robisc
18.03.04, 21:58
Ponawiam pytanie. Na scenie politycznej totalna rozpierducha, a o UPR ani
widu ani słychu. Czy w tym niebycie jest jakaś metoda? Panowie funkcyjni
wytłumaczcie mi to, bo za Chiny nie rozumiem, tego co się dzieje.
Podobno szefem UPR jest niejaki Stanisław Wojtera. Podobno - bo mało kto o
tym fakcie wie. Oszczędzacie go na jakąś dogrywkę?
Dobrze, że jeszcze czasami można poczytać starych liderów, za którymi zresztą
niekoniecznie przepadam. Ale jak sie nie ma co sie lubi, to się lubi, co sie
ma.
Dwa cytaty:
JKM
(...)Ale wszyscy ci pieczeniarze Wladzy, zlotousci chwalcy reform? i
Anschlußu do UE, nie zadaja sobie jednego podstawowego pytania:
?Jak ludzie musza nienawidzic tej bandy zlodziei, durniów i agenciaków
róznych ?naszych? i obcych sluzb i wywiadów z SLD-PSL-PO-PiS-UP ? jesli
wola, by rzadzil nimi taki glupi cham, jak Lepper?! Jak musza byc
rozwscieczeni i zdesperowani ? gotowi na wszystko, byle ONI zostali
wykopani i ukarani!?? Moze gdyby o tym pomy?leli, nie kradliby tak
bezczelnie? Nie robiliby sobie na nas eksperymentów, nie sprzedawaliby
Ojczyzny za garsc ?urosów? Niech nie maja zludzeń: Sprawiedliwosc niedlugo
nadejdzie...
Michalkiewicz
"Jeden z amerykańskich telewidzów poprosił mnie, bym skomentował niedawną
medialną »walkę« pomiędzy Samoobroną a Platformą Janem Rokitą. To
jest taki chwyt socjotechniczny wymyślony przez pana Rokitę, po to, by nie
było potrzeby ujawniać żadnych różnic programowych pomiędzy nimi. Otóż nie ma
takich różnic w ogóle" - rozpoczyna dzisiejszy TV-felieton Stanisław
Michalkiewicz. Program obu ugrupowań jest jeden: kto będzie lepiej pilnował
interesów lichwiarzy w Polsce. Platforma ma takiego odpowiedzialnego
człowieka ds. specjalnych poruczeń: tow. Andrzeja Olechowskiego ps. MUST. Zaś
tow. Lepper stara się na razie im przypodobać i dostać do tego
wtajemniczonego kręgu, bo serduszko ma dobre i krzywdy lichwiarzom przecież
nie zrobi.
Z ręką w nocniku zaś ocknął się pan Jarosław Kaczyński, walczący z
zanikającymi post(?)komunistami. Pierwszy to zrozumiał pan były poseł
Walendziak, który nie chce brać udziału w tym teatrze cieni. Niby ugrupowanie
Populizm i Socjalizm woła cały czas "tow. Miller musi odejść" - ale to
właśnie jedynym politykierem z Polski przyjętym w Langley był właśnie tow.
Leszek Miller. Niech więc Miller będzie w SLD - do końca...
PS.
Zmieniłem link z sympatyków UPR na strone główną UPR, bo trafiłem na
materiały niekoniecznie dobrze świadczące o działalności autora strony
sympatyków. Jakkolwiek by było, bezpieczniej będzie kierować sympatyków na
oficjalną stronę partii.