Dodaj do ulubionych

Tarantino pokonał Goebbelsa

26.08.09, 11:57
A czy przynajmniej części opisywanych postulatów odnośnie Hitlera i
jego współpracowników nie spełnił już "Dyktator" Chaplina?
Obserwuj wątek
    • Gość: h.l Tarantino pokonał Goebbelsa IP: *.chello.pl 26.08.09, 15:16
      Ciekawy tekst. Szkoda tylko, ze autor zdradza tak wiele szczegolow
      dotyczacych fabuly filmu.
      • Gość: izi drajwer Re: Tarantino pokonał Goebbelsa IP: *.acn.waw.pl 26.08.09, 19:13
        > sierżant Aldo Raine [...] (w tej roli Brad Pitt)

        Pitt w zwiastunie przedstawia się jako porucznik...
    • czarnysadov Fascynacja Wyborczej Niemcami 26.08.09, 16:22
      Spójrzcie co się dzieje na portalu - reklama filcharmonii Berlińskiej - tu kolejny tekst o Niemcach ...

      Cóż za nowa polityka wyborczej ?
      • slbm Re: Fascynacja Wyborczej Niemcami 04.09.09, 18:58
        Zamiast tropić spiski mógłby się Kolega trochę sam zafascynować polską pisownią...
    • czarnysadov Fascynacja Wyborczej Niemcami 26.08.09, 16:22
      Spójrzcie co się dzieje na portalu - reklama filcharmonii Berlińskiej - tu kolejny tekst o Niemcach ...

      Cóż za nowa polityka wyborczej ?
      • Gość: wykształciuch Wracaj do szkoły chłopcze IP: *.acn.waw.pl 26.08.09, 21:29
    • voytazz wiesz, ze Vader jest ojcem Luke-a? 26.08.09, 16:35
      dzieki, wielkie dzieki panie redaktorze za zdradzenie finalu. honorable
      mention rowniez dla szefa dzialu, ktory to puscil.

      fail!
      • Gość: PEter Re: wiesz, ze Vader jest ojcem Luke-a? IP: 79.97.242.* 26.08.09, 22:59
        Dokladnie! Banda debili...
        Dzieki tym idiotom nie musze juz isc do kina...

        Kto was, debile, uczyl recenzje pisac?
        • slbm Re: wiesz, ze Vader jest ojcem Luke-a? 04.09.09, 19:02
          Dzisiaj prawdziwych dziennikarzy to już ze świecą szukać, garstka została. I na
          pewno nie w portalach internetowych. Tak się tylko zastanawiam czy tutaj to była
          po prostu chamska złośliwość, czy bezdenna głupota i brak pomyślunku?
    • Gość: Bartek S. Tarantino pokonał Goebbelsa IP: *.aster.pl 26.08.09, 16:36
      Jedna uwaga do autora pana Piotra Burasa, choć dotyczy ona także innych
      autorów recenzji filmowych w GW. Czy pan i pańscy koledzy moglibyście w końcu
      przestać zdradzać całą fabułę opisywanego filmu łącznie z zakończeniem? A
      jeśli już robić tzw. spoilery to można by chociaż zaznaczyć to na wstępie
      tekstu, albo odpowiednie fragmenty jakoś wyszczególnić.
      Tekst dostaje ode mnie najniższą możliwą ocenę.
    • Gość: amrik Bastard a nie basterd IP: 167.127.24.* 26.08.09, 16:36
      drogi panie piszacy nalezy upewnic sie w pisowni slowa w obcym
      jezyku, ktorego sie nie posiada w stopniu dostatecznym. Ranga zawodu
      UPADA dramatycznie. A przeciez nie jest to Nasz Dziennik, a moze
      jednak sie myle???
      • Gość: sugar Re: Bastard a nie basterd IP: *.chello.pl 26.08.09, 16:46
        ten film sie nazywa inglourios basterd- specjalnie jest blad w tytule, wiec
        najpierw sprawdz sam zamiast sie wymadrzac...
        jak wchodzili włatcy móch to pewnie tez miales waty do pisowni hehe
        • baboon2 Re: Bastard a nie basterd 27.08.09, 01:46
          > ten film sie nazywa inglourios basterd- specjalnie jest blad w tytule

          I dlatego polski tytuł powinien brzmieć "Niesławni benkarci"...
          • Gość: m Re: Bastard a nie basterd IP: 188.33.139.* 18.06.10, 17:15
            bastard - to nie jest "bękart" geniuszu, tylko "drań", "łajdak" - "bękart", to się tłumaczyło 40-50 lat temu
    • ubiquitousghost88 Do kasy po trupach 26.08.09, 17:21

      A gdyby tak bez skalpowania, to kasa byłaby nie ta?
      Można zarabiać i tak.
      Minęły czasy, gdy film wychowywał nowe generacje.
      Dziś wystarczy wyjść na scenę i zrobić kupę.
      Poklask gwarantowany!
      • jibik Re: Do kasy po trupach 26.08.09, 23:28
        To wyjdz na ta scene, nasraj i jak zarobisz kupe kasy, wroc to pogadamy.
        Nawet oklaski dostaniesz.
    • snellville Tarantino pokonał Goebbelsa 26.08.09, 18:15
      Cos w rodzaju komandosow,cicho i skutecznie.
      Nie wiem dlaczego kogos zdziwko bierze....moze powinni z kalachami te akcje
      robic???
    • Gość: tur Dziękuje za zdradzenie zakończenia IP: 193.108.73.* 26.08.09, 18:29
      2 tygodnie przed przed premierą w Polsce... Trzeba być zwykłą
      świnią...
    • eruve.elen Tarantino pokonał Goebbelsa 26.08.09, 18:29
      ciekawe czego chwytliwego po tym filmie złapie się Tarantino...

      jak dla mnie mógłby po nakręceniu "Pulp Fiction" znaleźć sobie jakąś robotę
      przy hamburgerach, i przy nich snuć swoje krwiste wizje, bo to jego kino dosyć
      przykro smutne jest...
    • Gość: tur Dziękuję za zdradzenie zakończenia filmu IP: 193.108.73.* 26.08.09, 18:30
      2 tygodnie przed premierą w Polsce... Przecież to zwykłe świństwo...
    • prawdziwy-moher ..To Tusk pokonal Goebelsa.... 26.08.09, 18:33
      Goebels nie snil nawet o takich mediach.
    • bierfreund Tarantino pokonał Goebbelsa 26.08.09, 18:43
      Przydaloby sie ostrzezenie na poczatku: UWAGA, SPOILER!
      I po cholere mi bylo czytac, jak na koncu filmu zabijaja Hitlera? W Niemczech
      juz od tygodnia film w kinach, wiec mozna zdradzac fabule, ale ja sie tu
      jeszcze 2 tygodnie musze cierpliwic, a teraz mi ten Buras zepsul zabawe.
      Bylbys chlopie na poczatku napisal, ze bedziesz psul napiecie, to bym sobie
      przeczytal co innego...
      Sami idioci...
    • Gość: wkurzony Tarantino pokonał Goebbelsa IP: 195.116.35.* 26.08.09, 18:49
      Może od razu napiszcie zakończenie w tytule, żeby było jeszcze lepiej i ciekawiej.
      Ten kto to pisał ma w głębokim tyle swoich czytelników, podobnie redaktor,
      który to puścił. Pełen idiotyzm by zdradzać zakończenie filmu!
      Nie czytam więcej waszych recenzji filmowych, choćby pisał to Michnik na
      spółkę z Rywinem.
    • szabo Ja troche inaczej odebralem ten film... 26.08.09, 18:54
      Ja troche inaczej ten film odebralem... Tarantino jest, w wielu jego filmach
      zreszta, najwyrazniej zafascynowany motywem zemsty. I to zemsty slusznej i
      usprawiedliwionej, zemsty katartycznej. To jest wizja tego "swietego" aktu,
      jaka widac jeszcze w islandzkich sagach, a ktora zostala wymieciona z
      Europejskiego dyskursu przez chrzescijanstwo (nie warto przy tym dyskutowac,
      czy to byl aspekt nitzscheansko negatywny, radykalne ruchy w Islamie uwazaja
      to najwyrazniej za oczywistosc). Przemoc i bestialstwo jest tylko instrumentem
      do pokazania nam, jak daleko mozemy zaakceptowac zemste w jej wszystkich
      formach i w jej niewyobrazalnym okrucienstwie.

      Nazistow w tym filmie sie nie wybiela, sa oni calkowicie zli i w pelni
      zasluguja na to, co ich w koncu spotyka. Goebbels jest obrzydliwym ale i
      okrutnym lizusem, Hitler jest okrutnym pajacem. Tarantino pokazujac, jak oni
      smieja sie z przemocy w niemieckiej propagandowce, za chwile karze nam sie
      smiac z podobnej sceny u Tarantino. Albo nas w ten sporob usprawiedliwia, albo
      oskarza.

      Byl kiedys taki estonski film, nie pamietam tytulu, ktory opowiadal o
      strzelaninie w szkole. Tam rowniez doznaje sie czesciowo katartycznego
      uczucia, gdy chlopcy nad ktorymi znecano sie w szkole, dokonuja masowej
      egzekucji na swych oprawcach. Ma sie wrazenie, ze mieli oni po prostu ludzkie
      prawo do zemsty i to do zemsty totalnej. Tam, tak jak u Tarantino, jestesmy w
      swiecie spraw jednostowych, indywidualnej sprawiedliwosci. Spoleczenstwo,
      panstwo, prawo wlasciwie nie istnieje, albo istnieje obok, jako jakas
      nieznaczaca rzeczywistosc. Bo akt zemsty jest czyms jednostkowym, czyms o
      wartosci samej w sobie. To co sie stanie potem, jest bez znaczenia, bo
      najwazniejsze juz sie wydarzylo. Bez zemsty wlasciwie nie ma "potem". W
      Inglorious Bastards najwiekszej zemsty dokonuje osoba zraniona osobiscie, a
      ostatnia scena to wyciecie jej oprawcy swastyki na czole (swoja droga sprytna
      klamra dla calego filmu). Mimo ze Lander przezywa, zostaje na cale zycie
      upokorzony i naznaczony. Ta dziewczyna, ktora spali nazistowskich przywodcow,
      wydaje sie wracac do zycia dopiero gdy odkrywa, ze los rzucil w jej rece
      mozliwosc dokonania zemsty.

      W przedstawionej powyzej wizji filmu jest jedna rysa, mianowicie zestawienie
      okrutnych bekartow z honorowym niemieckim zolnierzem, ktory nie chce wydac
      swoich towarzyszy broni na pewna smierc. I szczerze mowiac, nie wiem jak to
      zinterpretowac. Moze rzeczywiscie Tarantino w tym festiwalu "sprawiedliwosci"
      sugeruje, ze to wszystko nie jest takie proste, ze nie jest takie oczywiste,
      jak mowia nam nasze atawistyczne instynkty.

      Msciciele zreszta, pomimo poczucia dopelniajacej sie sprawiedliwosci,
      umieraja... sprawiedliwy akt zemsty rowniez ma swoje konsekwencje. (Tak samo
      dzieje zreszta sie we wspomnianym estonskim filmie.) Tarantino wydaje sie
      sugerowac, ze to co spoleczne, wspolnotowe albo nie zawsze ma pierwszenstwo,
      albo nie zawsze stoi dla jednostki na pierwszym miejscu. Czasami atawistyczne
      sklonnosci sa po prostu dobre, sluszne i sprawiedliwe, albo takie sie
      czlowiekowi tylko wydaja.

      Mam wrazenie, ze jest to pod wzgledem ideologiczny, bo niestety nie obrazowym,
      najlepszy film boskiego Quentina...
      • xcracer Re: Ja troche inaczej odebralem ten film... 26.08.09, 20:26
        szabo napisał:

        > Msciciele zreszta, pomimo poczucia dopelniajacej sie
        sprawiedliwosci,
        > umieraja... sprawiedliwy akt zemsty rowniez ma swoje konsekwencje.
        >
        > Mam wrazenie, ze jest to pod wzgledem ideologiczny, bo niestety
        nie obrazowym,
        > najlepszy film boskiego Quentina...


        Będą spoilery..





















        Nie giną przecież wszyscy. Główny bohater (którego w sumie mamy na
        ekranie niewiele...) wykonuję swoją robotę do końca. Na zimno, tak
        jak Kiddo w Kill Billu.

        Mam wrażenie, że Tarantino z każdym kolejnym filmem coraz bardziej
        się bawi ze _swoim_ fanem. I po raz kolejny pokazuje, jak ważnym
        filmem był dla niego wspomniany Kill Bill. "Bąkartami" zamyka swoją
        trylogię krwawej zemsty i jeszcze bardziej niż w Deathproof
        nawiązuje do tego filmu (tam był dzwonek w telefonie i... wielki
        tribute dla Zoe Bell, która dublowała Umę Thurman).

        Tu też mamy śliczną kobietę, której wyrżnięto rodzinę, która
        poprzysięga zemstę. Znów mamy Julie Dreyfus w roli tłumaczki i
        kochanki "złego".

        Landa - jak Bill - choć jest mordercą, ujmuje wyrafinowanymi
        manierami. Wrażenie, że "to wszystko już było" jest coraz
        mocniejsze. No ale może film trzeba będzie zobaczyć kilka razy, żeby
        się rozsmakować. Po ruskim torrencie ;) przyjdzie na wycieczkę do
        kina.

        O takich detalach jak znacząca rola, którą odgrywają damskie stopy
        nie ma co wspominać ;)

        Zatem "na tak" będę pewnie gdzieś po trzecim razie.
      • Gość: Pan Jerzy Dwa Wina Re: Ja troche inaczej odebralem ten film... IP: *.sb.sd.cox.net 26.08.09, 21:28
        > W przedstawionej powyzej wizji filmu jest jedna rysa, mianowicie zestawienie
        > okrutnych bekartow z honorowym niemieckim zolnierzem, ktory nie chce wydac
        > swoich towarzyszy broni na pewna smierc. I szczerze mowiac, nie wiem jak to
        > zinterpretowac. Moze rzeczywiscie Tarantino w tym festiwalu "sprawiedliwosci"
        > sugeruje, ze to wszystko nie jest takie proste, ze nie jest takie oczywiste,
        > jak mowia nam nasze atawistyczne instynkty.
        >

        Ja mysle, ze interpretacja nalezy do widzow... gdy scena ta dobiegla konca,
        widownia w kinie wybuchnela smiechem.
    • jankbh Jude Fiction 26.08.09, 19:05
      W tym akurat temacie to wolę Mel Brooksa.
    • Gość: gosc Tarantino pokonał Goebbelsa IP: *.remee.com 26.08.09, 19:17
      jak na Tarantino to raczej gniot na kosmiczna skale,czym sie
      zachwycac? W koncu Niemcy nie byli tak glupimi jak ich sie przeds-
      tawia,a B.Pitt gra nastepnego amerykanskiego polglowka typu Rambo
    • jacggg Tarantino pokonał Goebbelsa 26.08.09, 19:27
      Bardzo dobry artykuł.

      Tarantino to właśnie taki niemal patologicznie gadatliwy dzieciak bawiący się
      kinem i mu to wychodzi (zwłaszcza w "Pulp fiction", "Wściekłych psach" i
      zaskakująco konwencjonalnym "Jackie Brown"; niezły scenariusz do mającego swój
      klimat "Prawdziwego romansu"; "Grindhouse" nie widziałem), tak samo jak udało
      mu się wypracować własny, bardzo wyrazisty styl (choć akurat w tej materii o
      niebo wyżej cenię i lubię choćby D. Lyncha, P. Greenewaya czy J. Jarmuscha - z
      anglojęzycznych reżyserów).

      Niewielka z jego filmów nauka, ale rozrywka bywa przednia.

      Mam nadzieję, że ten film okaże się lepszy od "Kill Billa", który mi się nie
      spodobał, a nawet znużył. Tylko "Urodzeni mordercy", do których napisał
      scenariusz - nie spodobali mi się bardziej (dużo bardziej).
    • kosiasko to goje marza o tym jak biora odwet na Zydach 26.08.09, 19:51
      Film swiadczy jak wielka jest przepasc miedzy ofiarami Judenratu a ofiarami Hitlera.
    • Gość: goscUSA Tarantino pokonał Goebbelsa IP: *.socal.res.rr.com 26.08.09, 19:56
      Tarantino jest nieodpowiedzialnym glupcem, nie sadze ze Amerykanie
      polubili film o talibskim komando ktore by rosztreliwalo 100
      amerykanow dziennie i torturowalo 50 innych zeby wydobyc
      informacje.tragiczna historie wojny nie wolno fantazjowac ,niemcy
      oczywiscie to lubia nawet doplacili do filmu bo taka fantazja jest
      im potrzebna,faktycznie uwalnia od przeszlosci i daje asumpt do
      rewizjonizmu.ciekawe jak we francji film przyjeto.Film jezt zly bo
      miesza prawde z fantazja, sceny pierwsze nie sa fikcja tylko tak
      bylo z tym ze nie we Francji tylko w Polsce , we Francji nie
      zabijano zlapanych zydow w 41 roku ich lapano i wywozona do obozow.
      Amerykanie przedstawienie sa jako banda polglowkow bestii,
      wspolczesni niemcy moga sie czuc dobrze bo ci nazisci to w sumie
      inteligentni, uczucuiowi i normalni faceci ztym ze zabija bo sa na
      wojnie , natomiast Amerykanie to nie doscy ze glupi to jeszcze
      zwierzeta.wykreslilem sobie Tarantino z mojego systemu
      • xcracer Re: Tarantino pokonał Goebbelsa 26.08.09, 20:47
        Ale przecież to jest komiks, gra, "bajka". Gra z konwencją, gra z
        historią, gra ze sterotypem. Niemcy mordowali żydów? Tak. To co, że
        nie robili tego w '41. Ta historia mogłaby się dziać w każdym
        miejscu Europy w dowolnym czasie podczas WWII. Żydzi nie mieli(by)
        prawa do zemsty? Mieli(by). W każdym narodzie znajdzie się
        zwyrodnialec (kto jest gorszy? Landa czy Raine? To tak samo
        przerysowana historia jak Kill Bill, eskalacja przemocy daje
        dystans, dzięki któremu historia staje się uniwersalna. To, że
        (mogłaby) się dziać we Francji okupowanej przez Nazistów dodaje
        całej historii smaku. Równie dobrze mogłaby się wydarzyć dawno temu
        w odległej galaktyce, czy w okupowanej warszawie, Rwandzie czy
        Kosowie.
    • brundlefly spojlery !!!! odbiło wam?!? 26.08.09, 20:39
      Czy wam na mózg padło?!?!!? No i wychlapał pismak zakończenie filmu.
      Co za jakiś galopujący imbecylizm! Gratuluję profesjonalizmu Gazeto.
    • Gość: mit Hamerykan nigdy nie pokona Goebbelsa IP: *.cml.lib.oh.us 26.08.09, 21:14
      Jest tu w usa taki dupek zwany goebbels polnocy hameryki ktory od
      ponad 20 lat marudzi jak maly kazio po zsiadlym mleku, wielki
      erotoman wystrychniety na dudka przez marta i lizus kubanskich cygar
      bez pojecia nasladujacy szwabskiego ministra propagandy kktorym ten
      raush lumumba nigdy nie budjet. papla bez opamietania na burakow
    • Gość: Ireneusz Tadeusz Re: Tarantino pokonał Goebbelsa IP: *.aster.pl 26.08.09, 21:25
      Ciekawe ? jak jest teamat o żydach to GW puszcza bez zalogowania ?
      a jak są tematy naprawde ciekawe które można omówic to GW ZAWSZE !!!
      domaga sie zalogowan ? ma nieodparte wrazenie ze ze GW kieruje sie
      do swojej miejszosci żydowskiej !i chce miec opinie swojej
      miejszosci !! a poglądy opinie Polaków Słowian sa dla GW MAŁO
      ISTOTNE !!!
      W POLSCE NIE MA DEMOKRACJI ! JEST TYLKO ŻYDOKRACJA ! a mediach ŻYDZI
      ZAPROWADZILI Apartheid !!
      • Gość: kier Re: Tarantino pokonał Goebbelsa IP: *.icpnet.pl 28.08.09, 15:07
        racja; dziwie się, że jeszcze tego postu nie skasowali
    • Gość: bombel Tarantino pokonał Goebbelsa IP: *.ostnet.pl 26.08.09, 23:12
      Człowieku, który napisałeś ten tekst: NAUCZ SIĘ PISAC RECENZJE. Uradowani
      czytelnicy dziękują za zdradzenie zakończenia. Dno i kompletny brak
      profesjonalizmu. Proponuję wprowadzic stałą rubrykę w GW, gdzie regularnie
      będzie się streszczac fabułę filmów przed ich premierą w Polsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka