exerik
04.10.05, 10:45
W każdym razie co by nie gadać o odchodzącej ekipie, było tam wielu ludzi o
zdrowych antydemokratycznych poglądach, a tylko z takimi można w Polsce
wprowadzić liberalizm. Poczytajcie sobie co powiedział stary komuch Rotfeld.
Ja w każdym razie czekam na rząd Olejniczaka, w ten POPiS-owy nie wierzę.
***
"nie tylko Austriacy są Turkom niechętni. Przeprowadzony w całej UE sondaż
Eurobarometru wykazał, że tylko w trzech krajach ponad połowa obywateli
zgadza się na wejście Turcji do UE: w Polsce (54 proc.), w Słowenii (53) i na
Węgrzech (51). Wśród starych członków UE poparcie dla Turcji wynosi zaledwie
33 proc. To dawało austriackim politykom siłę. - Austria słucha się
społeczeństwa - zapewniała dziennikarzy Ursula Plassnik.
Zdaniem szefa polskiego MSZ Adama Rotfelda Plassnik nie ma racji. - Są
sytuacje, kiedy politycy nie powinni wsłuchiwać się w głos ulicy, ale w
których powinni brać pod uwagę historyczne poczucie odpowiedzialności.
Wsłuchiwanie się w głos ulicy to populizm - powiedział Rotfeld po zakończeniu
negocjacji w Luksemburgu".
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2948919.html