Dodaj do ulubionych

Psucie stosunkow z Rosja

10.03.05, 19:13
To duzy,wazny kraj. Maja swoje uprzedzenia i pewnie dlatego traktuja Polske z
gory. Zaklamuja historie i w tym wypadku brak jest reakcji polskiej
dyplomacji. Natomiast niepotrzebnie draznic Rotfeld potrafi,ale po co to nie wiem.

"Za błąd polityczny uważa szef MSZ Adam Daniel Rotfeld zabicie przywódcy
czeczeńskich separatystów Asłana Maschadowa

- Nie wykluczam, że ci, którzy dokonali zabójstwa, chcieli przekreślić
możliwość porozumienia - powiedział Rotfeld we wtorek podczas wykładu w
Collegium Civitas w Warszawie.

W jego ocenie, jeśli ktoś chciał szukać rozwiązania kryzysu na północnym
Kaukazie, to Maschadow był jedyną osobą, z którą można było poszukiwać
porozumienia."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2591283.html
Obserwuj wątek
    • wislok1 Też nic z tego nie rozumiem 10.03.05, 22:14
      Nie widzę w jego wypowiedzi żadnego sensu.
      USA popiera w sprawie Czeczenii Putina, UE też popiera Putina
    • robisc Re: Psucie stosunkow z Rosja 10.03.05, 23:41
      Ogladalem w TVN 24 Jurka i Rosatiego. Obaj pochwalili Rotfelda. Ale ja sądze, ze
      wypowiedz szefa MSZ byla malo dyplomatyczna i troche w stylu lapsusa
      Kwasniewskiego, za ktory skarcil go od razu Putin.

      Mamy prawo do swojego zdania, ale trzeba pamietac, ze swiatem rzadzi pragmatyzm,
      a my niestety jestesmy gospodarczo mocno uzaleznieni od Rosji. Po co od razu
      strzelac z armaty w tak drazliwwej dla Rosjan kwestii. Zdaje sie, ze nawet Bush
      w ten sposb nie pozwolil sobie draznic niedzwiedzia.
      • wislok1 Dokładnie 10.03.05, 23:45
        Rotfeld idealnie dopasował się do linii propagandy Putina, która głosi, że
        Polacy to patologiczne rusofoby.
        Jak to u nas mówią: to mi sie ganc nie podobo
      • klip-klap Re: Psucie stosunkow z Rosja 10.03.05, 23:52
        Ja mysle,ze trzeba reagowac na prowokacje,ale tak zeby i ugryzc i nie dac zbyt
        duzo szans na odgryzienie sie. Jako reakcja na pewne dziwne wypowiedzi Rosjan.
        Natomiast prowokacje z naszej strony to glupota. To robienie dokladnie tego co
        oczekuja Rosjanie, ktorzy zaraz powiedza z tryumfem: no przeciez Polacy tak
        zawsze, mielismy racje ze sa bezczelni. To wkladanie broni do rak Rosjanom,ale
        czego sie spodziewac po komuchach. Pisalem w innym watku,ze oficjalnie zle
        stosunki z Rosja nie sa dzielem przypadku w wykonaniu formacji,ktora z ZSRR
        miala stosunki najbardziej zazyle.
        • wislok1 Do jakiej partii należy Rotfeld ? 10.03.05, 23:58
          Amerykańskiej, "Europejskiej" ( czytaj francusko-niemieckiej ), rosyjskiej ?
          Podziały na lewicę i prawicę tu się nie liczą.

          A Jurek to palant.
          Natomiast Rosati jest w "europejskiej".
          Czyżby prowokacja ?
          • klip-klap prorosyjskiej n/t 11.03.05, 10:24
      • klip-klap to nie lapsus 11.03.05, 16:49
        Na razie nikt nie dal tu sensownej hipotezy dlaczego polskie MSZ tak prowokuje
        Rosjan.

        > wypowiedz szefa MSZ byla malo dyplomatyczna i troche w stylu lapsusa
        > Kwasniewskiego, za ktory skarcil go od razu Putin.

        To nie byl lapsus.

        "W ostatnich dniach przedstawiciele (polskiego) resortu spraw zagranicznych,
        jeden za drugim, występowali z wyjątkowo twardymi oświadczeniami pod adresem
        Moskwy. Ton narzucił sam minister Adam Rotfeld. Jako pierwszy z oficjalnych
        przedstawicieli krajów Unii Europejskiej zareagował na likwidację Asłana
        Maschadowa, nazywając ją politycznym błędem. Rosyjskie władze na te słowa nie
        zareagowały. Jednak już nazajutrz myśl swojego szefa rozwinął sekretarz prasowy
        MSZ Polski Aleksander Chećko. Dopiero po tej wypowiedzi rozpętał się skandal -
        stwierdza moskiewski dziennik."
        fakty.interia.pl/swiat/news?inf=601209&blockName=FSW
        • przycinek.usa to moze miec zwiazek z walka o wladze w Polsce 11.03.05, 19:00
          Widac wyraznie, ze sa jakies grupy interesow, ktore w Polsce nawzajem sie
          niszcza. Byc moze ktos wie, ze Putin dokreca srube Kwasowi, wobec tego
          prowokuja dodatkowo Putina, kazac "swoim" poruszac kontrowersyjne tematy z
          Rosja.

          To moze byc taka kombinacja, aby Putin bardziej dokrecal srube Kwasowi.

          Mozliwe tez, ze Kwas probuje sie mizernie odgryzac Putinowi.
          Ale w to nie wierze, bo to za cienkie glosiki na Putina.
          Wot bzyczenie much.

    • przycinek.usa nie zgadzam sie. 11.03.05, 05:25
      Zabicie Maschadowa jest po prostu zbrodnia.

      Uwazam, ze wspomniany komentarz jest bardzo dobra forma nieoficjalnego
      wyraznenia opinii MSZ. To dosyc odwazna wypowiedz z ktora sie zgadzam i uwazam,
      ze jest objawem zdrowia psychicznego Rotfelda.

      Oznacza to po prostu wyrazenie dezaprobaty ale nieoficjalnie.
      I nalezy zwrocic uwage, ze zostalo to nazwane delikatnie i dyplomatycznie
      "bledem politycznym".

      Ostatecznie jasna sprawa jest zablokowanie przez Putina procesu pokojowego.
      To wszyscy wiedza, a zwlaszcza Czeczency. Tylko zachod chowa glowe w piasek.



      Pamietajcie, ze myslenie w kategoriach "nie draznic Hitlera" jest bledem.
      Putin jest oczywiscie naszym rywalem pod kazdym wzgledem. Rywal to ostatni
      stopien przed nazwaniem go wrogiem. Nie nalezy myslec w kategoriach strachu,
      obaw i drazliwosci, bo to do niczego nie prowadzi ani w zyciu codziennym ani w
      pracy.


      Bardzo dobrze chlop powiedzial i czapki z glow.



      • klip-klap kategoria interesu 11.03.05, 07:33
        Zalozmy,ze to jest prawda,ze to jest blad. Tylko powiedz mi jaki Polska ma
        interes by glosic takie rzeczy i psuc sobie stosunki z Rosja? Przychylnosc
        Czeczeni ?
        • przycinek.usa ale skad! 11.03.05, 18:56
          Zastanow sie chlopie co to znaczy. Facet powiedzial kilka slow i z punktu
          widzenia interesu dalej kochamy sie jak dawniej. Nic sie nie zmienilo.
          Gdybysmy jednak wprowadzili embargo na handel ropa z Rosja, to wtedy z punktu
          widzenia interesu Rosji posunelibysmy sie za daleko.

          Gadanie "polityczne" jest dla interesu bez znaczenia.

          Jezeli nawet damy ambasadorowi Rosji w Polsce nakaz wyjazdu, to i tak z punktu
          widzenia interesu nic sie nie zmieni. Z punktu widzenia interesu liczy sie
          dzialanie. Zakrecenie kurka lub grozba zakrecenia kurka. A gadanie o Czeczeni z
          punktu widzenia interesu jest bez znaczenia. Putin to olewa.
          • klip-klap Re: ale skad! 11.03.05, 21:53
            Nie zgadzam sie. W dyplomacji nie ma miejsca na przypadkowe wiadomosci i
            oswiadczenia. Pogadac to oni sobie moga u cioci na imieninach. Gdyby to nic nie
            znaczylo to Moskwa by to olala.
            • przycinek.usa Re: ale skad! 12.03.05, 19:17
              "W dyplomacji nie ma miejsca na przypadkowe wiadomosci i oswiadczenia. Pogadac
              to oni sobie moga u cioci na imieninach."


              Tutaj sie zgadzam w 100%. Ale to nie o to chodzi. Ja sie z oswiadczeniem
              zgadzam oraz nie zgadzam sie z polityka tzw. "niedraznienia"
              Uwazam ze polityka "niedraznienia" jest polityka "duchow".

              Obojetna jaka byla geneza oswiadczenia, uwazam, ze powinno sie w polityce dazyc
              do:

              1) utrwalania i poszerzania zaplecza silowego i gospodarczego. (Robi to Putin a
              Polska odwrotnie)

              2) Powinno sie korzystac z tego zaplecza w celu wygrywania malych spraw w
              kolejnosci mozliwosci realizacji celow. (W tym sensie oswiadczenie jest bez
              sensu, bo niczego nam nie daje, lecz jedynie jest "halasem" medialnym)


              Nie umniejsza to jednak znaczenia tego oswiadczenia. To jest bardzo wazne, bo
              to chyba jedyny kraj, ktory sie ujal za Maschadowem. Pomysl o tym.


              • klip-klap Re: ale skad! 14.03.05, 10:55
                > Nie umniejsza to jednak znaczenia tego oswiadczenia. To jest bardzo wazne, bo
                > to chyba jedyny kraj, ktory sie ujal za Maschadowem. Pomysl o tym.
                >

                Jako,ze UE i USA zapowiadaja rezolucje w sprawie Czeczeni,to oswiadczenie
                zaczyna nabierac sensu. Tylko mam nadzieje,ze tym razem cos od USA Polska
                wytargowala wczesniej.
    • heimer Re: Psucie stosunkow z Rosja 11.03.05, 09:22
      klip-klap napisał:

      > To duzy,wazny kraj. Maja swoje uprzedzenia i pewnie dlatego traktuja Polske z
      > gory. Zaklamuja historie i w tym wypadku brak jest reakcji polskiej
      > dyplomacji. Natomiast niepotrzebnie draznic Rotfeld potrafi,ale po co to nie
      > wiem.
      >
      > "Za błąd polityczny uważa szef MSZ Adam Daniel Rotfeld zabicie przywódcy
      > czeczeńskich separatystów Asłana Maschadowa

      Absolutnie sie nie zgadzam.
      Stosunkow z Rosja i tak za bardzo popsuc sie nie da. Sa bardzo kiepskie.

      Ponadto uwazam, ze nalezy mowic prawde i oceniac fakty z moralnego punktu widzenia.

      Takimi komentarzami wskazujecie, ze polityk powinien byc amoralny a pozmiej biadolicie, ze polityka to bagno, srodowisko dla swin i szumowic bez kregoslupa.
      Trzeba dawac wyraz swoim opiniom i pogladom.
      I tu (o parodio) podoba mi sie Bush.
      Choc nie zawsze sie z nim zgadzam podoba mi sie, ze potrafi oprzec swoje poglady na moralnosci, partyjotyzmie czy religii. Tym wlasnie rozni sie od Czyraka.
      Jesli ktos ma pretensje do przywodzctwa powinien pokazywac, ze licza sie dla niego MORALNOSC i IDEE, a nie tylko kolejne polityczne osiagniecia.
      I w tym kontekscie wypowiedz naszego ministra uwazam za jak najbardziej na czasie i na temat.

      Ktos mosi Rosjanom mowic prawde.
      Ktos musi byc lustrem, w ktorym rosjanie zobacza swoja krzywa gebe zabojcy i zaborcy.
      A ze tym lustrem staje sie Polska.... ?
      Kto nie ryzykuje mercedesem nie jezdzi smile
      Dzieki temu nasz kraj staje sie moralnym oparciem dla wielu ludzi zza "zelaznej kurtyny".

      Polityczna poprawnosc ma sens do pwenego momentu, pozniej zmienia sie w karykature.
      • klip-klap po co biadolic nad Czeczenia 11.03.05, 10:33
        > Absolutnie sie nie zgadzam.
        > Stosunkow z Rosja i tak za bardzo popsuc sie nie da. Sa bardzo kiepskie.
        >
        > Ponadto uwazam, ze nalezy mowic prawde i oceniac fakty z moralnego punktu widze
        > nia.

        Nie zgadzam sie,ze to politycy maja robic. W takie rzeczy moga sie bawic
        dziennikarze i zwykli obywatele.

        > Takimi komentarzami wskazujecie, ze polityk powinien byc amoralny a pozmiej bia
        > dolicie, ze polityka to bagno, srodowisko dla swin i szumowic bez kregoslupa.
        > Trzeba dawac wyraz swoim opiniom i pogladom.

        Od zawsze jestem za tym by polityka zagraniczna byla cyniczna,niesentymentalna i
        prowadzona w trosce o dobro Polski jako kraju,a nie w trosce o malo wazne
        panstwa kosztem Polski.

        Politycy i tak w wiekszosci sa cyniczni,jedyne czego trzeba,to zeby to
        wykorzystywali w interesie kraju. Biadole nad ich korupcyjnoscia i
        niekonsekwencja,durnymi pogladami gospodarczymi.

        > Choc nie zawsze sie z nim zgadzam podoba mi sie, ze potrafi oprzec swoje poglad
        > y na moralnosci, partyjotyzmie czy religii. Tym wlasnie rozni sie od Czyraka.

        Choc np. nie cierpie Czyraka ,to nie dlatego,ze dziala w interesie swojego
        kraju,tylko dlatego,ze dziala przeciw interesowi mojego.

        > Dzieki temu nasz kraj staje sie moralnym oparciem dla wielu ludzi zza "zelaznej
        > kurtyny".
        > Polityczna poprawnosc ma sens do pwenego momentu, pozniej zmienia sie w karykat
        > ure.

        Jestesmy trzeciorzednym kraikiem w Europie i nic nie zyskujemy takimi
        wyskokami.Tracimy.
        SLD i moralnosc,hehehehe. Oni tam gdzie trzeba,czyli w kraju, jej nie maja,a tam
        gdzie nie trzeba, czyli za granica, maja. Ale oczywiscie oni nie w trosce o
        moralnosc to robia - to radzieckie stronnictwo.

        Czekam na wykazanie tych korzysci z uzalania sie nad Czeczenia i dlaszego
        konfliktowania sie z Rosja.
        • heimer Re: po co biadolic nad Czeczenia 11.03.05, 10:39

          klip-klap napisał:

          > Nie zgadzam sie,ze to politycy maja robic. W takie rzeczy moga sie bawic
          > dziennikarze i zwykli obywatele.

          smile)) No to nie zgadzamy sie zupelnie.


          > Od zawsze jestem za tym by polityka zagraniczna byla cyniczna,
          > niesentymentalna ....

          No to sie ne zgadzamy. Jak wyzej.


          > Choc np. nie cierpie Czyraka ,to nie dlatego,ze dziala w interesie swojego
          > kraju,tylko dlatego,ze dziala przeciw interesowi mojego.

          Alez on wlasnie dziala przeciwko naszemu interesowi, bo widzi tylko i wylacznie interesy WLASNEGO. Chyba nie myslisz, ze dziala z antypatii czy uprzedzen, ze kieruje sie uczuciami.

          > Jestesmy trzeciorzednym kraikiem w Europie .....

          Zupelnie sie nie zgadzam.
          W skali regionalnej jestesmy najbadziej znaczacym podmiotem polityki.
          A myslisz ze dlaczego Rosja tak pilnie sledzi i reaguje na polskie wystapienia? Przeciez mogla by to olac.
          Ale Rosja traktuje nas powazniej niz Ty sam. Oni wiedza, ze na nas zwrocone sa oczy krajow regionu. To nasze dzialania osmieszyly Zgredka na arenie europejskiej w sprawie Ukrainy.

          > i nic nie zyskujemy takimi wyskokami
          > ....
          > Czekam na wykazanie tych korzysci z uzalania sie nad Czeczenia i dlaszego
          > konfliktowania sie z Rosja.

          Korzysc nie wynika z samego konfliktowania sie samego w sobie.
          Korzysc wynika z autorytetu jaki uzyskujemy w oczach obywateli uciskanych i lekcewazonych panstw.
          A to moze zaprocentowac w przyszlosci.
          Nikt nie moze powiedziec, ze istniejace na kontynecie status quo jest wieczne i niezmienne. Srdoki ciezkosci maja to do siebie, ze lubia sie przesuwac.
          Takiego 'przesuwu' wlasnie Francja boi sie jak ognia.
          • heimer Re: po co biadolic nad Czeczenia 11.03.05, 10:49
            heimer napisał:

            > Ale Rosja traktuje nas powazniej niz Ty sam.

            Swiadcza o tym chociazby reakcje wplywowych gazet.
            Chocby izwiestia na pierwszej stronie informuje o problemach polsko-rosyjskich.
            Wedlug Ciebie tematy polskie powinny byc na ostatniej stronie z ogloszeniami smile

            www.izvestia.ru/
            • klip-klap Re: po co biadolic nad Czeczenia 11.03.05, 10:53
              Nie, nic takiego nie napisalem. Twierdze,ze nie jestesmy na tyle silnym krajem
              by oplacalo nam sie zadzierac z Rosja dla Czeczeni. Jedynym sensownym
              usprawiedliwieniem takiego zadzierania bylaby chec zwrocenia uwagi na calosc
              stosunkow rosysko-polskich. Nic takiego tu nie ma,jest za to poruszenie
              najbardziej drazliwego tematu.
              • kol.3 Re: po co biadolic nad Czeczenia 12.03.05, 19:09
                Klip-klap - popieram.
          • klip-klap dla muzulmanow, rozumiem 11.03.05, 10:50
            > > Choc np. nie cierpie Czyraka ,to nie dlatego,ze dziala w interesie swojeg
            > o
            > > kraju,tylko dlatego,ze dziala przeciw interesowi mojego.
            >
            > Alez on wlasnie dziala przeciwko naszemu interesowi, bo widzi tylko i wylacznie
            > interesy WLASNEGO. Chyba nie myslisz, ze dziala z antypatii czy uprzedzen, ze
            > kieruje sie uczuciami.

            Nie, przeciez wyraznie napisalem,ze dziala w interesie swojego i to rozumiem.
            Dla mnie to jest zdrowy egoizm panstwowy.

            > Zupelnie sie nie zgadzam.
            > W skali regionalnej jestesmy najbadziej znaczacym podmiotem polityki.
            > A myslisz ze dlaczego Rosja tak pilnie sledzi i reaguje na polskie wystapienia?
            > Przeciez mogla by to olac.
            > Ale Rosja traktuje nas powazniej niz Ty sam. Oni wiedza, ze na nas zwrocone sa
            > oczy krajow regionu. To nasze dzialania osmieszyly Zgredka na arenie europejski
            > ej w sprawie Ukrainy.

            Co swiadczy o sile kraju ? Moim zdaniem gospodarka i wojsko. O wojsku lepiej nie
            wspominac,a gospodarka miala szanse,ale jest tlumiona i w powijakach.
            Trzeciorzednosc. Rosjanie maja lepsze podejscie do polityki zagr., bo potrafia
            zareagowac na glupie prowokacje. Polacy zas siedzieli cicho, jak Putin bredzil o
            pakcie R-M, choc mieli prawo i obowiazek odpowiedziec. Ba,nawet moralne prawo.

            > Korzysc wynika z autorytetu jaki uzyskujemy w oczach obywateli uciskanych i lek
            > cewazonych panstw.
            > A to moze zaprocentowac w przyszlosci.
            > Nikt nie moze powiedziec, ze istniejace na kontynecie status quo jest wieczne i
            > niezmienne. Srdoki ciezkosci maja to do siebie, ze lubia sie przesuwac.
            > Takiego 'przesuwu' wlasnie Francja boi sie jak ognia.

            Mozliwe,ze muzulmanie przejma kontrole nad Europa na jakis czas i z tego punktu
            widzenia masz racje. Nie podejrzewalem polskiej dyplomacji o tak dlugofalowe
            spojrzenie.
        • heimer Re: po co biadolic nad Czeczenia 20.04.05, 10:28
          klip-klap napisał:

          > Od zawsze jestem za tym by polityka zagraniczna byla cyniczna,niesentymentalna ...

          Kogos to przypomina smile

          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34475,2525998.html
    • plopli Zupełnie nie zgadzam się z Klipem 11.03.05, 12:16
      Uważam, że podejście Klipa jest niedopuszczalne. To własie myślenie w
      kategoriacj czubka własnego nosa doprowadziło do najgorszych nieszczęść, jakie
      dotknęły między innymi Polskę.
      Jeśli chcemy mieć prawo wyrażać na głos pretensje choćby do państw zachodnich za
      pozostawienie nas na pastwę Niemców i Sowietów w '39, to musimy udowodnić, że
      politykę można prowadzić w inny sposób.
      Jeżeli chcemy publicznie wyrażać wdzieczność USA za ich politykę w latacj '80,
      to uczciwość nakazuje, aby narodom, które obecnie znajdują się w sytuacji
      podobnej jak my wówczas, okazać równie dużo atencji jak nam okazywano
      (uwzgledniając warunki ekonomiczne).
      W przeciwnym wypadku każdy miałby prawo powiedzieć nam "nie pamięta wół jak
      cielęciem był". Warto jednak pamiętać.

      Sposób prowadzenia polityki zagranicznej proponowany przez Klipa - jakkolwiek
      skuteczny, o czym przekonuje przykład Francji - nie powinien być akceptowany.
      Warto też pamiętać, że Francja przez wieki była największym "eksporterem"
      kultury, a i teraz przypada jej w tej dziedzinie drugie miejsce. My takich
      atutów nie mamy. Jeżeli chcemy na arenie międzynarodowej coś znaczyć, to możemy
      to osiągnąć tylko konsekwentnie i głośno wyrażając nasze jednoznaczne stanowisko
      popierające demokrację i broniące praw człowieka. To takie dziedzictwo
      Solidarności, które - choć może robi z nas na arenir międzynarodowej
      niepoprawnych romantyków - to jednak przysparza o wiele większego szacunku niż
      gdybyśmy nie wychylali się poza czubek własnego nosa.

      Dlatego też w pełni popieram stanowisko prezentowane powyżej przez Heimera.
      • klip-klap jestes pewien,ze sie nie zgadzasz ? 11.03.05, 14:35
        > Jeżeli chcemy publicznie wyrażać wdzieczność USA za ich politykę w latacj '80,
        > to uczciwość nakazuje, aby narodom, które obecnie znajdują się w sytuacji
        > podobnej jak my wówczas, okazać równie dużo atencji jak nam okazywano
        > (uwzgledniając warunki ekonomiczne).
        > W przeciwnym wypadku każdy miałby prawo powiedzieć nam "nie pamięta wół jak
        > cielęciem był". Warto jednak pamiętać

        Chcesz napisac,ze postawa USA byla altruistyczna. To juz przesada. USA graly dla
        siebie i gdy przy okazji wspolgralo to z interesem Polakow to lepiej dla USA.
        Latwiej bylo namowic Polakow do wspolpracy. To bardzo dobre polozenie dla
        osiagniecia swojego celu.

        > Sposób prowadzenia polityki zagranicznej proponowany przez Klipa - jakkolwiek
        > skuteczny, o czym przekonuje przykład Francji - nie powinien być akceptowany.

        Nie tylko przez Francje,ale przez kazdy kraj o sprawnej dyplomacji.

        My takich
        > atutów nie mamy. Jeżeli chcemy na arenie międzynarodowej coś znaczyć, to możemy
        > to osiągnąć tylko konsekwentnie i głośno wyrażając nasze jednoznaczne stanowisk
        > o
        > popierające demokrację i broniące praw człowieka.

        Mozemy robic to,mozemy popierac Czeczenie czy kogokolwiek jeszcze. Pod jednym
        warunkiem:to sie nam oplaca. W zasadzie sam to stwierdzasz piszac "Jeżeli
        chcemy na arenie międzynarodowej coś znaczyć...".Gdy przy okazji zyskujemy
        sympatie drugiego kraju to ok. Lepiej jednak zeby to byl silniejszy kraj. USA w
        latach 80-tych graly prezede wszystkim przeciwko Rosji i ona byla najwazniejsza.
        Graly tak by rownoczesnie ja rozlozyc i nie upokorzyc. Gdyby Polska miala im w
        tym przeszkodzic,to nie mam watpliwosci jaki bylby wybor.


        To takie dziedzictwo
        > Solidarności, które - choć może robi z nas na arenir międzynarodowej
        > niepoprawnych romantyków - to jednak przysparza o wiele większego szacunku niż
        > gdybyśmy nie wychylali się poza czubek własnego nosa.

        Szacunek jednych i niechec drugich,tak jest zawsze. Pytanie kogo lepiej poprzec.
    • tomek9991 Hmmm 11.03.05, 15:45
      Wił się jak piskorz.
      W "nagrodę" dla prezia Rosjanie powiedzieli, iż Katyń nie był ludobójstwem.
      Dziwne to wszystko.
      Wygląda na to, iż rząd prowokuje Rosjan, natomiast prezio przeprasza, że żyje.
      • tomek9991 Chodzi o to,iż prezio zdystansował się do Rotfelda 11.03.05, 15:46
    • bush_w_wodzie rotfeld wlasnie powiedzial 11.03.05, 16:46
      ze polska sie nie boi. ostatnia seria prowokacji rosyjskich wladz ma na celu
      odebranie polsce wiarygodnosci.

      po pomaranczowej rewolucji na ukrainie rosjanie daza do zdyskredytowania polski
      w ramach ue. jesli zareagujemy na prowokacje - to beda mowic ze awanturnicy.
      jesli - nie - to ze tchorze.

      w tej sytuacji najlepiej jest zachowac kregoslup. jak zwykle zreszta
      • klip-klap Re: rotfeld wlasnie powiedzial 11.03.05, 16:59
        > ze polska sie nie boi. ostatnia seria prowokacji rosyjskich wladz ma na celu
        > odebranie polsce wiarygodnosci.
        >
        > po pomaranczowej rewolucji na ukrainie rosjanie daza do zdyskredytowania polski
        > w ramach ue. jesli zareagujemy na prowokacje - to beda mowic ze awanturnicy.
        > jesli - nie - to ze tchorze.

        Zaraz zaraz. Jakbysmy odpowiedzieli w reakcji na konkretne klamstwa Rosjan,to
        byloby usprawiedliwione.Nikt by nie bral Polski za awanturnika. Jezeli sami
        prowokujemy,to to jest awanturnictwo.


        > w tej sytuacji najlepiej jest zachowac kregoslup. jak zwykle zreszta

        Czy to Cie przekonuje ? Nie znam jeszcze tej wypowiedzi Rotfelda i nie bardzo
        potrafie oddzielic tu to co on powiedzial od Twojego komentarza.O kregoslupie
        pisal tomek9991
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=21406941
        • bush_w_wodzie Re: rotfeld wlasnie powiedzial 11.03.05, 17:07
          klip-klap napisał:

          > > ze polska sie nie boi. ostatnia seria prowokacji rosyjskich wladz ma na c
          > elu
          > > odebranie polsce wiarygodnosci.
          > >
          > > po pomaranczowej rewolucji na ukrainie rosjanie daza do zdyskredytowania
          > polski
          > > w ramach ue. jesli zareagujemy na prowokacje - to beda mowic ze awanturni
          > cy.
          > > jesli - nie - to ze tchorze.
          >
          > Zaraz zaraz. Jakbysmy odpowiedzieli w reakcji na konkretne klamstwa Rosjan,to
          > byloby usprawiedliwione.Nikt by nie bral Polski za awanturnika. Jezeli sami
          > prowokujemy,to to jest awanturnictwo.

          > >
          > > w tej sytuacji najlepiej jest zachowac kregoslup. jak zwykle zreszta
          >
          > Czy to Cie przekonuje ? Nie znam jeszcze tej wypowiedzi Rotfelda i nie bardzo
          > potrafie oddzielic tu to co on powiedzial od Twojego komentarza.O kregoslupie
          > pisal tomek9991


          to rzeczywiscie jest troche dziwne. kwasniewski jedzie do moskwy pomimo serii
          haniebnych afrontow a rotfeld realizuje bardzo twarda linie. moze koordynacja
          siada... z waznych powodow rzecz jasna? wyglada jakby rotfeld bronil
          wiarygodnosci polski wobec.... usa?

          tak czy inaczej jestem z rotfeldem. jesli mala litwa ma wiecej charakteru niz my
          w sprawie rocznicy zakonczenia wojny to gdzies to trzeba nadrobic
          • klip-klap Re: rotfeld wlasnie powiedzial 11.03.05, 17:16
            wyglada jakby rotfeld bronil
            > wiarygodnosci polski wobec.... usa?

            Zeby draznic niedzwiedzia trzeba miec czyjes poparcie. Brak konsekwencji w
            reakcjach dyplomacji jest ogromny i mnie to tez dziwi. Gdyby PeDeki odciely sie
            od Kwasa to byloby juz bardziej zrozumiale - Belka i UW przeorientowani mocno na
            zachod.
            • bush_w_wodzie Re: rotfeld wlasnie powiedzial 11.03.05, 17:23
              Kongres przywróci pomoc wojskową dla Polski wartości 100 mln dol.


              tobi 11-03-2005, ostatnia aktualizacja 11-03-2005 10:46


              Kongres USA przywróci pomoc na modernizację polskiej armii w wysokości 100
              milionów dolarów skreśloną niedawno przez Komisję ds. Przydziału Środków
              Budżetowych Izby Reprezentantów - dowiedziała się PAP.O przywróceniu pomocy,
              będącej częścią tzw. Funduszu Solidarności wartości 400 mln dla krajów
              wspomagających USA w wojnie w Iraku i wojnie z terroryzmem, miała zapewnić
              polskiego ministra spraw zagranicznych Adama D. Rotfelda w rozmowie
              telefonicznej sekretarz stanu Condoleezza Rice.
            • heimer Re: rotfeld wlasnie powiedzial 11.03.05, 17:38
              klip-klap napisał:

              > Zeby draznic niedzwiedzia trzeba miec czyjes poparcie.

              To prawda pod warunkiem, ze mamy doczynienia z grizzly.
              W przypadku misia pluszowego to nie dotyczy.
              • klip-klap Re: rotfeld wlasnie powiedzial 11.03.05, 18:02
                To Ty twierdziles,ze w regionie Polska jest wazna. To jaka jest Rosja w
                regionie,miskowata ?
                • heimer Re: rotfeld wlasnie powiedzial 14.03.05, 10:37
                  klip-klap napisał:

                  > To Ty twierdziles,ze w regionie Polska jest wazna. To jaka jest Rosja w
                  > regionie,miskowata ?

                  Rosja tak naprawde jest slaba.
                  Przy zyciu trzyma fakt, ze na naszym kontynencie nikt juz nie ma ochoty z nimi (ani z nikim innym) wlaczyc. Wiec trwaja.
                  A pieniadze na zycie maja dzieki temu, ze dobry prawoslawny Bog pozwolil kiedys carom zagrabic tereny zawierajace rope (i kilka innych mneralow).
          • plopli Ja też jestem z Rotfeldem... 11.03.05, 17:37
            ...i tak jak Rotfeld jestem zdecydowanie za tym, żeby Kwaśniewski jechał do Moskwy!
            serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2595726.html
            • bush_w_wodzie Re: Ja też jestem z Rotfeldem... 11.03.05, 17:59
              pamietaj ze jest to wypowiedz dyplomaty postawionego wobec decyzji prezydenta i
              premiera. jakikolwiem mialby naprawde stosunek do sprawy to musi cos takiego
              napisac jesli wiadomo taka jest decyzja zwierzchnikow
          • heimer Re: rotfeld wlasnie powiedzial 11.03.05, 17:41
            bush_w_wodzie napisał:

            > tak czy inaczej jestem z rotfeldem. jesli mala litwa ma wiecej charakteru niz
            > my w sprawie rocznicy zakonczenia wojny to gdzies to trzeba nadrobic

            Dokladnie.

            Nie bedziemy zaklamywac historii, czy pisac jej od nowa tylko dlatego, ze ktos tam ma wiecej wiader ropy czy zolnierzy (ktorzy nie potrafia nic zrobic poza chodzeniem po prosbie do amerykanow o jedzenie - przypadek z jednej z baz rosyjskich bodaj ze w Gruzji).
          • robisc blad, blad, blad! 11.03.05, 21:24
            bush_w_wodzie napisał:

            "tak czy inaczej jestem z rotfeldem. jesli mala litwa ma wiecej charakteru niz
            my w sprawie rocznicy zakonczenia wojny to gdzies to trzeba nadrobic"

            Co nam to da? Odwet Putina to jedno, a ponowne zaognienie stosunkow z Niemcami i
            Francja drugie. Gdybysmy mogli czegos dobrego jeszcze oczekiwac w zamian od
            Twego ulubienca z USA. Ale chyba nie masz zludzen?
            • wislok1 Władimir butuje A.K. 11.03.05, 21:48
              A gadki o Czeczeńcach tylko o bardziej wk.wiają.
              Czy czasem nie chodzi o to, że
              koledzy z LSD już spisali A.K. na straty i go wystawiają ?
      • tomek9991 Hmmm 11.03.05, 18:01
        Rotfeld przypomina kogoś, kto rzuca granetem i następnie mówi : nie wolno rzucać
        granatami.
        • klip-klap Re: Hmmm 11.03.05, 18:05
          Mam takie samo wrazenie.

          "
          Podejmowane są próby, by Polskę i inne państwa regionu wyodrębnić jako swego
          rodzaju peryferie zawsze nastawione antyrosyjsko. Demonstracyjna odmowa
          uczestniczenia w obchodach zwycięstwa nad faszyzmem i Trzecią Rzeszą ułatwiłaby
          realizację takiej koncepcji - mówił wczoraj w "Gazecie" minister spraw
          zagranicznych "

          A sam operuje najbardziej antyrosjyjska z prowokacji - Czeczenia.
          • tomek9991 Olek ma ciężką sytuację 11.03.05, 18:10
            Obrywa od Polakow i od Putina,
            Władimir go niszczy z zimną krwią.
          • bush_w_wodzie a litwini 11.03.05, 18:21
            z ich prezydentem `made in usa' nie maja takich watpliwosci. dokladnie 15 lat
            temu litwa oglosila niepodleglosc. rzad mazowieckiego dlugo czekal z uznaniem
            tego faktu. za dlugo

            macie racje ze sa niespojnosci w polityce zagranicznej polski wobec rosji. o
            czym to swiadczy?
            • tomek9991 Zero godności 11.03.05, 23:35
              Nasze stosunki z Rosją są normalne - tłumaczył Kwaśniewski
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2597689.html
              Putin go niszczy jak szczeniaka, on się uśmiecha.
              • wislok1 Nie powinien jechać do Moskwy !!! 12.03.05, 22:28
                I tak ma przewalone niezależnie, czy pojedzie.
                A taka strachliwość tylko rozbestwia Putina.
                Będzie szykował następne prowokacje, np. oficjalnie zażąda od Polski pochwały Jałty.
                I Polska na tym dobrze nie wyjdzie

                PS: popieranie Czeczenów uwazam za niemądre, ale to inna sprawa
                • klip-klap Re: Nie powinien jechać do Moskwy !!! 12.03.05, 22:53
                  Gdyby to byl czlowiek formatu czeskiego prezydenta,to moglby pojechac i postawic
                  na swoim. Jaki jest Kwas to wiemy. Pochwalilem chyba Kaczora za odwage(chodzi o
                  teksty o kwitach w Moskwie na Kwasa). Jednak to raczej na forum sobie mozna
                  pisac,a nie wyglaszanie publicznie przed wizyta w Moskwie. Jaki by Kwas nie byl,
                  oslabia go jeszcze bardziej, na szkode Polski.
                  • wislok1 Pytanko do forumowiczów 12.03.05, 23:16
                    Klaus by w tej sytuacji pojechał i rzucił tekstem takim, żeby każdy zrozumiał,
                    że ma w d... teksty Putina o sprawiedliwej Jałcie.
                    Potem by sie z Putinem kulturalnie napił.
                    Ale Klaus ma jaja

                    PS: co waszym zdaniem zrobiłby Miller ?
                    • wislok1 Klaus 12.03.05, 23:25
                      Frau Steinbach i ziomkostwa ogłosiły bojkot eleganckiego hotelu Ruże w Czeskim
                      Krumlowie
                      za to, iz właściciel hotelu odsłonił w hallu popiersie prezydenta Benesza.
                      Benesz wydał dekrety o wysiedleniu Niemców Sudeckich.
                      Ziomkostwa wezwały niemieckie biura turystyczne do zerwania współpracy z hotelem
                      Ruże.
                      Narobiły szumu w niemieckiej prasie.
                      Klaus natychmiast pojechał do tego hotelu, przenocował w nim i publicznie go
                      zareklamował
                      jako najlepszy hotel w południowych Czechach.
                      Dał referencje od kancelarii prezydenta RC i referencja te wysłał do innych głów
                      państw z własnoręcznym podpisem.
                      I co ? Steinbach siedzi jak mysz pod miotłą.
                      Sprawa ucichła
                      • przycinek.usa to mi sie podoba. Nie wiedzialem. To jest gosc! 13.03.05, 06:19
                        Nie bylo tego w prasie. Przeciez to jest kapitalna informacja!
                        • klip-klap Re: to mi sie podoba. Nie wiedzialem. To jest gos 13.03.05, 11:53
                          Jestem niemal pewien,ze mielibysmy takie numery gdyby prezydentem byl JKM.
                          Tak pozostaje tylko zazdrosc.
                        • tomek9991 Klaus jest sobą 13.03.05, 23:22
                          Cwaniak, lecz z zasadami.
    • bush_w_wodzie adam rotfeld 11.03.05, 19:15
      ciekawy zyciorys. nie sadze zeby mial cos robic przez pomylke. byc moze glosno
      mowiac o drazliwych dla rosji sprawach chcial pokazac ze _rzad_ sie nie boi
      naciskow?

      ----------------

      Adam Daniel Rotfeld nowym szefem polskiej dyplomacji
      2005-01-05 15:02:00
      Nowym szefem polskiej dyplomacji został w środę dotychczasowy sekretarz stanu w
      tym resorcie - Adam Daniel Rotfeld. Zastąpił na tym stanowisku Włodzimierza
      Cimoszewicza, który został marszałkiem Sejmu.

      Do MSZ ściągnął Rotfelda właśnie minister Cimoszewicz. "W 2001 roku zwróciłem
      się z prośbą do prof. Rotfelda, który wówczas był dyrektorem Sztokholmskiego
      Instytutu Badań nad Pokojem o to, by przeszedł do MSZ" - powiedział w środę
      dziennikarzom. - Nie byłem pewien, czy tak światowego formatu postać zdecyduje
      się na to. Byłem rad, że taką decyzję jednak podjął".

      "To były trzy lata znakomitej współpracy. Prof. Rotfeld to wybitny człowiek,
      znakomity intelektualista i politolog, znawca stosunków międzynarodowych.
      Gwiazda" - dodał Cimoszewicz.

      Bardzo dobrze ocenia Rotfelda również premier Marek Belka, który o nowym szefie
      MSZ mówi, że to znakomity dyplomata i świetny strateg.

      Pragnący zachować anonimowość, od lat bliski współpracownik nowego ministra, tak
      charakteryzuje Rotfelda: "Bardzo towarzyski, otwarty na ludzi, ufny, ciepły
      facet. Lubi książki - ma ich furę - i czyta".

      Adam Daniel Rotfeld urodził się 4 marca 1938 r. w Przemyślanach koło Lwowa.

      W 1960 roku ukończył Wydział Dyplomatyczno-Konsularny Szkoły Głównej Służby
      Zagranicznej w Warszawie (z dyplomem magistra międzynarodowego prawa
      publicznego) i - w 1961 roku - Studium Dziennikarskie UW. Doktorat na Wydziale
      Prawa UJ uzyskał w 1969 roku; stopień doktora habilitowanego nauk
      humanistycznych - w 1990 roku, a tytuł profesora nauk humanistycznych - w 2001 roku.

      Po studiach podjął pracę w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych (PISM) w
      Warszawie - początkowo jako redaktor (1961-1968) a potem (1978-1989) jako
      pracownik naukowy i kierownik w Zakładzie Bezpieczeństwa Europejskiego PISM. W
      roku 1973 uczestniczył w pracach II fazy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy
      w Europie (KBWE) i innych wielostronnych spotkaniach.

      Od 1989 roku był kierownikiem projektu badawczego w Sztokholmskim
      Międzynarodowym Instytucie Badań nad Pokojem (SIPRI); w 1991 został wybrany na
      dyrektora tej placówki, a po upływie 5-letniej kadencji (w 1996 r.) powtórnie
      wybrany na następną kadencję przedłużoną do czerwca 2002 r. W 2000 roku
      prezydent Aleksander Kwaśniewski powołał go w skład Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

      W latach 1992-1993 był przedstawicielem przewodniczącego KBWE w sprawie
      politycznego rozwiązania konfliktu na Lewym Brzegu Dniestru (Republika Mołdowa).
      W czerwcu 2002 roku został podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw
      Zagranicznych, a rok później - sekretarzem stanu w tym resorcie.

      Na studiach - w latach 1962-1964 - przewodniczył Studenckiemu Stowarzyszeniu
      Przyjaciół ONZ w Polsce, a w 1965 był też wiceprzewodniczącym Polskiego
      Towarzystwa Przyjaciół ONZ. W tym samym roku wstąpił do PZPR.

      W 1992 roku został członkiem Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych
      (IISS) w Londynie, w 1995 - członkiem Rady Naukowej Instytutu Badań nad Pokojem
      i Polityką Bezpieczeństwa przy Uniwersytecie Hamburskim, a 1996 - członkiem
      Szwedzkiej Królewskiej Akademii Wiedzy Wojskowej.

      Członek wielu towarzystw naukowych, rad redakcyjnych i komitetów doradczych.
      Opublikował ponad 20 monografii i prac zbiorowych oraz blisko 300 studiów i
      artykułów naukowych.

      Jest żonaty, ma córkę - Alicję.
      • bush_w_wodzie rotfeld o ekstradycji mazura 11.03.05, 19:21
        to byloby niezwykle gdyby amerykanie wydali swojego obywatela. tymczasem nasz
        szef dyplomacji wydaje sie byc co do tego przekonany. ciekawe nie?

        na marginesie: papala zginal w 1998. trzy lata temu za pani minister piwnik - w
        niejasnych okolicznosciach prokuratura mazura wypuscila. a dzisiaj mamy takie
        mocne dodowdy przeciw niemu ze jestesmy niemal pewni ze amerykanie go wydadza


        --------

        Według ministra spraw zagranicznych Adama Rotfelda, są szanse na to, że
        Amerykanie wydadzą Polsce Edwarda M., podejrzanego o nakłanianie do zabójstwa b.
        komendanta głównego policji Marka Papały.

        "Podejrzewam, że jeżeli Polska uruchomi odpowiednią procedurę prawną, to
        Amerykanie odniosą się do niej pozytywnie" - powiedział Rotfeld w piątek w radiu
        Tok FM.

        "W przypadku ciężkiej zbrodni i zważywszy na charakter stosunków między Polską a
        Stanami Zjednoczonymi prokurator generalny Stanów Zjednoczonych może uznać, że
        interes wyższy uzasadnia tego typu decyzję. Inaczej Stany Zjednoczone musiałyby
        wytoczyć jemu [Edwardowi M. - red.] proces na podstawie polskich materiałów u
        siebie i skazać go na podstawie prawa amerykańskiego" - dodał minister.

        Przyznał, że nie wie, czy w sprawie ewentualnego wydania Polsce Edwarda M. były
        już konsultacje z Amerykanami.

        • wislok1 Taa 11.03.05, 21:44
          Już to widzę, jak go wydadzą
    • klip-klap dlatego potrzebny jest ustroj prezydencki 12.03.05, 16:23
      Te niespojnosci miedzy dwoma osrodkami prowadzenia polit.zewnetrznej jasno
      pokazuja ze potrzeba umiesci wladze wykonawcza w jednym miejscu - prezydent albo
      premier. W Rzepie ostatnio jacys konstytucjonalisci sie krzywili na to, bo moda
      w Europie inna i niby tylko Francja tak dziala. Mam gdzies mode,liczy sie
      skutecznosc i wzgledy pragmatyczne. Widac jak na dloni,ze podzial wladzy
      wykonawczej,szczegolnie sprzyja konfliktom(nawet wsrod jednej opcji) i tak
      naprawde korzystny jest tylko dla innych panstw,ktore moga sklocac polskie wladze.
      • tomek9991 I jednomandatowe okręgi wyborcze 12.03.05, 16:28
        Partie z poparciem 5, 6, 7, 8% jedyne robią burdel w sejmie.
        Spcjalnie napisałem burdel, gdyż bałagan jest określeniem zbyt łagodnym.
    • bush_w_wodzie dlaczego? 13.03.05, 21:37
      nadal mnie nurtuje to pytanie. czytalem jakis wywiad z kwasniewskim w ktorym
      subtelnie - ale jednak - dystansowal sie od wypowiedzi rotfelda.

      utweirdza mnie to w przekonaniu ze msz jest za twarda linia wobec rosji a
      kwasniewski za miekka.

      teraz o samej celowosci tego oswiadczenia. wydaje mi sie ze pl ma w tej chwili
      status rzecznika (vel tuby) usa w stosunkach z rosja. widac to po ukrainie i
      widac i teraz. to oczywiscie wyglada na dosyc ryzykowna gre ale nie wiemy
      wszystkiego. czyzby w polsce mialy sie jednak pojawic usanskie bazy? to bylaby
      jedyna powazna gwarancja

      punkt drugi. putin moze byc slabszy niz nam sie zdaje. ostatnio poparcie leci mu
      w dol a ta wojna mu popularnosci nie przysparza. ukraina to potezny cios jaki
      otrzymala wielkorosyjska duma. a teraz polacy wala na odlew w sprawie czeczenii.
      jak myslicie - czy to polskie oswiadczenie nie oslabi wizerunku putina? czy nie
      przywola widma pomaranczowej rewolucji?


      • klip-klap Re: dlaczego? 13.03.05, 21:44

        > teraz o samej celowosci tego oswiadczenia. wydaje mi sie ze pl ma w tej chwili
        > status rzecznika (vel tuby) usa w stosunkach z rosja. widac to po ukrainie i
        > widac i teraz. to oczywiscie wyglada na dosyc ryzykowna gre ale nie wiemy
        > wszystkiego. czyzby w polsce mialy sie jednak pojawic usanskie bazy? to bylaby
        > jedyna powazna gwarancja

        Tez o tym myslalem, to ta bardziej optymistyczna wersja. Pesymistyczna jest
        taka, ze oni traktuja to jako element walki o wladze w kraju.

        > punkt drugi. putin moze byc slabszy niz nam sie zdaje. ostatnio poparcie leci m
        > u
        > w dol a ta wojna mu popularnosci nie przysparza. ukraina to potezny cios jaki
        > otrzymala wielkorosyjska duma. a teraz polacy wala na odlew w sprawie czeczenii
        > .
        > jak myslicie - czy to polskie oswiadczenie nie oslabi wizerunku putina? czy nie
        > przywola widma pomaranczowej rewolucji?

        Putin okazal sie nerwowy,ale slabszy moze byc przez Ukraine a nie oswiadczenia
        polskich ministrow.
        • bush_w_wodzie Re: dlaczego? 13.03.05, 21:51
          klip-klap napisał:

          >
          > > teraz o samej celowosci tego oswiadczenia. wydaje mi sie ze pl ma w tej c
          > hwili
          > > status rzecznika (vel tuby) usa w stosunkach z rosja. widac to po ukraini
          > e i
          > > widac i teraz. to oczywiscie wyglada na dosyc ryzykowna gre ale nie wiemy
          > > wszystkiego. czyzby w polsce mialy sie jednak pojawic usanskie bazy? to b
          > ylaby
          > > jedyna powazna gwarancja
          >
          > Tez o tym myslalem, to ta bardziej optymistyczna wersja. Pesymistyczna jest
          > taka, ze oni traktuja to jako element walki o wladze w kraju.
          >

          nie wierze. niemal rownolegle z tym oswiadczeniem o maschadowie rotfeld
          stwierdzil ze condi rice przedzwonila mu ze kongres usa przywroci 100 mln usd
          pomocy wojskowej dla polski


          > > punkt drugi. putin moze byc slabszy niz nam sie zdaje. ostatnio poparcie
          > leci m
          > > u
          > > w dol a ta wojna mu popularnosci nie przysparza. ukraina to potezny cios
          > jaki
          > > otrzymala wielkorosyjska duma. a teraz polacy wala na odlew w sprawie cze
          > czenii
          > > .
          > > jak myslicie - czy to polskie oswiadczenie nie oslabi wizerunku putina? c
          > zy nie
          > > przywola widma pomaranczowej rewolucji?
          >
          > Putin okazal sie nerwowy,ale slabszy moze byc przez Ukraine a nie oswiadczenia
          > polskich ministrow.


          mysle ze sie mylisz i to grubo. rosjanie sa bardzo czuli na puncie tego co sie o
          nich mowi.

          ja mysle ze kreml sie boi. stracili gruzje i ukraine a pribaltyki sa w nato.
          kaspijsko-europejski korytarz transportu surowcow energetycznych obstawiany
          przez exxon i chevron to bedzie kolejny cios w brzuch. od wschodu rosna im
          chiny. cia sie martwi ze armia rosji jest w fatalnym stanie i za chwile moze
          braknac zdrowych rekrutow...

          bieslan pokazal tragiczna indolencje (lub zla wole) rosyjskich sluzb
          specjalnych. byc moze krol jest nagi i nam przypadla zaszczytna rola
          obwieszczenia tego swiatu?
          • klip-klap Re: dlaczego? 13.03.05, 22:09
            bush_w_wodzie napisał:


            > nie wierze. niemal rownolegle z tym oswiadczeniem o maschadowie rotfeld
            > stwierdzil ze condi rice przedzwonila mu ze kongres usa przywroci 100 mln usd
            > pomocy wojskowej dla polski

            To nie wyklucza zadnej z tych mozliwosci.

            > mysle ze sie mylisz i to grubo. rosjanie sa bardzo czuli na puncie tego co sie
            > o
            > nich mowi.

            Moze i sa czuli,ale oswiadczenie nie powoduje jeszcze oslabienia Putina. Co
            najwyzej moze je bardziej obnazyc.

            > ja mysle ze kreml sie boi. stracili gruzje i ukraine a pribaltyki sa w nato.
            > kaspijsko-europejski korytarz transportu surowcow energetycznych obstawiany
            > przez exxon i chevron to bedzie kolejny cios w brzuch. od wschodu rosna im
            > chiny. cia sie martwi ze armia rosji jest w fatalnym stanie i za chwile moze
            > braknac zdrowych rekrutow...
            >
            > bieslan pokazal tragiczna indolencje (lub zla wole) rosyjskich sluzb
            > specjalnych. byc moze krol jest nagi i nam przypadla zaszczytna rola
            > obwieszczenia tego swiatu?

            Polska jako amerykanski balon probny,hehe. Zaklsdajac,ze masz racje,to jedyna
            korzysc z tego dla Polski pojawia mi sie tylko przy udziale USA.

            Przkrecili Belke w Iraku ?
            • bush_w_wodzie Re: dlaczego? 13.03.05, 22:20
              klip-klap napisał:

              >
              > > mysle ze sie mylisz i to grubo. rosjanie sa bardzo czuli na puncie tego c
              > o sie
              > > o
              > > nich mowi.
              >
              > Moze i sa czuli,ale oswiadczenie nie powoduje jeszcze oslabienia Putina. Co
              > najwyzej moze je bardziej obnazyc.


              co sobie pomysleli rosjanie czytajac o tym oswiadczeniu w gazetach? moze: ci
              polacy maja racje... i moga mowic glosno to co my myslimy?

              >
              > > ja mysle ze kreml sie boi. stracili gruzje i ukraine a pribaltyki sa w na
              > to.
              > > kaspijsko-europejski korytarz transportu surowcow energetycznych obstawia
              > ny
              > > przez exxon i chevron to bedzie kolejny cios w brzuch. od wschodu rosna i
              > m
              > > chiny. cia sie martwi ze armia rosji jest w fatalnym stanie i za chwile m
              > oze
              > > braknac zdrowych rekrutow...
              > >
              > > bieslan pokazal tragiczna indolencje (lub zla wole) rosyjskich sluzb
              > > specjalnych. byc moze krol jest nagi i nam przypadla zaszczytna rola
              > > obwieszczenia tego swiatu?
              >
              > Polska jako amerykanski balon probny,hehe. Zaklsdajac,ze masz racje,to jedyna
              > korzysc z tego dla Polski pojawia mi sie tylko przy udziale USA.


              w naszym interesie jest zeby rosja byla demokratyczna. zapewne korzystniej dla
              nas byloby zeby rosje pietnowali francuzi a my bysmy pocieszali i handlowali.
              czy to jednak jest mozliwe?


              > Przekrecili Belke w Iraku ?

              belka mnie intryguje. nie mam pojecia z kim naprawde jest.
              • klip-klap Belka 14.03.05, 10:20
                Sporo za granica byl,ten obronca interesow Kwasa w Iraku. Kwas mu ufal,a ten go
                teraz ruskim wystawia.
                www.kprm.gov.pl/21.htm
                > co sobie pomysleli rosjanie czytajac o tym oswiadczeniu w gazetach? moze: ci
                > polacy maja racje... i moga mowic glosno to co my myslimy?

                Moze heimer by tu wiecej wyjasnil,ale na moja skromna znajomosc tamtego
                spoleczenstwa, to Polacy raczej racji miec nie moga,szczegolnie,ze bronia
                Czeczencow czyli terrorystow.
                • heimer Re: Belka 14.03.05, 10:31
                  klip-klap napisał:

                  > Moze heimer by tu wiecej wyjasnil,ale na moja skromna znajomosc tamtego
                  > spoleczenstwa, to Polacy raczej racji miec nie moga,szczegolnie,ze bronia
                  > Czeczencow czyli terrorystow.

                  Jesli czeczency to terrorysci to przypominam, ze polacy tez nimi sa.
                  Byl okres gdy Polska byla czescia carskiej Rosji, i spiskowalismy, i robilismy zamachy a o powstaniach nie wspomne. Polacy wchodzili w sklad chyba wszystkich organizacji (polskich i rosyjskich) walczacych zbrojnie z caratem. Takze za pomoca zamachow i mordow.
                  • klip-klap Re: Belka 14.03.05, 10:37
                    Mialem na mysli odczucia Rosjan. Jak postrzegaja Czeczencow,jako bojownikow o
                    wolnosc ?
                    • heimer Re: Belka 14.03.05, 10:43
                      klip-klap napisał:

                      > Mialem na mysli odczucia Rosjan. Jak postrzegaja Czeczencow,jako bojownikow o
                      > wolnosc ?

                      Alez nie.
                      Rosjanie jak wykazuja ostatnie badania zaluja, ze byla prejestrojka, zaluja ze nie ma juz ZSRR.
                      Dla rosjan czeczency to dla faktycznie terrorysci.
                      Rosjanom nie miesci sie w glowie, ze ktos moze chcec byc samodzielny.
                      Gromy rzucane na czeczencow maja zagluszyc poczucie winy u rosjan, przeciez wiedza jak kaukaz byl podbijany i jak pustoszony jest teraz.
                      Ale wiedza tez, ze czeczenia moze byc poczatkiem rozpadu calego kaukazu, a temu rosjanie by nie sprostali.

                      Ale bywaja artykuly w rosyjskich gazetach, ktore za to co sie dzieje w czeczeni obarczaja kompletnie niewydolne panstwo rosyjskie. I nie chodzi o stan aktualny. Mowia, ze przyczyna takich poczynan na poczatku byla wlasnie Rosja.

                      • heimer Re: Belka 14.03.05, 12:44
                        heimer napisał:

                        > Ale bywaja artykuly w rosyjskich gazetach, ktore za to co sie dzieje w
                        > czeczeni obarczaja kompletnie niewydolne panstwo rosyjskie. I nie chodzi
                        > o stan aktualny. Mowia, ze przyczyna takich poczynan na poczatku byla
                        > wlasnie Rosja.

                        Bardzo ciekawy artykul:
                        ej.ru/comments/entry/421/
      • wislok1 Są różne hipotezy 13.03.05, 21:57
        Ale ze słabością Putina bym nie przesadzał. Myślę, że Bush nie chce go obalać. W
        końcu Putin gwarantuje stabilną Rosję. Chce go tylko odgonić od strefy
        zainteresowania USA ( Ukraina ).
        Co do Czeczenii, to USA nie popiera partyzantów ze strachu przed inwazją Osamy.
        Lepszy Putin od Basajewa
        • bush_w_wodzie war on terror 13.03.05, 22:06
          widze ze wziales to haslo na powaznie... i slusznie ale ono jest dosyc... pojemne

          wislok1 napisał:

          > Ale ze słabością Putina bym nie przesadzał. Myślę, że Bush nie chce go obalać.
          > W
          > końcu Putin gwarantuje stabilną Rosję.

          putin wlasnie swisnal zachodowi dobre kilka mld usd zainwestowanych w yukos.
          przy okazji realizacji doktryny o odbudowie mocarstwowej roli rosji w oparciu o
          2 nogi: surowce energetyczne + sluzby specjalne. myslisz ze takie rzeczy sie
          darowuje? ze sie ufa w taka stabilnosc?


          > Chce go tylko odgonić od strefy
          > zainteresowania USA ( Ukraina ).

          tu chodzi nie tylko o ukraine ale i o kaukaz i azje centralna. ani sie obejrzysz
          a przy granicy czeczenskiej - w gruzji - stana bazy amerykanskie. i do tego
          czasu ma tam byc porzadek


          > Co do Czeczenii, to USA nie popiera partyzantów ze strachu przed
          > inwazją Osamy. Lepszy Putin od Basajewa

          mam wrazenie ze usa chca pokoju na kaukazie a rosjanie chca wojny. a przyczyn
          nalezy szukac w tym jak biegna rurociagi
          • heimer Re: war on terror 13.03.05, 22:17
            bush_w_wodzie napisał:

            > tu chodzi nie tylko o ukraine ale i o kaukaz i azje centralna. ani sie
            > obejrzysz a przy granicy czeczenskiej - w gruzji - stana bazy amerykanskie.

            Blad.
            W Grzuzji JUZ SA bazy amerykanskie.
            • bush_w_wodzie Re: war on terror 13.03.05, 22:21
              heimer napisał:

              > bush_w_wodzie napisał:
              >
              > > tu chodzi nie tylko o ukraine ale i o kaukaz i azje centralna. ani sie
              > > obejrzysz a przy granicy czeczenskiej - w gruzji - stana bazy amerykanski
              > e.
              >
              > Blad.
              > W Grzuzji JUZ SA bazy amerykanskie.

              serio? no prosze. ale tempo... stanely szybciej niz myslelem... tyle ze obok
              wciaz stoja bazy rosyjskie
              • heimer Re: war on terror 14.03.05, 10:24
                bush_w_wodzie napisał:

                > > Blad.
                > > W Grzuzji JUZ SA bazy amerykanskie.
                >
                > serio? no prosze. ale tempo... stanely szybciej niz myslelem... tyle ze obok
                > wciaz stoja bazy rosyjskie

                Serio.
                Moze nie sa to jeszcze bazy pelnowartosciowe gdyz w bazach tych stacjonuja tzw. doradzcy, ktorzy szkola oddzialy gruzinskie. Ale nie sa to male osrodki, sa to bazy w pelnym tego slowa znaczeniu.

                Zgadza. Obok znajduja sie tez bazy rosyjskie.
                Ostatnio czytalem (w rosyjskiej gazecie), ze rosyjscy zolnierze w Gruzji sa strasznie zaniedbywani, okradani przez swoich dowodzcow.
                Doszlo do tego, ze rosyjscy oficerowie chodzili na zebry do amerykanskiej bazy.
                Afera byla ponoc niezla - w Rosji (w armii) oczywiscie.
          • tomek9991 Hm 13.03.05, 23:28
            USA chce ropy z Baku przez Gruzję.
            Czeczenię ma w tyłku.
      • tomek9991 Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmm 13.03.05, 23:21
        Moja teza, iż kwach jest spisany na straty jest sensowna. USA przemawia ustami
        antyrosyjskiego Rotfelda i wystawia kwacha na odstrzał Putina. Ten wściekły za
        Ukrainę załatwi kwacha.
        Kwach dla USA i Putina jest niewiarygodny.
        Jedynie partia europejska Czyrako-Szredera go broni ustami Borowskiego
        i Wybiórczej.
        Żeby prorosyjski Giertych nie stał się za mocny, Maciarewicz tworzy nowa partię.
        Maciarewicz deklaruje sojusz Polski z USA/
        • tomek9991 Logiczne ? 13.03.05, 23:33
          Niezła partia szachów.
          Powiem więcej : bardzo dobra partia szachów.
          • przycinek.usa jasne 14.03.05, 04:47
            to sie trzyma kupy absolutnie. Ja sie zgadzam z ta hipoteza.
    • klip-klap ale ich wzielo 14.03.05, 10:50
      Przeciez Rosjanie zareagowali w sposob latwy do przewidzenia
      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050314/swiat/swiat_a_11.html

      Hipoteza balonu probnego Amerykanow zyskuje potwierdzenie.

      "Mimo niezwykle ostrej reakcji Moskwy przedstawiciele USA i UE zamierzają
      wspólnie poprzeć projekt rezolucji w sprawie Czeczenii na sesji Komisji ONZ ds.
      Praw Człowieka. W minionych latach z takimi projektami występowali jedynie
      politycy Unii i nigdy nie zyskały one poparcia większości. Tym razem może być
      inaczej, ponieważ pierwszy raz przeciwko rosyjskiej polityce w Czeczenii gotowi
      są wystąpić i Europejczycy, i Amerykanie."
      S.P., PAP, AFP
      • heimer Re: ale ich wzielo 14.03.05, 11:46
        klip-klap napisał:

        > Tym razem może być inaczej, ponieważ pierwszy raz przeciwko rosyjskiej
        > polityce w Czeczenii gotowi są wystąpić i Europejczycy, i Amerykanie."

        No patrzeciez ludzie.

        Widze, ze masz problem.
        Jednak jest wiecej takich co uwazaja moralnosc za wazny element polityki.
        Gdybys Ty byl politykiem to bys zostal z reka w nocniku, albo bys sie krecil jak choragiewka na dachu smile
        • klip-klap Re: ale ich wzielo 14.03.05, 12:10
          > Widze, ze masz problem.
          > Jednak jest wiecej takich co uwazaja moralnosc za wazny element polityki.
          > Gdybys Ty byl politykiem to bys zostal z reka w nocniku, albo bys sie krecil ja
          > k choragiewka na dachu smile

          No problem. Rzecz idzie o pieniadze i wiarygodosc Rosji jako miejsca do
          zarabiania pieniedzy.
          Gdyby moralnosc byla takim waznym elementem,to by bombardowali Rosje caly czas
          zadaniami w sprawie Czeczeni.
          • heimer Re: ale ich wzielo 14.03.05, 12:15
            klip-klap napisał:

            > Rzecz idzie o pieniadze i wiarygodosc Rosji jako miejsca do
            > zarabiania pieniedzy.

            No to chyba wiadomo, ze Rosja nie jest wiarygodnym miejscem do robienia pieniedzy.

            > Gdyby moralnosc byla takim waznym elementem,to by bombardowali Rosje caly
            > czas zadaniami w sprawie Czeczeni.

            Co jakis czas, regularnie, problem powraca.
            Gdyby nie ropa, inaczej by z rosjanami rozmawiali. Np. tak jak z serbami.
            Tylko, ze Rosja jest zbyt duza (przestrzennie i terytorialnie).
            • heimer ciekawy artykul 14.03.05, 12:17
              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,2597592.html
        • klip-klap i o moralnosci w polityce 14.03.05, 12:49
          Powinienem na poczatku o tym napisac,ale teraz tez jest dobry moment. Uwazam ze
          dzialanie dla dobra wlasnego kraju za moralne. Nie jest wiec tak,ze chce
          amoralnosci w polityce zagr. - chce sprytu,sporej dawki cynizmu i odsuniecia
          sentymentow.
    • wislok1 Buzek przed komisją 14.03.05, 11:06
      B. premier Jerzy Buzek powiedział w poniedziałek sejmowej komisji śledczej ds.
      PKN Orlen, że o okresie jego rządów (1997-2001) nie było problemów z dostawami
      ropy od J&S do Petrochemi Płockiej i PKN Orlen.

      Buzek powiedział, że w początkowej fazie jego rządów pojawiały się informacje,
      iż mogą być problemy z dostawami od J&S. Jednak ówczesny minister gospodarki,
      wicepremier Janusz Steinhoff kontaktował się z szefem Petrochemii, który
      zapewnił go, że kontrakt jest bezpieczny.

      B.premier powiedział, że dodatkowy kontrakt z firmą BMP, podpisano w 2000 r.
      żeby zabezpieczyć się "na wszelki wypadek".( B. premier zwrócił uwagę, że jedną
      z kluczowych elementów tego bezpieczeństwa była dywersyfikacja dostaw ropy
      naftowej.

      "Przez 14 miesięcy, kiedy premierem rządu na Ukrainie był Wiktor Juszczenko,
      można było aktywnie rozwiązywać problem dywersyfikacji dostaw ropy do Polski" -
      powiedział Buzek. Buzek powiedział, że z Wiktorem Juszczenką (był on szefem
      ukraińskiego rządu od końca 1999 r do kwietnia 2001 r. - PAP) omawiał problem
      rurociągu Odessa - Brody - Gdańsk, który - jak podkreślił - może zaopatrywać
      Polskę bezpośrednio ze złóż kaspijskich, z pominięciem terytorium Rosji. Dodał,
      że jego rządowi zależało jednocześnie na "bardzo dobrych relacjach z Rosją,
      jeśli idzie o dostarczanie surowca energetycznego".

      Podkreślił, że to, iż rozmowy z Juszczenką "były zaawansowane i pożyteczne"
      pozwoliło niedawno premierowi Markowi Belce doprowadzić do porozumienia w
      sprawie rurociągu Odessa - Brody - Gdańsk.
      info.onet.pl/1067691,11,item.html
      • wislok1 Buzek przed komisją w WP 14.03.05, 11:08
        Dla mojego rządu sprawa bezpieczeństwa energetycznego państwa była stawiana na
        równi z bezpieczeństwem militarnym i politycznym - powiedział były premier
        Jerzy Buzek przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen.

        Były premier zwrócił uwagę, że jedną z kluczowych elementów tego bezpieczeństwa
        była dywersyfikacja dostaw ropy naftowej. Przez 14 miesięcy, kiedy premierem
        rządu na Ukrainie był Wiktor Juszczenko, można było aktywnie rozwiązywać
        problem dywersyfikacji dostaw ropy do Polski - powiedział Buzek.

        Buzek powiedział, że z Wiktorem Juszczenką (był on szefem ukraińskiego rządu od
        końca 1999 r do kwietnia 2001 r.) omawiał problem rurociągu Odessa - Brody -
        Gdańsk, który - jak podkreślił - może zaopatrywać Polskę bezpośrednio ze złóż
        kaspijskich, z pominięciem terytorium Rosji. Dodał, że jego rządowi zależało
        jednocześnie na "bardzo dobrych relacjach z Rosją, jeśli idzie o dostarczanie
        surowca energetycznego". Podkreślił, że to, iż rozmowy z Juszczenką "były
        zaawansowane i pożyteczne" pozwoliło niedawno premierowi Markowi Belce
        doprowadzić do porozumienia w sprawie rurociągu Odessa - Brody - Gdańsk.

        "Nie było problemów z dostawami ropy"

        W okresie moich rządów (1997-2001) nie było problemów z dostawami ropy od J&S
        do Petrochemi Płockiej i PKN Orlen - powiedział były premier. Buzek przyznał,
        że w początkowej fazie jego rządów pojawiały się informacje, iż mogą być
        problemy z dostawami od J&S. Jednak ówczesny minister gospodarki, wicepremier
        Janusz Steinhoff kontaktował się z szefem Petrochemii, który zapewnił go, że
        kontrakt jest bezpieczny.

        Były premier powiedział, że dodatkowy kontrakt z firmą BMP, podpisano w 2000 r.
        żeby zabezpieczyć się "na wszelki wypadek".

        Zerwanie kontraktu gazowego z Norwegią było niekorzystne dla bezpieczeństwa
        energetycznego kraju - podkreślił Buzek. Były premier zaznaczył, że w wielu
        przypadkach ropa naftowa może być zastąpiona innym źródłem energii, np. gazem
        ziemnym, i dlatego jego rząd forsował podpisanie umowy na dostawy gazu ze złóż
        norweskich.

        Należy żałować, nasi następcy programowo odstąpili od tego kontraktu, bo tak
        zapowiadali w programie wyborczym. To nie było korzystne dla bezpieczeństwa
        energetycznego kraju - powiedział Buzek.

        Kontrakt norweski jednak korzystny?

        Były premier podkreślił, że kontrakt norweski (podpisany we wrześniu 2001
        roku) - wbrew pojawiającym się opiniom - jest dla Polski korzystny. Cena
        norweskiego surowca, transportowanego rurociągiem przez morze Bałtyckie i Danię
        (jak było zapisane w kontrakcie), jest niższa niż cena tego samego gazu (w
        ramach tzw. małego kontraktu norweskiego), który trafia do Polski przez Niemcy.

        Gaz norweski, który bierzemy teraz przez Niemcy jest wyraźnie droższy, niż ten
        na który z Norwegami umawiał się mój rząd - powiedział były premier.

        Buzek powiedział, że Polska wcale nie miała być odbiorcą końcowym gazu
        norweskiego, a jego rząd miał wstępne porozumienie ze Słowacją i Węgrami.
        Odbiorem tego gazu zainteresowani byli Chorwaci i państwa bałtyckie, którym
        chodziło o częściowe uniezależnienie się od dostaw rosyjskich. (mn)
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,6832078,wiadomosc.html
    • bush_w_wodzie juz nawet z dudajewa chca zrobic terroryste 21.03.05, 17:52
      Oburzona Rosja
      21.03.2005 17:09
      Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło oburzenie z powodu decyzji
      władz Warszawy o nazwaniu jednego z rond w stolicy Polski imieniem Dżochara
      Dudajewa.

      "Trudno ocenić to inaczej, niż jako obrazę pamięci Rosjan - ofiar aktów
      terrorystycznych w Moskwie i innych miastach Rosji, a także faktyczny przejaw
      poparcia dla międzynarodowego terroryzmu, jednym z adeptów którego na Północnym
      Kaukazie był zlikwidowany dziewięć lat temu przywódca czeczeńskich separatystów
      i narodowych ekstremistów" - czytamy w komentarzu Departamentu Informacji i
      Prasy MSZ Rosji, opublikowanym na resortowych stronach internetowych.
      • klip-klap Re: juz nawet z dudajewa chca zrobic terroryste 21.03.05, 18:38
        Rzucajacy granaty Rotfeld(swietne porownanie tomasza) znowu udaje niewiniatko i
        w zwiazku z tym rondem mowi,ze to prowokowanie.
    • bush_w_wodzie litwini 19.04.05, 12:24
      taki maly narod a taki dzielny...

      czy polacy moga liczyc na potepienie przez kongres inwazji sowieckiej na polske
      17.09.1939?

      po tym jak do moskwy jedzie jaruzelski?



      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050419/swiat/swiat_a_4.html
      Rosja musi uznać winy przeszłości

      Kongres ma wezwać Moskwę do potępienia radzieckiej okupacji Litwy, Łotwy i Estonii.

      swiat_a_4-1.F.jpg
      17 czerwca 1940 - Armia Czerwona wkracza do Rygi
      (c) REUTERS/OLEG POPOV

      To efekt akcji bałtyckiej diaspory w Stanach Zjednoczonych. Kongresmen John
      Shimkus jest przekonany, że złożony przez niego w zeszłym tygodniu projekt
      rezolucji zyska akceptację Izby Reprezentantów.

      - Uznanie grzechów przeszłości leży w interesie Rosji - powiedział "Rz" Shimkus.
      To między innymi z jego inicjatywy grupa amerykańskich kongresmenów odwiedzi 9
      maja Litwę, by dać wyraz poparcia dla państw bałtyckich. Podobnie odczytywana
      jest decyzja George'a W. Busha, by przed przyjazdem do Rosji odwiedzić Łotwę i
      spotkać się z trójką przywódców bałtyckich. To efekt starań bałtyckiego lobby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka