Dodaj do ulubionych

Kim był naprawdę M.Jackson?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 10:52
Wybitnym artysta,manipulatyorem,transwestytą...?
Obserwuj wątek
    • irma223 Re: Kim był naprawdę M.Jackson? 04.07.09, 06:22
      Gość portalu: asssur napisał(a):

      > Wybitnym artysta

      Wybitnym artystą

      > manipulatyorem

      W takim stopniu w jakim artyści manipulują odczuciami i emocjami odbiorców
      swojej sztuki - owszem - doskonałym. Ale na tym właśnie polega artyzm.

      > transwestytą...?

      Co za pomysł????
      • Gość: assur Re: Kim był naprawdę M.Jackson? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 08:31
        Prawdziwa sztuka to coś wiecej niz manipulacja.
        Manipulatorem był Adolf hitler, ktorego jednak nie podejrzewamy o
        wybitny artyzm.
        Transwestyta?Ktoś nieokreślony,bezpułciowy,sztuczny,przebieraniec...
        Wlasciwie nie wiadomo jakiej był orientacji .Przez wiekszośc życia
        Jacksona zajmowała kreacją wlasnego wygladu na kształt kobiety.
        • irma223 Re: Kim był naprawdę M.Jackson? 04.07.09, 14:40
          Gość portalu: assur napisał(a):

          > Prawdziwa sztuka to coś wiecej niz manipulacja.
          > Manipulatorem był Adolf hitler, ktorego jednak nie podejrzewamy o
          > wybitny artyzm.

          Manipulacja nie jest sztuką, a sztuka nie jest li tylko manipulacją - oczywiście.

          Pytasz, czy MJ był manipulatorem. Myślę, że był tylko jako artysta.

          Poza tym przecież nikim nie manipulował. Mało kto wydaje własne ciężko
          zapracowane miliony dolarów na to, by pomagać ludziom, których pewnie nigdy na
          oczy nie zobaczy. I nie rozgłaszając tego na lewo i prawo. Do teraz mało kto -
          poza fanami i pewnie beneficjentami - nie wiedział i nie wie o tym, że MJ
          założył i sponsorował wiele fundacji na rzecz chorych dzieci z krajów trzeciego
          świata, za to o rzekomym samowybielaniu wiedzą wszyscy.

          Prawie nikt nie wie, że MJ całe swoje odszkodowanie, jakie uzyskał za poparzenie
          w 1984 roku w czasie kręcenia reklamówki dla Pepsi (milion dolarów) przekazał na
          rzecz Centrum Leczenia Oparzeń (jako datek, a nie opłata za leczenie), ale
          maskach, rękawiczkach, lamie, szympansie i aparacie tlenowym słyszał każdy.

          O tym, że MJ został ostatecznie w 2005 roku uniewinniony od wszystkich 10
          zarzutów (o molestowanie, podawanie dzieciom alkoholu itp.) mało kto wie, ale o
          tym, że MJ był oskarżony, wiedzą wszyscy.

          To kto był lepszym manipulantem?

          Nie artysta, oj nie.

          > Transwestyta?Ktoś nieokreślony, bezpułciowy,
          > sztuczny,przebieraniec...

          Myślałam, że transwestyta to mężczyzna, który przebiera się za kobietę.

          > Wlasciwie nie wiadomo jakiej był orientacji.

          Fakt. Nie wiadomo. Ale zawsze zaprzeczał jakoby miał być homoseksualistą. Zawsze
          nazywał to kłamstwem. Ponoć się spotykał kiedyś z Brookie Shields, która jednak
          jest kobietą.

          > Przez wiekszośc życia Jacksona zajmowała kreacją wlasnego wygladu > na kształt
          kobiety.

          Jackson pierwszą operację miał chyba w połowie lat 80-tych (czyli wieku ok. 26
          lat): kiedy już na tyle rozjaśniała mu skóra, że źle by wyglądał z murzyńskimi
          rysami. W tym samym czasie miał też wypadek na planie reklamówki Pepsi: bardzo
          się wtedy poparzył, niewykluczone, że częściowo operacja miała zatuszować blizny
          i oszpecenie pooparzeniowe. Zwęził wtedy nos i przerobił podbródek. Koniec. Kropka.

          O następnych poprawkowych operacjach pisano dopiero w połowie lat 90-tych z
          dodatkiem, że twarz mu się rozpada, że dostała mu się do organizmu jakaś
          bakteria, która mu niszczy twarz. Potem znowuż cisza.

          Następne tego typu wiadomości pojawiły się w ostatnich latach z dodatkową
          informacją, że cierpi na raka.

          W sumie po śmierci doliczono się ponoć ledwie 13 blizn.
          Więc gdzie te "dziesiątki" czy "setki" operacji?

          W ciągu 50 lat jego życia jednak głównie zajmował się tworzeniem i występami. Do
          tego dołączył później działalność charytatywną. A w wolnych chwilach nadrobienie
          dzieciństwa, którego nigdy nie miał.

          I walkę z pomówieniami, ale tę przegrał.

          Cóż z tego, że fakty mówią co innego, skoro fałszywe plotki w świadomości
          społecznej wygrały?
    • Gość: mw Re: Kim był naprawdę M.Jackson? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 20:27
      Moim zdaniem był świrem........jak każdy Geniusz......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka