dorota_333
08.06.26, 16:38
...wybory parlamentarne wygrała (61 głosów w 101-osobowym parlamencie) proeuropejska partia Umowa Społeczna kierowana przez Nicole Paszyniana. Jego najpoważniejszym rywalem był rosyjski miliarder i współpracownik FSB. Ormianie wolą być bliżej Europy i cywilizacji niż Rosji, jak widać.
To dobra wiadomość, ale budzi pewne refleksje. Wygląda na to, że w tej chwili najmocniejszym punktem oparcia Rosji w Europie pozostaje Polska. Paradoksalnie.
Największa partia opozycyjna ma co prawda Boga, honor i Ojczyznę na ustach, ale model rosyjski w sercu. Niedawno Kaczyński udzielił wywiadu - całkowicie bez echa publicznego, a szkoda - w którym z dużym zrozumieniem odnosi się do powiązań rosyjskich Orbana. Wg Kaczyńskiego Orban nie miał innego wyjścia jak związać się z Moskwą z powodu zależności surowcowej Węgier od Rosji. Piękna optyka i jak doskonale odzwierciedla polską rację stanu.
Pozostałe partie opozycyjne - obie (a właściwie obie trzy) Konfederacje to niemal jawna opcja prorosyjska i antyeuropejska. Balansująca na granicy bezczelnej jawności prorosyjskich sympatii, szczególnie Konfederacja Brauna.
No więc nie jestem pewna, że nasz kraj pozostanie w Europie po przyszłorocznych wyborach. Choć mam taką nadzieję.