lulu1024
13.10.10, 20:18
Założyłem nowy wątek by zastanowić się jak jakiś wielki kataklizm mógłby działac na rynki.
Powiedzmy III wojna światowa spowodowała by chyba zadlużenie się i to ogromne. Jakas katastrofa jak chemikalia, asteroida, wulkan itp, która zadziałała by na np. 30 procent globu spowodowała by obcięcie zysków ale i ogromne inwestycje i naprawy. (Chyba, ze działalo by to na uprawy, a tych nie bardzo jest jak zwiększyć).
Mam pytanie jak widzicie rynki po jakiejś malej lub troszkę większej zawierusze. Świadomie pomijam wielkie problemy. Chodzi mi o coś np. długotrwałego lub jednorazowe ale o dużej sile.
Myślę, że najważniejsze było by to jak zareaguja inwestorzy i czy rządy mogły by zawiesić wypłacanie obligacji lub podobne działania.