Dodaj do ulubionych

Jack Strong

15.02.14, 21:58
Tak sobie mysle, ze do znakow czasu nalezy zaliczyc to, ze wszedl na ekrany polskich kin film o s.p pulkowniku Ryszardzie Kuklinskim. Co ciekawe, film ten zostal wyrezyserowany przez Wladyslawa Pasikowskiego, nazywanego "najbardziej kasowym polskim rezyserem" (wczesniej znanego z takich filmow, jak "Psy", "Reich", a ostanio - "Poklosie"..).

Ten film o pulkowniku Kuklinskim, nalezy wiec do mainstreamu kultury masowej, bedzie wiec mial spory wplyw na szerokie grono odbiorcow, z czego, rzecz jasna, bardzo sie ciesze, gdyz uwazam pulkownika za bohatera i patriote.

Mysle, ze ten film to jeden z symptomow of "the wind of change".

I tym optymistycznym akcentem, po wspanialym dniu dla polskiego sportu, zegnam sie z Wami na dzis mili koledzy, zyczac dobrej nocy i wszystkiego najlepszego smile
Obserwuj wątek
    • nannek Re: Jack Strong 15.02.14, 23:10
      > bardzo sie ciesze, gdyz uwazam pulkownika za bohatera i patriote.

      To jesteś jasiek w miejskości,
      GW też tę szmatę ostatnio promowała (pracujesz z nimi?)
      • nannek Re: Jack Strong 15.02.14, 23:57
        w "mniejszości" oczywiście.
      • bagracz Re: Jack Strong 16.02.14, 00:08
        Tak sie składa nanek, ze o tym kto jest szmatą a kto nie, nie decyduję tacy ludzie jak Ty. To już szybciej GW, ale tylko dla ludzi, którzy są zbyt głupi lub leniwi by mieć własną opinię.
        Doceń to, że to jest kulturalna forma wyrażenia opinii.
        • herr7 jeżeli coś jest znakiem czasu to argumentacja 16.02.14, 10:15
          starająca się przedstawić Kulkińskiego, jako bohatera walczącego o wolną Polskę. Kukliński stał się oficjalnym idolem elit Trzeciej RP. I to chyba jest znamienne.
          • glupi_jasio Re: jeżeli coś jest znakiem czasu to argumentacja 16.02.14, 22:16
            herr7 napisał:

            > starająca się przedstawić Kulkińskiego, jako bohatera walczącego o wolną Polskę. Kukliński stał się oficjalnym idolem elit Trzeciej RP.


            "Idolem elit III RP"??? Bez zartow, III RP z jej "elitami" laskawie zgodzila sie z niego zdjac wyrok smierci dopiero pod presja USA.

    • thor-sten Re: Jack Strong 16.02.14, 11:27
      W zachodnim świecie to ilu jest bohaterów którzy byli agentami obcych wywiadów?
      Chyba jak to napisał Ilukiz w innym wątku - takie rzeczy tylko w Polsce.
      W innych krajach obcy agenci zawsze są zdrajcami.
      Snowden to w USA zdrajca czy bohater?
      Informacje Kuklińskiego pomagały wycelowac głowice atomowe w cele na terytorium Polski i to nie przeszkadza mu być bohaterem?
      Albo to że piął się po szczeblach kariery w służbach PRL zanim został agentem USA?
      Z której strony nie patrzeć to gość nagrzeszył bardzo bardzo dużo.
      • llukiz Re: Jack Strong 16.02.14, 13:08
        > Z której strony nie patrzeć to gość nagrzeszył bardzo bardzo dużo

        Generalnie to o tej sprawie gówno wiemy. Wiemy co nam powiedziano. A powiedziano nam co nam chciano powiedzieć. Ja słyszałem wersję że on wiedział że w przypadku wojny na polskę polecą atomówki i zależało mu na tym żeby do tego nie doszło i stąd jego współpraca i "zdrada". To bardzo piękna wersja i miło się jest jej trzymać. Historię piszą zwycięzcy. Koniec końców dobrze się stało. Zachód wygrał, komunizmu nie mamy, więc nawet jeśli ktoś uważa że kukliński był zdrajcą, to ja nie mam nic przeciwko takim "zdradą".
        • thor-sten Re: Jack Strong 16.02.14, 13:52
          > Generalnie to o tej sprawie gówno wiemy.

          wszystkiego to na pewno nie, ale nie podlega dyskusji że piął się w górę w służbach PRL wiernie im służąc a później zaczął przekazywać informacje dotyczące obronności Polski amerykanom.

          Ja słyszałem wersję że on wiedział że w przypa
          > dku wojny na polskę polecą atomówki i zależało mu na tym żeby do tego nie doszł
          > o i stąd jego współpraca i "zdrada". To bardzo piękna wersja i miło się jest je
          > j trzymać.

          No to wersja absurdalna wpisującą się w robienie z niego bohatera, w czasie wojny atomówki lecą na najwazniejsze cele i żadne prośby papieża agenta ani nawet zmartwychwstałego Jezusa by nie pomogły.
          W tamtym czasie amerykanie planowali "pas jądrowej pustyni" wzdłuż wisły który miał oddzielić armię stacjonującą w NRD od śpieszących na pomoc armii z terytorium zsrr.
          Oczywisty plan, jak spojrzeć na mapę i oczywiście by go wykonano niszcząc totalnie polskę, nikt by nie patrzył na to że jednym z agentów mógł byc Polak.
          Zeby było zabawniej jacyś durnie próbują odwracac kota ogonem i pisac że "pas jadrowej pustynii" na wisle to planował zrobić zsrr, niszcząc swojego sojusznika, ale to tylko świadczy o ich poziomie umysłowym

          Ciekawsza wersja jest taka że ruskie wiedziały o jego współpracy (wielu się dziwi jakim cudem mimo wcześniejszych podejrzeń wobec niego mógł normalnie funkcjonować) i pozwalały mu na przekazywanie tych informacje które uważali za stosowne mu podsunąć by stał się ważną wtyczką.
          To wszystko po to aby w krytycznym sprzedać jakąś dużą ściemę gdy będzie potrzebna.

          Tak jak piszesz, jak było naprawdę wiedza bardzo nieliczni a my sie tego nie dowiemy nigdy.

          • llukiz Re: Jack Strong 16.02.14, 14:16
            > wszystkiego to na pewno nie, ale nie podlega dyskusji że piął się w górę

            a jak był na górze, wiedział jak się sprawy mają, bo z dołu tego nie widać

            > No to wersja absurdalna wpisującą się w robienie z niego bohatera, w czasie woj
            > ny atomówki lecą na najwazniejsze cele i żadne prośby papieża agenta ani nawet
            > zmartwychwstałego Jezusa by nie pomogły.

            narracja jest tak, że on to zrobił by do wojny nie doszło. Do wojny nie doszło, więc nie masz się czego czepić. On pewnie wojny nie chciał. Zapewne mało kto wojny chciał, jeśli już to ktoś głupi. Mieliśmy obce wojska na terenie kraju. To wystarczająco dobry motyw by być przeciwko.
            • thor-sten Re: Jack Strong 16.02.14, 14:25
              > narracja jest tak, że on to zrobił by do wojny nie doszło. Do wojny nie doszło,
              > więc nie masz się czego czepić. On pewnie wojny nie chciał. Zapewne mało kto w
              > ojny chciał, jeśli już to ktoś głupi.

              Nikt nie chciał ale kilka razy prawie do niej doszło
              facet.interia.pl/obyczaje/historia/news-on-uratowal-swiat-przed-atomowa-zaglada,nId,934945
              i gdyby to się stało to dzięki działaniom naszego "bohatera" amerykanie precyzyjnie demolowaliby Polskę

              >Mieliśmy obce wojska na terenie kraju. To wystarczająco dobry motyw by być przeciwko.

              A dziś błagamy by miec ponownie obce wojska. Czy jak one już tu będą a ja będę przekazywał informacje obcym wywiadom to też zostanę bohaterem?
              Czy jeśli dziś będę szpiegował dla niemców lub amerykanów nasze służby bo może one współpracują z Izraelem lub rosją to będę bohaterem?
              Hołubienie kuklińskiego to niebezpieczny precedens "zdradzaj a moze zostaniesz bohaterem".

              Jak gdzieś ktos powiedział, dla obcego agenta nagrodą nie jest sława lecz kasa, a ewentualna karą szubienica. Nigdy nagrodą dla obcego agenta nie może być splendor, chwała i ordery, bo to niebezpieczny precedens.
              Dlatego Snowden jakiego świństwa by nie ujawnił zawsze będzie w USA zdrajcą a nigdy bohaterem.
              • thor-sten Re: Jack Strong 16.02.14, 14:56
                pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Pietrow
                Na pomnik dla tego gościa to ja się mogę zrzucić i dla jego ewentualnego odpowiednika po stronie USA.
                Dla kuklińskiego w żadnym razie.
                • bagracz Re: Jack Strong 16.02.14, 21:48
                  Dorzucaj się gdzie chcesz. Do Owsiaka czy innego gościa, którego wkażą Ci media. Nie czujesz czaczy. A ja nie jestem idiotą by próbować coś Ci tłumaczyć jeśli Ty uważasz, że już mądrzejszy być nie możesz. I to tylko dlatego, że myślisz jak Ci każą w TV.
                  Poziom głupoty w tym wątku przekroczył już jednak granice mojej obojętności. Dlatego napiszę Ci jak to wygląda w rzeczywistości trochę mniej medlnej od Twojej.
                  Rządzące elity nie tolerują zdrady swoich interesów. Dlatego swoje interesy chętnie utożsamiają z interesami społeczeństwa czyli państwa. Oczywiście tylko na użytek głupiego ludu. W odwrotną stronę to nie działa. Elity zdradzają państwo i społeczeństowo bez żadnych oporów. Często za marne grosze. I jeszcze każą sobie za to dziękować i płacić.
                  Tymczasem państwo powinno służyć społeczeństwu. Jeśli zatem elity zdradzają to społeczeństwo a szczególnie, powodują zagrożenie dla społeczeństwa, obowiązkiem każdego myślącego człowieka jest przeciwdziałanie. Fanatyk oczywiście tego nigdy nie pojmie. I dlatego tv jest taka ważna. Np. żeby ludziom wmówić, że państwa, czyli elit rządzących nigdy się nie zdradza, w żadnych okolicznościach. Ktoś, kto wierzy w takie pierdoły musi być fanatykiem. Myślący człowiek nigdy by się na to nie dał nabrać.
                  • nannek Re: Jack Strong 16.02.14, 22:20
                    bagracz napisał:

                    > Dorzucaj się gdzie chcesz. Do Owsiaka czy innego gościa, którego wkażą Ci media
                    > . Nie czujesz czaczy. A ja nie jestem idiotą by próbować coś Ci tłumaczyć jeśli
                    > Ty uważasz, że już mądrzejszy być nie możesz. I to tylko dlatego, że myślisz j
                    > ak Ci każą w TV.
                    > Poziom głupoty w tym wątku przekroczył już jednak granice mojej obojętności. Dl
                    > atego napiszę Ci jak to wygląda w rzeczywistości trochę mniej medlnej od Twojej
                    > .
                    > Rządzące elity nie tolerują zdrady swoich interesów. Dlatego swoje interesy chę
                    > tnie utożsamiają z interesami społeczeństwa czyli państwa. Oczywiście tylko na
                    > użytek głupiego ludu. W odwrotną stronę to nie działa. Elity zdradzają państwo
                    > i społeczeństowo bez żadnych oporów. Często za marne grosze. I jeszcze każą sob
                    > ie za to dziękować i płacić.
                    > Tymczasem państwo powinno służyć społeczeństwu. Jeśli zatem elity zdradzają to
                    > społeczeństwo a szczególnie, powodują zagrożenie dla społeczeństwa, obowiązkiem
                    > każdego myślącego człowieka jest przeciwdziałanie. Fanatyk oczywiście tego nig
                    > dy nie pojmie. I dlatego tv jest taka ważna. Np. żeby ludziom wmówić, że państw
                    > a, czyli elit rządzących nigdy się nie zdradza, w żadnych okolicznościach. Ktoś
                    > , kto wierzy w takie pierdoły musi być fanatykiem. Myślący człowiek nigdy by si
                    > ę na to nie dał nabrać.
                    >

                    Czy ciebie razem z Jasiem już całkowicie popierd...? odpłynęliście na amen
                    Czy wy rozumiecie co piszą?

                    Przecie thor-sten ma rację czy tu jak i w wątku z Owsiakiem, a wy co najśmieszniejsze także macie rację.
                    Owsiak to król żebraków z czego zrobił sobie niezłe źródło zarobków, sam darmowy czas antenowy na promocje cudaka jest wart tyle co zebrał. (ktoś ostro promuje)

                    On nie jest żadnym komunistą a tylko różowatym liberałem to co dziś jest w promocji, kukliński natomiast zwyczajną dziwką nisko upadłą.


                    • przycinek.usa Re: Jack Strong 23.02.14, 08:59
                      "kukliński natomiast zwyczajną dziwką nisko upadłą."

                      musze oponowac. Rosja naprawde planowala atak przez Europe - o tym byly te plany.
                      Kuklinski to swisnal, ostrzegl zachod i atak stracil sens. Wedlug mnie nie powinno sie tak gadac.
                      No ale na tym forum najwyrazniej wszystko wolno
              • saturn5 Re: Jack Strong 16.02.14, 18:24
                >>Hołubienie kuklińskiego to niebezpieczny precedens "zdradzaj a moze zostaniesz bohaterem".

                Precedensy takie byly i przykladem moze byc niemiecki Stauffenberg, spory procent Niemcow tez jeszcze w latach 50-tych uwazaly go za zdrajce, kwestia zmiany pokolen i poglady sie zmieniaja, "zdradzal" i zostal bohaterem. Tylko spory dystans czasu/histori potrafi oceniac takie sprawy, w przypadku Kuklinskiego smiem powiedziec bedzie to ocena pozytywna.
                • thor-sten Re: Jack Strong 01.03.14, 12:36
                  Staufenberg nie szpiegował dla obcego kraju - to ogromna różnica
              • llukiz Re: Jack Strong 16.02.14, 18:57
                > Hołubienie kuklińskiego to niebezpieczny precedens "zdradzaj a moze zostaniesz
                > bohaterem"

                To co napiszesz o wałęsie? Od działalności kuklińskiego PRL nie upadł... A wałęsa nie dość że go zdradził, to jeszcze go zniszczył... To ci dopiero niebezpieczny precedens.
              • glupi_jasio Re: Jack Strong 16.02.14, 22:36
                thor-sten napisał:

                > Dlatego Snowden jakiego świństwa by nie ujawnił zawsze będzie w USA zdrajcą a n
                > igdy bohaterem.

                Snowden zdradzil swoja suwerenna ojczyzne, Kuklinski zdradzil okupujacy Polske rezim totalitarny zalezny od Kremla. Jasne, ze ludzi tego rezimu ta zdrada musi bolec, ale dla tych ktorych niewolili, pospolu z armia sowiecka, i szantazem jej interwencja, to byl sprawiedliwy czyn patriotyczny, wymierzony w zbrodniczych okupantow Polski.
                • nannek Re: Jack Strong 16.02.14, 23:05
                  glupi_jasio napisał:

                  > Snowden zdradzil swoja suwerenna ojczyzne, Kuklinski zdradzil okupujacy Polske
                  > rezim totalitarny zalezny od Kremla. Jasne, ze ludzi tego rezimu ta zdrada musi
                  > bolec, ale dla tych ktorych niewolili, pospolu z armia sowiecka, i szantazem j
                  > ej interwencja, to byl sprawiedliwy czyn patriotyczny, wymierzony w zbrodniczyc
                  > h okupantow Polski.

                  Pierd.. Jasiu jak potłuczony.

                  Reżim to masz dziś ,dziś zamknięto ponad 1000 szkół kiedyś 1000 otwierano z okazji 1000 lecia Polski, Tusk papla największej inwestycji "NEOKOLONI" forum.gazeta.pl/forum/w,17007,149582516,149582516,Najwieksza_inwestycja_przemyslowa_Polski_.html
                  Kiedy kiedyś kiedy w PL nędze wytępiono i zbudowano to co widzisz i co sprzedają już ponad połowę PRL takie śmieszne inwestycje to robiono co miesiąc.


                  Dziś po ucieczce milionów i spadku dzietności o połowę z powodu nędzy i braku przyszłości(dzietność prawie najniższa w świecie) , nędzarzy jest już kilkudziesięciokrotnie więcej jak w koku 90, a przypominam że toto po latach rozrób embarga i wieloletnich strajków.

                  Większość narodu czyli 70% poniżej minimum zaniżonego minimum socjalnego 180Eu czyli nędza, w tym jakieś 30% poniżej minimum egzystencji Polskie 90Eu.
                  Kuklińskiego jak i ciebie powiesiła by za jaja.

                  PRL zarobk 1980r w większości 5200zł netto koszty utrzymania niższe (BEZROBOCIE NIEMAL ZERO)
                  Dziś liczone jak w PRL zarobki w większości to 1400 Netto i miliony bezrobotnyczh.

                  Myślisz choć troszkę Jasiu? czy stałeś się całkowitym bezmózgim talibem fanatykiem.


                  • bagracz Re: Jack Strong 16.02.14, 23:11
                    nannek napisał:


                    > Myślisz choć troszkę Jasiu? czy stałeś się całkowitym bezmózgim talibem fanatyk
                    > iem.

                    Tak się składa, że to Ty jesteś bezmózgim fanatykiem. Wiem, że nie uwierzysz. I dobrze. Jeszcze było by Ci przykro.
                    • glupi_jasio Re: Jack Strong 16.02.14, 23:16
                      Dzieki Bagraczu. Komentarza Nannka w tym watku czytam i.... to wszystko smile

                    • nannek Re: Jack Strong 16.02.14, 23:24
                      bagracz napisał:

                      > Tak się składa, że to Ty jesteś bezmózgim fanatykiem. Wiem, że nie uwierzysz. I
                      > dobrze. Jeszcze było by Ci przykro.

                      Mi przykro również bo pisałeś całkiem z sensem, tyle tylko że pisząc o manipulacjach pisałeś na korzyść tych którzy tobą manipulują (ale mam szacunek za to że próbujesz)
                • llukiz Re: Jack Strong 16.02.14, 23:14
                  > Snowden zdradzil swoja suwerenna ojczyzne

                  Z faktu że obecnie źle się dzieje w USA i że wybuchła mania podsłuchiwania nie wynika że bycie przeciwko USA w latach 80tych to jest powód do dumy.
                  A snowden zdradził ojczyznę bo albo mu się to opłaciło albo opłacało. Poza tym analogia do polski jest dość dobra. Jak masz wrażenie że ojczyzna ci bardziej szkodzi niż pomaga to nie masz oporów by ją zdradzić i zastąpić inną lepszą.
                  • glupi_jasio Re: Jack Strong 16.02.14, 23:23
                    llukiz napisał:

                    > > Snowden zdradzil swoja suwerenna ojczyzne
                    >
                    > Z faktu że obecnie źle się dzieje w USA i że wybuchła mania podsłuchiwania nie
                    > wynika że bycie przeciwko USA w latach 80tych to jest powód do dumy.
                    > A snowden zdradził ojczyznę bo albo mu się to opłaciło albo opłacało. Poza tym
                    > analogia do polski jest dość dobra. Jak masz wrażenie że ojczyzna ci bardziej s
                    > zkodzi niż pomaga to nie masz oporów by ją zdradzić i zastąpić inną lepszą.


                    Analogia dzisiejszego USA do PRL z lat 70-tych jest bardzo zla sad

                    Jeszcze raz: dzisiejsze USA jest suwerennym panstwem (ponoc praworzadnym i demokratycznym), PRL, zas, bylo panstwem pod sowiecka okupacja, w ktorym o praworzadnosci i demokracji nikt (moza poza panem Tumanowiczem) nie mowil.

                    Kuklinski nie zdradzil Polski, Kuklinski zaczal wspolprace z USA, gdy zrozumial, ze Polski NIE MA.
                    • przycinek.usa Re: Jack Strong 23.02.14, 09:17
                      mysle, ze u was panuje brak zrozumienia co do zdrady przez snowdena.
                      Snowden wcale nie zdradzil. To jest zle tak myslec. U nas jest inne postrzeganie wolnosci i panstwowosci. Zgodnie z konstytucja, najwyzsza wladza sa ludzie. I jesli rzad jest rezimem dzialajacym przeciwko ludziom - to ogloszenie tego wszystkim naokolo nie jest zdrada, tylko obrona narodu a zdrajcami sa osoby, ktore ten program podsluchow firmuja.

                      W Polsce natomiast jest inaczej - w Polsce patriotyzm definiuje sie jako cos eterycznego - przywiazanie do panstwa, bez elementu spolecznego. I dlatego sa takie dziwne oceny Kuklinskiego. Przynajmiej tak bylo dawniej. Takie byly nasze odczucia w czasie, kiedy ten patriotyzm nam tlukli do glow.

                      Mysle, ze dlatego macie taka nietypowe postrzeganie Kuklinskiego.

                      Sprawa Kuklinskiego jest bardzo prosta - tutaj nie ma co myslec - zrealizowanie planow rosyjskich oznaczalo zaglade Polakow. Gdyby te plany zrealizowano - to nie byloby nankow i innych dexronow. Obecnie trudno powiedziec jak wygladalaby sytuacja gdyby zachod tych planow nie znal. Wiemy tylko tyle, ze ZSRR chcialo ten atak przeprowadzic. Przejechac przez Europe po trupach Polakow. ZSRR chcialo zatem wykonczyc wszystkich Polakow.
                      Bez wiedzy na ten temat ten plan mogl sie powiesc. Mysle, ze skoro historycy mowia, ze tak moglo byc, to trzeba im wierzyc. Nie ma tutaj powodow do sceptycyzmu.
      • dorota_333 Proste kryterium 16.02.14, 15:24
        > Informacje Kuklińskiego pomagały wycelowac głowice atomowe w cele na terytorium
        > Polski i to nie przeszkadza mu być bohaterem?

        Proponuję zastosować najprostsze możliwe kryterium do oceny działalności płk. Kuklińskiego. Czy przyczynił się do zmniejszenia prawdopodobieństwa konfliktu atomowego, czy nie. Reszta - zarówno kariera w LWP jak i to, że złamał przysięgę wierności Polsce Ludowej (i Związkowi Radzieckiemu jako najważniejszemu sojusznikowi) - jest nieistotna.
        • przycinek.usa Re: Proste kryterium 23.02.14, 09:19
          no i jaka jest twoja opinia? nie zeby mnie to specjalnie interesowalo, ale zastanawiam sie, czy kiedykolwiek sie czegos ciekawego od ciebie dowiem
      • glupi_jasio Re: Jack Strong 16.02.14, 22:30
        thor-sten napisał:

        > W zachodnim świecie to ilu jest bohaterów którzy byli agentami obcych wywiadów?

        Primo: Ryszard Kuklinski nie byl agentem wywiadu, tylko zrodlem wywiadu.

        Secundo: PRL to nie Polska. Nazwe "Polska" nalezy zarezerwowac dla suwerennego panstwa Polakow. Kuklinski nie zdradzil Polski, zdradzil totalitarna, zbrodnicza dyktature zalezna od Kremla i Kremlowi poddana.

        Jest ciekawy przyklad historyczny, pokazujacy, ze zdrada zbrodniczego pseudopanstwa jest zasluga, a wspoltworzenie takiego panstwa - zbrodnia.

        Charles de Gaulle zostal w czasie rzadow Vichy skazany na kare smierci za zdrade stanu - ktora bylo buntowanie Francuzow przeciw rzadowi i wspolpraca z obcym mocarswem (Wielka Brytania) przeciw wlasnemu krajow, wlacznie z organizacja antypanstwowej "agentury"... Trzeba dodac, ze wiele jest podobienstw PRL i panstwa Vichy: marionetkowosc, poddanie obcemu rezimowi totalitarnemu, kolaboracja ze zbrodniarzami i wrogami wlasnego narodu, bezprawie wobec wlasnych obywateli - ale takze - oficjalne dyplomatyczne uznanie (Francja Vichy byla uznanym podmiotem miedzynarodowym).

        Final tej historii wszyscy znamy: Francuzi, po odzyskaniu niepodleglosci, osadzili zdrajcow Vichy, w szczegolnosci - marszalek Petain zostal skazany na smierc, pomimo jego nienagannego, pelnego chwaly zyciorysu przed II wojna swiatowa. De Gaulle, ktory uratowal honor Francji i potem zostal jej legendarnym prezydentem - ulaskawil Petaina ze wzgledu na jego wiek, zamieniajac kare smierci na dozywocie. O ile pamietam, jednak, niektorzy pozostali kolaboranci Vichy kary smierci nie unikneli.

        Tak, Polacy to ludzie lagodni.
        • leny20-4-7 chylę czoła!!! 18.02.14, 10:25
          bo analogia PIERWSZORZĘDNA!

          Szkoda tylko, że rzucasz perły przed wieprze. Ludzie w ostatnich latach zostali zaprogramowani na abarot. Ciekawe ilu z nich poza tym nie wie, co to za Vichy Ty przypominasz...gdybyś chociaż użył Roche, albo L'oreal, to może bardziej byłbyś zrozumiały.

          ps. już poważniej. Bardzo ciekawie w kontekście płk. Kuklińskiego pisze Ścios na swoim blogu w cyklu dotyczącym Mr Stronga.

          bezdekretu.blogspot.com/2014/02/skazany-przez-iii-rp-rzecz-o-pukowniku-1.html
          „Nikt na świecie, w ciągu ostatnich 40 lat, nie zaszkodził komunizmowi tak jak ten Polak. To on przyczynił się do utrzymania pokoju”.
        • thor-sten Re: Jack Strong 01.03.14, 12:42
          > Secundo: PRL to nie Polska. Nazwe "Polska" nalezy zarezerwowac dla suwerennego
          > panstwa Polakow.

          W PRL u władzy byli Polacy, w wojsku mieliśmy Polaków, w kraju pracowali Polacy i Polki rodziły Polaków. Więc co to był za kraj?
          W PRL chodziłem do przedszkola i do szkoły, ten kraj mnie wychował jako dziecko i pilnował bym zawsze miał opiekę czy to w przedszkolu czy żłobku czy szkole, pilnował bym nigdy nie był głodny w odróżnieniu do obecnej Polski.

          Niby teraz tacy suwerenni jesteśmy pod Komisją Europejską? Według Twojej definicji to znów nie ma Polski.
          • glupi_jasio Re: Jack Strong 01.03.14, 23:53
            thor-sten napisał:

            > > Secundo: PRL to nie Polska. Nazwe "Polska" nalezy zarezerwowac dla suwere
            > nnego
            > > panstwa Polakow.
            >
            > W PRL u władzy byli Polacy, w wojsku mieliśmy Polaków, w kraju pracowali Polacy
            > i Polki rodziły Polaków. Więc co to był za kraj?

            Juz napisalem, marionetkowa dyktatura totalitarna zalezna od Kremla.

            W wojsku mielismy Polakow, ale po pierwsze, niektorzy z nich bardziej kochali okupujacych i dewastujacych Polse Sowietow, a po drugie, nad "karnoscia" polskiej armii czuwal sowiecki kontyngent liczacy setki tysiecy saldatow.

            > W PRL chodziłem do przedszkola i do szkoły, ten kraj mnie wychował jako dziecko

            No, to akurat swietnie widac, dziecie wychowane przez PRL.

            > i pilnował bym zawsze miał opiekę czy to w przedszkolu czy żłobku czy szkole,
            > pilnował bym nigdy nie był głodny w odróżnieniu do obecnej Polski.

            Dorosly facet klepie na forum, ze go nie karmia, jak dziecko, zamiast sie wziac do roboty?


            >
            > Niby teraz tacy suwerenni jesteśmy pod Komisją Europejską? Według Twojej defini
            > cji to znów nie ma Polski.

            Jestem zwolennikiem Europy ojczyzn, a nie federalistycznej, ale tak, obecna Polska jest bez porownania bardziej suwerenna i praworzadna, niz totalitarny kolchoz, jakim bylo PRL.
            • thor-sten Re: Jack Strong 02.03.14, 01:01
              > No, to akurat swietnie widac, dziecie wychowane przez PRL.

              A Ty gdzie się wychowałeś jak nie w PRL?

              > Dorosly facet klepie na forum, ze go nie karmia, jak dziecko, zamiast sie wziac
              > do roboty?

              To jest poważny argument? Dobrze wiesz o czym mówię, PRL dbał o swoje dzieci i żadne nie mogło chodzić głodne, RP o to nie dba. PRL miał też zalety starasz się o tym nie pamiętać i sprzedajesz mi takie niepoważne teksty jak ten powyżej.

              > Jestem zwolennikiem Europy ojczyzn, a nie federalistycznej, ale tak, obecna Pol
              > ska jest bez porownania bardziej suwerenna i praworzadna, niz totalitarny kolch
              > oz, jakim bylo PRL.

              Jest bardziej suwerenna, mniej totalitarna, ale czy bardziej praworządna to mam spore wątpliwości.
    • glupi_jasio Re: Jack Strong: sprostowania przeklaman Thorstena 16.02.14, 23:07
      Sprawa faktografii, na tyle istotna, ze umieszczam ja w glownej galezi. Na razaca deformacje stanu faktycznego natrafilem w komentarzu Thorstena:

      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,149578441,149592308,Re_Jack_Strong.html
      Thorsten:

      No to wersja absurdalna wpisującą się w robienie z niego bohatera, w czasie wojny atomówki lecą na najwazniejsze cele i żadne prośby papieża agenta ani nawet zmartwychwstałego Jezusa by nie pomogły.
      W tamtym czasie amerykanie planowali "pas jądrowej pustyni" wzdłuż wisły który miał oddzielić armię stacjonującą w NRD od śpieszących na pomoc armii z terytorium zsrr.
      Oczywisty plan, jak spojrzeć na mapę i oczywiście by go wykonano niszcząc totalnie polskę, nikt by nie patrzył na to że jednym z agentów mógł byc Polak.
      Zeby było zabawniej jacyś durnie próbują odwracac kota ogonem i pisac że "pas jadrowej pustynii" na wisle to planował zrobić zsrr, niszcząc swojego sojusznika, ale to tylko świadczy o ich poziomie umysłowym


      Kluczowe przeklamanie Thorstena:

      W doktrynach wojennych Ukladu Warszawskiego i NATO nie chodzilo o "armie stacjonujaca w NRD", tylko o calkiem inny scenariusz - scenariusz zdobycia przez ZSRR calej kontynentalnej Europy.

      Faza 1: wytworzenie "korytarzy" dla szybkiej inwazji wojsk pancernych panstw podleglych ZSRR, w tym polskich, za pomoca sowieckiej taktycznej broni jadrowej, ROZMIESZCZONEJ M.IN. W SOWIECKICH BAZACH W POLSCE.

      Faza 2: Inwazja wojsk pancernych na Europe Zachodnia przez pasy ziemi spalonej atomowym ogniem

      Faza 3: Odpowiedz NATO - odciecie agresywnych sil Ukladu Warszawskiego od ZSRR za pomoca strategicznej broni jadrowej - na terytorium AGRESORA - czyli na linii Wisly

      Faza 4: Po wyczerpaniu sie zasobow strategicznej broni jadrowej europejskich panstw NATO - tzw. "drugi rzut strategiczny", czyli 2,5 mln czerwonoarmiejcow, pedzacych do Zatoki Biskajskiej, zanim Amerykanie zorganizuja odsiecz.

      W tym scenariuszu wojennym Kremla, wojsko polskie i polscy cywile mieli pelnic role miesa armatniego, potrzebnego do tego, by ZSRR moglo zawladnac cala Europa.

      Ciekawa, co tez mogl pomyslec czlowiek taki, jak Ryszard Kuklinski, gdy sie zorientowal, jaka role rozpisal Kreml Polsce i polskiemu wojsku w swoim scenariuszu.

      A wiec, Thorstenie, nie zadne "odciecie jednostek stacjonujacych w NRD", tylko przerwanie natarcia Zwiazku Sowieckiego na demokratyczne kraje zachodu, po uprzednim ataku jadrowym sowieckimi rakietami z terytorium Polski.

      Btw: to, co jeszcze wytykasz Kuklinskiemu - ze precyzyjnie wskazywal cele dla NATO w Polsce -jest prawda. Kuklinski przekazal NATO informacje o rozmieszczeniu sowieckich rakiet taktycznych z glowicami jadrowymi na terytorium Polski. Dzieki temu, w razie ataku sowieckiego, NATO mogloby precyzyjnie zniszczyc sowieckie wyrzutnie rakiet jadrowych, a oszczedzic Polakow.

      Na szczescie, znajac te plany, Amerykanie mogli nie tylko zablokowac ich realizacje, ale takze zadac mocne ciosy agresywnemu, totalitarnemu imperium, ktore pozarlo i zdewastowalo pol Europy, a mialo ochote na wiecej.

      Dalej, Thorsten...


      Ciekawsza wersja jest taka że ruskie wiedziały o jego współpracy (wielu się dziwi jakim cudem mimo wcześniejszych podejrzeń wobec niego mógł normalnie funkcjonować) i pozwalały mu na przekazywanie tych informacje które uważali za stosowne mu podsunąć by stał się ważną wtyczką.
      To wszystko po to aby w krytycznym sprzedać jakąś dużą ściemę gdy będzie potrzebna.


      Jak pokazala historia, ta wersja (chyba autorstwa Kiszczaka) jest jedna wielka sciema, stworzona, najpewniej, by zachwiac wiarygodnoscia plk. Kuklinskiego tak w USA (a co za tym idzie - poddac w watpliwosc informacje, ktore przekazal), jak rowniez w Polsce (wazne z przyczyn propagandowych, dla zniszczenia opinii pulkownika, zaciemnienia jego motywow itp.)

      Ale ta sciema nie przejdzie smile
      • przycinek.usa Re: Jack Strong: sprostowania przeklaman Thorsten 23.02.14, 09:27
        a propos ostatnich zdan - informacje przekazywane prze Kuklinskiego byly bardzo specyficzne - z czego zdawal sobie swietnie sprawe sam Kuklinski. I szybko okazalo sie ze wladze szukaja przecieku, poniewaz byly przeprowadzone wstepne przesluchania, Kuklinski szybko sie zorientowal i pisal prawde do oficerow USA, ze spodziewa sie dezinformacji i ze jego misja dobiega konca. Kuklinski wyraznie powiedzial, ze dostep do tych informacji miala waska ilosc osob i szybko wyjdzie kto sypie. polscy komunisci pojecia nie mieli kto ich sypie.

        jakiekolwiek sugestie, ze ktokolwiek wiedzial i wysylal dezinformacje sa bez sensu.
        Jest tylko taka mozliwosc, ze pod sam koniec tej pracy byly proby wysylania dezinformacji w celu ustalenia zrodla przecieku. Wiemy jednak jak to sie skonczylo - nie bylo zadnej skutecznej akcji pojmania Kuklinskiego. komunisci do konca nie wiedzieli kto sypie.
        • thor-sten Re: Jack Strong: sprostowania przeklaman Thorsten 01.03.14, 12:34
          To nie przekłamania tylko hipoteza, rozumiem że łatwiej będzie wam ją przyjąć z wyjaśnieniem że Kukliński nic o planie ruskich nie wiedział. Tacy "tolerowani" agenci to częsty przypadek, wierzą że działają w interesie kogoś komu przekazują informacje a w rzeczywistości jest odwrotnie.
          • przycinek.usa Re: Jack Strong: sprostowania przeklaman Thorsten 01.03.14, 19:12
            co ty mowisz czlowieku?
            • thor-sten Re: Jack Strong: sprostowania przeklaman Thorsten 01.03.14, 19:40
              Przedstawiam z jedną hipotez. Przecież często sam stawiasz dużo bardziej odjechane smile
      • thor-sten Re: Jack Strong: sprostowania przeklaman Thorsten 01.03.14, 20:15
        Masakra jakaś.
        Jasiu się napisał, napisał, a następnie potwierdził ze NATO chciało zrobić pas jądrowej pustyni wzdłuż wisły smile

        > A wiec, Thorstenie, nie zadne "odciecie jednostek stacjonujacych w NRD", tylko
        > przerwanie natarcia Zwiazku Sowieckiego na demokratyczne kraje zachodu, po uprz
        > ednim ataku jadrowym sowieckimi rakietami z terytorium Polski.

        Zgadza się, chodzi o przerwanie natarcia drugiego rzutu wojsku UW nacierających z terenu zsrr, w czym problem?
        I co lepiej Ci, że jak zsrr zdecydowałby się na wojnę z Europą i USA to by nam zrobili amerykanie w samoobronie jądrową pustynię w Polsce?
        Uwierz że w razie gdyby ktoś w USA zwariował i zaatakował zsrr, to ruskie odpaliły by swoje rakiety a nastepnie i tak ruszyliby czołgami na Europę i tak, a my w Polce i tak byśmy mieli jadrową pustynię bez względu na to kto by zaczął


        > Btw: to, co jeszcze wytykasz Kuklinskiemu - ze precyzyjnie wskazywal cele dla N
        > ATO w Polsce -jest prawda. Kuklinski przekazal NATO informacje o rozmieszczeni
        > u sowieckich rakiet taktycznych z glowicami jadrowymi na terytorium Polski. Dzi
        > eki temu, w razie ataku sowieckiego, NATO mogloby precyzyjnie zniszczyc sowieck
        > ie wyrzutnie rakiet jadrowych, a oszczedzic Polakow.

        Nieprawda, albo lepiej powiem, tak jak Ty to mówisz KŁAMSTWO - przyjemnie Ci teraz?
        nikt z nas nie wie co Kukliński przekazywał i nigdy się nie dowie
        Tu masz artykuł z dużą ilością odniesień do dokumentów który
        www.klubgeneralow.pl/pulkownika-kuklinskiego-udzial-w-grze-wywiadow-wielkich-mocarstw/
        > Na szczescie, znajac te plany, Amerykanie mogli nie tylko zablokowac ich realiz
        > acje, ale takze zadac mocne ciosy agresywnemu, totalitarnemu imperium, ktore po
        > zarlo i zdewastowalo pol Europy, a mialo ochote na wiecej.

        Co Ty za bajki opowiadasz?
        Niby jak znajomość tych planów wpłynęła na zablokowanie ich realizacji? Nie wiemy co naprawde przekazał. I myślisz że jak USA się dowiedziało że ruskie czołgi mają przejechac przez Polske na zachód to wcześniej tego amerykanie nie wiedzieli i na to nie wpadli?
        A co innego te czołgi miały w razie konfliktu robić w zsrr?

        > Jak pokazala historia, ta wersja (chyba autorstwa Kiszczaka) jest jedna wielka
        > sciema, stworzona, najpewniej, by zachwiac wiarygodnoscia plk. Kuklinskiego tak
        > w USA (a co za tym idzie - poddac w watpliwosc informacje, ktore przekazal), j
        > ak rowniez w Polsce (wazne z przyczyn propagandowych, dla zniszczenia opinii pu
        > lkownika, zaciemnienia jego motywow itp.)
        > Ale ta sciema nie przejdzie smile

        Użyj mózgu Jasiu, ta wersja w żaden sposób nie przekreśla działalności Kuklińskiego, po prostu w tej wersji działał dalej jak mógł najlepiej w interesie USA.
        Ta wersja zmienia tylko tyle ze ruskie mogły próbowac Kuklińskiego wykorzystac do ściemy, ale bez jego wiedzy
        Więc dalej zostaje bohaterem tak jak był w Twoich oczach, a że masz emocjonalne zacięcie to nie jesteś w stanie dostrzec ze ta wersja w żaden sposób go nie pogrąża
        Jak ja mam więc z Toba gadac skoro nie dostrzegasz tak podstawowych spraw i dyskutujesz w oparciu o własne emocje i przekonani a nie chęć wyjaśniania spraw?




        • glupi_jasio Re: Jack Strong: sprostowania przeklaman Thorsten 02.03.14, 00:02
          przeczytalem Twoj post, pozostawiam bez komentarza; z mojego punktu widzenia Twoj post to poklosie dezinformacji sowieckich i peerelowskich sluzb specjalnych, majacych zdyskredytowac w oczach Amerykanow informacje pulkownika Kuklinskiego.

          Gdyby sprzedawal Amerykanom dezinformacje, jak wysysasz skades, to by nie byl tak szanowany w USA.

          Sorry, dla mnie, wpisami w tym watku, sam zaliczyles sie do grupy milosnikow-pogrobowcow PRL i ZSRR i nie jestem pewien, czy znajde czas na dalsze rozmowy z Toba.
          • thor-sten Re: Jack Strong: sprostowania przeklaman Thorsten 02.03.14, 01:09
            > przeczytalem Twoj post, pozostawiam bez komentarza; z mojego punktu widzenia Tw
            > oj post to poklosie dezinformacji sowieckich i peerelowskich sluzb specjalnych,
            > majacych zdyskredytowac w oczach Amerykanow informacje pulkownika Kuklinskiego

            No weź, moje posty mają zdyskredytować kuklińskiego w oczach amerykanów? Bez jaj! smile
            Ja tylko mówię że gra wywiadów jest często bardzo skomplikowana.
            Ponieważ kukliński wielokrotnie miał dziwne wpadki był "specyficzny" wielu pyta jakim cudem go nie złapano.
            Teoria że miał być źródłem fałszywych informacji w razie kryzysy próbuej to tłumaczyć.
            Ja nie mówię że tak było tylko przedstawiam tą hipotezę, a Ciebie i przyucinka strasznie ona drażni.
            Z jakiego powodu?
            W zaden sposób nie ujmuje to jego wyczynom, tylko ws może drażni że ruskie mogł być sprytniejsze niż on (hipotetycznie!)

            > Gdyby sprzedawal Amerykanom dezinformacje, jak wysysasz skades, to by nie byl t
            > ak szanowany w USA.

            Dalej nie rozumiesz.
            Jeśli działa w dobrej wierze (z punktu widzenia amerykanów) to ine byłoby jego winą że któreś informacje które przekazał były fałszywe. Dalej byłby szanowany przez amerykanów bo działał na ich rzecz najlepiej jak mógł i nie jego winą byłoby że ruskie podłożyły mu (ewentualnie!) jakieś fałszywe informacje które chcieli by trafiły na zachód.
            Jak możesz tego nie rozumieć?

            > Sorry, dla mnie, wpisami w tym watku, sam zaliczyles sie do grupy milosnikow-po
            > grobowcow PRL i ZSRR i nie jestem pewien, czy znajde czas na dalsze rozmowy z T
            > oba.

            Nie będę tęsknił, bo wykazujesz zupełny brak możliwości analitycznego myślenia połączonego z wyobraźnią.
            Któryś raz próbuje Ci wytłumaczyć dlaczego ewentualnie przekazanie przez kuklińskiego jakiejś ściemy podrzuconej przez ruskich w zaden sposób nic mu nie ujmuje (z punktu widzenia amerykanów) a do Ciebie totalnie to nie dociera.
          • thor-sten Parasol nad agentem 02.03.14, 01:16
            www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/parasol-nad-agentem
            "Tego wieczoru wparowałem tak do pokoju Kuklińskiego. Był już wtedy zastępcą szefa Zarządu I, czyli operacyjnego. Tu zapadały najważniejsze decyzje. Kukliński miał gabinet na pierwszym piętrze. Okna, które wychodziły na więzienie na Rakowieckiej, były zasłonięte roletami. Cześć, wołam od progu, jak to ja... A on stoi przy biurku z aparatem fotograficznym, lampa na biurku jest zapalona. W tej samej sekundzie, gdy ja wchodzę, Kukliński upuszcza aparat do przygotowanej, odsuniętej szuflady i jednocześnie nogą zatrzaskuje drzwi sejfu, który ma za plecami. On wiedział, że widziałem, a ja wiem, co zobaczyłem. Nie interweniowałem ze strachu - nie miałem przy sobie broni, ale on mógł mieć. Obaj zgodnie zagadaliśmy sytuację jakimiś banałami. Wróciłem do siebie i napisałem raport: że zastałem go na fotografowaniu dokumentów, że to działanie bez wątpienia wrogie itd.
            - Był jakiś odzew?
            - Owszem. Po kilku tygodniach dostałem rozkaz wyjazdu do Kudowy na kurs przygotowujący do służby za granicą. Po pół roku wyjechałem na drugie pół do Ismailii, jako żołnierz XII Zmiany Polskiej Jednostki Specjalnej. Po powrocie skierowano mnie na inne stanowisko. Do pracy w Sztabie Generalnym już nie wróciłem. Po zniknięciu Kuklińskiego mój nowy szef zaprosił mnie na obiad. Po drodze powiedział mi, że Kukliński przepadł, że nie ma go od kilku dni. Pytał, co ja o tym sądzę. "Spieprzyliście sprawę - powiedziałem.
            - Uciekł wam. Mieliście przecież moje raporty...". Wtedy dowiedziałem się, że teczka Kuklińskiego była pusta. Moje raporty zniknęły jak kamfora."

            Może zrozumiesz skąd pomysły że nie chciano go wykryć i podrzucano co chciano by przekazał dalej smile
          • thor-sten Jeszcze jedno 02.03.14, 22:04
            Tak właściwie to pas jądrowej pustyni amerykanie mogli planowac również na Odrze i terenie NRD, to rozwiazanie miało sporo zalet.
            Mniejsza długośc takiego pasa dzięki pobliskim czeskim górom, więc mniej ładunków jądrowych trzeba, lub też można spowodowac tą samą ilością głowic ze teren bardziej "spustynnieje".
            Odcięcie nie tylko armii czerwonej na wschodzie, ale też całego LWP które głównie stacjonowało na zachodzie. W dodatku zniszczenie części sił stacjonujących w NRD i to zarówno niemieckich jak i pierwszorzutowych dywizji radzieckich wyposażonych w najnowszy sprzęt.
            Czemu więc NATO planowało ten pas pustynni w Polsce a nie w NRD?
            Nie przychodzi mi do głowy nic innego niż to że bardziej w razie wojny atomowej zamierzali szanować życie niemców niż Polaków.
            Mam nadzieję że ktoś poda inny argument bo ja innego nie umiem znaleźć
            • glupi_jasio Re: Jeszcze jedno 02.03.14, 23:09
              A jednak tesknisz, jak widze. Skoro 3 razy sie napraszasz, to raz Ci odpowiem.

              Przypominam tylko ad vocem: to w sowieckim planie ataku na Europe stalo:

              -wystrzelenie taktycznych sowieckich rakiet jadrowych z baz w Polsce w kierunku na Zachod
              -dokonanie pierwszej fali inwazji przez jadrowa pustynie - kosztem zycia zolnierzy - z udzialem sil panstw podbitych, np. Polski
              -sowieckie zalozenie, ze NATO odpowie ogniem jadrowym na linie Wisly - bo wlasnie z tego terenu Sowieci chcieli wysylac rakiety jadrowe na Europe, by na Polske sciagnac odpowiedz, chroniac swoje, sowieckie, rosyjskie terytorium i swoje sily inwazyjne

              A teraz, mile dziecie wychowane przez PRL, a nie, jak normalni ludzie - przez rodzicow i dziadkow, prosze ustawic sie do spiewu:

              www.youtube.com/watch?v=aQPI_GXFano
              Milych snow.
              • thor-sten Re: Jeszcze jedno 02.03.14, 23:47
                Napisałem:
                "Mam nadzieję że ktoś poda inny argument bo ja innego nie umiem znaleźć"
                Na Ciebie nie liczyłem jesli chodzi o argument i miałem rację

                > -wystrzelenie taktycznych sowieckich rakiet jadrowych z baz w Polsce w kierunku
                > na Zachod

                Rakiety stacjonowały w NRD. Rakiety taktyczne mają zasięg kilkaset kilometrów i dlatego bez sensu je umieszczać w polsce bo dolecą niewiele dalej niż do NRD
                a moze chodziło Ci o inne niż taktyczne tylko się walnąłeś?
                możesz zdradzić o jakiego typu rakiety Ci chodziło?
                Obie strony rozmieszczały taktyczne rakiety (i nie tylko taktyczne)jak najbliżej granicy, a więc zsrr w NRD, a USA w RFN po to by mogły one dolecieć jak najdalej i jak najkrócej leciały do celu.
                Rakiety wystrzeliwane z Polski doleciałyby bliżej i leciałyby dłuzej dając czas na reakcję a tego zsrr by przecież nie chciał. Nie trzeba być geniuszem strategii by wiedzieć że to oczywiste

                > -dokonanie pierwszej fali inwazji przez jadrowa pustynie - kosztem zycia zolnie
                > rzy - z udzialem sil panstw podbitych, np. Polski

                Polskie główne siły stacjonowały na zachód od wisły wiec nie musiały atakowac przez jądrową pustynię na wiśle bo miały by ją za plecami. Co chciałeś przekazać nie wiem.

                > -sowieckie zalozenie, ze NATO odpowie ogniem jadrowym na linie Wisly - bo wlasn
                > ie z tego terenu Sowieci chcieli wysylac rakiety jadrowe na Europe,

                Czy Ty sugerujesz że większość jadrowych rakiet którymi dysponował zsrr została rozmieszczona na lini wisły? Skąd wytrzasnąłeś tą głupoty? Podaj źródło.
                Nie...nie możesz podać, sam to sobie wymyśliłeś.

                Pomijam fakt jak Ty sobie wyobrażasz wysyłanie rakiet przez sowietów?
                Skoro oni mieli zaatakować pierwsi to myślisz ze czekali by z rakietami aż zachód by je im zniszczył?

                > A teraz, mile dziecie wychowane przez PRL, a nie, jak normalni ludzie - przez r
                > odzicow i dziadkow, prosze ustawic sie do spiewu:

                Jasiu, właśnie pokazałeś że jesteś dzieckiem w temacie o którym próbujesz pisać, kompletnie nie rozumiesz zasad na jakich miały operować rakiety z głowicami nuklearnymi, jesteś gotów rozmieszczać rakiety krótkiego zasięgu w głębi terytorium zamiast przy granicy.

                Tekst "chcieli wysylac rakiety jadrowe na Europe, by na Polske sciagnac odpowiedz, chroniac swoje, sowieckie, rosyjskie terytorium i swoje sily inwazyjne" to jest... no brak mi słów.
                Zgodnie z Twoją teorią zsrr mógł rozmieścić wszystkie rakiety w Polsce i dzięki temu uchronić swój kraj przed rakietami USA bo amerykanie bombardowaliby tylko Polskę bo tam stacjonowały wyrzutnie z których odpalono rakiety. Genialna intryga Jasiu smile

                Sam wcześniej napisałeś, jądrowa pustynia wzdłuż wisy miała powstrzymac wojska zsrr w marszu na zachód - i to dobrze napisałeś.
                Ja się pytam czemu ta pustynia nie miała byc w NRD tylko w Polsce i już nie Ciebie bo Twoje wyjaśnienie to głupoty, przykro mi.


                • glupi_jasio Re: Jeszcze jedno 05.03.14, 00:24
                  thor-sten napisał:

                  (...)
                  > Sam wcześniej napisałeś, jądrowa pustynia wzdłuż wisy miała powstrzymac wojska
                  > zsrr w marszu na zachód - i to dobrze napisałeś.
                  > Ja się pytam czemu ta pustynia nie miała byc w NRD tylko w Polsce i już nie Cie
                  > bie bo Twoje wyjaśnienie to głupoty, przykro mi.
                  >
                  >
                  Tak sie rozpisales, a przeoczyles rzecz kluczowa: to, mianowicie, ze ta nuklearna pustynia na linii Wisly byla w planach sowieckich (pod szumna nazwa Ukladu Warszawskiego). Sowiecie tak planowali natarcie na Europe, by wlasnie w to miejsce sprowokowac odpowiedz.

                  Jak widac, PRL nie nauczyla Cie czytac ze zrozumieniem i samodzielnie myslec... co i nie dziwi wink
                  • thor-sten Re: Jeszcze jedno 05.03.14, 09:00
                    To jest Twój wymysł, rosjanie jeśli planowali jądrowe pustynie to na terenach USA.
                    Nie masz na to żadnych dokumentów, żadnych linków nie dasz, po prostu coś wymyślasz, coś co będzie pasowało do Twojej wizji świata złych ruskich. Wychowałeś się w nienawiści do ruskich jak nasze styropianowe elity i nie umiesz inaczej. Tak jak te elity, nie myślą o biznesie powiązanym z ukrainą i rosją, myślą tylko o tym żeby ruskim na złość zrobić i te igrzyska mają nam zastąpić dobrobyt.

                    A i USA i zsrr byli siebie warci, tylko że w Polsce jądrowe pustynie chcieli robić amerykanie a nie ruskie
    • oskar335 Re: Jack Strong 18.02.14, 00:23
      Znam większego ,,bohatera,, który zdradził na wskroś totalitarne państwo. Nazywał się Józef Światło.Jakiś pomniczek?
    • tppr_2014 Re: Jack Strong 22.02.14, 14:37
      Skoro Kukliński to bohater, to Józef Światło też. Należy mu się kilka ulic w RP
      • glupi_jasio Re: Jack Strong 22.02.14, 15:29
        z tym bohaterskim Jozefem Swiatlem (wl. Izaakiem Fleischfarbe) to wielka bzdura, facet, ktory uczestniczyl w bezposredich aktach przemocy wobec czlonkow AK (jako ubek), prowadzil dosc rozwiazly tryb zycia i zwial na Zachod po smierci Stalina, gdy - slusznie - obawial sie, frakcja Gomulki, dobierze mu sie do skory bez opieki Berii - jest zaprzeczeniem polskosci, bohaterstwa, nawet przyzwoitosci.

        Pulkownik Ryszard Kuklinski to dokladnie przeciwny biegun, pod kazdym wzgledem.
    • cyklista Jack Strong to Hans Kloss naszych czasów 01.03.14, 00:16
      Nasi rodzice mieli Hansa Klossa i Czterech Pancernych, nam serwuje się Jacka Stronga. Wszystkie filmy to bardzo przyzwoite rzemiosło, Klossa i Pancernych do dzisiaj daje się oglądać. Nasi starsi bezrefleksyjnie akceptowali "prawdę historyczną" tamtych filmów, współczesny głupi jasio łyknął "prawdę" Jacka Stronga.
      Co pomyślałe po wyjściu z kina? - "Bo to zła kobieta była" smile
      • glupi_jasio Re: Jack Strong to Hans Kloss naszych czasów 01.03.14, 00:30
        cyklista napisała:

        > Nasi rodzice mieli Hansa Klossa i Czterech Pancernych,

        Chyba Twoi...


        > nam serwuje się Jacka Stronga.

        Tobie nie pomoze, a mnie niepotrzebny, to film dla zwyklych ludzi, ktorzy lakna wiedzy o swiecie, w ktorym zyja.


        • cyklista Re: Jack Strong to Hans Kloss naszych czasów 01.03.14, 00:39
          "Nie chce mi się z tobą gadać" smile
          • glupi_jasio Re: Jack Strong to Hans Kloss naszych czasów 01.03.14, 00:50
            cyklista napisała:

            > "Nie chce mi się z tobą gadać" smile

            to moze... popedaluj? wink
    • thor-sten Re: Jack Strong 01.03.14, 12:44
      W USA nigdy bohaterem nie zostanie gość który szpiegował dla innego kraju. NIGDY, taki gość zawsze będzie zdrajcą.
      Wyciągnij wnioski sam.
      • glupi_jasio Re: Jack Strong 01.03.14, 23:47
        thor-sten napisał:

        > W USA nigdy bohaterem nie zostanie gość który szpiegował dla innego kraju. NIGDY, taki gość zawsze będzie zdrajcą.

        Bo USA nigdy nie byly okupowane przez Sowietow z ich totalitarna, bolszewicka, oparta na przemocy antycywilizacja.

        De Gaulle, francuski bohater narodowy, zostal skazany za zdrade przez marionetkowy francuski rzad zdrajcow; potem narod tych zdrajcow osadzil i przykladnie ukaral.
    • nannek Re: Jack Strong 02.03.14, 00:45
      Mnie ciekawi i śmieszy jedno:
      "Vice" widzi wprawdzie agentów ale nie dojrzał hasabry na GW?




    • pawel.golebiewski83 Re: Jack Strong 06.03.14, 16:31
      Czesc i chwala bohaterowi Kuklinskiemu, ktory powinen byc stawiany w pierwszym rzedzie najwiekszych postaci naszego panstwa w calej historii!
    • robsonwajher [...] 07.03.14, 17:53
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka