dorota_3
09.05.10, 12:31
Widać, że jest chęć w Europie do zacieśnienia stosunków z Rosją.
Więcej - widać nawet taką chęć w Stanach Zjednoczonych: Rosja jest
Stanom niezbędna w rozgrywce z Iranem (również w rozgrywce z
Chinami). Wyraźnie prozachodnia robi się (werbalnie) Rosja.
W razie zwycięstwa Kaczyńskiego możemy pozostać zmarginalizowani, na
uboczu polityki światowej - nawet Amerykanie z Rosjanami dogadają
się ponad naszymi głowami, a my zostaniemy na aucie, z łatką
rusofobów.
To, co PiS przedstawia jako pryncypializm jest w istocie sztywnością
poglądów (obliczoną na przestraszony, ksenofobiczny elektorat) i
nijak się nie ma do polskiej racji stanu. Z najgorszymi nawet
wrogami bardziej opłaca sie rozmawiać niż nie rozmawiać -
przekazanie akt ze śledztwa katyńskiego jest na to aktualnym dowodem.