Dodaj do ulubionych

orlengate.... no to powoli sie rozkreca..

30.09.04, 02:39
Orlengate: prokuratorzy sypią UOP


Wojciech Czuchnowski 29-09-2004, ostatnia aktualizacja 29-09-2004 20:42

Czarny obraz relacji UOP - wymiar sprawiedliwości odsłonili zeznający w środę
prokuratorzy. Komisja przeforsowała też kolejny polityczny wniosek, by
zaaresztować akta fundacji żony prezydenta

- To naciski służb specjalnych wmanewrowały prokuraturę w sprawę zatrzymania
prezesa Orlenu - powiedział w środę warszawski prokurator apelacyjny Zygmunt
Kapusta.

To Kapusta kierował Prokuraturą Apelacyjną w Warszawie, gdy 7 lutego 2002 r.
służby specjalne zatrzymały prezesa Orlenu Andrzeja Modrzejewskiego. Prezesa
zatrzymano tylko po to, by sprawę nagłośnić w telewizji i ułatwić jego
odwołanie z funkcji następnego dnia.

Posłowie pytali Kapustę, kto inspirował akcję, kto naciskał, by po
zatrzymaniu wystąpić o aresztowanie prezesa, wreszcie kto przekazywał
nieprawdziwe informacje o tym, że Modrzejewski chce uciec z kraju. Na każde z
tych pytań Kapusta odpowiadał: - Urząd Ochrony Państwa.

Razem z UOP Kapusta pogrążył ówczesnego i obecnego zastępcę prokuratora
generalnego, wiceministra sprawiedliwości Ryszarda Stefańskiego. Ujawnił, że
to Stefański telefonował do niego, przekazując zastrzeżenia na temat zbyt
wolnej pracy prokuratury w sprawie Orlenu. Przesłał też Kapuście tajną
notatkę UOP w sprawie koncernu i kazał ją potraktować jak zawiadomienie o
przestępstwie.

- Co decyduje o niezależności prokuratury od nacisków? - spytał Kapustę
Zbigniew Wassermann (PiS), sam niegdyś prokurator krajowy. - O niezależności
prokuratury decyduje siła charakteru ministra sprawiedliwości i jego pozycja
polityczna - odpowiedział Zygmunt Kapusta.

Doniesienie na Stefańskiego

Po tym zeznaniu komisja jednogłośnie zdecydowała, że zawiadomi prokuraturę o
przestępstwie poświadczenia nieprawdy przez Stefańskiego. Chodzi o to, że w
zeznaniach przed posłami 17 września wiceminister zaprzeczał, że miał
cokolwiek wspólnego ze sprawą zatrzymania Modrzejewskiego.

Stefański natychmiast nadesłał do komisji pismo, w którym informuje, że
Kapusta zniesławia jego dobre imię. Wiceminister chce, by jak najszybciej
przesłuchano go jeszcze raz.

Informacje o naciskach UOP potwierdził zeznający po Kapuście ówczesny
prokurator okręgowy Jerzy Łabuda. - Oficer UOP miał do mnie pretensje, że
Modrzejewski po zatrzymaniu nie został aresztowany. Oczekiwania UOP wobec
prokuratury były bardzo daleko idące - mówił Łabuda.

Posłowie dopytywali, dlaczego po tym, jak 8 lutego 2002 r. rada nadzorcza
Orlenu odwołała Modrzejewskiego, działania prokuratury w dwóch postępowaniach
prowadzonych przeciwko niemu ustały i czy zatrzymanie było potrzebne tylko po
to, by usunąć prezesa. Kapusta i Łabuda zaklinali się, że nic nie wiedzieli o
posiedzeniu rady.

Oprócz Stefańskiego prokuratorzy personalnie obciążyli jeszcze płk. Ryszarda
Bieszyńskiego, dyrektora Zarządu Śledczego UOP. To on miał wiele razy
telefonicznie i osobiście wywierać naciski. Pytani, czy w sprawie
Modrzejewskiego kontaktowali się z nimi ówczesny szef UOP Zbigniew
Siemiątkowski lub minister sprawiedliwości Barbara Piwnik, zdecydowanie
zaprzeczyli.

Dokumenty fundacji Kwaśniewskiej

Najmocniejszym politycznym akcentem był w środę wniosek Romana Giertycha
(LPR), by prokuratura zajęła dokumenty finansowe fundacji żony prezydenta
Kwaśniewskiego Porozumienie bez Barier. Giertych złożył wniosek, bo fundacja
odmówiła przekazania komisji pełnej listy darczyńców.

Opowiedziało się za tym sześciu z 11 posłów.

Protesty sprzeciwiających się posłów lewicy nie były mocne. - Ten wniosek
zostanie dla historii dowodem spolityzowania komisji - mówił Andrzej Celiński
(SdPl).

Giertych odparł, że komisja szuka śladów nielegalnych prowizji za kontrakty
paliwowe. - W tych aktach mogą być prowizje.

Po skończeniu obrad triumfalnie stwierdził, że w fundacji Kwaśniewskiej
powinno się zrobić przeszukanie.

Komisja chce ukarać Olejnika

Na koniec przeforsowano wniosek o to, by ukarać dyscyplinarnie zastępcę
prokuratora krajowego Kazimierza Olejnika. Według posła Zbigniewa Wassermanna
(PiS) Olejnik w poniedziałek powiedział nieprawdę o tym, że żądane przez
komisję akta prokuratura przekazała już do Sejmu. Okazało się, że części
brakuje. - To, co mówiłem w poniedziałek, oparte było na dokumentach i mojej
najlepszej wiedzy. Prokuratura stara się jak najlepiej współpracować. To
smutne, nie chciałbym eskalować konfliktu komisja - prokuratura -
powiedział "Gazecie" Olejnik. - Jeśli będzie trzeba, wydamy w tej sprawie
białą księgę.
Obserwuj wątek
    • franzmaurer Re: orlengate.... no to powoli sie rozkreca.. 30.09.04, 09:38
      viper39 napisał:

      > Orlengate: prokuratorzy sypią UOP

      Jedna ofiara już jest sad
      Ciekawe gdzie będzie następny wypadek spowodowany przez TIR'a i betoniarkę...
      • viper39 Re: orlengate.... no to powoli sie rozkreca.. 30.09.04, 14:31
        franzmaurer napisał:

        > viper39 napisał:
        >
        > > Orlengate: prokuratorzy sypią UOP
        >
        > Jedna ofiara już jest sad
        > Ciekawe gdzie będzie następny wypadek spowodowany przez TIR'a i betoniarkę...


        z jednej strony to chcialbym sie dowiedziec co i jak oraz ukarac winnych no ale
        jak sie winni pozabijaja to niech tam, poza tym, moze braknac ludzi do
        zabijania albo ktos wczesniej cos powie... moze byc ciekawie, choc jak
        wczesniej wspomnialem pewnie to sie skonczy niczym, bardzo w tym przypadku
        chcialbym sie mylic...
      • robisc jak w amerykańskim filmie 02.10.04, 17:51
        franzmaurer napisał:

        >
        > Jedna ofiara już jest sad
        > Ciekawe gdzie będzie następny wypadek spowodowany przez TIR'a i betoniarkę...

        To miałeś na myśli:

        Czego Karp nie zdążył powiedzieć przed śmiercią?
        Data: [2004-10-02]
        Autor: Piotr Ogórek

        Wiemy, kim jest człowiek, którego rosyjskie kontakty badał przed swą tragiczną
        śmiercią Marek Karp. To mało znany publicznie, ale wielce zaradny państwowy
        urzędnik

        Gdy pisaliśmy o tym pierwszy raz, wiedzieliśmy tylko, że Marek Karp przed
        śmiercią sprawdzał rosyjskie kontakty "wpływowej osoby z branży paliwowej".
        Teraz wiemy, że chodziło o Roberta Gmyrka, dyrektora biura ds. biopaliw w
        Orlenie, wcześniej wysokiego rangą urzędnika i wiceministra rolnictwa.

        Zdobytych informacji Marek Karp nie zdołał już przekazać. 13 sierpnia w Białej
        Podlaskiej jego auto zmasakrował białoruski tir. Kierowcę ciężarówki policja
        niefrasobliwie wypuściła, a on natychmiast opuścił Polskę. Poszkodowany w
        wypadku Karp cudem przeżył, ale zmarł w szpitalu miesiąc później.
        Rosyjski trop

        Nie wiemy, co dokładnie robił w Rosji Marek Karp przed swą śmiercią. Wiemy, że
        szukał dowodów na powiązania Roberta Gmyrka z rosyjskimi firmami paliwowymi i
        związanych z tym przepływów pieniężnych. Prawdopodobnie także badał, czy
        istniały związki Gmyrka z rosyjskimi służbami specjalnymi.

        Zbigniew Wasserman, poseł PiS i wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Orlenu,
        potwierdził, że Karp miał pracować jako ekspert komisji. Kilka dni przed
        wypadkiem powiedział posłowi, że ma ważne informacje na temat Gmyrka. Obiecał,
        że szczegóły poda podczas następnego spotkania. Nie zdążył.

        Karp zetknął się z Gmyrkiem parę lat wcześniej. We wrześniu 2000 roku był z nim
        w delegacji rządowej, która odwiedziła Gruzję, Armenię, Uzbekistan i
        Azerbejdżan.

        Po powrocie Karp opowiadał swojemu przyjacielowi, jak ku jego zdumieniu Robert
        Gmyrek, wtedy wiceminister rolnictwa, początkowo prawie niewidoczny, nagle
        ożywił się w Azerbejdżanie. Interesował się jednak nie sprawami rolnymi, lecz
        handlem ropą i gazem.

        Robert Gmyrek ma dobre układy w ambasadzie rosyjskiej. Jest w bliskich
        stosunkach z Nikołajem Zachmatowem, szarą eminencją rosyjskiej ambasady,
        oficjalnie przedstawicielem handlowym Federacji Rosyjskiej. Zachmatow, częsty
        gość w inspektoracie weterynaryjnym resortu rolnictwa, zawsze najpierw
        odwiedzał pokój Gmyrka, potem załatwiał inne sprawy i znowu zachodził do Gmyrka.

        - My z Robertem paznakomilis, mam jeszcze dla niego buteleczkę, zapomniałem
        dać - żartował do urzędników.

        Poseł Chrzanowski znika

        Niedawno "Tygodnik Siedlecki" dał intrygujący tytuł "Wyjazd czy ucieczka?".
        Idzie o Zbigniewa Chrzanowskiego, posła SKL, który w zaskakujący sposób zniknął
        ostatnio ze sceny politycznej. Dokładniej: poseł wyjechał nagle z Polski, wraz
        z całą rodziną, na dzień przed śmiercią Marka Karpia. Swój spory majątek
        przekazał bratu w zarządzanie. Dopiero po wylądowaniu w USA zrzekł się mandatu
        poselskiego.

        O wyjazd Chrzanowskiego zapytaliśmy wczoraj Roberta Gmyrka. Godzinę później
        zadzwonił z USA Chrzanowski. Powiedział, że wyjechał, bo "miał dość sceny
        politycznej w Polsce, a interesy łatwiej robi się w Ameryce".

        Chrzanowski nikogo nie uprzedził. Zaskoczeni są zarówno koledzy politycy, jak i
        mieszkańcy Makowa, gdzie mieszkał. Nie dowierzają - pisze "Tygodnik Siedlecki" -
        że ktoś, kto niczego się nie obawia, może tak nagle wszystko porzucić.

        Chrzanowski jest - według jego słów - przyjacielem Roberta Gmyrka. To on
        zabiegał, by w lutym 1999 r. Gmyrek, powiatowy lekarz weterynarii z Kielc,
        został zastępcą głównego lekarza weterynarii kraju. To także jemu Gmyrek
        zawdzięczał awans na wiceministra rolnictwa. Chrzanowski sam był wówczas
        wiceministrem i prawą ręką ministra Artura Balazsa.
        • viper39 no i cd.... a co nastapi ?? 19.10.04, 18:50
          czyli ciekawie zaczyna sie robic,
          wyglada na to ze za modrzejewskiego J&S byla zla, ale zaraz jak go zapuszkowali
          to bylo cacy w prostym tlumaczeniu ktos wzial prowizje i jest OK

          jakim cudem kulczyk dal sie wciagnac w te farse? bo to bylo wczesniej juz
          wiadomo kto bedzie na spotkaniu, a jesli kulczyk wiedzial tzn ze juz gdzies
          kiedys i cos rozmawial z alganowem...

          i pytanie dodatkowe: czy jest w Polsce jakis urzad ktory jest odporny na
          politykow? (odpowiedz moja brzmi nie, bo pewnie i babcie klozetowe w dobrych
          miejscach sa politycznie ulozone)

          i jak mozna temu rzadowi dac wotum zaufania? i kto jemu dal...
          SLD, SDPL, ju-jitsu, fekalia zwane szambo, PSL, itd... to juz wiadomo na kogo
          nie powinno sie wogole nigdy glosowac....


          "ABW bada okoliczności spotkania Kulczyk-Ałganow

          SERWISY ¤ Orlengate

          PAP, IAR 19-10-2004, ostatnia aktualizacja 19-10-2004 17:52

          Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego bada okoliczności spotkania Jana Kulczyka z
          rosyjskim szpiegiem Wałdimirem Ałganowem w Wiedniu. Odtajnienie wszystkich
          materiałów ABW na ten temat jest niemożliwe - powiedział Andrzej Barcikowski,
          szef Agencji

          ABW bada

          W czasie spotkania Kulczyk-Ałganow w lipcu 2003 roku Ałganow miał poinformować
          Kulczyka, że były minister skarbu Wiesław Kaczmarek przyjął łapówkę w zamian za
          ułatwienie rosyjskiemu koncernowi paliwowemu Łukoil kupna Rafinerii Gdańskiej.
          Według ABW informacje te nie potwierdziły się.

          Z kolei Kulczyk miał jakoby powoływać się na prezydenta Kwaśniewskiego, jako na
          osobę która może ułatwić tę transakcję.

          Rzeczniczka ABW Magdalena Stańczyk powiedziała, że choć sprawa spotkania
          Kulczyk Ałganow jest badana, to nie wszczęto odrębnego śledztwa w tej sprawie.
          Jest natomiast - jak się wyraziła Magdalena Stańczyk - prowadzone ogromne,
          wielowątkowe śledztwo w sprawie afery paliwowej . Rzeczniczka ABW powiedziała,
          że śledztwo jest tajne i nie może informować o tym, jakie zawiera wątki, ani co
          one obejmują.

          Magdalena Stańczyk wyjaśniła, że wcześniej Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego
          w trybie operacyjnym sprawdzała informacje przekazane ABW przez Jana Kulczyka
          po spotkaniu z Ałganowem.

          Olejnik bada

          Dziś wcześniej Kazimierz Olejnik, zastępca prokuratora generalnego, zaraz po
          ujawnieniu treści notatek sporządzonych w związku z spotkaniem Kulczyk-Ałganow
          (przekazanych komisji śledczej ds. PKN Orlen), przekazał wszystkie materiały
          dotyczące tej sprawy do postępowania procesowego. - Ujawnienie materiałów
          zablokowało bowiem możliwość dalszego pogłębienia ustaleń w trybie operacyjnym -
          podkreślił.

          Śledztwa toczą się także w sprawie wątków korupcyjnych wiążących się ze
          spotkaniem Kulczyk-Ałganow. Olejnik nie chciał jednak ujawnić o jakie wątki
          chodzi, powiedział jedynie, że w tych sprawach były już aresztowania i
          postawiono już zarzuty.

          Komisja też bada

          Tymczasem do Józefa Gruszki, przewodniczącego komisji śledczej powołanej do
          wyjaśnienia sprawy PKN Orlen, dotarły dokumenty od służb specjalnych.

          Materiały mają dotyczyć wiedeńskiego spotkania Jana Kulczyka z Władimirem
          Ałganowem w lipcu ubiegłego roku, podczas którego Ałganow sondował możliwość
          kupna Rafinerii Gdańskiej przez rosyjski koncern paliwowy Łukoil.

          Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego tymczasem wyjaśnia, pod nadzorem
          prokuratury, wszystkie okoliczności tego spotkania - poinformował zastępca
          prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik. Śledztwa toczą się także w sprawie
          wątków korupcyjnych, wiążących się ze spotkaniem Kulczyk-Ałganow. Olejnik nie
          chciał jednak ujawnić, o jakie wątki chodzi. Powiedział jedynie, że w tych
          sprawach były już aresztowania i postawiono zarzuty.

          Na razie nie wiadomo, jakie dokumenty otrzymał przewodniczący komisji Józef
          Gruszka, adresowane bezpośrednio na jego nazwisko. Gruszka jest obecnie na
          obradach komisji. Po południu członkowie komisji rozmawiali z szefami Agencji
          Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu o możliwości odtajnienia
          materiałów. Zdaniem szefa ABW, Andrzeja Barcikowskiego odtajnienie wszystkich
          materiałów jest niemożliwe, byłby to bowiem "koniec polskich służb
          specjalnych". "To oznaczałoby, że palimy swoje źródła, metody, odsłaniamy się
          przed niekoniecznie naszymi przyjaciółmi czy przestępcami" - dodał.

          Rano komisja przesłuchała prokurator Barbarę Dąbrowską-Sznajder, która
          nadzorowała śledztwo w sprawie tak zwanej notatki Siemiątkowskiego. Notatka ta
          mówiła o zagrożeniach, jakie miał nieść dla bezpieczeństwa energetycznego
          Polski nowy kontrakt PKN Orlen z firmą J&S. Kontrakt miał zawrzeć były prezes
          spółki Andrzej Modrzejewski.

          Zdaniem posłów z komisji z tego przesłuchania wynika, że postępowanie
          prokuratury było wyłącznie instrumentalne i służyło do odsunięcia byłego
          prezesa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego z jego funkcji. Po jego odsunięciu
          postępowanie umorzono.

          Co więcej, przed Barbarą Dąbrowską-Sznajder prokuratorzy prowadzący sprawę
          zataili istnienie kolejnych informacji Urzędu Ochrony Państwa, które jej
          zdaniem mogły pozwolić na kontynuowanie tego postępowania."
          • klip-klap a w kolejnym odcinku Monthy Pytona prezydent 20.10.04, 10:34
            "Nic na to nie poradzę, ale zachowanie mediów i polityków, usiłujących
            "wyciszyć" sprawę Kulczyk-Ałganow, przypomina mi odcinek "Monthy Pytona", w
            którym przedstawiono instruktaż dla mężów, złapanych przez żony "in flagranti".
            Facet baraszkuje z panienką, wchodzi żona i coś krzyczy. Mąż nie daje się
            wytrącić z równowagi i natychmiast realizuje plan awaryjny. Jego dziewczyna
            wstaje i bez słowa zaczyna się szybko ubierać. A on zaprzecza jej obecności. "O
            co ci chodzi, kochanie?". "Jak to o co, o nią! Jak mogłeś?". "Przepraszam cię,
            skarbie, o jaką nią?" (panienka tymczasem wciągnęła już pończochy i wkłada
            sukienkę). "No o nią! O nią! O tę dziewczynę!". "Jaką dziewczynę? Przecież tu
            nie ma żadnej dziewczyny" (kochanka włożyła już nie tylko sukienkę, ale i buty).
            "Co ty mi wmawiasz, przecież tu stoi!". "Kochanie, jesteś zmęczona, tu nikogo
            nie ma". I rzeczywiście nie ma, bo panienka zdążyła wyjść. W końcu skołowana
            żona, ocierając pot z czoła, zgadza się, że jest ostatnio przemęczona."

            rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041020/publicystyka/publicystyka_a_1.html

            Jest tez w Rzepie artykul o wykorzystaniu mediow - TVP i Trybuny przy
            zatrzymaniu Modrzejewskiego
            rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041020/kraj/kraj_a_4.html
            • viper39 Re: a w kolejnym odcinku Monthy Pytona prezydent 20.10.04, 14:02
              klip-klap napisał:

              > "Nic na to nie poradzę, ale zachowanie mediów i polityków, usiłujących
              > "wyciszyć" sprawę Kulczyk-Ałganow, przypomina mi odcinek "Monthy Pytona", w
              > którym przedstawiono instruktaż dla mężów, złapanych przez żony "in
              flagranti".
              > Facet baraszkuje z panienką, wchodzi żona i coś krzyczy. Mąż nie daje się
              > wytrącić z równowagi i natychmiast realizuje plan awaryjny. Jego dziewczyna
              > wstaje i bez słowa zaczyna się szybko ubierać. A on zaprzecza jej
              obecności. "O
              > co ci chodzi, kochanie?". "Jak to o co, o nią! Jak mogłeś?". "Przepraszam cię,
              > skarbie, o jaką nią?" (panienka tymczasem wciągnęła już pończochy i wkłada
              > sukienkę). "No o nią! O nią! O tę dziewczynę!". "Jaką dziewczynę? Przecież tu
              > nie ma żadnej dziewczyny" (kochanka włożyła już nie tylko sukienkę, ale i
              buty)
              > .
              > "Co ty mi wmawiasz, przecież tu stoi!". "Kochanie, jesteś zmęczona, tu nikogo
              > nie ma". I rzeczywiście nie ma, bo panienka zdążyła wyjść. W końcu skołowana
              > żona, ocierając pot z czoła, zgadza się, że jest ostatnio przemęczona."
              >
              > rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041020/publicystyka/publicystyka_a_1.html
              >
              > Jest tez w Rzepie artykul o wykorzystaniu mediow - TVP i Trybuny przy
              > zatrzymaniu Modrzejewskiego
              > rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041020/kraj/kraj_a_4.html


              wiesz wlozono duzo "sily" w zatrzymanie modrzejewskiego (nie to ze bronie
              goscia bo on byl taki sam jak inni moze nie chcial sie dzielic kasa z tym kim
              trzeba) okazuje sie ze i media i prokuratura i policmajstry roznego rodzaju,
              politycy umoczyli tutaj dupe dosc gleboko, ale nadal wierze ze nic im sie nie
              stanie ... jakos to tak dziwnie sie dzieje w Polsce...
              • viper39 Re: a w kolejnym odcinku Monthy Pytona prezydent 20.10.04, 14:03
                viper39 napisał:

                > klip-klap napisał:
                >
                > > "Nic na to nie poradzę, ale zachowanie mediów i polityków, usiłujących
                > > "wyciszyć" sprawę Kulczyk-Ałganow, przypomina mi odcinek "Monthy Pytona",
                > w
                > > którym przedstawiono instruktaż dla mężów, złapanych przez żony "in
                > flagranti".
                > > Facet baraszkuje z panienką, wchodzi żona i coś krzyczy. Mąż nie daje się
                > > wytrącić z równowagi i natychmiast realizuje plan awaryjny. Jego dziewczy
                > na
                > > wstaje i bez słowa zaczyna się szybko ubierać. A on zaprzecza jej
                > obecności. "O
                > > co ci chodzi, kochanie?". "Jak to o co, o nią! Jak mogłeś?". "Przepraszam
                > cię,
                > > skarbie, o jaką nią?" (panienka tymczasem wciągnęła już pończochy i wkład
                > a
                > > sukienkę). "No o nią! O nią! O tę dziewczynę!". "Jaką dziewczynę? Przecie
                > ż tu
                > > nie ma żadnej dziewczyny" (kochanka włożyła już nie tylko sukienkę, ale i
                >
                > buty)
                > > .
                > > "Co ty mi wmawiasz, przecież tu stoi!". "Kochanie, jesteś zmęczona, tu ni
                > kogo
                > > nie ma". I rzeczywiście nie ma, bo panienka zdążyła wyjść. W końcu skołow
                > ana
                > > żona, ocierając pot z czoła, zgadza się, że jest ostatnio przemęczona."
                > >
                > > rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041020/publicystyka/publicystyka_a_1.html
                > >
                > > Jest tez w Rzepie artykul o wykorzystaniu mediow - TVP i Trybuny przy
                > > zatrzymaniu Modrzejewskiego
                > > rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041020/kraj/kraj_a_4.html
                >
                >
                > wiesz wlozono duzo "sily" w zatrzymanie modrzejewskiego (nie to ze bronie
                > goscia bo on byl taki sam jak inni moze nie chcial sie dzielic kasa z tym kim
                > trzeba) okazuje sie ze i media i prokuratura i policmajstry roznego rodzaju,
                > politycy umoczyli tutaj dupe dosc gleboko, ale nadal wierze ze nic im sie nie
                > stanie ... jakos to tak dziwnie sie dzieje w Polsce...

                za szybko mi sie wyslalo....

                mialem dolaczyc linka

                www.wprost.pl/ar/?O=68789
                • klip-klap Re: a w kolejnym odcinku Monthy Pytona prezydent 20.10.04, 21:52
                  W 'warto rozmawiac' ktos powiedzial,ze po dekomunizacji w b.NRD ze starego
                  ukladu ostalo sie 1/4 prokuratorow i sedziow. Fajny ten artykul o Kapuscie,a
                  teraz biedaka ktos napadl i wazne notatki mu zabral(post 'ale komedia').
    • klip-klap ale komedia 20.10.04, 21:44
      PAP, IAR 20-10-2004, ostatnia aktualizacja 20-10-2004 21:28

      Prokurator Zygmunt Kapusta został we wtorek rano napadnięty na Pradze Północ -
      poinformował rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Sokołowski.

      Prokuratorowi Zygmuntowi Kapuście ukradziono notes zawierający informacje
      istotne dla wyjaśnienia sprawy PKN Orlen - poinformował członek sejmowej komisji
      śledczej, Zbigniew Wassermann.

      Napad na Kapustę miał miejsce w okolicach dworca Warszawa- Wschodnia. "Podbiegł
      do niego nieznany sprawca i wyrwał mu z ręki teczkę" - relacjonował Sokołowski.
      • viper39 Re: ale komedia 20.10.04, 22:15
        klip-klap napisał:

        > PAP, IAR 20-10-2004, ostatnia aktualizacja 20-10-2004 21:28
        >
        > Prokurator Zygmunt Kapusta został we wtorek rano napadnięty na Pradze Północ -
        > poinformował rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Sokołowski.
        >
        > Prokuratorowi Zygmuntowi Kapuście ukradziono notes zawierający informacje
        > istotne dla wyjaśnienia sprawy PKN Orlen - poinformował członek sejmowej
        komisj
        > i
        > śledczej, Zbigniew Wassermann.
        >
        > Napad na Kapustę miał miejsce w okolicach dworca Warszawa-
        Wschodnia. "Podbiegł
        > do niego nieznany sprawca i wyrwał mu z ręki teczkę" - relacjonował
        Sokołowski.

        zagadka:
        jesli ja zrywam boki ze smiechu, ze wzgledu na te informacje, i nie wierze
        nawet w przecinki ktore tam sa w niej, to ile osob w Polsce lub w ukladzie
        slonecznym wierzy ze to przypadek? ze jakis lajza wlasnie sobie szedl i napadl
        na kapuste...
        no i jaka jest szansa ze gosc wiedzial ze kapusta niesie notatki.. i jakim
        cudem akurat wtedy nosic notatki mu sie zachcialo...
        komedia to malo powiedziane...
        prawdopodobny scenariusz...
        kausta dzwoni gdzie trzeba i mowi chlopaki bede na miescie, odbierzcie ode mnie
        notatki w domu na miescie niech ktos niby mnie napadnie i bedzie jakby ktos mi
        te notatki wzial...

        kara dla kapusty..
        lat po pysku i nie pytac sie czy boli patrzec tylko aby rowno puchlo,
        po 10 minutach bicia sprawdzic czy juz efekt jest wlasciwy wziac kij
        baseballowy i tluc po plecach az gosc zacznie mowic to co chcemy uslyszec bez
        zadawania pytan
        • krzysztofsf Re: ale komedia 20.10.04, 22:21
          viper39 napisał:


          > kara dla kapusty..
          > lat po pysku i nie pytac sie czy boli patrzec tylko aby rowno puchlo,
          > po 10 minutach bicia sprawdzic czy juz efekt jest wlasciwy wziac kij
          > baseballowy i tluc po plecach az gosc zacznie mowic to co chcemy uslyszec bez
          > zadawania pytan

          Chyba na calym swiecie obowiazuje zakaz wynoszenia dokumentow dowodowych poza budynek w ktorym sie nad nimi pracuje (a w niektorych krajach i sytuacjach to nawet poza archiwum). Jak ten gosc mogl PRAWNIE wyniesc cokolwiek nie bedacego kserokopia poza budynek????????
          • viper39 Re: ale komedia 22.10.04, 14:09
            a tu pare innych publikacji na ten temat

            wprost.pl/ar/?O=69317
            a tutaj o naftomafii....ehhh zyc sie chce jak czlowiek nie wie dokladnie jak go
            robia w konia codziennie..

            wprost.pl/ar/?O=69139
            • robisc Re: ale komedia 22.10.04, 19:32
              Macie tam w Ameryce niezły ubaw czytając co się wyrabia w ojczyźnie.
              • viper39 Re: ale komedia 25.10.04, 14:51
                robisc napisał:
                > Macie tam w Ameryce niezły ubaw czytając co się wyrabia w ojczyźnie.

                moze nazwalbym to inaczej, mnie np szlag trafia ze tam sie dzieja takie cudenka
                i nic nikomu sie nie stanie za te numery...

                a dalej ciekawa kontynuacja i podsumowanie kto z kim i jak i co chcial osiagnac
                mysle ze juz wszyscy tym blotem sa ochlapani, i zaczyna sie krecenie, dzieki
                jednak slabym psychicznie prokuratorom i "nizszego znaczenia" (tak ich
                nazwijmy) moze jednak dojsc do trzesienia ziemi... na co licze, choc ze tez
                przypomne wlochy ktore w latach 70 i 80 byly strasznie skorumpowane i trzeba
                bylo czekac 10 lat i wiecej zanim cos sie stalo... wiadomo jedno kulczyk
                wiedzial po co jechal do wiednia i z kim sie tam mial spotkac, brednie o tym ze
                umowila go sekretarka nie kupi pewnie nikt tego.. chodzi o grube pieniadze i
                kontrole nad nie przedsiebiorstwami ale calymi sektorami gospodarki
                ponizej artykul o naftomafii

                www.wprost.pl/ar/?O=69139
                a tu o mafii wloskiej przypomnienie..

                www.wprost.pl/ar/?O=69140
    • robisc Kulczyk się miga 25.10.04, 20:39
      Kulczyk (na razie) nie stanie przed komisją śledczą
      Poniedziałek, 25 października 2004, 19:20
      Komisji śledczej ds. PKN Orlen nie udało się wręczyć wezwania Janowi Kulczykowi
      i na razie nie dojdzie do jego przesłuchania. Wcześniej członkowie komisji
      chcieli wezwać Jana Kulczyka przed komisję już w ten czwartek.


      Sekretariat komisji bezskutecznie wydzwaniał do firmy Kulczyka, a także na
      komórkę biznesmena. Stanęło więc na tym – jak powiedział w rozmowie z
      reporterką RMF szef komisji Józef Gruszka – że zawiadomienie zostanie wysłane
      jutro na dwa adresy: poznański i wiedeński.

      Nie jest to bynajmniej konieczne, bo zdarzają się sytuacje, w których można
      zawiadomić faksem, można to zrobić telefonicznie, jeśli strona wyraża zgodę na
      to, by przybyć na posiedzenie. W sytuacjach, które nie cierpią zwłoki, takie
      zawiadomienia też mają miejsca.

      Kiedy Kulczyk stanie przed komisją śledczą? (23 października 2004)
      Jeśli pan Kulczyk uchyla się od odebrania telefonu i uzgodnienia takie
      spotkania, to znaczy, że wykazuje tu złą wolę - ocenia Zbigniew Ziobro, który
      doświadczenia zebrał w pierwszej sejmowej komisji śledczej.

      Realny termin przesłuchania najbogatszego Polaka przed sejmową komisją śledczą
      to być może około 10 listopada. Być może....

      www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=74707&loc=1
      • przycinek.usa idealny świat doktora Kulczyka 10.12.04, 17:55
        Operacja Kuna i Żagiel, czyli idealny świat doktora Kulczyka

        Piotr Stasiński 09-12-2004, ostatnia aktualizacja 09-12-2004 21:29

        W idealnym świecie, który Jan Kulczyk przedstawił w środę komisji śledczej,
        państwo właściwie nie przeprowadza transakcji z jego grupą finansową. Jeśli
        jednak kiedyś się zdarzały, to państwo tylko na nich zyskało, jak w przypadku
        TP SA, kiedy to France Telekom wraz z Kulczyk Holding ofiarnie za tę firmę
        przepłaciły.

        W idealnym świecie Jana Kulczyka nie ma miejsca na "prowizje" od kontraktów
        Orlenu na dostawy rosyjskiej ropy ani na udział służb specjalnych w życiu
        gospodarczym. Mowy nie ma o zakulisowych uzgodnieniach składu władz spółki
        publicznej, jaką jest Orlen, bo przecież byłoby to niezgodne z prawem. W
        świecie tym nie dochodzi do żadnych nieformalnych kontaktów biznesmena z
        premierem i prezydentem, lecz jedynie do oficjalnych spotkań wybitnych
        polityków z prezesem Polskiej Rady Biznesu.

        Działacz gospodarczy Jan Kulczyk szybuje w eonach myśli strategicznej. Z nikim
        sam się nie umawia, nie prowadzi kalendarza, nie nosi telefonu, nigdy nie
        negocjuje. Zna tysiące ludzi, ale nazwisk pamięta mało, ma dziesięć spotkań
        dziennie, ale głównie kurtuazyjnych.

        Pewnego dnia Jan Kulczyk nagina idealne wymiary swego świata do prozaicznej
        rzeczywistości. Jeden z wielu doradców organizuje mu spotkanie z rosyjskim
        wiceministrem energetyki.

        Doktor Kulczyk uznaje, że warto w tym celu polecieć do Wiednia i poprzekładać
        inne zobowiązania, nie warto natomiast spytać, jak się ów wiceminister nazywa
        ani co naprawdę może. Kulczyk godzi się zabrać na pokład dwóch dżentelmenów -
        Kunę i Żagla, choć z trudem ich rozróżnia, ledwo ich pamięta z przaśnych czasów
        firm polonijnych. Wystarcza mu, że znają czekającego w Wiedniu wiceministra.
        Sam nadal nie jest ciekaw, kto to.

        W tak wykwintnym towarzystwie w wybornej wiedeńskiej restauracji Jan Kulczyk
        nie może się przemóc, by popełnić faux pas i wyjść po odczytaniu z wizytówki
        nazwiska Władimir Ałganow.

        Z poświęceniem rozmawia i pije wino, bo przyświeca mu wyższy cel - wielka
        szansa polskiej energetyki. Na koniec wysłuchuje ordynarnej plotki, że Rosjanie
        skorumpowali dwóch polskich urzędników państwowych. Musi być mocno
        zdegustowany, skoro nie zapamiętuje, kto ich nazwiska wymienił ani czy w ogóle
        je wymieniono.

        Po powrocie do kraju doktor Kulczyk wraca natychmiast na ścieżkę postawy
        obywatelskiej. Informuje premiera o Ałganowie. Po ostrej reakcji szefa rządu na
        nazwisko szpiega opowiada o wiedeńskim spotkaniu szefowi kontrwywiadu. Szef ABW
        notuje, że mowa była głównie o korupcji, ale ta notatka nie wychodzi na światło
        dzienne.

        Potem Jan Kulczyk zostaje skierowany do szefa wywiadu. Przez godzinę rozwodzi
        się nad szansami polskiej energetyki, mimo że szef wywiadu nie jest tego
        ciekaw. Notuje uwagi doktora opieszale, dopisuje do nich to, co jemu samemu w
        duszy gra, na przykład nazwisko swego poprzednika na stanowisku szefa
        specsłużb, zmyśla wycenę akcji Orlenu należących do Kulczyka.

        Co gorsza, szef wywiadu przekręca donos o łapówce. Wkłada w usta doktora
        Kulczyka słowa Ałganowa, że Kaczmarek „otrzymał korzyść finansową” za
        załatwienie Rosjanom nabycia polskiej rafinerii. Nie dość na tym - samemu
        doktorowi przypisuje złowrogą obietnicę złożoną Ałganowowi: „J.K. miał
        stwierdzić, iż »postawili na złego konia” oraz że »należy dokonać nowych
        uzgodnień «”.

        Kiedy wychodzi na jaw druga notatka wywiadu, w której agent donosi jeszcze, że
        doktor, obiecując Rosjanom pomoc przy rafinerii, powoływał się w Wiedniu
        na "pierwszego" - idealny świat Jana Kulczyka się wali.

        To się nie mogło zdarzyć, więc się nie zdarzyło. Wywiad się myli, kompiluje,
        przekręca, nie rozumie wzniosłego strategicznego języka, jakim posługuje się
        doktor. Albo wywiad przeciwko doktorowi spiskuje.

        Tylko - po co? Cui bono, czyli po cholerę? - jak zwykł pytać Stefan Kisielewski.

        Po cholerę brałem do tego Wiednia Kunę i Żagla?



        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2438638.html
        • viper39 Re: idealny świat doktora Kulczyka 10.12.04, 18:13
          przycinek.usa napisał:

          > Operacja Kuna i Żagiel, czyli idealny świat doktora Kulczyka
          >
          > Piotr Stasiński 09-12-2004, ostatnia aktualizacja 09-12-2004 21:29
          >
          > W idealnym świecie, który Jan Kulczyk przedstawił w środę komisji śledczej,
          > państwo właściwie nie przeprowadza transakcji z jego grupą finansową. Jeśli
          > jednak kiedyś się zdarzały, to państwo tylko na nich zyskało, jak w przypadku
          > TP SA, kiedy to France Telekom wraz z Kulczyk Holding ofiarnie za tę firmę
          > przepłaciły.
          >
          > W idealnym świecie Jana Kulczyka nie ma miejsca na "prowizje" od kontraktów
          > Orlenu na dostawy rosyjskiej ropy ani na udział służb specjalnych w życiu
          > gospodarczym. Mowy nie ma o zakulisowych uzgodnieniach składu władz spółki
          > publicznej, jaką jest Orlen, bo przecież byłoby to niezgodne z prawem. W
          > świecie tym nie dochodzi do żadnych nieformalnych kontaktów biznesmena z
          > premierem i prezydentem, lecz jedynie do oficjalnych spotkań wybitnych
          > polityków z prezesem Polskiej Rady Biznesu.
          >
          > Działacz gospodarczy Jan Kulczyk szybuje w eonach myśli strategicznej. Z
          nikim
          > sam się nie umawia, nie prowadzi kalendarza, nie nosi telefonu, nigdy nie
          > negocjuje. Zna tysiące ludzi, ale nazwisk pamięta mało, ma dziesięć spotkań
          > dziennie, ale głównie kurtuazyjnych.
          >
          > Pewnego dnia Jan Kulczyk nagina idealne wymiary swego świata do prozaicznej
          > rzeczywistości. Jeden z wielu doradców organizuje mu spotkanie z rosyjskim
          > wiceministrem energetyki.
          >
          > Doktor Kulczyk uznaje, że warto w tym celu polecieć do Wiednia i poprzekładać
          > inne zobowiązania, nie warto natomiast spytać, jak się ów wiceminister nazywa
          > ani co naprawdę może. Kulczyk godzi się zabrać na pokład dwóch dżentelmenów -
          > Kunę i Żagla, choć z trudem ich rozróżnia, ledwo ich pamięta z przaśnych
          czasów
          >
          > firm polonijnych. Wystarcza mu, że znają czekającego w Wiedniu wiceministra.
          > Sam nadal nie jest ciekaw, kto to.
          >
          > W tak wykwintnym towarzystwie w wybornej wiedeńskiej restauracji Jan Kulczyk
          > nie może się przemóc, by popełnić faux pas i wyjść po odczytaniu z wizytówki
          > nazwiska Władimir Ałganow.
          >
          > Z poświęceniem rozmawia i pije wino, bo przyświeca mu wyższy cel - wielka
          > szansa polskiej energetyki. Na koniec wysłuchuje ordynarnej plotki, że
          Rosjanie
          >
          > skorumpowali dwóch polskich urzędników państwowych. Musi być mocno
          > zdegustowany, skoro nie zapamiętuje, kto ich nazwiska wymienił ani czy w
          ogóle
          > je wymieniono.
          >
          > Po powrocie do kraju doktor Kulczyk wraca natychmiast na ścieżkę postawy
          > obywatelskiej. Informuje premiera o Ałganowie. Po ostrej reakcji szefa rządu
          na
          >
          > nazwisko szpiega opowiada o wiedeńskim spotkaniu szefowi kontrwywiadu. Szef
          ABW
          >
          > notuje, że mowa była głównie o korupcji, ale ta notatka nie wychodzi na
          światło
          >
          > dzienne.
          >
          > Potem Jan Kulczyk zostaje skierowany do szefa wywiadu. Przez godzinę rozwodzi
          > się nad szansami polskiej energetyki, mimo że szef wywiadu nie jest tego
          > ciekaw. Notuje uwagi doktora opieszale, dopisuje do nich to, co jemu samemu w
          > duszy gra, na przykład nazwisko swego poprzednika na stanowisku szefa
          > specsłużb, zmyśla wycenę akcji Orlenu należących do Kulczyka.
          >
          > Co gorsza, szef wywiadu przekręca donos o łapówce. Wkłada w usta doktora
          > Kulczyka słowa Ałganowa, że Kaczmarek „otrzymał korzyść finansową”
          > za
          > załatwienie Rosjanom nabycia polskiej rafinerii. Nie dość na tym - samemu
          > doktorowi przypisuje złowrogą obietnicę złożoną Ałganowowi: „J.K. miał
          > stwierdzić, iż »postawili na złego konia” oraz że »należy dok
          > onać nowych
          > uzgodnień «”.
          >
          > Kiedy wychodzi na jaw druga notatka wywiadu, w której agent donosi jeszcze,
          że
          > doktor, obiecując Rosjanom pomoc przy rafinerii, powoływał się w Wiedniu
          > na "pierwszego" - idealny świat Jana Kulczyka się wali.
          >
          > To się nie mogło zdarzyć, więc się nie zdarzyło. Wywiad się myli, kompiluje,
          > przekręca, nie rozumie wzniosłego strategicznego języka, jakim posługuje się
          > doktor. Albo wywiad przeciwko doktorowi spiskuje.
          >
          > Tylko - po co? Cui bono, czyli po cholerę? - jak zwykł pytać Stefan
          Kisielewski
          > .
          >
          > Po cholerę brałem do tego Wiednia Kunę i Żagla?
          >
          >
          >
          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2438638.html


          wiesz dziwnie wszyscy zaczynaja spiewac w zgodnym chorku... cos ktos gdzies...
          nic nie wiadomo... znaczy chodzi o kase i mordy kubel, a wszystkim innym figa z
          makiem.
          kulczyk wie dokladnie ze gra o swoj dupe, wiec dogadal sie z kaczmarkiem (moze
          nie bezposrednio) aby zrobic z notatek nie wazny szczegol.
          oczywiscie ze wszystko bedzie ladne w "przedstawieniu" kulczyka bo inaczej on
          musialby wyjechac z polski na stale bo tu mialby inny adres zamieszkania.
    • robisc i rozmowa z Rolickim 25.10.04, 20:45
      www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=74689&loc=4
    • klip-klap zdazyli czy nie 03.11.04, 22:54
      Za money.pl

      2004.11.03 20:17
      Prokuratura jest w posiadaniu dokumentów fundacji Kwaśniewskiej

      Prokuratura w w Katowicach uzyskała dukumenty z Fundacji " Porozumienie bez
      Barier" Jolanty Kwasniewskiej - poinformował IAR wiceprokurator generalny
      Kazimierz Olejnik

      Prokuratura zabezpieczyła dokumenty na zlecenie Sejmowej Komisji Śledczej
      badającej aferę Orlenu.

      Komisja chce sprawdzić jakie były przepływy finansowe między Orlenem a fundacją
      prezydentowej.
      • robisc Oleksy 04.11.04, 20:22
        No to już sie nie dziwię, dlaczego był wczoraj taki zdenerwowany. Trzeba powoli
        zacząć oswajać sie z myslą, że umoczonych w sprawę juz dużo wiecej prominentów
        niż myśleliśmy.


        JK Energy&Logistics, paliwa i Józef Oleksy
        Czwartek, 4 listopada 2004, 18:30 (ostatnia zmiana: 18:40)
        Krakowska prokuratura apelacyjna bada powiązania firmy JK Energy&Logistics na
        rynku paliwowym w Polsce – dowiedziało się RMF. Z firmą tą związani są
        współpracownicy i przyjaciele marszałka Sejmu Józefa Oleksego.
        Dwa lata temu, w władzach spółki JK Serwis - poprzedniczki JK Energy&Logistics,
        zasiadała żona marszałka. Jak udało nam się ustalić, już po odejściu Marii
        Oleksy, firma zmieniła nazwę i zaczęła interesować się rynkiem paliwowym w
        Polsce.

        Przy okazji zdobyła bardzo atrakcyjny kontrakt - na dostawy ropy do PKP Cargo,
        spółki zajmującej się dostarczaniem oleju napędowego do wszystkich lokomotyw w
        Polsce. Co ciekawe, firma JK Energy&Logistics wygrała przetarg, w którym jej
        konkurentem był gigant na tym rynku, czyli PKN Orlen. JK Energy&Logistics nie
        miała ani doświadczenia, ani zaplecza finansowego, a gwarancje dostała od
        jednej ze spółek z grupy... PKN Orlen.

        Prokuratura Apelacyjna w Krakowie bada spółkę pod kątem afery paliwowej.
        Prokuratorzy nie ukrywają, że może chodzić o straty Skarbu Państwa. To co się
        łączy z odprowadzaniem akcyzy i generalnie z zamianą fakturową paliw
        nieakcyzowych na produkty paliwowe akcyzowane – mówi Wojciech Miłoszewski, z
        Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

        Więcej o firmie JK Energy&Logistics i powiązanych z nią osobach, od jutra na
        antenie RMF i w dzienniku "Rzeczpospolita".


        www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=75052&loc=1
        • viper39 Re: czempinski... 07.11.04, 23:13
          ciekawe i to bardzo mamy czempinskiego ktory sie spotyka z kulczykowa...
          to z niedzielnego wydania SE

          a swoaj droga dzis ogladalem dyducha z rokita u olejnikowej...
          krotko i zwiezle dyduch zarzucil prawicy ze szykanuje lewice i prowadzi zamach
          na lewice...heheh
          rokita odpowiedzial ze niestety tak skompromitowanej wladzy nie bylo w Polsce i
          trzeba ja usunac....
          szkoda ze to tylko 12 minut rozmow...hehe



          Czy Czempiński przyszedł po dług?
          Po co generał spotkał się z krezuską

          Godzina 14.28; Gromosław Czempiński opuszcza siedzibę Kulczyk Holding


          Godzina 15.39; Grażyna Kulczyk zdążyła już wyjść z firmy i zjeść lunch


          Były agent nie mógł być w banku, ponieważ...; 1Do filii Kredyt Banku w budynku
          Kulczyk Holding można wejść tylko od ulicy Kruczej ; ; 2 Gen. Czempiński
          wyszedł zaś z bramy za rogiem. To teren prywatny m.in. firmy Kulczyków. Osób
          niepowołanych nie wpuszcza tam ochrona
          FOTO MIREK NOWORYTA
          Najbogatszy Polak, Jan Kulczyk (53 l.), wciąż się ukrywa. W Polsce zjawiła się
          jego żona, Grażyna. Czy załatwia za męża zaległe sprawy finansowe?

          W środę dostaliśmy wiadomość, że Grażyna Kulczyk jest w Warszawie. Pojechaliśmy
          więc do siedziby Kulczyk Holding. Wejścia do budynku strzegło kilku rosłych
          ochroniarzy.

          Tu jest generał
          Żona najbogatszego Polaka nie marnowała czasu. Pod siedzibę firmy cały czas
          podjeżdżały limuzyny.

          Nagle z bramy wiodącej do Kulczyk Holding wyszedł... gen. Gromosław Czempiński,
          były szef UOP.

          Zdziwiło nas to o tyle, że - wedle odtajnionych niedawno notatek wywiadu
          związanych z aferą Orlenu - generał kłóci się z doktorem praw o... milion
          dolarów. W notatce były szef Agencji Wywiadu, Zbigniew Siemiątkowski, pisze
          o "nie najlepszych ostatnio relacjach" obu panów. Co je tak popsuło?

          Według notatki gen. Czempiński miał pomagać Kulczykowi przy prywatyzacji TP
          SA. - Wiedziałem, że Czempiński na emeryturze zaczął pracować dla Kulczyka -
          mówi Wojciech Brochwicz, wiceminister MSWiA w rządzie Jerzego Buzka. - Nigdy
          tego nie ukrywał, a nawet bardzo sobie tę współpracę chwalił. Ostatni raz
          widziałem ich razem jakieś dwa lata temu, po zakończeniu prywatyzacji TP SA.
          Kulczyk z żoną, Czempiński i pani wiceminister skarbu w rządzie Buzka (Alicja
          Kornasiewicz - red.) jedli kolację we włoskiej restauracji.

          Właśnie za usługi przy prywatyzacji TP SA generał miał dostać od najbogatszego
          Polaka pieniądze. Miał, ale nie dostał. - Uważam, że nie dostałem tych
          pieniędzy, które powinienem, za to co stworzyłem w holdingu - powiedział
          niedawno Czempiński w Radiu Zet.

          Ja tam mam bank
          Czy z powodu długu zjawił się w budynku Kulczyka?

          - Ja tam mam bankÉ W Kulczyk Holding nie byłem - tłumaczył, wyraźnie
          zaskoczony, kiedy zapytaliśmy go o cel wizyty w biurowcu przy Kruczej.

          Rzeczywiście, w budynku przy ul. Kruczej ma siedzibę Kredyt Bank. Wejście do
          niego znajduje się jednak tylko od frontu. Czempiński zaś wyłonił się z bramy,
          która prowadzi do siedziby Kulczyk Holding. Gdy do bramy chciał wejść nasz
          reporter, został zatrzymany przez ochroniarza i poinformowany, że "wchodzi na
          teren prywatny bez upoważnienia".

          Zapytaliśmy generała wprost, czy kontaktował się z Grażyną Kulczyk albo z kimś
          z otoczenia najbogatszego Polaka?

          - Nie. A nawet gdybym się kontaktował, to nie chciałbym o tym rozmawiać -
          uciął.

          Pytania do Kulczyka
          Przed komisją śledczą w sprawie Orlenu Jan Kulczyk ma stanąć 9 listopada.
          Posłowie będą go pytać o okoliczności wiedeńskiego spotkania z rosyjskim
          szpiegiem Władimirem Ałganowem. Wczoraj PAP doniosła, że Kulczyk był u premiera
          Millera 8 lutego 2002, dzień po zatrzymaniu b. szefa Orlenu Andrzeja
          Modrzejewskiego.

          As wywiadu i biznesu
          Gromosław Czempiński (59 l.) nazywany jest asem polskiego wywiadu. I trudno się
          dziwić. W tej robocie był naprawdę dobry.

          Najsłynniejszą jego akcją było wyprowadzenie z Iraku agentów amerykańskiej CIA
          w październiku 1990, w czasie Pustynnej Burzy. Czempiński nie tylko był mózgiem
          tej operacji, ale uczestniczył też w niej osobiście. Był wówczas wiceszefem
          zarządu wywiadu UOP ds. operacyjnych.

          Trzy lata później stanął na czele UOP. W 1996 r. z pracą w służbach pożegnał
          się na dobre i zajął się biznesem. Jego wiedza z czasów wywiadu była na tyle
          cenna dla biznesmenów, że Czempiński był przez nich rozchwytywany. W pewnym
          momencie pracował dla 23 firm. Były wśród nich BRE Bank, PLL LOT, Elektromontaż
          Północ, Szeptel, Deloitte&Tuche. - Czempiński to świetny facet, ma dużą wiedzę
          i trudno się dziwić, że jak przeszedł do biznesu, różni ludzie chcieli z nim
          robić interesy - mówi wieloletni znajomy generała.

          Ile Orlenu ma Kulczyk
          Polska i amerykańska komisje papierów wartościowych sprawdzą, czy Jan Kulczyk
          przez podstawione firmy nie kontrolował Orlenu bardziej niż oficjalnie
          deklarował.

          Kulczykowi groziłaby wtedy kara do 1 mln zł i kompromitacja. Polacy i
          Amerykanie już badają m.in., czy Kulczyk miał tylko 5,69 proc. akcji Orlenu,
          jak zgłaszał naszej KPWiG, a nie np. ponad 20 proc. Bo choć teraz wyprzedaje
          akcje Orlenu (i oficjalnie ma już mniej niż 5 proc.), to w połowie 2003 r. mógł
          kontrolować nawet co piątą akcję PKN. Wtedy ktoś wykupił od Banku of New York
          około 17 proc. akcji Orlenu. Komisje sprawdzą m.in. billingi rozmów i dokumenty
          dotyczące obrotu akcjami Orlenu.

          autor: Edyta Żemła, Karol Manys
          • viper39 Re: czempinski... 08.11.04, 00:51
            dwa texty z wprosta na temat kulczyka...
            zbiera sie tego doc duzo, coraz bardziej maluje sie przed nami obraz
            skorumpowania wladzy, kulczyk pakowal kase rozwaznie ale samo pakowanie kasy do
            kieszeni politykow to tez przestepstwo dr. prawa powinien to wiedziec...
            eh cos bedzie smiesznie ..

            www.wprost.pl/ar/?O=69727
            www.wprost.pl/ar/?O=69691&C=57
            tu ponizej typowanie za co kogo mozna pod sad...no uzbieralo sie tego

            www.wprost.pl/ar/?O=69692&C=57
            • viper39 olrengate zatacza coraz wieksze kola... 22.11.04, 13:59
              tak wiec afera zachaczyla o dochnala goscia ktory z peczakiem planowali
              sprzedawac wszystko co popadnie...heheh

              www.wprost.pl/ar/?O=70178&C=57
              a swoja droga ogladalem chyba tydzien temu millera u olejnikowej, wil sie jak
              glista
              wczoraj ogladalem gietrycha i nalecza i stwierdzam (to moje prywatne zdanie) ze
              nalecz to matol i wielki populista, a ktos tutaj go bronil kiedys.
              nie to zebym polubil gietrycha bo uwazam ze popelnia bledy i jest tez populista
              ale nalecz to niestety socjalista ktory wierzy ze socjalistyczne (czytaj
              socjalne) drogi to dobre drogi.
              Robert jak babcie kocham nie zazdroszcze wam sytuacji w Polsce z takimi
              politykami.


              • krzysztofsf Powolamy wielka komisje sledcza.... 22.11.04, 23:53
                Giertych: Powołamy wielką komisję śledczą
                info.onet.pl/1012713,11,item.html
                Lider LPR Roman Giertych zapowiedział w poniedziałek na konferencji w Sejmie, że w przyszłej kadencji parlamentu Liga będzie chciała powołać wielką, kilkudziesięcioosobową komisję śledczą, która zbada przebieg wszystkich prywatyzacji od 1989 roku.
                Inny polityk LPR Zygmunt Wrzodak poinformował, że Liga jeszcze w poniedziałek zwróci się do ministra sprawiedliwości Andrzeja Kalwasa z wnioskiem o wytoczenie powództwa unieważniającego sprzedaż Polskich Hut Stali firmie LNM z powodu domniemanej korupcji przy prywatyzacji.

                Jako uzasadnienie tego wniosku LPR przytacza m.in. fakt, że jedna z firm, która lobbowała sprzedaż PHS koncernowi LNM, to firma aresztowanego lobbysty Marka D. - Larchmont Capital. "Zachodzi podejrzenie, że przez firmę Larchmont Capital przepływały pieniądze na korumpowanie polskich urzędników, którzy mieli wpływ na sprzedaż Hut - podkreślił Wrzodak. - Dlatego chcemy, by minister i prokuratura zbadali tę prywatyzację i wszczęli postępowanie unieważniające ją".

                Politycy LPR chcą, by wielka komisja śledcza była istotnym elementem ich kampanii wyborczej do Sejmu. Zapowiadają, że komisja będzie podzielona na podkomisje specjalizujące się w różnych branżach: bankowej, ubezpieczeniowej, energetycznej, przemysłu ciężkiego, rolno-spożywczego.

                "Przyjrzymy się najważniejszym prywatyzacjom, szczególnie tym, wobec których NIK miała wątpliwości, a takich jest większość" - zaznaczył Giertych. Dodał, że "na kilkaset procesów prywatyzacyjnych zbadanych przez NIK, w 99 proc. były uwagi, wnioski bądź zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa". "Nikt jednak nie poszedł siedzieć" - zauważył.

                Zdaniem polityka LPR, "to, co odsłania afera Orlenu, to bezmiar niegodziwości, jaka się wydarzyła w obszarze prywatyzacji i wykorzystywania majątku państwowego". "Żeby z tym skończyć, trzeba zbadać wszystkie poważne prywatyzacje i zbadanie tego do bólu i do końca zapowiadam" - oznajmił Giertych.

                Ocenił też, że wielka komisja "pozwoli oczyścić życie publiczne z korupcji, pozwoli ukarać tych, którzy popełnili przestępstwa, odebrać majątek tym, którzy ukradli, i wynagrodzić społeczeństwu niesprawiedliwość, jaką był proces prywatyzacji". "Ci, którzy ukradli, muszą się liczyć z tym, że będą musieli swoje złodziejskie mienie oddać" - zagroził.

                Wrzodak, uzasadniając wniosek o unieważnienie prywatyzacji PHS, powiedział, że prywatyzacja ta jest ewenementem w skali kraju, bo "za całe huty wpłynęło do budżetu 6 milionów złotych, po wcześniejszym wielomiliardowym oddłużeniu hut przez państwo".

                Przypomniał, że Prokuratura Apelacyjna w Warszawie domaga się uchylenia immunitetu posłowi SLD Andrzejowi Szarawarskiemu, byłemu wiceministrowi gospodarki i skarbu i chce mu postawić zarzut przekroczenia uprawnień w związku z prywatyzacją Polskich Hut Stali.

                Wrzodak mówił także o niejasnych interesach prowadzonych przez firmę LNM. "Koncern ten posądzony był o przekazywanie pieniędzy angielskiej partii pracy w zamian za naciski na rumuński rząd, aby ten za grosze sprzedał LNM stalownie rumuńskie" - zaznaczył.

                "Prywatyzacja PHS to tylko jeden z przykładów patologii prywatyzacyjnej w naszym kraju. Cała prywatyzacja przez 15 lat w 90 proc. była wyjątkowo nieudolna, korupcjogenna, z podejrzeniem, że urzędnicy, którzy mieli wpływ na sprzedaż majątku, byli korumpowani" - zaznaczył Wrzodak.

                Jak dodał, wielka komisja śledcza pozwoli "wyłapać tych, którzy stwarzali możliwości nabywania majątku państwowego za grosze i z tego tytułu mieli tzw. prowizje".
                • klip-klap licytuja sie z PiS-em 23.11.04, 00:18
                  Do wszystkich prywatyzacji ? Przeciez to praca na dziesiatki lat.
                  • krzysztofsf Re: licytuja sie z PiS-em 23.11.04, 00:28
                    klip-klap napisał:

                    > Do wszystkich prywatyzacji ? Przeciez to praca na dziesiatki lat.

                    No to sie poswieca i przez pare kadencji beda pracowac wink
    • przycinek.usa ciekawe 24.11.04, 06:41
      Analiza Gry wokół afery Orlenu
      Jednolity lewicowy front destrukcji

      MAŁGORZATA SUBOTIĆ

      Związane z lewicą grupy interesów puszczają w zapomnienie głębokie podziały, po
      to, by stworzyć jednolity front przeciw komisji śledczej ds. Orlenu. Cel jest
      jeden - uniemożliwić wyjaśnianie spraw, które mogą lewicę pogrzebać. Wygląda na
      to, że sięgają w tym celu także po pomoc ludzi służb specjalnych.

      Co się dzieje wokół komisji? Przecieki, fałszywki, wkraczanie ABW na teren
      Sejmu. Przekazywanie materiałów, których odtajnienie trudno w jakikolwiek
      sposób wytłumaczyć. Zasypywanie komisji dokumentami mającymi luźny związek ze
      sprawą. Pojawianie się zarzutów wobec kolejnych członków komisji.

      Na początku było śmiesznie

      - Na początku wyglądało to nawet śmiesznie: Zbigniew Siemiątkowski [b. szef UOP
      i AW] prosi o ochronę, komuś innemu coś ginie [b. ministrowi Wiesławowi
      Kaczmarkowi i prokuratorowi Kapuście skradziono materiały o Orlenie]. Potem
      okazało się, że komisja nie podoba się Kwaśniewskiemu, Oleksemu, Kulczykowi, a
      oni wyrażają stanowiska znaczących środowisk. Próby kompromitacji komisji będą
      więc podejmowane nadal - mówi Konstanty Miodowicz (PO).

      Jednym z najbardziej frapujących pytań jest: dlaczego ABW odtajniła stenogramy
      rozmów lobbysty Marka Dochnala? Były to operacyjne materiały służb. - To
      działanie bezprecedensowe, świadczące o całkowitej niekompetencji szefa ABW -
      ocenia Miodowicz. - Prokuratura powinna wszcząć śledztwo, by to wyjaśnić -
      twierdzi poseł Aumiller (UP).

      Miller już nie chce zaszkodzić prezydentowi

      W pierwszych tygodniach prac komisji po Sejmie krążył żart, że największym
      sprzymierzeńcem Leszka Millera stał się Roman Giertych, który nie krył, iż jego
      celem jest skompromitowanie prezydenta, natomiast o Millerze zdarzało mu się
      wyrażać z sympatią. Według posłów SLD odesłany na emeryturę premier rozmyślał
      tylko o jednym: jak się odegrać na tym, który doprowadził go do zsyłki, czyli
      na prezydencie. Giertych stał się więc naturalnym sojusznikiem byłego premiera.

      Ten naturalny sojusz przerwało jednak ujawnienie stenogramów z rozmów lobbysty
      Marka Dochnala.

      Dlaczego? Wiele wskazuje na to, że stenogramy zostały odtajnione świadomie, bo
      dawało to stuprocentową gwarancję, iż któryś z sejmowych śledczych przekaże je
      dziennikarzom. Wskazywała na to ich wcześniejsza aktywność w tym względzie. A
      jako że materiał był smakowity, ujawniający kolejne piętra korupcji, wiadomo
      też było, że media skoncentrują na nim swoją uwagę. A inne wątki orlenowskiej
      afery - na przykład związane z przepływami finansowymi w fundacji Jolanty
      Kwaśniewskiej - pójdą, przynajmniej na razie, w odstawkę. Sprawa Dochnala
      uderza przede wszystkim w zaplecze Millera - Andrzej Pęczak był przez lata
      jednym z jego najbliższych współpracowników. Tak więc Giertych, chcąc nie
      chcąc, musiał ustawić Millera na "linii strzału", a były premier - ramię w
      ramię z innymi grupami lewicy, tworzyć front obrony.

      Ale dziwi nie tylko odtajnienie stenogramów, lecz i to, że w sprawie głośnej
      notatki agenta wywiadu o spotkaniu Kulczyk - Ałganow, prokuratura skupiła się
      na drobnym jej fragmencie dotyczącym Dochnala. Interesujące jest również to, w
      jaki sposób stenogramy trafiły do komisji. Posłowie chcieli przesłuchać Marka
      Dochnala. W roboczym posiedzeniu, podczas którego nad tym się zastanawiali,
      uczestniczył prokurator Olejnik. To on zaproponował posłom z komisji, żeby się
      z przesłuchaniem Dochnala wstrzymali, bo wkrótce mogą dostać stenogramy
      telefonicznych rozmów lobbysty.

      Kaczmarek już lubi Ungiera

      Zmiana frontu nastąpiła też w wypowiedziach kluczowych świadków komisji, Jana
      Kulczyka i Wiesława Kaczmarka. Kulczyk zaczął zapewniać, że nic nie słyszał o
      łapówce, jaką mieli wziąć od Rosjan Wiesław Kaczmarek i Maciej Gierej. Z kolei
      Kaczmarek przekonywał ostatnio, wbrew swoim wcześniejszym zeznaniom, że Marek
      Ungier, szef gabinetu prezydenta, wcale go nie ostrzegał, iż służby go
      obserwują.

      Zwarcie szyków lewicy nie uniemożliwia prac komisji śledczej. Pojawiające się
      fałszywki i dziwne przecieki mogę jednak jej prace zdezorganizować. -
      Działalność członków komisji zagraża bezpieczeństwu państwa. Materiały, które
      przekazują komisji służby specjalne i prokuratura, wyciekają na zewnątrz, są
      przekazywane do mediów - z takimi zarzutami występują już nie tylko politycy
      lewicy. - Wszystkie te dziwne przecieki i fałszywki mogą być robione po to, by
      pokazać, że komisja nie powinna dostawać więcej materiałów - twierdzi Miodowicz.

      I w ten sposób komisja, choć formalne dalej działająca, może zostać pozbawiona
      dostępu do najważniejszych dowodów, bez których zagadek wokół Orlenu nie da się
      wyjaśnić.
      • viper39 afera orlenu zatacza coraz wieksze kola 03.12.04, 14:37
        tak mysle ze ten temat bedzie kolekcja roznego rodzaju rzeczy zwiazanych z
        orlenem...

        ponizej belkot nalecza, ktory albo jest socialista przezartym idiotycznymi
        idealami do szpiku kosci albo jest takim samym cwaniakiem grajacym porzadnego
        przed ludzmi
        bo jesliby za klamstwa wywalac to chyba jemu sie tez nalezalo wywalonym byc z
        komisji ds rywina bo ukryl ze jego zona maczala w ustawie paluchy...

        www.wprost.pl/ar/?O=70423&C=57
        ponizej jak to sie nasz prez. obstwawia ludzmi aby muc w razie czego kogos z
        tego wozu zepchnac ....ehhh ciekawe...
        www.wprost.pl/ar/?O=70390&C=57
        • viper39 Re: afera orlenu zatacza coraz wieksze kola 03.12.04, 16:07
          a tu wiecej o dochnalach, peczakach itd...
          zastanawia jezyk jakim sie poslugiwali, bo to ten jezyk mowi ze oni znali
          obracali sie i w sumie mieli uklady z "wierchuszka"


          www.wprost.pl/ar/?O=70402&C=57
        • cesarok Re: afera orlenu zatacza coraz wieksze kola 03.12.04, 19:11
          > ponizej belkot nalecza, ktory albo jest socialista przezartym idiotycznymi
          > idealami do szpiku kosci albo jest takim samym cwaniakiem grajacym porzadnego
          > przed ludzmi
          > bo jesliby za klamstwa wywalac to chyba jemu sie tez nalezalo wywalonym byc z
          > komisji ds rywina bo ukryl ze jego zona maczala w ustawie paluchy...

          Szczerze mówiąc, Nałecz stanowi dla mnie wyjatkowy ciekawy przypadek. Raczej
          jednak to pierwsze.
    • klip-klap ktory czlonek komisji jest z Kulczykiem na 'ty' 11.12.04, 19:07
      coz za niespodzianka wink

      Andrzej Celiński nie poinformował swoich kolegów z komisji śledczej ds. Orlenu,
      że dobrze zna Jana Kulczyka. Poseł nie widzi w tym nic niestosownego.
      www.wprost.pl/ar/?O=71032
      • viper39 Re: ktory czlonek komisji jest z Kulczykiem na 't 13.12.04, 14:20
        klip-klap napisał:

        > coz za niespodzianka wink
        >
        > Andrzej Celiński nie poinformował swoich kolegów z komisji śledczej ds.
        Orlenu,
        > że dobrze zna Jana Kulczyka. Poseł nie widzi w tym nic niestosownego.
        > www.wprost.pl/ar/?O=71032

        zawsze bylo wiadomo ze celinski byl tam nie po to aby wyjasnic ale aby zamazac
        obraz i doprowadzic do upadku komisji, te wszystkie boje maja wlasnie to na
        celu zdyskredytowanie tej komisji ktora niebezpieczne kola zatacza...

        ponizej wypowiedz Janusza Kochanowskiego moze nie dokladnie na temat ale
        pokazuje troche schemat jak dochodzi do tego wszystkiego w Polsce...

        www.wprost.pl/ar/?O=70862&C=57
        no i dlaczego komisja zaczela dreptac w miejscu zamiast isc do przodu jak to
        sie dzialo na poczatku, te wszystkie boje wewnatrz komisjowe nie pomagaja
        ale "odbieraja ogladalnosc" komisji i ludzie zaczna sie mniej ta komisja
        interesowac, a jesli stanie sie tak ze gietrych z niej wyleci to juz bedzie
        tylko z gorki dla SLD...

        www.wprost.pl/ar/?O=70861&C=57
        • viper39 uklad prezia..... 06.01.05, 14:31
          podczepiam ten artykul bo ciekawie opisuje relacje z rosjanami, no i
          oczywiscie "prezio" mi sie podoba...hehe
          pozdrowionka na nowy rok

          www.wprost.pl/ar/?O=71272&C=57
          • viper39 komisja ds. orlenu rzada teczek na swiadkow... 14.01.05, 19:53
            teraz to zacznie sie burza porzadna bo to w zasadzie jest dzika lustracja choc
            poniewaz nie przeprowadzono jej dotad to moze jest to dobra rzecz, ciekawe jak
            to sie zakonczy, zaczyna byc coraz ciekawiej, komisja ma mozliwosc dostac sie
            do ciekawych dokumentow, tego chyba nikt wczesniej nie przwiedzial.


            Giertych: reakcja na decyzję komisji to histeria

            • Kochanowski: komisja miała prawo zwrócić się do IPN o dokumenty (14-01-05,
            16:46)
            • Kieres: nie wykluczam, że poproszę marszałka Sejmu o spotkanie (opis,aktl.)
            (14-01-05, 16:46)
            • Komisja ds. Orlenu: Dzika lustracja i wniosek o odwołanie Giertycha (14-01-
            05, 02:00)

            PAP 14-01-2005, ostatnia aktualizacja 14-01-2005 17:19

            "Histerycznym atakiem" nazwał Roman Giertych (LPR) reakcję mediów i polityków
            na środową decyzję sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen, aby wystąpić do
            Instytutu Pamięci Narodowej o teczki świadków.

            W środę pod nieobecność większości członków komisji, także jej szefa Józefa
            Gruszki (PSL), na wniosek Giertycha posłowie zdecydowali, że wystąpią do IPN o
            dokumenty dotyczące ponad 30 osób, które już były lub niebawem będą
            przesłuchane przez komisję jako świadkowie, m.in. prezydenta Aleksandra
            Kwaśniewskiego, premiera Marka Belki, b. szefa gabinetu prezydenta Marka
            Ungiera.

            Zdaniem Giertycha, "histeryczny atak" nie ma związku z tym, że podczas
            głosowania nie było części posłów z komisji. "Ma związek z merytoryczną
            zawartością: są osoby, które nie chcą, by komisja miała tę wiedzę" -
            oświadczył. "Doszliśmy do wniosku, że afera ma swoje korzenie w układzie służb
            w PRL-u i na początku lat 90., więc szukamy informacji o powiązaniach osób,
            które przesłuchujemy, ze służbami" - argumentował decyzję.

            Według posła LPR, każdy świadek jest badany przez organ przesłuchujący pod
            kątem wiarygodności. Więc w przypadku komisji sprawdzenie, czy świadek
            współpracował ze służbami bądź nie, "jest oczywiste" - uważa.

            Giertych przypomniał, że we wtorek komisja zdecydowała, że wystąpi do IPN o
            akta Jana Kulczyka i jego współpracowników. "Tamten wniosek nie wzbudził
            żadnych kontrowersji. Problem się zaczął, jak przeszedł pan Kwaśniewski,
            minister Krzysztof Kozłowski czy Marek Ungier. Dopiero jak nacisnęliśmy na
            odcisk, wtedy zaczęło się szukanie winnych i polowanie na czarownice" - uważa.

            Polityk odniósł się też do wniosków o wykluczenie go z prac komisji. "Jeśli
            miałbym zostać odwołany za to, że domagałem się akt osobowych potrzebnych do
            oceny wiarygodności świadków, oznaczałoby to, że jest wielki strach przed
            komisją ze strony środowisk, które ona bada, i że nie liczą się żadne względy
            merytoryczne, tylko wyłącznie atak personalny".

            Dziennikarze pytali dlaczego Giertych, zastępując szefa komisji, poddał pod
            głosowanie wniosek przy niepełnym jej składzie. Poseł wyjaśnił, że dokument był
            przygotowany, leżał w teczce "do załatwienia".

            Poza tym - jak dodał - był to punkt "sprawy różne", w którym zawsze przedmiotem
            głosowania są wnioski formalne i dowodowe. "Prowadząc obrady musiałem
            zrealizować porządek obrad, a wszyscy posłowie wiedzieli o tym porządku. Jeśli
            ktoś wychodzi wcześniej, rezygnuje z prawa, które ma" - zaznaczył.

            Na uwagę dziennikarzy, że Gruszka opuszczając salę powiedział, że już nie
            będzie głosowań, Giertych odparł: "nie wiem, co powiedział Gruszka, mnie nie
            informował, żeby nie było żadnych głosowań".

            Giertych zapewnił, że jego wniosek nie jest zemstą polityczną. "Liga prowadzi
            jednak walkę polityczną, o to, by oczyścić życie publiczne z dawnej agentury,
            współpracowników" - dodał. Przypomniał projekt LPR zmian w ustawie o IPN, który
            zobowiązuje prezesa Instytutu do upublicznienia nazwisk pracowników i
            współpracowników specsłużb PRL.(Został on złożony w piątek w Sejmie.)

            Wśród osób, o których dokumenty zwróciła się komisja do IPN, są m.in. b.
            minister spraw wewnętrznych Krzysztof Kozłowski oraz b. wiceminister SW w
            latach 1990-96 Jerzy Zimowski. Żaden nie jest wezwany przed komisję. Giertych
            zapowiedział jednak, że złoży wnioski o powołanie ich na świadków.

            Giertych podczas konferencji zaatakował "Gazetę Wyborczą", która w piątek
            opisała środowe głosowanie w komisji. Według Giertycha, dziennik to zrobił, bo
            środowisko "Gazety" nie jest zainteresowane tym, by ujawnić tajnych
            współpracowników. Czy ze względów ideologicznych, czy personalnych to - jego
            zdaniem - okaże się, kiedy teczki zostaną upublicznione.

            "+Gazeta+ prowadzi festiwal ataków na mnie. Mam wrażenie, że przestało być to
            medium, a stało się stroną w konflikcie" - ocenił polityk LPR.
    • klip-klap Macierewicz mowi 17.01.05, 12:13
      "Co mówi Antoni Macierewicz

      • Ekipa Kwaśniewskiego - Millera realizowała w Polsce strategię Putina. Po
      trzech latach od początku afery Orlenu tylko rosyjskie firmy mają szanse na
      kupno Rafinerii Gdańskiej.

      • Na zapleczu SLD działa mafia paliwowa powiązana z Kancelarią Prezydenta i
      Kancelarią Premiera, a nawet z władzami rosyjskimi. Blisko połowa zysków z ropy
      trafia właśnie do pośredników i do mafii.

      • Rosjanie łudzili polskich polityków, by uniemożliwić dywersyfikację dostaw. Za
      plecami Kulczyka rozmawiali z Kaczmarkiem. Wykorzystując pazerność i
      niekompetencję Kulczyka i polityków SLD, wciągnęli Polskę w pułapkę.

      • SLD i prezydent Kwaśniewski zniszczyli próby uniezależnienia Polski od
      rosyjskich dostaw ropy i gazu. Zrezygnowali z rurociągu norweskiego, zablokowali
      naftociąg Odessa - Brody - Gdańsk, a wreszcie oddali Orlen Gazpromowi. "
      Calosc
      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050117/kraj/kraj_a_3.html
      • viper39 WSZYSCY LUDZIE J&S .... czyli Orlen ..cd 22.04.05, 19:50
        ostatnio jakby sie cicho zrobilo o Orlenie, albo ci ludzie maja ogromna sile
        albo nasze organa (moze czyt. kutasy?) bezpieczenstwa/scigania/karania nie
        wiedza co robia lub sa dokladnie po stronie Orlenu / spolka J&S

        pojawiaja sie od czasu do czasu jakies male artykuliki i wlasnie jeden z takich
        znalazlem, poszukalem tematu Orlenu aby nie otwierac nowego...

        wprost.pl/ar/?O=75683&C=57
        Tygodnik "Wprost", Nr 1168 (24 kwietnia 2005)

        pytanie jakie sie wam nasunie po przeczytaniu tego textu jest, to dla kogo
        pracuje ten nasz kontrwywiad.... i odpowiedz jest jedna, napewno nie dla
        zwyklych prostych ludzi takich jak my on chroni ukladow mafijno-polityczno-
        biznesowych

        "Kontrwywiad kierowany przez gen. Macieja Hunię (jeszcze w 1997 r. był
        porucznikiem) stoi za prowokacjami wymierzonymi w komisję śledczą - wynika z
        naszego dziennikarskiego śledztwa."

        poza tym jak sie dobrze przysluzysz to i generalem mozesz zostac w lat 7....
        to juz nie jest smieszne to zaczyna byc tragiczne, bo gdzie sie nie ruszysz tam
        sa nie nasi ludzie!!!!!!!!

        moze ja sie mysle ale ja myslalem ze nie wszystko jest na sprzedaz, no ale
        pewnie ja jestem poprostu glupi i sie nie znam....
    • robisc co powiedzial Kluzek? 02.05.05, 07:22
      i dlaczego to juz nie szokuje?!

      biznes.onet.pl/2,1090416,wiadomosci.html
      • viper39 Re: co powiedzial Kluzek? 02.05.05, 13:41
        robisc napisał:

        > i dlaczego to juz nie szokuje?!
        >
        > biznes.onet.pl/2,1090416,wiadomosci.html

        czytalem to w gazecie gosc sie nie boi, gosc rzuca nazwiskami, rzuca tez nazwa
        nastepnego klubu (cygar i whisky czy jakos tam), szokowac nie szokuje bo
        wszyscy to wiedza, i czekaja na potwierdzenie, wydaje mi sie ze juz sie nie
        znajdzie glupich ktorzy beda chcieli siedziec za kogos... to wszystko
        i to moze byc gwozdziem do trumny aferzystow z lewicy. oby tak bylo
      • bush_w_wodzie ciekawe... 02.05.05, 18:29
        robisc napisał:

        > i dlaczego to juz nie szokuje?!

        mnie sie zdaje ze to co powiedzial nie szokuje bo - w zasadzie - nie powiedzial
        nic istotnie nowego. no i slow padlo juz bardzo duzo i sytuacja jest w miare
        jasna - a teraz trzeba dowodow. rozumiem ze kluzek przekazal sporo dokumentow i
        sprawa bedzie miala ciag dalszy.

        swoja droga ten kluzek to ciekawy facet. zdarzyl mu sie pracowac w 2 duzych
        firmach: pzu zycie i pkn orlen. w przedostatniej czystce we wladzach pkn orlen
        ostal sie ponoc dzieki jagielinskiemu ktory zazadal pozostawienia go na
        stanowisku w zamian za poparcie kandydatury oleksego na marszalka sejmu.

        kilka tekstow:

        rmf.fm/wiadomosci/?id=69728&loc=1
        biznes.interia.pl/news?inf=494912
        tygodniksolidarnosc.com/2004/22/13_orl.htm
        www.wprost.pl/ar/?O=49336&C=57
        fragment:
        Tygodnik "Wprost", Nr 1086 (21 września 2003)
        <...>
        Inspektor Clouseau na tropie Wróbla
        Pierwszą ofiarą wojny nerwów na froncie paliwowym ma być prezes PKN Orlen
        Zbigniew Wróbel, którego odwołania domaga się członek rady nadzorczej spółki
        Krzysztof Kluzek (zwany przez kolegów z rady inspektorem Clouseau). Scenariusz
        najbliższego posiedzenia rady nadzorczej PKN Orlen, które odbędzie się 25
        września, ma - wedle uzyskanych przez nas informacji - wyglądać następująco:
        jeżeli wniosek o odwołanie Wróbla nie zostanie przegłosowany, jeden z członków
        rady nadzorczej "złoży doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez najwyższe
        kierownictwo koncernu". Zdaniem naszych informatorów, ów "jeden z członków rady
        nadzorczej" to właśnie Kluzek. W sierpniu prasa zarzuciła kierownictwu spółki,
        że 15 maja zleciło "kontrolowany przeciek" do mediów informacji o unieważnieniu
        przez Ministerstwo Skarbu przetargu na sprzedaż Rafinerii Gdańskiej (w
        rzeczywistości taka decyzja zapadła 14 lipca). Fałszywą informację otrzymało
        Radio Zet i PAP. Opublikowała ją jednak, bez weryfikacji, tylko państwowa PAP!
        Przypadek? W efekcie kurs akcji spółki spadł, a po zdementowaniu informacji
        przez Naftę Polską i Ministerstwo Skarbu wzrósł. Przeciek miał jakoby wywrzeć
        presję na Ministerstwo Skarbu i zwiększyć szansę Orlenu na kupno RG. Ta operacja
        - jak ustaliliśmy - mogła być prowokacją mającą posłużyć za pretekst do
        odwołania Wróbla. Nie do końca wiadomo, kto ją zlecił. Premier, gdyby chciał
        odwołać Zbigniewa Wróbla, bez trudu by przeforsował swą decyzję na posiedzeniu
        rady nadzorczej. Trudno również podejrzewać o to "obóz prezydencki", gdyż Wróbel
        jest mile widziany w pałacu (w 2001 r. w Nowym Jorku członkowie amerykańskiej
        delegacji nazwali go doormanem, bo stale otwierał drzwi Aleksandrowi
        Kwaśniewskiemu).




        • viper39 Re: ciekawe... 02.05.05, 22:53
          bush_w_wodzie napisał:

          > Tygodnik "Wprost", Nr 1086 (21 września 2003)


          ????????????????????????????????????
          i ty cytujesz wprosta?
          swiat sie konczy mocium panie... to juz koniec swiata...
          • bush_w_wodzie Re: ciekawe... 02.05.05, 23:04
            viper39 napisał:

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            > > Tygodnik "Wprost", Nr 1086 (21 września 2003)
            >
            >
            > ????????????????????????????????????
            > i ty cytujesz wprosta?
            > swiat sie konczy mocium panie... to juz koniec swiata...
            >

            nie przesadzajmy. doswiadczony czytelnik nawet we wprost jest w stanie znalezc
            jakas ciekawa informacje wink

            ich tekst jest jednym z pierwszych ktory rejestruje aktywnosc krzysztofa kluzka.
            odwazny facet i najwyrazniej ma bardzo mocne plecy. tylko gdzie?


            • robisc Re: ciekawe... 02.05.05, 23:08
              bush_w_wodzie napisał:

              > odwazny facet i najwyrazniej ma bardzo mocne plecy. tylko gdzie?

              przyszly prezes ORLEN-u?
              • bush_w_wodzie Re: ciekawe... 02.05.05, 23:22
                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                > > odwazny facet i najwyrazniej ma bardzo mocne plecy. tylko gdzie?
                >
                > przyszly prezes ORLEN-u?

                byc moze vice- ?

                on jest zadziwiajacy. od lat otwarcie utrudnia sprawy ludziom prezia kulczyka i
                sld zbiera kwity na nich i na mafie paliowowa i nic go zlego nie spotkalo. ani
                wypadek ani wpadka korupcyjna ani zlej prasy nie ma. nawet z wladz spolki go nie
                mogli wykopac. niezly zawodnik


                • robisc tymczsem Kulczyk kontratakuje 03.05.05, 14:14
                  chociaz watpie, aby chodzilo mu o przejecie kontroli, a raczej o wyszarpanie jak
                  najwiekszej kasy z calego zamieszania; w tym jest dobry

                  www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=1284757
                  • viper39 Re: tymczsem Kulczyk kontratakuje 03.05.05, 15:41
                    robisc napisał:

                    > chociaz watpie, aby chodzilo mu o przejecie kontroli, a raczej o wyszarpanie
                    ja
                    > k
                    > najwiekszej kasy z calego zamieszania; w tym jest dobry
                    >
                    > www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=1284757

                    co sie dzieje water-busz cytuje wprosta, bankier cytuje wprosta...ok nie bede
                    juz kopal lezacego...

                    kulczyk dziala tak jak dzialal gosc zna sie na prawie ale co najwazniejsze zna
                    tych co w tym prawie maja duzo do powiedzenia, a poniewaz mamy ignorantow w
                    rzadzie probujacych wyciagac kase nie liczac sie z tym ze ktos moze im zrobic
                    kolo tylka to widac ze kulczyk stwierdzil ze mozna na tym zarobic,
                    to ma jednak krotkie nogi bo w koncu kiedys w tych sadach i na stolkach musi
                    sie zmienic a wtedy kulczyk pewnie przestanie mieszkac w Polsce... no ale jak
                    sie ma miliardy $$ to co za roznica gdzie sie biznesy robi i mieszka...

                    czekam jednak na cos innego, poniewaz kulczykowie dostalo sie zlej prasy troche
                    wiec czekam na odwet za to i komu przykopie on po jajach..

                    z drugiej strony patrze na poczynania kluzka i sam nie wiem co jest grane,
                    gosc "nie gra w zadnej druzynie" oficjalnie oczywiscie, niby nie ma plecow a
                    nadal zyje i gryzie... pytanie kto za nim stoi, ciekawe kiedy sie o tym
                    dowiemy, i ciekawe czy nam szczeki opadna wtedy.
                    • bush_w_wodzie Re: tymczsem Kulczyk kontratakuje 03.05.05, 17:29
                      viper39 napisał:

                      >
                      > z drugiej strony patrze na poczynania kluzka i sam nie wiem co jest grane,
                      > gosc "nie gra w zadnej druzynie" oficjalnie oczywiscie, niby nie ma plecow a
                      > nadal zyje i gryzie... pytanie kto za nim stoi, ciekawe kiedy sie o tym
                      > dowiemy, i ciekawe czy nam szczeki opadna wtedy.
                      >

                      ja mysle ze ci sami co stoja za j&s
                      • viper39 Re: tymczsem Kulczyk kontratakuje 03.05.05, 19:07
                        bush_w_wodzie napisał:

                        > viper39 napisał:
                        >
                        > >
                        > > z drugiej strony patrze na poczynania kluzka i sam nie wiem co jest grane
                        > ,
                        > > gosc "nie gra w zadnej druzynie" oficjalnie oczywiscie, niby nie ma pleco
                        > w a
                        > > nadal zyje i gryzie... pytanie kto za nim stoi, ciekawe kiedy sie o tym
                        > > dowiemy, i ciekawe czy nam szczeki opadna wtedy.
                        > >
                        >
                        > ja mysle ze ci sami co stoja za j&s

                        kiedys tak myslalem ale wcale nie jestem tego pewny teraz
                        1. afera orlen to afera j&s, a wiec dowiadujac sie tych wszystkich rzeczy
                        odkrywamy prawde o j&s
                        2. j&s starannie dobieralo ludzi i gdyby kluzek tam byl to juz by glosno o tym
                        krzyczano a tak nie jest.

                        a wiec kto?

                        co do mola i kulczyka to za tym (za molem) moga stac rosjanie z ktorymi kulczyk
                        sie juz kiedys dogadywal pozniej jezdzil do alganowa.... a wiec sa to ciekawe
                        uklady, mysle ze kulczyk liczy nadal na nieudolnosc polskich sadow i jesli nic
                        sie nie zmieni to dobrze liczy ale jesli cokolwiek sie zmieni to jednak moze
                        wyemigrowac na zawsze z Polski....
                        • bush_w_wodzie Re: tymczsem Kulczyk kontratakuje 03.05.05, 19:23
                          viper39 napisał:

                          > bush_w_wodzie napisał:
                          >
                          > > viper39 napisał:
                          > >
                          > > >
                          > > > z drugiej strony patrze na poczynania kluzka i sam nie wiem co jest
                          > grane
                          > > ,
                          > > > gosc "nie gra w zadnej druzynie" oficjalnie oczywiscie, niby nie ma
                          > pleco
                          > > w a
                          > > > nadal zyje i gryzie... pytanie kto za nim stoi, ciekawe kiedy sie o
                          > tym
                          > > > dowiemy, i ciekawe czy nam szczeki opadna wtedy.
                          > > >
                          > >
                          > > ja mysle ze ci sami co stoja za j&s
                          >
                          > kiedys tak myslalem ale wcale nie jestem tego pewny teraz
                          > 1. afera orlen to afera j&s, a wiec dowiadujac sie tych wszystkich rzeczy
                          > odkrywamy prawde o j&s


                          a dowiedziales sie czegokolwiek oprocz tego ze siemiatkowski ma przeczucia ze za
                          j&s stoja rosyjskie sluzby specjalne?



                          > 2. j&s starannie dobieralo ludzi i gdyby kluzek tam byl to juz by glosno o tym
                          > krzyczano a tak nie jest.
                          >


                          ja nie napisalem ze kluzek jest czlowiekiem j&s tylko sobie spekuluje ze za j&s
                          i kluzkiem stoi ten sam podmiot. tak sobie spekuluje ze amerykance byliby d..y
                          wolowe gdyby nie zainstalowali swoich ludzi w sektorze naftowym w europie
                          srodkowo-wschodniej. ale moze byc zupelnie inaczej...



                          > a wiec kto?
                          >
                          > co do mola i kulczyka to za tym (za molem) moga stac rosjanie z ktorymi kulczyk
                          >
                          > sie juz kiedys dogadywal pozniej jezdzil do alganowa....


                          problem w tym ze w molu siedzial obiema nogami chodorkowski. nie wiem jak sie
                          sprawy mola maja po jego skasowaniu przez putina

                          jesli wierzyc dochnalowi i jego mailom to wlasnie dochnal zalatwial interesy
                          lukoilu/kremla w polsce. do czasu przynajmmniej...


                          kulczyk gral w jakas swoja gre. moze uwierzyl w swoja potege i plecy w palacu i
                          postanowil zrobic to co zwykle: kupic udzialy - zadekretowac monopol -
                          zagwarantowac odpowiednie dzialania wladza panstwowych - sprzedac monopol -
                          wziac prowizje. tylko ze ruscy a zwlaszcza putin nie lubia takich krolewiatek.
                          byc moze podpuscili kulczyka zeby wziac jego i prezia kwitami zamiast forsa.
                          sposb tanszy pewniejszy i sercu blizszy...


                          > a wiec sa to ciekawe
                          > uklady, mysle ze kulczyk liczy nadal na nieudolnosc polskich sadow i jesli nic
                          > sie nie zmieni to dobrze liczy ale jesli cokolwiek sie zmieni to jednak moze
                          > wyemigrowac na zawsze z Polski....
                          >

                          watpie zeby byl w stanie robic udane interesy poza polska.

                          poza tym ma ogromna kase i przyjacol w roznych sluzbach i partiach. dopoki nie
                          wyjda jakies twarde dowody to mozna mu nagwizdac a goscie ktorzy robia milard
                          dolcow w 15 lat nie odpuszczaja latwo.

                          a wyemigrowac zawsze zdazy
                          • viper39 Re: tymczsem Kulczyk kontratakuje 03.05.05, 20:36
                            bush_w_wodzie napisał:

                            > viper39 napisał:
                            >
                            > > bush_w_wodzie napisał:
                            > >
                            > > > viper39 napisał:
                            > > >
                            > > > >
                            > > > > z drugiej strony patrze na poczynania kluzka i sam nie wiem c
                            > o jest
                            > > grane
                            > > > ,
                            > > > > gosc "nie gra w zadnej druzynie" oficjalnie oczywiscie, niby
                            > nie ma
                            > > pleco
                            > > > w a
                            > > > > nadal zyje i gryzie... pytanie kto za nim stoi, ciekawe kiedy
                            > sie o
                            > > tym
                            > > > > dowiemy, i ciekawe czy nam szczeki opadna wtedy.
                            > > > >
                            > > >
                            > > > ja mysle ze ci sami co stoja za j&s
                            > >
                            > > kiedys tak myslalem ale wcale nie jestem tego pewny teraz
                            > > 1. afera orlen to afera j&s, a wiec dowiadujac sie tych wszystkich rzeczy
                            >
                            > > odkrywamy prawde o j&s
                            >
                            >
                            > a dowiedziales sie czegokolwiek oprocz tego ze siemiatkowski ma przeczucia ze
                            z
                            > a
                            > j&s stoja rosyjskie sluzby specjalne?

                            siemiatkowski to czlowiek z ukladu, plecie to co mu kaza, robi poprostu zaslone
                            dymna...
                            moze i siedza za tym rosjanie, i jest to bardzo prawdopodobne, bo panowie j&s
                            wyjechali na cypr aby przed putinem (w razie czego oczywiscie) sie odseparowac
                            i zyc dostatnio

                            > > 2. j&s starannie dobieralo ludzi i gdyby kluzek tam byl to juz by glosno
                            > o tym
                            > > krzyczano a tak nie jest.
                            > >
                            >
                            > ja nie napisalem ze kluzek jest czlowiekiem j&s tylko sobie spekuluje ze za
                            j&s
                            > i kluzkiem stoi ten sam podmiot. tak sobie spekuluje ze amerykance byliby d..y
                            > wolowe gdyby nie zainstalowali swoich ludzi w sektorze naftowym w europie
                            > srodkowo-wschodniej. ale moze byc zupelnie inaczej...
                            >

                            a ja nie twiedze ze tak napisales, sobie tez tam "mniemam", sam nie wiem kto
                            tam za tym siedzi, amerykanie i anglicy wchodza do rosji i na nasze rynki
                            powoli, wiedza ze z putinem jak z psem nie ma zartow. wiem ze napewno pracuja
                            nad tym aby miec swoich ludzi ale narazie to jak widac rosjanie maja wiecej
                            swoich ludzi u nas


                            > > a wiec kto?
                            > >
                            > > co do mola i kulczyka to za tym (za molem) moga stac rosjanie z ktorymi k
                            > ulczyk
                            > > sie juz kiedys dogadywal pozniej jezdzil do alganowa....
                            >
                            >
                            > problem w tym ze w molu siedzial obiema nogami chodorkowski. nie wiem jak sie
                            > sprawy mola maja po jego skasowaniu przez putina
                            > jesli wierzyc dochnalowi i jego mailom to wlasnie dochnal zalatwial interesy
                            > lukoilu/kremla w polsce. do czasu przynajmmniej...
                            >

                            dochnal do konca tez nie wiedzial wszystkiego, chodorowskiego wymienili ale
                            firma nadal ma udzialy, firma to putin i kgb ....

                            > kulczyk gral w jakas swoja gre. moze uwierzyl w swoja potege i plecy w palacu
                            i
                            > postanowil zrobic to co zwykle: kupic udzialy - zadekretowac monopol -
                            > zagwarantowac odpowiednie dzialania wladza panstwowych - sprzedac monopol -
                            > wziac prowizje. tylko ze ruscy a zwlaszcza putin nie lubia takich krolewiatek.
                            > byc moze podpuscili kulczyka zeby wziac jego i prezia kwitami zamiast forsa.
                            > sposb tanszy pewniejszy i sercu blizszy...

                            ciekaw jestem czy na kulczyka maja kwity, bo na prezie to kwity moga miec....
                            pamietacie ten film z danzelem waszyngtonem "manchurian candidate"? mozemy miec
                            to w Polsce choc bez technologii a z teczkami...heheheh

                            > > a wiec sa to ciekawe
                            > > uklady, mysle ze kulczyk liczy nadal na nieudolnosc polskich sadow i jesl
                            > i nic
                            > > sie nie zmieni to dobrze liczy ale jesli cokolwiek sie zmieni to jednak m
                            > oze
                            > > wyemigrowac na zawsze z Polski....
                            > >
                            >
                            > watpie zeby byl w stanie robic udane interesy poza polska.

                            eeee... no teraz to mnie zalamales, jak sie ma 1MLD$$$ albo wiecej to
                            narodowosc jest zupelnie nie wazna, wszedzie zarobisz na "bulke z maslem ...z
                            rollsem i ferrari..."

                            >
                            > poza tym ma ogromna kase i przyjacol w roznych sluzbach i partiach. dopoki nie
                            > wyjda jakies twarde dowody to mozna mu nagwizdac a goscie ktorzy robia milard
                            > dolcow w 15 lat nie odpuszczaja latwo.

                            i tak i nie jak wiesz uklady sie zmieniaja, ludzie traca "sile" bo "mlodzi"
                            (nowi) wchodza... wiec? wszystko moze sie zdarzyc

                            >
                            > a wyemigrowac zawsze zdazy

                            pewnie tak, dlatego ma juz pare miejsce w luksemburgu i monako...albo w USA ...
                            • bush_w_wodzie Re: tymczsem Kulczyk kontratakuje 03.05.05, 21:10
                              viper39 napisał:

                              > > a dowiedziales sie czegokolwiek oprocz tego ze siemiatkowski ma
                              > > przeczucia ze za j&s stoja rosyjskie sluzby specjalne?
                              >
                              > siemiatkowski to czlowiek z ukladu, plecie to co mu kaza, robi poprostu
                              > zaslone dymna...

                              no wlasnie. a o j&s wiemy tylko tyle ze ponoc rzad rp chcial sie ich pozbyc i
                              rosjanie chcieli sie ich pozbyc - i nie dalo sie...


                              > moze i siedza za tym rosjanie, i jest to bardzo prawdopodobne, bo panowie j&s
                              > wyjechali na cypr aby przed putinem (w razie czego oczywiscie) sie odseparowac
                              > i zyc dostatnio


                              to nie tlumaczy wielkiej odpornosci tej firmy na proby eliminacji jej z rynku

                              > sam nie wiem kto
                              > tam za tym siedzi, amerykanie i anglicy wchodza do rosji i na nasze rynki
                              > powoli, wiedza ze z putinem jak z psem nie ma zartow. wiem ze napewno pracuja
                              > nad tym aby miec swoich ludzi ale narazie to jak widac rosjanie maja wiecej
                              > swoich ludzi u nas


                              j&s bylo instalowane na poczatku lat 90-tych kiedy putin byl sierota po kgb.
                              szczegol dotyczacy tej firmy ktory jest nieslychanie zabawny to to ze jej
                              wlascicielami sa dwaj muzycy. kubek w kubek jak art-b... jakis meloman za tym
                              stoi czy co?


                              rosjanie maja duzo ludzi u nas ale amerykanscy nafciarze maja teraz bardzo mocna
                              pozycje. zdaje sie ze po sprawie yukosu postanowili zrobic sobie szeroki
                              korytarz transportowy ze zloz kaspijskich do europy. gruzja i ukraina juz
                              zalatwione - trzeba jeszcze sprawy w pl uporzadkowac?


                              > dochnal do konca tez nie wiedzial wszystkiego, chodorowskiego wymienili ale
                              > firma nadal ma udzialy, firma to putin i kgb ....

                              zaangazowanie yukosu w mol jest powszechnie znane. mol mial nawet udzialy w
                              zlozach jukosu na zasadzie partnerstwa... mial bo teraz te udzialy gazprom trafil

                              > ciekaw jestem czy na kulczyka maja kwity, bo na prezie to kwity moga miec....

                              wystarczy ze ponagrywali rozmowy kulczyka z alganowem i alekpetrowem. w dodatku
                              na rozmowie z alganowem bylo 3 jego starych kumpli ktorzy w razie czego moga sie
                              `zalamac' i zaswiadczyc...

                              > > watpie zeby byl w stanie robic udane interesy poza polska.
                              >
                              > eeee... no teraz to mnie zalamales, jak sie ma 1MLD$$$ albo wiecej to
                              > narodowosc jest zupelnie nie wazna, wszedzie zarobisz na "bulke z maslem ...z
                              > rollsem i ferrari...

                              to jasne. ale nie bedzie mogl tak wydajnie pomnazac kapitalu jak to robil w pl
                              bez naszych `specyficznych' warunkow...
                              • viper39 Re: tymczsem Kulczyk kontratakuje 03.05.05, 22:21
                                bush_w_wodzie napisał:

                                > viper39 napisał:
                                >
                                > > > a dowiedziales sie czegokolwiek oprocz tego ze siemiatkowski ma
                                > > > przeczucia ze za j&s stoja rosyjskie sluzby specjalne?
                                > >
                                > > siemiatkowski to czlowiek z ukladu, plecie to co mu kaza, robi poprostu
                                > > zaslone dymna...
                                >
                                > no wlasnie. a o j&s wiemy tylko tyle ze ponoc rzad rp chcial sie ich pozbyc i
                                > rosjanie chcieli sie ich pozbyc - i nie dalo sie...
                                >

                                czy aby ktos sie chcial ich pozbywac? bo to dziwnie wyglada, kazdy mowi ze ich
                                nie chce ale w sumie od nich kupuje to jak to jest? zapominasz ze jest dwoch
                                czy trzech ludzi w orlenie ktorzy sa do tej pory nie usuwalni i to oni decyduja
                                (w czyim imieniu?) o tym ze J&S nadal jest w Polsce,
                                poza tym deklarowac mozna duzo, ale to nie znaczy ze cokolwiek sie z tym zrobi,
                                oficialnie to moze i olek z putinkiem sie nie lubi ale tak dokladnie to nie
                                wiesz co oni sobie wieczorami do uszka szeptaja prawda? moze to jest jeden
                                wielki teatr? bo ze gruba kase ktos robi to juz wiemy

                                >
                                > > moze i siedza za tym rosjanie, i jest to bardzo prawdopodobne, bo panowie
                                > j&s
                                > > wyjechali na cypr aby przed putinem (w razie czego oczywiscie) sie odsepa
                                > rowac
                                > > i zyc dostatnio
                                >
                                >
                                > to nie tlumaczy wielkiej odpornosci tej firmy na proby eliminacji jej z rynku

                                jak mowilem moga to byc puste deklaracje...

                                >
                                > > sam nie wiem kto
                                > > tam za tym siedzi, amerykanie i anglicy wchodza do rosji i na nasze rynki
                                > > powoli, wiedza ze z putinem jak z psem nie ma zartow. wiem ze napewno pra
                                > cuja
                                > > nad tym aby miec swoich ludzi ale narazie to jak widac rosjanie maja wiec
                                > ej
                                > > swoich ludzi u nas
                                >
                                >
                                > j&s bylo instalowane na poczatku lat 90-tych kiedy putin byl sierota po kgb.
                                > szczegol dotyczacy tej firmy ktory jest nieslychanie zabawny to to ze jej
                                > wlascicielami sa dwaj muzycy. kubek w kubek jak art-b... jakis meloman za tym
                                > stoi czy co?

                                eee nie, putin byl namaszczonym sierota po kgb,
                                ta z tymi muzykami to jest ciekawie... ale jak widac nutki sa potrzebne w
                                biznesie

                                > rosjanie maja duzo ludzi u nas ale amerykanscy nafciarze maja teraz bardzo
                                mocna
                                > pozycje. zdaje sie ze po sprawie yukosu postanowili zrobic sobie szeroki
                                > korytarz transportowy ze zloz kaspijskich do europy. gruzja i ukraina juz
                                > zalatwione - trzeba jeszcze sprawy w pl uporzadkowac?

                                tylko po co to amerykancom? niemcom to by sie przydalo, anglikom tez ale
                                amerykancom po co?


                                > > dochnal do konca tez nie wiedzial wszystkiego, chodorowskiego wymienili a
                                > le
                                > > firma nadal ma udzialy, firma to putin i kgb ....
                                >
                                > zaangazowanie yukosu w mol jest powszechnie znane. mol mial nawet udzialy w
                                > zlozach jukosu na zasadzie partnerstwa... mial bo teraz te udzialy gazprom
                                trafil
                                >

                                czyli wszystko wskazuje na rosjanow...

                                > > ciekaw jestem czy na kulczyka maja kwity, bo na prezie to kwity moga miec
                                > ....
                                >
                                > wystarczy ze ponagrywali rozmowy kulczyka z alganowem i alekpetrowem. w
                                dodatku na rozmowie z alganowem bylo 3 jego starych kumpli ktorzy w razie czego
                                moga sie
                                > `zalamac' i zaswiadczyc...

                                nie wystarczy, bo jako prywatna osoba mogl sie kontaktowac z kazdym, dopuki mu
                                nie udowodnia ze dzialal na szkode panstwa (a byloby to strasznie trudne) to
                                moga my nagwizgdac,
                                zagiel i kuna nie beda swiadczyli przeciwko kulczykowi, byloby to dla nich
                                niebezpiczne i zbyt kosztowne za duzo moga stracic

                                >
                                > > > watpie zeby byl w stanie robic udane interesy poza polska.
                                > >
                                > > eeee... no teraz to mnie zalamales, jak sie ma 1MLD$$$ albo wiecej to
                                > > narodowosc jest zupelnie nie wazna, wszedzie zarobisz na "bulke z maslem
                                > ...z
                                > > rollsem i ferrari...
                                >
                                > to jasne. ale nie bedzie mogl tak wydajnie pomnazac kapitalu jak to robil w pl
                                > bez naszych `specyficznych' warunkow...

                                powiedz mi jaka jest roznica miedzy zarobionymi 100 milionami a 50 milionami?
                                zadna w takich sumach to juz nie ma roznicy czy w ciagu 10 lat czy 15 zarobisz
                                nastepny miliard $$$
                                to my musimy ogladac kazdego rubla przy kupowaniu chleba.... i martwic sie
                                rynkiem, itd.... on juz nie musi bo jak on straci polowe to i tak bedzie nadal
                                bardzo bogaty...
                                • bush_w_wodzie Re: tymczsem Kulczyk kontratakuje 03.05.05, 23:21
                                  viper39 napisał:

                                  >
                                  > czy aby ktos sie chcial ich pozbywac? bo to dziwnie wyglada, kazdy mowi ze ich
                                  > nie chce ale w sumie od nich kupuje to jak to jest? zapominasz ze jest
                                  > dwoch czy trzech ludzi w orlenie ktorzy sa do tej pory nie usuwalni i to
                                  > oni decyduja (w czyim imieniu?) o tym ze J&S nadal jest w Polsce,
                                  > poza tym deklarowac mozna duzo, ale to nie znaczy ze cokolwiek sie z tym
                                  > zrobi,


                                  ponoc usuwano modrzejewskiego z uzyciem srodkow nadzwyczajnych tylko po to zeby
                                  zablokowac umowe z j&s... no i usuneli a umowe z j&s i tak podpisali. z tym ze
                                  na mniej dostaw niz planowano bo do gry dopuszczono petroval - posrednik yukosu

                                  masz jednak racje ze o korzeniach j&s wiemy tyle co nic. faktem jest ze oni
                                  swietnie sie poruszaja po rynku rosyjskim sprzedaja rope rosyjska w wielu krajach

                                  www.jandsgroup.com/companies_en.html
                                  gdzies czytalem ze ich roczny obrot to kilka mld usd



                                  > oficialnie to moze i olek z putinkiem sie nie lubi ale tak dokladnie to nie
                                  > wiesz co oni sobie wieczorami do uszka szeptaja prawda? moze to jest jeden
                                  > wielki teatr? bo ze gruba kase ktos robi to juz wiemy


                                  dziwny to bylby teatr w ktorym kulczyk (grajacy reka w reke z kwasniewskim) musi
                                  prosic o posluchanie u alganowa. no ale nie mozna wykluczyc nawet tego ze to
                                  kwasniewski zapolowal na kulczyka smile))


                                  > >
                                  > > > sam nie wiem kto
                                  > > > tam za tym siedzi, amerykanie i anglicy wchodza do rosji i na nasze
                                  > rynki
                                  > > > powoli, wiedza ze z putinem jak z psem nie ma zartow. wiem ze napew
                                  > no pra
                                  > > cuja
                                  > > > nad tym aby miec swoich ludzi ale narazie to jak widac rosjanie maj
                                  > a wiec
                                  > > ej
                                  > > > swoich ludzi u nas
                                  > >
                                  > >
                                  > > j&s bylo instalowane na poczatku lat 90-tych kiedy putin byl sierota po k
                                  > gb.
                                  > > szczegol dotyczacy tej firmy ktory jest nieslychanie zabawny to to ze jej
                                  > > wlascicielami sa dwaj muzycy. kubek w kubek jak art-b... jakis meloman za
                                  > tym
                                  > > stoi czy co?
                                  >
                                  > eee nie, putin byl namaszczonym sierota po kgb,

                                  w 1993? watpie.


                                  > ta z tymi muzykami to jest ciekawie... ale jak widac nutki sa potrzebne w
                                  > biznesie


                                  taaaa. a najlepiej wychodza duety

                                  >
                                  > > rosjanie maja duzo ludzi u nas ale amerykanscy nafciarze maja teraz bardz
                                  > o
                                  > mocna
                                  > > pozycje. zdaje sie ze po sprawie yukosu postanowili zrobic sobie szeroki
                                  > > korytarz transportowy ze zloz kaspijskich do europy. gruzja i ukraina juz
                                  > > zalatwione - trzeba jeszcze sprawy w pl uporzadkowac?
                                  >
                                  > tylko po co to amerykancom? niemcom to by sie przydalo, anglikom tez ale
                                  > amerykancom po co?
                                  >

                                  chevron texaco i exxon mobil sa obkupione w pola naftowe na morzu kaspijskim ale
                                  z transportem tej ropy jest kiepsko. za malo rurociagow niestabilnosci
                                  polityczne w regionie zatkany bosfor. a klienci w europie czekaja.

                                  no i jest kwestia polityczna. chodzi o to zeby nie dopuscic do nadmiernego
                                  zblizenia europy i rosji poprzez uzaleznienie europy od ropy rosyjskiej (a byc
                                  moze trzeba europie zrekompensowac straty w iraku)


                                  >
                                  > > > dochnal do konca tez nie wiedzial wszystkiego, chodorowskiego wymie
                                  > nili a
                                  > > le
                                  > > > firma nadal ma udzialy, firma to putin i kgb ....
                                  > >
                                  > > zaangazowanie yukosu w mol jest powszechnie znane. mol mial nawet udzialy
                                  > w
                                  > > zlozach jukosu na zasadzie partnerstwa... mial bo teraz te udzialy gazpro
                                  > m
                                  > trafil
                                  > >
                                  >
                                  > czyli wszystko wskazuje na rosjanow...
                                  >

                                  tyle ze `rosjanie' nie sa jednolici. potrafia sie zrec jak i inne nacje albo
                                  bardziej

                                  >
                                  > > > ciekaw jestem czy na kulczyka maja kwity, bo na prezie to kwity mog
                                  > a miec
                                  > > ....
                                  > >
                                  > > wystarczy ze ponagrywali rozmowy kulczyka z alganowem i alekpetrowem. w
                                  > dodatku na rozmowie z alganowem bylo 3 jego starych kumpli ktorzy w razie czego
                                  >
                                  > moga sie
                                  > > `zalamac' i zaswiadczyc...
                                  >
                                  > nie wystarczy, bo jako prywatna osoba mogl sie kontaktowac z kazdym, dopuki mu
                                  > nie udowodnia ze dzialal na szkode panstwa (a byloby to strasznie trudne) to
                                  > moga my nagwizgdac,


                                  mysle ze jesli oni tam negocjowali kwestie techniczne - np lapowek - to
                                  wystarczy zeby bardzo utrudnic kulczykowi zycie


                                  > zagiel i kuna nie beda swiadczyli przeciwko kulczykowi, byloby to dla nich
                                  > niebezpiczne i zbyt kosztowne za duzo moga stracic
                                  >

                                  on wygladaja na ludzi sprzezonych z kgb. a jak zwierzchnik kaze to sie slucha.
                                  oni sa bogaci i majac przykrywke sluzb moga sie nie bac kulczyka


                                  > >
                                  > > > > watpie zeby byl w stanie robic udane interesy poza polska.
                                  > > >
                                  > > > eeee... no teraz to mnie zalamales, jak sie ma 1MLD$$$ albo wiecej
                                  > to
                                  > > > narodowosc jest zupelnie nie wazna, wszedzie zarobisz na "bulke z m
                                  > aslem
                                  > > ...z
                                  > > > rollsem i ferrari...
                                  > >
                                  > > to jasne. ale nie bedzie mogl tak wydajnie pomnazac kapitalu jak to robil
                                  > w pl
                                  > > bez naszych `specyficznych' warunkow...
                                  >
                                  > powiedz mi jaka jest roznica miedzy zarobionymi 100 milionami a 50 milionami?
                                  > zadna w takich sumach to juz nie ma roznicy czy w ciagu 10 lat czy 15 zarobisz
                                  > nastepny miliard $$$


                                  zdaje mi sie ze zeby zrobic wielkie pieniadze to trzeba widziec te roznice. im
                                  wiecej kasy tym wiecej wladzy tym potezniejsi wrogowie tym wiecej zobowiazan...
                                  to z pewnoscia bardzo mocno wciaga


                                  > to my musimy ogladac kazdego rubla przy kupowaniu chleba.... i martwic sie
                                  > rynkiem, itd.... on juz nie musi bo jak on straci polowe to i tak bedzie nadal
                                  > bardzo bogaty...
                                  >


                                  ale jesli straci szczegolna pozycje to mu moze ktos na kark siasc
                  • bush_w_wodzie rutynowe procedury 03.05.05, 17:25
                    sprawy wniosl zdaje sie jeszcze w zeszlym roku latem. wykopali jego ludzi z
                    zarzadu to sie odgryza. takie sa zasady gry.


                    co do wrogiego przejecie to mol mialby to zrobic - akurat! jesli juz to zupelnie
                    kto inny.


                    mam wrazenie ze akurat ten artykul to takie okolicznosciowe straszenie kulczykiem
                    • viper39 dalsze ciekawostki na temat orlenu 10.05.05, 14:35
                      kulczyk nie daje za wygrana, wali w oslow rzadowych z dwoch stron (po krotkim
                      odpoczynku...) jedno to proba przjecia orlenu z MOLem a drugie to sprawy
                      sadowe... zaczyna byc ciekawie, bo mysle ze kasa moze rozwalic uklady w ktorych
                      ktos cos przedobrzyl

                      MOLowanie Orlenu
                      Tygodnik "Wprost", Nr 1170 (08 maja 2005)
                      Jan Kulczyk wraca do gry

                      www.wprost.pl/ar/?O=76103

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka