balcerowicza.
Dotychczs sądziłam, że dociekanie prawdy, ustalanie jej, nie jest dla nikogo
obrazą. Tym bardziej, że są zaangażowane w to osoby wybrane w demokratycznych
wyborach.Ale może Pani Laszuk nie ufa demokracji,wszystko na to wskazuje.
Pewnie, gdyby wygrała wybory Platforma Obywatelska, miałaby stuprocentowe
zaufanie do demokracji.
Jej przegląd prasy ma szczególny charakter, nie zawsze w dobrym tonie.
Osiągnęła "szczyt doskonałości", gdy kiedyś wyśmiewając się mówiła
"o jednojajowej republice".
Wówczas zastanowiło mnie, jak to się stało, że ta kobieta pracuje w radio.
Przedstawiając artykuły prasowe wyśmiewa polityków, udaje, że się krztusi ze
śmiechu.
Reasumując, wydaje mi się, że to właśnie z tych względów pani Laszuk nie
jest osobą kompetentną do wystawiania politykom świadectwa moralności ani
też mogącą oceniać ich walory intelektualne.