Dodaj do ulubionych

Pytanie do Polonusów

20.05.04, 22:15
Czy Wy to świństwo jadacie w USA?
I jak smakuje?

UE zgadza się na import żywności modyfikowanej genetycznie
PAP 11:05

Komisja Europejska wyraziła zgodę, po raz pierwszy od 1999 roku, na import
żywności genetycznie zmodyfikowanej - podano w Brukseli.

Komisja zdecydowała w czasie cotygodniowego posiedzenia, że zgadza się na
import "słodkiej" kukurydzy BT-11 produkowanej przez szwajcarską firmę
Syngenta. Jest to kukurydza spożywcza, która będzie sprzedawana w postaci
nieprzetworzonej lub w formie popcornu.

Z braku porozumienia między krajami członkowskimi Komisja musiała wziąć na
siebie odpowiedzialność polityczną za zniesienie moratorium, obowiązującego
od czerwca 1999 r.

Moratorium tego domagało się pięć krajów (Francja, Grecja, Włochy, Dania,
Luksemburg), które żądały - przed wyrażeniem jakiejkolwiek zgody -
wprowadzenia nowych precyzyjnych przepisów dotyczących etykiet i oznaczania
organizmów genetycznie modyfikowanych. Przepisy te weszły w życie 18
kwietnia.

Decyzja Komisji ma znaczenie głównie symboliczne i w najbliższej przyszłości
jej efekty będą bardzo ograniczone ze względu na brak w Europie rynku na
żywność transgeniczną, której nie chcą konsumenci.

Słodka kukurydza BT-11 jest odporna na szkodniki przez wprowadzenie do niej
genu Btk. (ck)
Obserwuj wątek
    • kimmjiki Re: Pytanie do Polonusów 21.05.04, 16:34
      A jak ma smakowac? Jak kukurydza, to chyba oczywiste. Cala ta histeria wokol zywnosci transgenicznej smieszy mnie niepomiernie - ludziom najwyrazniej sie wydaje, ze od zmiany paru genow kukurydza zmieni sie w krwiozerczego potwora i zacznie zjadac ludzi.
      • viper39 Re: Pytanie do Polonusów 21.05.04, 17:04
        od razu przyznaje sie ze nie znam sie na zywnosci
        wiem ze ogromna ilosc zywnosi jest modifikowana gentycznie na swiecie nie tylko
        w usa a wiec mamy wieksze krowki, mamy wieksze i "chudsze" swinki (chodzi o
        mniejsza zawartosc tkanski tluszczowej w miesie swini) mamy wieksze kurki, itd,
        mamy tez i zboza modifikowane... malo tego mamy modifikowane genetycznie ryby,
        np losos, gdzie wiekszosc tego co sprzedawane jest w sklepach to wlasnie losos
        z farm genetycznie modifikowany...
        mowiac szczerze nie mam pojecia co jem wiem ze to ladnie wyglada i wiem jak
        smakuje, nie wiem czy wy wiecie co jecie, bo jesli nie pojedziecie na wies i
        nie kupicie bezposrednio u rolnika to tez nia wiecie co na wlasnie zjedliscie
        wiec nie ma sie co podniecac....
        a jesc trzeba
        smacznego
        • bush_w_wodzie a jak tam z otyloscia? 21.05.04, 17:12
          nie ma takiego spolecznego problemu w usa przypadkiem?
          • viper39 Re: a jak tam z otyloscia? 21.05.04, 19:12
            a pokaz mi panstwa wysoko rozwiniete ktore nie maja problemu z otyloscia, jak
            narazie napewno przoduje usa, ale europa jest tuz tuz za usa poza tym i japonia
            i chiny ktore wlasnie odzywaja (dzieki wprowadzeniu genetycznych odmian ryzu) i
            genetyce w hodowli zwierzat zaczely tyc i doganiaja usa tez... wiec jesli
            mowimy o tyciu to w kazdym miejscu na swiecie gdzie zwnosc jest w miare tania
            te problem bedzie wystepowal i nie ma on tak wiele wspolengo z genetycznym
            modifikowaniem zywnosci ale iloscia zarcia ktore pochlania dany osobnik,
            poniewaz usa jako pierwszy kraj na swiecie mialo bardzo tania zywnosc i pod
            dostakiem w kazdej dziedzinie dlatego problem otylosci wystapil tutaj jako
            pierwszy...
            sam pamietam przyjezdzajac do usa nascie lat temu bylem piekny i mlody i
            wysportowany 90kg zywej wagi dzis 100kg i jakos nie chce to ze mnie spasc no
            ale w polsce nie bylo kiedys takich smakolykow jakie tutaj byly, porcje w
            restauracjach sa ogromne w usa, srednio oceniam wielkosc okolo 30-40% wieksza
            niz w europie czy w aussie, poza tym jest to prawie polowe tansze
            porownanie
            mc donald z tego co wiem porcja zarcia cola, hamburger i frytki kosztuje tu w
            usa 5-6$ najnizsza placa jest okolo 6$/h.... dwa kawalki pizzy i kola w NYC
            kosztuje 6$
            lunch w niezlej restauracji w NYC kosztuje okolo 20$ (z piwem), a serdnia placa
            w usa jest mniej wiecej 45K rocznie wiec to jest 21.5$/h... za godzine mozna
            spokojnie zjesc niezly lunch w niezlej knajpie...
            teraz dwa kawalki pizzy w londynie i cola kosztuje 7 funtow czyli jakies 12$
            srednia placa w anglii jest okolo 20tys funtow czyli powiedzmy 10funtow na
            godzine za to nie zjesz w niezlej restauracji lunchu...
            w oxfordzie za lunch ostatnio placilem 15 funtow.. jest roznica? niemcy sa
            jeszcze drozsze....
            ale jesli teraz wezmiemy biedne kraje gdzie nie stac ludzi na lunch za cala
            dniowke to dlatego oni tam sa na ciaglej diecie....
            a amerykanie i reszta rozwinietego swiata tyje....
            a tak miedzy nami to ilu z was ma problemy z nadwaga? no przyznac sie...

          • krzysztofsf Re: a jak tam z otyloscia? 21.05.04, 21:06
            W krajach biednych bogaci sa grubi a biedni wychudzeni, a w krajach bogatych jest odwrotnie.
        • kimmjiki Re: Pytanie do Polonusów 21.05.04, 17:37
          > wiem ze ogromna ilosc zywnosi jest modifikowana gentycznie na swiecie

          Modyfikacje genetyczne to praktyka stara jak swiat - tyle ze kiedys polegaly one na odpowiednim krzyzowaniu hodowanych zwierzat, a obecnie nauka stoi na wyzszym poziomie, wiec mozna dzialac bezposrednio na genach. Ot i cala roznica, a strach przed tym wynika tylko i wylacznie z ignorancji. Mam nadzieje, ze dotrze to w koncu do Europejczykow i skoncza sie bezsensowne restrykcje.
          • vico1 Re: Pytanie do Polonusów 22.05.04, 13:51
            Mielismy juz wczesniej przyklad "ignorancji" nas, ciemniakow w przypadku DDT i
            innych pestycydow, ktore tez mialy byc dobrodziejstwem dla wszystkich.

            Kto jest zainteresowany tematem genetycznie manipulowanej zywnosci?
            Konsument nie, rolnik nie, trzeci swiat nie. Czyli tylko multinationals, ktore
            prowadza bardzo tendencyjne badania i chca na tym zarobic.
            Wyniki badan sa czesto sprzeczne, gdyz prowadza je i finansuja instytucje
            prezentujace rozne interesy.

            Sa to ryzykowne ksperymenty na otwartym ekosystemie. Skutki sa nieodwracalne.
            Jest szansa, ze za kilkanascie lat bedziemy mieli skandal 21wieku.
            • kimmjiki Re: Pytanie do Polonusów 22.05.04, 22:51
              > Mielismy juz wczesniej przyklad "ignorancji" nas, ciemniakow w przypadku DDT
              > i innych pestycydow, ktore tez mialy byc dobrodziejstwem dla wszystkich.

              Nie twierdze, ze naukowcy sa nieomylni - ale akurat w przypadku zywnosci transgenicznej obawy sa naprawde duzo na wyrost. Amerykanie zywia sie tym od dekady i jak dotad nie slyszalem o zadnych problemach.

              > Kto jest zainteresowany tematem genetycznie manipulowanej zywnosci?
              > Konsument nie, rolnik nie, trzeci swiat nie.

              Konsument tak - bo modyfikacje genow pozwalaja np. uodpornic rosline na rozne choroby. Z tego samego powodu zainteresowany jest rolnik, a trzeci swiat tym bardziej - w bogatych krajach rolnicy moga sobie pozwolic na spryskiwanie upraw nowoczesnymi specyfikami (nie mniej "nienaturalnymi" od operacji na genach), natomiast w trzecim swiecie brak kasy ogranicza mozliwosci ochrony zbiorow jedynie do modlitwy, ktora jednak niezbyt pomaga.
              • robisc Re: Pytanie do Polonusów 22.05.04, 22:57
                I tak mnie nie przekonasz. Tu racjonalne argumenty mają małe znaczenie. Taka
                żywność ma złą sławę w Europie i dlatego sie nie przyjmie. Równie wazne jest to
                że mamy altermatywę, czego byż może w USA brakuje.
                • kimmjiki Re: Pytanie do Polonusów 23.05.04, 00:03
                  robisc napisał:

                  > Taka żywność ma złą sławę w Europie i dlatego sie nie przyjmie.

                  Pozyjemy, zobaczymy.

                  > Równie wazne jest to że mamy altermatywę, czego byż może w USA brakuje.

                  Nie widze problemu - wystarczy nakazac odpowiednie oznakowanie zywnosci transgenicznej i po sprawie - kto sie boi, ma wybor.
              • vico1 Re: Pytanie do Polonusów 22.05.04, 23:16
                kimmjiki napisał:

                > Nie twierdze, ze naukowcy sa nieomylni - ale akurat w przypadku zywnosci
                > transgenicznej obawy sa naprawde duzo na wyrost. Amerykanie zywia sie tym od
                > dekady i jak dotad nie slyszalem o zadnych problemach.

                Naukowcy, ktorych celem jest zadowolenie swoich szefow sa bardzo omylniwink
                W Ameryce nie ma problemow? A kto normalny pchalby sie do Iraku?smile

                > Konsument tak - bo modyfikacje genow pozwalaja np. uodpornic rosline na rozne
                > choroby. Z tego samego powodu zainteresowany jest rolnik, a trzeci swiat tym
                > bardziej

                W sondazach, ktore ja znam, wiekszosc konsumentow jest przeciw.
                Rolnik produkuje to, co zyczy sobie konsument, wiec z zasady nie powinien byc
                zainteresowany.
                Trzeciego Swiata nie trzeba uszczesliwiac na sile. Slyszalem o przypadku
                wprowadzenia "nowego" ryzu, zdaje sie w Indiach. Mial byc odporny na okreslona
                chorobe. Okazal sie jednak nieodporny na inna, jeszcze grozniejsza. Plony szlag
                trafil. Drobnych rolnikow nie stac juz bylo na powrot do starego ryzu, poszli z
                torbami.
                Tlumaczenie biotechnologii dobrem dla ludzkosci, to cos podobnego do siania
                demokracji w Iraku. Kto chce to wierzy.
                • kimmjiki Re: Pytanie do Polonusów 22.05.04, 23:59
                  vico1 napisał:

                  > W Ameryce nie ma problemow? A kto normalny pchalby sie do Iraku?smile

                  Niby racja, ale dekade wczesniej tez sie pchaliwink.

                  > W sondazach, ktore ja znam, wiekszosc konsumentow jest przeciw.

                  No to co? Producenci to nie politycy, niepotrzebna im wiekszosc.

                  > Rolnik produkuje to, co zyczy sobie konsument, wiec z zasady nie powinien byc
                  > zainteresowany.

                  Skoro niektorzy konsumenci sobie zycza, to i niektorzy rolnicy sa zainteresowani.

                  > Slyszalem o przypadku wprowadzenia "nowego" ryzu, zdaje sie w Indiach. Mial
                  > byc odporny na okreslona chorobe. Okazal sie jednak nieodporny na inna,
                  > jeszcze grozniejsza.

                  Nothing's perfect...

                  > Tlumaczenie biotechnologii dobrem dla ludzkosci, to cos podobnego do siania
                  > demokracji w Iraku. Kto chce to wierzy.

                  Prosze nie mylic pojec - biotechnologia to nie tylko transgeniczne rosliny.
    • przycinek.usa Re: Pytanie do Polonusów 21.05.04, 19:44
      tez sie na tym nie znam, ale jedno moge powiedziec od razu.

      W smaku ziemniaki sa duzo lepsze jak w Polsce.
      To samo dotyczy marchewki. Daje wiecej soku i jest po prostu slodka.



    • przycinek.usa Re: Pytanie do Polonusów 21.05.04, 20:09
      poslalem ci maila na skrzynke yahoo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka