Rzadko czytam takie komentarze jak ten zacytowany niżej.
Wklejam... bo to jest kluczowa sprawa dla zrozumienia naszej kondycji jako wspólnoty.
Pojawił się pod wpisem red. Jankowskiej na Salonie, zachwyconej Gowinem. Ach ten użyteczny idiotyzm, obiektywizmem i umiarem maskujący konformizm i brak charakteru!
"Jak długo elita IIIRP będzie nas mamić- na Białoruś z tą elitą.
Elity w Polsce zostaly wytrzebione i wybite. Poza nielicznymi wyjątkami które wybrały (częściej zostały zmuszone) emigrację, nie ma zachowanej ciagłości myśli i tradycji politycznej i społecznej. Nawet nie zdajemy sobie sprawy w jak wielkim stopniu tzw. komunizm, przeorał myślenie kolejnych pokoleń. Obecna odwrócona piramida społeczna funkcjonuje w Polsce od 1945 r. Zdrajcy i zwykłe konformistyczne miernoty, które zostały wywindowane na piedestał władzy i gospodarki, ich dzieci, a teraz juz wnuki rządzą z nadania obcego mocarstwa - CCCP. Po środku piramidy miota sie zdezorientowany, ogłupiały tłum, ktory jest przedmiotem manipulacji i dezinformacji medialnej od lat. Na tym właśnie żerują polityczni celebryci - populiści, którzy hedonizm stawiają przed obowiązkiem wobec Państwa. Jednocześnie ci sami politycy-celebryci przykrecaja śrubę w celu zezwierzęcenia odruchów i wypłukania resztek więzi społecznych. Biednym, zahukanym bydłem łatwiej jest zarzadzać i manipulować. Gdy potrzeby nizszego żędu nie sa zaspakajane, potrzeby wyzsze schodza na plan dalszy. Zauwazyc należy, że jednocześnie podnoszone sa aspiracje i stymulowana jest cheć posiadania wszelkich dóbr materialnych. Nawet kosztem zostania niewolnikiem banku na 30 lat. Prowadzi to do obłędnego pędu jednostek pozbawiajac ich zdolnosci współpracy na rzecz rywalizacji. Co robić? Jak temu zaradzić? Jednym z rozwiazań wydaje się praca u podstaw z naciskiem na propagowanie niezależnych informacji i pogladów odmiennych od prezentowanych przez establishment będący u władzy. W przeciwnym razie, jeśli ta ŚWIADOMOŚĆ nie dotrze do masowego odbiorcy, juz na zawsze Polacy pozostaną bydłem, sprowadzonym do roli taniej siły roboczej. Kiedy dotrze to do świadomosci obywateli? Kiedy ta wiedza zostanie przełożona na gest wyborczy? Trzeba nad tym pracować, bo przecież przez całe życie nie można byc idiotą - masochistą i beznamiętnie przyjmować los raba jako swój. Słów kilka do trolli na tym forum: Jesli dostajecie za swoje wpisy pieniądze, ok - jestem w stanie to zrozumieć. Jesli sa to Wasze faktyczne i prawdziwe przekonania - jestescie pozbawionymi instynktu samozachowawczego idiotami, którzy dostaną po dupie tak jak wszyscy w tym kraju, a Wy w jakims stopniu sie do tego przyczynicie. Czy to juz masochizm, nie wiem, ale na Waszym miejscu zastanowiłbym sie nad emigracją np. do Rosji lub na Białoruś. Mówie całkiem poważnie. Z takimi poglądami - tam jest Wasze miejsce. W Rosji lub na Białorusi. Tam tez jest masa idiotów, którzy głosuja jak im w telewizji powiedzą."
janinajankowska.salon24.pl/400788,jaroslaw-gowin-pokazal-klase#comment_5874663
Pamiętajcie, że jestem neofitą tego nurtu myślenia. Kiedyś myślałem, że tak to tylko dinozaury mogą myśleć

Ostatnio zostałem zapytany kim był Leszek Kołakowski... Pomyśleć, że jeszcze 15lat temu nie interesował mnie jego marksizm,dało się go wytłumaczyć młodością jak w przypadku Miłosza, nie interesowało mnie czemu jest ikoną filozofii gazetowej, nie zadawałem pytań o jego rolę w sprawie Tatarkiewicza, chłonąłem tę elitarną mądrość rozumkiem naiwnego aspirującego studenciaka... Pewnie nawet bym nie zauważył że był przyjacielem domu stalinistki Heleny Wolińskiej i Włodzimierza Brusa
(
www.asme.pl/119936844393054.shtml ), a co mi tam, kto by się przejmował jakąś historią sprzed 50lat...
I odpowiadając na to pytanie kim był Kołakowski musiałem znowu zderzyć się z własną głupotą i ślepotą, zaczytaniem w GW, Tygodniku Powszechnym etc, z moją minioną (nie)świadomością. Brrr... Więc jak to możliwe do jasnej anielki, że to wszystko się działo na naszych oczach i przy naszym udziale, niby mimowolnie ?? Jak to jest, że funkcjonując w tym kraju dorastającym ludziom serwuje się takie autoryteta i są w stanie łykać mądrości takich typów?? Jako społeczeństwo chorujemy na różowość i różowatość, błąkamy się zdezorientowani w centrum, zawieszeni gdzieś pomiędzy patriotyzmem a kolaboracją, cnotą a koniunkturalizmem, unikając nawet tych jakże nieprzydatnych kulturowo słów..., nazywając własną głupotę obiektywizmem, a kompleks niższości tłumacząc pragmatyzmem.
Jak do cholery zerwać z tą porąbaną tradycją wynaradawiania własnego narodu?
Czy można wspiąć się wyżej w tych oparach absurdu niż Donek "Polskość to Nienormalność" Tusk, pod którego przywództwem Polskość oznacza tylko jeszcze bardziej pohańbioną nienormalność niż Polska Jaruzelskiego? Czy to zaróżowione społeczeństwo jest w stanie wydawać z siebie tylko coraz bardziej czerwone gnidy, zdolne do jeszcze większych zbrodni w imię uzyskania i utrzymania władzy?
Wasz
Ultras Smuty Niemoralnej
(a contrario michnikowego Ultrasa Rewolucji Moralnej)