Dodaj do ulubionych

Aliance nie zostal zniszczony.

27.10.15, 14:36
Najpierw krotko. Skonczylem z mieszaniem sie w nieistotne sprawy. Nie mieszam sie w sprawy polityczne w polsce - nie interesuja mnie w taki sposob. Interesuje mnie tylko geopolityka, amatorsko jak widzicie. Mam w d*** jak sie nazywa rzadzaca partia, po ktorej jest stronie (prawo, lewo) i w co wierza - niezaleznie od kraju w ktorym grasuja. Jestem zainteresowany tylko decyzjami osrodkow ktore udaja ze rzadza (osrodki ktore naprawde maja wladze sa ukryte). Jesli pisze USA, UK czy Polska nie mam na mysli ludzi ktorzy tam mieszkaja, bo nie wierze w demokracje - dla mnie taki twor nie istnieje. - mowie wtedy o ludziach ktorzy podejmuja decyzje, najczesciej sprzeczne z waszym/naszym interesem. To czy ktos w to wierzy czy nie jest nie istotne. Co jest istotne do decyzje podejmowane przez osrodki wladzy - te oficjalne i nieoficjalne. To ze ktos cos mowi nie znaczy nic, to ze ktos cos obiecuje nie znaczy nic. Licza sie tylko "ruchy" czyli to co sie robi, nawet gdy sie temu zaprzecza.

Najpierw oglad czyli to co wiemy. Jest jeden hegemon na swiecie, nazywa sie USA. To jest mulitinarodowy powerhouse ktory zostal stworzony, sprytem, podstepem i przemoca. Nie odbiega on od innych, wczesniejszych hegemonow. To co sie dzieje na swiecie moglo by byc oczywiscie przypadkiem i reagowaniem na bierzace problemy - jednak ten chaos zawsze jakos dziala w jeden sposob, petla na szyi, naszej i naszych dzieci jest coraz ciasniejsza...a nie na odwrot jak sie twierdzi. Mamy mniej "wolnosci" pod wieksza kontrola. Od jakiegos czasu widac ze polityka hegemona jest zaplanowana i skrupulatnie wdrazana. Niektorzy flaszywie wierza ze to rzad USA podejmuje decyzje - twierdze ze oni sa tylko frontmenami tych prawdziwych rzadzacych . Przeciez widac ze Niemcy sa wrogiem (slowa Kissingera, Ameryka nie ma przyjaciol, Ameryka ma tylko interesy), a nie przyjacielem ameryki. I zaraz o tym porozmawiamy. Europa nie jest przyjacielem ameryki, jest tak naprawde jej JEDYNYM zagrozeniem szczegolnie Alians Rosji z Niemcami. Tak myslano 70 lat temu i tak mysli sie dzisiaj.

Skoro sa wrogami to dlaczego mielismy swapy dolarowye z FEDEM w czasie kryzysu. Nie bylo by pomocy, gdyby chciano zniszczyc wrogow i potem ich przejac??? A pomoc udzielono, Tryliony $. Wiec tak naprawde najwazniejszy jest system. Dlaczego?? Bo system jest ponad narodowym wynalazkiem i jest (musi byc) prywatnym biznesem gdzie skubie sie wszystkich. Co mialaby do zyskania Ameryka?? Rozumie jak by byli exporterem, bylo by to normalne z ich strony, pomoc innym i tym samym sobie. Jednak exporterem nie sa, sa konsumentem. Nie ma swapow (to nie byly zadne pozyczki, bo odsetki/premium od tych sum to jest pryszcz) nie ma handlu (zalamanie) EU z Chinami. Gdyby chcieli zniszczyc Chiny, to by nie dali $ Europie, najwiekszemu w tym czasie klijentowi skosnych oczow. Ktos moze powiedziec, ze banki sa powiazane zoobowiazaniami, co jest prawda, a amerykanskie banki chcialy odzyskac pieniadze?? FED by zrobil dokladnie co zrobil z MBS (niewyplacalnym wtedy papierze) i juz. Wiec chodzi o cos wiecej, zunifikowanie systemu i dlatego CHiny sa potrzebne, sa ostatnim bastionem nie nalezacym do Hydry (albo Spectre wink w koncu mamay nowego Bonda) To oni podejmuja decyzje i tyle. Gdy masz caly system wswoich rekach, poszczegolne waluty nie beda juz potrzebne, tak samo jak obrot gotowkowy - ale to przyszlosc, moze.

Gdzie jestesmy dzis?? Pomimo staran (Ukraina) Alians Niemcow i Rosji nie zostal zniszczony. Co wiecej, ten sojusz sie zaciesnia. USA na to nie pozwoli, i kiedy system zostal juz zabezpieczony, nic nie stoi na przeszkodzie aby zniszczyc ta "przyjazn" jeszcze raz. Niestety NIE MA tutaj dobrego scenariusza dla Polski. Ani w przypadku alliansu, ani w przypadku jego niszczenia. Popatrzmy na Rosje, ceny ropy sa nadal nisko, wygladaja jak zwyciezcy blednych decyzji USA na bliskim wschodzie. To byla moim zdaniem pulapka, zostana wciagnieci w wojne i sami wywinduja ceny ropy dla Ameryki i siebie (dla nich bedzie za pozno), ale jeszcze nie teraz. Do tego Arabia Saudyjska musi sie wlaczyc czynnie w konflikt. Bliski wschod niczego dobrego nie wrozy. Trzeba takze w tym ukladzie pomyslec o Izraelu i ich pozycji w takim ukladzie. Izrael u boku Rosjan, rozwalajacy powiedzmy Saudow - wiem science fiction. Jak narazie obserwujemy poczynania Rosji i ich calkiem mozliwa ekspansje na dzialania w Iraku. Pomijam watek ISIS, status do jakiego oni zostani wzniesieni jest zwylka bujda, zadna wladza, zadna armia, swietni do tworzenia histerii w TV, szerzenia strachu na zachodzie i pacyfikacji nieuzbrojonych cywili.

Co u Niemcow? Ostatnio dostali w "kolano" Volkswagenem, przypadek???

Niemcy nie pozostali dluzni:

Starbucks, Fiat Chrysler, mowi sie o Apple i Amazonie...a bedzie wiecej...

europa.eu/rapid/press-release_IP-15-5880_en.htm
www.theguardian.com/business/2015/oct/21/starbucks-and-fiat-tax-deals-with-eu-nations-ruled-unlawful
www.marketwatch.com/story/shareholder-class-action-filed-against-fiat-chrysler-automobiles-nv---fcau-2015-09-30
www.reuters.com/article/2015/10/21/eu-taxavoidance-apple-amazoncom-idUSB5N10A00320151021
Znow przypadek??


Teraz znow USA:

global.handelsblatt.com/edition/292/ressort/finance/article/deutsche-banks-russia-problem
Deutche Bank.....i oczywiscie znow przypadek. I gra w ping ponga...ciekawe kto dluzej wytrzyma.

I teraz wlasnie, kiedy WSZYSCY sa ujebani w gownie wchodzi "on caly na bialo" amerykanska firma angazuje sie w Polska telewizje (TVN) i wybory wygrywa PiS, wiekszoscia??? Przypadek!!!

Jesli Hydra nie rozbije tej "przyjazni" rosyjsko niemieckiej, to polska bedzie znow wykorzystana przez amerykanskie korporacje. Jesli amerykanskie korporacje NIE dadza rady wykorzystac polski (nie wierze) to i tak dostaniemy po dupie od Niemcow i Rosji. Chyba ze ktos wierzy ze stosunki z Rosja i Niemcami sie ociepla podczas rzadow Pisu?? Tylko dajecie sobie spokoj z "Polska powinna sie lub Polska musi"...to co powinnismy to powinnismy, patrzmy na to co robimy. Dodam ze ZDRAJCY z PO dobrze wiedzieli co sie dzieje, maja raporty na biurkach i nie robili nic...bo jakie to pozytywne zmiany zaszly w polskiej armi przez ostatnie 8 lat?? Zamach w Miroslawcu, zamach w Smolensku, zabojstwo Petelickiego i kilku innych. Kto ich mordowal i kto to zaplanowal (wykonawca nie rowna sie zleceniodawca)??? Afera z kelnerami?? Jakas nowa/stara sila znow zaangazowala sie bardzo w Polsce, Dlaczego teraz??? Kto z szanownych kolegow odpowie?? Polska jest w krytycznej sytuacji, jesli tego nie widzicie jak ja i wsio jest ok, to sie ciesze z Waszego optymizmu. Jesli ktos ma inne jakies pozytywne zdanie na ten temat to ja chetnie poslucham. Tada.

ps. Co mysla niewidzialni?? Swiat potrzebuje kataklizmu albo unifikacji systemu, aby skonczyc z przestarzalym systemem "rzadow" i "demokracji", bo oni ciagle przeszkadzaja. Po kataklizmie (unifikacji) oskarzymy rzady (zbankrutujemy rzady) i nastanie "wolnosc" dla kazdego, gdzie korporacje (sektor prywatny) beda rzadzic wszystkim i wszystkimi wyciagajac produktywnosc coraz biedniejszego "wolnego" niewolnika poza wykres.

ps2. TTiP jest zabezpieczeniem korporacji, glownie amerykanskich, ze beda mogly nadal LEGALNIE prowadzic interesy gdzy swiat pograzy sie w chaosie, i za wszystkie straty korporacyjne kosz
Obserwuj wątek
    • lord_of_tenstoned Re: Aliance nie zostal zniszczony. 27.10.15, 18:03
      Polska jest w o tyle trudnej sytuacji w kontekście TTIP, że skuteczna ochrona przed tą umową wiedzie przez Unię Europejską (czyli pośrednio wzmacniamy pozycję Niemiec wobec USA)

      I we wszelkich sporach z takim gigantem jak USA łatwiej i bezpieczniej się skryć za plecami UE niż polegać na naszych nieprzekupnych politykach, prowadzących przemyślaną długofalową politykę gospodarczą. (Sarkazm zamierzony). Ale to zawsze pośrednio wzmacnia pozycję Niemiec wobec USA.

      Szkoda, że na chwilę obecną Polska nie ma "planu B". Nie ma alternatywy dla integracji europejskiej. (Nawet na jakimś utajnionym poziomie.) Żadne think tanki nie rozważają takich scenariuszy, nie prowadzą równoległej polityki "what if".
      Gdyby Unia się rozpadła to byśmy rozpaczliwie improwizowali. (Nasi politycy nie kreują polityki gospodarczej dalej niż do najbliższych wyborów lub do następnego okresu budżetowego UE, gdy rozdzielane są fundusze. Nasza polityka zagraniczna to: "integracja europejska albo śmierć". )

      W przeciwieństwie do Niemców. Którzy tak prowadzą swoją politykę w ramach UE, żeby nie zapędzić się w sytuację bez wyjścia (kiedy to już nie będą mieli alternatywy dla istnienia w ramach UE).
      Niemcy w każdej chwili mogą wrócić do bycia zupełnie niezależnym państwem. Po prostu na razie im się to nie opłaca skoro mają cały ogródek Eurozone do dyspozycji.

      Jednak im bardziej Polska przyczynia się do niezależności UniiEur. wobec USA, tym bardziej (pośrednio) wzmacniamy wewnętrzną pozycję Niemiec w samej Unii (jakby nie było największej europejskiej gospodarki i głównego beneficjenta istnienia Eurozone).

      A kraje takie jak Niemcy, Francja, Holandia... mimo zjednoczenia w ramach UE i Eurozone cały czas prowadzą
      własną, odrębną politykę zagraniczną wobec państw pozaunijnych. (Co jest logiczne bo dla państw zewnętrznych Unia Europejska nie jest jednym państwem. To dla nas (członków UE) Unia jest jakimś nadrzędnym organizmem, ale świat tak tego nie postrzega. Dla nich Europa to grupa oddzielnych państw, a UE to dla nich jedna z wielu międzynarodowych Unii, których nie zaznacza się na mapach.)



      Czy mając na uwadze nasze położenie geograficzne i historyczne doświadczenia z niezależnymi Niemcami i niezależną Rosją nie powinniśmy prowadzić headgingowej polityki zagranicznej?
      Jednej: prounijnej & antyamerykańskiej, a drugiej: antyunijnej & proamerykańskiej.
      (Zwłaszcza dopóki mamy własną narodową walutę)

      A może zrobić mentalny back-in-time i pomóc Rosji odbudowywać swoje imperium? (oszukując się, że to Imperium Słowiańskie ; )
      • lord_of_tenstoned A w skrócie: 27.10.15, 18:26
        chodzi o to żeby pilnować, żeby ZAWSZE być w sytuacji win-win.

        (zamiast stawiać wszystkie żetony na UE i mieć "win" tylko w sytuacji gdy cała UE ma "win"... a i nawet wtedy modlić się, żeby za bardzo nie wzmocniło to pozycji Niemiec, bo to z kolei sprowokuje ich do stawiania się Amerykanom... no, a żeby to robić to wcześniej Niemcy muszą mieć wszystko poukładane z Rosją... nawet kosztem Polski... i w takim wypadku całe wcześniejsze "win" powoli zacznie obracać się przeciwko nam)
        • przycinek.usa Re: A w skrócie: 28.10.15, 06:08
          "chodzi o to żeby pilnować, żeby ZAWSZE być w sytuacji win-win."

          win-win jest tylko wtedy jak ma sie silne wojsko.
          A jakby do tego zlikwidowac dlugi - to byloby wspaniale
          • sevenseas Re: A w skrócie: 28.10.15, 12:09
            Ciekawe ze napisales o tych dlugach przycinek. Pis sie juz kreci obok NBP slyszalem, Belka sie skarzyl w jakies gazecie. Ze Kaczynski chce zrobic z NBP FED czy cus i drukowac jak oni. A Belka mowi ze to znaczy ze bedziemy daleko od europy, czy cos?? Ale profesor z tego Belki, pewnie nie zuwazyl ze "rekawiczki juz zostaly zdjete" i w USA i w EU...i tylko my Polacy musimy grac z regulami.

            Ktos widzial NEWS, w Czechach olali EU i zlozyli zamowienie/kontrakt do rodzimej firmy obronnej na nowe wyposazenie dla wojska, nowy karabinki (i pistolety) szturmowe dla calej armii, bardzo dobre zreszta CZ-805bren (za miliard koron, czyli ze 160 mln zl). Jak widac da sie bez przetargow i bez pierdolenia, jednak w Polsce lapowki nadal byly gora. Zobaczymy czy podczas Pis cos sie ruszy i zaczniemy tez olewac tych europejskich impotentow.
      • sevenseas Re: Aliance nie zostal zniszczony. 27.10.15, 18:29
        "że skuteczna ochrona przed tą umową"

        TTiP zostalo tak skonsturowane ze NIE MA czegos takiego jak skuteczna ochrona przed nim. Skutecznie to korporacje, glownie amerykanskie, beda doic frajerow czyli nas.

        "I we wszelkich sporach z takim gigantem jak USA łatwiej i bezpieczniej się skry
        > ć za plecami UE niż"

        Czyli mowisz ze EU chce nam zrobic dobrze??

        "Nie ma alternatywy dla int
        > egracji europejskiej. "

        Jak mozna posiadac alternatwyny plan do czegos CO NIE ISTNIEJE? Ja rozumie jakbys mowil o jakimkolwiek planie, bo takiego zapewne nie ma. Polska prowadzi polityke reakcyjna, czyli polityke wasala.

        "Po p
        > rostu na razie im się to nie opłaca skoro mają cały ogródek Eurozone do dyspoz
        > ycji. "

        No wlasnie, wiec powstaje pytanie KIEDY Niemcom nie bedzie sie to juz oplacac?

        "Jednak im bardziej Polska przyczynia się do niezależności UniiEur."

        Podaj przyklad kiedy Polska tak robi? Nie ma czegos takiego jak niezaleznosc o USA, zawsze jest zaleznosc od USA jak jej nie ma to wkracza polityka amerykanska i mowi tym "niezaleznym" co maja robic, a jak to nie pomoze to zaczyna sie szantaz, volkswagen lub leca bomby w zaleznosci od tego gdzie zyjesz.

        "Eurozone cały czas prowadzą
        > własną, odrębną politykę zagraniczną wobec państw pozaunijnych"

        Bo cos takiego jak UNIA w pelnym znaczeniu tego slowa NIE ISTNIEJE. Nie ma takiego bytu. Za to sa ludzie ktorzy wierza ze taka instytucja istnieje. Bo jest na papierze i cos tam niby rozdaje, podobno "za darmo".

        "Czy mając na uwadze nasze położenie geograficzne i historyczne doświadczenia z
        > niezależnymi Niemcami i niezależną Rosją nie powinniśmy prowadzić headgingowej
        > polityki zagranicznej? "

        Alez powinnismy glaskac kazdego - cokolwiek jest dobre dla nas. Tylko czy Ty taka polityke widzisz? Ja widze bande zlodzieji, apartczykow, karierowiczow, imbecyli, cwaniakow i jeszcze gorzej. Jest to zbieranina ludzi co robi to co im sie kaze (z reguly lapowka wszystko zalatwia), a jak nie chca sluchac ani lapowki wziac to sobie gdzies poleca i juz nie wyladuja.

        • lord_of_tenstoned Re: Aliance nie zostal zniszczony. 28.10.15, 05:05
          > Czyli mowisz ze EU chce nam zrobic dobrze??
          Nikt nie chce nam zrobić dobrze bez zrobienia dobrze sobie przy okazji. Ale to ogólna zasada w ekonomii, niezależnie czy mówimy o stosunkach Polski z krajami EU czy pozaunijnymi.

          Natomiast w kontekście oporu EU przed przyjęciem TTIP w obecnej postaci,
          to owszem, uważam, że EU robi nam dobrze... bo politycy Platformy są bardzo pro-TTIP. Popierają to w ciemno bez wnikania w szczegóły i jeszcze próbowali przekonać naród że TTIP to "szansa dla Polski". Więc... dla przeciwnika TTIP z Polski - cała nadzieja w EU.

          > Jak mozna posiadac alternatwyny plan do czegos CO NIE ISTNIEJE?
          Rozumiem, że kwestionujesz szanse ostatecznego powodzenia tego projektu jakim jest integracja ogólnoeuropejska smile
          Bo nie możesz pisać, że nie istnieje coś na czym rząd PO-PSL oparł całą swoją politykę w ostatnich latach, a wcześniej poprzednie rządy. W polskim życiu polityczno-gospodarczym integracja europejska jest faktem.
          Można spierać się czy jest ona za duża, za mała, czy w sam raz... ale zdecydowanie ma miejsce.

          Można się również spierać czy ma sens. (Ja osobiście, jako główną przeszkodę w integracji europejskiej widzę mnogość języków jakimi posługują się poszczególne narody. Nie wiem czy kiedykolwiek i w jaki niby sposób uda się przeskoczyć fakt, że każdy język tworzy swoją własną, mniej lub bardziej hermetyczną sferę kulturowo-gospodarczą.
          Zwłaszcza, że np. WlkBrytania i Irlandia mają bardziej swoją wspólna strefę kulturową z Amerykanami i Australijczykami.)

          Z resztą nie polemizuję... z grubsza podzielam zdanie na temat naszej klasy politycznej.
          • sevenseas Re: Aliance nie zostal zniszczony. 28.10.15, 11:59
            " Natomiast w kontekście oporu EU przed przyjęciem TTIP w obecnej postaci,
            > to owszem, uważam, że EU robi nam dobrze."

            TTiP i tak zostanie podpisany. Jak sie przystepuje do negocjacji i sie chce cos przecisnac to sie podchodzi z wysokimi wymaganiami, aby po negocjacjach dostac tyle ile sie chcialo.
            EU negocjuje POZYCJE SWOICH KORPORACJI, a nie twoje dobro, bo wlasnie tak myslisz.
            Jesli myslisz ze jest inaczej, to Ci dam przyklad. Jak mozna wogole "negocjowac" cos (niby w naszym imieniu), czego nie mozesz pokazac wyborcom, a i tak SAM (czlonkowie parlamentu)
            mozesz przeczytac dokumenty TYLKO W AMBASADZIE USA?? To sa negocjacje?? Czy macie robic co wam kazemy?? Jak jakikolwiek rzad moze "negocjowac" - "Investor-State Dispute Resolution" ??? Czy wiesz co to jest i jak dziala?? Zeby rozmawiac o "negocjacjach" trzeba rozumiec CO SIE NIEGOCJUJE!!! 99% ludzi i politykow NIE MA POJECIA co jest tutaj stawka. Brytyjczycy dostana tez to co chcieli, tak dbaja o swoich poddanych, NHS (czyli ich sluzba zdrowia) zostanie sprywatyzowana. To jest zwylky haczyk na debilnych politykow, ktorzy mysla ze rozwiaza problemy wydawnictwa na sektor publiczny. Nie zdaja sobie sprawy (wiekszosc) ze pozniej zamiast sluzby zdrowia i innych wydatkow beda placic korporacjom. Politycy maja zadanie do wykonania od swoich mocodawcow, a gierki/opor/walka czyli igrzyska sa dla Ciebie/ Nas.


            Wiec jeszcze raz, nikt nie chce zrobic Ci dobrze. Oni tylko UDAJA bo chca wiecej DLA SIEBIE, Twoim kosztem. Zapamietaj - TTiP zostanie podpisany....chyba ze EU w tym czasie sie rozpadnie, a stosunki miedzy Niemcami i USA ulegna ZNACZNEMU pogorszeniu.

            "W polskim życiu polityczno-gospodarczym integracja europejska jest faktem. "

            Twoja intergracja to Niemiecka proba zbudowania Republiki ala USA, z wladza monetarna i polityczna w Niemczech. Twoja integracja to dojenie biednych i transfer kapitalu do Niemiec, to proba przedluzenia zycia eksportowej gospodarce Niemiec. Jak Niemcom ta "intergacja" juz sie nie bedzie oplacac, to sie skonczy kliknieciem palca.

            Gdyby ktos chcial budowac PRAWDZIWA integracje to by sie zaczelo od EU BONDOW i unifikacji rynkow finansowaych, finansowania krajow z tego samego zrodla, drukowania do PKB, i standaryzowanych kosztach kredytu. Widzisz cos takiego bo ja nie??

            I niewidzialni z UK o tym wiedzieli, ( a tak na powaznie Anglo Saxoni tak sami siebie lubia nazywac) wiedzieli ze to jest projekt polityczny sluzacy do pewnych celow, i chcieli takiego projektu w Europie, ciasniejszej petli korporacyjnej, skonczenia z hybryda "demokracji" , skonczenia z wydawnictwem na sektor publiczny (przeciez te pieniadze mozna wydac na korporacje) czyli kierunku gdzie zmierza swiat. Latwiej sie "NEGOCJUJE" z jednym niz z 20toma krajami prawda??? Myslisz ze Soros to jest jakis czarodziej, wiedzial kiedy zaatakowac BANK CENTRALNY??? Myslisz ze mial skads drobne w postaci paru miliardow £ i $?? To jest wielka operacja z insider info z najwyzszej polki. Soros to jest przygarniety chlopeczek, obecny frontman, insider, ich czlowiek! W tym swiecie jesli chodzi o wielkie rzeczy pieniadze, przypadkow NIE MA! Reszte i wiare zostawmy wyznawcom teorii chaosu.

            "(Ja osobiście, jako główną przeszkodę w
            > integracji europejskiej widzę mnogość języków jakimi posługują się poszczególne
            > narody. "

            Badz powazny, co?? Przeszkoda integracji zostala opisana powyzej.
            A co do jezyka pojezdzij po Europie, duzo ludzi mowi po angielsku, duzo polakow mowi w innycn jezykach. Tylko kraje IRON 5 sie nie ucza bo wszyscy mowia po angliesku. Jezyk dzisiaj nie stanowi zadnego problemu, masz przyklad w Szwajcarii lub Kanadzie, albo w RPA.
            • lord_of_tenstoned you're preaching to the choir 29.10.15, 06:35
              > Twoja intergracja [...]

              Jaka moja? Przestań automatycznie zakładać, że każdy kto chce z Tobą podyskutować ma skrajnie przeciwne poglądy. Udowodnij, że rozumiesz co Ci ktoś odpowiedział i spróbuj do tego nawiązać, a nie wyłapujesz tylko hasełka i zawiązujesz na nich swój strumień myśli. (Który w niczym mnie nie oświeca! Uprawiasz klasyczne"preaching to the choir" )


              1. Nie ocenialiśmy tego jak ta integracja wygląda tylko czy jest faktem.

              Ja postrzegam integrację jako pewien proces w życiu gospodarczym kraju oraz kierunek w polskiej polityce, stąd moja opinia, że jest faktem.
              Żeby było jasne, nie jestem ani zwolennikiem ani przeciwnikiem integracji europejskiej, bo postrzegam ją właśnie jako proces.
              (Coś jak globalizacja lub zmiany pór roku... można być za lub przeciw ale po co skoro i tak nie ma się na to wpływu).
              W tym sensie integracja jest dla mnie prawdziwa. Istnieje jako zjawisko.

              Ty najwyraźniej postrzegasz integrację jako określony ostateczny stan, już docelowy.
              (Możliwe, że w ogóle nierealny do osiągnięcia, ale na pewno różniący się od tego stanu, który mamy obecnie, a który nazywasz nieprawdziwą integracją). OK. Kumam opinię. Nie widzę tutaj pola do dalszej dyskusji.


              2. Napisałem też: "TTIP w obecnej postaci"?

              Czy muszę to: "W OBECNEJ POSTACI" capslockiem napisać, żebyś nie miał wątpliwości, że rozmawiasz z kimś kto JUŻ wie, że utajnienie tych negocjacji to skandal i mega-przekręt?

              (A propos... Julian Assange oferuje 100000 Euro osobie, która podrzuci tekst umowy TTIP na WiliLeaks, więc jest szansa, że niedługo to wszystko nie będzie takie bardzo utajnione wink

              Na razie można podejrzeć jak I-S.D.S. wygląda w NAFTA:
              en.wikipedia.org/wiki/Investor-state_dispute_settlement#NAFTA_Chapter_11
              Ale wiadomo już, że "nasze" ISDS nie będzie tak wyglądało, bo właśnie o tę część umowy jest teraz beef między Komisją Europejską a american negotiators.


              > Latwiej sie "NEGOCJUJE" z jednym niz z 20toma krajami prawda???
              To nie jest żelazna zasada.
              Czasami Amerykanom rzeczywiście łatwiej jest negocjować tylko z Brukselą i niech dalej Bruksela odgórnie narzuca wynik negocjacji krajom członkowskim UE. Ale gdy Bruksela się stawia to Amerykanie pewnie woleliby żeby nie było Unii Europejskiej bo wtedy takie potęgi jak Polska czy Bułgaria już dawno miałyby podpisane indywidualne umowy typu TTIP ze Stanami.
              Czasami łatwiej się kontroluje jakiś obszar gdy jest on podzielony na mniejsze państewka i właśnie plusem jest to, że można je różnie traktować i podpisywać z nimi różne umowy. (Czechosłowacja i Jugosławia rozpadały się przy aplauzie Zachodu. A trochę wcześniej USA nie były entuzjastycznie nastawione do zjednoczenia Niemiec. Przypadeg?)


              > [...] pojezdzij po Europie, duzo ludzi mowi po angielsku, duzo polakow mowi w innycn jezykach.
              Co to za argument, że ktoś zna obcy język jak mentalnie siedzi w polskiej kulturze, albo w polskiej i niemieckiej, albo w polskiej i angielskiej, no albo już tylko w angielskiej... ale nigdy w ogólnoeuropejskiej!
              Kiedyś zasięg łaciny lub francuskiego wyznaczał zakres kultury ogólnoeuropejskiej. (I był on ponad ekonomicznymi zależnościami pomiędzy królestwami, które zawsze występowały w Europie. Na długo przedpowstaniem UE)

              Taka wspólna przestrzeń kulturowa skończyła się w XIX wieku, gdy to kultura zaczęła być narzędziem do tworzenia tożsamości narodowych. Istotne więc było, żeby mieć WŁASNĄ kulturę, odrębną od reszty.
              Strzeżone granice państwowe dopełniły reszty. Dziś jest już pozamiatane. Język angielski nie "obsłuży" tych kultur.
              Może być co najwyżej lingua-franca dla kultury ogólnoświatowej... której też nikt nie będzie uważał za "swoją".
              Dziś Francuz i Belg siedzą w swojej kulturze francuskiej. Niemiec i Austriak w germańskiej... hehe, a największy miks europejskich kultur jest chyba w Szwajcarii... która nawet nie jest w UE smile

              Podtrzymuję tezę, że największą przeszkodą dla integracji europejskiej jest mnogość narodowych kultur i odrębne języki.
              Zniewolenie ekonomiczne jednych państw przez inne ma drugorzędne znaczenie. Nawet gdybyśmy się wszyscy nawzajem uczciwie i solidarnie traktowali w sferze gospodarczej to i tak nie będziemy mówić na co dzień po angielsku. Nie ma tu zależności przyczynowo-skutkowej.
              • sevenseas Re: you're preaching to the choir 29.10.15, 08:03
                "Uprawiasz klasyczne
                > "preaching to the choir" )"

                Ciesze sie ze rozumiesz.

                "1. Nie ocenialiśmy tego jak ta integracja wygląda tylko czy jest faktem"

                1. Dokladnie, dlatego dla mnie nie ma zadnej integracji, jest za to ingerencja. Ja uwazam na to jak ONI uzywaja slow. Mozna wiec zalozyc na podstawie tego co nam mowia Niemcy o integracji europejskiej, ze Zydzi integrowali sie z Niemcami w w 1942 w obozach koncentracyjnych?? Wiem ekstremalne porownanie. Jednak popatrz na znaczenie slowa integracja, co w tej chwili w europie jest zintegrowane, albo nawet w procesie integracji? Rzady w Brukseli? Nawet prawo mamy razem/osobno, od lat. I mowia nam ze sa w procesie integracji. Zintegrowalismy prostowanie ogorkow. Rynki finansowe osobno. Drukowanie zostalo zintegrowane, z tym ze Niemcy rzadza wink Integracja to jest zwylky frazes w ustach kogos kto Ci chce cos sprzedac, a czego Ty sam nie chcesz bo gdybys rozumial co to jest i ile bedziesz za to placil, nie zgodzilbys sie. Prawda? I tym kupili, poddanych, politykow (o tylko tak naprawde oni skorzystali in the long run). Zreszta tutaj to jest kwestia technczna, raczej jak rozumiemy i uzywamy slow, to wszystko. W zasadzie sie zgadzamy.

                2. Drafty dokumentow sa na necie, mozna znalezc. Pelna wersja bedzie miala male poprawki i zamiany slow, tak aby sie nie rzucalo po oczach. Ale i tak bedzie znaczyc to samo.

                3. " Podtrzymuję tezę, że największą przeszkodą dla integracji europejskiej jest mno
                > gość narodowych kultur i odrębne języki."

                Jak zgodze sie jeszcze z odrebnoscia kulturowa to sie absolutnie nie zgadzam z bariera jezykowa. Jezyk to jest bariera techniczna, a nie bariera psychologiczna. To tak jakbys powiedzial ze imigrant sie nigdy nie zintegruje z ludzmi w danym kraju bo ma inny jezyk i kulture. A realia sa inne prawda? Technicze bariery nie sa problemem. Problemem w Europie jest gleboko zakorzeniona historia, niechec (nie tylko historyczna) do innych krajow, wlasne poczucie wyzszosci/ lepszosci. Nie mowiac juz o finansach, oddaniu wladzy innym....to nie jest problem rzadzonych tylko rzadzacych. Ale nie musimy sie zgadzac w tym temacie. Wiec , let's agree to disagree.
                • lord_of_tenstoned Języki 02.11.15, 05:30
                  Ile filmów portugalskich, szwedzkich, czy nawet francuskich lub niemieckich obejrzał przeciętny Polak w porównaniu z liczbą filmów amerykańskich lub polskich w tym okresie?
                  Ile muzyki w języku nieangielskim przesłuchał?
                  (A z tej w języku angielskim - ile tekstów zrozumiał? wink )
                  O tym mówię.
                  Ludzie na co dzień siedzą w swoim języku. Nawet jeżeli znają obce języki to i tak ich własny native język wyznacza zakres ich zainteresowań jak chodzi o kulturę. (Mając do wyboru książkę w hiszpańskim oryginale i niemieckim tłumaczeniu Niemiec wybierze tłumaczenie, nawet jeżeli zna hiszpański. A skoro chętniej sięga po tłumaczenia to już obojętne zaczyna być czy to tłumaczenie hiszpańskiej książki czy japońskiej. Ważne by było tłumaczenie... na własny język.)
                • lord_of_tenstoned historia 02.11.15, 05:47
                  > Problemem w Europie jest gleboko zakorzeniona historia, niechec (nie tylko historyczna) do innych krajow, wlasne poczucie wyzszosci/ lepszosci.

                  Tak. Zgadzam się, że historia Europy nie sprzyja procesowi integracji narodów europejskich.
                  Może coś by się zmieniło gdyby w szkołach zamiast uczyć skrótowego myślenia: "naród A napadł na naród B", wniknąć trochę w szczegóły i uczyć, że szef to dynastii X (panującej w tym czasie nad narodem A) napadł na szefa klanu Y (panującego wówczas nad narodem B... który wtedy jeszcze wcale nie czuł się narodem, bo rzeczywistość tych ludzi kończyła się trzy wsie dalej) .
    • sevenseas Urwalo post. 27.10.15, 20:37
      Koszta poniesie podatnik, czyli my wszyscy.
    • glupi_jasio Re: Aliance nie zostal zniszczony. 28.10.15, 08:38
      no, fajny start watku Seven.

      Co nieco wyjasniles.

      Sorry za przerwe w nabierajacej rumiencow rozmowie o Syrii, z czasem u mnie slabo bardzo, za duzo fajnych rzeczy do robienia Postaram sie wrocic do tamtego i tego tematu.
      • sevenseas Re: Aliance nie zostal zniszczony. 28.10.15, 12:01
        Rozumie Cie, u mnie znow sie zaczyna wiec bedzie mnie mniej.
    • herr7 PO do przede wszystkim bezideowi oportuniści 28.10.15, 09:06
      i dlatego tak łatwo znajdują wspólny język z równie bezideowymi oportunistami z SLD w rodzaju Kwaśniewskiego, Borowskiego czy Cimoszewicza. Zrobią wszystko, o ile zobaczą w tym własną korzyść. A pasożytnictwo na państwie i społeczeństwie daje wielkie korzyści.

      PIS to z kolei piłsudczycy w większości i tak jak przed wojną nie potrafią wyzbyć się swoich "mocarstwowych" i antyrosyjskich obsesji. Nie pozwala to im na prowadzenie racjonalnej polityki zagranicznej. PO w ostatnich latach zbliżyło się w tym segmencie do PIS. Skutkuje to wzrostem wydatków na zbrojenia, kosztem przede wszystkim rozwoju kraju.
    • sevenseas Deutche Bank 29.10.15, 15:24
      "piekny" poranek dla DB, 15k do zwolnienia, wycofka z 10 krajow, prawie 7 miliardow $ strat, zadnych dywident przez nsatepne 2 lata..........i ponad xx Trylionow $ (kurs) exposure na derywatywach...wiekszosc na stopach procentowych..(w 2014 raportowali 54T euro, co jest ciekawe bo najbardziej uwalonym bankiem w derywatywowy syf w USA jest JPM z ok 5T$ smile ) ...i oczywiscie sledztwo kongresu w zakresie prania brudnych rosyjskich pieniedzy...

      Jesli kto szuka Europejskiego Lehmana to niech patrzy na DB.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka