gadający do siebie

25.05.10, 10:26
pół firmy się już nabija, bo mieli okazję z nim przebywać ostatnimi
czasy i przychodzą do mnie i pytają jak wytrzymuję z nim w jednym
pokoju, skoro on do siebie non stop gada, NON STOP i to w liczbie
mnogiej czyli:
- zróbmy teraz to, teraz zadzwonimy, wlasnie zjedlismy, jestesmy
uradowani ... i tak do usrania

a ja.. no wlasnie byl czas kiedy mnie to bardzo denerwowalo, pozniej
jakos się znieczuliłam ale od pewnego zcasu jestem tym po prostu
zmęczona psychicznie
co z tym zrobic? chyba juz nic się nie da?

mowilam wielokrotnie: nie gadaj do siebie, bo mnie to denerwuje
ale to taki typ nie dosc, ze prosty, to niereformowalny
zatyczki do uszu czy słuchawki niespecjalnie wchodzą w grę, bo muszę
slyszec dzwoniace telefony
    • ursyda Re: gadający do siebie 25.05.10, 10:28
      ciężka sprawa bo sie już z tym spotkalam. Uwagi słowne pomagały
      tylko na chwilę, rzut segregatorem lub innym przedmiotem na trochę
      dłuzej
      Sposobu nie znalazłam.
      • vandikia Re: gadający do siebie 25.05.10, 10:41
        ciężka i męcząca, naprawdę
        czasami nie wyrabiam, wychodzę ale szkoda mi codziennie wystawiać
        swoje zdrowie psychiczne na próby
        bo to jednak mniej więcej 5 dni w tygodniu po 5-8 godzin, na dłuższą
        metę można naprawdę się załamać
    • izabellaz1 Re: gadający do siebie 25.05.10, 10:37
      vandikia napisała:

      > - zróbmy teraz to, teraz zadzwonimy, wlasnie zjedlismy, jestesmy
      > uradowani ... i tak do usrania

      Normalnie pracujesz z Golumem! :D
      A nie gada, że "nikt nam nie odbierze naszego ssskaaaarrrbuuuu"? ;)
      • vandikia Re: gadający do siebie 25.05.10, 10:41
        pasuje nawet :)
        i też taki sęp na gadżety , jak słowo daję
        • izabellaz1 Re: gadający do siebie 25.05.10, 10:49
          vandikia napisała:

          > pasuje nawet :)
          > i też taki sęp na gadżety , jak słowo daję

          A łysy z pojedynczymi włoskami i ma krzywe zęby??? Jak tak, to ja proponuję
          zgłosić tu www.facebook.com/group.php?gid=2200235204
          :)
          • vandikia Re: gadający do siebie 25.05.10, 18:55
            hehehe brzydki i gruby i pół łysy :P
            • izabellaz1 Re: gadający do siebie 25.05.10, 19:01
              vandikia napisała:

              > hehehe brzydki i gruby i pół łysy :P

              No to musisz pomyśleć nad zmianą nicka...na Frodo na przykład ;)
      • ursyda Re: gadający do siebie 25.05.10, 10:42
        hahahhahhaha:))))))))))))))))))))))))
        • izabellaz1 Re: gadający do siebie 25.05.10, 10:47
          ursyda napisała:

          > hahahhahhaha:))))))))))))))))))))))))

          Ty się nie śmiej, niech Vankidia na obrączkę uważa! ;D
          • vandikia Re: gadający do siebie 25.05.10, 18:56
            ja obrączki na codzień nie noszę, zakładam na większe święta i na urodziny
            czy coś w tym stylu, za co oczywiście zostałam "wyklęta" przez pół rodziny
            z mamą i teściową na czele :)
            • izabellaz1 Re: gadający do siebie 25.05.10, 19:00
              vandikia napisała:

              > ja obrączki na codzień nie noszę, zakładam na większe święta i na urodziny
              > czy coś w tym stylu

              To zupełnie tak jak ja! Tyle, że mnie nikt na szczęście nie wyklął;)
              • vandikia Re: gadający do siebie 25.05.10, 19:06
                moja mama od czasu do czasu ma jazdę, że w ten sposób nie szanuję
                małżeństwa, teściowa wymownie patrzy albo wsadzi szpileczkę :)
                ale skoro nawet mąż się z tym pogodził po długim czasie, to nie zwracam na
                nic innego uwagi
                nie lubię mieć niczego na dłoniach, muszą być wolne :)
                • izabellaz1 Re: gadający do siebie 25.05.10, 19:39
                  vandikia napisała:

                  > nie lubię mieć niczego na dłoniach, muszą być wolne :)

                  U mnie to samo. W dodatku jak ćwiczę, to nie byłoby bezpieczne. A nie mam głowy
                  żeby pamiętać o ciągłym zdejmowaniu i zakładaniu...pewnie do tej pory już bym ją
                  z 10 razy zgubiła:)
      • ola.55 Re: gadający do siebie 25.05.10, 12:06
        izabellaz1 napisała:

        > vandikia napisała:
        >
        > > - zróbmy teraz to, teraz zadzwonimy, wlasnie zjedlismy, jestesmy
        > > uradowani ... i tak do usrania
        >
        > Normalnie pracujesz z Golumem! :D
        > A nie gada, że "nikt nam nie odbierze naszego ssskaaaarrrbuuuu"? ;)
        >
        ja też tak myślę golum może jest i ich dwóch zagadj do tego drugiego
        • vandikia Re: gadający do siebie 25.05.10, 18:57
          :D świetny pomysł
          najlepsze jest to, że on do mnie tez mówi w liczbie mnogiej, czyli : gdzie
          byliście?
          czasami go pytam czy ma rozdwojenie jaxni czy widzi mnie podwójnie, ale
          tego głupiego nawyku u niego nie jestem w stanie wytępić
    • rzeka.chaosu Re: gadający do siebie 25.05.10, 10:42
      Takiego non stop gadającego do siebie nie znam :D Śmiesznie musi to wyglądać.
      Może nagraj i puść mu jak robi coś wymagającego skupienia ;P

      Jak znam siebie to tak bym go przedrzeźniała, że odechciałoby mu się gadać ;D
      • vandikia Re: gadający do siebie 25.05.10, 18:58
        a Ty wiesz, że to jest wcale piękny pomysł?
        jak słowo daję, nie wpadłam na to

        przez pewien czas myslałam, żeby go przedrzeżniać i zachowywac się tak
        samo ale jeszcze w nawyk mi wejdzie i się stanę takim samym debilem
    • bijatyka Re: gadający do siebie 25.05.10, 10:42
      To chyba jakiś mój kumpel. Tylko on w 1-szej fazie. Ja już wkraczam powoli w
      fazę posła Gabriela Janowskiego. Muszę tylko zorganizować jakieś tylne drzwi,
      którymi mnie wyprowadzą !
      • vandikia Re: gadający do siebie 25.05.10, 18:59
        nawet nie chcę pytać jaka jest kolejna faza :)
        • bijatyka Re: gadający do siebie 25.05.10, 19:42
          a... to już tylko jeden wielki bezmiar szczęśliwości ! widzisz ? jestem bliżej
          niż Ty !
    • dzikoozka Vandzia cho na kawe :DDD 25.05.10, 12:46






      odpoczniesz, pochwale sie moimi nowymi pasemkami, no cho :DD
      A koledze kup mordoklejki do zarcia, zamknie sie na troche





      vandzia jak jesteś zmęczona
      • marslo55 Re: Vandzia cho na kawe :DDD 25.05.10, 13:02
        dzikoozka napisała:
        "A koledze kup mordoklejki do zarcia, zamknie sie na troche"
        "Zjedzmy tę mordoklejkę". "Nie, nie róbmy tego!" "Jednak
        zjedzmy". "Nie, będzie nas brzuch bolał.."
        Może być jeszcze gorzej!
        • vandikia Re: Vandzia cho na kawe :DDD 25.05.10, 19:00
          :) akurat w kwestii zapachu o ile nie żre czegoś obrzydliwego, to można
          wytrzymać
      • vandikia Re: Vandzia cho na kawe :DDD 25.05.10, 18:51
        ogólnie może się uda w piątek jeśli będziesz miała chwilę, kurde tak dawno
        Cię nie widziałam, stęskniłam się naprawdę
        napiszę Ci krótkiego @ z kapovem się nie dzieje najlepiej :( i trochę
        stresu miałam też w związku z tym
    • six_a Re: gadający do siebie 25.05.10, 13:36
      podsuń artykuł o schizofrenii, chłe chłe, to się zamknie raz dwa
      zbieranie śmieci i gadanie do siebie pasują:)
      • vandikia Re: gadający do siebie 25.05.10, 19:04
        to jest cięzki przypadek, o którym czasem wspominam na forum jak mnie raz
        na pół roku wyprowadzi totalnie z równowagi albo miarka się przebierze
        podsuwanie czegokolwiek w jego przypadku nie zdaje egzaminu albo jest
        głupi albo złośliwy albo wyjątkowo prosty - przychylałabym się do tej 3
        opcji

        możesz mu sixa dzień w dzień przez 2 tygodnie mówić, że ma kuchnię obok i
        nie musi białej, śmierdzącej kiełbasy jeść przy biurku - jedzenie
        generalnie jest z odgłosami, siorbaniem, mlaskaniem i ogólnie gorzej niż
        chlew, wkońcu załapie, przez tydzień będzie jadł w kuchni, a później
        abarot w pokoju, który jest później przez godzinę nie do dowietrzenia

        ale rzeka chaosu poddała mi niezły pomysł, ja go autentycznie nagram ale
        nie głos wcale, tzn. nie tylko, ja nagram te zwszystkie wqrwiające mnie
        sytuacje (i nie tylko mnie ale statystycznego normalnego człowieka
        również) , zrobię z nich mix i puszcze na youtube i niech się dzieje co
        chce, ja tego dłużej nie wytrzymam
        • six_a Re: gadający do siebie 25.05.10, 20:10
          do kiełbasy należy zapodać laxigen

          hhahaha, no nagraj:) ja będę oglądalność nabijać i komenty puszczać:)

          albo naskarżę do szefa, powiem, że to mlaskanie u mnie w chałupie słychać.
          • vandikia Re: gadający do siebie 25.05.10, 20:29
            :) ale chyba przez tydzień non stop, aż stwierdzi, że szkodzi :)
            mam sprzęt w pokoju, no nic nie stoi na przeszkodzie jak słowo daję
    • lolcia-olcia Re: gadający do siebie 25.05.10, 19:04
      Kwestia przyzwyczajenia się, po jakimś czasie na takie rzeczy nie zwraca się uwagi;p
      • vandikia Re: gadający do siebie 25.05.10, 19:39
        bez jaj, do wtórnego debilizmu nie jestem w stanie się przyzwyczaić od
        ponad 3 lat
        moze gdybym miała 40stkę na karku i więcej dystansu do życia ale nie
        teraz, nie w najbliższej 5latce
Pełna wersja