Dodaj do ulubionych

Ile moze wytrzymac Europa bez wojny?

31.07.14, 14:53

Patrzac na liste wojen, powstan i konfliktow w Europie trudno oprzec sie wrazeniu, ze juz najwyzszy czas na kolejna wojne. Wprawdzie byla Jugoslawia , troche gazu uszlo tamtedy ale to byl mimo wszystko konflikt lokalny. Wiec czy to wystarczy, by Europa nie zwariowala? No i to bylo juz jakis czas temu. Od tamtego czasu gotowalo sie juz tylko w bylych Sowietach .
Tak wiec pewnie jest czas na cos wiekszego, jak chocby I wojna swiatowa, kiedy to front praktycznie stal w miejscu a soldaci wyrzynali sie milionami przez kilka lat, rozrywali minami, cieli saperkami, kluli bagnetami w bitwach wrecz, truli gazami itp. Taki konflikt pewnie niemozliwy bylby dzis, raczej szybkie przerzuty z miejsca na miejsce, wyrzynanie i palenie calych miast , i tym podobne historie.
Ma nadzieje tylko ze USA nie dadza sie w to wciagnac, przez jakies glupie przyjmowanie nowych panstw typu Ukraina do NATO no i ze to sie jakos odwlecze ze dwa lata, zebym mogl sie na emeryture wyniesc gdzies z dala od duzych miast, cobym mogl spokojnie obserwowac te Europe na ekranie telewizora.

Pozdrawiam.

Cyniczny Kadi.
Obserwuj wątek
    • sevenseas Re: Ile moze wytrzymac Europa bez wojny? 31.07.14, 17:29
      Tylko nie zapomnij wyciagnac pieniedzy z banku bo moze sie okazac ze przeszly legislacje z "bail in" a "bail out" sa juz nielegalne. Wiec moze byc tak ze FDIC wcale Ci nie odda twoich "ubezpieczonych" pieniedzy bo nie bedzie mialo z czego...najpierw trzeba bedzie splacic koszta derywatyw wink
      • sowietolog44 Kadi & Sevenseas... 31.07.14, 18:59
        1. Kadi; polecam Amerykę Łacińską, Afrykę Południową (Namibia, RPA) lub Australię. Nawet ograniczoną wymianę razów nuklearnych (taktycznych) spokojnie da się przetrwać. Wiatr i woda (morza) niewiele doniosą.
        Obecnie na topie jest Ameryka Płd. Zwłaszcza Brazylia, aspirująca mocarstwowo (w ramach BRICS). Ale, oczywista oczywistość, głębokie południe. Z dala od Równika, ergo - tropików. Południowa Brazylia (zagłębie polonijne), Paragwaj z Urugwajem, Chile i Argentyna. Klimat już znośny, jedzenie przepyszne (europejskie), kobiety seksowne. A w Argentynie i Chile nawet ogromne łososie możesz łowić, niczym na Alasce. Jedyny wymóg to poznanie choć w minimalnym stopniu hiszpańskiego.

        2. Sevenseas; wypłacenie/wyciągnięcie gotówki z kont i papierów/funduszów to dopiero pierwszy krok, ponieważ w przypadku wojny z Rosją (choćby i ograniczonej) te pieniądzę zaraz staną się makulaturą. Niezależnie od ich pochodzenia; czy to amer. dollary, czy to euro, czy to nawet szwajcarskie franki. Kto w takim Chile czy Namibii (polecam; tam rządzą prawdziwi naziści!, hehe), podczas szalejącej w Europie wojny, będzie uznawał franki szwajc. w gotówce? Ostatni frajerzy, hehe...
        Konkludując, w przypadku "emerytalnej ewakuacji" Kadiego na Antypody, zakupić lokum (działkę z domem, mieszkanie), choć spróbować postarać się o obywatelstwo (dla majętnego obywatela USA nie powinni robić problemów) i nabyć trochę kruszcu i broń. I tyle. Reszta jest loterią.
        • byly-kadi Re: Kadi & Sevenseas... 31.07.14, 19:32
          Niestety, nie interesuja mnie kraje III swiata, Znam amerykanskich emerytow, ktorzy rwali do domu z Kostaryki po poltora roku. Mial byc raj, wsyzlo pieklo. Glownym problemem jest opieka zdrowotna. Na razie to malo istotne ale z wiekiem stanie sie istote. Opieka zdrowotna w USA dla ludzi z dobrym ubezpieczeniem jest z gornej polki.
          Co do dolara to wydaje mi sie ze beda go zawsze I w szedzie uznawac. Mimo spadku na przestrzeni lat do Euro, CHF czy nawed CAD. Spadal, I co z tego? Poki uzywaja go do swej lewizny podejrzani biznesmani z Chin, zydowscy bankierzy I handlarze narkotykow, dolar bedzie mial sie OK. Ile razy probowano zastapic dolara Euro czy CHF w transakcjach narkotykowych ? I cio? Nic. Mimo tego ze CHW wystepuje w banknotach 1000 I jeden taki banknot to ponad 1000 USD, wiec wygodniej to przewozic.
          • sowietolog44 Re: Kadi & Sevenseas... 31.07.14, 23:02
            > Niestety, nie interesuja mnie kraje III swiata, Znam amerykanskich emerytow, kt
            > orzy rwali do domu z Kostaryki po poltora roku. Mial byc raj, wsyzlo pieklo. Gl
            > ownym problemem jest opieka zdrowotna. Na razie to malo istotne ale z wiekiem s
            > tanie sie istote. Opieka zdrowotna w USA dla ludzi z dobrym ubezpieczeniem jest
            > z gornej polki.

            Australia to kraj I-ego świata. Taki miszmasz Kanady z Teksasem, hehe. Wedle niektórych ludzi i wskażników nawet wygodniejszy do życia i bezp. niż USA.
            Poczytaj o Namibii. To takie old-fashioned RPA, przed dorwaniem się murzynów do władzy.
            W RPA, pomimo upadku kraju i społeczeństwa, znajdują się spore obszary bezp. i wygody. Czy to miasta, czy to tereny wiejskie (mocno tam się rozwijają farmy i winnice).
            Kostaryka to właśnie to tropikalne piekło, które radziłem omijać.
            Cóż, żle się wyraciłem. Nie tyle Ameryka Łacińska, co Południowa. I to samo południe Ameryki Płd. Argentynie czy Chile bliżej do Włoch czy Hiszpanii, niż północnych państw kontynentu. Które rzeczywiście się paramafijnymi krajami II- czy III-ego świata. W Chile poziom życia jest europejski. W wielu regionach Argentyny, Paragwaju i Urugwaju również.

            2. Oczywiście, nie zalecam CAŁKOWITEGO wyzbycia się "makulatury" i utopienie całego kapitału w nieruchomości i ich wyposażenie w którymś z powyższych krajów. Twierdzę tylko, iż w przypadku silnego konfliktu na linii Rosja-NATO, być może i ograniczonej wojny w Europie i okolicach, szybko pojawi się hiperinflacja, run na banki i blokada tychże (banków, kont) przez rządy. Z funduszami inwestycyjnymi i powierniczymi będzie jeszcze gorzej. Szybko - i dosłownie - staną się makulaturą.
            • byly-kadi Re: Kadi & Sevenseas... 31.07.14, 23:12
              No, ale mi wlasnie zalezy na ucieczce od "europejskosci", pozim zycia tejze ( Europy) tez do mnie nie przemawia zupelnie. Nie zjezdzilem CALEJ Europy, ale te miejca gdzie bylem, dla mnie nie nadaja sie zupelnie do niczego.
              Poza tym nie widze powodu by szukac czegos poza USA w chwili obecnej, zdecydowalem popracowac jeszcze dwa lata dluzej, co powinno wystarczyc na tyle, by pozostac w USA.
              Poza tym zaczalem szukac domu, oczywiwscie poza aglomeracjami, wychodzi mi mniej wiecej ( liczac na jednostke powierzhni) jakies 3 X taniej niz np. w Polsce. Po co mi daleko szukac?
              • sowietolog44 Re: Kadi & Sevenseas... 31.07.14, 23:22
                > No, ale mi wlasnie zalezy na ucieczce od "europejskosci", pozim zycia tejze ( E
                > uropy) tez do mnie nie przemawia zupelnie. Nie zjezdzilem CALEJ Europy, ale te
                > miejca gdzie bylem, dla mnie nie nadaja sie zupelnie do niczego.
                > Poza tym nie widze powodu by szukac czegos poza USA w chwili obecnej, zdecydowa
                > lem popracowac jeszcze dwa lata dluzej, co powinno wystarczyc na tyle, by pozo
                > stac w USA.

                No nie przesadzaj, iż taka Skandynawia, kraje Beneluksu, Wyspy Brytyjskie, Barcelona czy Mediolan nie nadają się do życia. Dublin, Kopenhaga, Oslo, Monachium, Wiedeń, Luxemburg, Lichtenstein; do wyboru, do koloru.

                > Poza tym zaczalem szukac domu, oczywiwscie poza aglomeracjami, wychodzi mi mnie
                > j wiecej ( liczac na jednostke powierzhni) jakies 3 X taniej niz np. w Polsce.
                > Po co mi daleko szukac?
                >

                No to nie ma sprawy i tematu... wink

                PS. Sądziłem, iż zastanawiasz się nad bezp. zakątkiem z dala od Europy i Ameryki Północnej; na wypadek wojenki z Rassiją. Poza tym, wielokrotnie na tym forum wspominałeś, iż zamierzasz ewakuować się z poobamowskich Stanów.
                • byly-kadi Re: Kadi & Sevenseas... 31.07.14, 23:36
                  Na wypadek wojny z Rosja to ja bezwzglednie jestem najbezpieczniejsz yw USA, co do tego nie dam sie przekonac. Amerykanie nie pozwola na wojne na swym terenie, a przez ostatnie 20 lat, kiedy Putin zajmowal sie jarzminiem narodu, my tu cwiczylismy nowe bronie. Nie tylko na poligonach .....
                  Europa dla mnie to brud, smrod i prawie ubostwo. Arabowie, Turcy. Albanczycy. Kosowiacy i Cyganie, sorki. ROMOWIE.
                  Barcelona? Bylem, a jakze smile jeden dzien.Poltorej, powiedzmy. Pojechalem na 9 dni a wrocilem nastepnego dnia, tak fajniscie bylo. Najbardziej mnie zachwycilo, jak w barze ludziska palili paierosy ( w USA praktycznie juz nigdzie nei wolno palic) a potem rzucali palace sie ogarki...na sciane. Barman co jakis czas wychodzil zza baru i wymiatal te palace sie pety na zewnatrz. Wtedy postanowilem, ze wracam. Aha, no i jak rano dozorcy zmywaja mopami z rogow domow uryne naszczana noca przez bawiaca sie mlodziez i starszych, dolewajac do wody sowicie jakiegos chloru czy czegos. Prawie zemdlalem w chmurze tych chemikaliow.
                  O drobiazgach , jak kelner kiwajacy glowa ze tego nie ma , gdy pytalem o danie z karty za 9 euro ( kurczak, ryb nie jadam) pokazujacy brudnym palcem na danie z jakiejs ryby za 25 euro, przez kurtuazje nie wspominam.
                  • byly-kadi Cd. 31.07.14, 23:40
                    Moja siostra ,w przeciwienstwie do mnie, zjechla CALA Europe. Od konca do konca, w gore, dol .
                    Oni jezdza co roku gdzie indziej, chociaz ostatnio zaczeli regularnie jezdzic do Portugalii i zastanawiaja sie nad kupnem domu tam. Ponoc skromnie jest ale w miare uczciwie i ludzie uczynni, malo tez kradna jak na Europe, te latynoska. Ona twierdzi ze to jedyne miejsce do zamieszkania obecnie, ale ja nie bylem, wiec sie nie podpisuje.
                    • fidziaczek Re: Cd. 01.08.14, 15:45
                      Portugalia to idealne miejsce dla Polaka, szczególnie pod względem kulinarnym, klimatycznym a podobno także pod innymi względami.
                      Tak powiedział facet który jeździ 3-4 razy w roku od 20 lat i był w zasadzie wszędzie.
                      Ale o USA to on nie ma dobrego zdania, co najwyżej średnie.
                      Może są fajne miejsca, ale jest wiele bardzo niefajnych i tych niefajnych jest więcej niż w Europie.
                      Również dziwnych nacji o których pisałes wyżej a które Ci nie odpowiadają w stanach jest mnóstwo.
                      • byly-kadi Re: Cd. 01.08.14, 19:52
                        Kladnie. Ja o USA mialem jak najgorszse zdanie przez conajmniej pierwsze dziesiec lat pobytu. Nie wracalem do Polski wylacznie dlatego,ze o Polsce mialem jeszcze gorsze. Ten okres mozna by skrocic, gdyby odwiedzajacy z Europy czy Polski chcieli slucha nas, miejscowych w sprawach dotyczacych USA czy nawet Nowego Jorku. Niestety, nie chca I pozniej narzekaja, jak chociazby ten idiota:
                        m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132748,16213502,Jak_chcialem_nie_istniec_w_Nowym_Jorku.html
                        Pchacie sie na Times Square, Ttatue Wolnosci ( nigdy nie bylem !!!!) czy Museum of Natural History . Nie sluchaja, potem narzekaja : )
                  • sowietolog44 Re: Kadi & Sevenseas... 31.07.14, 23:54
                    > Na wypadek wojny z Rosja to ja bezwzglednie jestem najbezpieczniejsz yw USA, co
                    > do tego nie dam sie przekonac. Amerykanie nie pozwola na wojne na swym terenie
                    > , a przez ostatnie 20 lat, kiedy Putin zajmowal sie jarzminiem narodu, my tu cw
                    > iczylismy nowe bronie. Nie tylko na poligonach .....

                    To insza inszość. Nie ma co polemizować. Choć osobiście podejrzewam, iż w przypadku wojny bezp. będzie jednak w takiej Australii, Namibii czy Chile. Choćby przez fakt ataków terrorystycznych na USA typu brudna bomba lub biohazard. Wówczas lepiej być z dala od metropolii typu NYC, LA, SA czy Wash. DC.

                    > Europa dla mnie to brud, smrod i prawie ubostwo. Arabowie, Turcy. Albanczycy. K
                    > osowiacy i Cyganie, sorki. ROMOWIE.

                    To samo można napisać o USA i murzynach czy Meksykanach. Zresztą, już kiedyś o tym tutaj pisaliśmywink Poza tym, i coraz więcej Amerykanów przyjmuje islam. W Europie jest masa regionów, gdzie unikniesz multikulti.

                    > dni a wrocilem nastepnego dnia, tak fajniscie bylo. Najbardziej mnie zachwycil
                    > o, jak w barze ludziska palili paierosy ( w USA praktycznie juz nigdzie nei wol
                    > no palic) a potem rzucali palace sie ogarki...na sciane. Barman co jakis czas w
                    > ychodzil zza baru i wymiatal te palace sie pety na zewnatrz. Wtedy postanowilem
                    > , ze wracam. Aha, no i jak rano dozorcy zmywaja mopami z rogow domow uryne nasz
                    > czana noca przez bawiaca sie mlodziez i starszych, dolewajac do wody sowicie ja
                    > kiegos chloru czy czegos. Prawie zemdlalem w chmurze tych chemikaliow.
                    > O drobiazgach , jak kelner kiwajacy glowa ze tego nie ma , gdy pytalem o danie
                    > z karty za 9 euro ( kurczak, ryb nie jadam) pokazujacy brudnym palcem na dani
                    > e z jakiejs ryby za 25 euro, przez kurtuazje nie wspominam.
                    >

                    E tam, trafiłeś do jakiejś przysłowiowej "mordowni". Tego typu lokale są na całym świecie, włącznie z USA.

                    PS. Na Travel jest taki program o Amerykanach i Europejczykach, którzy czy to samotnie, czy w parach, czy całymi rodzinami, spełniając własne marzenia, przenosząc się na drugi koniec świata. Np. z Australii w Alpy, z Londynu do Toskanii czy z USA do Barcelony, Edynburga czy Florencji. Jakoś nie narzekają wink
    • byly-kadi Przykladowe miejsce do zamieszkania w USA 01.08.14, 20:16
      en.wikipedia.org/wiki/Lebanon,_New_Hampshire
      Miateczko Lebanon w liczbach ....

      94% - ludzie biali,
      37 lat- mediana wieku,
      52 000 + mediana dochodu,
      86- liczba facetow na 100 kobiet.
      9%- liczba ludzi ponizej poziomu ubostwa,

      13 000 luda, dwie szkoly medyczne, uniwersytet, doskonaly szpital, rzeka, highwaye naokolo, resortow narciarskich w jasna cholere. Lasy, jeziora, parki. Opera, biblioteka.
      2 godziny do NYC, tylko po co tam jezdzic ?
    • herr7 sądząc po "polskiej" propagandzie to chyba jej 02.08.14, 10:53
      chcemy. Polacy są już od dawna przerabiani na mięso armatnie. Być może w tym wszystkim chodzi o eksterminację Słowian. Nie udało się to podczas ostatniej wojny, próbuje się teraz. W końcu, Słowianie dysponują ogromnymi zasobami ziem uprawnych, słodkiej wody, "tablicą Mendelejewa". Chętni na te zasoby się znajdą. Zresztą zasoby też już między siebie podzielono.
    • bieda_inwestor Re: Ile moze wytrzymac Europa bez wojny? 02.08.14, 16:14
      Jak Kadi szukasz miejsca, to ostatnio widzialem gdzies na youtubie, jak jakis facet przekonywal, ze w przypadku jakiegos armagedonu najlepiej mieszkac a Jackson County na Florydzie. Chodzilo glownie o to, ze:
      1) ma dlugi okres wegetacji pozwalajacy na czeste zbiory (brak przymrozkow)
      2) jest zwykle poza zasiegiem huraganow/tornado
      3) korzystna demografie
      Sam prezentacja byla troche w stylu, co zrobic jak wybuchnie pandemia/pojawia sie zoombie itp, ale biorac pod uwage, ze ostatnio sobie zwozicie do USA chorych z wirusem ebola, to taka informacja moze Ci sie przydac.
      P.S. Osobiscie za Barcelona akurat nie przepadam (jak na moj gust za duzo obcokrajowcow), ale zapewniam Cie ze w Hiszpani da sie dobrze i tanio zejsc i kelnerzy sa tez calkiem niezli Barcelona jest zbyt turystyczna - zbyt duzo kelnerow pracujacych dorywczo w wakacje, zbyt duzo miejsc nastawionych na turystow. Osobiscie jak widze, ze restauracja ma menu takze w jezyku innym niz lokalny (hiszpanski/katalonski), to zwyczajnie ja omijam.
      • byly-kadi Re: Ile moze wytrzymac Europa bez wojny? 02.08.14, 19:19
        Amerykanie nie zwoza do USA chorych z ebola, tylko ratuja swoich obywateli. Zawsze tak bylo, zawsze tak bedzie. Na tym polega roznica miedzy, na przyklad, USA i Polska.
        • bieda_inwestor Re: Ile moze wytrzymac Europa bez wojny? 03.08.14, 09:14
          No wiesz, niektorych grozniejszych to zapraszaja np. do klubu Gitmo, a pozniej grzecznie prosza o zrzeczenie sie amerykanskiego obywatelstwa:
          en.wikipedia.org/wiki/Yasser_Hamdi
          Ale generalnie masz racje - USA dba lepiej o swoich obywateli. Jakby ten Yasser nie mial tego obywatelstwa, to pewnie jeszcze nadal korzystalby z wypoczynku na Kubie na koszt amerykanskiego podatnika. Co nie zmienia faktu, ze zwozenie chorych, chocby i wlasnych jest troche jednak niebezpieczne.
          • byly-kadi Re: Ile moze wytrzymac Europa bez wojny? 04.08.14, 14:11
            Kiedys takim mendoweszkom obywatelstwo mozna bylo odebrac, niewazne, chcieli czy nie, albo czy mieli inne obywatelstwo. Ale swiat sie zmienia, na gorsze …
            W USA nie bylo nigdy chorych zarazonych ebola, a teraz sa I dobrze. Mozna bedzie ich nie tylko wyleczyc, ale takze przetestowac sposoby leczenia, zabobiegania, ewentualne szczepionki czy co tam bedzie mozliwe. Bedzie moze nawet mozna wyprodukowac I zmutowac wieksze ilosci tego wirusa, wiec naj nastepnym razem jakiemus idiocie strzeli do lba podskakiwac nam za duzo, to nie trzeba bedzie rzucac na niego bomb, tylko podrzuci sie co nieco gdzie trzeba I spokoj.
            Bardzo dobra decyzja ze sprowadzeniem tych ludzi, oby tylko wystarczylo tych dwoch.
            Ty pewnie wolalbys zatwittowac do MSZ I w odpowiedzi dostac twitta, moze I od samego Pana Ministra (!) ze niestety nie mamy srodow na udzielenie pomocy? Poszly na obiadki w knajpach I wykrywanie podsluchow ?
            • bieda_inwestor Re: Ile moze wytrzymac Europa bez wojny? 05.08.14, 04:15
              > Ty pewnie wolalbys zatwittowac do MSZ I w odpowiedzi dostac twitta, moze I od s
              > amego Pana Ministra (!) ze niestety nie mamy srodow na udzielenie pomocy? Posz
              > ly na obiadki w knajpach I wykrywanie podsluchow ?

              Kadi, nie wiem czy zauwazyles, ale w poprzednim poscie przyznalem Ci racje - Tak USA lepiej dba o swoich obywateli niz Polska.
              A wlasciwie to duzo lepiej dba o jednostki. Bo co jest najlepsze dla obywateli to juz jest dyskusyjne. To temat troche filozoficzny, wiec nie sadze bysmy znalezli odpowiedz w jednym poscie. Ale generalnie nalezaloby sie zastanowic, gdzie nalezaloby postawic granice miedzy dobrem jednostki i spoleczenstwa. Bo wizje tego co jest wazniejsze zaleza od panstwa/kultury. W Japoni np jestem pewien ze chory wolaby popelnic sepuku w Afryce niz narazic na niebezpieczestwo swoich wsolobywateli. Nie ma juz kamikadze, ale czytalem np. artykul o pewnych ludziach ktorzy po wybuchu w Fukishimie poswiecali sie dla ogolu ryzykujac napromieniwanie przy czyszczeniu miejsc skazonych.
              Tak wiec z jednej strony masz USA, ktorzy zawsze staraja sie ratowac jednostki, Europe, ktora majac w pamieci dzume najpewniej postawilaby kordon sanitarny i wreszcie wschod, gdzie byc moze nawet kordon sanitarny nie bylby potrzebny, gdyz same jednostki uwazaja ze spoleczenstwo jest wieksza wartoscia niz jednostka i wolalby umrzec niz ryzykowac zarazenie innych. Szczerze mowiac - trudno powiedziec co jest najlepsze. Owszem, swiadomosc, ze Twoje panstwo sie zawsze o Ciebie upomni, tworzy dodatkowa wiez i wzmacia cieple uczucia co do tego panstwa. Ale tak samo wzmacia wiez swiadomosc ze panstwo obroni Cie przed zagrozeniem z zewnatrz (tak jak w Europie) badz, ze wspolobywatele kieruja sie wspolnym dobrem w swoich poczynaniach (jak w Azji).
        • sowietolog44 Kadi, powiedz to Donaldowi Trumpowi; on ma inny 04.08.14, 00:46
          pogląd na tę sprawę, hehe...
          Nawet jakąś akcję protestacyjną w tej kwestii próbował rozkręcić:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16416715,Zakazeni_ebola_Amerykanie_wracaja_do_kraju__Donald.html
      • sowietolog44 Czy to o to hrabstwo na Florydzie? 04.08.14, 00:56
        en.wikipedia.org/wiki/Jackson_County,_Florida
        pl.wikipedia.org/wiki/Hrabstwo_Jackson_(Floryda)
        www.facebook.com/JCFLoridan
        www.jacksoncountyfl.net/
        www.jcfloridan.com/

        PS. Prawdę powiedziawszy, to to hrabstwo niewiele ma wspólnego z "prawdziwą" Florydą (morze, rum, wędkowanie na marliny i mieczniki, wołowina z Tampy i seksowne latynoski w Miami, hehe), ponieważ - jak to widać na mapie - znajduje się właśnie daleko od wybrzeża, na samej granicy z Georgią. Ergo, dla mnie, to bardziej Georgia niż Floryda... wink
    • fidziaczek USA dążą do wojny z Rosją 04.08.14, 12:16
      wiadomosci.onet.pl/swiat/the-guardian-usa-daza-do-wojny-z-rosja/qfhp7d
      • glupi_jasio marksizm byl i pozostal piata kolumna Rosji... 04.08.14, 14:27
        Otiwerajaca skrot na onecie cytata:

        Rola Waszyngtonu w kryzysie ukraińskim może mieć ogromne konsekwencje dla całego świata. Według Johna Pilgera, publicysty "The Guardian", Stany Zjednoczone dążą do wojny z Rosją. "Po raz pierwszy od czasów Reagana USA prą do światowego konfliktu. Ukraina, ostatni bufor przed Rosją, jest rozdzierana przez faszystowskie siły wspierane przez USA i UE"

        Ten facet, autor, Pilger, lewy jak cholera, wuypisuje propagandowe kremlowskie bzdury bez zadnego uzasadnienia. Sytuacja jest prosta jak konstrukcja cepa: to rezim Putina zlamal prawo miedzynarodowe, kradnac Ukrainie Krym, to rezim Putina wysyla bojowki i bron na wschodnia Ukraine, usilujac doprowadzic do wojny domowej i zajecia Ukrainy Wshcodniej przez Rosje, czego skutkiem sa zbrodnie, taka, jak zestrzelenie cywilnego samolotu pasazerskiejgo.

        A jak ktos ma jakies watrpliwosci, kamaradzie fizdziaczek, co ma w glowie ten marksista Pilger, to niech sobie poczyta o rzekomym szkalowaniu Fidela Castro...


        "Rola Waszyngtonu w kryzysie ukraińskim może mieć ogromne konsekwencje dla całego świata. Według Johna Pilgera, publicysty "The Guardian", Stany Zjednoczone dążą do wojny z Rosją. "Po raz pierwszy od czasów Reagana USA prą do światowego konfliktu. Ukraina, ostatni bufor przed Rosją, jest rozdzierana przez faszystowskie siły wspierane przez USA i UE""


        Fuj.
        • fidziaczek Re: marksizm byl i pozostal piata kolumna Rosji.. 04.08.14, 15:52
          en.wikipedia.org/wiki/Assassination_attempts_on_Fidel_Castro
      • byly-kadi Do wojny daza na ogol glodnie a nie nazarci 04.08.14, 15:58
        chyba ze sie cos zmienilo tak drastycznie ?
        • fidziaczek Re: Do wojny daza na ogol glodnie a nie nazarci 04.08.14, 16:08
          Wojna jest przedłużeniem polityki. Skoro w polityce tracisz wpływy (w porównaniu z innymi) gospodarczo Cię gonią (chinole), to dobrze by było zmienić warunki gry skoro akurat w dziedzinie miliatariów dominacja USA jest niepodważana.
          Lepiej grać na tym boisku na którym ma sie przewagę.

          No i obawiam się że ta dane dotyczące interwencji, ilości obalonych rządów itp. są prawdziwe.
          Amerykanie w 70 lat rozpoczęli więcej wojen niż Chiny przez 5000 lat, jak przyjdzie odpowiedni moment to media nam powiedzą jednak że chińczycy zawsze byli agresywni smile

          • byly-kadi Re: Do wojny daza na ogol glodnie a nie nazarci 04.08.14, 16:46
            a ILE WOJEN TOCZYLO SIE W CIAGU TYCH 70 LAT NA TERYTORIUM usa ?
            • fidziaczek Re: Do wojny daza na ogol glodnie a nie nazarci 04.08.14, 17:19
              No chyba żadna? Właśnie to jest dowód ze są agresywni.
              Gdyby się toczyły na ich terytorium to wtedy by oznaczało że się tylko bronią, ale oni zawsze walczą na terytorium cudzym. To typowa cecha napastnika smile



          • dexxton Re: Do wojny daza na ogol glodnie a nie nazarci 05.08.14, 03:55
            > Amerykanie w 70 lat rozpoczęli więcej wojen niż Chiny przez 5000 lat

            I jakie terytoria przyłączyli wskutek tych wojen? Bo wiesz, w ten sposób można odróżnić interwencje o charakterze de facto policyjnym od napadu. To jest właśnie retoryka Kremla, retoryka bandyty, któremu wydaje się, że skoro policjanci strzelają i zabijają, czasem nawet przez pomyłkę niewinnych to oni też mogą.
            • fidziaczek Re: Do wojny daza na ogol glodnie a nie nazarci 05.08.14, 10:37
              Żadnych, woleli zainstalować posłusznych sobie kacyków.
              Choć nie robili tego wszędzie trzeba im przyznać.
              Gdyby jednak gdzieś znajdowało się terytorium na którym mieszka więcej amerykanów niż innych narodowości to nie wiem czy by nie przyłączyli.
              Na Granadzie było 200 studentów amerykańskich i to wystarczyło do zbrojnej interwencji, a na Krymie mieszkał ponad milion Rosjan. Skoro Na granadzie się strzelało z powodu 20 ludzi,, to na Krymie bez wystrzału zapewniono bezpieczeństwo ponad milionowi Rosjan. Zabrać ich do Rosji nie było sposobu.
              Znaczy na Granadzie powodem interwencji miało być podobno lotnisko które według USA miało charakter militarny (tak jakby USA miało prawo decydować czy ktoś ma lotniska militarne czy tylko cywilne)
              Nigdy tego nie udowodniono tak jak nigdy nie udowodniono że Irak miał broń chemiczną.

              Nieważne, jak chcesz uważać Rosję za bandytów Twoje prawo, w porównaniu z innymi krajami to oni aniołkiem nie są, ale przecież ja ich nie bronię i nie o tym mówię.

              Mówię o USA które atakuje inne kraje na podstawie zmyślonych dowodów. Planuje zamachy na głowy państw. Obala demokratycznie wybrane rządy, no i rozpętuje nową wojnę średnio co 1,5 roku.
        • fidziaczek Re: Do wojny daza na ogol glodnie a nie nazarci 04.08.14, 16:10
          Do wojny dążą silniejsi chcąc pobić słabszych.

          Natomiast głodni to dążą do rewolucji
    • glupi_jasio prawdopodobienstwo wojny znacznie spadlo... 04.08.14, 14:39
      Kryzys Ukrainski 2013-14 znacznie obnizyl prawdopodobienstwo wojny w Europie w najblizszej dekadzie. To prawdopodobienstwo roslo przynajmniej od 2008 roku w wyniku odradzajacych sie ambicji Kremla, by wskrzesic ZSRR, oderwac Europe Zachodnia od opcji atlantyckiej i doprowadzic do dominacji niemiecko-rosyjskiej w Europie. Te ambicje skutkowalyby coraz wiekszym napieciem w Europie, coraz wiekszymi stratami mniejszy ch narodow, coraz mniejszym znaczeniem prawa i nizszym bezpieczenstwem miedzynarodowym w Europie. Im pozniej zostalaby zatrzymana ekspansja Rosji, tym wieksza bylaby amplituda konfliktu i grozba wybuchu otwartej wojny. Wydaje sie, ze zatrzymanie Rosji na linii Dniestru i odrzucenie na wlasne terytorium nastapilo przed krytycznym czasem, po ktorym wojna bylaby nieunikniona.

      A co do wyboru lokum na emeryture, ja bym, na Twoim miejscu, przyjal nieco bardziej ofensywna postawe... i nie kierowal sie tym, by od czegos uciec, tylko szedl za tym, co Cie naprawde cieszy. Jak sie zastanawiasz, gdzie sie chcesz osiedlic, to wymysl sobie najpierw jakas pasje, ktora Cie wciagnie i do niej dobierz sobie miejsce.

    • dorota_333 Kadi na emeryturze... 10.08.14, 10:33
      Co pewien czas Kadi zakłada tutaj wątek, w którym zastanawia się, gdzie spędzić upragnioną emeryturę. Wtedy też Dirloff (pod różnymi nickami) udziela mu porad.

      Rada, żeby dostosować miejsce emerytury do tego, co zamierza się robić (do pasji) jest jak najbardziej słuszna. Problem polega jednak na tym, że Kadi ma tylko jedną pasję - zawiedzioną miłość do Polski.

      Dlatego wyląduje gdzieś w Trójmieście, mimo tej całej gadki. I przejadą go na Monciaku smile

      PS. Kadi, wystrzegaj się emerytury tak długo, jak się da. Mam mnóstwo przykładów, że ludzie kończący aktywność zawodową kompletnie załamują się psychicznie i starzeją - a właściwie dziadzieją - w ekspresowym tempie.
      Jak najdłużej być aktywnym, to jest recepta na zdrową długowieczność.
      • byly-kadi Re: Kadi na emeryturze... 10.08.14, 17:08
        Przechadzka po Monciaku to dobra metoda na zakonczenie rozkoszy emerytury, niedawno zaoferowano tez chetnym skoki spadochronowe z zakupionego w USA zlomu zatankowanego paliwem to traktora, to nawet chyba lepsze, ile kona czlowiek polany plonacym paliwem? A na Monciaku, lezec z urwanymi nogami sikajac naokolo krwia, ku uciesze gawiedzi ?
        Na emeryturze cierpia tylko ci, co na tej emeryturze musza dziadowac. Jesli masz kase i jako takie zdrowie, to sama przyjemnosc.
        Musze jeszcze i tak odwalic 3 lata, zdecydowalem wiec nie decydowac nic przed uplywem tego czasu.
        Pieprze pracoac, placic horrendalne podatki na leniwe mniejszosci etnicczno- narodowe, kore wyleguja sie w barlochach do wieczora leniwie drapiac sie w jajca. jakos im nie przeszkadza bezczynnosc, skoro sie nie kwapia nie tylko do pracy, ale nawet do tego by sie nauczyc paru slow po angielsku?
        • dorota_333 Re: Kadi na emeryturze... 11.08.14, 09:53
          Kadi, ja zakładam, że normalny człowiek nie ma mentalności degenerata i wylegiwanie się w barłogu nie uszczęśliwia go. Człowiek potrzebuje jakiegoś celu w życiu.

          To nie jest zresztą kwestia pieniędzy, mam obserwacje również emerytów na dobrym poziomie życia (polskim dobrym poziomie). Im mniej celowości zycia tym są w gorszym stanie i szybciej "obsuwają" się w stetryczałą starość. Tak to działa na poziomie fizjologicznym: nie ma po co żyć, to następuje szybka degeneracja i śmierć, wedle życzenia.

          Człek musi mieć coś, co go ZMUSZA do ruszenia rano d... z wyrka. A jak to lubi, to już dobrze. A jak jest to jego pasja, to szczęściarz.
          • lech.junosza Ile USA jest w stanie wytrzymać bez wojny? 11.08.14, 10:44
            To jest właściwe pytanie. A precyzując: Ile w stanie jest wytrzymać amerykański kompleks zbrojeniowy bez stałych zamówień? Te rządzące Europą amerykańskie marionetki nie mają nic do gadania.
          • byly-kadi Re: Kadi na emeryturze... 11.08.14, 15:31
            No, ja tych polskich na dobrym poziomie to nie znam, ci ktorych znam,a maja kase I sa w wieku amerytalnym, ciagle pracuja, choc niby nie musza. Bo dzieci nie chca tych biznesow. Wyksztalcily sie za kase rodzaicow ( niektorzy jeszcze nawet za komuny) za granica I teraz pieprza w czapke tatusia biznes.
            Mnie z lozka rusza kot, dwie godziny przed budzikeim : ( I tak pozostanie pewnie. Wiec praca tu nic nie ma do rzeczy ….
            Polska jako emerytalna opcja byla super, dopoki majowe wypady do Polski nie przekraczaly 10 dni. Bylo jak na haju, bo sie tylko jechalo spotkac znajomych, popic, poimprezowac I polazic po plazy do Sopotu. Ale to sie zmienilo- jak zaczalem jezdzic na miesiac lub dluzej, to Polska mnie nuzy i nudzi. Te same teksty naokolo, zaciete zawistne mordy, nuda albo skrajne chamstwo w radio I TV i niesamowita drozyzna za gowniana jakosc. No I te dewelopmenty wsiskane miedzy stare bloki I kamienice, w ktorych dalo sie jeszcze mieszkac. Od zeszlego roku do ulicy dygam naokolo, bo deweloper “zamknal osiedle”- ogrodzil swoj szklano-tekturowy blok siatka, przybita gwozdziami do mojego bloku : ( Aaaaa fe !
            • przycinek.usa Re: Kadi na emeryturze... 11.08.14, 15:56
              "to Polska mnie nuzy i nudzi."

              Nigdy nie mialem takiego wrazenia. Wrecz przeciwnie.

              "Te same teksty naokolo, zaciete zawistne mordy, nuda albo skrajne chamstwo w radio I TV i niesamowita drozyzna za gowniana jakosc."

              Zgadzam sie calkowicie.
              Ludzie sie dziwnie zachowuja, nosza dziwne ciuchy, dziwnie gadaja ze soba i calkowicie dziwnie rozmawiaja przez komorki. Calkowicie inny swiat.
            • dorota_333 Re: Kadi na emeryturze... 11.08.14, 16:11
              OK, już Ci nie będę truła o celowości. Moja myśl była taka: znaleźć konkretne zajęcie na czas po końcu pracy zawodowej i do tego dostosować miejsce. Inaczej każde miejsce rozczaruje Cię, znudzi i znuży.
    • polskagolyzad5 Re: Ile moze wytrzymac Europa bez wojny? 11.08.14, 13:13
      WEKSLE TO JESZCZE SA Z II wojny -tak po 1945 USA ,ZSRR TO WYEMITOWAŁY OBLIGACJE 100 LETNIE CZYLI OD WOJNY JESZCZE SA NIE SPŁACONE DŁUGI !!!!!

      www.economist.com/content/global_debt_clock

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka