robisc
10.07.05, 12:56
wiec przypomnijmy sobie (poznajmy) jego zyciorys; troche sie dziwie, ze ktos z
tak zabagniona przeszloscia odwaza sie kandydowac na najwazniejszy urzad w
panstwie; ten zyciory powinien przeczytac kazdy, kto zamierza glosowac w
wyborach prezydenckich
perso.wanadoo.fr/m.ostrowski/eur01.htm