Dodaj do ulubionych

Nie pytaj, skąd to zło

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 21:19
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: lord word naprawdę? IP: *.acn.waw.pl 06.09.06, 22:08
      A ja jestem pewien że rzadko się myjesz.
    • Gość: kika Nie pytaj, skąd to zło IP: *.chello.pl 06.09.06, 23:15
      najlepszy polski film od czasu dlugu, no i moze komornika. taka robota to u nas
      prawdziwa rzadkosc.
    • wirusx "Wesele" Smażowskiego 07.09.06, 00:42
      to także dobry film z ostatnich lat. w przeciwieństwie do
      przechwalonnych "Pręg" Piekorzówny...
    • Gość: XL Nie pytaj, skąd to zło IP: *.aster.pl 07.09.06, 07:26
      Piekorzówna - ulubiona studentka Zanussiego! Tak być musiało.
    • Gość: marek Nie pytaj, skąd to zło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 07:34
      Moze recenzja pozytywna, tylko czemu TS omawia tak szczegolowo akcje filmu?
      Nieladne zachowanie wobec potencjalnych widzow.
    • Gość: Anka o recenzji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 09:56
      Niestety recenzje coraz czesciej myla sie krytykom ze streszczeniem. W GW to
      czesta niestety przypadlosc.
    • Gość: yuss Nie pytaj, skąd to zło IP: *.ifd.uni.wroc.pl 07.09.06, 09:58
      Nie widzialem filmu, nie wierze jednak temu komentarzowi. "Wina nie musi ciążyć
      na nas w nieskończoność. O przyszłym losie nie musi decydować splot zła, w jakie
      dotąd byliśmy uwikłani. To, co się stało, może zostać odkupione. W sferze
      etycznej można dokonać zmiany wstecz." To sa idealistyczne bzdury. Niestety, sa
      sytuacje nieodwracalne etycznie: aborcja, zdrada, gwalt, zabojstwo. Jak to moze
      byc odkupione? Gdzie tu jest ta sfera wolnosci od zla, do ktorej mozna, wedlug
      tego naiwnego komentatora, uciec ? Recepty filmowe sa uluda, jak film.
    • Gość: Paulina Nie pytaj, skąd to zło IP: 217.8.186.* 07.09.06, 11:09
      Z tego co wiem, reżyserami filmu są Krzysztof Karuze i Joanna Kos- Krauze. Może
      ładnie byłoby nie mówić więc o tym filmie jako filmie (tylko) Krauzego.
    • Gość: sebastcure Nie pytaj, skąd to zło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 11:41
      A mnie się wydaję, że to świetny film. A żenujące są wypowiedzi, które
      jednoznacznie krytykują film, w gruncie rzeczy, bez żadnych przekonywujących,
      poważnych argumentów. Czyżby dla zasady? Dług był naprawdę dobrym filmem, a w
      kontekście, powiedzmy, "kina faktu", wręcz rewelacyjny. Oczywiście, każdy ma
      prawo ocenic wg swoich oczekiwań i wrażeń, ale wybiegać w przód, zanim się film
      obejrzało, to już zdecydowanie paranoja i przesada.
    • Gość: amator Nie pytaj, skąd to zło IP: *.ztpnet.pl 07.09.06, 12:18
      Tego filmu nie widziałem ale nie zgadzam się, że wspomniane przez kogoś Pręgi
      są złym filmem. Tyle.
      www.takagaleria.com.pl/
    • Gość: gosc Nie pytaj, skąd to zło IP: 80.169.3.* 07.09.06, 16:03
      sam jestes zenada a filmow krauzego to ty chyba nie ogladales a jesli tak to
      nie masz pojecia o filmie...
    • no-no Nie pytaj, skąd to zło 07.09.06, 16:20
      co do recenzji - mnie np. drażni wyraźna u sobolewskiego skłonność do wątpliwej
      metafizyki (np. ciagłe nawiazania do "odwiecznej walki dobra ze złem"
      pojmowanych jako jakieś byty pozaludzkie), albo doszukiwanie się trochę na siłę
      motywów harmonii, soildarności i zgody tam, gdzie jest konflikt, sprzeczność,
      walka - ale akurat tutaj w zasadzie się pohamował.

      w ogóle to, co dotychczas o tym filmie przeczytałem jest b. obiecujące. ufam
      krauzemu i spodziewam się kawałka dobrego kina.

      najciekawsze w tym wszystkim jest dla mnie jeszcze co innego: sama metoda
      twórcza obojga reżyserów - o czym jest trochę w tym wywiadzie, też w materiale
      w "stołecznej", a parę tygodni temu również w "polityce". bardzo fajne jest to
      dążenie do wciągnięcia aktorów to współtworzenia filmu, wspólny twórczy namysł,
      głębokie emocjonalne i intelektualne zaangażowanie każdego we wspólną pracę.

      okazuje się, że nawet w warunkach pełnej komercjalizacji kina i skrajnego
      podziału pracy aktor może być wciąż czyms więcej niż tylko najemnym odtwórcą
      wycinkowego zadania, że może objąć i współtworzyć całość.

      inna rzecz, czy - i w sumie dlaczego - w biegu między planem jednej telenoweli
      a drugiej cos takiego się przeciętnemu aktorowi opłaca, czy i jaką ma dla niego
      wartość.

      reżyserka mowi, że wyjątkowość takiej formy współpracy we współczesnym
      szołbiznesie to nie kwestia pieniędzy, tylko mentalności. ale to chyba trudno
      oddzielić.
    • Gość: aga Nie pytaj, skąd to zło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 23:30
      Dobry wieczor, jestem dzis swiezo po przedpremierze, moje zdanie jest takie w
      tym filmie jest krotochwila z kazego z naszych zyc, naszych, mysle o
      nas ,,mlodych " w zwiazkach albo juz nie, po trzydziesctce , ktorzy borykalismy
      sie z niejednym z tych problemow, ktore rezyser podkresla tak ,,subtelnie'" w
      swoim filmie. Naleze do bardzo wrazliwych odbiorcow, dlatego na mnie ten film
      wywarl ogromne wrazenie. Polecam go przedze wszystkim ze wzgl na rozpoznawanie
      i ocene oraz studium relacji miedzyludzkich. A wlasciwie relacji ludzi bardzo
      bliskich, a przynajmniej ktorzy powinni byc sobie bliscy, tj maz, tasciowa,
      przyjaciolki....polecam goraco....
    • alexanderson Nie pytaj, skąd to zło 08.09.06, 11:19
      aga napisała:
      >w tym filmie jest krotochwila z kazego z naszych zyc, naszych, mysle o
      nas ,,mlodych " w zwiazkach albo juz nie, po trzydziesctce , ktorzy borykalismy
      sie z niejednym z tych problemow.

      A tak po polsku? I czy na pewno wiesz, co to jest "krotochwila"?
    • Gość: realista Pseudoproblemy pseudofilmowców IP: *.aster.pl 08.09.06, 11:27
      Jakby ci panstwo pokazani w filmie nie byli głupkami - życiowymi nieudacznikami
      i nie kupowali nieruchomości na którą ich nie stać (skoro muszą się zadłużać po
      uszy), to nie mieliby tych problemów.
      Krauze już się rozczulał nad sprawcami samosądu (w normalnym kraju, np,. w USA,
      bohaterów "Długu" czekałoby krzesło elektryczne i tyle), teraz rozczula się nad
      głupkami-nieudacznikami. Kiedy film o biedaku-pijaku, któremu przez te wstrętne
      podwyżki akcyzy na alkohol nie starcza na chleb?
    • Gość: msr Nie pytaj, skąd to zło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 11:36
      żenada to twoj komentarz :/
    • Gość: anuszka Płatna reklama IP: *.ha3.agh.edu.pl 08.09.06, 11:37
      Niestety recenzje mylą się Gazecie z płatną reklamą.

      "najważniejszy film polski ostatnich lat" - jak może być najważniejszy, skoro
      jeszcze nie wszedł do kin? ROTFL
    • Gość: zaz Nie pytaj, skąd to zło IP: *.devs.futuro.pl 08.09.06, 11:42
      Krauze robi niezle filmy
      ale moim zdaniem najlepszym polskim filmem ostatnich lat (sposrod tych, ktore
      widzialem) jest Wesele
      Pregi pojechaly na Oscary, a w tamtym roku bylo Wesele, ktore moze nieco mniej
      uniwersalne niz Pregi (zbyt polskie), mialoby wieksze szanse na wygranie
      czegokolwiek

      Ktos tu pisal o Komorniku - temat moze i dobry, ale film jest tak banalny
      (scena z umawianiem sie Chyry z Matka Boska to straszna zenada), ze naprawde
      nie wiem za co wygral te Lwy czy cos tam
    • Gość: zaz do realisty IP: *.devs.futuro.pl 08.09.06, 11:45
      o takich mistrzach jak ty filmow sie nie robi, bo to nie jest temat ciekawy (co
      najwyzej stadium twojej nerwicy za 30 lat moze bedzie ciekawym tematem)

      filmowcy robia filmy o ludziach i za to nalezy im dziekowac, ze sa wrazliwi i
      obserwuja swiat i ludzi, a nie robotow takich jak ty
    • Gość: nottrue Nie pytaj, skąd to zło IP: 83.238.108.* 08.09.06, 11:46
      A wedlug mnie niby happy-endowa koncowka tego filmu brzmi bardzo falszywie -
      postepowanie bohatera jest niespojne z tym, kim jawi sie w calym filmie. Bez
      tej nieco hollywodzkiej koncowki film bylby znacznie lepszy. Po co ta chec
      pocieszania widza na koncu obietnica, ze "kazdy moze sie zmienic" i ze "w
      kazdym sa ludzkie odruchy"?? dosc meczace i malo wiarygodne moralizatorstwo...
    • Gość: Galaktyczny Edek film Krzysztofa Krauze, a nie Krauzego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 12:08
      ...bo tak zadecydował pan Krauze, co można zobaczyc na czołówce każdego filmu który wyreżyserował. Nie wiem czy to prawidłowo czy nie, ale skoro tak zdecydował to proszę to uszanować. Chyba, że redaktorzy z "Wybiórczej" wiedzą lepiej, jak zawsze zresztą.
    • eee.tam Nie pytaj, skąd to zło 08.09.06, 12:11
      popieram, realisto, zsun troszke klapki z oczu
    • Gość: mist Nie pytaj, skąd to zło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 12:15
      i jak wszytskie Twoje komentarze.
    • garrett76 aaaaa!!!!- znowu "pozytywna" energia z ekranu:( 08.09.06, 12:32
      Tak, tak- katharis w czystej formie, gnoje,czesctereski- szarzyzna świata i
      umysłów. Jedna wielka beznadzieja-
      bardzo przepraszam poczęstuję się raczej zgrabną, niemądrą komedyjką dziś
      wieczór- ale po której nie wpadnę w dół.
      Zachwyty pozostawiam "krytykom".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka