Dodaj do ulubionych

Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy.

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 12:18
Jest szansa na zniknięcie Pana Rokosa z Trójki.

Dzisiaj w Informatorze Ekonomicznym podczas Trzeciego Śniadania, jako ostatni
temat podano dane, iż Warszawa jest jednym z najdroższych miast świata. Po
zakończeniu IE Pan Rokos raczył był rzec: „No to trzeba się wyprowadzić z
Warszawy i to szybko”.

Proponuję zrzutkę na jakieś mieszkanko dla Pana Rokosa, w miejscu oddalonym
od Warszawy tak znacznie, aby nie mógł dojeżdżać do Trójki do pracy (np.
Świnoujście, Przemyśl, Kłodzko) i dopilnowanie sprawy przeprowadzki.

Był kiedyś taki fantastyczny rysunek Pana Mleczki:
dwóch facetów, jeden mówi do drugiego: „Jest sposób na biurokrację – trzeba
całą administrację wysiedlić w białostockie i odgrodzić teren”.
Parafrazując: jest sposób na Pana Rokosa ...
;-)
Obserwuj wątek
    • adam1000 Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 12:25
      > Jest szansa na zniknięcie Pana Rokosa z Trójki.

      A świstak siedzi i zawija w sreberka...
    • Gość: martka Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: 80.51.244.* 24.04.03, 12:29
      Nie przesiedlajcie nam biurokracji w białostockie. Nie przesiadlajcie nam tu
      też Rokosa.
      • kicior99 Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 12:41
        Region pilski go przyjmie. Nawet Rokos bedzie lepszy od tych "radiowcow" ktorzy
        sie tu produkuja.
      • Gość: Filip Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 12:55
        Gość portalu: martka napisał(a):

        > Nie przesiedlajcie nam biurokracji w białostockie. Nie przesiadlajcie nam tu
        > też Rokosa.

        Nieee, w białostockiem miałby za blisko do Warszawy i do Trójki.
        To musi być gdzieś dalej ...
        • tuhanka Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 13:19
          To może ja się poświęcę i zamienię się z panem Rokosem - jego mieszkanie (choć
          nie wiem jakie ma) na mój domek jednorodzinny z ogrodem na przepięknym
          Pojezierzu Drawskim. Lasy, jeziora, nieskażona przyroda - no i brak
          bezpośredniego połączenia z Warszawą (zwykle z tego powodu się wściekam, ale
          tym razem to atut). No i mógłby lokalne Radio ReJa doprowadzić do stanu
          nadającego się do słuchania (bądź co bądź pewnie co nieco udało mu się wiedzy
          radiowej nabyć), bo ja boję się czasem włączyć odbiornik, zwłaszcza, że często
          zagłusza częstotliwość PR3 (a jak jestem w domu, to po nocach namiętnie słucham
          Trójki). Dobra, wiem, że jestem złośliwa, nie piszę przecież serio, tak jak
          serio nie mówił tego Mariusz Rokos.
          • kicior99 Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 13:20
            Bylem kilka dni temu zm,uszony okolicznosciami do sluchania radia Reja.
            Faktycznie, Rokos by sie im przydal...
            • tuhanka Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 13:26
              Sam widzisz... Właściciele ReJi, których niemile wspominam i redaktor naczelny
              M., z którym też miałam przed laty różne zatargi (awantura trafiła aż na
              szczebel dyrektora ogólniaka, w którym się uczyłam), mają takie pojęcie o radiu
              jak ja np. o fizyce nuklearnej. Oczywiście, przez 10 lat (bo radio to
              obchodziło 1 kwietnia - nomen omen - 10-lecie istnienia), można wypracować
              pewne standardy, pewne schematy pracy, ale wciąż poziomem im daleko nawet do
              nieco wystającej ponad przeciętność stacji komercyjnej.
              • tuhanka Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 13:29
                Kiciorze, a tak a propos, masz jeszcze te audycje w radiu senatora S.? Bo
                sądząc po tym, co pisałeś w którymś z postów, jest jeszcze gorzej niż wtedy,
                gdy ostatnio rozmawialiśmy.
                • kicior99 Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 13:31
                  tak, nie mam juz nic. jest tragicznie
                  • tuhanka Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 13:35
                    Tego się obawiałam. Ale czego się po tamtych ludziach spodziewać. Łapka łapkę
                    myje, a była nomenklatura w wiadomym radiu się panoszy...
                    • kicior99 Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 13:36
                      zobojetnialem na wszystko...
    • Gość: Lesiek Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 24.04.03, 16:27
      Abstrahując już od pomysłów przesiedlenia pana Rokosa, chciałem zapytać, czy
      zdaje sobie on sprawę, jak bardzo irytujące są takie teksty dla np. mieszkańca
      Kielc albo Olsztyna, który w swoim mieście nie może znaleźć jakiejkolwiek
      satysfakcjonującej go pracy i jest zmuszony do poszukiwania jej w stolicy. W
      Radiu Kolor takie tekściki uchodzą. W radiu ogólnopolskim - IMO są dość
      oburzające.
      • Gość: P-77 Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 19:24
        Gość portalu: Lesiek napisał(a):

        > Abstrahując już od pomysłów przesiedlenia pana Rokosa, chciałem zapytać, czy
        > zdaje sobie on sprawę, jak bardzo irytujące są takie teksty dla np.
        mieszkańca
        > Kielc albo Olsztyna, który w swoim mieście nie może znaleźć jakiejkolwiek
        > satysfakcjonującej go pracy i jest zmuszony do poszukiwania jej w stolicy. W
        > Radiu Kolor takie tekściki uchodzą. W radiu ogólnopolskim - IMO są dość
        > oburzające.
        Hm, gdyby prezenter radia komercyjnego powiedział "jak wam się nie podoba,
        słuchajcie innego radia" wyleciałby na zbitą buzię. A w Trójce Kostrzewę gładzi
        się po główce.
        • tuhanka Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 20:15
          Czepiacie się biednego Rokosa. Wymsknęło mu się i tyle. Swoją drogą Warszawa
          jest faktycznie droga, a zarobki - choć wciąż wyższe niż gdzie indziej - coraz
          bardziej spadają. Z drugiej strony ja wolę ponosić wysokie koszty życia w
          Warszawie niż siedzieć na bezrobociu w moim skądinąd pięknym mieście na
          Pomorzu.
          • Gość: Lesiek Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 24.04.03, 20:47
            tuhanka napisała:

            > Czepiacie się biednego Rokosa. Wymsknęło mu się i tyle. Swoją drogą Warszawa
            > jest faktycznie droga, a zarobki - choć wciąż wyższe niż gdzie indziej -
            >coraz bardziej spadają.

            Nie da się ukryć, że Warszawa w dalszym ciągu jednak _jest_ oazą dobrobytu w
            naszym biednym kraju. Ja tam tego jej mieszkańcom nie zazdroszczę bynajmniej,
            tylko denerwuje mnie narzekanie na uciążliwości mieszkania w centrali przy
            jednoczesnym braniu za zupełnie oczywiste korzyści. A tych jest doprawdy wiele.

            A warszawocentryzm Trójki mnie denerwował _zawsze_. Przy prognozach pogody.
            Przy informacjach sportowych (swego czasu Misiek Olszański & co. robili
            przeglądy prasy sportowej, ograniczające się do warszawskiego "Przeglądu
            Sportowego", gdy w tym czasie w Polsce ukazywały się _trzy_ dzienniki
            sportowe).



            • Gość: Z Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 21:06

              > tuhanka napisała:
              >
              > A warszawocentryzm Trójki mnie denerwował _zawsze_.
              No właśnie!!
              Ciągle warszawka i warszawka.
              A radio wydawałoby się ogólnopolskie.
              • Gość: astat Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 22:10
                Gość portalu: Z napisał(a):

                >
                > > tuhanka napisała:
                > >
                > > A warszawocentryzm Trójki mnie denerwował _zawsze_.
                > No właśnie!!
                > Ciągle warszawka i warszawka.
                > A radio wydawałoby się ogólnopolskie.


                E, naprawde tak myslisz? Ja jestem, wybaczcie, warszawianka i jakos bardzo
                smutno mi bylo 1 sierpnia, kiedy 3 w ogole nie odnotowala takiego drobiazgu jak
                rocznica Powstania Warszawskiego. Zreszta rodowitych warszawiakow to nie jest
                chyba tak wielu wsrod trojkowych dziennikarzy, nie wiem wiec skad Wam wzial sie
                ten warszawocentryzm.
                A tak na marginesie to naprawde Warszawa da sie lubic...
                • Gość: Lesiek Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 24.04.03, 22:27
                  >Zreszta rodowitych warszawiakow to nie jest
                  > chyba tak wielu wsrod trojkowych dziennikarzy, nie wiem wiec skad Wam wzial
                  sie ten warszawocentryzm.

                  Nie wiem, czy słuchałaś w Trójce wiadomości sportowych. Ja słuchałem :(. Jeżeli
                  w Polsce ukazywały się trzy ponadregionalne dzienniki sportowe, a panowie
                  redaktorzy zaglądali do jednego (przypadkiem ukazującego się w Warszawie),
                  totalnie ignorując dwa pozostałe, to jak to można nazwać?
                  O faworyzowaniu warszawskich drużyn nie wspomnę :).

                  > A tak na marginesie to naprawde Warszawa da sie lubic...

                  A wierzę i nie wątpię.
                  • tuhanka Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 22:32
                    Co do warszawocentryzmu redakcji sportowej to się akurat zgadzam. Natomiast
                    twierdzę, że syndrom ten nie dotykał raczej ludzi spoza tej redakcji, choć
                    oczywiście przy tak scentralizowanym państwie stolicocentryzmu do końca uniknąć
                    się nie da... Przynajmniej udawało się unikać tego warszawocentryzmu za czasów
                    Trójki, przed nastaniem TrUjki.
                    • Gość: Lesiek Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 25.04.03, 06:05
                      tuhanka napisała:

                      >Przynajmniej udawało się unikać tego warszawocentryzmu za czasów
                      > Trójki, przed nastaniem TrUjki.

                      No więc się nie zgadzam z tym. Choć niewątpliwie kolejne desanty z warszawskich
                      rozgłośni regionalnych, które wpuszcza się na ogólnopolską antenę bez
                      wyjaśnienia, czym się różni radio regionalne od ogólnopolskiego, pogarszają
                      sprawę tylko. (O ile sobie przypominam, takim desantem była kiedyś prawie cała
                      redakcja sportowa).
                  • Gość: astat Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 22:33
                    Gość portalu: Lesiek napisał(a):

                    > O faworyzowaniu warszawskich drużyn nie wspomnę :).

                    No to akurat rozumiem:)))
                    • Gość: astat ps IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 22:52
                      Gość portalu: astat napisał(a):

                      > Gość portalu: Lesiek napisał(a):
                      >
                      > > O faworyzowaniu warszawskich drużyn nie wspomnę :).
                      >
                      > No to akurat rozumiem:)))


                      No i Turów!!! Jestem tez za Turowem. Turow Pany!!!
                      Jak koalicja to koalicja.
                      • neandertalski ps2 25.04.03, 11:30
                        ech, Wspólniku, normalnie łzy wzruszenia odbierają mi głos;)
                        choć wyobraź sobie TURÓW jednak przegrał piąty, ostatni decydujący mecz w play
                        offie w dodatku na własnym boisku i to jednak AZS Koszalin wszedl do
                        ekstraklasy :(
                        Ale czasami lepiej jest z jednym zgubić, niż z innym znaleźć;)
                        Nic to, póki jeszcze w zielone gramy;)
                • tuhanka Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 22:28
                  Gość portalu: astat napisał(a):

                  > Gość portalu: Z napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > > tuhanka napisała:
                  > > >
                  > > > A warszawocentryzm Trójki mnie denerwował _zawsze_.
                  > > No właśnie!!
                  > > Ciągle warszawka i warszawka.
                  > > A radio wydawałoby się ogólnopolskie.
                  >
                  >
                  > E, naprawde tak myslisz? Ja jestem, wybaczcie, warszawianka i jakos bardzo
                  > smutno mi bylo 1 sierpnia, kiedy 3 w ogole nie odnotowala takiego drobiazgu
                  jak
                  >
                  > rocznica Powstania Warszawskiego. Zreszta rodowitych warszawiakow to nie jest
                  > chyba tak wielu wsrod trojkowych dziennikarzy, nie wiem wiec skad Wam wzial
                  sie
                  >
                  > ten warszawocentryzm.
                  > A tak na marginesie to naprawde Warszawa da sie lubic...

                  Warszawa da się lubić, choć nie zawsze. A co do warszawocentryzmu, to pamiętam
                  z czasów trochę dawniejszych, jak korespondowałam sobie z Sianeckim (rodowitym
                  warszawiakiem), który dobrze wiedział, że pochodzę z uroczej miejscowości o
                  nazwie Szczecinek. Tomek czasem robił takie spontaniczne gesty, które mnie
                  powalały - np. rzucał taki tekst przy okazji dyskusji na temat tego, jak się
                  wymawia nazwę mieszkańców jakiegoś miasta (chodziło o jakieś zupełnie inne) -
                  "jest też takie miasto jak Szczecinek, ciekawe jak nazywa się mieszkanka tego
                  miasta?". Tu rzucał jakąś zupełnie absurdalną nazwę i czekał na reakcję.
                  Oczywiście w minutę później ja wrzucałam komentarz, który Sianecki z
                  satysfakcją odczytywał. Warszawocentryzm? To zresztą dotyczyło też innych
                  sytuacji, innych słuchaczy, innych miejscowości, innych prowadzących. Teraz
                  jest chyba gorzej pod tym względem, choć rzeczywiście wiele osób pracujących na
                  Myśliwieckiej nie pochodzi z Warszawy - to reprezentacja całego kraju - jest
                  Augustów, jest Chorzów, były Gliwice, była Bielawa (Dolny Śląsk), był Lublin...
                • Gość: Z Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 17:12
                  Gość portalu: astat napisał(a):

                  > Gość portalu: Z napisał(a):
                  > > Ciągle warszawka i warszawka.
                  > > A radio wydawałoby się ogólnopolskie.
                  >
                  >
                  > E, naprawde tak myslisz? Ja jestem, wybaczcie, warszawianka i jakos bardzo
                  > smutno mi bylo 1 sierpnia, kiedy 3 w ogole nie odnotowala takiego drobiazgu
                  jak
                  >
                  > rocznica Powstania Warszawskiego
                  Pamięć o Powstaniu Warszawskim dotyczy nie tylko
                  warszawiaków-ja też bym sobie winszował by była
                  o tym mowa.Mnie denerwuje to,że w radiu bądź_co_bądź
                  ogólnopolskim faworyzuje się informacje dotyczące
                  lokalnej społeczności,a nieistotne dla tzw.prowincji.
                  > A tak na marginesie to naprawde Warszawa da sie lubic...
                  Tak to prawda.
                  Pozdrawiam Warszawiaków.
                  • tuhanka Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 28.04.03, 17:27
                    Nie zapominajmy o tym, że znaczna część warszawiaków ma swoje korzenie gdzie
                    indziej... O sprawach warszawskich to ja mogę sobie poczytać w Gazecie
                    Stołecznej (tzw. Stołku) albo włączyć na serwis jakiejś lokalnej rozgłośni.
                    Jako osoba z korzeniami na Pomorzu Zachodnim chętnie bym posłuchała, co się w
                    moich rodzinnych stronach dzieje, także w relacjach w radiu ogólnopolskim.
                    Tymczasem, jeżeli cokolwiek wiem, to tylko dzięki internetowi, do którego na
                    szczęście mam dostęp - a ile osób tego dostępu nie ma?
                  • Gość: astat radio dla wszystkich IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 21:38
                    Gość portalu: Z napisał(a):

                    > Pamięć o Powstaniu Warszawskim dotyczy nie tylko
                    > warszawiaków-ja też bym sobie winszował by była
                    > o tym mowa.Mnie denerwuje to,że w radiu bądź_co_bądź
                    > ogólnopolskim faworyzuje się informacje dotyczące
                    > lokalnej społeczności,a nieistotne dla tzw.prowincji.
                    > > A tak na marginesie to naprawde Warszawa da sie lubic...
                    > Tak to prawda.
                    > Pozdrawiam Warszawiaków.

                    No coz, czuje sie oddelegowana do reprezentowania Warszawy. I zbierania
                    pretensji tez, bo duzo w tym racji.
                    Przepraszam, że wczesniej nie odpowiedzialam.
                    Powiem szczerze, bezmyslnie nie zdawalam sobie sprawy, ze sa to sprawy lokalne,
                    zyje tu i tymi sprawami, to jakos bylo normalne, ze marsz gwiazdzisty czy metro
                    itd.

                    Lesiek mowil o wiadomosciach sportowych a moze trzeba by w ogole inaczej do
                    tego podejsc? Ale macie jakis pomysl?
                    Wiesci z roznych stron albo cos w tym stylu? To - moim zdaniem - naprawde
                    ciekawe, bo faktycznie, przyznaje ze skrucha, czlowiek zamyka sie w lokalnym
                    swiatku i wydaje mu sie, ze nic poza tym nie ma.
                    Dzieki Neandertalskiemu tyle sie nauczylam i dowiedzialam o tamtym kawalku
                    Polski, ze stal sie dla mnie zwyczajnie bliski i istotny. Znaczy, hmm, ten
                    kawalek Polski, gwoli uscislenia:))

                    Albo na przyklad w pokoju bluesmanniaka meldujemy sie wszyscy z roznych stron i
                    pan Mann zawsze odhacza 'mapę Polski' i to dosc wazne, powiedzialabym.

                    • Gość: Lesiek Re: radio dla wszystkich IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 02.05.03, 19:50
                      Gość portalu: astat napisał(a):

                      > Lesiek mowil o wiadomosciach sportowych a moze trzeba by w ogole inaczej do
                      > tego podejsc? Ale macie jakis pomysl?
                      > Wiesci z roznych stron albo cos w tym stylu? To - moim zdaniem - naprawde
                      > ciekawe, bo faktycznie, przyznaje ze skrucha, czlowiek zamyka sie w lokalnym
                      > swiatku i wydaje mu sie, ze nic poza tym nie ma.

                      Wielkim problemem Polski jest to, że jest krajem paskudnie scentralizowanym i
                      przenosi się to też na media - jak zauważyli Legutko i Rodziewicz w swojej
                      świetnej książce, jedynymi poważnymi mediami ogólnopolskimi mającymi siedzibę
                      poza Warszawą są RMF-FM i Tygodnik Powszechny (bo taki Przekrój, podobnie jak
                      ileś tam banków i innych firm, już się przeniósł do centrali). I to niestety
                      rzutuje na optykę osób redagujących i prowadzących programy. Zresztą - są pewne
                      sprawy, które trudno przeskoczyć. Wiadomo, że łatwiej zrelacjonować wydarzenie
                      stołeczne (można to zrobić własnymi siłami) niż jakąś wiadomość z terenu.
                      Wiadomo, że relatywnie więcej słuchaczy dodzwoni się z warszawskiej strefy
                      numeracyjnej. (Kiedyś, w latach 80. i na początku 90., większość osób
                      podających słynny numer 628-03-28, nawet nie zawracała sobie głowy podaniem
                      informacji, że chodzi o warszawski numer telefonu - nie mówiąc już o podaniu
                      kierunkowego. RMF od początku swojego istnienia, nawet, gdy nadawał tylko na
                      70,06 i w Katowicach można go było odebrać tylko przy dobrej pogodzie i dużym
                      natężeniu silnej woli, zawsze podawał "kierunkowy na Kopiec". Ot, różnica
                      optyki).

                      W każdym razie - myślę, że potrzebna jest dobra wola i wrażliwość. I
                      świadomość, bo, tak jak mówiłem, uważam, że wielu dziennikarzy przechodzących z
                      warszawskich rozgłośni regionalnych po prostu nie zdaje sobie sprawę, że
                      pracuje teraz w radiu ogólnopolskim i co z tego wynika.
                • Gość: Z Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 14:51
                  Gość portalu: astat napisał(a):


                  Ja jestem, wybaczcie, warszawianka i jakos bardzo
                  > smutno mi bylo 1 sierpnia, kiedy 3 w ogole nie odnotowala takiego drobiazgu
                  jak
                  >
                  > rocznica Powstania Warszawskiego.
                  No to dzisiaj,droga astat powinnaś być usatysfakcjonowana-o powstaniu w gettcie
                  nie zapomnieli.
        • Gość: długoś Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 16:33
          nie ma juz pana Kostrzewy w Trójce
    • Gość: zenek Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.acn.pl 24.04.03, 20:53
      Niby wszystko forum wie, a tu klapa.
      Rokos nie mieszka w Warszawie, kmioty.
      I wara od Rokosa.
      • Gość: Filip Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 21:09
        Gość portalu: zenek napisał(a):

        > Niby wszystko forum wie, a tu klapa.
        > Rokos nie mieszka w Warszawie, kmioty.
        > I wara od Rokosa.

        Tak naprawdę mam w głębokim poważaniu, gdzie mieszka Pan Rokos, kmiocie.
        Wiem, że on sobie zażartował, ale powiedział to tak, jakby to jego dotyczyło i
        on to chciałby wyprowadzić się z Warszawy.
        W związku z tym założyłem tem wątek, który rzecz oczywista jest trochę
        żartobliwy, a po trochę przyx okazji wyraża mój osobisty (jako słuchacza)
        stosunek do tego prezentera.
        Ja sobie nie uzurpuję wiedzy, gdzie mieszkają wszyscy dziennikarze Trójki,
        kmiocie. On może sobie mieszkać w Warszawie lub pod Warszawą, ale fajnie by
        było, gdyby mieszkał tam, skąd nie mógłby dojechać do Trójki do pracy.

        I wara chamie od słów "wara".
        Wymyśl coś swojego.
        • adam1000 Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 25.04.03, 07:54
          Ja was kompletnie nie rozumiem. Skoro tak nie lubicie Rokosa, to dlaczego go
          słuchacie???
          • Gość: Lesiek Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 25.04.03, 08:17
            Skądinąd, to jest dobre pytanie. Naprawdę, po co się denerwować słuchaniem pana
            Rokosa? Od razu słuchalność by spadła i się zrobi przyjemniej.
          • Gość: Filip Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.03, 12:00
            adam1000 napisał:

            > Ja was kompletnie nie rozumiem. Skoro tak nie lubicie Rokosa, to dlaczego go
            > słuchacie???

            Ja nie słucham Pana Rokosa, ja słucham niektórych elementów Trzeciego Śniadania.
            Po odfiltrowaniu Pana Rokosa, niektórych (niestety większości) kawałków z
            plujlisty, głupich konkursów i jeszcze czasami czegoś tam, to pozostaje w tym
            programie parę ciekawych rzeczy (kolejność przypadkowa: Przychodzi Sławoń do
            księgarza, Co by było gdyby, Pan Henyk Sytner (The Best :-D), Informator
            Ekonomiczny, Marek Niedźwiecki i fragmenty z Listy, Grażyna Dobroń, wiadomości,
            Pani Magdo ...).
            Ale i tak to głównie w tym czasie jest radio towarzyszące.
            A że słucham w pracy, to muszę zwrócić teź uwagę na gusta i chęci
            współpracowników.
            Gdyby nie mój upór, to włączyliby Zetki, Sreremefy, Klaksony czy inne Plusy.
            Im jest PRAWIE wszystko jedno, byleby bzyczało i jak najmniej gadało.
            I tak mam czasami problem, bo według paru osób u mnie w pracy, w Trójce i tak
            za dużo (!!!) się gada.

            A jakbym im włączył Dwójkę czy BIS, to by nie zdzierżyli.

            Oni nie są przywiązani do konkretnej stacji i jak im się piosenka (lub coś
            innego) nie podoba, to najchętniej by kręcili gałką w poszukiwaniu innej
            stacji. A potem znowu i znowu ... Reklama? No to przełczamy ...

            Słucham także na słuchawkach, bo jednak czasami komuś uda się przełączyć (a
            poza tym niektórych fragmentów nie chcę stracić), a nie lubię kakofonii, a to
            się jednak przebija.

            Często mam coś tak zajmującego, że nawet tych fajnych fragmentów TŚ nie
            słucham. Ale biorąc pod uwagę całokształt audycji - nie boleję.
            (wiem, narażę się, ale przy Pani Anecie Wronie słuchało się TŚ z 10 razy
            lepiej, niż przy Panu Rokosie)

            Paradoksalnie, wielu z moich współpracowników też wychowało się na Trojce i
            miło ją wspomina. Ale nie przywiązali się aż tak mocno jak ja - to raz, a dwa -
            nawet oni stwierdzają, że kiedyś było lepiej, a teraz jak mają słuchać podróbki
            komerchy, to wolą komerchę w oryginale.

            Dlatego wiem, co i jak wygaduje Pan Rokos.
            Czy taka odpowiedź wystarczy?
          • Gość: koliber Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: 149.156.12.* 25.04.03, 13:08
            Już nie słuchamy. A chcielibyśmy posłuchać o tej porze w 3 kogoś normalnego,
            inteligentnego i elokwentnego. Czasem jeszcze trafimy na Rokosa po porannej,
            albo przy okazji Niedźwiedzia lub Informatora Ekonomicznego.
            Nie jetesm w stanie znieść paplania o niczym i "bardzo pięknie
            dziękuję", "bardzo gorąco dziękuję" i tym podobnych przesłodzeń.
      • Gość: koliber Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: 149.156.12.* 25.04.03, 13:17
        Gość portalu: zenek napisał(a):

        > Niby wszystko forum wie, a tu klapa.
        > Rokos nie mieszka w Warszawie, kmioty.
        > I wara od Rokosa.
        To Ty Zybercie, vel Elwiro, vel Srebro, vel Felczerze....
        Może byś się zaczął leczyć.
        • Gość: zenek Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.acn.pl 25.04.03, 20:55
          koliber to najmniejszy ptaszek świata.
          Ciekawe co ma najmniejszego koliber?
          Ptaszka? I stąd pewnikiem ten kompleks.
          Wspólczuję.
          • Gość: Paweł Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 21:32
            Gość portalu: zenek napisał(a):

            > koliber to najmniejszy ptaszek świata.
            > Ciekawe co ma najmniejszego koliber?
            > Ptaszka? I stąd pewnikiem ten kompleks.
            > Wspólczuję.
            Człowieku!!!
            Tutaj ludzie chcą rozmawiać.
            A z twoją retoryką(jeśli wiesz co to znaczy)
            to poszukaj sobie szmba i tam się wypowiadaj-
            może znajdziesz równych sobie dyskutantów.
            Powiedziałem!!.
          • Gość: koliber Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: 149.156.12.* 28.04.03, 10:09
            Gość portalu: zenek napisał(a):

            > koliber to najmniejszy ptaszek świata.
            > Ciekawe co ma najmniejszego koliber?
            > Ptaszka? I stąd pewnikiem ten kompleks.
            > Wspólczuję.

            Nie liczy się Pacanie ilość tylko jakość.
            I idź się leczyć.
          • Gość: Filip Wątek ornitologiczny. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 09:01
            Gość portalu: zenek napisał(a):

            > koliber to najmniejszy ptaszek świata.
            > Ciekawe co ma najmniejszego koliber?
            > Ptaszka? I stąd pewnikiem ten kompleks.
            > Wspólczuję.

            Człowiek prosty, szary i trochę płytki, a na pewno myślący schematami,
            dostrzeże w kolibrze tylko jedno, czyli to, co wiedzą wszyscy i co nie jest
            jakąś wielką wiedzą - "koliber jest mały".
            To niesłychane odkrycie Pana Zenka (lub tym podobnej osoby) miało nas
            wszystkich najprawdopodobniej powalić na kolana. Jakże mi przykro Panie Zenku,
            że nie powaliło :-((

            Tak jak napisalem, zwykły człowiek tylko tyle wie o kolibrze - ptaku.
            Człowiek o szerszym spojrzeniu, interesujący się troszkę światem będzie jednak
            pamiętał, że koliber ma także wiele innych cech charakterystycznych, czyniących
            z niego zwierzątko nad wyraz interesujące i piękne.

            A więc koliber ma np. kolorowe, piękne i błyszczące upierzenie. Z tego względu
            jest nazywany "klejnotem". Może Panie Zenku trzeba by się zastanowić, czy Pana
            Kolibra tu pisującego można by nazwać również klejnotem pod jakimś względem? A
            może idąc utartym przez Pana Zenka schematem, pomyśleć, jakie to "klejnoty"
            musi mieć tenże koliber ;-)) ?

            Kolibry są niesłychanie zwinne w powietrzu. Potrafią zawisać w powietrzu i jako
            jedyne ptaki potrafią latać do tyłu. Stosując takie porównania POMYŚL (ja wiem,
            że to trudne, ale proszę się postarać) drogi Panie Zenku, czy Pan Koliber tu
            pisujący może również jest zwinny (np. w myśleniu, czego wielu nie prezentuje)
            lub jako jedyny (albo jeden z niewielu) potrafi coś, o czym inni mogą tylko
            śnić.

            Koliber lata w sposób inny, niż reszta ptaków. Jego skrzydła uderzają do 80
            razy na sekundę, poruszając ptakiem w sposób furkoczący, właściwy owadom. Ich
            serce udzerza do 1000 razy na minutę, a w tym czasie wykonują około 250
            oddechów.
            Gniazdo kolibrów, to prawdziwe arcydzieło sztuki budowlanej. Jest ono misternie
            utkanym koszyczkiem, zbudowanym z trawy, puchu roślinnego, mchów, porostów oraz
            nici pajęczych.

            Itp. itd.
            Ale skąd Pan Panie Zenku ma o tym wiedzieć?
            Przecież aby zaczerpnąć trochę takiej wiedzy, trzeba by wykroczyć poza schematy
            myślowe, a to jest tak trudne dla co poniektórych.

            Dlatego apeluję do innych - dajmy Panu Zenkowi spokój.
            Nie stosujmy inwektyw.
            To jest prosty, szary człowiek, myślący schematami, dla którego koliber = mały
            ptaszek.
            To jest wsztystko, o czym jest w stanie pomyśleć (i tak sukces).
            On ma pewnie inne problemy w życiu (np. jak się paski z dresu spiorą, gdy mama
            wrzuci dres do pralki).
            • Gość: Jureek Re: powrót z ornitologii do radia IP: 212.185.202.* 29.04.03, 13:36
              Chciałbym tylko dodać (bo o tym pan Zenek też pewnie nie wie), że pierwszy wyprodukowany w Polsce przenośny, tranzystorowy odbiornik radiowy nosił nazwę "Koliber".
              Jurek
              • Gość: Paweł Re: powrót z ornitologii do radia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 15:09
                Miał sześć tranzystorów (przepraszam za wyrażenie) germanowych.
                Ale nie odbierał UKF.Dlatego PR III.mogłem słuchać dopiero na
                MK 2500 automatic GRUNDIG.;-)).
            • Gość: Paweł Re: Wątek ornitologiczny. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 15:05
              Gość portalu: Filip napisał(a):

              > Dlatego apeluję do innych - dajmy Panu Zenkowi spokój.
              > Nie stosujmy inwektyw.
              Jestem pod wrażeniem.Ja tak ładnie nie potrafię,a chciałem
              dać wyraz swojej dezaprobacie.
              Bardzo bym nie chciał aby poziom tego forum się obniżał.
    • algreg Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. 24.04.03, 21:18
      Szanowni - o tej porze wyrobieni słuchacze wedrują na BIS,lub DWÓjkę.Przecież
      od 9 trujka jest dla hurtowni,magli i pralni(pardon w/w przybytki
      kultury).Desperaci mogą wrócić już do quasi trójki o 16.Od 19 znowu exodus z
      powodu jakiś Kostrzewa.
      • Gość: ku Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 23:23
        trujki przestałem słuchać jakiś rok temu, po trzydziestu bez mała latach
        słuchania tylko i wyłącznie, zawsze i wszędzie Pr III PR (wyjaśnienie dla
        lumbulaków ten skrót oznacza Program Trzeci Polskiego Radia).
        Nie interesuje mnie niejaki Rokoś bo domyślam się, ze jest równie dobrym
        prezenterem jak Banach aktorem a Laskowski korespondentem, natomiast ktoś
        wspominał informator ekonomiczny, czyżby wrócił ???? w starej formie, tzn 15
        minut i bez klezmerskiego podkładu, jeśli tak to może się odważę i poszukam
        właściwej częstotliwości
        • Gość: Filip Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 17:54
          Gość portalu: ku napisał(a):

          natomiast ktoś
          > wspominał informator ekonomiczny, czyżby wrócił ???? w starej formie, tzn 15
          > minut i bez klezmerskiego podkładu, jeśli tak to może się odważę i poszukam
          > właściwej częstotliwości

          Informator Ekonomiczny jest od poniedziałku do piątku, od godziny ok. 9:30.
          Ile trwa - niestety, nie przyszło mi do głowy zmierzyć ;-)
          Ale to jedna z perełek Trzeciego Sniadania i coś, na co warto (mimo kilku
          innych rzeczy) poczekać.
          Proszę się tylko nie zniechęcać, gdy w oczekiwaniu na IE (lub tuż po) na
          antenę "wjedzie" Pan Rokos.

          IE jest w tym miejscu ramówki od baaaaardzo długiego czasu.
          IE obchodził nawet niedawno 10 lecie istnienia.
    • Gość: Filip Pan Rokos powiedział (1): IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 10:38
      Chyba założę cykl taki, jak w temacie, bo niektóre kwiatki aż się o to proszą.

      W Trzecim Śniadaniu jest taki cykl, co się nazywa "Co by było, gdyby ..."
      Dzisiaj było bodajże o inwazji/interwencji państw Układu Warszawskiego na
      Czechosłowację (nie słyszałem dobrze i w całości, bo musiałem akurat odebrać
      telefon, załapałem się tylko na końcówkę).
      Ale po zakończeniu, Pan Rokos raczył był rzec jakoś tak:
      "Gdyby to się nie zdarzyło, to pewnie turyści polscy nie dostawaliby tylu
      mylnych i błędnych informacji od mieszkańców, podczas podróży po tak pięknym
      kraju, jakim JEST Czechosłowacja".

      Chyba pojadę na wakacje do tej Czechosłowacji i przyłoję każdemu napotkanemu
      czechosłowakowi za udzieloną mi błędną wskazówkę ;-)))
      Najwyżej wybuchnie wojna.
      Pamiętacie Dudka?:
      "To wojna była? A z kim była?
      Z Niemcami. A Pan myślał, że z kim?
      Że z Czechosłowacją ..."
      ;-)))
      • Gość: Teresa Re: Pan Rokos powiedział (1): IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.03, 14:26
        Gość portalu: Filip napisał(a):

        > Chyba założę cykl taki, jak w temacie, bo niektóre kwiatki aż się o to proszą.
        >
        > W Trzecim Śniadaniu jest taki cykl, co się nazywa "Co by było, gdyby ..."
        > Dzisiaj było bodajże o inwazji/interwencji państw Układu Warszawskiego na
        > Czechosłowację (nie słyszałem dobrze i w całości, bo musiałem akurat odebrać
        > telefon, załapałem się tylko na końcówkę).
        > Ale po zakończeniu, Pan Rokos raczył był rzec jakoś tak:
        > "Gdyby to się nie zdarzyło, to pewnie turyści polscy nie dostawaliby tylu
        > mylnych i błędnych informacji od mieszkańców, podczas podróży po tak pięknym
        > kraju, jakim JEST Czechosłowacja".
        >
        > Chyba pojadę na wakacje do tej Czechosłowacji i przyłoję każdemu napotkanemu
        > czechosłowakowi za udzieloną mi błędną wskazówkę ;-)))
        > Najwyżej wybuchnie wojna.
        > Pamiętacie Dudka?:
        > "To wojna była? A z kim była?
        > Z Niemcami. A Pan myślał, że z kim?
        > Że z Czechosłowacją ..."
        > ;-)))


        Nic dodać i nic ująć, to podobne do znawcy histori Rokosa, ale niektórzy i tak
        będą pisać , że Rokos to fajny koleś, i to nie jest ważne , że Czechosłowacji
        nie ma już od dawna.
        • tuhanka Re: Pan Rokos powiedział (1): 28.04.03, 15:02
          Wygląda na to, że redaktor Rokos przespał ostatnią dekadę (przypomnijmy, że
          Czechosłowacja zakończyła swój żywot 31 grudnia 1992 roku - czyli ponad 10 lat
          temu).
          • Gość: Teresa Re: Pan Rokos powiedział (1): IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.03, 08:39
            tuhanka napisała:

            > Wygląda na to, że redaktor Rokos przespał ostatnią dekadę (przypomnijmy, że
            > Czechosłowacja zakończyła swój żywot 31 grudnia 1992 roku - czyli ponad 10
            lat
            > temu).

            Widocznie był wtedy jeszcze za młody i nie pamięta.
      • Gość: astat Re: Pan Rokos powiedział (1): IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 15:37
        Mysle, ze wielu z nas zbrzydzila w ktoryms momencie absolutna niedbalosc
        dziennikarzy o rzetelnosc. I merytoryczna, i jezykowa. Bo to nie tylko pan
        Rokos, pomylki zdarzaja sie niestety prawie wszystkim. I coraz mniej ludzi
        przywiazuje do tego wage.
        Bylejakosc przekazu powoduje bylejakosc odbioru, to sie jakos zazebia.

        Pamietam, ze Walek zawsze dbal, zeby w serwisie na przyklad zadne pomylki nie
        przechodzily a teraz zdarza sie pomylic czarna ospe z czarna odra i inne takie.

        To ja troche w gornolotne tony uderze teraz - zakladanie takiego czy innego
        watku, wysmiewanie pomylek merytorycznych, przejezyczen itd. - to jedna strona
        medalu i bardziej zlosliwa nieco zabawa. Ale dopoki dziennikarze sami nie
        zrozumieją, ze ksztaltuja jakis poziom, styl, poprawnosc i ze jest to ich
        zawodowym OBOWIAZKIEM - to mozemy sobie tylko popisac na forum i posmiac sie w
        gronie znajomych z tego czy tamtego, ewentualnie wylaczyc radio.

        Bledy gramatyczne utrwalaja sie i zapadaja w pamiec, tak jak 'wyslij esemesa'
        chociazby. Ale akurat w 3 to poprawiono i moze o to chodzi, zeby wprowadzic
        zdrowa metode poprawianie bledow i prostowania pomylek?
        Gert zaprowadzil na tym forum dyscypline jezykowa i jakos sie przyjelo...
        • Gość: astat ps IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 15:48
          Zgodnie z tematem chcialam sprostowac:), znaczy chodzilo mi o pomylke odnosnie
          wietrznej i czarnej ospy, czyli o zle tlumaczenie small pox... Przepraszam.
          • tuhanka Re: ps 28.04.03, 15:59
            Mnie się tylko przypomina wykład z retoryki, jakiego wczoraj wysłuchałam na
            uczelni. Otóż siedzieliśmy i analizowaliśmy wpadki językowe (i nie tylko) w
            prezentacjach radiowych komitetów wyborczych. Oczywiście, były różne fajne
            kwiatki (np. rzuciło mi się na słuch sformułowanie pewnej kandydatki, która
            marudziła, że "widzi beznadziejność w oczach młodych ludzi" - chodziło jej
            oczywiście o brak nadziei, brak perspektyw), oczywiście nagmninne było złe
            akcentowanie. Prowadzący wykład młody doktor skomentował to tak: cóż się dziwić
            kandydatom, że mówią niechlujnie, z oczywistymi błędami, jeżeli dokładnie takie
            same kwiatki słyszymy - i to nagminnie - w wykonaniu radiowców? Sad but true...
            A mnie w tym samym momencie przyszedł na myśl Mariusz "Arcziw" Rokos...
            • tuhanka Re: ps 28.04.03, 16:13
              A propos języka:

              "Od kilkunastu lat zalewają nas wyrażenia angielskie. Używamy przeraźliwej
              liczby wyrazów wulgarnych, a polskie słowa tracą swoje dawne znaczenia. Część z
              tych chorobliwych zjawisk rejestrują analizy komputerowego korpusu tekstów,
              który stał się podstawą nowego ?Uniwersalnego Słownika Języka Polskiego PWN?.
              Jak odróżnić chorobę języka od jego naturalnego rozwoju? O tym dziś rozmowa w
              Klubie Trójki. Gośćmi Jerzego Sosnowskiego będą Elżbieta Sobol, redaktor
              "Uniwersalnego Słownika Języka Polskiego PWN", prof. Stanisław Dubisz, redaktor
              naukowy "Słownika" i dr Mirosław Bańko z poradni językowej PWN"

              Audycja oczywiście dzisiaj.

              • Gość: Jureek Re: Szewc bez butów chodzi IP: 212.185.202.* 29.04.03, 12:51
                tuhanka napisała:

                > A propos języka:
                >
                > "Od kilkunastu lat zalewają nas wyrażenia angielskie. Używamy przeraźliwej
                > liczby wyrazów wulgarnych, a polskie słowa tracą swoje dawne znaczenia. Część z
                >
                > tych chorobliwych zjawisk rejestrują analizy komputerowego korpusu tekstów,
                > który stał się podstawą nowego ?Uniwersalnego Słownika Języka Polskiego PWN?.
                > Jak odróżnić chorobę języka od jego naturalnego rozwoju? O tym dziś rozmowa w
                > Klubie Trójki. Gośćmi Jerzego Sosnowskiego będą Elżbieta Sobol, redaktor
                > "Uniwersalnego Słownika Języka Polskiego PWN", prof. Stanisław Dubisz, redaktor
                >
                > naukowy "Słownika" i dr Mirosław Bańko z poradni językowej PWN"
                >
                > Audycja oczywiście dzisiaj.

                Nie wiem, czy to o tę audycję chodziło, bo od kilku tygodni jestem odcięty od trUjki w dni robocze (pocieszam się radiem Multikulti z Berlina, pierwszą niemiecką stacją, której da się słuchać). W każdym bądź razie rozmawiałem wczoraj wieczorem ze znajomą z Polski, która była zbulwersowana właśnie wysłuchaną w trUjce audycją. Występująca w audycji pani ekspert uparcie akcentowała przedostatnią sylabę w czasownikach w pierwszej osobie liczby mnogiej w czasie przeszłym ("mówi_liś_my", "zrobi_liś_my" itp.). Może warto byłoby spytać panią Elżbietę Sobol, czy takie akcentowanie to choroba języka, czy objaw jego naturalnego rozwoju?
                Pozdrawiam
                Jurek
                • tuhanka Re: Szewc bez butów chodzi 29.04.03, 12:59

                  >
                  > Nie wiem, czy to o tę audycję chodziło, bo od kilku tygodni jestem odcięty od
                  t
                  > rUjki w dni robocze (pocieszam się radiem Multikulti z Berlina, pierwszą
                  niemie
                  > cką stacją, której da się słuchać). W każdym bądź razie rozmawiałem wczoraj
                  wie
                  > czorem ze znajomą z Polski, która była zbulwersowana właśnie wysłuchaną w
                  trUjc
                  > e audycją. Występująca w audycji pani ekspert uparcie akcentowała
                  przedostatnią
                  > sylabę w czasownikach w pierwszej osobie liczby mnogiej w czasie przeszłym
                  ("m
                  > ówi_liś_my", "zrobi_liś_my" itp.). Może warto byłoby spytać panią Elżbietę
                  Sobo
                  > l, czy takie akcentowanie to choroba języka, czy objaw jego naturalnego
                  rozwoju
                  > ?
                  > Pozdrawiam
                  > Jurek

                  Dokładnie o tej samej audycji myślimy. Niestety, błędne akcentowanie to obecnie
                  zmora nie omijająca nawet ekspertów. Zresztą nie tylko akcentowanie. Moja
                  polonistka, skądinąd kobieta, która za wszelką cenę starała się poszerzyć nasze
                  horyzonty w dziedzinie kultury (nakłaniała nas do chodzenia na koncerty,
                  oglądania teatru telewizji itd.) nagminnie używała formy "tutej". A akcenty...
                  cóż, sama czasem źle akcentuję, jeżeli zaczynam mówić szybko, bez
                  zastanowienia. Powinnam jakoś to potrenować, ale tego czasu ciągle mało...
                  Jednak eksperci powinni świecić przykładem, a nie upowszechniać błędy.
        • Gość: Lesiek Re: Pan Rokos powiedział (1): IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 28.04.03, 17:40
          Gość portalu: astat napisał(a):


          > To ja troche w gornolotne tony uderze teraz - zakladanie takiego czy innego
          > watku, wysmiewanie pomylek merytorycznych, przejezyczen itd. - to jedna
          strona
          > medalu i bardziej zlosliwa nieco zabawa. Ale dopoki dziennikarze sami nie
          > zrozumieją, ze ksztaltuja jakis poziom, styl, poprawnosc i ze jest to ich
          > zawodowym OBOWIAZKIEM - to mozemy sobie tylko popisac na forum i posmiac sie
          > w gronie znajomych z tego czy tamtego, ewentualnie wylaczyc radio.
          > Bledy gramatyczne utrwalaja sie i zapadaja w pamiec, tak jak 'wyslij esemesa'
          > chociazby.

          Co do błędności tego "wyślij esemesa" nie byłbym w pełni przekonany (wszak
          język polski _zna_ analogiczne konstrukcje), natomiast co do całości listu -
          chciałem się pod nim podpisać obiema rękami. Przy czym: taka sytuacja będzie
          się pogłębiać, jeśli ta "negatywna selekcja mikrofonowa" nie zostanie
          zahamowana. To nie od zrozumienia dziennikarzy to zależy, tylko od polityki
          nadawców radiowych. Na razie jest taka, że niechlujstwo nie tylko nie jest
          tępione, ale nawet często promowane.
          • Gość: astat Re: Pan Rokos powiedział (1): IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 18:38
            Gość portalu: Lesiek napisał(a):

            > To nie od zrozumienia dziennikarzy to zależy, tylko od polityki
            > nadawców radiowych. Na razie jest taka, że niechlujstwo nie tylko nie jest
            > tępione, ale nawet często promowane.

            Tak myslisz? Ja nie wiem. Chyba gdzies tez powinna tkwic w czlowieku
            przyzwoitosc zawodowa, lekarz nie bedzie gorzej leczyl, dlatego ze ordynator
            jest do kitu. Albo dyrektor z mianowania. No i tak dalej.
            Zawsze z szacunkiem podchodzilam do ludzi majacych wplyw na nasz sposob
            postrzegania rzeczywistosci, czy to muzykow, artystow z kazdej innej tez
            dziedziny, jak i tych wszystkich ze swiata mediow. Czwarta wladza to nie tylko
            dlatego ze manipuluje, ale i przede wszystkim dlatego ze moze nadawac ton i
            poziom.
            Tego nie ustali odgornie zaden szef, dyrekcja, zarzad, rada. Albo cos robi sie
            na poziomie i bierze za to pelna odpowiedzialnosc, albo jest sie pionkiem
            dostosowujacym sie do gustow.
            Ja bym to jednak podciagnela pod odpowiedzialnosc indywidualna...
            • Gość: Lesiek Re: Pan Rokos powiedział (1): IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 28.04.03, 19:23
              Gość portalu: astat napisał(a):


              > Tak myslisz? Ja nie wiem. Chyba gdzies tez powinna tkwic w czlowieku
              > przyzwoitosc zawodowa, lekarz nie bedzie gorzej leczyl, dlatego ze ordynator
              > jest do kitu. Albo dyrektor z mianowania. No i tak dalej.

              Owszem. Ale ordynator wyrzuca ze szpitala lekarzy, a zatrudnia felczerów.
              Trudno mi winić pana Rokosa, że prezentuje taki poziom, jaki prezentuje.
              Problemem jest, że ktoś - będąc świadom tego poziomu - zatrudnia go, i to w
              radiu publicznym do tego. Zwłaszcza, gdy iluś tam dziennikarzy i prezenterów na
              znacznie wyższym poziomie z tego radia musiało odejść.

              I nie jest to specyficznie Trójkowe zjawisko...
              • Gość: astat Re: Pan Rokos powiedział (1): IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 19:27
                Szkoda, ze masz racje...
          • Gość: martka Re: Pan Rokos powiedział (1): IP: 80.51.244.* 29.04.03, 09:37
            To ja się tu wtrącę, astat ma chyba rację, gdyż czasownik "wysłać" wymaga
            biernikowej formy: kogo? co?. Czasowniki żywotne rodzaju męskiego przybierają
            więc tu najczęściej formę dopełniaczową z końcówką -a (wysłać psa-a człowiek-a)
            natomiast nieżywotne powinny pozostać w mianownikowej (list, komputer. I esemes
            także. Jak najbardziej:)
            • Gość: Lesiek Re: Pan Rokos powiedział (1): IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 02.05.03, 18:41
              Gość portalu: martka napisał(a):

              > To ja się tu wtrącę, astat ma chyba rację, gdyż czasownik "wysłać" wymaga
              > biernikowej formy: kogo? co?. Czasowniki żywotne rodzaju męskiego przybierają
              > więc tu najczęściej formę dopełniaczową z końcówką -a (wysłać psa-a człowiek-
              a) natomiast nieżywotne powinny pozostać w mianownikowej (list, komputer. I
              esemes także. Jak najbardziej:)

              No, ja tylko przypomnę, że jest w języku polskim sporo czasowników, które
              zasadniczo wymagają formy biernikowej, natomiast z pewnymi rzeczownikami
              rodzaju męskiego tworzą związki z formą dopełniaczową. Tańczymy poloneza albo
              twista, gramy w brydża i pokera... (Swoją drogą: gramy w bilard - ale w
              snookera: ciekawe dlaczego?).
              Niewątpliwie zgodną z ogólnymi zasadami języka polskiego jest forma "wyślij
              esemes", ale istnieją analogie, za pomocą których można bronić formy "wyślij
              esemesa". Z tym że zgoda, że forma dopełniaczowa mniej staranna się wydaje i
              chyba dobrze, że w radiu dano pierwszeństwo formie z biernikiem.
      • Gość: Lesiek Re: Pan Rokos powiedział (1): IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 28.04.03, 17:49
        Gość portalu: Filip napisał(a):

        > "Gdyby to się nie zdarzyło, to pewnie turyści polscy nie dostawaliby tylu
        > mylnych i błędnych informacji od mieszkańców, podczas podróży po tak pięknym
        > kraju, jakim JEST Czechosłowacja".

        Abstrahując już od tej pięknej gafy (nie jedynej w tym gatunku :):

        Bywałem całkiem sporo w Czechach i na Słowacji i jakoś nikt mi mylnych
        informacji nie udzielał. Może pan Rokos nie zna języków obcych, a może akurat
        natrafiał na słuchaczy Trójki (których swego czasu w Czechach i na Słowacji
        było całkiem sporo :).
        • Gość: Filip Re: Pan Rokos powiedział (1): IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.03, 20:57
          Gość portalu: Lesiek napisał(a):

          > Abstrahując już od tej pięknej gafy (nie jedynej w tym gatunku :):
          >
          > Bywałem całkiem sporo w Czechach i na Słowacji i jakoś nikt mi mylnych
          > informacji nie udzielał. Może pan Rokos nie zna języków obcych, a może akurat
          > natrafiał na słuchaczy Trójki (których swego czasu w Czechach i na Słowacji
          > było całkiem sporo :).

          Eeee, chyba nie o to chodziło ...
          On zdaje się chciał rzec, że tak bywało w tamtych latach, tuż po interwenji w
          Czechosłowacji, co byłoby nawet zrozumiałe (nie mogę tego pamiętać, bo mnie
          wtedy nawet na świecie nie było, więc z tym, że tak być mogło akurat nie
          polemizuję).
          Tylko zamiast powiedzieć " (...)była Czechosłowacja" powiedziła "(...)jest
          Czechosłowacja". Teraz pewnie Czesi i Słowacy tak nie robią.
    • Gość: Filip Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 11:07
      Hehe, nie myślałem, że kolejny odcinek nastąpi tak szybko ...
      Ale najpierw dygresja, będąca oczywiście spiskową teorią dziejów ;-))) :

      Jak tylko zaczęło się dzisiaj Trzecie Śniadanie, to we Wrocławiu przestała być
      słyszalna Trójka. Pewnie specjalnie wyłączyli, abym nie mógł
      zacytować "kwiatków Pana Rokosa" ;-)))
      Ale nic to.
      Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
      Są jeszcze przecież strony internetowe Trójki.
      A na nich dzisiejsza apowiedź TŚ, którą pozwolę sobie zacytować w całości:

      "Wczoraj zastanawialiśmy się, co by było, gdyby w 1968 roku wojska Układu
      Warszawskiego nie wkroczyły do Układu Warszawskiego. Dzisiaj przygotowaliśmy
      nowy temat. Jak zwykle zachęcam do dyskusji. Oczywiście w naszym spotkaniu nie
      zabraknie też dziecięcego spojrzenia na rzeczywistość w cyklu "Dzieci wiedzą
      lepiej".

      Bardzo gorąco zapraszam,
      Mariusz Rokos"

      No, pewnie gdyby wojska Układu Warszawskiego nie wkroczył do Układu
      Warszawskiego, to nie byłoby w ogóle wojsk Układu Warszawskiego (tylko jakieś
      inne wojska).
      Ciekawy jestem, skąd te wojska Układu Warszawskiego wkraczały do Układu
      Warszawskiego? Zapewne z krajów naszego odwiecznego wroga, czyli NATO. Aż dziw,
      że kraje NATO wysłaly do Układu Warszawskiego wojska Układu Warszawskiego,
      zamiast wojsk NATO. Czyżby sabotaż? To teraz rozumiem, dlaczego ten cały
      komunizm w krajach środkowo-wschodnio europejskich padł.

      A ja głupi myślałem, że wojska Układu Warszawskiego wkraczały do konkretnego
      kraju (np. Czechosłowacji). Kurdę, chyba przyjdzie zacząc się na nowo uczyć
      historii.
      • Gość: Janusz Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: 217.153.90.* 29.04.03, 11:45
        Ręce opadają. Ja rozumiem można czasem sie przejęzyczyć, jakąś głupotę
        chlapnąć. Ale to co ten ...hm redaktor wypisuje na stronach internetowych
        powinno podlegać jakiejś kontroli osób ciut inteligentniejszych od Pana
        Redaktora. O take osoby nietrudno. Nawet w TrUjce.
      • Gość: martka Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: *.duna.pl 29.04.03, 13:38
        Hmmm... czy to już nie zakrawa na jakąś Rokosofobię?? Ja wszystko rozumiem,
        facet jest, delikatnie mówiąc, taki sobie, wielu rzeczy mu brakuje... Rozumiem
        też, że słuchacie go w pracy i nie bardzo jest możliwość przełączenia się na
        inne radio, ale... żeby sprawdzać na stronach internetowych, czy facet czegoś
        przypadkiem nie palnie?? Tego już nie jestem w stanie pojąć, bez urazy...
        Pozdrawiam ciepło:)
        • Gość: koliber Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: 149.156.12.* 29.04.03, 14:21
          Że bredzi na antenie to wiemy. Ale do tego pisze bzdury na stronach
          internetowych.
          Bardzo gorąco i uprzejmie dziękuję, Pana Rokosa słuchać nie chcę.
        • Gość: Filip Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 14:30
          Gość portalu: martka napisał(a):

          > Hmmm... czy to już nie zakrawa na jakąś Rokosofobię?? Ja wszystko rozumiem,
          > facet jest, delikatnie mówiąc, taki sobie, wielu rzeczy mu brakuje...
          Rozumiem
          > też, że słuchacie go w pracy i nie bardzo jest możliwość przełączenia się na
          > inne radio, ale... żeby sprawdzać na stronach internetowych, czy facet czegoś
          > przypadkiem nie palnie?? Tego już nie jestem w stanie pojąć, bez urazy...
          > Pozdrawiam ciepło:)

          Pani Marto, ja nie zaglądam na strony Trójki SPECJALNIE po to, aby sprawdzić,
          czy ktoś czegoś nie palnie.
          Ja tam zaglądam z czystej ciekawości, aby sprawdzić, co bedzie w programie (bo
          niektóre elemwenty TŚ mi się podobają, o czym już gdzieś tu pisałem).
          Zajrzałem no i zobaczyłem co zobaczyłem.
          A, że akurat we Wrocławiu był problem z odbiorem Trójki, no to ubrałem
          temat "Pan Rokos powiedział / napisał (2)" w tak żartobliwe słowa.
          Przykro mi, że Pani wzięła to tak serio, naprawdę nie słucham i nie czytam Pana
          Rokosa tylko po to, aby go na czymś przyłapać.
          Osobiście wolałbym, aby nie było czego cytować. Niestety, jest co.

          "Bardzo serdecznie gorąco" pzdr. ;-)))
          F.
        • Gość: Teresa Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.03, 15:30
          Gość portalu: martka napisał(a):

          > Hmmm... czy to już nie zakrawa na jakąś Rokosofobię?? Ja wszystko rozumiem,
          > facet jest, delikatnie mówiąc, taki sobie, wielu rzeczy mu brakuje...
          Rozumiem
          > też, że słuchacie go w pracy i nie bardzo jest możliwość przełączenia się na
          > inne radio, ale... żeby sprawdzać na stronach internetowych, czy facet czegoś
          > przypadkiem nie palnie?? Tego już nie jestem w stanie pojąć, bez urazy...
          > Pozdrawiam ciepło:)

          Rokosofobia? Bez przesady , facet nie jest właśnie "taki sobie", ale do
          niczego.Nie zamierzam być aż tak bardzo pobłażliwa dla radia, publicznego jakby
          ktoś zapomniał, które zamiast uczyć, ma samo niedouczonych dziennikarzy
          i również nie mogę pojąć, dlaczego mam być wyrozumiała , jeśli za to radio
          płacę od 20 lat.
          • Gość: martka Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: *.duna.pl 29.04.03, 19:35
            Proszę nie odwracać kota ogonem, bo tu nie chodzi o moje poczucie humoru czy
            jego brak. Chodzi o zadawanie sobie trudu wyłapania potyczek dziennikarza, żeby
            sobie na nim poużywać. Nawet jeśliby był nie wiem, jak słaby, denny, czy jak
            go tam chcecie określic to moim skromnym zdaniem nawet tak wysublimowana ironia
            jak Wasza powinna mieć jakieś granice.
            Nie rozumiem tej zabawy, która polega na robieniu z gościa kretyna do
            sześcianu. Rozumiem brak Waszej pobłazliwości, Wasz sentyment do starej Trójki,
            Wasze wymagania wobec publicznego radia, bo sama w dużej mierze się z Wami
            zgadzam...
            Nie rozumiem tylko wylewania żółci - w takiej ilości - na tego całego Rokosa.
            Prawdę mówiąc, facet jest dla mnie rodem z komercyjnej stacji: nie odpowiada mi
            ani jego sposób prowadzenia audycji, ani taka formuła przedpołudniówki i
            tyle... Nie muszę tego słuchać.
            Powtórzę raz jeszcze... nie rozumiem, dlaczego AŻ TAK mu dowalacie. Nie
            rozumiem zabawy, która polega na robieniu z mało interesującego gościa kretyna
            do sześcianu. Jest dla mnie oczywiste, że nie wszystko muszę w życiu rozumieć,
            więc nie zamierzam za to wieszać na nikim psów. Po prostu podzialiłam się
            refleksją i tyle...
            • Gość: Jureek Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: 212.185.202.* 29.04.03, 19:52
              Martko,
              uważam, że ani Wrona, ani Rokos nie ponoszą odpowiedzialności za poziom Trzeciego Sniadania. Taka jest koncepcja tej audycji, że ma być niezbyt mądrze, trochę na poziomie Bravo, trochę na poziomie kolorowego pisemka dla pań, żeby słuchacze nie wpadli w kompleksy wobec redaktorów, no i jest niezbyt mądrze. Przy takiej koncepcji nie pomoże najlepszy prowadzący.
              Broniłem Wrony, gdy wszyscy ją atakowali, bo w rozmówkach z Grażyną Dobroń okazywała się inteligentniejsza od "starej" trójkowiczki. Teraz wszyscy atakują Rokosa, a to sam pomysł audycji jest do kitu, a nie prowadzący.
              Pozdrawiam
              Jurek
            • Gość: astat Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 19:53
              Gość portalu: martka napisał(a):

              > Nie rozumiem tej zabawy, która polega na robieniu z gościa kretyna do
              > sześcianu.

              Ja z Toba, Martko. Zgadzam sie i podpisuje.

              PS. A odnosnie tego esemesa, to zalezy, bo odmieniac jak pekaes? Czy kaktusa?
              Jeszcze po drodze S.O.S... Jezyk zywy, wiec no po prostu nie wiem. Choc trwam
              na barykadzie 'wyslij esemes':))
              • Gość: jw Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: *.torun.mm.pl 14.01.04, 09:20
                Gość portalu: astat napisał(a):
                > PS. A odnosnie tego esemesa, to zalezy, bo odmieniac jak pekaes? Czy
                kaktusa?
                > Jeszcze po drodze S.O.S... Jezyk zywy, wiec no po prostu nie wiem. Choc
                trwam
                > na barykadzie 'wyslij esemes':))

                We wczorajszej popołudniowej audycji o języku polskim Małgorzaty Tułowieckiej
                w radiu BIS ekspert (nazwiska nie pomnę, rzecz ewentualnie do sprawdzenia)
                stwierdził, że poprawna jest odmiana "esemes" jak "pekaes" ;-)
                Pozdrawiam
            • Gość: Filip Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 20:50
              Gość portalu: martka napisał(a):

              > Proszę nie odwracać kota ogonem, bo tu nie chodzi o moje poczucie humoru czy
              > jego brak. Chodzi o zadawanie sobie trudu wyłapania potyczek dziennikarza,
              żeby
              > sobie na nim poużywać.

              Pani Marto, ja nie "zadaję sobie trudu". Ja to PO PROSTU słyszę i nie mogę
              przewidzieć, w którym momencie zatkać uszy czy zamknąć oczy aby tego nie
              słyszeć / nie widzieć, bo Pan Rokos zaraz coś chlapnie.

              ^ Nawet jeśliby był nie wiem, jak słaby, denny, czy jak
              > go tam chcecie określic to moim skromnym zdaniem nawet tak wysublimowana
              ironia
              > jak Wasza powinna mieć jakieś granice.
              > Nie rozumiem tej zabawy, która polega na robieniu z gościa kretyna do
              > sześcianu.

              Absolutnie nie zgadzam się, że robię z kogokolwiek kretyna do sześcianu.
              Pewne osoby same z siebie robią ... no powiedzmy ... hmmm, jak to delikatnie
              nazwać ... osiołka? Niech będzie.

              Pani Marto, gdyby ze mnie było aż tak złośliwe bydle, to zacząłbym tu cytować
              Pana Rokosa już dawno. Zaczął prowadzić TS mniej więcej we wrześniu. Jest
              chwalić Boga koniec kwietnia i ja już dłużej nie mogę.
              Ale nie chcę przełączać stacji. Po pierwsze dlatego, że inne są jeszcze gorsze.
              A po drugie dlatego, że w TS (co powtarzam po raz enty) jest kilka fragmentów,
              które bardzo mi się podobają.
              Ale pomiędzy tymi fragmentami jest niestety Pan Rokos, który codziennie, od
              poniedziałku do piątku, od 9 do 12, swoimi gadkami maltretuje moje uszy.
              On "dowala" (jak to Pani napisała) moim uszom, mojemu mózgowi, który musi to
              przetwarzać. Jak go słucham, gdy mówi tak przez kilka minut na jednym wydechu,
              bez akcentowania znaków przystankowych, bez sygnału, gdzie jest początek, a
              gdzie koniec zdania, to o mało się parę razy nie udusiłem, bo usiłowałem też
              tyle wytrzymać bez oddychania. Merytoryka czasami też woła o pomstę do nieba.

              Nie zamierzam rezygnować z Trójki, ani z naprawdę ciekawych fragmentów TS tylko
              ze względu na Pana Rokosa. Ale mi się już zwyczajnie miarka przebrała i muszę
              sobie ulżyć. Więc zacząłem przytaczać tutaj co poniektóre kwiatki. Proszę mi
              uczciwie przyznać, że nie jestem super złośliwy (a niech mi Pani wierzy, że
              potrafię). Staram się to ubrać w humorystyczne słowa. Ja też tego potrzebuję,
              jako remedium na to, czego zmuszony jestem wysłuchiwać, nie chcąc stracić
              fragmentów audycji. To tak, jak oglądanie filmów przerywanych reklamami. Można
              na chwilę przełączyć, ale i tak zaraz Pani wróci na ten kanał, aby nie
              przegapić dalszej części filmu. I chcąc nie chcąc obejrzy Pani parę reklam. Czy
              ktoś zabroni Pani powiedzieć, że są bezdennie głupie?

              I dlatego zacząłem te wpisy. Pan Rokos mnie męczy od paru miesięcy. Ja dopiero
              zacząłem i nie będę wpisywać tu nowości codziennie (chyba, że będą tego warte).
              Ale nie będę się też szczypał, jak usłyszę coś wyjątkowo zabawno-głupiego (i
              powtarzam - nie śledzę tego, TO samo wpada w ucho, lub w oczy, jak się chce
              zajrzeć na strony internetowe Trójki). Dlaczego mam nie odreagować w ten
              sposób? Czy Pani myśli, że Pan Rokos się przejmuje tym, jak męczy moje uszy?
              Wątpię. Raczej ma to gdzieś. Dlaczego ja mam się przejmować?

              Poza tym, jak ktoś pracuje w mediach lub jest osobą publiczną, to musi być
              przygotowany na to, że będzie oceniany, czasami nawet bardzo surowo. Proszę
              spojrzeć na komentatorów sportowych, na krążące po internecie listy z ich
              wpadkami.
              Dlaczego się nie pośmiać, skoro śmiech to zdrowie.
              Poza tym, nie mam żadnych możliwości, aby coś zmienić. Tekst, że "dla radia
              opinia słuchacza jest na pierwszym miejscu" należy między bajki włożyć. Liczy
              się nie słuchacz, ale słuchacz zbiorowy.
              A to?
              "A to jest głos mniejszości"
              Więc sobie chociaż tutaj popiszę.

              Pośmiejemy się. W PRL śmiech był wentylem bezpieczeństwa, kabarety były o niebo
              lepsze niż dzisiaj, bo miały możliwość (temat) tworzenia wysublimowanych
              dowcipów, nie powiedzenia czegoś wprost, a publiczność i tak rozumiała i śmiała
              się do rozpuku (dziś nie trzeba kabaretów, politycy i tak przebijają
              wszystkie). No więc ja też chcę się pośmiać, skoro i tak nie mogę zrobić
              niczego więcej, nie mam wpływu na ramówkę Trójki i na to, co jest nadawane i
              kto prowadzi audycje.

              A Pan Rokos? Niech się Pani o niego tak nie martwi. Prawdopodobnie nie ma
              pojęcia o tej pisaninie, a nawet jak ma, to się nią nie przejmuje. On i tak
              sobie poradzi. Ja też, ale dlaczego mam sobie nie popisać?
              Poza tym staram się go nie obrażać. Proszę uważnie przeczytać moje wpisy. To są
              tylko cytaty oraz moje krótkie, moim zdaniem humorystyczne (oczywiście dla
              mnie, bo to ja piszę, a więc i humor mój i innym może nie odpowiadać)
              komentarze.
              Za wpisy reszty nie odpowiadam.
              • Gość: martka Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: *.duna.pl 29.04.03, 22:29
                Właściwie wyraziłam już swój pogląd na sprawę w dwóch poprzednich postach i nie
                mam specjalnie dużo do dodania, bo, jak napisałam, nie słucham Trzeciego
                Śniadania. Zgadzam sie z Jurkiem, że ta audycja po prostu sama w sobie jest
                nijaka, no i zapewne Rokos ma na nią nieduży wpływ. Cieszę się, że nie muszę
                (również dlatego, że żaden wewnętrzny imperatyw mi nie nakazuje) słuchać radia
                o tej porze. Cieszę się też niezmiernie, że nie jestem odosobniona w moich
                odczuciach. Dzięki Astat:)
                Filipie, dzięki za głos w dyskusji:) Rozumiem, że Twoje posty mają służyć
                niespecjalnie złosliwemu podśmiewywaniu się z Rokosa, ja to inaczej odbieram.
                Już to właściwie napisałam, więc nie będę się powielać.
                Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

                PS Astat, esemes odmieniałabym chyba jak kaktus. Ale nie dam sobie głowy uciąć.
                Tu by się jakiś najnowszy słownik poprawnościowy przydał, a nie mam takowego na
                podorędziu.
                • Gość: astat nie na temat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 22:45
                  Gość portalu: martka napisał(a):

                  > PS Astat, esemes odmieniałabym chyba jak kaktus. Ale nie dam sobie głowy
                  uciąć.
                  >
                  > Tu by się jakiś najnowszy słownik poprawnościowy przydał, a nie mam takowego
                  na
                  >
                  > podorędziu.

                  A offset? Masz pomysl? Bo Ty chyba polonistka?
                  Human recources... field force manager...
                  No wiec tak jak wysylam eSOeS, tak samo wysylam esemes. If any.
                  • martucha3 Re: nie na temat 29.04.03, 23:04
                    Gość portalu: astat napisał(a):


                    >
                    > A offset? Masz pomysl? Bo Ty chyba polonistka?
                    > Human recources... field force manager...
                    > No wiec tak jak wysylam eSOeS, tak samo wysylam esemes. If any.


                    Polonistka jeszcze nie, ale mam nadzieję, że kiedyś tak. Na razie studentka
                    polonistyki:)
                    Nie mam, gdzie posprawdzać, a nie chciałabym wprowadzać w błąd. Kieruję się
                    moją intuicją językową, "podrasowaną" zajęciami z gramatyki opisowej. Obiecuję,
                    że jak sprawdzę, to się odezwę.
                    ale:
                    1) Wysyłać esemes jak esoes.
                    2)offset, ofsset-u, offset-owi, offset-, offset-em, offsecie. Tak by sie to
                    odmianiało, jak sądzę:)

                    Zalogowałam sie tym razem, polecam swojego priva:)

                    Pozdr:)
                    • Gość: Lesiek Re: nie na temat IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 02.05.03, 18:51
                      martucha3 napisała:

                      > 2)offset, ofsset-u, offset-owi, offset-, offset-em, offsecie. Tak by sie to
                      > odmianiało, jak sądzę:)

                      Hmm... a niby czemu ta kreseczka? Przecież 'offset' _nie jest_ skrótowcem, a
                      normalnym zapożyczeniem - i powinien być odmieniany zgodnie z ogólnymi zasadami
                      języka polskiego, czyli tak jak np. rzeczownik 'set'.

                      Lesiek (co prawda nie polonista, i zapewne będący ze swoją wiedzą ortograficzną
                      dwie uchwały Rady Języka Polskiego do tyłu, a jakby ktoś chciał na priv
                      podyskutować, to lkraszyna@tenbit.pl :).
                      • Gość: martka Re: nie na temat IP: *.duna.pl 03.05.03, 17:11
                        Ojej... to ja już prostuję! Ta kresczka absolutnie nie ma nic wspólnego z
                        poprawnością ortograficzną i oczywiście tak się 'offsetu' nie odmienia. Tak
                        się po prostu zaznacza końcówki fleksyjne przy odmianie w gramatyce opisowej.
                        A w ortografii i w normalnym użyciu, to oczywiście bez kreseczek.
                        Przepraszam za zamieszanie:)
                        • Gość: astat Re: nie na temat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 18:51
                          Nie, to ja zamieszalam i przepraszam, bo w ogole chodzilo mi o tlumaczenie, nie
                          odmiane... i o to, ze jesli jezyk zywy, to czy wypada sie pogodzic z tym
                          nieszczesnym esemesem, bo jednak kazdy mowi na co dzien 'wysle ci esemesa',
                          czuje sie jakos falszywie sztucznie uparcie i poprawnie trzymajac sie formy
                          esemes, choc tak robie. To odwieczne 'zjadlem batonik' czy 'batonika'.
                          Spieramy sie o to non stop z przyjaciolmi. Wiec jak dopadlam sympatyczna
                          studentke polonistyki, to chcialam wiedziec, jak to jest na dzis. Powinnam
                          prywatnie. Wszystkich przepraszam. A.
                          • Gość: Lesiek Re: nie na temat IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 03.05.03, 20:19
                            Astat, Ty poważnie z tymi przeprosinami? Nie żartuj :).
                            • Gość: astat Re: nie na temat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 21:05
                              Gość portalu: Lesiek napisał(a):

                              > Astat, Ty poważnie z tymi przeprosinami? Nie żartuj :).

                              No pewnie, ze powaznie, jakbys mnie nie znal;)))
                              Zabrnelam w prywate...
                              Nie wypada, zwlaszcza ze w innym watku dokladnie z tym walcze. Ot, kobieca
                              konsekwencja.
                              PS.
                              A swoja droga, wiesz moze, jak ten cholerny offset przetlumaczyc? Czy go
                              zaakceptowac? W programowaniu tlumaczony jest na przesuniecie, idiotycznie moim
                              zdaniem. Moze Kicior wie??? A Gert? Pomocy...

                              W dniu 3 maja z narodowym pozdrowieniem i zapytaniem odnosnie polskosci jezyka,
                              Ania (zagubiona i powazna:)
                • Gość: Filip Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 08:43
                  Gość portalu: martka napisał(a):

                  > Właściwie wyraziłam już swój pogląd na sprawę w dwóch poprzednich postach i
                  nie
                  > mam specjalnie dużo do dodania

                  Ja tak samo ;-)))

                  > Filipie, dzięki za głos w dyskusji:) Rozumiem, że Twoje posty mają służyć
                  > niespecjalnie złosliwemu podśmiewywaniu się z Rokosa, ja to inaczej odbieram.

                  Pozwolę sobie tylko napisać, że Pani to źle odbiera. Jest to Pani prawo
                  odbierać to tak, a nie inaczej, ale ja wiem lepiej, co mam na myśli pisząc to
                  lub tamto.

                  Pozdrawiam
                  F.

                  P.S.
                  Czy tym razem poczta doszła?
            • Gość: koliber Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: 149.156.12.* 30.04.03, 08:48
              Martko,
              Kretyna robi Rokos "Acziw" sam ze siebie i tylko cytować.
              A formuła TŚ jest bez sensu i ktoś dobry mógłby sobie też nie poradzić.
              Natomiast Rokos kładzie audycje jednym otwarciem ust.
      • Gość: Teresa Re: Pan Rokos powiedział / napisał (2) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.03, 14:50
        Gość portalu: Filip napisał(a):

        >
        > "Wczoraj zastanawialiśmy się, co by było, gdyby w 1968 roku wojska Układu
        > Warszawskiego nie wkroczyły do Układu Warszawskiego. Dzisiaj przygotowaliśmy
        > nowy temat. Jak zwykle zachęcam do dyskusji. Oczywiście w naszym spotkaniu
        nie
        > zabraknie też dziecięcego spojrzenia na rzeczywistość w cyklu "Dzieci wiedzą
        > lepiej".
        >
        > Bardzo gorąco zapraszam,
        > Mariusz Rokos"
        >
        > No, pewnie gdyby wojska Układu Warszawskiego nie wkroczył do Układu
        > Warszawskiego, to nie byłoby w ogóle wojsk Układu Warszawskiego (tylko jakieś
        > inne wojska).
        > Ciekawy jestem, skąd te wojska Układu Warszawskiego wkraczały do Układu
        > Warszawskiego? Zapewne z krajów naszego odwiecznego wroga, czyli NATO. Aż
        dziw,
        >
        > że kraje NATO wysłaly do Układu Warszawskiego wojska Układu Warszawskiego,
        > zamiast wojsk NATO. Czyżby sabotaż? To teraz rozumiem, dlaczego ten cały
        > komunizm w krajach środkowo-wschodnio europejskich padł.
        >
        > A ja głupi myślałem, że wojska Układu Warszawskiego wkraczały do konkretnego
        > kraju (np. Czechosłowacji). Kurdę, chyba przyjdzie zacząc się na nowo uczyć
        > historii.

        Tylko jedno się zgadza,Dzieci Wiedzą Lepiej, a może tak pomoc finansowa na
        naukę historii dla Pana Rokosa, gwiazdy erudycji i humoru (czarnego) TrUjki?
        To byłaby już druga zrzutka.
        • mh2 Zaprawdę powiadam Wam - jeszcze zatęsknicie ... 30.04.03, 20:24
          Oj, miarkujmy w krytyce. Jak na antenie pojawił się Mariusz "Arcziw" Rokos to
          nawet zapłakaliśmy nad nieodżałowaną, aczkolwiek zbyt "komercyjną", Anetą
          Wroną. Oby nam w paśmie kulturalnym między 9:00 a 12:00 nie zasiadł
          Piotr "trUjka nudzi ludzi" Łodej.
          • Gość: Teresa Re: Zaprawdę powiadam Wam - jeszcze zatęsknicie . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.03, 15:24
            mh2 napisał:

            > Oj, miarkujmy w krytyce. Jak na antenie pojawił się Mariusz "Arcziw" Rokos to
            > nawet zapłakaliśmy nad nieodżałowaną, aczkolwiek zbyt "komercyjną", Anetą
            > Wroną. Oby nam w paśmie kulturalnym między 9:00 a 12:00 nie zasiadł
            > Piotr "trUjka nudzi ludzi" Łodej.

            Dlaczego nam tak źle życzysz , chociaż Łodeja nie słuchałam ze względu na
            porę,jest podobno jeszcze gorszy o pana R. Generelnie TrUjki nie włączam do
            16.00, jeśli już to tylko po to ,żeby zobaczyć co też mamy na 3-cie śniadanko
            tzn. czy prowadzący przypadkiem się nie zmienił.Pasmo kulturalne, śmiechu warte?
          • Gość: Filip Re: Zaprawdę powiadam Wam - jeszcze zatęsknicie . IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 11:57
            Jeszcze zatęsknimy za Panem Rokosem ?!?!?!?!?!?!?!?!
            A niedoczekanie ...
            Nigdy w życiu.

            A Pani Wrona według mnie była OK i wcale nie cieyła mnie informacja o jej
            odejściu. A po paru miesiącach, tęsknię za nią jeszcze mocniej ...
    • Gość: Filip Wątek SMS IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 10:21
      Nie chce mi się szukać gdzie to było, ale tu poruszano temat "wysłać
      esemes/esemesa".
      Nie wiem, jak jest poprawnie, ale mi się przypomniało, że niedawno była taka
      piosenka (nie pamiętam, kto śpiewał - Ewa Bem???) o SMSach (taka piosenka, w
      której był mi.in. tekst "160 nie więcej znaków" itp).

      I tamże kobieta śpiewała "wysyłam esemes".

      Chyba piszący teksty piosenek są kompetentni, więc może to jest poprawne.
      Wiem, że czasami dla rymu piosenki specjalnie odmienia się coś inaczej (vide
      np. "Cichosza" z tekstem Panów Michała Zabłockiego i Grzegorza Turnaua), ale
      zakładam, że to jest dobrze.
    • Gość: Filip Pan Rokos napisał/powiedział (3) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 10:16
      Dzisiejsze strony Trójki:

      "13 maja 2003
      Przed nami kolejna odsłona nowej zabawy w Trójce! Codziennie nasz reporter
      Paweł Homa jedzie do jednego z krajów Unii Europejskiej. Opowiada o tym, gdzie
      jest i co robi. Państwa zadaniem będzie odgadnięcie, w stolicy jakiego kraju
      jest Paweł Homa. Wczoraj był we Wiedniu, a dzisiaj? Proszę być z nami!

      Bardzo gorąco zapraszam,
      Mariusz Rokos"


      A dzisiaj jest WE Paryżu.
      A jutro będzie WE jakimś innym mieście.
      • Gość: Lumbulak Re: Pan Rokos napisał/powiedział (3) IP: 212.244.197.* 13.05.03, 13:42
        Czytam uważnie.
        Panie Filipie. Początek miał Pan świetny. Teraz jednak czytając Pana posty
        doprowadza mnie Pan do szału. Niestety. Rokos to... Rokos tamto...
        Nic tylko Rokos to...
        Panie Filipie oświadczam, że określenie "we Wiedniu" jest jak najbardziej
        prawidłowe. I co Pan na to?
        Nie wytrzymałem i w końcu napisałem.
        Ale już mnie nie ma...
        Spadam

        Lumbulak
        • Gość: Filip Re: Pan Rokos napisał/powiedział (3) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 15:08
          Gość portalu: Lumbulak napisał(a):

          > Czytam uważnie.
          > Panie Filipie. Początek miał Pan świetny. Teraz jednak czytając Pana posty
          > doprowadza mnie Pan do szału. Niestety. Rokos to... Rokos tamto...
          > Nic tylko Rokos to...

          Bo ten temat dotyczy Pana Rokosa. O innych pisze się gdzie indziej.
          Poza tym, to dopiero trzeci wpis z cyklu. Polecam jeszcze wpis w
          temacie "dajcie szansę Rokosowi". Mogłem tamto (o umiejętności dodawania)
          spokojnie przytoczyć tutaj, ale przytoczyłem tam. Mam się powtarzać?
          Ponadto - spokojnie. Proszę dać mi (i Panu Rokosowi) szansę ;-)))

          > Panie Filipie oświadczam, że określenie "we Wiedniu" jest jak najbardziej
          > prawidłowe. I co Pan na to?

          Co ja na to?
          A polecam słowniki.
          A zwłaszcza słownik języka polskiego Pana Miodka, gdzie czarno na białym stoi,
          która forma jest poprawna, a która nie jest.

          > Nie wytrzymałem i w końcu napisałem.
          > Ale już mnie nie ma...
          > Spadam
          >
          > Lumbulak

          Sie ma.
      • Gość: koliber Re: Pan Rokos napisał/powiedział (3) IP: 149.156.12.* 13.05.03, 15:14
        Gość portalu: Filip napisał(a):


        > jest Paweł Homa. Wczoraj był we Wiedniu, a dzisiaj? Proszę być z nami!
        >
        > Bardzo gorąco zapraszam,
        > Mariusz Rokos"
        Ja już nie słucham tego co jest we Trzecim Śniadaniu, nie odpowiada mi to nawet
        jako radio towarzyszące, Kolega Rokos (kóry nie umie mówić ani po polsku, ani
        po angielsku "achiw") i słabiutka play-lista.
        Bardzo pięknie i gorąco dziękuję ale nie posłucham.
        A Rokos jest przekreślony od czasu poprowadzenia LP3. Musiałem żal i smutek
        utopić w "łyskaczu".
        • Gość: jj72 Re: Pan Rokos napisał/powiedział (3) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.04, 22:23
          Gość portalu: koliber napisał(a):

          > A Rokos jest przekreślony od czasu poprowadzenia LP3.

          po upływie około(?) roku, uważam, że to bardzo ładnie, że Pan Rokos miał
          możliwość poprowadzenia listy. absolutnie nie pałam jakąkolwiek sympatią do
          owego redaktora. "Muzyka Nie-dzieli" to dla mnie najfatalniejsza z obecnych
          audycji. Jednak takie zaproszenie przez Pana Niedźwieckiego (wydaje mi się, że
          to on podjął tę decyzję, a nie dyrekcja) nowego dziennikarza do poprowadzenie
          lp3, to jakby wprowadzenie go do trójkowej rodziny (może to brzmi śmiesznie,
          ale ja to tak odbieram). podobnie było z Panią Szydłowską, która również miała
          niedawno tę przyjemność.
          • Gość: Janusz Re: Pan Rokos napisał/powiedział (3) IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 13.01.04, 21:06
            Gość portalu: jj72 napisał(a):

            > Jednak takie zaproszenie przez Pana Niedźwieckiego (wydaje mi się, że
            > to on podjął tę decyzję, a nie dyrekcja) nowego dziennikarza do poprowadzenie
            > lp3, to jakby wprowadzenie go do trójkowej rodziny

            Ja myślę że nie ma już czegoś takiego jak trójkowa rodzina. Nie tylko z tego
            powodu że nie ma już Trójki. Rodzina radiowa to przede wszystkim słuchacze, a
            my zostaliśmy brutalnie osieroceni.
            Może jest jakaś trUjkowa rodzina, niewątpliwie jednak jest to rodzina
            patologiczna.
    • Gość: hmmm Alternatywne srebrne usta? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.04, 21:23
      ;-)
      • Gość: kass Re: Alternatywne srebrne usta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 18:09
        :-))
      • fdj Re: Alternatywne srebrne usta? 17.01.04, 12:16
        Ojej, ktoś podniósł mój stary wątek do góry ... ;-)))
        A prawie już o nim zapomniałem.
        No i już nie słucham TAK CZĘSTO jak kiedyś TŚ, bo inaczej to kwiatki MR
        opisywałbym tu w odcinkach, które teraz byłyby już conajmniej dwucyfrowe...
        Wiem, bo jednak od czasu do czasu coś mi w ucho wpadnie ;-)

        To ja jeszcze przypomnę, że dyskusja z tym związana była i w wątku "dajcie
        szansę Rokosowi". To była moja główna odpowiedź w tamtym wątku (a wogóle to
        widzę, że redakcja trojka.net posiłkowała się w przytaczaniu kwiatków MR
        do "Alternatywnych Srebrnych Ust" moimi cytatami. Jak miło... ;-P)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=483&w=5861113&a=5863040
    • Gość: koliber Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: 149.156.12.* 01.02.04, 15:15
      Cytat z klasyka:
      "Lubie Michała Anioła właśnie za bezwarunkowe uwielbienie tego co chciał robić
      i co robił. Za radość tworzenia dla samego tworzenia."
      Z tego pewnie wynika bleblanie na antenie na jednym wdechu, kilka zdań bez
      intonacji.



      • Gość: :-) Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 17:57
        jw
    • Gość: winter1 Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 11:33
    • Gość: Edek Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 19:01
      Pan Rokos to według mnie najgorszy punkt niwej Trójki.drażni mnie strasznie -
      może to nie fair tak oceniać człowieka ale po prostu jestem na niego uczulony
      ale poza tym 99% procent ludzi w Trójce to wspaniałę osoby
    • bragiel Rokos przesłuchał dziś Niedzwickiego. 29.04.05, 12:57

      • bragiel Re: Rokos przesłuchał dziś Niedzwieckiego. 29.04.05, 13:02
        Koło 12 Niedźwiecki miał swoje wejscie z Listą przebojów w programiku
        prowadzonym przez Rokosa.
        Rokosa i Niedzwieckeigo dzieli róznaica co najmniej 20 lta.co nie przeszkadzało
        Rokosowi traktować pana Marka ,jak co najmniej swojego ucznia.
        Najpierw wybrzydzał ,że pan MArek nie dał nowego singla Coldplay do zestawu do
        głosowania na LP3.
        Potem zaczał przesłuchiwac pana Marka w stylu,,Wiesz ,co jest na 1 miejscu w
        nORWEGii?
        W Rosji?
        W Szwecji"
        Pan Marek ajkby lekko przestraszony odpowiadał-nie wiem.
        Gdy Rokos Zapytał co jest na 1 miejscu w Szwecji-pan Marek odpowiedział ,,Może
        ABba".Oczywiscie Rokos go zbeształ-od tylu lat Abba.
        Ogólnie dialog to jedna wielka kompromitacja pana Rokosa,który mógłby co
        najwyzej za panem Markiem nosić roczniki czasopisma,,Radiowiec"
        • Gość: Robercik Re: Rokos przesłuchał dziś Niedzwieckiego. IP: *.chello.pl 29.04.05, 13:21
          Też słyszałem ten dialog. Na miejscu Niedźwieckiego sypnąłbym Rokosowi w tę
          jego wiecznie otwartą i zadowoloną z siebie facjatę!
      • zbyszu Re: Rokos przesłuchał dziś Niedzwickiego. 29.04.05, 13:02
        Czy mogę dopytać się o szczegoły? Nie słuchałem dziś wątku Listy u
        Niedzwiedzia. Wczoraj Rokos zapowiedział Niedzwiedzia mniej więcej tak:
        (podniesionym , podnieconym głosem) " A teraz największa gwiazda polskiej
        radiofonii, niezastąpiany Maaareeeek Nieeeeeedzwiecki..." Cos w tym stylu...a
        Niedziwedz bardzo spokojnie zaczął sowje...
        • Gość: an Re: Rokos przesłuchał dziś Niedzwickiego. IP: *.acn.waw.pl 30.04.05, 08:15
          Zbyszu, zapomniałeś dodać, że Niedźwiedź zapytał Rokosa, czy coś mu się
          stało,że jest taki nakręcony, co trochę zbiło pana mariuszka z pantałyku,
          niestety nie na długo.Moim zdaniem, głupawe wejścia pana r.najlepiej świadczą o
          jego poziomie, który już dawno sięgnął dna. Dziwi mnie tylko, że Pan Marek
          rozmawia z nim na antenie, mógłby go przecież ignorować, gdyby chciał.Widocznie
          Niedźwiedziowi taka konwencja rozmowy odpowiada.
          • zbyszu Re: Rokos przesłuchał dziś Niedzwickiego. 30.04.05, 13:06
            "An" - Niedzwiedz jest zwyczajnie za grzeczny...
    • Gość: Rozhlasovy_divak [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 23:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Se Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 17:33
      Mam nadzieję, że ktoś inny poprowadzi pasmo 9-12 od września.
      Albo przynajmniej zeby Rokos był np. pon-sroda, a czwartek i piątek ktoś inny.
      • Gość: Anka Re: Pan Rokos chce wyjechać z Warszawy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 11:43
        JEJJJJUUUU nie moge już słuchać P.Rokosa! Ludzie jak on mnie drażni... już
        myslałam ,że najgorsze odczucia mam za sobą:) postanowiłam, że będę ignorować
        Pana.R... ale sie nie da.... to Jego bleblanie mnie doprowadza do szału...!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka