Dodaj do ulubionych

PO gra Smoleńską kartą

23.01.11, 17:32
PO gra Smoleńską kartą
W sytuacji gdy władza Donalda Tuska urosła do poziomu absolutnej( Sejm, Senat, Rząd, Trybunał Konstytucyjny, KRRiTV, Prezydent) Premier w obliczu zbliżających się wyborów bezkompromisowo gra kartą Smoleńską.
Okazuje się, iż takiemu działaniu nie towarzyszy moralna refleksja. Wobec zgrażającej nam w krótkiej już niestety perspektywie katastrofie finansów Państwa ( to dobrze, że SLD wczoraj zażądało raportu o jego finansach ) w dziedzinie zarządzania Państwem niezbędna jets refleksja natury moralnej.
JAk to jest możliwe, że nawet śmierć jest elementem gry na potrzeby biężących wyborów parlamentarnych. Brak Premierowi Tuskowi globalnej odpowiedzialności za sprawy kraju.Nie posiada on świadomości , iż system etyki sytuacyjnej ( jaki przyjął ) nie może znaleźc akceptacji, gdyż dotyczy jedynie wąskiej grupy członków jego partii, nie zawiera się w nim suweren. A więc podmiot w imieniu którego Po miała sprawować władzę.
Prze Tuskiem otwiera się tu pewin potencjał, ale ten nie chce i nie potrafi z niego skorzystać. Brak jednak politycznej woli u rządzącej partii by zrezygnować z dzielenia polaków. Tusk wszak zainteresowany jest hic et nunc, dlatego nie podejmie żadnych działań w dziedzinie gospodarki, gdyż nie jest w stanie zrezygnować z jakiegokolwiek paradydgmatu władzy która nie zawiera systemu etyki.
Tusk musałby zająć się naprawą stanu gospodarki i przestać dzielić ludzi.
Brak mu jednak moralnego umocowania, jakiegokolwiek systemu etycznego i dlatego takie zdarzenia jak tragedia Smoleńska są jedynie pytaniem do postawienia pytania : jak można tym uderzyć w opozycję. Która wyciąga rękę do współpracy i zajęcia się pracami nad tym co istotne : sprawami Państwa.
ALe ręka ta jest odrzucana.
Tuskowi brak moralnej swiadomości i chęci do naprawy Państwa. To przecież nie leży w domenie jego krótkich interesów politycznych.
To mogłoby nadac nową wartość życiu poitycznemu kraju. Niestety Premier do takiego namysłu nie jest zdolny. Nie jest nim również zainteresowany.
Zadaję sobie pytanie....co musi się stać by chęć pracy dla kraju, którą opozycja podziela in corpore i pragnie musiałaby zostać zaakceptowana przez PO i Tuska.Zmiana Rządu jedynie.
Póki co nie istnieje taka szansa. Partia ta i jej wódz nie są takim namysłem zaintersowani .Przy obecnym monopolu na władzę Po nie jest to możliwe.
Chęć do naprawy kraju,zbudowania stabilnych również ekonomicznych podstaw dla przyszłych pokoleń musiałaby stać się osobistą decyzją Donalad Tuska. Ten zaś nie podejmie takiej decyzji.
To nie leży w obszarze jego zainteresowań. Nie służy realizacji jego interesów. Dlatego temat naprawy Państwa nie zostanie podjęty przez tego człowieka.
Jedynie wybór nowego Premiera może sprawić, zę wola naprawy Państwa ( wtedy już pewnie tragiczna konieczność) stanie się jego osobistą wolą, wyzwaniem i zadaniem dla nowego rządu. Z żalem należy stwierdzić, że ten rząd tego zadania nie chce się podjąć. Dość wspomnieć jasną deklarację w tej sprawie Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.
Następne wybory parlamentarne więc ( gdzie PO grać będzie Smoleńską kartą) stają się wyzwaniem cywilizacyjnym.
Obecna sytuacja zagraża wszak takiemu rozwojowi Polski. Obecny rząd nie chce podejmować wyzwań stojących przed Polską. To smutne, ale prawdziwe.
Wszystko to powoduje, iż przyszłym pokoleniom PO sprezentuje szczególnie wysoki i bolesny poziom zadłużenia. Zyjemy na koszt przyszłych pokoleń.
To sytuacja wynikająca z braku systemu etycznego wsród rzadu PO i Donalda Tuska. Taki nie jest im potzrebny, gdzyż nie służy wgranym wyborom.
Obceny problem w Polsce polega już nie na tym, że Rząd nie słucha głosu wyborców, ale na tym, iż nie jest tym zainteresowany.
Fałsz zaś i zakłamanie jest tym co określa osobę Donalda Tuska i jego rząd. Obecny rząd tworzy fałszywą rzeczywistość i feruje w niej fałszywe prawdy.
Prawda jest u Premiera pierwszą podejrzaną.
Obserwuj wątek
    • demergis Re: PO gra Smoleńską kartą 23.01.11, 19:37
      niestety nie znasz realiów tego forum i pewnych przyjętych reguł:
      kto jest przeciwny PO i krytykuje PO - jako przewodnią siłe narodu - ten jest z automatu zwolennikiem PISU. I w związku z tym jako zwolennik PISu jesteś ślepcem, który nie wiedzi, że pisiaki prowadzą kraj w prostej lini do katastrofy, a tylko inteligent donek i jego kamanda prowadzą kraj do wiecznej szczęśliwości. I dlatego jakikolwiek ruch aby wadzę przejął ten psychopata kaczyński jest w prostej linii skazaneniem naszego narodu na zagładę.
      dalej drogi kolego: jako przeciwnik PO jesteś zapewne zwolennikiem teorii zabójstwa L. Kaczyńskiego wraz z 95 innymi w większości przeszkadzającymi tuskowi urzędnikami państwowymi.
      jeżeli te zasady akceptujesz, to już jesteśmy bliżej niż dalej. pierwszy cios padnie zapewnie od damy z numerem trzy
      • klip-klap bez przesady 23.01.11, 22:49
        Nie kazdy kto tu pisze zaraz jest powcem czy pisowcem. Oczywiscie, jak ktos tu rzadko zaglada czy jest po raz pierwszy, to moze pomyslec, ze jest na forum milosnikow pis (motto, obrazek obrazajacy powskiego prezydenta), ale nie kazdy tutaj, to zwolennik po czy pis.
        • przycinek.usa Re: bez przesady 24.01.11, 05:39
          mam zdjac?
          • vice_versa Re: bez przesady 24.01.11, 13:45
            Może lepiej, nie jest najwyższych lotów.
            Już Adaś rzucający się Tuskowi z "Trochę humoru" jest lepszy. Nie?
          • klip-klap propozycja 24.01.11, 19:00
            Proponuje zdjac, takie jest moje odczucie.
            Raz, ze stwarza wrazenie, ze to forum pisowcow (co przeciez nie jest prawda), dwa, ze jest slaby, trzy obraza urzedujacego (niestety) prezydenta RP.
    • klip-klap a kto nie gra ? 23.01.11, 23:12
      Co do gry smolenska karta, to wszyscy nia graja. To o wiele wygodniejsze niz zajmowanie sie wazniejszymi problemami. Choc przez zaniedbania PRemiera, to tez niestety stal sie problem wazniejszy niz powinien byc.

      > To nie leży w obszarze jego zainteresowań. Nie służy realizacji jego interesów

      Dobra, ale to wiadomo bylo po roku rzadow na pewno. Wczesniej mozna sie bylo bawic w domysly i sceptycyzm. Gdy piszesz to po 3 latach, to nieco traci myszka wink.

      > To sytuacja wynikająca z braku systemu etycznego wsród rzadu PO i Donalda Tuska
      > . Taki nie jest im potzrebny, gdzyż nie służy wgranym wyborom.

      Podoba mi sie, ze podkreslasz role etyki w polityce. Ja osobiscie mysle naiwnie, ze istnienie zasad etycznych w polityce jest mozliwe. Pewnie gdzies tez sa etyczni politycy, ale skoro nie ma ich u wladzy, to mozna wskazac kilka potencjalnych przyczyn: wyborcy nie zycza sobie etycznych politykow, obecny system wyboru rzadzacych sprzyja politykom nieetycznym, politycy sa etyczni do momentu dojscia do wladzy itd.

      Wlasciwie, to nie ma innej mozliwosci porzadnych rzadow niz za pomoca etycznych politykow. Z tym ze przez etyke w polityce rozumiem tu nacisk na stawianie potrzeb spoleczenstwa, ktoremu polityk chce sluzyc (a nie ktorym chce rzadzic), przed swoimi potrzbami i wyobrazeniami. Rzecz niezmiernie trudna, szczegolnie w demokracji.
      • vice_versa Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, jutro DeutscheSajuz 23.01.11, 23:45
        Był Katyń2, była Komisja Burdenki2, czekamy na Jałtę2.

        "Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, jutro DeutscheSajuz"
        Wybierzmy przyszłość zamiast kapitalizmu!

        Smoleńsk jest tylko likwidacją przeszkód do DeutscheSajuza, a kapitalizm przyniesie nam kryzys, przepraszam "opcje Rostowskiego masowego rażenia".
        I wtedy będziemy wstępować do Euro już za wszelką cenę, po każdym kursie.

        Durny ten naród, niczego się nie uczy, czas uciekać.
        • kurt76 Re: Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, jutro Deutsche 24.01.11, 10:14
          > Durny ten naród, niczego się nie uczy, czas uciekać.

          V_V rozejrzyj sie dookola, popatrz przypadkowo mijanym ludziom prosto w twarz.
          I powiedz szczerze widzisz material na "mocarstwo regionalne"? z wlasnym know-how poszukiwanym na calym swiecie, szkolnictwem wyzszym technicznym na takim poziomie, ze co 10 absolwent statystycznie w swoim zyciu wygeneruje patent... i jeszcze wiele innych koniecznych czynnikow, azeby miec podstawy do takiego myslenia jakie Ty prezentujesz.
          • vice_versa Re: Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, jutro Deutsche 24.01.11, 13:42
            Kurt, to nie jest kwestia statystycznego wyglądu twarzy na ulicach!
            Podejrzewam że w Teksasie też nie widać tego materiału, a ulice wielkich miast są takim tyglem międzynarodowym spowodowanym braindrainingiem, że wygląd przeciętnej twarzy i tak nic nie mówi. Tak, ja widzę potencjał w tym narodzie i odrzucam myślenie kompleksami. Widzę też schedę po obcych interesach i własne malutkie interesiki robione kosztem tych ludzi którzy tutaj żyją. Nie widzę solidarności przerzucania tych kosztów na innych, poza granice.
            Sprawne państwo nie wymaga wcale, żeby wszyscy byli mądrzy i mieli PhD.
            Wymaga natomiast ROZSĄDKU, właściwych ludzi na właściwym miejscu i spójności polityki zgodnej z interesem tego kraju, a nie krajów ościennych.
            Ludzi którzy rozumieją współczesny świat, którzy mają koncepcję strategiczną.

            Tymczasem jak patrzę np. na Lewandowskiego, który odrzuca euroobligacje Jucknera, bo synergia walutowa EU działałaby wbrew DORAŹNYM interesom Polski, to widzę, że on nawet nie wie ku czemu nieuchronnie zmierzamy... Nawet cienia zastanowienia się z czego tak naprawdę wynikają problemy PIIGSów i że ich interes pogłębienia solidarności finansowej jest naszym interesem, a dodatkowo moglibyśmy wynegocjować skrócenie czasu zacieśniania polityki finansowej. Opowiedzenie się po stronie Niemiec, które z tych "kryzysów" czerpią ogromne dochody poprzez operacje buy backu jest ABSURDALNE, bo koniec końców zawsze odsetki zostaną przerzucone na peryferie. Pisałem o tym w wątku o dodrukowanych hrywnach.

            Generowanie patentów również ma praprzyczyny monetarne, więc możemy założyć że za 10-15lat wygeneruje go co setny absolwent, bo reszta wybierze emigrację. Nieuchronny los drenowania kolonii z zasobów.

            No i koniec końców Kurt, Ty jesteś dowodem na to, że udało się im przekonać ludzi, że tak być po prostu MUSI i że wszystko jest OK.
            Więc piszę: ponieważ nie macie pojęcia o kapitalizmie, akceptujecie socjalizm, a ten z konieczności logicznej i matematycznej MUSI przegrać z rynkową dystrybucją pieniądza i zwiększaną geometrycznie ilością pieniądza. To jest kwestia wartości bezwzględnych. Poczekasz zobaczysz: CFL i opcje Rostowskiego doprowadzą do kryzysu, a wchodzić do Euro będziemy po fatalnym kursie, dopiero PO upadku złotówki. I to jeszcze bardziej zwiększy różnice w podstawie bezwzględnej np. wyceny nieruchomości w PL i na Słowacji. Dopiero wtedy ockniecie się z ręką w nocniku, a jedyną reakcją polityków będzie ucieczka do przodu i Wy to zaakceptujecie jak cielęta, zamiast wysnuć wnioski z przeszłości i tego KOMU to zawdzięczamy.

            Użytecznym idiotom typu Leskiego łatwiej jest uznać awantury o Smoleńsk za "grę polityczną obu stron", zbagatelizować, wyśmiać Macierewicza niż omawiać różnice w podejściach geopolitycznych, łatwiej kłócić się czy był zamach czy nie było, zamiast przyjąć realia polityczne w jakich znalazła się Polska i fakt, że zamach był potrzebny. To nie ja do cholery robię wojnę polsko-polską, to decyzja by o zamachu społeczeństwu nie powiedzieć była decyzją polityczną. Tak jak Francja i Niemcy dzielą sobie tort w Deauville, a potem wybucha rewolucja w Tunezji, tak Niemcy i Rosja podzielą sobie tort, a rewolucja będzie wybuchać w Polsce.
            • kurt76 Re: Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, jutro Deutsche 24.01.11, 13:56
              > Kurt, to nie jest kwestia statystycznego wyglądu twarzy na ulicach!
              To byla przenosnia. Dalej to wytlumaczyles, mi tez o to chodzilo.
              Wiesz, zgadzam sie z Twoja diadnoza w duzej mierze, poraz kolejny to pisze.

              Ty masz generalnie racje, tyle, ze masz jakis taki zly timing i zbyt dosadny.
              Zeby sie wydrapac na powierzchnie z naszego dolka, potrzebujemy WIELU LAT, dzialamy w otoczeniu sprzecznych z naszym interesow. To musi trwac, a i zakonczy sie sukcesem kiedys w przypadku braku bledow!

              A Ty proponujesz rewolucje, nazywasz ludzi idiotami.... ja mowie dobrze, ale powoli, sprytnie, bardziej oszukanczo w stosunku do wszystkich... Widzisz z tym Smolenskiem to nas byc moze rozegrali taktycznie, bo za szybko chcialo sie cos zrobic, za duzo na raz.
              • kurt76 Re: Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, jutro Deutsche 24.01.11, 14:17
                Sam sie zastanawiam po co ja osobiscie reaguje na Twoje wpisy, a na inne nie....
                widze, ze chcesz dobrze tylko masz malo czasu.... piszesz o rzeczach, ktorych nikt nam nie pozwoli zrealizowac (DE, RU) w obecnej konfiguracji.

                Chyba nie zakladasz, ze ktorykolwiek z ministrow swiadomie dziala na szkode Polski?
                Robia to, na co im pozwala nasza aktualna pozycja. Cos jak hierarchia w "dobrym towarzystwie".

                Vice nie kaz nam dazyc do absolutu, zacznij analizowac bardziej taktycznie.
                • kurt76 link... 24.01.11, 15:25
                  tu masz probe analizy skad sie bierze ten rozdzwiek miedzy nami

                  www.rp.pl/artykul/598887_Krasnodebski--Dystrybucja--winy.html
                  • vice_versa Re: link... 24.01.11, 16:51
                    Rozumiem o co Ci chodzi.
                    Ty opowiadasz się za kulturą Zachodu-negocjacyjną-a ja -wg Ciebie-jestem zwolennikiem szarży polskiego ułaństwa i do tego namawiam, prawda?

                    No więc się nie zgadzamy.
                    Dlaczego?
                    Dlatego, że negocjacyjno-koncyliacyjne podejście oparte na dialogu (jak Ty widzisz kulturę Zachodu) kończy się brutalnym biznesowym wykorzystywaniem przewag.
                    I to w dzisiejszej Europie RÓWNIEŻ widać Kurt. Po prostu jest to podejście NAIWNE. Nie bez przyczyny nie został stworzony jednolity rynek kredytu, a postulaty Jucknera są zbywane przez Niemcy.
                    Fakt, że kultura negocjacji jest milsza i bardziej ludzka nie oznacza, że rezygnuje się z własnych interesów a te interesy wyrażają się w narzucaniu peryferiom gorszych warunków niż sobie. Niemcy są nadal tak samo zachłanni i przekonani o swojej wielkości jak były dawniej. Przyjęte instrumenty prawno-finansowe im sprzyjają. Skupili się na pieniądzu i rynkach i nimi zarządzają na swoją rzecz, a nie na rzecz dobra całości. Takie postrzeganie Europy jest zwyczajnie naiwne, skoro do tej pory zamiast myśleć o prawdziwej wspólnie zarządzanej walucie chcą utrwalać niejednolite koszty kredytu. Wynika to zapewne z ich bilansu i zobowiązań wobec FEDu: muszą te pożyczki przerzucić na peryferia. Dlatego nie ma i nie istnieje żadna Europa w której konsensus jest wartością najwyższą tylko istnieje system drenażu zwany wspólną Europą. I to Juckner jest zwolennikiem negocjacji i symbolem konsensusu i budowania większej Europy i większej synergii, a nie Merkel i Westerwelle.

                    Masz błędne wyczucie rzeczywistości, Kurt, naiwne, piękne ale kompletnie niepraktyczne.
                    I na Zachodzie dobrze zdają sobie sprawę z asymetrii tej "europejskiej solidarności" która stała się fasadą, tzn można ją wcielać w życie za pomocą tysiąca instytucji, ale nie za pomocą finansów które by wyrównały koszt kredytu. Silny może więcej, a biznes nie jest dla mięczaków. Mięczakom wmawia się by przestrzegały swojego miejsca w szeregu, tymczasem ich podstawowym interesem jest szukanie sojuszników w Europie wśród tych którzy już dziś mają świadomość że system działa na ich niekorzyść.

                    Podział kulturowy na "negocjacyjny" Zachód i 'brutalizm' Rosji jest usprawiedliwiony, ale tylko o tyle o ile zdamy sobie sprawę z rzeczywistości: negocjacyjno-koncyliacyjny sposób prowadzenia polityki jest możliwy tylko o tyle, o ile kluczowy element finansów UE będzie gwarantował przewagę JEDNEJ stronie. To jest biznes: możesz negocjować tysiące elementów, ale dokąd kluczowy element pozostaje pod kontrolą -cały system w większym stopniu działa na rzecz tej strony która dzierży klucz. I powtarzam: nie przez przypadek było Deauville, nie przez przypadek Niemcy co rusz powtarzają że razem z Francją stanowią ponad 50% ekonomii UE i nie przez przpadek stworzono tak uroczy akronim jak PIIGS... Traktaty sobie, a negocjacje o eurobondach mają dokładnie gdzieś. Kultura negocjacji ma swoje ograniczenia tam gdzie jedno mówi stanowcze NIE i odmawia wszelkich negocjacji. Wtedy już powinieneś wiedzieć, że masz do czynienia z brutalizmem i egoizmem narodowym. Zaowalowanym w kulturę negocjacji.
                    • kurt76 Re: link... 25.01.11, 08:36
                      I znowu przyznaje Ci racje, wywod logiczny jest calkowicie prawidlowy.... tylko, ze.... to juz bylo.
                      Widzisz, ja sobie zdaje sprawe, ze jestesmy troche pariasami, tyle ze tez widze, ze mamy jako narod wbudowany w umysly "wirus", ktory tworzy roznice miedzy nami a DE (te same warunki geograficzne, przyrodnicze, klimatyczne). I dopoki sie tego wirusa nie pozbedziemy to bedziemy tkwili w cyklu historycznym, ktory bedzie sie konczyl kompletnym pustoszeniem kraju i zaczynaniem wszystkiego od nowa.

                      Trzeba sie wylamac z tego, wyprobowac inny wariant, ja go nazywam roboczo wariantem "czeskim". Niestety V_V, zadnych marzen...
            • letelete Re: Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, jutro Deutsche 24.01.11, 15:02
              Jak czytam, że jesteśmy tacy pokrzywdzeni, bo wokół nas tacy wielcy, że jesteśmy małym narodem, to od razu wiem, skąd...nóżki wyrastają takiemu pisarzowi.
              My nie jesteśmy małym narodem, my jesteśmy skundlonym narodem.

              v_v, rób swoje! Tak trzymaj!
            • letelete Re: Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, jutro Deutsche 24.01.11, 17:35
              Tusku i jego kamanda jest be, a my, 38 milionów, to orły.
              Wszystko jedno, kto dorwał się do koryta w ciągu osatnich kilku pokoleń, wołał: trzeba czasu, pracujmy, to naszym dzieciom...
              Zdążyłem się zestarzeć, a odkąd sięgam pamięcią, słyszę, że należy ciężko pracować, to za 20 lat będzie lepiej.
              Jaki naród, takie elity...
          • przycinek.usa Re: Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, jutro Deutsche 25.01.11, 00:02
            Nie moge sie powstrzymac od komentarza kolego - jaki patent? Kto to widzial patentowac cos na sucho? Zasady patentowe w biznesie sa bardzo proste - produkujesz i wtedy patentujesz. Nie produkujesz, to siedzisz cicho jak mysza na swoich aplikacjach patentowych i modlisz sie, zeby ktos inny na to nie wpadl w miedzy czasie. Zeby patentowac - trzeba miec dochod i sensowny plan co z takim patentem zrobic. Ochrona patentowa jest kiepska - bo raz konkurencja nie spi i czyta te patenty i chetnie kopiuje a po drugie to tylko 20 lat, zatem ochrona bywa czesto calkowicie bezuzyteczna. Dam ci przyklad - 2 lata temu opracowalem i wdrozylem jedno urzadzenie i przegladajac stare patenty znalazlem jeden, w ktorym ktos wymyslil analogiczne rozwiazanie i zlozyl do opatentowania w roku 1963. Patent uzyskal w 1967. Obecnie to rozwiazanie nie ma ochrony patentowej, zatem nalezaloby wymyslic jakis inny patent, ktory w swej ogolnosci objalby rowniez to rozwiazanie z 1963. Patenty sa bez sensu. To jest tylko klopot i wydatek. Swoja droga chcialbym poznac tego czlowieka, ktory wymyslil 45 lat temu to samo co ja teraz. Ten jego patent byl bez sensu na tamte lata. Wtedy bylo to zupelnie niepotrzebne rozwiazanie. On nigdy by tego nie wykorzystal. Potrzeba powstala znacznie pozniej. I wtedy trzeba patentowac. Jak jest potrzeba.

            Zaden absolwent nie ma szans na opatentowanie czegokolwiek, bo absolwenci w Polsce nie maja pojecia co sie dzieje na rynku. Absolwent musi miec kontakt z rzeczywistoscia poprzez dzialajacy biznes. Tylko wtedy powstaje zjawisko kuli sniegowej i jedne projekty sa podstawa kolejnych projektow.
            • kurt76 Re: Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, jutro Deutsche 25.01.11, 08:39
              Totez sens mojej wypowiedzi jest taki sam.... nie moze poszczegolne panstwo byc "mocarstwem" jezeli w jego przestrzeni gospodarczej nie zachodza procesy o ktorych piszesz, ze powinny. Proste...
    • attylla61_inc Re: PO gra Smoleńską kartą 29.01.11, 08:45
      Raport z katastrofy Smoleńskiej

      Mając na uwadze to co się dzieje w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej , poszukiwaniu mniej lub więcej winnych jej powstania i wypowiedzi w tym temacie znakomitych specjalistów od wypadków lotniczych , wypowiedzi „uczciwych” polityków dbających za wszelka cenę o poprawne stosunki między słowiańskimi narodami kosztem wyrzeczeń , zginania karku ,ustępstw od zasad i rozmieniania honoru , wypowiedzi decydentów będących zakładnikami umów mniej lub bardziej mających wpływ na życie narodu w przypadku ich ochłodzenia , wypowiedzi mędrców narodowych , psychologów , wszystkowiedzących dziennikarzy ustawiających się pod wiatr jak chorągiewki , dziwię się
      nie zauważania przez nich oczywistych „ OCZYWISTOŚCI !!! „ które podam poniżej .
      1. Sprawa zamachu i kpiny robione z osób które biorą pod uwagę tak możliwość .
      Dlaczego szydzi się i odsyła do szpitali z drzwiami bez klamek biorących pod uwagę i taką możliwość .Żąda się motywacji , podania kto miałby z tej katastrofy „ zyski „ . Poddaje się w wątpliwość takie rozwiązanie , bo były wśród poległych osoby z wszystkich frakcji .
      Dla mnie nie są to żadne atuty .
      -Czy osobnik który zastrzelił członka PIS miał na celu jakieś zyski ?
      -Czy wbijający się samolotami w Word Center USA , zaślepieni fanatycy kalkulowali i spekulowali nad tym co tym osiągną .
      - czy mordującym redaktora opozycyjnej gazety siepaczom z KGB tenże redaktor coś zrobił że musieli go ubijać
      Przykładów mógłbym podać setki . Pewne rzeczy robi się dla ideologii , pewne dla sławy inne dla pieniędzy etc.
      Mógłbym podać wiele przykładów jaki konkretny zysk mogła by odnieść rządząca partia PO
      ( żadnym jej tłumaczeniem jest to że od niej ktoś też zginał – „ tam gdzie drwa rąbią tam wióry lecą „, „ jednostka jest niczym gdy chodzi o interes ogółu „ itp. )
      Mógłbym podać dziesiątki przykładów jaki interes mogła by mieć na tej katastrofie Rosja
      ( Ot choćby zniszczenie swojego najgorszego wroga mieszającego jej strasznie w jej zakusach eksterytorialnych i chęci powrotu do dawnych dobrych czasów ) .
      Mając na uwadze powyższe jest dla mnie oczywistym to, że ten wyszydzany przez PO i będące na jej pasku redakcje wielu periodyków spisek wszystkich , sprowadzany przez rzeczone do Jarosława Kaczyńskiego i PIS jest grą na umniejszenie znaczenia i zdyskredytowanie tego ugrupowania i typowym pijarem politycznym .

      Co do wykonania technicznego zamachu :
      Śmiesznym i tragikomicznym jest wyjaśnianie w dzisiejszych czasach przez różnej maści specjalistów że zamachu nie było bo nie znaleziono śladów prochu , podciętych kabli czy naciętych przewodów od paliwa , czy innych . Czy w Polsce żyją jeszcze średniowieczem ?
      Dla mnie zrobić taki wypadek – błąd pilotów , to „ bułka z masłem „ .
      Samolot był u „ Przyjaciół „ w remoncie ponad trzy miesiące . Można było był czas całkowicie go przebudować . Co za problem było zainstalować w nim układ czasowy ( kupić ze sklepu za 90 zł roczny programator używany przez Energetykę produkowany przez Metron-w Toruniu ) . Można w nim zrobić nastawę że nawet po roku załączy się np. lampa przed domem gdy my będziemy leżeć na plaży na Hawajach . Co za problem zafałszować wskazania czujnika wysokości przez załączony tym sposobem układ magnetyczny czy generator . co za problem zainstalować urządzenie które przy określonej wysokości zacznie powodować złe działanie wysokościomierzy . co za problem wysłać z ziemi sygnał który go uruchomi .

      W swoich opiniach eksperci wypowiadali się że oba wysokościomierze wskazywały złe wysokości . Baryczny wskazywał wysokość w głębokiej dolinie w której warunki były inne niż ponad nią , elektroniczny – odbite fale , był nieadekwatny do faktycznej wysokości na które się znajdował samolot w kotlinie i za chwilę gdy z niej wyleciał .
      Mając na uwadze takie warunki i do tego jeszcze gęstą mgłę , piloci nie powinni nawet podejmować próby lądowania tylko od razu lecieć na lotnisko zapasowe .
      Jeśli idzie o winę może tu na tym poprzestanę . Myślę że normalnym jest branie również pod uwagę i takiej możliwości , możliwości zamachu .
      Co do strzałów które słychać było na nagranym filmiku miejsca katastrofy i tłumaczenia że to amunicja BOR-owców która wybuchała w palącym się wraku . Słysząc takie wyjaśnienia przeżyłem ponownie konsternacje . Rozumiem że pocisk wyleciał w powietrze i go już się nie znajdzie by zobaczyć rysy podczas opuszczania lufy . Ale ktoś zebrał przecież łuski .
      Dlaczego mówi się o policzeniu amunicji Bor- owców ( czy dlatego że jest to skomplikowane ) a nie prościej spojrzeć na łuskę . Tak jak są ślady na pocisku tak też i na łusce . Inaczej wygląda łuska która wylatuje po oddanym strzale z broni , a inaczej gdy wybucha w żarze .
      Nie ma choćby zbitej spłonki . Dlatego też uważam że wszystkie łuski należało by odnaleźć po to by choćby wykluczyć zarzuty te z najwyższej półki a nie odsyłać do psychiatryka . .
      Jak słucham Mędrców z Platformy a zwłaszcza rzygającego nienawiścią Wielkiego Marszałka Koronnego Niesiołowskiego , osobnika bez krzty honoru i szacunku do drugiej osoby mającej inny niż on pogląd , to ręce zaciskają mi się w pięści . Nie mogę pojąć jak można tolerować takiego totalnego chama . Jego zachowania podczas prowadzenia debaty sejmowej na temat raportu MAK i traktowanie wypowiadających się na mównicy posłów to mało powiedzieć prywata . To ukierunkowane jednoznacznie szydzenie i poniżanie wypowiadających się .
      Nigdy i nigdzie nie spotkałem się by wypowiedź w przyznanym limicie czasowym była urywana wyłączeniem mikrofonu z chwilą gdy sekundnik odliczył minutę .
      Takie zachowanie urąga powadze Sejmu i honorowi jego członków . Dziwię się dlaczego do tego osobnika nikt nie wyciąga konsekwencji . Dziwię się dlaczego to indywiduum zapraszane jest na różne „ pogaduszki „ do TV . Przecież jemu na widok kogoś z PIS leci od razu piana z pyska . Mając na uwadze ogromną arogancje i opryskliwość tego „ Pana „ dziwię się że on stąpa po tej ziemi zdrów i cały.
      2. Mój punkt widzenia co do przyczyn katastrofy ( wykluczam zamach )
      Jest dla mnie oczywistym to że winę tu ponosi Polski Rząd ( Premier , jego ministrowie biorący udział w przygotowaniu lotu i odpowiadający za prawidłowe działanie lotnictwa w Polsce . Nie mnie wypowiadać się czy to był lot wojskowy czy cywilny , choć jaki on był jest to dla mnie i profesjonalnych instytucji nie związanych „ uczuciowo z tematem „ oczywiste .
      Mając na uwadze szereg drastycznych poważnych wypadków lotniczych mających te same podłoże – skutki przyczynowe , dziwię się że nie poniosły do tej pory za to kary osoby które powinny ją ponieść . Uzależnianie tych kar od tego co „ WYJAŚNI „ komisja Millera i czekanie na wyjaśnienia które wyjaśniono już cztery lata temu przy katastrofie „ Casy” a przy obecnej katastrofie już kilka dni po niej wiadome było 98% przewinień osób związanych z tym lotem , jest oczywistym bicie piany i perfidią ich kolesiów . Próbą tuszowania i chronienia winnych .
      Gdybym miał określić winę i przyczynę tej katastrofy to wg. mnie wygląda ona następująco :
      - brak kar dla winnych karygodnych wykroczeń i lekceważenia swoich obowiązków . Tym bardziej w kontekście zaistniałych tragicznych wypadków lotniczych.
      - brak właściwych szkoleń pilotów , niedostateczna fachowość , znajomość języka , loty symulacyjne , kompletna izolacja od pasażerów kabiny pilotów – zamknięta hermetycznie kabina otwierana tylko po wylądowaniu , jednostronna możliwość porozumiewania się kapitan do uczestników lotu , dwustronna tylko w sytuacji wyjątkowej i tylko przez kierownika lotu .
      - brak odpowiedniej sztywnej i bez żadnych odstępstw procedury związanej z lotem Vipa .
      ciągła kontrola pogody i kontakt meteo z załogą samolotu , sprawdzenie i kontrola lotniska docelowego &#

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka