Dodaj do ulubionych

Czarno to widzę

10.05.04, 20:51
Kiedyś już pisaliśmy na tym forum o gminach i ich sytuacji. Pisałem wówczas,
że aby Polska nie została płatnikiem netto samorządy muszą mieć szansę
zadłużeć sie powyżej 60-procentowego progu dochodów, który narzuca im
odpowiednia ustawa. O ile wiem, przepisy dopuszczające zadłużanie w celu
współfinansowania projektów inwestycyjnych finansowanych w ramach funduszy
strukturalnych nie weszły jeszcze w życie. Tymczasem sytuacja samorządów robi
co najmniej tak dramtyczna jak budżetu centralnego.

Gminy bankrutują
10.05.2004 15:47 (aktualizacja 18:11)

Rosną długi Polski samorządowej / INTERIA.PL
Ponad 20 polskich gmin jest na skraju bankructwa - mówią eksperci z Centrum
im. Adama Smitha. Kilka z nich niedługo może ogłosić plajtę. Zdaniem
ekonomistów głównym powodem zadłużania się przez samorządy są złe zapisy w
Konstytucji.

Konstytucyjne zapisy pozwalają na zadłużenie się do wysokości 60 procent
dochodów.

Warszawa właśnie zaciągnęła 220 milionów złotych kredytów. W planie jest już
następnych 380 milionów. Obecnie zadłużenie stolicy sięga prawie 40 procent
dochodów. Zagrożenie zbliżenia się do granicy 60 procent następuje w roku
2008. Po 2010 zadłużenie będzie spadać - optymistycznie zakłada wiceprezydent
Warszawy Sławomir Skrzypek.

Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha uważa, że zmniejszenie
zadłużenia jest możliwe tylko w jeden sposób: Jeżeli będzie spłacał długi i
nie będzie chciał wchodzić w nowe, to będzie musiał zasadniczo zmniejszyć
wydatki na funkcjonowanie bieżących gminy. Znaczy to, że gmina będzie musiała
zabrać pieniądze szpitalom, pomocy społecznej, szkołom i policji. Obecne
władze Warszawy zapowiadają, że do tego nie dojdzie. Łatwo jednak mówić kiedy
wiadomo, że kto inny będzie rządził miastem za kilka lat.

Wśród miast wojewódzkich Wrocław ma jeden z najwyższych długów - prawie 846
milionów złotych kredytu. To stanowi prawie 49 procent rocznego budżetu
miasta. Skarbnik Miejski Wrocławia Maciej Bluj zapewnia, że dług nie wpływa
na normalne funkcjonowanie Wrocławia:

Bankrutem - przynajmniej teoretycznie - jest gmina Brzozie w kujawsko-
pomorskiem. Mimo zadłużenia musi jednak spełniać swoje zadania. Musi
funkcjonować urząd gminy, szkoły. I tak jest. W praktyce więc potężny dług
gminy nie jest na razie dla mieszkańców szczególnie uciążliwy. Nie oznacza to
jednak, że wszystko jest w porządku. Zamiast przeznaczać dochody gminy na
inwestycje, niezbędne remonty czy zakupy, pieniądze idą na spłatę długów. To
oznacza, że Brzozie do czasu wyjścia z kryzysu zatrzymało się w rozwoju. Wójt
gminy Mieczysław Jętczak, liczy jednak w tej sytuacji na pomoc państwa.
Szacuje, że bez pomocy z zewnątrz, oszczędzanie w Brzoziu może potrwać nawet
15 lat.

Są jednak i takie miasta wojewódzkie, które nie tylko nie mają długów - ale
mają też nadwyżkę budżetową. Tak jest w przypadku Katowic. Tam nadwyżka
wynosi 45 milionów złotych. Pochodzą one głównie z niewykorzystania rezerw
inwestycyjnych. Jak twierdzi skarbnik miasta Danuta Kamińska, Katowice
panują nad wydatkami bieżącymi od kilku lat:

(RMF FM)

biznes.interia.pl/news?inf=500201
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka