Dodaj do ulubionych

Unia Europejska a Darwin

01.03.05, 12:01
Dzisiaj troche filozofii smile

Dlaczego jestem przeciwko konstytucji UE?

Ano z powodow swiatopogladowych. Z wyksztalcenia jestem fizykiem.
Dlatego tez uwazam, ze przyroda wymysla pewne rzeczy nie nadarmo.
Reguly przyrodnicze sa ze tak powiem naturalne, czyli najlepsze dla wytworow natury czyli nas.

Jedna z takich regul natury sa zasady doboru naturalnego.
Z pewnymi ograniczeniami mozna je takze (chyba) ekstrapolowac na zycie spoleczne i na poltyke.

Jak jak w przyrodze tak i w spoleczenstwie i na arenie miedzybarodowej powinna trawac rywalizacja miedzy osobnikami, grupami spolecznymi i panstwami. Pozwala to na testowanie roznych i roznistych dzialan gospodarczych, zachowan spolecznych i postaw. Najlepsze rozwizania powinny byc nagradzane, powinny promowac ludzi i kraje, ktorzy to wymyslili. Taki sposob dzialania powoduje ROZWOJ.
Taka metoda droga prob i bledow pozwala wytworzyc zachowania, ktore pozwola przezyc najlepszym. Ale takze pozwoli przyzyc GATUNKOWI.

Testy te NIE POWINNY BYC hamowane na drodze administracyjne ani zadnej innej.
Gloablizacja, w tym takze konstytucja UE probuje zakonswerwowac stan obecny.
Jeszcze w europie sa roznice (mentalne, kulturowe, gospodarcze), ktore niestety beda zacierane. Zaniknie ROZNORODNOSC. Ewolucja jest wychamowywana.
A to jest katastrofa.
Po prostu w europie nie powstanie juz nowa JAKOSC.
Nie stanie sie nic zlego, ale tez nic dobrego. Taka sobie wegetacja.

Zeby byla jasnosc. USA tez wykonuje ruchy najgorsze z mozliwych.
Nie jest powiedziane, ze ewolucja sie skonczyla. Nie jest powiedziane, ze szczytem ewolucji jest cywilizacja bialego chrzescianina, ktorego siedliska znajduja sie na kontynecie amerykanskim.

Byc moze jedna z drog testowanego rozwoju jest np. cywilizacja islamu i siedzibami w arabii. Ktoz to wiem? Byc moze (ja nie wiem) nasza cywilizacja jest slepym zaulkiem, i byc moze jak dinozaury doszlismy do kresu rozwoju i przyjdzie nam zejsc ze sceny.

Atak amerykanow na Irak i silowe propagowanie demokracji jako najlepszego ze swiatow jest wlasnie wyhamowywaniem ewolucji. Na dobre na pewno to nie wyjdzie.

Kiedys dawno temu wielkie, wspaniale i potezne dinozaury tez `wypowiadaly`sie pogardliwie na temat malenkich gryzoni zwanych ssakami. Z tym tylko, ze tych pierwszych juz dawno nie ma, ci drudzy opanowali swiat.
Oczywiscie dinozaury mogly by (teoretycznie) wybic ssaki w pien.
Ale ich by to i tak nie uratowalo, a dzieki temu ze tak sie nie stalo zycie przetwalo na naszej szanownej planetce.

A jak bedzie z nami?
A ktoz to do cholery wie....
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Unia Europejska a Darwin 01.03.05, 20:43
      ciekawy poglad i przeczytalem z duzym zainteresowaniem. Troche sie zgadzam.
      • heimer Re: Unia Europejska a Darwin 01.03.05, 21:17
        przycinek.usa napisał:

        > ciekawy poglad i przeczytalem z duzym zainteresowaniem.

        to mile wink

        > Troche sie zgadzam.

        a dlaczego troche?

        • przycinek.usa Re: Unia Europejska a Darwin 04.03.05, 17:26
          "dlaczego troche?"

          bo dla mnie priorytetem jest zbior argumentow, ktore zawarlem tu:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=13597289

          Ale mysle, ze to sie zgadza ogolnie z twoimi tezami w pierwszym poscie.
    • klip-klap UE a Spencer i Hayek 01.03.05, 20:49
      heimer napisał:


      > Jedna z takich regul natury sa zasady doboru naturalnego.
      > Z pewnymi ograniczeniami mozna je takze (chyba) ekstrapolowac na zycie spoleczn
      > e i na poltyke.

      Z duzymi zastrzezeniami. Nie ma juz w naszym skomplikowanym spoleczenstwie
      czystych regul doboru naturalnego. To pozostalosc drobna przywalona tworami
      kultury czy inaczej - regulami zachowan.


      >
      > Testy te NIE POWINNY BYC hamowane na drodze administracyjne ani zadnej innej.

      To jest sedno. Zeby nie hamowac tych prob konieczny jest taki system norm
      pozytywnych, ktory bedzie pozwalac na jak najwieksza swobode. Liberalowie, o
      ktorych pisze vice_versa to wyjatkowe jednostki znajdujace nowe rozwiazania.
      Jednak tacy ludzie czy takie grupy nic nie zdzialaja gdy nie bedzie warunkow do
      rozprzestrzeniania sie "najlepszej praktyki". Beda jedynie w zgodzie z samym soba.

      > Gloablizacja, w tym takze konstytucja UE probuje zakonswerwowac stan obecny.
      > Jeszcze w europie sa roznice (mentalne, kulturowe, gospodarcze), ktore niestety
      > beda zacierane. Zaniknie ROZNORODNOSC. Ewolucja jest wychamowywana.
      > A to jest katastrofa.

      Z drugiej strony nie jest tak latwo zniszczyc roznorodnosc. Mysle,ze ze wzgledu
      na zbyt wczesna i zbyt szeroka integracja jaka daje uniokonstytucja nastapi
      jakas przykra reakcja (przycinek pisal chyba o konfliktach w poscie o panstwie
      federalnym). Jesli zas nie nastapi, to zgadzam sie,ze bedziemy mieli do
      czynienia z zastojem i brakiem konkurencji.


      > Nie stanie sie nic zlego, ale tez nic dobrego. Taka sobie wegetacja.

      Wlasnie to mialem na mysli.

      > Byc moze jedna z drog testowanego rozwoju jest np. cywilizacja islamu i siedzib
      > ami w arabii. Ktoz to wiem? Byc moze (ja nie wiem) nasza cywilizacja jest slepy
      > m zaulkiem, i byc moze jak dinozaury doszlismy do kresu rozwoju i przyjdzie nam
      > zejsc ze sceny.

      Moze, co nie znaczy, ze wygrywa lepszy w sensie cywilizacyjnym. Moze sie
      zdarzyc,ze wygra bardziej agresywny. Ewolucja wcale nie przebiega tak liniowo,
      mozliwe sa regresy.

      > Atak amerykanow na Irak i silowe propagowanie demokracji jako najlepszego ze sw
      > iatow jest wlasnie wyhamowywaniem ewolucji. Na dobre na pewno to nie wyjdzie.
      >

      Trudno powiedziec, z Japonia i Niemcami im sie udalo. Chociaz tu o latwiej
      usprawiedliwic ich dzialania.

      Albo ja mam manie albo wszedzie widze Hayeka wink.
      • heimer Re: UE a Spencer i Hayek 01.03.05, 21:33
        klip-klap napisał:

        > heimer napisał:
        >
        >
        > > Jedna z takich regul natury sa zasady doboru naturalnego.
        > > Z pewnymi ograniczeniami mozna je takze (chyba) ekstrapolowac na zycie
        > > spoleczne i na poltyke.
        >
        > Z duzymi zastrzezeniami. Nie ma juz w naszym skomplikowanym spoleczenstwie
        > czystych regul doboru naturalnego. To pozostalosc drobna przywalona tworami
        > kultury czy inaczej - regulami zachowan.

        No niestety - to fakt.
        Od poczatku ludzie daza do stabilizacji i spokoju.
        (Inna sprawa, ze stabilizacja i spokoj moderuja w pewnym zakresie ewolucje.)
        To ma im zepewnic 'kultura', a teraz 'globalizacja'.
        Z tym ze kultura wyciszala konflikty miedzyludzkim, osobniczym.
        Globalizacja dokonuje tego na poziomie miedzynarodowym.


        > > Testy te NIE POWINNY BYC hamowane na drodze administracyjne ani zadnej
        > > innej.
        >
        > To jest sedno. Zeby nie hamowac tych prob konieczny jest taki system norm
        > pozytywnych, ktory bedzie pozwalac na jak najwieksza swobode.

        Dokladnie.
        Najwieksza, ale nie nieograniczona.
        W kazdym stadzie, nawet wilczej watasze sa reguly.


        > Z drugiej strony nie jest tak latwo zniszczyc roznorodnosc.

        Mysle, ze wcale nie tak trudno.
        Oczywiscie w dlugich, historycznych okresach czasu.
        Zwroc uwage jak znakomita unifikacja wystapila wsrod poddanych sowieckiego rezimu.


        > Mysle,ze ze wzgledu na zbyt wczesna i zbyt szeroka integracja jaka daje uniokonstytucja
        > nastapi jakas przykra reakcja ....

        Wygaszanie drgan tez nie nastepuje liniowo.
        Oscylacje sa jednym z podstawowych ruchow w przyrodzie.


        > Moze, co nie znaczy, ze wygrywa lepszy w sensie cywilizacyjnym. Moze sie
        > zdarzyc,ze wygra bardziej agresywny. Ewolucja wcale nie przebiega tak liniowo,
        > mozliwe sa regresy.

        No coz.
        Z tego co czytalem i ogladalem w roznych ulubionych programach to dinozaury byly wybitnie krwiozercze i agresywne. Niestety nie wygraly wyscigu.

        A regresy? Alez oczywiscie.
        Wcale nie musi byc tak, ze nasza galaz rozwoju upadnie a rozwinie sie islamska.
        Islam tez moze sie degenerowac. Ale z niego moze powstac odrosl, ktora bedzie zwyciezdza.
        Oczywiscie takie cofania moga zdarzac sie nieskonczona liczbe razy.
        Moze sie okazac, ze na pewnym etapie pretendentem do korony moze byc cywilizacja z Papui-Nowej Gwinei smile


        > Trudno powiedziec, z Japonia i Niemcami im sie udalo. Chociaz tu o latwiej
        > usprawiedliwic ich dzialania.

        Udamawianie pewnych gatunkow sie udalo.
        Inne gatunki wymieraly.


        > Albo ja mam manie albo wszedzie widze Hayeka wink.

        Czemu? Tez cos takiego sformulowal?
        Nie kumam.
        • klip-klap o kilka lat za pozno 04.03.05, 12:08
          > > Trudno powiedziec, z Japonia i Niemcami im sie udalo. Chociaz tu o latwie
          > j
          > > usprawiedliwic ich dzialania.
          >
          > Udamawianie pewnych gatunkow sie udalo.
          > Inne gatunki wymieraly.

          Te przedsmiertne drgawki...


          > > Albo ja mam manie albo wszedzie widze Hayeka wink.
          >
          > Czemu? Tez cos takiego sformulowal?
          > Nie kumam.

          Przykro mi, nie jestes pierwszy wink. Ewolucjonistyczny liberalizm byl juz u
          Spencera, a Hayek przedstawil swoja ciekawa wersje.
    • robisc Re: Unia Europejska a Darwin 03.03.05, 21:27
      Masz zadatki na filozofa, Heimer. Pamietam Twoj swietny tekst o terrotyzmie, pod
      ktory zebralo sie ze 100 postow. Byc moze tym tematem nie wywolasz tak ozywionej
      dyskusji, bo zbyt szczuplo reprezentowani sa na forum filozofowie, ale sam tekst
      wart jest chociazby przeczytania.

      A propos sedna spawy - nie zgadzam sie z Toba. Unifikacja moze byc czescia
      ewolucji. Powiem wiecej - jest nieuniknionym etapem rozwoju ludzkosci. Swiatem
      rzadzi kapital, ktory dazy do maksymializacji zyskow. To zas z kolei wymusza
      redukcje kosztu jednostkowego. Jak to sie odbywa? Poprzez standaryzacje.
      Globalizacja przyspiesza proces standaryzacji. Jako fizyk zdajesz na pewno sobie
      sprawe, jak szybko dokonuje sie postep techniczny. Dzieki postepowi nowe
      rozwiazania w roznych dziedzinach przenoszone sa prawie lotem byskawicy po calym
      swiecie. I swiat sie unifkuje, czy tego chcemy czy nie. I jest to naturalne.
      Oczywiscie, aby tak sie dzialo musza zadzialac pewne mechanizmy administrajne.
      Ale to nie one kreuja unifikacje, ale sa przez nia wymuszane. Uwazam wiec, ze
      przeciwstawianie sie Konstytucji Europejskiej to walka z wiatrakami. Mozna
      buntowac sie przeciwko takiemu a nie innemu ksztaltowi Konstytucji, ale nie
      samej idei, poniewaz to jest wlasnie zachowanie wbrew ewolucji.
      • heimer Re: Unia Europejska a Darwin 04.03.05, 09:40
        robisc napisał:

        > Masz zadatki na filozofa, Heimer. Pamietam Twoj swietny tekst o terrotyzmie,
        > pod ktory zebralo sie ze 100 postow. Byc moze tym tematem nie wywolasz tak
        > ozywionej dyskusji, bo zbyt szczuplo reprezentowani sa na forum filozofowie,
        > ale sam tekst wart jest chociazby przeczytania.

        Dzieki za mile slowa.
        Filozofem to juz moze nie jestem smile
        Ale faktem jest, ze jak konczylem fizyke chcialem rozpoczac drugi fakultet, wlasnie filozofie. Niestety nie bylo chetnych do sponsoringu smile


        > A propos sedna spawy - nie zgadzam sie z Toba. Unifikacja moze byc czescia
        > ewolucji. Powiem wiecej - jest nieuniknionym etapem rozwoju ludzkosci.

        Prawda. Unifikacja jest czescza ewolucji.
        Cala grupa, w ktorej zastosowano dobre z punktu widzenia ewolucji zachowania, przejmuje to nagradzane zachowania.
        Tylko to byla unifikacja LOKALNA.
        Pozwala ona innym grupom, ktore ze tak mozna powiedziec aktualnie przegrywaja na wyszukanie w przyszlosci alternatywnych, innych i w perspektywie tez dobrych czy nawet lepszych zachowan.

        > Swiatem rzadzi kapital, ktory dazy do maksymializacji zyskow. To zas z kolei
        > wymusza redukcje kosztu jednostkowego. Jak to sie odbywa? Poprzez
        > standaryzacje.
        > Globalizacja przyspiesza proces standaryzacji.

        I to nie jest niestety dobre.
        W tej sytuacji unifikacja jest GLOBALNA, co moze byc fatalne w skutkach. Dorazne interesy kapitalu moga zaprzepascic rozwoj w przyszlosci.


        > I swiat sie unifkuje, czy tego chcemy czy nie.

        Fatalnie. Jak wyzej.


        > I jest to naturalne.

        No z tym to bym sie nie zgodzil.
        A jesli nawet.... no... coz dinozaury tez byly wytworem natury.


        > Oczywiscie, aby tak sie dzialo musza zadzialac pewne mechanizmy
        > administrajne.
        > Ale to nie one kreuja unifikacje, ale sa przez nia wymuszane.

        Administracja powinna przeciwdzialac unifikacji i globalizacji.
        Kiedys juz to zrozumiano. Powstaly ustawy anty-kartelowe.
        Ale cos to chyba za dobrze nie dziala.

        > Uwazam wiec, ze przeciwstawianie sie Konstytucji Europejskiej to walka z
        > wiatrakami.

        Trzeba to bylo powiedzec Kopernikowi, Galileuszowi czy Einsteinowi.

        > Mozna buntowac sie przeciwko takiemu a nie innemu ksztaltowi
        > Konstytucji, ale nie samej idei, poniewaz to jest wlasnie zachowanie wbrew
        > ewolucji.

        Niestety, ale sie nie zgadzam.
    • bush_w_wodzie Re: Unia Europejska a Darwin 04.03.05, 10:53
      ja tez jestem przeciw eurokonstytucji ale przeciw tej konkretnej. uwazam ze jest
      kiepska i nijaka

      proces politycznej integracji europy nie jest wedlug mnie zagrozeniem dla
      ewolucji idei. jest przerzuceniem konkurencji na poziom bardziej indywidualny
      ewentualnie lokalny. no i bardziej ekonomiczny niz polityczny

      tzw globalizacja jest skutkiem rozpowszechnienia szybkiego i taniego transportu
      (oraz skroceniem czasu jaki potrzebuje samolot bojowy do uderzenia w cel) oraz
      homogenizacji kultury dokonujacej sie za sprawa szybkiego przeplywu informacji.
      europa jednoczac sie - tylko na to reaguje. w sytuacji w ktorej usa dzialaja w
      sposob bardzo skoordynowany niektore miedzynarodowe koncerny maja obroty rowne
      pkb niewielkiego panstwa i rosna dwie spore gospodarki: chinska i hinduska... to
      pewna konsolidacja europy jest nieunikniona

      takze jakas konstytucja bedaca spoiwem europy tak czy inaczej sie pojawi.
      problem w tym zeby to byla konstytucja otwara i wolnosciowa a nie zamknieta
      konstytucja stagnacji. przyklad historyczny, nie mozesz chyba powidziec ze
      konstytucja usa doprowadzila usa do stagnacji pod jakimkolwiek wzgledem...

      na marginesie. niegdys konstytucje byly dokumentami gwarantujacymi swobody. dzis
      odbiera sie konstytucje jako sztywny gorset i niepotrzebne administracyjne
      ograniczenie. ciekawe przewartosciowanie wynikajace byc moze ze spadku jakosci
      konstytucji... a moze z czegos znacznie glebszego...

      watek islamu jako konkurencji ideowej uwazam za gleboko nietrafiony. glownie
      dlatego ze islam popelnil blad przyjecia sztywnej zamiast otwartej konstytucji
      na poczatku swojego istnienia... choc mowia tez ze koran nie jest az tak
      dogmatyczny tylko ze otwarta interpretacja koranu legla w gruzach po tym jak
      mongolowie wybili kwiat intelektu islamskiego po zdobyciu bagdadu (bo wczesniej
      islam rzeczywiscie kwitl - takze swobodami)

      w mojej osobistej klasyfikacji do roli malych ale licznych skromnych ale
      pracowitych i bardzo cierpliwych ssakow ktore zjadaja jaja dinozaurow
      pretenduje zupelnie ktos inny

      pozdrowienia
      • heimer Re: Unia Europejska a Darwin 04.03.05, 11:54
        bush_w_wodzie napisał:

        > .., uwazam ze jest kiepska i nijaka

        To swoja droga. Fakt.


        > proces politycznej integracji europy nie jest wedlug mnie zagrozeniem dla
        > ewolucji idei. jest przerzuceniem konkurencji na poziom bardziej indywidualny
        > ewentualnie lokalny. no i bardziej ekonomiczny niz polityczny

        Tu nie zgadzam sie zupelnie.
        A w zasadzie jestem zdania dokladnie przeciwnego.

        Kazdy globalizm hamuje indywidualizm.
        Wartosc jednostki maleje i maleje, i.......
        Jednostki, ktory w normalnych warunkach moglyby sie pokusic o jakies dzialania, ktore moglyby byc bardzo wartosciowe, po prostu sobie odpuszcza.
        Nie beda walczyc z biurokratycznymi molochami tylko po to aby np. wydac ksiazke ( ktora by rozpoczela nowa ere he he he....).

        > homogenizacji kultury dokonujacej sie za sprawa szybkiego przeplywu
        > informacji.

        Informacja sama w sobie nie powoduje globalizacji.
        Ta sama informacje, w jednym zakatku swiata zignoruja, w innym zinterpretuja inaczej, a w innym jeszcze wykorzystaja na swoj wlasny indywidualny sposob.

        Gorzej jest jesli zamiast informacji rozprzestrzenia sie INTERPRETACJE.


        > pewna konsolidacja europy jest nieunikniona

        No niestety masz racje. Chyba.

        > na marginesie. niegdys konstytucje byly dokumentami gwarantujacymi swobody.
        > dzis odbiera sie konstytucje jako sztywny gorset i niepotrzebne
        > administracyjne ograniczenie.

        Fakt.
        A to wynika wlasnie z zaniku instynktu walki w naszym gatunku.
        Kiedys konstatucje bronily wszystkich przed wszystkimi.
        Teraz za czasow politycznej poprawnosci ludzie wyzbyli sie prastarego instyktu.
        Tym samym nikt nikogo sie nie boi (w pewnym zakresie oczywiscie).


        > watek islamu jako konkurencji ideowej uwazam za gleboko nietrafiony. glownie
        > dlatego ze islam popelnil blad przyjecia sztywnej zamiast otwartej
        > konstytucji na poczatku swojego istnienia...

        Tu nic nie jest jasne.
        Co prawda islam istnieje od wiekow, ale po poczatkowym okresie swietnego rozwoju przeszedl w stan uspienia. Dlatego tez wydaje sie jakby byl przeniesiony z innej bajki.
        Ale co by sie rozwinelo z islamu, gdyby zabraklo zewnetrzenego wroga to niewiadomo. Mogla by nastapic eksploazja nie znanego w historii rozwoju.
        Moze.


        > w mojej osobistej klasyfikacji do roli malych ale licznych skromnych ale
        > pracowitych i bardzo cierpliwych ssakow ktore zjadaja jaja dinozaurow
        > pretenduje zupelnie ktos inny

        Cholera.
        Zakonczyles w najciekawszym miejscu smile
        Dokoncz co zaczales.
        • bush_w_wodzie Re: Unia Europejska a Darwin 04.03.05, 12:15
          heimer napisał:

          >
          > > proces politycznej integracji europy nie jest wedlug mnie zagrozeniem dla
          > > ewolucji idei. jest przerzuceniem konkurencji na poziom bardziej indywidu
          > alny
          > > ewentualnie lokalny. no i bardziej ekonomiczny niz polityczny
          >
          > Tu nie zgadzam sie zupelnie.
          > A w zasadzie jestem zdania dokladnie przeciwnego.
          >
          > Kazdy globalizm hamuje indywidualizm.
          > Wartosc jednostki maleje i maleje, i.......
          > Jednostki, ktory w normalnych warunkach moglyby sie pokusic o jakies dzialania,
          > ktore moglyby byc bardzo wartosciowe, po prostu sobie odpuszcza.
          > Nie beda walczyc z biurokratycznymi molochami tylko po to aby np. wydac ksiazke
          > ( ktora by rozpoczela nowa ere he he he....).


          mozesz ja za to opublikowac w internecie smile. za darmo.

          globalizacja ma wiele roznych wymiarow. jednym z nich jest rosnaca latwosc i
          malejaca cene przemieszczania sie. wieksza mozliwosc wyboru kraju i miasta w
          ktorym chcesz mieszkac. cena jest wieksza konkurencja ze strony innych ktorzy
          tez sie moga przemieszczac lub latwiej sprzedawac swoje towary. na bogatym
          zachodzie globalizacja oznacza koniecznosc konkurowania z chinczykami. to
          sprawia ze globalizacja wydaje sie czyms groznym




          >
          > > homogenizacji kultury dokonujacej sie za sprawa szybkiego przeplywu
          > > informacji.
          >

          > Informacja sama w sobie nie powoduje globalizacji.
          > Ta sama informacje, w jednym zakatku swiata zignoruja, w innym
          > zinterpretuja inaczej, a w innym jeszcze wykorzystaja na swoj wlasny
          > indywidualny sposob.

          mam odmienne zdanie. uwazam w szczegolnosci ze kulturotworcza rola telewizji
          powoduje ze ludzie na calym swiecie chcac-nie chcac sa nasaczani amerykanskimi
          wartociaci i wadami



          > Gorzej jest jesli zamiast informacji rozprzestrzenia sie INTERPRETACJE.
          >

          oczywiscie te dwie rzeczy ida w parze i nielatwo je oddzielic

          >
          > > na marginesie. niegdys konstytucje byly dokumentami gwarantujacymi swobod
          > y.
          > > dzis odbiera sie konstytucje jako sztywny gorset i niepotrzebne
          > > administracyjne ograniczenie.
          >
          > Fakt.
          > A to wynika wlasnie z zaniku instynktu walki w naszym gatunku.
          > Kiedys konstatucje bronily wszystkich przed wszystkimi.
          > Teraz za czasow politycznej poprawnosci ludzie wyzbyli sie prastarego instyktu.
          > Tym samym nikt nikogo sie nie boi (w pewnym zakresie oczywiscie).
          >

          moze. dochodze do podobnych wnioskow z troche innej strony. uwazam ze w xviii
          wieku zniewolenie jednych przez drugich i bezkarnosc wladzy byly ewidentne i
          wlasciwie akceptowane. w dzisiejszej liberalnej demokracji poziom osobistej
          swobody i komfort zycia sa tak wielkie ze tracimi poczucie kierunku i celu

          oznacza to prawdopodobnie ze tracac zdolnosc do poglebiania wolnosci mozemy
          doswiadczyc czasowego odwrotu od liberalizacji zycia

          >
          > > watek islamu jako konkurencji ideowej uwazam za gleboko nietrafiony. glow
          > nie
          > > dlatego ze islam popelnil blad przyjecia sztywnej zamiast otwartej
          > > konstytucji na poczatku swojego istnienia...
          >
          > Tu nic nie jest jasne.
          > Co prawda islam istnieje od wiekow, ale po poczatkowym okresie swietnego rozwoj
          > u przeszedl w stan uspienia.

          wspomnialem o tym. ponoc punktem krytycznym byla straszliwa rzez owczesnej
          stolicy liberalnego islamu - bagdadu. wycieto wtedy kwiat interpretatorow islamu
          a ci ktorzy przysli po nich nie byli w stanie dorownac poprzednikom... i tak
          upadl islam. to troche tak jakby wyciac kadry uw i uj i zastapic je kadrami z
          torunia i lublina. tylko na skale bez porownania wieksza i w kwestiach
          istotniejszych niz akademickie...

          > Dlatego tez wydaje sie jakby byl przeniesiony z in
          > nej bajki.
          > Ale co by sie rozwinelo z islamu, gdyby zabraklo zewnetrzenego wroga to niewiad
          > omo. Mogla by nastapic eksploazja nie znanego w historii rozwoju.
          > Moze.
          >

          pytanie czy dzisiejszy islam taplajacy sie w swojej ciasnej doktrynie i
          rozdrapujacy swoje kompleksy ma potencjal by opanowac swiat. bardzo watpie.


          >
          > > w mojej osobistej klasyfikacji do roli malych ale licznych skromnych ale
          > > pracowitych i bardzo cierpliwych ssakow ktore zjadaja jaja dinozaurow
          > > pretenduje zupelnie ktos inny
          >
          > Cholera.
          > Zakonczyles w najciekawszym miejscu smile
          > Dokoncz co zaczales.


          alez myslalem ze to oczywiste.... w swietle moich obsesji. 1.4 mld pracowitych i
          ambitnych ludzi ktorzy stosuja filozofie: jesli nie mozesz pokonac przeciwnika
          to sie do niego przylacz... i przylaczyli sie do nas
          • heimer Re: Unia Europejska a Darwin 07.03.05, 16:27
            bush_w_wodzie napisał:

            > > Jednostki, ktory w normalnych warunkach moglyby sie pokusic o jakies
            > > dzialania, ktore moglyby byc bardzo wartosciowe, po prostu sobie odpuszcza.
            > > Nie beda walczyc z biurokratycznymi molochami tylko po to aby np. wydac
            > > ksiazke ( ktora by rozpoczela nowa ere he he he....).
            >
            > mozesz ja za to opublikowac w internecie smile. za darmo.

            Jasne. Do czasu.
            Tylko czekac jak administracje zawlaszcza internet.
            Pierwsze kroki juz widac (ze nie wspomne o Chinach).

            > > > w mojej osobistej klasyfikacji do roli malych ale licznych
            > > > skromnych ale pracowitych i bardzo cierpliwych ssakow
            > > > ktore zjadaja jaja dinozaurow pretenduje zupelnie ktos inny
            > > >
            > > Cholera.
            > > Zakonczyles w najciekawszym miejscu smile
            > > Dokoncz co zaczales.
            >
            > alez myslalem ze to oczywiste.... w swietle moich obsesji. 1.4 mld pracowitych
            > i ambitnych ludzi ktorzy stosuja filozofie: jesli nie mozesz pokonac przeciwnika
            > to sie do niego przylacz... i przylaczyli sie do nas

            No tak. Znowu widmo zoltej rasy.
            Choc ja ich bardzo lubie smile
      • robisc Re: Unia Europejska a Darwin 04.03.05, 20:25
        Cos za czesto sie z Toba zgadzam ostatnio smile

        A w ogole do czego to doszlo - jeden z najzagozalszych uniofilow z forum UE -
        heimer - zaklada watek antykonstytucyjny, a jeden z najwiekszych tzw. eurofobow,
        z tego samego forum (ja), pisze, ze mu eurokonstytucjaw zasadzie nie
        przeszkadza. I jak tu szufladkowac ludzi.
        • heimer Re: Unia Europejska a Darwin 07.03.05, 10:37
          robisc napisał:


          > A w ogole do czego to doszlo - jeden z najzagozalszych uniofilow z forum UE
          > - heimer - zaklada watek antykonstytucyjny,

          Jedno z drugim nie jest DLA MNIE tozsame.

          Dziewczyna moze byc piekna, co nie znaczy ze bede akceptowal wredny charakter.
          Moze mi sie podobac jakis samochod, ale propozycji zamontowania ogranicznika predkosci moge nie chciec i bede tego akceptowal (choc w realu mam takie cholerstwo w aucie), a tym bardziej nie bede popieral czy wychwalal takie ogranicznika.


          > I jak tu szufladkowac ludzi.

          Sie nie da smile
          I dobrze.
    • kimmjiki Re: Unia Europejska a Darwin 04.03.05, 13:42
      > Jak jak w przyrodze tak i w spoleczenstwie i na arenie miedzybarodowej
      > powinna trawac rywalizacja miedzy osobnikami, grupami spolecznymi i
      > panstwami. Pozwala to na testowanie roznych i roznistych dzialan
      > gospodarczych, zachowan spolecznych i postaw. Najlepsze rozwizania powinny
      > byc nagradzane, powinny promowac ludzi i kraje, ktorzy to wymyslili. Taki
      > sposob dzialania powoduje ROZWOJ. Taka metoda droga prob i bledow pozwala
      > wytworzyc zachowania, ktore pozwola przezyc najlepszym. Ale takze pozwoli
      > przyzyc GATUNKOWI.

      Slusznie prawisz, ale nie do konca. Jako ze prace dyplomowa pisalem o algorytmach genetycznych, mam na ten temat nieco wieksze pojecie (co prawda stepione juz nieco przez sklerozewink). Otoz roznorodnosc i konkurencja jest oczywiscie pozyteczna, ale do czasu. Powyzej pewnej granicy selekcja staje sie de facto losowa - walka o "przestrzen zyciowa" jest juz tak zacieta, ze liczy sie tylko "tu i teraz" - premiowane sa te rozwiazania, ktore daja dorazna przewage, a wszystkie inne sa eliminowane (takze te, ktore na dluzsza mete bylyby duzo lepsze). Tymczasem do eksperymentowania potrzebny jest pewien margines bezpieczenstwa - niewiele bedzie z eksperymentowania, jesli najmniejsze zejscie z optymalnej w danym momencie sciezki konczy sie tragicznie. Przyroda nie znosi nie tylko prozni, ale takze tloku.

      Dobrym przykladem jest obecny stan naszej sceny politycznej - nadmiar partii doprowadzil do walki wszystkich ze wszystkimi, w ktorej liczy sie juz tylko i wylacznie dokopanie przeciwnikom. Kto zrobi to lepiej, ten przetrwa, a program nie ma juz nawet drugorzednego znaczenia. W efekcie sredni poziom umiejetnosci szkodzenia przeciwnikom na pewno wzrosnie, ale przeciez nie o to nam chodzi. No i ta przypadkowosc - czesc partii balansuje na progu 5% i minimalna roznica poparcia moze miec fundamentalne konsekwencje.

      Podsumowujac - nie przesadzajmy. Konkurencji jeszcze dlugo nam nie zabraknie. Europa nie jest sama na swiecie, sa jeszcze Chiny, Indie, USA i wiele pomniejszych panstewek. Jest komu eksperymentowac.
      • klip-klap skansen: Unia 04.03.05, 14:31
        kimmjiki napisał:

        Tymc
        > zasem do eksperymentowania potrzebny jest pewien margines bezpieczenstwa - niew
        > iele bedzie z eksperymentowania, jesli najmniejsze zejscie z optymalnej w danym
        > momencie sciezki konczy sie tragicznie.

        Po to mamy panstwo. Liberalne zapewnia pewne instucje(jak wlasnosc) i zapewnia
        (w sensie zakazu ingerencji) najszersze mozliwosci eksperymentowania dla
        wszystkich. To nie jest latwe a sama ingerencja powinna byc wyjatkiem. Wezmy
        ostatni przyklad cyrku z patentami. Prawo wlasnosci kontra wolny rynek. Z jednej
        strony ktos slusznie chce czerpac pozytki ze swej pracy,z drugiej strony ma byc
        monopolizacja.

        > Podsumowujac - nie przesadzajmy. Konkurencji jeszcze dlugo nam nie zabraknie. E
        > uropa nie jest sama na swiecie, sa jeszcze Chiny, Indie, USA i wiele pomniejszy
        > ch panstewek. Jest komu eksperymentowac.

        Nie zabraknie,ale zobacz jak reaguje EU. Trzeba walczyc o wydawalo by sie
        oczywiste rzeczy - liberalizacje uslug. Str. Lizbonska chce sie zastapic
        strategia ujednolicania i braku konkurencji miedzy panstwami. Stawiam na to ,ze
        konkurentow pozaeuropejskich, takich jak Chiny, nie bedziemy przescigac,ale UE
        sprobuje narzucic swoje normy "w trosce o ludzi pracy".
      • heimer Re: Unia Europejska a Darwin 07.03.05, 10:32
        kimmjiki napisał:

        > Slusznie prawisz, ale nie do konca. ...
        > Otoz roznorodnosc i konkurencja jest oczywiscie pozyteczna, ale do czasu.
        > Powyzej pewnej granicy selekcja staje sie de facto losowa - walka o
        > "przestrzen zyciowa" jest juz tak zacieta, ze liczy sie tylko "tu i
        > teraz" - premiowane sa te rozwiazania, ktore daja dorazna przewage,
        > a wszystkie inne sa eliminowane (takze te, ktore na dluzsza mete bylyby duzo
        > lepsze). Tymczasem do eksperymentowania potrzebny jest pewien margines
        > bezpieczenstwa ...

        Oczywiscie, ze sie zgadzam.
        Zcytuje sam siebie:

        > Od poczatku ludzie daza do stabilizacji i spokoju.
        > (Inna sprawa, ze stabilizacja i spokoj moderuja w pewnym zakresie ewolucje.)
        > To ma im zepewnic 'kultura', a teraz 'globalizacja'.

        Zwroc uwage na srodkowe zdanie w nawiasie.
    • przycinek.usa a propos fizyki 04.03.05, 17:31
      czy widziales Heimer ten artykul o informacji kodowanej w spinie i mozliwosci
      powstania nowej odmiany elektroniki - spinotroniki?

      Co sadzisz?

      serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34135,2579488.html
      • robisc Re: a propos fizyki 04.03.05, 20:31
        czy to znowu jakis rozowy laser?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=6939918&a=6939918
        • przycinek.usa Re: a propos fizyki 04.03.05, 20:45
          niebieski laser.-))) tak. Rozowy jest w innym pasmie i nie nadaje sie. he he he.

          Ale tak, takie odkrycia sa, ze tak powiem, znaczace.


          Osobiscie uwazam, ze jednak najlepsze bede elementy optyczne i komputery oparte
          na swiatlowodach, ale nie znam sie na tym i nie chce sie wypowiadac. Czytalem
          gdzies nawet, ze podobno juz jeden taki gdzies jest.
      • heimer Re: a propos fizyki 07.03.05, 10:29
        przycinek.usa napisał:

        > czy widziales Heimer ten artykul o informacji kodowanej w spinie i mozliwosci
        > powstania nowej odmiany elektroniki - spinotroniki?
        >
        > Co sadzisz?

        O spinotronice uslyszalem dopiero teraz (o spinach oczywiscie wiem od zawsze).

        A komputerach kwantowych, bilogicznych i innych mowi sie juz od dluzszego czasu i nic z tego nie wynika. Przynajmniej dla nas, zwyklych uzytkownikow.
        Byc moze armia (usa oczywiscie) cos ciekawego ma na stanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka