Dodaj do ulubionych

Marionetki wiecznie zywe!

25.08.10, 22:49

..."Jedynie glupcow mami, ze sie rzadzimy sami" ...

Przez cale lata, w kazdej dyskusji, od zwolennikow kazdej opcji zbieralem
srogie ciegi za poglad, ze przegralismy te wojne i jako pokonani musielismy
zaakceptowac warunki kapitulacji.
Bylo i jest dla mnie calkowicie oczywiste, ze powojenny scenariusz dla Polski
zostal stworzony duzo wczesniej przed poddaniem sie i nie byl on jakos
szczegolnie unikalny w porownaniu do tego co dzieje sie np. w Iraku i glownie
opieral sie na stworzeniu i podtrzymywaniu rzadu marionetkowego.

Niezwykle gorzka ironia, jest fakt, ze 10 milionow ludzi (w tym najwieksze
narodowe indywidualnosci) bylo wodzonych za nos tworzac Solidarnosc, ktora w
praktyce byla wlasnie kolebka obecnych rzadow marionetkowych w Polsce. 10
milionow ludzi, ktorzy mieli dosc fikcyjnych wyborow pozwolilo aby nowe wybory
byly podobna fikcja do tych PRL-owskich.
Schemat byl prosty.
Targowica z Magdalenki dala najwiekszym silom politycznym wladze. Stworzono
tez iluzje, ze oddanie tej wladzy przez komunistow musi oddac juz pelnie
wladzy niekomunistom.
Sprzyjac miala temu ordynacja wyborcza dajaca mozliwosc sprawowania wladzy
najwiekszym czyli postsolidarnosciowym.
Przemilczano oczywiscie wazny fakt, ze liksty wyborcze sa tworzone tak, ze to
aparat partyjny ustawia kolejnosc kandydatow na listach wyborczych (jak PZPR)
a wiec nawet praktycznie przegrany kandydat stawal sie wygranym z mocy
przewodnicego partii.
Ordynacja pozwala rowniez kandytowanie w calkiem sobie obcych okregach
wyborczych co tez kopiuje PRLowskie zrzucanie kandydatow na spadochronach w
miejsca, gdzie byli potrzebni (nie wyborcom a partii).
Do tego rownolegle wyciecie/przekupienie akacjami wszystkich wielkich zakladow
pracy jako potencjalnych zalazkow niewygodnych partii czy zwiazkow zawodowych.
I co najwazniejsze: ordynacja daje monopol.
Tylko glowne partie dostaja pieniadze i tylko glowne partie ustalaja prog
wyborczy w zaleznosci od swoich potrzeb.
Dodajac do tego zmiany skory partii politycznych przy kazdym zawirowaniu
politycznym (w iluz partiach liberalnych byl Tusk?) oraz radosne zmiany barw
politycznych w kazdej partyjnej potrzebie.
Jaki mamy efekt?

Ten o ktorym ciagle mowicie: nie ma na kogo glosowac wiec glosuje na mniejsze zlo.
A mniejsze zlo to znaczy: rzadzi zawsze ktos z klanu, nigdy ktos z zewnatrz
poniewaz aby wejsc do klanu trzeba przejsc przez partie rzadzaca. Zadne nowe,
male, odmienne ugrupowanie nie ma zadnych szans sukces wyborczy a wiec
przejecie wladzy.
Do tego sluzalczy klanowi medialny monopol Michnika, Waltera, Solorza itp.
ciagle ale nigdy niespelnione obietnice liberalow o wprowadzeniu ordynacji
jednomandatowej i mamy wiecznie zywa partie marionetek, znaczy sie hmmm
...liberalna.
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Marionetki wiecznie zywe! 26.08.10, 01:04
      Mysle, ze spora czesc spoleczenstwa ma podobny poglad. Sytuacja moglaby sie
      odmienic, gdyby rzadzace Polska uklady mafijne doszly wreszcie do wniosku, ze to
      sie staje niebezpiecznie podobne do walki Potockich z Czartoryskimi, po ktorych
      w dlugim terminie pozostal popiol i zamet i wszyscy Polacy dostali w dupe rowno
      i bez wazeliny. Kiedy zakulisowa wladza wreszcie dojdzie do wniosku, ze nowy
      uklad jest zywotnie potrzebny i wypromuje jakiegos lidera i poparze zmiany
      systemu wyborczego?

      I wazniejsze pytanie - KIEDY zakulisowi zawiadowcy zorientuja sie, ze zle
      zawiaduja protektoratem? Czy w niepelnosprawnych umyslach wladzy pojawia sie
      szkodliwe ustrojowo mysli o koniecznosci reform aby to sie zle nie skonczylo
      ekonomicznie dla nich samych?

      Podejrzewam, ze niestety oswiecenie wladzy w Polsce nie grozi wrecz przeciwnie,
      wladza nadal bedzie tkwic w uporze przy swojej glupocie, az do kolejnego
      kryzysu, ktory Polske rozsadzi od wewnatrz dokumentnie.

      Jesli wladzy nie dala do myslenia niespotykana masowo sytuacja emigracji
      zagranicznej, to znaczy, ze wladza na dobre gosci w epoce kamienia lupanego a
      mysl refleksyjna jest wladzy zupelnie obca.
      • dirloff Re: Marionetki wiecznie zywe! 26.08.10, 02:45
        Poruszyłeś dwie ważne kwestie, które mogą "zaistnieć" w
        rzeczywistości przy realizacji polskiej wersji scenariusza
        greckiego. Chyba, że ostanie się na perturbacjach przypominających
        te węgierskie, zatem "rozejdzie się po kościach".

        1. Czy jest możliwe powtórzenie okrągłostołowego manewru, z
        wypchnięciem poza debatę publiczną radykalniejszych środowisk i
        dogadanie się ze spolegliwą, koncesjonowaną opozycją? Oczywiście, w
        zamian za carte blanche na przekręty i obietnicę zachowania
        nietykalności dla skompr. nomenklatury. Tak jak w przypadku
        postkomunistów, majątkowych uwłaszczeń i osłony karno-prawnej dla
        dawnej bezpieki(tu np. rola Wybiórczej, Michnika, gazecianych
        publicystyów i "autorytetów", w praktyce będących TW, hehe).
        Magdalenka 2.0?

        2. Czy jest możliwe pozorowane przekazanie władzy, a w
        rzeczywistości jej personalna ciągłość, przy pomocy pozakrajowej?
        Spójrz na obecną Grecję. Ten sam establishment, miejscowe elity -
        zadłużyły ponad miarę kraj, dokonywały przekrętów w kraju i w ramach
        funduszy unijnych, i lokowały własnych nepotów blisko państwowych
        konfitur - a obecnie również ten sam establishment przykręca śrubę,
        dokonuje pozorowanej sanacji, przeprowadza "reformy". Tożsamo do
        USA, niezależnie funkcjonuje adm. republikańska z Bushem jako
        marionetką, czy adm. demokratów z Obamą jako pacynką, politykę
        kreują FED, waszyngtońskie think-tanki, bilderbergowcy typiu
        Brzeziński i żydowskie lobby proizraelskie. Kurs jest zachowany,
        zmieniają się tylko akcenty i medialne opakowanie tego wszystkiego.
        Wyobrażasz sobie coś takiego, jak np. odejście od republiknaów Rona
        Paula, utworzenie nowej, libertariańsko-patriotycznej partii,
        wygranie wyborów do Kongresu&Senatu i wygranie prezydentury?
        Zostałby zadziobany i ośmieszony przez media. Nawet gdyby na przekór
        wszystkiemu zaczął stanowić realne zagrożenie, to zginąłby w
        tajemniczym wypadku samochodowym, katastrofie lotniczej, zatruł się
        czymś, dostał udaru, a w ostateczności kulkę od jakiegoś
        podstawionego oszołoma, tozsamo do JFK'a.

        Trzecia kwestia ode mnie:
        3. Problem szeroko pojętego środowiska dawnego WSI, niedawno
        założonego stowarzyszenia SOWA, ludzi typu Dukaczewski, Czempiński,
        Bondaryk, Miodowicz, którzy przyznają się do "założenia
        PO", "odkorkowania szampana na wygraną Komorowskiego" czy prowokacje
        typu ta z Jarucką. Na ile to środowiska "prowadzi" PO i Tuska, na
        ile współpracuje czy wręcz jest zależne od Kremla, na ile są w
        stanie sterować całkiem sporym państwem, funkcjonującym w ramach
        NATO&UE?
      • lastboyscout Zacznie sie od dolu 26.08.10, 03:33

        > Mysle, ze spora czesc spoleczenstwa ma podobny poglad.

        > Jesli wladzy nie dala do myslenia niespotykana masowo sytuacja emigracji
        zagranicznej



        W szkole uczyli mnie, ze w firma traci zdolnosc efektywnego zarzadzania kiedy
        oddalenie gory od dolu przekracza jakis tam rozmiar krytyczny.
        Podobnie jest z wladza.
        Polscy politycy dawno juz utracili poczucie rzeczywistosci a opisany przeze mnie
        system ordynacji niejednomandatowej skutecznie, jak to opisalem wczesniej,
        podtrzymuje ta chora sytuacje.
        Nie sadze jednak aby sama wladza miala to zmienic.
        Przeciez po wyborach w ordynacji jednomandatowej wladza bedzie zmuszona
        skutecznie rzadzic albo wladze oddac lepszym bo wtedy wreszcie nie polityk
        bedzie ukladal liste wyborcza a wyborca.
        Mysle wiec, ze impuls przyjdzie z dolu.
        I szybciej niz moze sie to wydawac poniewaz samorzady lokalne sa katastrofalnie
        zadluzone a za rok, dwa skoncza sie dotacje unijne a inwestowac trzeba.
        Rzad centralny nie bedzie mogl dotowac rzadow lokalnych bo sam wpadl w
        beznadziejna petle zadluzeniowa.
        Beda wiec musialy wzrosnac podatki lokalne a te jak rozumiem to glownie podatek
        od nieruchomosci (czy tak?). VAT tez idzie do budzetu centralnego (czy tak?).
        Moge sie mylic bo nie mam o tym pojecia.
        Nie inaczej jest w Stanach.
        I teraz zauwaz jak reaguja Amerykanie, ktorzy maja bardzo podobne problemy.
        Biora sie ostro za lokalnych bo wiedza, ze federalnych nie rusza (ci
        wszedzie na swiecie sa oderwani od rzeczywistosci i nietykalni).
        Amerykanie biora sie za lokalne wladze bo znaja tych ludzi, bo mieszkaja z nimi,
        bo wiedza, kto jest cos wart.
        I to wedlug mnie wydarzy sie w Polsce, zwlaszcza po wprowadzeniu podatku
        kastralnego (ktory jest nieunikniony).
        Zmiane ordynacji wyborczej na jednomandatowa wymusza wyborcy lokalnych wladz.
        Tymbardziej beda zdeterminowani imbardziej spadnie wartosc nieruchomosci a wraz
        z tym wplywy do budzetow lokalnych a bedzie nie ustapi nacisk na wzrost podatkow
        nieruchomosciowych.
        Nastapi wtedy oczywiste wymuszenie zmiany ordynacji na jednomandatowa a potem
        rozliczanie z kazdego grosza podatnikow.

        Najciekawsze nastapi kiedy nie bedzie pieniadzy do sensownego rzadzenia a
        rzadzeni beda wymagali, jak nigdy dotad, ich madrego zagospodarowania.
        Pewnie w takiej sytuacji to nie bedzie juz zadnych wyborow bo rzadzacych trzeba
        bedzie lapac w lapankach i zamykac w ich urzedach jak w wiezieniu wink

        Troche chill out wink
        www.youtube.com/watch?v=nVWzXuN_J2w
        • polarbeer Re: Zacznie sie od dolu 26.08.10, 04:20
          CytatBiora sie ostro za lokalnych bo wiedza, ze federalnych nie
          rusza (ci wszedzie na swiecie sa oderwani od rzeczywistosci i
          nietykalni). Amerykanie biora sie za lokalne wladze bo znaja tych
          ludzi, bo mieszkaja z nimi, bo wiedza, kto jest cos wart.


          Ja mialem takie zludzenia jeszcze wczoraj rano. Wlasnie mielismy
          lokalne wybory... Nowy krol jes dokladnie ten sam co stary krol. Mimo
          naprawde oburzajacej proby podniesienia podatku na nieruchomosci z
          juz chyba najwyzszej stawki w Stanach 2.2% warosci domu rocznie do
          2.6%

          Sposob w jaki wygrali? Na liscie wyborczej bylo tylu "rebeliantow" ze
          wygrali ci "incumbents"
          • lastboyscout Re: Zacznie sie od dolu 26.08.10, 04:47

            Sposob w jaki wygrali? Na liscie wyborczej bylo tylu "rebeliantow" ze wygrali
            ci "incumbents"
            • polarbeer Re: Zacznie sie od dolu 26.08.10, 05:17
              Pamietasz ten stary dowcip o demokracji? Gdzie dwa wilki i owca
              zbieraja sie razem zeby zadecydowac o tym oc bedzie na kolacje?

              Niektorych wyborcow juz nie stac... Juz im konfiskuja mienia. Kwestia
              rysowania dystryktow wyborczych w taki sposob zeby ich przeglosowac.
              Przeciez ludzie wynajmujacy mieszkania nie przjmuja sie podatkami od
              nieruchomosci... Na Florydzie wlasciciele "domow zimowych" nie
              glosuja poniewaz nie sa rezydentami. Kto religijnie chodzi na wybory?
              Ci krorzy wyciagaja rece albo pracuja dla panstwa. (A juz ich jest w
              stanach wiecej niz polowa
            • mrbreberg Re: Zacznie sie od dolu 26.08.10, 21:33
              lastboyscout napisał(a):


              > Rozumiem, ze wedlug ciebie nie ma takiej granicy opodatkowania
              przy ktorej
              > wyborcy NIE STAC na uleganie manipulacji i kontroli mediow a
              ordynacja
              > jednomandatowa nie ma zadnej przewagi na innymi.


              Ordynacja jednomandatowa jest bardziej sprawiedliwa, daje szansę na
              wybór osobom nie związanym z partiami politycznymi. Ale to tylko
              szansa potencjalna, w praktyce byłyby wielką rzadkością przypadki
              okręgów w których kandydaci pozapartyjni pokonywaliby partyjnych.
              Wybory w Polsce AD 2010 tak czy siak zdominowane byłyby przez walkę
              kaczystów z antykaczystami.
              Co innego gdyby taka ordynację wprowadzono zaraz na początku
              przemian, gdy system partyjny był w powijakach, a partie małe, słabe
              i nietrwałe (w 1991 roku Unia Demokratyczna wygrała wybory z
              wynikiem 13 proc.!). Wtedy siła przebicia kandydatów pozapartyjnych
              mogła być znacznie wieksza, a ich obecność w parlamencie z pewnością
              miałaby pozytywny wpływ na jakość powstającego systemu partyjnego.

              • lastboyscout Re: Zacznie sie od dolu 26.08.10, 22:19
                Wybory w Polsce AD 2010 tak czy siak zdominowane byłyby przez walkę
                kaczystów z antykaczystami.


                To jest stwierdzenie.
                Jakas argumentacja?

                Czy to nastepny "poglad" z serii ze wszystko jest bez sensu, ze i tak nic nie
                mozna zmienic?

                To jakas nieuleczalna polska zaraza ta bezsilnosc, brak wiary, brak
                jakiejkolwiek koncepcji na cokolwiek/krytykanctwo/narzekalstwo?!
                • polarbeer Re: Zacznie sie od dolu 26.08.10, 23:33
                  CytatCzy to nastepny "poglad" z serii ze wszystko jest bez sensu, ze i tak nic
                  nie mozna zmienic?

                  To jakas nieuleczalna polska zaraza ta bezsilnosc, brak wiary, brak
                  jakiejkolwiek koncepcji na cokolwiek/krytykanctwo/narzekalstwo?!


                  Znowu nie kumam... Na co narzekasz tym razem?
                  • lastboyscout Re: Zacznie sie od dolu 27.08.10, 00:53

                    > Znowu nie kumam...

                    Sugeruje w tej sytuacji czytanie postow innych osob.
                • kadi-lak Radze nabrac dystansu do spraw polskich 26.08.10, 23:55
                  lastboyscout napisał(a):

                  >
                  > To jakas nieuleczalna polska zaraza ta bezsilnosc, brak wiary, brak
                  > jakiejkolwiek koncepcji na cokolwiek/krytykanctwo/narzekalstwo?!

                  Serio, po wczorajszej awanturce zaczalem sie zastanawiac nad tym
                  wszystkim i dochodze , pomalu, do takich wnioskow.
                  Dla zdrowia, wygody, pogody (ducha).

                  A przy okazji tego co napisales w pierwszym poscie, temat mafijnego
                  przejscia do wladzy przez jedna partie...... Pytanko: ilu czlonkow
                  liczy dzis najwieksza partia w Polsce?Ta rzadzaca ? Ilu czlonkow
                  liczy najwieksza partia w USA?
                  Jak to sie ma procentowo w stosunku do liczby obywateli ?
                  • dirloff Re: Radze nabrac dystansu do spraw polskich 27.08.10, 00:30
                    > Jak to sie ma procentowo w stosunku do liczby obywateli ?

                    Pisałeś już kiedyś o tym, w dawnym wątku czy wątkach o prawyborach
                    prezydenckich w PO. Nie pamiętasz juz?wink W Polsce niewielu, w USA
                    wygląda to o wiele lepiej. Przynajmniej tak to wtedy twierdziłeś.
                    Widzisz, ludzie - a zwłaszcza dzisiejsi Polacy - są regularnie
                    przepierani medialnie. Zobojętniani. Dodaj do tego kulturowy terror
                    politycznej poprawności, etykietkowania inaczej myślących i/lub
                    poruszających kontrowersyjne tematy "oszołomstwem", i masz pełny
                    obraz sprawy. Dziś "pod krzyżem" ok. 18ej miała się odbyć
                    demonstracja przeciwko podwyżce podatków, organizowane przez
                    Stowarzyszenie KoLiber. To środowisko powiązane z UPR. Żadne z
                    ważniejszych mediów telewizyjnych nie transmitowało tego, nawet o
                    tym nie wspomniano w news'ach. Wiem, że była podobna manifestacja
                    kilka dni temu, na którą przyszło... całe 7 osób, hehe. Tych
                    pokazano - i wyśmiano - w tvn'owskim Szkle Kloakowym. W Polsce
                    demonstracje udane to są te, które są organizowane w sprawach
                    ideologicznych, światopoglądowych. Wspierane oczywiście przez jakieś
                    medium, wspierające którąś ze stron sporu...
                    • lastboyscout Syf na rozowym 27.08.10, 03:20

                      Kiedys Wilus przyznal, ze palil trawe ale sie nie zaciagal i nie robil seksu
                      tylko dal go robic Monice.
                      Taka moralnosc zaakceptowano i dlatego skonczyla sie Ameryka.

                      Liberalowie zawsze mieli ogromna przewage na innymi poniewaz podobnie jak Wilus
                      potrafili kadzic a wyksztalciuchy to bezkrytycznie kupowali (patrze debaty
                      wyborcze Tuska).
                      I to byl koniec Polski.

                      Dzisiaj liberalowie bezkarnie jawnie szydza, drwia, kpia, robia
                      posmiewisko z ludzi o innych pogladach (tak jak na tym forum).
                      I to jest koniec liberalow i ich wyksztalciuchow.

                      Nie wierze aby cokolwiek moglo funkcjonowac bez fundamentow prawa, zasad
                      wzajemnego funkcjonowania i moralnosci.
                      • polarbeer Re: Syf na rozowym 27.08.10, 15:13
                        CytatKiedys Wilus przyznal, ze palil trawe ale sie nie zaciagal i
                        nie robil seksu tylko dal go robic Monice.
                        Taka moralnosc zaakceptowano i dlatego skonczyla sie Ameryka.


                        Ta metafora niewiele ma wspolnego z rzeczywistoscia. Ameryka jest w
                        glebokim kryzysie. Owszem jest on spowodowany "liberalizmiem" (w
                        amerykanskim potocznym znaczeniu
                  • lastboyscout Re: Radze nabrac dystansu do spraw polskich 27.08.10, 00:55

                    > Jak to sie ma procentowo w stosunku do liczby obywateli ?

                    100%.

                    Bardzo dobrze wyjasnia to wrecz genialny wpis Przycinka oparty na znakomitym
                    artykule o internetowej prostutucji.

                    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,115787887,115787887,Internetowe_prostytutki.html
                • mrbreberg Re: Zacznie sie od dolu 28.08.10, 23:20
                  lastboyscout napisał(a):

                  > Wybory w Polsce AD 2010 tak czy siak zdominowane byłyby przez
                  walkę
                  > kaczystów z antykaczystami.

                  >
                  > To jest stwierdzenie.
                  > Jakas argumentacja?
                  >
                  > Czy to nastepny "poglad" z serii ze wszystko jest bez sensu, ze i
                  tak nic nie
                  > mozna zmienic?


                  Dlaczego bez sensu? Podział na kaczystów i antykaczystów świadczy o
                  pozytywnej ewolucji polskiej sceny politycznej, i prawdopodobnie
                  jest początkiem trwałego systemu dwupartyjnego. Oczywiście to
                  dopiero początek długiej drogi, ale odwrotu juz z niej nie ma. Jak
                  mawia Ziemkiewicz, Kaczyński ukradł prawię, i moim zdanie juz sobie
                  nie da wyrwać tej zdobyczy.
                  Pytanie brzmi kto teraz ukradnie lewicę (czyli zbuduje realną
                  alternatywę dla kaczystów), i kiedy to nastąpi? Na razie mamy na
                  lewicy straszny bałagan i zupełny brak koncepcji jak to zrobić, i w
                  oparciu o jaki projekt. Tusk i Platforma nie byli zainteresowani
                  budowaniem lewicowej alternatywy dla kaczyzmu. Nie wykorzystali
                  pustki jaka się wytworzyła na lewicy po upadku SLD, a co gorsza nie
                  uznali zwycięstwa Kaczyńskiego na prawicy, i wypowiedziali mu wojnę
                  totalną, próbując wymazać go z polskiej mapy politycznej. Podjeli
                  się wykonania mission impossible i tym samym wydali na siebie wyrok.
                  Nie potrafię wskazać polityka który ma potencjał aby w przyszłości
                  skraść polską lewicę. W każdym razie ten ktoś bedzie musiał pogodzić
                  się z trwałością kaczyzmu, i zaakceptować to zjawisko jako jeden z
                  najważniejszych elementów systemu politycznego. Po drugie będzie
                  musiał prowadzić umiejętną grę z róznymi mafijnymi sitwami, które są
                  ściśle splecione z siłami wspierającymi układ okrągłostołowy, w taki
                  sposób aby stopniowo izolować je od wpływu na politykę. Mówiąc
                  krótko, będzie musiał przeprowadzić lewicę z obecnych pozycji
                  biznesowo-mafijno-koleżeńskich do służby na rzecz państwa. Może się
                  to wydawać niewykonalne, ale to się stanie, bo im dłużej polska
                  lewica nie bedzie propaństwowa, tym bardziej będzie rosła potega
                  kaczyzmu.
                  W każdym razie kaczyzm jest trwały, a co za tym idzie antykaczyzm w
                  takiej lub innej formie również. Kandydaci pozapartyjni tej
                  dychotomii juz nie przeskoczą, ordynacja jednomandatowa niewiele
                  zmieni. No być może przysłuzyłaby sie trochę budowaniu rozsądnej
                  alternatywy dla obozu Kaczyńskiego, kto wie?


        • kadi-lak A jednak sie mylisz/ Zaufanie 27.08.10, 18:41
          Coz , nikt nie jest doskonaly smile

          > Mysle wiec, ze impuls przyjdzie z dolu.

          "Prezydent Bronisław Komorowski cieszy się największym - spośród
          polityków - zaufaniem Polaków - wynika z najnowszego sondażu CBOS.
          Zaufanie do niego deklaruje 63 proc. badanych.

          Drugie miejsce w rankingu zaufania zajął szef SLD Grzegorz
          Napieralski (58 proc.), trzecie - premier Donald Tusk (54 proc.).

          Na kolejnych pozycjach w sierpniowym rankingu zaufania znaleźli się:
          szef MSZ Radosław Sikorski (ufa mu 52 proc. badanych), prezes NBP
          Marek Belka i Ryszard Kalisz (SLD) - szef sejmowej komisji śledczej
          ws. wyjaśnienia okoliczności śmierci Barbary Blidy (obaj po 45
          proc.). Wicepremierowi Waldemarowi Pawlakowi (PSL) ufa 44 proc.
          badanych, podobnie jak prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu



          Zobacz . Najwyrazniej jest zupelnie odwrotnie niz w USA:

          > Nie inaczej jest w Stanach.
          > I teraz zauwaz jak reaguja Amerykanie, ktorzy maja bardzo podobne
          problemy.


          Polacy darza ogromnym zaufaniem Swego Nowego Prezydenta, gleboko
          wierza mlodemu, energicznemu komuniscie Napieralskiemu i robiacego
          kapitalna robote Panu Premierowi Tuskowi. Kochaja ich, inaczej niz
          Amerykanie (dzis) Obame, ktory ma najnizsze notowania od poczatku
          kadencji.
          Ta gleboka wiara cieszy i rozgrzewa serca. Mnie cieszy wysoka
          pozycja Mojego Ukochanego Ministra. Pobil na glowe Jaroslawa
          Kaczynskiego !
          Tym optymistycznym akcentem wkraczam w swietlane jutro
          nadchodzacego weekendu.Wypije dzis zdrowie Nowego Prezydenta oraz
          Ministra Sikorskiego.

          PS.
          I co? Reszta tez sie mylila. Kadilak potrafi pisac pozytywnie o
          Polsce !!!
          • lastboyscout Jest super, jest super wiec o co ci chodzi ?! 27.08.10, 19:21


            > Polacy darza ogromnym zaufaniem Swego Nowego Prezydenta, gleboko wierza
            mlodemu, energicznemu komuniscie Napieralskiemu i robiacego kapitalna robote
            Panu Premierowi Tuskowi.



            www.youtube.com/watch?v=3GT4mFg605c

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka