vandikia
25.05.10, 10:26
pół firmy się już nabija, bo mieli okazję z nim przebywać ostatnimi
czasy i przychodzą do mnie i pytają jak wytrzymuję z nim w jednym
pokoju, skoro on do siebie non stop gada, NON STOP i to w liczbie
mnogiej czyli:
- zróbmy teraz to, teraz zadzwonimy, wlasnie zjedlismy, jestesmy
uradowani ... i tak do usrania
a ja.. no wlasnie byl czas kiedy mnie to bardzo denerwowalo, pozniej
jakos się znieczuliłam ale od pewnego zcasu jestem tym po prostu
zmęczona psychicznie
co z tym zrobic? chyba juz nic się nie da?
mowilam wielokrotnie: nie gadaj do siebie, bo mnie to denerwuje
ale to taki typ nie dosc, ze prosty, to niereformowalny
zatyczki do uszu czy słuchawki niespecjalnie wchodzą w grę, bo muszę
slyszec dzwoniace telefony