04.01.10, 09:24
"Zdziwienie"

Pamiętam te noce cudowne
kiedy zamoczyłem spodnie...
Bo zachciało mi się dla Ciebie
poszukać gwiazdek na niebie.

Zobaczyłem je, zdziwiony, na dole
a nie nad głową na nieboskłonie.
Więc pobiegłem je zebrać dla Ciebie
i znalazłem się...w jeziorze, nie w Niebiewink
Obserwuj wątek
    • milky_way_1 Re: Facecje. 04.01.10, 11:21
      To były cudowne noce, w objęciach miały nas moce.
      Gwiazd mi szukałeś na niebie, a ja pobiegłam do Ciebie.
      Znalazłeś jedną w oddali, najjaśniejszą w widzialnej skali.
      Ta gwiazda to Syriusz, niebiesko- biały,
      Podwójna, gubiąca wiatr słoneczny cały…
      W toni jeziora się odbijała, granatowym, widoczna była cała.
      Była jak iskra z ogniska, widziałam ją, z daleka i bliska.
      W wodzie, nie na nieboskłonie, wyciągnąłeś do niej swe dłonie,
      W jeziorze lilie zebrałeś, przyniosłeś naręcze mi całe.wink

      • hardy1 Re: Facecje. 04.01.10, 11:37
        To naręcze było białe,
        lilie błyszczały wspaniale,
        woda spływała z kielichów
        mieniąc się gwiazdami...
        było ich bez liku.
        Syriusza zaś gwiazda
        wśród nich świeciła przecudnie.
        (jak przyjmie, nie będzie mi nudnie wink)

        Więc wręczyłem je Tobie czule
        licząc że się przytulę wink
        • milky_way_1 Re: Facecje. 04.01.10, 18:02
          Z naręczem gdy stałeś w wodzie,
          wyglądałeś jak młody Bóg w ogrodzie.
          Całego Ciebie kwiaty zasłaniały,
          a z kielichów woda,
          była jak nektar wspaniały.
          Pijąc go mocno spragnieni,
          staliśmy w altanie przytuleni.
          Jak nie prosić przyjaciela,
          który tak pięknie rozwesela,
          aby rozgrzał, bo woda zimna była,
          i mnie także zmoczyła,
          a ze mnie jest kobieta,
          co nie lubi zimna wcale,
          czy to w lecie, czy w karnawale,
          tylko słońce, ciepłe kąpiele,
          na duszy wtedy weselej. wink
          • milky_way_1 Re: Facecje. 04.01.10, 18:06
            Człowieku_Leśny tu są Ogrody, i Przytulaszczek ten Ogród cały,
            Teraz sprawiłeś, że na me lico, wybiegł różowy rumieniec mały.
            Każdy co miły, dobry i ciepły, miłość rozsiewa jak pyłki kwiaty,
            Jeśli mnie pamięć wcale nie myli, w lesie u Ciebie są te rabaty.

            I jeśli w Twoim lesie jest tyle niebiańskiej Miłości,
            To bądź na tyle dobry, i zaproś znajomych w gości.
            Zdradź gdzie to źródło bije, gdzie czysta cudna woda,
            Która urody dodaje, która młodości doda ... wink
    • al-szamanka Re: Facecje. 04.01.10, 19:25
      A ja nic nie pamiętam,
      bo amnezję miałam,
      potem się zastanawiałam
      i wnet zaświtało,
      - to inaczej być miało.

      Gdy gwiazdy z rąk Twych przyjęłam
      jeziorną wodą się zachłysnęłam,
      a miało być tak ślicznie,
      skończyło się prozaicznie.
      • seledynx Re: Facecje. 04.01.10, 20:12
        Spodni nie zamoczyłem ani też koszule
        tych gwiazd nie powiem nie wspominam czule
        w piwnicy bez światła gdzie niska powała
        wybacz nie opiszę jakie gwiazdy dała.
              • milky_way_1 Re: Facecje. 05.01.10, 21:29
                Każdy marzy tu na grzędzie,
                miej to Hardy już na względzie.
                Rozmarzonam już o wiośnie,
                i zaśpiewam dziś radośnie.

                Gwiazdy szukać można w zimie,
                jeśli mróz nie bardzo imie.
                Gwiazd bez liku jest na niebie,
                jeśli będziesz już w potrzebie,
                gwiazdę twoją Tobie wskażę,
                właśnie teraz się odważę,
                inne przecież znów się boją,
                i na straży już nie stoją.

                Od narodzin przypisana,
                w dzień i w nocy, świeci dla nas,
                Na "tabliczce Wenus" w czas,
                jest spisana mowa gwiazd.big_grin
    • hardy1 Re: Facecje. 11.01.10, 22:55

      "Pipidou"
      Poszła dama do ogrodu
      pełna tiulów wstążek.
      A za nią Pipidou
      gatki sobie wiąże.
      -Ach pardon Pipidou,
      co się Panu stało?
      -Ach pardon, madame,
      s... mi się zachciało.
      suspicious
      • kogucik.2972 Re: Facecje. 17.01.10, 18:45
        ja Was tutaj zaraz ,
        pozbieram do kupki,
        i za ten ambaras
        zerżnę równo dupki... big_grin
        od operdzielania
        ja tu jestem przecie -
        a do żartowania
        to pierwszy na świecie.
        Jeśli komuś słowa,
        lub sens nie pasuje
        niech pisze od nowa,
        a nie krytykuje,
        czytam więc wesoły
        ten wątek Hardego
        a że tyłek goły... ?
        to śmiejmy się z tego... big_grin
        • hardy1 Re: Facecje. 20.01.10, 13:11
          Mogę się śmiać z tyłka gołego.
          Nawet na widoku...byle nie mego.
          (Jak ta bobsleistka brytyjska ponętna
          kiedy jej "sukienka" sportowa pękła).big_grin


          Chyba że...w kameralnych warunkach
          znajdzie się przeciwpełciowa dwójka...
          w tym ja. I dwoma tyłkami będzie świeciła.
          ...wtedy we mnie wzbiera siła suspicious
          • milky_way_1 Re: Facecje. 20.01.10, 21:02
            Widać że Kogucik odważny calutki... smile
            Pozbiera do kupki, potem zerżnie dupki
            Tym co bardzo broją tu w jego Kurniku
            Bo On się nie boi niemężnych ludzików

            Piszę więc od nowa, tak jak Kogut każe
            Nie wiem co wyniknie w tym jego zamiarze
            Wesołym jest dobrze na tym Bożym świecie
            Nawet jak latają z tym tyłkiem w powiecie

            Może będzie klepał, potem lekko zdzieli
            Nawet tym co mogą być już po kądzieli
            Bo tu jest Ród Ptaków bardzo różnych przecie
            To Świat jest rymowy w tym przecudnym świecie


              • hardy1 Re: Facecje. 20.01.10, 21:50
                Ja tam jestem Indor czynny
                znaczy w rymach...no i w czynach suspicious
                Lecz nie każda pupa co się świeci,
                nawet kształtna, niezbyt duża,
                to w Indorze krew podburza.
                Wzbiera w Hardym wielka siła
                jeśli kurka, co jest miła,
                oprócz kuperkiem kręcenia
                ma jeszcze coś do powiedzenia smile
                  • hardy1 Re: Facecje. 23.01.10, 14:31
                    Jużem rzekł przecie
                    że nie na każdy kuperek
                    czas swój poświęcę smile
                    Kuperków kształtnych
                    wiele jest na świecie.
                    Lecz aby kuperek
                    mnie zanęcił
                    to główka na nim osadzona
                    nie może być pusta...
                    żadna tam "kapusta".
                    Bo co mi z tego
                    że kuperkiem noc mi rozochoci
                    jak później rozgada się o cioci Loci? big_grin
                    O jej problemach z sercem, nerkami.
                    Albo jaką ładną bluzkę
                    kupił jej absztyfikant Kamil.
                    Te tematy mało mnie intersują
                    i przeciwko dalszej znajomości
                    z właścicielką kuperka buntująsuspicious
                    Bo w tym cały jest ambaras
                    aby dwoje chciało naraz
                    przyjemnie kuperkami zakręcić
                    ale i rozmową siebie zanęcić smile
                    Wtedy to zanosi się na dłużej
                    i przyjemność się nie znuży big_grin

                    "Miła" zaś to pojęcie miłe,
                    żadne dosadne. Nie będę zgadywał.
                    Więc nie zgadnę jakież to w tym
                    pojęciu może siedzieć "diablę" smile
                    Amerykańskie oskarżenia biurowe
                    mam "w głębokim poważaniu" -
                    jak ładnie kobieta wygląda
                    to jak chcę zawsze rzeknę:
                    "dobrze jest Pani w tym ubraniu" smile
    • hardy1 Re: Facecje. 31.01.10, 09:57

      "Być młodym"

      Ech, tak mi się marzy...
      Mieć dwadzieścia lat znów na twarzy.
      -Nie ma sprawy - rzecze lekarz -
      "Tomaten" rozsmaruj jak smołę dekarz.
      Będziesz niby czerwonoskóry
      ale z licem gładkiej skóry.

      Wielcem kontent z rady takiej
      wyjść już chciałem szukać "Tomaten".
      -Hola hola - doktor woła -
      moja rada warta pół koła!

      Ta zapłata mnie zmroziła,
      ależ doktor szaławiła!
      Sam ma gębę jak sycylijskie nieszpory
      ale pierwszy do porad skory.

      Tak to i ja potrafię...
      -jak będziesz doktorze
      miał lico jak niebożę hoże
      wtedy radę pod uwagę wezmę....może.

      Teraz wolę pozostać z twarzyczką mą
      którą znajome "męską" zwą".
      Twojej facjaty można się przestraszyć...
      i nawet w dzień w mysią dziurę zaszyć.

      Więc wpierw lekarzu lecz się sam.
      Ja zaś...z odmłodzeniem trochę poczekam.
      Jak zobaczę młodzieńczą twarzyczkę Twą
      wtedy wrócę - po poradę i z zapłatą.
    • hardy1 Re: Facecje. 03.02.10, 18:40

      "Cytologia in vitro"

      Podsłuchałem dwie panienki -
      przeżywały straszne męki.

      Obawiały się cytologii
      bo w serialu "Majka" usłyszały
      że in vitro się wtedy je zapłodni.

      O Matko Naturo!
      Aż wybałuszyłem "gały".
      Czy one na biologii spały?!
      • digressie Re: Facecje. 06.02.10, 15:12
        hardy1 napisał:

        >
        Cytologia in vitro"
        Aż wybałuszyłem "gały".
        > Czy one na biologii spały?!

        ach nie bo one przecież
        zamiast być na biologii
        grały na flecie ;ppp
    • hardy1 Re: Facecje. 06.02.10, 10:15

      "Pod rozwagę"

      Spacerujesz promenadą nieśpiesznym krokiem,
      pożądliwie wodząc za dziewczynami wzrokiem.
      Lecz uważaj! Cóż Ci po takich dzierlatkach?
      Mogą człeka puścić z torbami.
      I zostaniesz...w gatkach
      .
      • milky_way_1 Re: Facecje. 06.02.10, 13:16
        Każdy mężczyzna to wzrokowiec
        Odprowadzić wzrokiem
        pobiec...

        Widział ją idącą promenadą słońca
        Pośród tłumu lekką jak nimfa tańcząca
        W letniej sukience zwiewnej
        I pięknej jak mgiełka
        Z rozwianymi włosami
        W kolorze hebanowego drewna
        Kapelusz trzymała w dłoni
        A wiatr we włosach promienie słońca gonił

        • hardy1 Re: Facecje. 06.02.10, 16:01
          Bez tego u nas wzroku, Milky-way...
          a u Was widocznych gatek suspicious
          no i czegoś na dodatek...
          At` Jak zwał tak zwał...
          Nie byłoby szału ciał big_grin
          --
          Idę na swoje blogi.
          Tam mam spokój błogi
          ...
          Hardy
          • milky_way_1 Re: Facecje. 06.02.10, 16:31
            No nie… no tak …
            Już z Hardego znowu chwat
            Wachlarzem dla ochłody
            Rumieniec dodaje urody

            Ale tak przed oczami
            I to falbankami…
            Jeśli już to tańcząc kankana
            Choć ta figura nie jest mi znana

            A oglądaj się za spódniczkami
            Nawet jak wachlują tuż przed oczami
            Pocieszysz wtedy duszę i serce
            I nikt nie zamknie tego w klamerce smile
            • hardy1 Re: Facecje. 06.02.10, 17:39
              Hmmm...jakby to powiedzieć...
              oglądać się mogę za "spódniczkami"
              ale "rozmawiać" tylko z kobietami.

              Tych dzierlatek od "spódniczek"
              to mam w każdym dniu pracy mnóstwo.
              Robią się na bóstwo, spod rzęs kikują;
              nie po to przychodzą a prowokują.

              Ale ja jestem w tym "oblatany"
              i rozmawiam tylko z kobietami suspicious
    • kitani Re: Facecje. 06.02.10, 15:42
      Przychodzi mi czasem do głowy, że w pewnym wieku
      to już wszyscy są białegłowy.
      Sprytna rączka jednak sprawia,
      że włoski mogą byc piękne jak ogon pawia.

      I przez to wydaje nam się choć przez chwilkę,
      że nad czasem panujemy ociupinkę.
      A czas zawsze niestrudzony
      ciągnie nas w nowe kosmiczne strony,
      chce nam pokazać inne bogactwo przestworzy
      i to co Bóg gdzie indziej stworzył.

      Oglądajcie się więc tu na Ziemi za krótką spódniczką
      kochajcie brunetki i białegłowy
      bo po to i Ty Hardy indorku też zostałeś stworzony.
      • hardy1 Re: Facecje. 06.02.10, 15:53
        Nie przeczę Kitani, żem stworzony...suspicious
        a żeby i przyszłe pokolenia
        te przyjemności przeżyły
        to trza nam oglądać się
        za spódniczkami
        a Wy nam wachlować nimi
        przed naszymi oczami big_grin
        • kitani Re: Facecje. 06.02.10, 16:44
          Powachlowac nie zaszkodzi,
          warkoczem czasem zniewolić,
          kankana na stole zatańczyć
          będąc po całym dniu strudzoną.

          Rączką w kisielu zanurzoną
          otrzeć Waszą buźkę zamyśloną (!)
          Promiennym uśmiechem zniewolić Was latem
          przy komninku posłuchać i pogawędzić czasem.

          To cel nasz ziemski zatem
          miłować się jak brat z bratem wink
          • hardy1 Re: Facecje. 06.02.10, 18:06
            To ostatnie
            lepiej zostaw aniołom.
            One są podobno bezpełciowe,
            w każdym razie niestwierdzone wink
            Może zaglądnij im pod sukienkę
            i ogłoś nam tę nowinkę big_grin

            Ja zaś wolę dać buźkę otrzeć zamyśloną,
            nawet rączką w kisielu umoczoną.
            Po włosach pogłaskać, warkoczem się pobawić
            i pójść we dwoje...w ten dzień swój świat zbawić smile
              • hardy1 Re: Facecje. 06.02.10, 19:25
                Ja? Figluję?!
                Jam niewinny jak niemowlę.
                Czekaj! Niech no Ciebie dorwę!
                To przekonasz się dosadnie
                że włos z głowy Ci nie spadnie!

                (Włos nie spadnie - za to ręczę
                Lecz czymś innym się odwdzięczę big_grin)
                • kitani Re: Facecje. 06.02.10, 22:40
                  Tak już wiem, nie spadnie bo nie ma co,
                  ale za to masz rumiane lico jak na indora przystoi
                  dlatego każdy, albo i nie każdy Ciebie się boi.
                  Dalej sobie nie poradzę ...
                  Gdy Milky way się zjawi ona słowem mi pomoże
                  ona i wzniośle pisać umie i czasem dosadnie tak, że zrozumiesz o co bialogłowom
                  chodzi-
                  a mnie w rymowaniu tak ładnie, przekomarzanie nie wychodzi.
                  • hardy1 Re: Facecje. 07.02.10, 01:11
                    To jam w rymowaniu zupełny amator
                    i nie pomoże mi własny awatar smile

                    Spytaj się Kogucika!
                    Przecieżem ledwie w listopadzie
                    pierwsze rymy u Niego złożył...
                    Szczęście że mnie nie wybatożył big_grin
                    za te gruchanie, Indora grdykanie
                    i niby-rymów składanie wink

                    Więc nie trwogaj się Kitani...
                    to moje rymy są do bani big_grin
                    • milky_way_1 Re: Facecje. 07.02.10, 01:31
                      Z Hardym radzić sobie nie trzeba
                      Pogłaskać przychylić nieba
                      Pożartować powiedzieć ładnie
                      Jak za dużo... ciutkę dosadnie
                      Wtedy napisać jak się czuje
                      A nie uciekać w tuje

                      Piszę jak widzę, jak odbieram
                      Nie kręcę...
                      Na piękne słówka nie lecę
                      A jak za dużo zgrzyt słychać duży
                      Bywa że czasem coś mnie też wkurzy

                      Indorka nie bój On ugodowy
                      Do żartów figli zawsze gotowy
                      Lecz spolegliwy i grzeczny jest
                      Trzeba wywarzyć ten miły gest
                      Jak trzeba za rękę poprowadzi
                      Pogłaszcze... nie przesadzi

                      Tylko wyczuj jego ładnie
                      To Ci z głowy włos nie spadnie
                      Ja już dużo przerabiałam
                      I rumieńców także miałam
                      Ale teraz się zawzięłam
                      I rymować znów zaczęłam smile


                      • hardy1 Re: Facecje. 07.02.10, 12:06
                        I już Milky-way przybyła,
                        cnej Kitani się przysłużyła smile
                        Prawdę rzecze że trzeba
                        wyważyć miły gest, znać miarę.
                        Krotochwila, żart, rzucić dygresję,
                        - one zastąpią terapeutyczną sesję.
                        Możemy nawet "grubsze żarciki sadzić"
                        byle nie obrazić, nie przesadzić smile

                        Bo na tym polega przyjemność konwersacji
                        żeby widzieć w drugim człowieka
                        a nie wroga który nigdy nie ma racji
                        i wtedy mamy "schadenfreude"
                        kiedy po naszej "szpili" się wścieka smile
                        • kitani Re: Facecje. 07.02.10, 22:33
                          Dzięki Milky way za wsparcie
                          dobrze, że nie zostawiłaś mnie na pożarcie
                          indora rymoustego może i trochę tłustego.
                          W takiej chwili czyn się chwali
                          i niektórzy przyjaźnią by go nazwali.
                          Choć to tylko dzieje się w rymowanym świecie
                          dobrze,że jesteście na świecie smile
                          • milky_way_1 Re: Facecje. 08.02.10, 07:44
                            Jeśli piszesz o szpilkach szpileczkach
                            To jest to całkiem inna bajeczka
                            Jak wiesz od dawna Hardy
                            To wcale nie są żarty
                            Umiar we wszystkim znać trzeba
                            Inaczej wszystko zaćmiewa

                            Sesję terapeutyczną nic nie zastąpi
                            Jeśli ktoś jest dobrze pokręcony
                            Nie zna umiaru to jest spłycony
                            Nawet święty Boże
                            Takiemu nigdy nie pomoże


                            Hardy jest od pożerania
                            Damskich serc
                            W tym świecie do rymowania
                            Czy też tłusty troszkę jest czy też nie
                            Nie wiem Kitani wcale nie

                            O przyjaźni piszesz Kitani smile
                            Czy każdy wie doskonale co to znaczy
                            Czy wszystko zawsze dobrze tłumaczy
                            Tu jest piosenka
                            Może nie najpiękniejsza w dźwiękach
                            Może nie cudowna, ale… ale… bardzo wymowna
                            Zobacz i oceń słowa
                            Może coś w pamięci się z tego zachowa

                            Słowa…


                            • hardy1 Re: Facecje. 08.02.10, 08:52
                              Ja pożeraczem?! W życiu!
                              Jam skromne, niewinne dziecię.
                              Jestem najniewinniejszy w świecie...
                              chyba...jestem chyba suspicious

                              Ode mnie Joanna d`Arc
                              może się uczyć skromności,
                              płonienia lica, dziewiczej niewinności,
                              chyba...jestem chyba suspicious

                              A co do tłustości
                              to szukajcie innych gości.
                              Nie po to ćwiczę, od lat
                              się usportawiam...
                              abym sadełkiem się zabawiał smile
                              I to już prawda szczera...
                              Aż mnie poniosło, chole...! big_grin
                              • milky_way_1 Re: Facecje. 08.02.10, 09:47
                                Chyba jesteś chyba na wędce wielka ryba
                                Najniewinniejsze w świecie to cudowne dziecię
                                Skromny skromny gdzieś niepomny
                                Bo wszystko dobrze schowane i udokumentowane

                                O tak… o tak… na pewno Joanna d`Arc
                                Uczyć się od Ciebie może… O Boże
                                Ona by spłonęła cała bez mała
                                Kiedyś Ci pomaszeruje i wcale nie żartuje

                                Jakżeś taki niewinny… lecz zwinny
                                Zobaczymy kto będzie się bardziej bał
                                Kto wpadnie w większy szał
                                A ja strzelałam z wiatrówki jakby co…
                                I Ciebie ustrzelę ho ho kiss

                                Nawet w zawodach biegałam przez płotki
                                Tam już nie rosły stokrotki
                                A sadełko wytopi się na patelni
                                Tylko jak się ten sen spełni
                                Niech Cię nie nosi devil
                                O maszerowanie po głowie prosisz



                                OMD - So in Love
                                • hardy1 Re: Facecje. 08.02.10, 12:29
                                  Przecieżem taki malutki
                                  iż schować bym się mógł
                                  do psiej budki.
                                  Byle budka była tak duża
                                  abym swobodnie się wcisnął...
                                  mniejsza mnie wkurza! big_grin
                                  Budka musi być na moje gabaryty,
                                  zwłaszcza wzrostowe...
                                  wtedy nie ucieknę jak zmyty wink
                                  Z bokserem Adamkiem
                                  równo mierzę się,
                                  obojętnie czy stoję
                                  czy też leżę big_grin
                                  Więc jak widzisz -
                                  jestem bardzo maleńki.
                                  Nawet nie sięgnę do budynku
                                  dachu ani deszczowej rynienki.
                                  Dlatego mnie ustrzelić nie łatwo
                                  bo tworzę maleńki cel.
                                  Z wiatrówki strzelanie nie pomoże,
                                  nawet prośba - pomóż mi Boże! big_grin
                                  A tak przy okazji -
                                  jak przebiegałaś pod płotkami
                                  nie zawadzałaś głową o poprzeczkę?
                                  Tak wcale? Ani ani? suspicious
                                    • kitani Re: Facecje. 08.02.10, 21:35
                                      Ja też ślicznie dziękuję
                                      większość piosenek próbuję
                                      słuchać ze zrozumieniem słów czy nutek
                                      ale tylko niektóre wywołują u mnie radość lub smutek.
                                      Zostają gdzieś na duszy dnie
                                      a potem nagle przypominają mi się.

                                      O przyjacielu wdzięczna piosenkę
                                      i każdy ją winien zapamiętać smile

                                  • kitani Re: Facecje. 08.02.10, 21:45
                                    A ja myślę, że jak się z Adamkiem zmierzysz,to już leżysz
                                    równiutko i płaściutko u stóp jego kolegowink
                                    "Bitka" będzie z Ciebie wielka jak szufelka.
                                    My się w kurniku zamartwimy
                                    a tak z indorkiem droczyć się tu lubimy wink
                                    • hardy1 Re: Facecje. 09.02.10, 00:05
                                      Widzisz Kitani...
                                      nie zrozumiałaś
                                      co z tym Adamkiem,
                                      ani trochę, ani wink
                                      Jeszcze raz przeczytaj
                                      i o co mi chodziło,
                                      siebie przepytaj big_grin
                                      W ogóle nie myślałem
                                      o boksowaniu się
                                      tylko w czym innym
                                      zmierzeniu się smile
    • hardy1 Re: Facecje. 17.02.10, 17:34
      Wybór"

      Rady moje są nieśpieszne,
      tak leniwe jak tryb życia mego.
      Na widok dziewuszki powściągnij myśli grzeszne.
      Lepiej spójrz na kobietę wieku właściwego.
    • hardy1 Re: Facecje. 24.02.10, 19:29
      "Charaktery"
      Spodobałem się jej.
      Spodobała mi się ona.
      Na noc się spotkaliśmy.

      Rano trochę porozmawialiśmy
      i...z siebie zrezygnowaliśmy.
      Przyczyna?
      Ani jej ani moja to wina.

      Po prostu
      nasze zainteresowania
      dzieliła przepaść.
      Nie do zasypania.
    • hardy1 Re: Facecje. Na przedwiośniu... 02.03.10, 09:55
      "Na przedwiośniu"

      Najlepszy - jak z rana masz lenia,
      jest pobudkowy sex "na jelenia".
      (Niech każdy sam wymarzy
      z jakim mu się kojarzy).

      Taka pobudka pobudza,
      odmładza i odświeża.
      Potem kawa.
      Byle gorąca i świeża.

      I wtedy (choć zima jeszcze trzyma
      i ciało nam rozleniwia)
      pocałuj partnerkę miłośnie
      i idź do pracy radośnie ;

      A zima? Co z zimą
      którą widać w oknie?
      Achhh...z zimą?
      A zimę...niech gęś kopnie! big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka