Dodaj do ulubionych

kurs euro do zlotego okiem laika

05.04.04, 08:02
Tak wspominajac watek robiego i przecinka patrze na przewidywane ruchy cen i
dociera do mnie, ze w grupach towarow, ktore maja nie zmienic cen, ca chyba
wszystkie towary, ktorych spadek cen zapowiadano przed referendum - zloty
polecial w dol i z przewidywanych i reklamowanych obnizek cen (w zlotowkach )
pozostalo ich utrzymanie w zblizonej wysokosci po akcesji. Czyzby zawyzony
kurs zlotowki tez byl jednym z elementow "kampani przedreferendalnej" ?

info.onet.pl/896930,11,item.html
"GW": Co nam w Unii zdrożeje
"Gazeta Wyborcza": Żywność po 1 maja zdrożeje, ale prawdopodobnie nasze ceny
zrównają się z unijnymi dopiero po 10 latach, bo wówczas powinny też
odpowiednio wzrosnąć nasze dochody.

Jednak już w pierwszym roku po akcesji ceny będą się zmieniać, na ogół w
górę, bo Unia to klub krajów o najdroższej żywności na świecie, a skoro do
tego klubu przystępujemy i otwieramy granice, to przepływ towarów będzie
prowadził do wyrównania cen - pisze dziennik.

Według "GW", najwięcej i najprędzej zdrożeje po 1 maja cukier, a wraz z nim
słodycze, dżemy, soki. Wielką niewiadomą są przyszłe ceny wołowiny.
Teoretycznie powinny pójść w górę, ale popyt na wołowinę w kraju jest marny,
więc na razie cena wzrośnie niewiele lub wcale. Większość produktów podrożeje
w niewielkim stopniu, np. mąka i produkty zbożowe, śledzie, mleko, masło,
sery. Niektóre artykuły stanieją, np. makarony, oleje słonecznikowe i sojowe,
pomidory - wymienia "Gazeta".

Ze spokojem mogą oczekiwać wejścia do UE właściciele samochodów z silnikami
benzynowymi. Zdrożeje natomiast olej napędowy. Na zegarkach i sprzęcie RTV
raczej nie stracimy - zapewnia "GW" w specjalnym raporcie zatytytułowanym "Co
nam w Unii zdrożeje
Obserwuj wątek
    • franzmaurer Re: kurs euro do zlotego okiem laika 05.04.04, 11:03
      krzysztofsf napisał:

      > Tak wspominajac watek robiego i przecinka patrze na przewidywane ruchy cen i
      > dociera do mnie, ze w grupach towarow, ktore maja nie zmienic cen, ca chyba
      > wszystkie towary, ktorych spadek cen zapowiadano przed referendum - zloty
      > polecial w dol i z przewidywanych i reklamowanych obnizek cen (w zlotowkach )
      > pozostalo ich utrzymanie w zblizonej wysokosci po akcesji. Czyzby zawyzony
      > kurs zlotowki tez byl jednym z elementow "kampani przedreferendalnej" ?

      To wszystko nie jest takie proste, choćby ze względu na dwa parametry:
      - zmiany kursu eur/usd - w ostatnich 4 miesiącach waha się od 1.20 do 1.29
      dolara za euro mimo to analitycy dalej przewidują średnioroczny 1.3-1.35
      - udział w naszym długu zagranicznym dużej części ok 65% denominowanej w euro.

      Dodaj do tego scenariusz polityczny do końca roku a otrzymasz równanie z X
      niewiadomych i N parametrów...

      O 'jakości' tego artykułu świadczy wzmianka na końcu o przewidywanych cenach
      benzyny i ropy - powodzenia życzę redaktorom którzy już teraz przewidują jak
      zachowa się OPEC albo losy ropy z Iraku...
      Rok temu wszyscy przewidywali że po obaleniu Saddama rynek ropy się
      ustabilizuje... a tu kupa - baryłka dalej kosztuje ponad 30$

      Jakieś dwa tygodnie temu wklepałem tu kasandryczną wizję Kuczyńskiego o tym co
      może wydarzyć się do 2006 - krach jakiego świat nie widział.
      Pamiętając starą ludową mądrość 'prędzej chudy umrze niż gruby schudnie' można
      sobie tylko imaginować co czeka kraj trzeciego świata w środku Europy z
      poparciem dla półpiśmiennych populistów na poziomie 30% sad((
      • robisc Re: kurs euro do zlotego okiem laika 05.04.04, 22:17
        franzmaurer napisał:


        > Pamiętając starą ludową mądrość 'prędzej chudy umrze niż gruby schudnie'
        można
        > sobie tylko imaginować co czeka kraj trzeciego świata w środku Europy z
        > poparciem dla półpiśmiennych populistów na poziomie 30% sad((

        W najlepszym przypadku boom gopodarczy po "scenariuszu argentyńskim", który
        wrzucił na forum Przecinek (tzn. artykuł nie boom). Z tym, ze to nie jest takie
        pewne, bo Argenntyna nie jest w UE i nic nie krępuje jej swobodnego rozwoju.
        Nam przyjdzie zmierzyć sie z groźbami Schroedera.
        • franzmaurer MFW o budżecie w punkcie krytycznym 08.04.04, 19:44
          www.ppr.pl/displayResource.do?_resourcePK=90627
          Budżet Polski w punkcie krytycznym

          Budżet znajduje się w punkcie krytycznym, a trwałość ożywienia gospodarczego
          będzie zależeć od rozstrzygnięć politycznych, wzrostu inwestycji i reformy
          fiskalnej, która powinna być wzmocniona, by powstrzymać narastanie długu.

          Będą potrzebne środki ostrzejsze, idące jeszcze dalej (niż plan Hausnera). Plan
          Hausnera jest punktem wyjścia do obniżenia deficytu i ustabilizowania długu
          publicznego – powiedziała we wtorek na konferencji prasowej szefowa misji
          Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Polsce Susan Schadler. Misja MFW
          dokonuje corocznego przeglądu polskiej gospodarki. Polska doszła do punktu, w
          którym dostosowanie fiskalne staje się nieodzowne – dodała.

          Plan Hausnera ma zmniejszyć potrzeby pożyczkowe państwa o 54 mld zł w latach
          2004-7, żeby dług publiczny nie przekroczył dopuszczalnej granicy 60 proc. PKB,
          ale część analityków uważa, że nawet pełna realizacja planu temu nie
          zapobiegnie.

          Rozwój uwarunkowany inwestycjami i spokojem społecznym
          W ocenie przedstawicieli MFW kierunek w jakim podąży polska gospodarka jest
          obecnie silnie związany z rozwojem sytuacji politycznej. Zażegnanie kryzysu
          politycznego dałoby szansę na niezakłócony rozwój gospodarczy, który mógłby być
          dodatkowo dynamizowany przez oczekiwany wzrost inwestycji.

          Wzrost gospodarczy na poziomie 4,5-5 proc. w 2005 roku jest niemożliwy bez
          ożywienia inwestycji, uspokojenia sytuacji politycznej i nabrania przez
          inwestorów zaufania do polityki rządu – powiedziała Schadler. Ożywienie nie
          może trwać bez odnowienia inwestycji, co musi odbywać się w warunkach
          dostosowania fiskalnego, oszczędności i wzrostu zaufania inwestorów – dodała.

          MFW prognozuje, że polski PKB wzrośnie w tym roku o 4,5-5 proc., a deficyt na
          rachunku obrotów bieżących do poniżej 3 proc. PKB. Jednak nowy rząd stanie w
          obliczu dużego deficytu budżetu, eskalacji długu publicznego i spowolnienia
          prywatyzacji, którym musi stawić czoło, żeby utrzymać rozwój gospodarki. Nowy
          rząd będzie musiał uzmysłowić sobie, że same reformy nie ustabilizują długu na
          poziomie zapewniającym wzrost. Potrzebne są dodatkowe zmiany w administracji
          publicznej, przyspieszenie prywatyzacji (...) – podał MFW w komunikacie
          diagnozującym sytuację gospodarczą w Polsce.

          Stabilizacja stóp możliwa warunkowo
          Stabilne stopy procentowe mogą towarzyszyć realiom gospodarczym, o ile czynniki
          pobudzające inflację nie będą zbyt silne. Według MFW inflacja w 2004 roku
          utrzyma się poniżej górnej granicy celu RPP 3,5 proc.

          Widzimy wiele czynników przejściowych mogących spowodować wzrost cen (...) Nie
          powinny one jednak oddziaływać długoterminowo. Jeśli nastąpi tylko przejściowy
          wzrost cen (...) i nowy rząd będzie konsekwentnie prowadził dostosowania
          fiskalne, to prawdopodobnie będzie możliwość utrzymania stóp na stabilnym
          poziomie – powiedziała Schadler. To jednak opiera się na wielu niewiadomych.
          Jeśli te założenia nie zostaną spełnione, to może się okazać, że utrzymanie
          stabilnych stóp będzie niemożliwe – dodała.

          Rada Polityki Pieniężnej na marcowym posiedzeniu nie zmieniła stóp
          procentowych, jednocześnie dopuściła możliwość zaostrzenia polityki pieniężnej.
          Większość ekonomistów jednak oczekuje, że do końca roku stopy pozostaną na
          dotychczasowym poziomie.

          Misja MFW kontynuowana po utworzeniu nowego rządu
          Misja Międzynarodowego Funduszu Walutowego nie została zakończona, a do rozmów
          przedstawiciele Funduszu powrócą, gdy uformuje się nowy rząd. Zbliżające się
          zmiany polityczne w Polsce następują w czasie konieczności podejmowania wyborów
          dotyczących gospodarki. Ostatnie kilka lat było okresem niespokojnego
          dryfowania w polityce gospodarczej: wzrósł deficyt fiskalny i gwałtownie
          powiększył się dług publiczny, a prywatyzacja osłabiła się tak, że praktycznie
          jest to zastój – napisał MFW w komunikacie.

          Nowy rząd będzie musiał rozważyć działania wykraczające poza plan Hausnera, w
          tym reformę administracji publicznej, lepsze wykorzystanie funduszy socjalnych,
          zdecydowaną prywatyzację (...) W przyszłości powrócimy do dyskusji tych
          kwestii, gdy zostanie sformowany nowy rząd – podano w komunikacie. Premier
          Leszek Miller zapowiedział, że ustąpi 2 maja, a obecnie nowy rząd próbuje
          sformować były minister finansów Marek Belka, jednak politycy dają sygnały, że
          może on nie uzyskać wystarczającej większości w obecnym Sejmie.
          • robisc Z forum Gospodarka 08.04.04, 22:19
            Z wielkim zaskoczeniem przeczytałem niżej zacytowaną opinię, ponieważ słyszałem
            o utrzymanym w podobnym tonie raporcie dużo powaniejszej instytucji.
            Wygląda na to, że do zagranicznych inwestorów, a przede wszsytkim analityków
            dociera wreszcie powaga sytaucji, wynikająca głównie z uwarunkowań
            politycznych, prawie zupełnie dotychczas pomijanych. To na razie są pojedyncze
            analizy, ale wkrótce możemy czściej czytać równie złowieszcze prognozy.

            Poland and Hungary Bond Prices to Fall, Says California Consulting Firm



            Mammoth Lakes, CA (PRWEB) April 5, 2004
            • wolo Re: Z forum Gospodarka 09.04.04, 08:17
              > political instability, recently demonstrated by Prime Minister Leszek Miller?
              s
              > decision to resign, and failing popular support for his center-right
              coalition
              > government. Rapidly rising popular support for leftist political parties, and
              > the growing probability of the coalition?s collapse, suggests that a radical
              > change in government policy is imminent in Poland.

              Rząd Millera jest centro-prawicowy?


              This will lead to larger
              > fiscal deficits and rapid growth of the public sector debt stock over the
              next
              > two years.
              >
              > Poland's general government deficit, which was equivalent to 4.4 percent of
              GDP
              >
              > in 2003, is expected to increase to 5.7 percent of GDP this year and 6.5
              > percent of GDP in 2005. As a result, Poland's public sector debt stock is
              > expected to exceed 65 percent of GDP in 2005.

              Jeżeli Samoobrona wygra. A jeżeli nie?
              65% to jest już dobrze poza konstytucyjnymi progami. Przy 60 równoważymy
              budżet - kolaps, o ile nastąpi, to dużo wcześniej. Trzeba jeszcze pamiętać o
              przejściu na sposób liczenian UE.

              In addition to the growing fiscal
              >
              > deficit, slowing domestic demand growth and budding deflation are pushing the
              > public sector debt stock higher.

              z tą deflacją to coś mu się pokręciło. Domestic demand też na razie wyraźnie
              nie hamuje. Stoją inwestycje ale konsumpcję nakręca obawa przed wzrostem cen po
              wejściu.


              Nawet jeżeli zgodzę się z podstawową tezą raportu, że ryzyko polityczne jest
              nieuwzględnione właściwie w cenach aktywów to niestety ten koleś nie bardzo wie
              co się tu dzieje. Z naszej perspektywy to nie jest to szczególnie odkrywczy
              raport, a bywa wręcz humorystyczny.
              • przycinek.usa Re: Z forum Gospodarka 09.04.04, 08:23
                Wyjal mi to wacpan z ust.
              • robisc Re: Z forum Gospodarka 09.04.04, 09:13
                wolo napisał:
                > Nawet jeżeli zgodzę się z podstawową tezą raportu, że ryzyko polityczne jest
                > nieuwzględnione właściwie w cenach aktywów to niestety ten koleś nie bardzo
                wie co się tu dzieje. Z naszej perspektywy to nie jest to szczególnie odkrywczy
                > raport, a bywa wręcz humorystyczny.

                Zgadzam się: opinia nie jest odkrywacza i zawiera błędy merytoryczne. Jednak
                dotycchczas podobne ocey pojawiały się wyłącznie w kraju i to rzadko. Pamiętam
                niedawną wypowiedź Jankowiaka w Bilansie, który kręcił glową ze zdumieniem nad
                oficjalnymi raportami duzych agecji ratingowych. Otóż właśnie przynjamniej
                jedna z tych agencji zaczęła uwzględniać wreszcie czynnik polityczny i co
                ciekawe konkluzje obydwu raportów są podobne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka