Dodaj do ulubionych

Ziemkiewicz

04.11.04, 20:10
Moze to niehumanitarnie kopać leżącego, ale przyjemnie sie czyta. Wole juz
kiedy pisze o postkomunie niż eurosceptykach.

(...)Dziś, kiedy Kwaśniewski i Miller wyskakują z "pełzającym zamachem
stanu", mówią to nie osobnicy butni, prący do władzy, pewni rosnącego
poparcia ogłupiałego motłochu; dziś to zwykłe skamlenie przegranych i
znienawidzonych politykierów, którzy jąkają się w krzyżowym ogniu pytań
dziennikarzy, najwyraźniej bojąc się, żeby ktoś nie zapytał wreszcie o to
Coś, co oni wiedzą, a my się domyślamy, tylko jeszcze nie mamy dowodów.
Wymówki przyłapanych krętaczy, którym wszystko wysypało się z rąk, których
zaplecze ugrzęzło w wyniszczającej wojnie na przecieki, zagrożonych, że
jeszcze chwila, a wczorajsi sprzymierzeńcy wystawią ich do wiatru i uczynią
kozłami ofiarnymi.

www.gazetapolska.pl/?gp=,1,041027,fel,ziem,,,fel_ziem
Obserwuj wątek
    • klip-klap Re: Ziemkiewicz 04.11.04, 21:10
      Kopac ich ile wlezie i nie wstydzic sie ani nie wahac - to moj poglad. Ich
      miejsce jest na smietniku historii. Oby jak najszybciej.
    • bush_w_wodzie nie o to chodzi 04.11.04, 21:30
      zeby kopac lezacego bo

      1) oni jeszcze nie leza - zwlaszcza ekonomicznie - zlekcewazy sie ich to odrobia
      straty

      2) wazne jest prawo i ukaranie przestepstw. nie chodzi o zrobienie przykrosci
      kwachowi tylko o dobre panstwo
      • klip-klap Re: nie o to chodzi 04.11.04, 21:40
        bush_w_wodzie napisał:

        > zeby kopac lezacego bo
        >
        > 1) oni jeszcze nie leza - zwlaszcza ekonomicznie - zlekcewazy sie ich to odrobi
        > a
        > straty

        Niestety musze sie zgodzic.

        > 2) wazne jest prawo i ukaranie przestepstw. nie chodzi o zrobienie przykrosci
        > kwachowi tylko o dobre panstwo

        To jedno i to samo wink. Zgodnosc z prawem,nawet niewygodnym trzeba zachowac,aby
        nie tworzyc barbarzynstwa i anarchii.
        • robisc Re: nie o to chodzi 04.11.04, 21:56
          OK. Mają jeszcze władzę, ale chronią sie za podwójną gardą. Takie ataki w
          stylu Ziemkiewicza moga w niektórych wrażliwych czytelnikach wywołać uczucie
          wspólczucia dla atakowanych. Chociaż z drugiej strony czytelnicy GP raczej
          rozczulać się nad Kwachem nie będą.

          Felieton dosyć dobrze oddaje moje własne odczucia, stad pozwoliłem sobie go
          zacytować. Chyba odpuszczę REH-owi dawne winy smile
          • klip-klap Re: nie o to chodzi 04.11.04, 22:01
            robisc napisał:

            >Chyba odpuszczę REH-owi dawne winy smile

            Co przeskrobal? Chodzi o UE ?
            • robisc Re: nie o to chodzi 04.11.04, 22:09
              klip-klap napisał:

              > robisc napisał:
              >
              > >Chyba odpuszczę REH-owi dawne winy smile
              >
              > Co przeskrobal? Chodzi o UE ?

              Kiedyś w Newsweeku napisał paskudny paszkwil na wszystkich eurosceptyków,
              utrzymany w podobnym tonie do feletonu własnie dyskutowanego


              newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6210&Strona=1
              >
              • klip-klap Re: nie o to chodzi 04.11.04, 22:30
                Przypomina Rybinskiego,temu kiedys wyciagnelismy mu na forum niekonsekwencje.
                RAZ przynajmniej UE popiera caly czas,choc nie w smak mu obecny jej kierunek.
                Teraz to juz nie ma wiekszego znaczenia w stosunku do UE. Jednak jakas nieufnosc
                pozostala,ciagle nie rozumiem RAZ-a,jakos nie umial jasno wyrazic dlaczego 'tak'.
                • robisc Re: nie o to chodzi 05.11.04, 21:01
                  klip-klap napisał:

                  > Przypomina Rybinskiego,temu kiedys wyciagnelismy mu na forum niekonsekwencje.
                  > RAZ przynajmniej UE popiera

                  Cholera jakoś sjarzyło mi sie z Robertem E. Howardem , stad REH . Moze dlatego
                  że RAZ też kojarzey mie sie z science-fiction i fantasy smile
              • kimmjiki Re: nie o to chodzi 05.11.04, 14:02
                > Kiedyś w Newsweeku napisał paskudny paszkwil na wszystkich eurosceptyków

                A coz w tym tekscie bylo niezgodnego z prawda?
                • robisc Re: nie o to chodzi 05.11.04, 20:57
                  kimmjiki napisał:

                  > > Kiedyś w Newsweeku napisał paskudny paszkwil na wszystkich eurosceptyków
                  >
                  > A coz w tym tekscie bylo niezgodnego z prawda?

                  A jak myślisz?
                  • kimmjiki Re: nie o to chodzi 05.11.04, 22:45
                    > > A coz w tym tekscie bylo niezgodnego z prawda?
                    >
                    > A jak myślisz?

                    Nie mam pojecia i nawet nie bede zgadywac.
        • viper39 Re: nie o to chodzi 09.02.05, 16:29
          klip-klap napisał:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > zeby kopac lezacego bo
          > >
          > > 1) oni jeszcze nie leza - zwlaszcza ekonomicznie - zlekcewazy sie ich to
          > odrobia
          > > straty
          >
          > Niestety musze sie zgodzic.

          no tak majac takie spoleczenstwo jak w Polsce istnieje to wszystkiego mozna sie
          spodziewac
          powiedzmy ze sie nie zgadzam z tym co powyzej, oni maja wladze, tak, ale juz od
          dawna leza i kwicza, problem jest jednak taki ze polacy to bohaterowie za
          dyche, nie podejda i nie wykoncza ale honorowo uciekna albo pozwola podniesc
          sie gadzinie aby gadzina odzyskala sily i nadal rzadzila...
          bo a noz moze mnie przyjma do kliki.. wiem wiem ciezkie slowa tylko problem z
          tymi slowami jest taki ze niestety to jest prawda o naszym spoleczenstwie.

          >
          > > 2) wazne jest prawo i ukaranie przestepstw. nie chodzi o zrobienie przykr
          > osci
          > > kwachowi tylko o dobre panstwo
          >
          > To jedno i to samo wink. Zgodnosc z prawem,nawet niewygodnym trzeba zachowac,aby
          > nie tworzyc barbarzynstwa i anarchii.
          >

          buszwodny, prawo w Polsce jest, wiec o jakim prawie mowisz? problem jest z
          egzekucja prawa, i wlasnie chodzi o to aby przestepcy dostali w dupe a wiec
          mieli przykrosci. dobre panstwo opiera sie na prawie/przepisach/itd ktore
          dzialaja a nie sa to zakurzone ksiazki gdzies na polkach
          to nie rosjanie czy niemcy spowodowali braki w egzekucji prawa to POLACY to
          zrobili, wiec od POLAKOW zalezy co sie stanie z przestepcami. to POLACY
          wybieraja durni/zlodzieji/aferzystow w wolnych wyborach. itd...

          anarchia? barbarzynstwo? dobre ... jaja sobie robisz... to sie nazywa
          ignoranctwo i glupota...
          sprawa jest prosta, albo utnie sie wszystkie glowki hydrze albo ona nas
          wpieprzy razem z butami.
          moze na poczatku trzeba byc troche barbarzynca ... bo nikt nie odda stolka na
          ktorym siedzi bez walki... i oni (komuchy) walczy, co trzeba im przyznac
          to "walcza do ostatniej krwi" oni umieja walczyc im sie chce, to spoleczenstwu
          polskiemu sie nie chce wiec zasluguje na to co ma

          do buszawodnego... nie wiem ile masz latek.. ale myslisz schematami, masz
          troche wiedzy ksiazkowej, czytasz statystyki...itd ale jak kazdy byly uczen nie
          umiesz zaaplikowac tego co wyczytales, strzelasz kawalki jak powyzej o kwachu i
          panstwie prawa (toz to slogan z zebran partyjnych ...), nie widzisz ze mozna
          jednak cos z tym wszystkim zrobic, czujesz sie widze bezradny i uwazasz ze tak
          musi byc bo ONI sa przy wladzy. malo tego duza czesc polskiego spoleczenstwa
          mysli dokladnie tak samo dlatego razi CIEBIE i te wiekszosc spoleczenstwa (malo
          tego wiekszosc EU) to ze amerykanie potrafia dzialac.. dlatego jestes
          antyamerykancem a przedewszystkim antybuszysta.
          polsko-eu metoda to rozkladac rece i mowic nie uda sie zanim cokolwiek sie
          robi. dlatego w Polsce wrecz sie nienawidzi ludzi ktorzy odnosza jakiekolwiek
          sukcesy

          popatrz na jedno, amerykanie bardzo nie chcieli kerrego, co zrobili poszli
          glosowac na GWB, mimo antyreklamy serwowanej codziennie z kazdego mozliwego
          zrodla medialnego, o tym ze zle jest GWB postrzegany itd... dlaczego? bo
          potrafil wytknac innym to ze siedza na dupie i nic nie robia. to dlatego ty nie
          mozesz zrozumiec amerykanskiego spoleczenstwa bo uwazasz ze to nie douczone
          glupki bo glosuja na GWB i to nadal w podswadomosci u ciebie siedzi... dobra
          robote zrobily media na tobie
          to dlatego widzisz komuchow przy wladzy nadal silnych a nie lezacych i
          kwiczacych mimo ze na nich jest wiecej dowodow niz sobie mozna wyobrazac.
          popatrz ile afer tu sie opisuje, podaje sie konkretne nazwiska, te osoby
          ocieraja sie o wiezienia codziennie. a tobie widac malo dowodow i nie wiedzisz
          mozliwosci aby im dokopac.

    • robisc Państwo to dojna krowa 14.11.04, 23:23
      Tym razem o tym, dlaczego socjalizm w Polsce nie ma szans.

      www.gazetapolska.pl/?gp=,1,041110,fel,ziem,,,fel_ziem
      (...)Państwo to dojna krowa, i z takiego przekonania płyną krańcowo odmienne od
      skandynawskich zachowania. U nas biorca socjalu uważa, że bierze, co mu się
      należy, i tak za mało, więc okradanie państwa ani trochę nie obciąża mu
      sumienia. Podatnik z kolei równie mocno jest przeświadczony o swoim dobrym
      prawie do unikania prawem i lewem rabunku, jakim jest narzucony nań haracz na
      nierobów. A do tego jeszcze mamy bandę ekonomów-czynowników, w niczym
      niepodobnych do europejskiego polityka i urzędnika, którzy czują się w prawie
      zwiększać swe dochody kosztem poddanych dziedzica.
    • robisc o antylustratorach 09.02.05, 15:40
      A nie mówiłem?
      Histeria antylustratorów
      09.02.2005 13:33
      Rafał Ziemkiewicz
      Rafał Ziemkiewicz / INTERIA.PL
      "Gazeta Wyborcza" i "Polityka" straszą Polaków listą Wildsteina - nie bez
      pewnego powodzenia. Są ludzie, którzy fakt znalezienia się na niej odebrali tak,
      jakby umieścił ich tam Wildstein, a nie SB. Mam do nich wszystkich pytanie: czy
      woleliby, aby fakt, że w archiwach SB jest teczka opatrzona takim nazwiskiem,
      krążył latami jako plotka?

      Bo przecież Wildstein skopiował tylko spis zawartości archiwów, który był
      ogólnodostępny. Każdy, kto wszedł do IPN i zajrzał do katalogu, mógł potem
      opowiadać: a wiecie, że ten a ten ma teczkę - sam widziałem (kumpel szwagra
      brata widział na własne oczy etc.).

      Czyż właśnie ci, którym SB pozakładało z różnych przyczyn teczki, a którzy nie
      kapowali, nie są najbardziej zainteresowani, aby ich teczki zostały wreszcie
      publicznie otwarte? Wydaje mi się to oczywiste, ale histeria antylustratorów
      nawet zacnym ludziom potrafi zamącić w głowach. Niektórzy, jak pani profesor
      Staniszkis, wracają do rozsądku szybko, innym trzeba na to więcej czasu.

      W tym wszystkim zastanawia mnie jedno. Oto do zdarcia gardła krzyczą
      antylustratorzy, że otwarcie teczek godzi w dawną opozycję, podczas gdy
      PZPR-owcom nie zaszkodzi. Ta teza stoi w całkowitej sprzeczności z zachowaniem
      postkomunistów. Gdyby w istocie lustracja miała zaszkodzić jego wrogom, SLD na
      pewno by ją poparł równie ochoczo, jak komisję ds. prywatyzacji PZU.

      Tymczasem prominentni postkomuniści od dawna znajdują się na pierwszej linii
      walki z lustracją i Instytutem Pamięci Narodowej. Moim skromnym zdaniem,
      istnieje tylko jedno logiczne wytłumaczenie ich postępowania: "haki" rodem z
      ubeckich archiwów spajają układ interesów, który właśnie postkomunistom jest
      najbardziej na rękę.

      Rafał Ziemkiewicz

      (INTERIA.PL)
      fakty.interia.pl/ziemkiewicz/news?inf=590808
    • robisc o radykalizmie prawicy 20.02.05, 18:19
      Puste słowa o populizmie
      16.02.2005 11:29
      Rafał A. Ziemkiewicz
      Rafał A. Ziemkiewicz / INTERIA.PL
      Kłamstwo tysiąc razy powtórzone staje się prawdą - głosił doktor Goebbels. W
      łagodniejszej wersji, stosowniejszej do naszych czasów, można rzec: sąd
      wątpliwy, nieuzasadniony, ale powtórzony tysiąc razy, zaczyna być uważany za
      oczywistość.

      Przykładów jest wiele, jeden z najnowszych to gremialne przekonanie prasowych i
      radiowo-telewizyjnych komentatorów, że centroprawicowa opozycja się
      "zradykalizowała" i jest coraz bardziej "populistyczna". Przy czym zarzut ten
      dotyczy zwłaszcza Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.

      Na czym jednak polegać ma, tak konkretnie, ich populizm? Czy Rokita obiecuje
      wszystkim po tysiąc złotych na głowę za sam fakt istnienia, jak Lepper? Czy
      Kaczyńscy twierdzą, że zagwarantują absolutnie wszystkim pracę? Jakoś nie
      słyszałem...

      Populizmem mają być zapowiedzi zmniejszenia parlamentu, obcięcia poselskich
      diet, redukcji zatrudnienia w administracji państwowej? To nie żaden populizm,
      to obietnice działań słusznych i oczekiwanych. Czy zostaną one spełnione, to
      inna rozmowa, ale są do spełnienia możliwe - a więc w definicji populizmu się
      nie mieszczą.

      Na czym zaś polegać ma radykalizm? Czy PO i PiS chcą łamać konstytucję,
      wprowadzać stan wyjątkowy, sądy doraźne, zrywać umowy międzynarodowe? Nic
      podobnego. Chcą zmieniać prawo zgodnie z przewidzianymi na tę okoliczność
      procedurami, zreformować aparat sprawiedliwości i bezpieczeństwa, rozliczać
      afery, korzystając z konstytucyjnych narzędzi w rodzaju sejmowej komisji
      nadzwyczajnej. Czy to zrobią, i czy dobrze, to osobna dyskusja, ale nie ma tu
      nic, czym by można straszyć dzieci.

      Obecna władza chce swe marne rządy obronić sugerując wyborcom, że lepszy znany
      diabeł, czyli lewica, od nieznanego, czyli prawicy. Jej prawo tak twierdzić.
      Środowiska, które chcą wrócić do znaczenia, tworząc nową partię, chcą przekonać
      wyborców, że są im potrzebne, bo centrum sceny politycznej zostało przez PO
      "osierocone". Też mają prawo tak mówić. Ale dlaczego tylu publicystów i
      komentatorów powtarza ich tezy tak zupełnie bezkrytycznie?

      Rafał A. Ziemkiewicz

      (INTERIA.PL)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka