Dodaj do ulubionych

"Przeminęło w pościeli"-obsada

27.12.07, 13:38
Mirek.czar-narrator
Kaszalot.net-rycerz zakonny Zakuty Łeb
Broneknotgeld-Wernyhora?
Madohora-amazonka?
Devilka-księżniczka?
Hiszna-piętro77?
Alice0553-czarownica Alexis
Azaheca-władczyni wróżek
Obserwuj wątek
    • kaszalot-net Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 27.12.07, 14:33
      Ciemno wszędzie głucho wszędzie
      Lecz narrator zaraz będzie
      Cierpnie dusza oraz ciało
      Na to co się będzie działo
    • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-przybliżenie postaci 27.12.07, 14:41
      Propozycje swe daliście
      miejsce już ustaliliście
      to wieżowiec tajemniczy
      jego pięter nikt nie zliczy
      kilku będzie bohaterów
      bo niewielu tu rymerów
      wsród nich siostry są skłócone
      o coś na się obrażone
      tajemniczy rycerz w zbroi
      co niczego się nie boi
      i lubieżny ksiądz w habicie
      nie odpuści on kobicie
      żadnych grzechów przy spowiedzi
      a poza tym wszystkich śledzi
      amazonka-Madohora
      Broneknotgeld-Wernyhora
      Hiszna,co jest duchem piętra
      i Devil.ka,tak ponętna
      że faceci wprost wariują
      Mirkiemczar manipulują
      by fabułę przeinaczył
      i Devil.kę im przeznaczył.
      • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-przybliżenie postaci 27.12.07, 16:07
        A ja lepiej swego imienia bym nie wymyśliła,
        niźli ten, który mi Aza przydzieliła.
      • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-przybliżenie postaci 27.12.07, 16:16
        W wieżowcu musi być także Casino.
        Tę myśl mi Wojtek brydżysta na zwoje mózgowe nawinął.

        A na 31 piętrze jest sala balowa.
        Tam odbędzie się zabawa Sylwestrowa,
        a zarazem bal maskowy.
        Już ustawiane są przykryte żakardami stoły,
        do wyboru obok w buduarach, kolorowe kotyliony.
        Kryształowe żyrandole,
        że król by pozazdrościł.
        Lustra weneckie, za nimi fotele,
        by ten, kto chce, tam się umościł
        i z ukrycia bal obserwował,
        jeśli z różnych przyczyn, tańce sobie podarował.

        Na Casino nazwę trzeba wymyślić
        taką, by musiała się każdemu przyśnić.
        • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-przybliżenie postaci 27.12.07, 16:26
          W Casinie rozgrywać się będą prawdziwe dramaty.
          Sala musi więc tonąć w purpurze, a w wazonach stać muszą świeże kwiaty.
          Alexis tu przecież niejedną kolię zostawi.
          Kilka będzie falsyfikatów, więc się kłopotów nabawi.
      • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-przybliżenie postaci 27.12.07, 16:19
        O!
        Krupiera trzeba nająć.
        O sprawnych palcach i dłoniach,
        takiego, co to potrafi panie oczarować,
        że brylanty z siebie na sukno rzucą
        i bez żalu się z nimi rozstaną, (porzucą).
      • mirekczar "Przeminęło w pościeli" - scena tytułowa 27.12.07, 16:37
        z cichym poszumem pełzła ku górze
        zgrabna kapsuła w przezroczystej rurze
        gasnący blask siódmego słońca
        chciał odprowadzić windę do końca
        ciepłym promieniem zerkał do środka
        jakby wzrok lubej liczył napotkać
        dźwig się zatrzymał z miękkim bujnięciem
        pasażer czekał na to z przejęciem
        lecz nim się przed nim drzwi otworzyły
        piętro oznajmił głos damski miły...
        siedemdziesiąte pietro i siódme...
        lico pokryły rumieńce cudne
        serce już piersi ledwie trzymają
        oto drzwi windy się rozsuwają...
        w mrok korytarza padł blady snop
        pasażer z windy dał pierwszy krok
        stawiając stopę na wykładzinie
        lekko się włókna miękkie ugięły
        i zgrabną stopę cicho przyjęły
        stanęła postać odziana zwiewnie
        stanęła z gracją, skromnie, niepewnie
        z niedosłyszalnym szelestem prawie
        pomknęła winda by innych zawieźć
        a odjeżdżając światło zabrała
        więc postać drobna w półmroku stała
        wtem gdzieś w oddali skrzypnęły drzwi
        zza nich prysnęły jak krople krwi
        o rubinowym kolorze iskry
        rozszedł się wkoło zapach dość przykry
        i cień przesunął się w głąb korytarza
        padło pytanie - co Cię sprowadza ?
        dziewczę co ciągle przy windzie stało
        lekko przed siebie kilka kroków dało
        i chociaż strach ją paraliżował
        spokojnie, głośno te rzekła słowa:
        - ...
        (akcja się toczy kto przerwie ciszę ?
        kto swej postaci dialog dopisze ?)
        • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli" - scena tytułowa 27.12.07, 17:16
          z cichym poszumem pełzły ku górze
          zgrabne kapsuły w przezroczystej rurze
          gasnący blask siódmego słońca
          chciał odprowadzić windy do końca
          ciepłym promieniem zerkał do środka
          jakby wzrok lubej liczył napotkać.
          Lecz nie do tej kapsuły promień ów zajrzał
          i tylko goryla promień weń dojrzał.
          Bo w drugiej kapsule oparta o poręcz niedbale
          w purpurze stała luba, nie bojąc się wcale.
          Więc gdy ów zapach rozszedł się przykry,
          i z otwartych drzwi trysnęły iskry,
          ona właśnie torebkę otwierała,
          bo nosek sobie przypudrować chciała.
          Przecież goryl ją osłaniał
          i podejścia blisko do niej wzbraniał.
          Pytanie, co Cię sprowadza, paść nie powinno,
          bo obróciło się ono przeciwko.
          Przecież ona była u siebie,
          a intruz teraz jest w niebie.
          • mirekczar Re: "Przeminęło w pościeli" - scena tytułowa 28.12.07, 01:32
            widzę, że pomysł mój nie trafiony
            rozszedł się wątek w przedziwne strony
            przyznam, że trochę na to liczyłem,
            że gdy się zjawią tu posty czyjeś
            będą historii tej kontynuacją
            a teraz stoję przed sytuacją
            która na dziwne wkroczyła tory
            i zamęt czyni w tym wątku spory
            Czy pomysł może źle wyłożyłem ?
            czy o poparciu się nie upewniłem ?
            jeżeli koncept inny zgoła macie
            to jasny sygnał mi proszę dajcie
            jeśliby jednak zaszła niejasność
            spróbuję nowe rzucić tu światło
            może najprościej gdy przedstawienie
            na przykładowej pokażę scenie.
            Zatem opiszę po krótce scenę
            zanim w scenariusz tę scenę zmienię:
            dla jasności całkowitej
            tylko to na wstępie dodam,
            że te treści, które podam
            kanwą baśni są spowite.
            występują tu dwie siostry
            co choć bardzo się kochają
            pewien problem teraz mają
            konflikt nawet jest dość ostry
            bo sercowe to kłopoty
            nie tak trudno się domyślić
            że się jeden obu przyśnił
            i do obu szedł w zaloty.
            polityka ta sprawiła
            że się siostry poróżniły
            aż się w złości zatraciły
            i rzecz stała się niemiła...
            właśnie jedna z nich przybyła
            niemal pod same niebiosa
            żeby drugiej utrzeć nosa
            co kochanka jej odbiła
            w nowoczesnej szklanej wieży
            na wysokim bardzo piętrze
            urządziła sobie wnętrze
            czarownica - bądźmy szczerzy
            właśnie do niej przyjechała
            siostra co jest w takiej biedzie,
            że ją zemsta do zła wiedzie
            taka się zacięta stała...
            Tu się kończy wprowadzenie
            chyba się łapiecie w scenie
            pora w ramy ją oprawić,
            co pozwolą ją wystawić.
            narrator pierwsze słowa sączy
            że biegnie słońca promień rączy
            za pasażerką w szklanym tunelu
            co po przebyciu pięter bardzo wielu
            wreszcie stanęła na swoim poziomie
            i choć ją pali strach jakby płomień
            ma odpowiedzieć co ją sprowadza.
            Chwilę się jeszcze w sobie naradza
            i...
            (akcja ! smile)
            podchodząc nieco do otwartych drzwi
            mówi, choć z trudem kiełzna emocje:
            (to kwestia alice więc się loguje
            i słowa swoje dalej wpisuje)
            - przybyłam... do Ciebie... by prosić Cię -
            tu się Jej głos lecitko rwie
            - Po sprawiedliwość przyszłam do Ciebie !
            Ona go przecież ukradła mi ! a on jest mój ! -
            rzuciła z trudem jakby tocząc bój
            i stała drżąca, wtulona w siebie...
            Cień się poruszył, jakby coś szepnął
            uniósł dłoń w górę, palcami trzepnął
            przemknął po ścianie i schował się
            poza postacią właścicielki swej.
            Stanęła smukła w sukni czerwonej
            włosy na plecy miała spuszczone
            niesforne pukle skryły ramiona
            stała tak chwilę w dziewcze wpatrzona
            (teraz Devil.ka dialog montuje
            i słowa wiedźmy dalej wpisuje)
            - po sprawiedliwość... - rzekła powoli -
            ... po sprawiedliwość bo Ciebie boli ?
            czemu na siostrę Twój gniew się obraca ?
            czyliż rodzina nie jest Tobie święta ?
            czy już czułości siostry nie pamiętasz ?
            godzi się miłość krewnej zatracać ? -
            słowa jej w przestrzeń wolno padały
            na drobną chwilę tam zawisały.
            Dziewczę wciąż stało skulone w sobie
            łzy się wymknęły spod jasnych powiek
            prawie jak wieczność trwała ta chwila
            dziewczyna słowo każde łowiła...
            i nim melodia wszystkich przebrzmiała
            po woli plecy wyprostowała
            uniosła głowę z jasnymi włosy
            spojrzała wiedźmie głeboko w oczy
            i jakby mocy jakiejś nabrała
            - TAK - wyszeptała -
            (teraz znowu Alice słowa
            pewnie mówić jest gotowa)
            - TAK - sprawiedliwość to nakazuje,
            by ból ugasić co w sercu czuję,
            ja kerw rodziny uszanowałam
            tego co cudze nigdy nie brałam
            czy to jest za to dla mnie zapłata ?
            wolę się błąkać wieki w zaświatach
            niż takie znosić upokorzenie !
            A Ty mi zgotuj zadośćuczynienie... ! -
            słowa Jej brzmiały jak marsza krok
            gdyby mógł paliłby jej błędny wzrok...
            (tutaj się kończy przykład podany
            żeby mieć pewność czy zrozumiany
            przez Was zostałem
            kiedy pomysły swe przedstawiałem)
        • mirekczar Re: "Przeminęło w pościeli" - scena tytułowa 27.12.07, 23:38
          i chociaż strach ją paraliżował
          spokojnie, głośno te rzekła słowa:
          - ...
          (akcja się toczy kto przerwie ciszę ?
          kto swej postaci dialog dopisze ?)

          stop ! chwila przerwy
          do grania widzę nie macie werwy
          jakieś konflikty i jakieś nerwy
          może do wątku tego wrócicie
          gdy sobie wszystko już wyjaśnicie ?
          żeby teatru oddać realia
          to co w nawiasach to didasklia
          po wprowadzeniu przez narratora
          na tekst postaci nadchodzi pora
          lecz zamiast kwestii o czym piszecie ?
          że coś Was różni w realnym świecie ?
          chyba tu zaszło nieporozumienie
          może to uszło przez roztargnienie
          waszej uwadze, że baśń piszemy
          więc z codziennością się rozstajemy
          i przywdziewamy postaci stroje
          trzeba oddawać sceny nastroje
          gdzie jest ten zapał wasz do pisania
          co mnie przed chwilą do pracy ganiał ?
          z Waszych sugesti wziąłem esencję
          jest gmach strzelisty, są turbulencje
          lecz gdy je podać przyjdzie jednym cięgiem
          powieści z tego żadnej nie będzie
          tylko wierszydło jakich tu już wiele
          co więc robimy z tym przyjaciele ?
          chcecie się kłócić w każdym zakątku
          czy coś tworzymy w tym nowym wątku ?
          pozostawiając to co nas drażni
          puśmy tu wodze swej wyobraźni
          dałem początek jako narrator
          co odpowiedzi powiecie na to ?
    • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 27.12.07, 16:35
      Raz miała Alexis na sobie perły prawdziwe.
      Krupierowi wmawiała, że są fałszywe.
      Z małżonkiem w Casinie się bawiła
      i małżonek wersję Alexis podtrzymywał.
      Bo przecież mu mówiła,
      że na bazarze, u Rusków, tak od niechcenia kupiła.
      Ale krupier się upierał, że on znavvca,
      od pereł oczywiście,
      i tego towaru do najlepszych domów aukcyjnych dawca.
      Małżonek zakład wysoki przyjął
      i w duchu cieszył się znavvcy opinią naiwną.
      Puenty nie piszę, bo jest oczywista.
      Znowu sobie Alexis kłopotów narobiła.
      Tak do czysta.


      • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 27.12.07, 17:48
        Władczyni wróżek to obserwuje
        bo sytuację wciąż kontroluje
        szklane kule w szeregu stoją
        w nie śmiertelnicy zajrzeć się boją
        w nich przeszłe życie jest zapisane
        i teraźniejszość,oraz co dane
        każdemu jest od boga,losu
        i kiedy przyjdzie kostucha z kosą
        Tymczasem Zakuty Łeb wróżkę frasuje
        w kulę zagląda,coś kombinuje
        wysłała go wszak w tajnej misji
        wykraść papiery pewnej komisji
        Zakuty Łbie! ja ciebie wzywam
        bo niespokojna o ciebie bywam
        złóż mi zaraz sprawozdanie
        czy wykonałeś swoje zadanie?
    • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 18:13
      Alexis w drugiej windzie siedziała
      i tajemnicze słowa słyszała
      które na piętrze siedem i siedem
      do nieznajomej szepnął głos jeden
      Co cię sprowadza? padło pytanie
      och, ja tu przyszłam na spowiadanie
      duszę swą z grzechów oczyścić muszę
      albowiem cierpi ona katusze
      prowadź mnie Hiszno do spowiednika
      wiem, że tam czeka na mnie krytyka
      i że pokuta będzie dotkliwa
      lecz mam nadzieję, że sprawiedliwa.
      • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 18:25
        Alexis podstępna ku mnie się skrada
        znowu coś kręci,że się spowiada
        ona ma przecież okrutną duszę
        w szklaną kulę zajrzeć muszę...
        • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 18:45
          Ta Azaheca wróżkę udaje
          i coraz bardziej ślepa się staje
          tak mnie siostrzyczka już nienawidzi
          że moją postać w Devil.ce widzi.
      • devil.ka Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 18:30
        Nieznajoma to księżniczka
        zakryła ze wstydu liczka
        Bo w przeszłości same grzechy
        swawola i uciechy
        Wystawiła nóżkę zgrabną
        zrobiła minkę powabną
        Jakieś słowa wydac chciała
        Gdy w windzie obok postac ujrzała
        • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 18:54
          Uważaj Księżniczko,gdy Alexis zmierza
          by cię uratował wysłałam rycerza
          ale moje plany siostra zła przejrzała
          do krainy smoków złą drogę wskazała
          Zakuty Łeb z giermkiem podróżuje
          drogi do Księżniczki ciągle nie znajduje
      • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 18:39
        Scenki tej świadkiem byłam przypadkiem
        bowiem z kasyna wyszłam ukradkiem
        by szybko wjechać na piętro swoje
        no i czym prędzej wejść na pokoje
        i sprawdzić pereł swych pochodzenie
        jednak prawdziwe! szybko je zmienię
        i doskonałe fałszywki włożę
        bo jeśli w grze mi Bóg nie pomoże
        to przegram resztę majątku swego
        i mnie wyrzucą z wieżowca tego.
        • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 18:56
          Gdy do kasyna windą wracałam
          znowu Devil.kę piękną ujrzałam
          dziewczę o pomoc mnie poprosiło
          ze spowiednikiem się umówiło
          lecz chciało świadka mieć tej spowiedzi
          bo w księdzu chyba jakiś czart siedzi.
        • devil.ka Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 18:56
          Księżniczka też przyłapana została ﷯﷯
          i o spowiedzi zmyślac musiała ﷯﷯
          jechała bowiem na piętro wyżej ﷯﷯
          lecz winda rozchyliła się niżej ﷯﷯
          siedem i siedem piętro nastało
          i tak to zdarzenie owo sie rozegrało
          Pod płaszczem rękę ciągle trzymała
          bo skrycie rzecz tam jakąś chowała
          musiała nagle znaleźc alibi
          bo przyłapana poległaby ani chybi
          ﷯﷯﷯﷯
          • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 19:01
            Ma dokumenty tajnej komisji
            one przysporzą wstydu,dymisji
            gdy w Alexis wpadną szpony
            słyszę już żałobne dzwony!
          • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 19:06
            Ja bym pomogła chętnie Devil.ce
            pewnie uległa po jakiejś chwilce
            lecz do kasyna wracać musiałam
            bo tam ruletka na mnie czekała.
          • kaszalot-net Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 19:32
            Trzy razy dzisiaj na koń wsiadałem
            Trzy razy również z niego spadałem
            To Amazonka tak wymyśliła
            I konia z rzędem tak napaściła
            Klnę się ja dzisiaj na mój łep zakuty
            Jakie dostanie za to pokuty
            A dzisiaj miałem zadanie wielkie
            Jak się dosiada na konopielkę
      • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 18:59
        Na siedem siedem klecha?
        A to ci dopiero uciecha.
        Uciecha z tych, co tak mniemają,
        pojęcia, rzeczy, przypadki im się mieszają.
        • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 19:11
          Śliczna Księżniczko,do mnie uciekaj
          oddaj papiery,dłużej nie zwlekaj
          duch 7-7 już czatuje
          a jak cykutą Księżniczkę struje?
          nie ma przy niej ciągle Rycerza
          bo błędne drogi nadal przemierza...
        • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 19:24
          Hiszna piętra nie pilnuje
          kręcą się tam jakieś zbóje
          i za Hisznę się podają
          do spowiedzi zapraszają.
          • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 19:35
            Bo na miotle ciągle lata
            a udaje,że zamiata
            do tego raty za nią płaci
            czy Hisznę Alexis przekabaci?
            przecież wirtuły już dostała
            i być lojalną tu przyrzekała
            • kaszalot-net Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 19:54
              Do spowiedzi gawiedź liczna
              Spowiedź będzie więc publiczna
              A Devilka odpokutuje
              Grzechy nam zaprezentuje
              • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 20:00
                Przecież niewinna to Księżniczka
                chociaż nadobna,pięknego liczka
                stare satyry strasznie się ślinią
                za opętanie Księżniczkę winią
                nawet Devil.ką ją nazwali
                kiedy rekuzy od niej doznali
                • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 20:28
                  Ja bym Devil.ce tak nie wierzyła
                  bo choć dziewczyna śliczna i miła
                  to jakąś tajemnicę skrywa
                  niewinne dziewczę to, czy dziwa?
                  • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 27.12.07, 20:37
                    Oj,Alexis
                    po swojemu znowu pieprzysz
                    to twój numer zgrany,stary
                    nikt ci już nie daje wiary
                    wiele osób już nabrałaś
                    i nawet w pudle za to siedziałaś
                    przekabacić chcesz Rycerza
                    on na miotle z Hiszną zmierza
                    zaraz wlecą tutaj oknem
                    zmień więc plany swe okropne
                    porzuć szpilki i podwiązki
                    Rycerz woli młodsze kąski...
                    • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 28.12.07, 00:53
                      Szklane kule mgłą zasnute
                      czy już Alexis dostała pokutę?
                      nic nie widzę teraz wcale
                      chyba ze sceny się oddalę
                      przecież jutro też jest dzień
                      w kuli się pojawi cień
                      co wejrzeć w przyszłość mi pozwala
                      jeszcze czeka wina czara
                      tajemny eliksir do niej dolany
                      bo pewien gość jest spodziewany...
                      • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-dramat w toku. 28.12.07, 01:05
                        Mówisz, "gość jest spodziewany".
                        Przypominam. Wieżowiec monitorowany.
    • kaszalot-net Re: "Przeminęło w pościeli" cd. 27.12.07, 23:40
      Łep Zakuty ma dziwuty
      Był na piętrze sześć na dziewięć
      Problem został mu też jeden
      Jak to jest na siedem siedem
      • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli" cd. 28.12.07, 00:26
        To jest piętro tajemnicze
        gdzie spowiada się dziewice
        Hiszna piętrem zawiaduje
        i porządku tam pilnuje.
        • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli" cd. 28.12.07, 00:36
          Ktoś tu kogoś niby pociesza,
          a tak naprawdę knowa, i szyki miesza.
          Złowieszczy dzisiaj był dzień,
          na ten wieżowiec, kładzie wielki cień.
          Które piętro było opustoszałe?
          Już nie mówię, że jedno całkowicie zakamuflowane.
          Nie było dzisiaj Madohory,
          a tylko od niej można wyciągnąć te wszystkie horrory.
          Po pierwsze, Benazir Butto.
          Dlaczego właśnie dzisiaj kaputto.
          Po drugie. Dlaczego z tajemnego piętra
          element pościeli, znalazł się w pralni do sprania piętna.
          Każde piętro ma na detalach swoje logo,
          ręczniki, pościel, wycieraczki,
          jednym słowem, jest tego mnogo.
          I poduszka z piętra tajemnego,
          znalazła się w tobołku do prania z piętra trzynastego.
          Jedno z drugim, niby nic wspólnego,
          chcę Wernyhorę widzieć, też nieobecnego.
          Może ten kozak na sprawę rzuci snop światła.
          Oj. Widzę, tu jedna osoba pobladła.
          • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli" cd. 28.12.07, 00:58
            Inne piętra wizytujesz
            lecz swojego nie pilnujesz
            a tam się zjawiła dama
            była zakamuflowana
            czarny płaszcz na sobie miała
            a głowa w woalu cała.
            • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli" cd. 28.12.07, 01:02
              Alexis,
              sama szpiegujesz,
              czy też się kimś wysługujesz?
    • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 02:24
      ja mam w nosie każdą władzę.
      Ja sie z 7-7 nie wyprowadzę.
      • devil.ka Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 07:20
        Księżniczka wielce przestraszona
        już prawie na pietrze kona
        Wszak pod płaszczem niejedna wina
        ale dobra z niej dziewczyna
        czeka tylko sposobności
        by ktoś ją zaprosił w gości
        kto się kłóci, kto się złości
        niech nikomu nie zazdrości
        władza wszak sprawa ulotna
        bywa czasem także psotna
        siądźmy wszyscy w zgodnym gronie
        niech nikt w złości nie tonie smile
    • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-akcja dynamiczna 28.12.07, 13:44
      Wszystko dzieje się jak w kalejdoskopie.
      Decyzje podejmuję, jakbym była kąpana w ukropie.
      Nocą późną, posłaniec szejka, z jego ramienia
      przedstawił mi "propozycję, nie do odrzucenia".
      A więc piętro siedemdziesiąt siedem wydzierżawiłam,
      a wyglądało to tak, że sama od siebie słono płacąc go kupiłam
      i (nie wiem na jak długo), jak wyżej już pisałam,
      szejkowi wydzierżawiłam.
      On natychmiast przystępuje do remontu
      bo, jak na jego gust, piętro nie bardzo podoba mu się z oglądu.
      Kłaść będzie czerwone marmury,
      złota nakapie ile się da,
      na suficie namaluje nawet złote chmury.
      Turbany i szaty złotem lamowane
      będą od dzisiaj już tutaj widziane.
      Pogadać z nim jedynie będzie trudno.
      Alexis, myślę, sposób wymyśli.
      Bo z nią, nigdy nie jest nudno.
      A ja jadę szukać wszystkie perły rozsypane.
      Dopóki co do jednej nie pozbieram,
      dopóty się tu i nie pojawię.
      A jak doszło, że perły się posypały?
      Alexis z wściekłości szarpnęła za nie.
      Bo przed mężem przecież mogła być wielka wsypa.
      Na jego, (które zalęgły mu się w głowie) pytania,
      czy krupier miał rację, i są prawdziwe,
      zniecierpliwiona odpowiadała, że mówić nie może,
      bo dręczy ją grypa.
    • zecozejak Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 15:17
      ale tutaj przynudzacie!
      ciekawiej juz jest prać gacie!
      • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 17:26
        Właśnie Zeco się zjawiła
        to służąca niezbyt miła
        i leniwa niesłychanie
        skoro woli robić pranie
        niż rymować tutaj z nami
        do pralni ją odsyłamy.

        Wszystkie zsypy już pracują
        rurą pranie transportują
        lecą gacie i koszule
        koronki, barchany, tiule
        także z piętra 7-7
        jest pakunek duży jeden
        a w nim pościel zabrudzona
        na czerwono poplamiona
        Zeco paczkę rozwinęła
        i ze zgrozy aż krzyknęła
        w środku małe ciałko było
        to niemowlę, jeszcze żyło!
        Zeco miała czułe serce
        wzięła dziecko więc na ręce
        swoim płaszczem je okryła
        chyłkiem pralnię opuściła.
        • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 17:46
          Jeszcze tu jestem,
          więc niech uważa Alexis
          i plotek o piętrze 77 niech nie rozsiewa,
          bo zgubi się w lesie,
          a pomogą jej w tym zaprzyjaźnione z Madohorą drzewa.
    • madohora Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 17:23
      Amazonka się nie zgubiła
      Po lasach wokoło jeździła
      Z wiatrem sobie hulała
      Nowe rumaki próbowała
    • madohora Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 17:29
      Amazonka ma chwilowo lekkiego bzika
      Więc do nowego roku tylko pojawia się i znika
      Pegaz ją zrzucił z grzbietu przy niedzieli
      Dlatego co jakiś czas kryje się w pościeli
      I do nowego roku przyjmuje rolę drugoplanową
      Co jakiś czas przyjdzie i powie jakieś słowo
      Na razie jeszcze od intryg jest daleka
      Na dalszy rozwój wypadków trochę zaczeka
      • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 17:46
        Czyje owo dziecię było?
        czy karierze zagroziło
        lub ofiarą padło spisku
        może porwane jest dla zysku
        matce biednej wykradzione
        z brudami do pralni rurą spuszczone
        czy Księżniczka brzuszek skrywała
        gdy do księdza się skradała?
        • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 17:50
          Piętro 77 jest lepiej chronione,
          niżby gęsto obstawione było BOREM.
          A Wróżka nad wróżki niech w kule spogląda,
          i niech zda sprawozdanie,
          kto swoich obowiązków nie dogląda.
          • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 18:03
            Na Księżniczkę patrzę z góry
            nad jej głową czarne chmury
            to ona jednak dziecię powiła
            zaraz po tym przytomność straciła
            kto jest ojcem jej dzieciny?
            tego nie widać,z czyjej to winy
            swe dziewictwo postradała
            uwodziciela nieszczęsna znała?
            a może została zniewolona
            narkotykiem oszołomiona
            muszę elfy wysłać na zwiady
            bo moje kule nie dają rady
            ciągle wibrują,i prawie płoną
            przeszłość Księżniczki jest za zasłoną...
            • kaszalot-net Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 18:44
              Tu się wkradły jednak czary
              Bo to dziecko Rosemary
              No i będzie z tego draka
              Zeco wzięła wilkołaka
              A jak dzieciak ją ugryzie
              Wszystkim nam tu zwiewać przyjdzie
              • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 19:03
                Pospieszyłam się i nie doczytałam.
                Jakie do szczęście, że piętro sprzedałam.

              • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 19:04
                Księżniczka diablątko nam urodziła
                a Zeco chytrze je przechwyciła
                jak teraz karmić będzie dziecinę
                widzę do płaczu wielką przyczynę
                kto kołysankę dziecku zaśpiewa?
                bo w kuli widzę,że Zeco zwiewa
                ale chyba niedaleczko
                (kula zasnuta jest mgłą deczko)
                lecz teraz widzę,już piętro znam
                i dla Księżniczki wiadomość mam
                lecz to niestety piętro sześć-sześć
                przyjdzie nam tam diabły zwieść...
            • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 18:59
              W takim razie, to dziecko stygmat książęcy nosi
              i o ochronę dziedzica aż się wręcz prosi.
              • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 19:12
                Z mojej siostruni wróżka jest marna
                lepsza od kuli ma magia czarna
                wiem, że księżniczka dziecko powiła
                i w wielkim szoku zsypem spuściła
                bo do drzwi walił już gość złowrogi
                gdyby przestąpił pokoju progi
                ujrzał niemowlę świeżo zrodzone
                to by księżniczkę pojął za żonę
                i opiekunem był tego chłopca
                choć on nie ojciec, jego krew obca
                i tak sprawami by pokierował
                żeby dzieciaka ktoś zamordował
                Co Azaheca widzi w swej kuli
                czy Zeco dziecko do piersi tuli?
                z tą prostą praczką będzie bezpieczne?
                użycie czarów znów jest konieczne.
                • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 19:24
                  Położnica swe dziecko zsypem spuściła
                  wszak bez przytomności była
                  Alexis z diabłami dziecko porwała
                  władzę nad światem wielką mieć chciała
                  a teraz nową intrygę knuje
                  że ja się mylę,tu imputuje...
                • zecozejak Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 19:56
                  ta prosta praczka
                  da Ci zaraz kopniaczka!
                  • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 20:14
                    Niech się Zeco nie gniewa
                    że Alexis tak śpiewa
                    to jest wiedźma straszliwa
                    i czasami złośliwa
                    ona włada czarami
                    nie strasz jej kopniakami
                    bo się zemści na Zeco
                    i jej utnie co nieco.
                    • zecozejak Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 20:22
                      ja nie mam nic wystającego
                      do obcięcia przydatnego.
                      • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 20:32
                        A kopniaki czym rozdaje?
                        nóżka przecież jej wystaje.
                        • zecozejak Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 20:39
                          ale to jest nibynóżka,
                          więc nie dla mnie ta pogróżka.
                          • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 21:08
                            Skoro Zeco jest amebą
                            więc tu szukać nie ma czego
                            brak w obsadzie wszak ameby
                            więc tu plecie bez potrzeby.
                            • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 21:14
                              Zeco Alexis jest uczennicą
                              a więc fałszywe miewa lico
                              i w wasze kłótnie za nic nie wierzę
                              żadna z was nie mówi szczerze!
                            • zecozejak Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 21:27
                              ameba się tutaj przyda,
                              może przybrać postać Zyda
                              lub też innej osoby
                              i mącić na różne sposoby.
                              • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 21:51
                                Więc tej wersji się trzymajmy
                                i nieprzyjaźń udawajmy.
                  • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 20:17
                    P e r e ł k a !

                    > ta prosta praczka
                    > dała Ci zaraz kopniaczka!
                    • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 28.12.07, 20:18
                      (poprawka)>

                      P e r e ł k a !

                      > ta prosta praczka
                      > dała Ci kopniaczka!
                      • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 14:16
                        By w interesach nie było szwanku
                        wpłać za miotłę ratę do banku
                        tak mi kula podpowiada
                        o zajęciu miotły gada...
                        potrzebujesz więc gotówki
                        stąd podejrzane są te rozmówki
                        Alexis mistrzynią jest przekupstwa
                        także rui i poróbstwa...
                        • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 15:14
                          U mnie miotły stoją w szeregu.
                          Zawsze wsiadam na pierwszą z brzegu.
                          Wie, co gada Twoja kula,
                          bank jedynie ździebko przymula,
                          bo zapomniałaś Wróżko nad wróżki,
                          że banki służą nam za podnóżki?"

                          Już dawno zapytać Cię natarczywie chciałam
                          Jakie nosisz imię, kochana?
                          I kiedy wyprawisz na sto trzynastym piętrze,
                          godne tylko Ciebie przyjęcie.
                          • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 15:16
                            A jakbyś wyprawić przyjęcie, jednak się zdecydowała,
                            to pierwej roześlij listę gości.
                            Dobrze, Wrożko kochana.
                          • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 15:24
                            Ktoś w nocy rzucił urok na nasz wieżowiec,
                            bo słowo "kochana", nie schodzi nam z powiek.
                            Może w tym słowie jest szyfr ukryty,
                            wejrzyj w swe kule, by nie było znów "wsypy".
                            Słowo "wsyp" też zaszyfrowałam,
                            bo użytym już zsypem, strasznie się zdenerwowałam.

                            A jak wygląda sprawa
                            dziecka porwania
                            czy książęcy to potomek,
                            czy może bachorek,
                            czy jak wczoraj domniemywano,
                            szatański potworek.
                            • zecozejak Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 15:41
                              ale ta Hiszna tu bredzi!
                              jak moher-babcia na spowiedzi!
                              • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 16:22
                                Jak wystraszysz mi Mohera,
                                będziesz miała ze mną do czynienia.
                                A będzie to rzecz przykra dla nas obojga,
                                niech więc będzie dla Ciebie to przestroga.
                                • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 16:26
                                  Ja się tu nie szarogęszę.
                                  Załatwiam sprawy na swoim piętrze.
                                • of.mohair.born Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 16:35
                                  Mohair nie jest obrażalski,
                                  do strachliwych nie należy,
                                  czyta Państwa opowiastki,
                                  a w niektóre nawet wierzy.


                                  hiszna napisała:
                              • hiszna Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 20:22
                                Dziwne sprawy tu miejsce mają.
                                Praczki w sukienkę klechy się przebierają,
                                spowiedzi wysłuchują,
                                jej tajemnic nie dotrzymują,
                                ale to jeszcze nic,
                                informacje tą drogą zdobyte, niecnie wykorzystują.

                                To coś z powieści Trzech muszkieterów i psa
                                ta sprawa wydaje się być ma.

                                Czyli o klejnoty się wszystko rozbija.
                                A Alexis w tym wielka misyja.
                                • zecozejak Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 20:39
                                  praczka nie ksiądz,
                                  jej tajemnica spowiedzi nie obowiązuje
                                  i jak tylko zechce ją wykorzystuje.
                                  • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 20:58
                                    Zeca sprytnie dziecię ukryła
                                    lecz chłopczyna z głodu kwiliła
                                    gdzieś na diabelskim piętrze jest
                                    diablątku przydałby się chrzest
                                    trzeba księdza z krucyfiksem
                                    i Rycerza z giermkiem Feliksem
                                    woda święcona drogę toruje
                                    bo diabeł po niej chory się czuje
                                    nie może ruszyć nawet rogami
                                    a więc Rycerzu,dzwoń ostrogami...
                                    • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 21:05
                                      Zeco dziecko przywłaszczyła
                                      więc niech będzie taka miła
                                      i nam powie tu raz dwa
                                      czy ten chłopiec różki ma?
                                      • zecozejak Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 21:09
                                        jakie dziecko? co gadacie?
                                        jakies zwidy chyba macie!
                                        • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 21:11
                                          Zeco koronę z włosów plecie
                                          co pod nią skrywa?...już chyba wiecie...;-(
                                • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 21:16
                                  Słyszę, że tu się coś knuje
                                  na me perły ktoś czatuje
                                  one dobrze są chronione
                                  zaklęciem ubezpieczone
                                  więc uprzedzam złodziejaszka
                                  ukraść perły nie igraszka
                                  niech pragnienie to porzuci
                                  i poskromi swoje chuci.
                                  • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 29.12.07, 21:46
                                    Ja twoje zaklęcia dobrze widzę
                                    i z zabezpieczeń sobie szydzę
                                    w sejfach twoich chłam nie klejnoty
                                    a więc ich zwędzić nie mam ochoty
                                    a twe bogactwo,bańka mydlana
                                    tylko legenda z palca wyssana
                                    kredyt w kasynie już ci się kończy
                                    a jak uciekniesz,wyślą list gończy...
                                    • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 30.12.07, 10:18
                                      Moje długi i debety
                                      to odgrzane są kotlety
                                      dawno wszystko jest spłacone
                                      informacje masz spóźnione
                                      a te perły to majątek
                                      mają swój bezpieczny kątek
                                      a więc na nic Azy sztuczki
                                      nie pomogą wróżki kruczki.
    • mario320 Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 30.12.07, 16:16
      azaheca napisała:

      > Mirek.czar-narrator
      > Kaszalot.net-rycerz zakonny Zakuty Łeb
      > Broneknotgeld-Wernyhora?
      > Madohora-amazonka?
      > Devilka-księżniczka?
      > Hiszna-piętro77?
      > Alice0553-czarownica Alexis
      > Azaheca-władczyni wróżek
      + mario320 - niepoprawny dran
      co panny czekaja nan...
      • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 30.12.07, 16:24
        Przybył Mario,prosto z Czech
        z takim miły bywa grzech
        wszystkie damy nam omota
        bo urocza to istota
        dobre maniery,gładki w mowie
        niejednej tu zawróci w głowiesmile
        • alice0553 Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 30.12.07, 20:12
          Aza plecie tu głupoty
          bo nie chodzi o zaloty
          on tu przybył w niecnych celach
          więc Alexis się ośmiela
          prezydenta zdemaskować
          głębiej swoje perły schować
          to jest groźny hazardzista
          ogra wszystkich tu do czysta
          nawet kilka dni nie minie
          jak rozbije bank w kasynie
          wszystkie sejfy spenetruje
          żadna z kobiet nie poczuje
          jak jej kolia z szyi zniknie
          nawet pani tej nie bzyknie
          ja już kiedyś się nabrałam
          i brylanty postradałam
          kiedy grałam z nim w pokera
          oszukiwał jak cholera
          więc uczulam wszystkie damy
          z prezydentem nie wygramy.
          • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-obsada 30.12.07, 20:27
            "Żądło"to film Maria ulubiony
            na piedestał postawiony
            jest tam szuler-hazardzista
            wszak to sprawa oczywista
            że Alexis wykołuje
            i klejnoty jej zrabuje
            Strzeż się Maria,moja siostro
            bo on zagra bardzo ostro
            zawładnie także twoim łożem
            nawet Alexis go nie zmorze
            bo gdy zaśniesz sobie słodko
            on ci rzeknie:śpij stokrotko
            po czym perły z sejfu wygarnie
            wyląduje pewnie w Varnie
            tam urocze jest kasyno
            gdzie się umówił z piękną dziewczyną
            W mojej kuli to wszystko widzę
            bardzo się martwię,wcale nie szydzę..;-(
            • azaheca Re: "Przeminęło w pościeli"-piętro Hiszny 01.01.08, 21:55
              Na Hiszny piętro teraz jest pora
              czy 7777 schowa do wora?
              to są jej liczby ulubione
              czy przez nią samą będą trafione?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka