Dodaj do ulubionych

Jak dla dorosłych, tylko gorzej

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.07, 08:24
Małe Voo Voo to było coś. Mam jeszcze winyl :) A jeśli chodzi o muzyke dla
dzieci, to dobra praktyka biznesowa - trzeba przyzwyczajać do tandety, żeby
potem kupowały płyty Pussycat Dolls i słuchały Radia ESKA.
Obserwuj wątek
    • el_che Jak dla dorosłych, tylko gorzej 01.06.07, 08:52
      A fasolki??

      Swietna muzyka + naprawde dobre teksty!
    • Gość: Amy Jak dla dorosłych, tylko gorzej IP: *.it-net.pl 01.06.07, 08:55
      Kiedyś były jeszcze Smerfne Hity...dalej mam gdzieś kasetę ;)
      A Bebe Lilly - no cóż. Chyba jednak wolę Illone Mitrecey - lepsze piosenki.
    • Gość: mimiko Jak dla dorosłych, tylko gorzej IP: *.autocom.pl 01.06.07, 08:56
      Ostatnimi czasy jeszcze ARKA NOEGO trzyma poziom dobrego dziecięcego grania.
      Kiedyż jeszcze Małe Voo Voo.
      Choć Fasoli, Tęczowy Music Box, Kukulska były kiedyś całkiem całkiem.
    • kaazka Jak dla dorosłych, tylko gorzej 01.06.07, 08:58
      Uznani artyści nie boja się wydawać dla dzieci, patrz Waglewski czy Litza.
      Propozycje Grzesia Turnaua i Magdy Umer (kołysanki)też są bardzo ciekawe
      muzycznie i profesjonalnie przygotowanie.

      Kupuje też dziecięce płyty z sentymentu, dobrze że i maluchom się podobają.
      Polecam Akademię Pana Kleksa, Pana Tik-taka, Jadą misie i inne płyty z zespołem
      Gong. W porównaniu z bebe lilly nawet wcześniejsze produkcje sygnowane Mini
      mini Party brzmią całkiem neutralnie, szkoda tylko że utwór We will rock you
      wzmacnia plastikowy aparat perkusyjny, zamiast prawdziwych bębnów. Piosenki
      Jacka Cygana z Majką Jeżowską oraz dziecięcymi gwiazdami (Krzyś Antkowiak) oraz
      pierwsza płyta Natalki to juz klasyka sama w sobie.
    • mirmilb Grechuta Dzieciom 01.06.07, 09:02
      Polecam wszystkim rodzicom do słuchania dla własnej i dzieci przyjemności płytę
      Marka Grechuty nagraną zdaje się z Piwnicą Pod Baranami. Mądre teksty, świetne
      wykonanie i niezwykły bajkowy klimat.
    • onlyoner Jak dla dorosłych, tylko gorzej 01.06.07, 09:23
      "z piosenek dla przedszkolaków się przecież wyrasta"

      Kiedy byłem przedszkolakiem usłyszałem po raz pierwszy muzykę która mnie
      zafascynowała:
      www.youtube.com/watch?v=WnB5gTOAt0o
      www.youtube.com/watch?v=Nm1g8FFRArc

      i do dziś lubię tego słuchać. A "piosenek dla przedszkolaków" jakoś nigdy
      specjalnie nie lubiłem.
    • and_nowak Nie tylko muzyka dla dzieci jest tandetna 01.06.07, 09:35
      Wszystko, co dla dzieci jest przepełnione tandetą. Wystarczy wejść do sklepu z
      zabwakami. Zabawek jest mnóstwo, są drogie i markowe, ale gdy przyjdzie wybrać
      coś SENSOWNEGO to jest kłopot. Nawet klocki Lego zeszły na psy oferując głupawe
      zestawy do odmóżdżającego jednokrotnego złożenia w/g instrukcji zamiast worka
      klocków z którymi trzeba samemu coś zrobić. W dużej części zabawek najładniejsze
      jest opakowanie i reklama, sama zabawka to straszny kit.

      A muzyka - no cóż, opanowały nas wielkie koncerny, ceny płyt rosną, limity na
      złotą płytę maleją, kich, kich i jeszcze raz wielka kicha. Jakakolwiek
      ambitniejsza muzyka ma ogromny kłopot, żeby się gdzieś przebić, łatwiej już
      bywało za komuny.
      Rock and roll umarł, zabiły go komercja i wielkie koncerny. Komuna nie dała rady...
    • wesoly_siewca_pesymizmu Jak dla dorosłych, tylko gorzej 01.06.07, 09:41
      I dlatego moje dzieci będą słuchać Wagnera, Prokofiewa i Burzun
    • Gość: pisklę Jak dla dorosłych, tylko gorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 09:49
      Głos rozsądku w Gazecie.
      To cieszy po tej hucpie z Tubisiami.
      Zauważmy że po pierwsze Wprost przyznał się do prowokacji natomiast ta pani
      moim zdaniem zachowała się odpowiednio do sytuacji to znaczy na sygnał że w
      bajce mogą być niewłasciwe treści odpowiedziała "poradzę się psychologów".

      Mozna byloby zrobic afere gdyby reakcji nie bylo, bo jak to - jest sygnał ze w
      bajce moga byc, są rzeczy niewłasciwe i nikogo to nie obchodzi?! Pamietacie
      panstwo ta afere kiedy w Teleranku promowano chyba bloga na ktorym okazało się
      ze mozna znalezc tresci pornograficzne. Mnie wtedy nie bylo do smiechu i dobrze
      ze byla reakcja wtedy i teraz.

      Każdy psycholog odpowie że nie jest obojetne czym się karmi dziecko i reakcja
      na taki sygnał naprawdę była wywazona tylko że naglośniono tą sprawę i
      sprowadzono do absurdu a przeciez ktoś kiedys powiedział że obywatele nie
      powinni wiedzieć jak się robi politykę i kiełbasę. W przypadku Sowińskiej
      obywatelom wnętrzności wywalono na wierzch - patrzcie, a przeciez nad każdą
      taką bajką zanim się ją puści dzieciom powinien się pochylic i chyba się
      pochyla jakiś psycholog. Dla mnie naprawdę nie jest obojętne czy nasze dzieci
      bawią z ekranu koty czy "kocice" powiem dosadniej czy należą do harcerstwa czy
      hitlerjugend niby to samo a jednak...

      Naprawdę tyle jest wartościowych programów czy naprawdę musimy karmić nasze
      dzieciaki teletubisiowym plastikiem - gdzie stara dobra TV Edukacyjna, Fasolki,
      Kulfon i Monika, truskawkowe studio, pan Tik-tak, Ulica Sezamkowa z mapetami
      Jima Hensona?
    • Gość: Kaźmisz Wytłumaczcie mi to bo czegoś nie rozumiem IP: *.sierpc.sdi.tpnet.pl 01.06.07, 09:49
      Pytam całkiem poważnie.

      W jaki sposób przeprowadza się badania czy piosenka jest tandetna czy nie ? Nie
      chodzi mi o słowa tylko o samą muzykę. Czy jest jakiś wzór do którego podstawia
      się częstotliwość fal dźwiękowych. Najbardziej zastanawiające jest to że płyty
      które się najlepiej sprzedają są najbardziej krytykowane przez znawców
      muzycznych. Zastanawiam się, może powinniśmy wymienić krytyków bo kompletnie się
      mylą.

      Jak poznać czy muzyka jest tandetna i dlaczego tak a nie innaczej. Na jakiej
      podstawie ?

      Dlaczego krytycy muzyczni nie mogą zrozumieć że każdy ma inne gusta i się o nich
      nie rozmawia.

      I nie mówcie mi że radia, telewizje czy wytwórnie płytowe przyzwyczają ludzi do
      muzyki. Nie da się. Jak coś co mi się nie podoba to jak ma mi sie spodobać po
      przesłuchaniu tego 29 raz w radiu ? Inna sprawa że radia grają w kółko to samo.
      Gustu muzycznego nie zmienisz, możesz co najwyżej go rozszerzyć na nowe
      doznania. Ja ogólnie słucham wiele gatunków muzycznych i prawie w każdym z nich
      znajdę coś dla siebie ale np niektóre gatunki jak np. jazz mi nie podchodzą (z
      całym szacunkiem dla miłośników jazzu - taki mam gust poprostu). Czy to znaczy
      że jakby w radiu i TV zaczęli puszczać tylko i wyłącznie jazz to w końcu
      spodobałby mi się ? Szczerze wątpie co nie znaczy że nie szanuję tego rodzaju
      muzyki.

      Pamiętajcie nie dajcie sobie wmówić co wam się podoba a co nie. Kuba Wojewódzki
      powiedział kiedyś do Ivana i Marcina z Boysów że każdy z nich jest artystą na
      swój sposób i kazdy pisze dla określonej liczby fanów. Dlatego za przeproszeniem
      niech żaden krytyk nie wypowiada się o muzyce która mu się niepodoba.

      Dziękuję za uwagę.
      Kaźmisz
    • Gość: miss.didi Maryla Rodowicz - Był Sobie Król IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.07, 09:56
      Mam tą kasetę od dzieciństwa i strzegę jak mogę żeby moim dzieciom też było dane jej posłuchać :)

      Poza tym bardzo lubiłam "Pana Kleksa", "Dyskotekę pana Dżeka" (jakkolwiek by to teraz nie brzmiało :P) i inne tym podobne. Generalnie kiedyś nawet muzyka dla dzieci była ambitniejsza. Pozdrówki :)
    • szymon.wysocki EWA BEM !!!!! 01.06.07, 10:03
      jest jeszcze w empikach świetna płyta z piosenkami Jerzego Wasowskiego
      śpiewanymi przez Ewę Bem - jest nie nowa ale bardzo dobra - wspaniała muzyka,
      teksty tylko czasami trącą starzyzną (mieszanka różnych autorów), pięknie
      zaśpiewana... moje dziecko słucha z zachwytem - tylko Jagoda trochę za głośno i
      zbyt jazzowo ale to cały ON..( w całości płyta nie jest stricte jazzowa, a
      jedynie zawiera elementy - wspaniały Wasowski) - POLECAM !!!
    • Gość: tay Jak dla dorosłych, tylko gorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 10:10
      Ale Babe Lilly to jest piosenka dla bardzo małych dzieci :) Faktem jest, że dla
      trochę starszych nie robi sie takiej muzyki jak kiedyś, bo teraz dzieciaki wolą
      hip hop :) Teraz dzieciaki bawią się w "ziomów" :)
    • Gość: p4p2pc PWNED IP: 195.116.23.* 01.06.07, 10:21
      LMAO
    • Gość: p4p2pc tłumaczę się IP: 195.116.23.* 01.06.07, 10:24
      poprzedni post dotyczył komentarza "Wytłumaczcie mi to bo czegoś nie rozumiem"
    • aurita Jak dla dorosłych, tylko gorzej 01.06.07, 10:29
      hmmmmm puscilam bebe lilly i moje jeszcze nie dokonca dwuletnie dziecie zaczelo
      skakac i krecic sie w kolko.
      Moze nie ma gustu
      Ale najwazniejsze ze sie swietnie bawi :)
    • Gość: Kaźmisz i co z tego ? IP: *.sierpc.sdi.tpnet.pl 01.06.07, 10:45
      Co z tego że podoba się twojemu dziecku. Nie podoba się autorowi tego tekstu
      więc musi to być tandeta.

      Pozdrawiam zdrowo myślących.
    • camel_3d to ja juz wole to niz Arke 01.06.07, 10:48
      i piosenki o jezusku

    • alicez Jak dla dorosłych, tylko gorzej 01.06.07, 10:52
      kupiłam synkowi, dwulatkowi płytę mini mini ze słynnym schnappim. Ja dostaję
      wysypki swędzącej słuchając tych piosenek ale synek jest zachwycony i mógłby
      tego słuchac od rana do wieczora, na szczęście dla mnie udało nam sie
      wypracowac kompromis i mogę od schnappiego odetchnąc ;-)
    • graffi81 uwaga 01.06.07, 10:53
      UWAGA!!! sluchanie takiego chlamu (dance, hip hop, itp.) powoduje trwale zmiany
      w mozgu!

      Moje dzieci beda sie wychowywac na prawdziwej muzyce: Black Sabbath, Savatage,
      DT, Pink Floyd, King Crimson, ...
    • robert.zimnicki Jak dla dorosłych, tylko gorzej 01.06.07, 10:54
      tu chodzi o kreowanie gustu u dziecka, a wiec u przyszlego doroslego czlowieka

      a jak wyrasta w syfie, nie uwzgledniajac "zdrowo myslacych", to nie bedzie z nim
      dobrze, bo nie bedzie umial wyjsc z zakletego kregu dziadowstwa i ulegania
      marketingowym zapedom roznych "firm"

      krytyka od zawsze byla siostra rynku, czy to muzycznego, czy tez kazdego innego.
      a jesli nie bierze sie pod uwage krytyki, to jak nazwac takiegoz producenta
      "cudownej muzyki"?

      poza tym dziecko nie umie rozroznic tandety od wartosci jakimi sa: pomoc innym,
      obiektywne spostrzeganie swiata, umiejetnosc dzielenia swiata z innymi ludzmi,
      wiec w tym przypadku popre autora tego tekstu, bo wystarczy posiedziec w
      autobusie miedzy zblazowana mlodzieza wychowana na "bohaterach z mtv" i dziwiaca
      sie, ze w moich sluchawkach plynie jakas dziwna melodyjna muzyka z lat 80, zeby
      stwierdzic, ze ktos tym dzieciakom wypral muzgi (mozgi) i nie dal nic w zamian...
    • Gość: Kaźmisz Jak dla dorosłych, tylko gorzej IP: *.sierpc.sdi.tpnet.pl 01.06.07, 11:12
      To prawda że gust u dziecka zmienia się mniej więcej do czasu pełnoletności i
      prawdą jest że nastolatki są narażone na wzorce z MTV ale to jest problem akurat
      młodzieńczego okresu buntu i nie powinno się go brać pod uwagę. Wiadomo że są
      osoby które słuchają heavy metal tylko dlatego żeby zaimponować innym, pozują
      się na złe postacie ale ten okres minie i już jako dorosły zrozumie że słuchał
      tego na siłę a nie dlatego że mu się podobało.

      To jest tylko moje zdanie. Każdy powinien słuchać tego przy czym się najlepiej
      czuje nie ważne czy jest to muzyka klasyczna, polskie disco-polo, norweskie
      techno, ukraiński rap czy japoński pop. Ja na pewno nie dam sobie wmówić że moje
      ulubione piosenki są tandetne, słucham ich bo lubię.


      Pozdrawiam
    • Gość: ktosiek zenada IP: *.netcologne.de 01.06.07, 11:13
      Zenada! Ktos kto pisal te teksty, nie ma pojecia jakim jezykiem operuja dzieci.
      I potem powstaja potworki np: "Czarownice trzeba unicestwic" - Kazde dziecko
      wie przeciez co zaczy slowo unicestwic, prawda?
      Najbardziej mnie zaskoczylo zdanie w pewnej bajce: Alicja sie skonfudowala...
      A moze to celowe zagranie? Dzieci musza czytac bajki ze slownikiem wyrazow
      obcych i w ten sposob szybciej sie ucza...
    • 0x0001 Jak dla dorosłych, tylko gorzej 01.06.07, 11:28
      Moja 13-miesieczna corcia skacze i fika do rytmow zarowno Bebe Lilly
      (porownanie
      z laleczka Chucky jak najbardziej trafne), jak i tego kroliczka - generalnie
      wszystkie
      teledyski emitowane na Minimini uwielbia.

      Pan Sankowski mocno przesadza, biadolac nad poziomem muzyki dla jedno- i
      dwulatkow, bo
      taka wlasnie jest w mojej ocenie grupa docelowa tych piosenek. Do tego jeszcze
      rzekome
      przewagi Arki Noego - nie sadze, by dla dziecka w tym wieku byla istotna jakosc
      aranzacji
      czy tez uzycie zywych instrumentow. Nie jestem psychologiem dzieciecym i moge
      sie
      mylic, ale intuicyjnie czuje, ze jakakolwiek muzyka ma na dziecko dobry wplyw -
      takze takie
      baby-disco.

      Prywatnie slucham raczej niezaleznych i ciezkostrawnych dzwiekow, ale
      spodziewam sie,
      ze taki brzdac bedzie od urodzenia podzielal moje zainteresowania. Deklaracje w
      stylu "a moje
      dziecko to bedzie sluchalo tylko ambitnej muzyki", sa na pierwszy rzut oka
      pisane
      przez osoby bezdzietne i na tyle mlode, ze jeszcze uwazaja rocka za muzyke
      ambitna.


      I jeszcze jedno - Panie Sankowski, nie ma co pocholac sie nad miernota
      promowana przez stacje
      radiowe, bo nie znam osobiscie nikogo, kto by tego szajsu sluchal. Muzyka
      niezalezna jeszcze
      nigdy nie miala sie tak dobrze, trzeba tylko umiec szukac.

      Ze swojej strony polecam psycho-popowy album grupy When - "Trippy Happy".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka