Dojna krowa Europy?

31.10.05, 10:44
Proponuję rozpoczęcie wątku mówiącego o współczesnych patologiach naszego życia w sferze gospodarki, przepisów i innych zjawisk działających ewidentnie na szkodę Polaków i Polski.
A może niektóre zjawiska powszechnie uważane za szkodliwe mają jakieś racjonalne wytłumaczenie, o którym zwykły obywatel po prostu nie ma pojęcia?
    • abram777 Nieopodatkowane dywidendy spółek 31.10.05, 10:48
      GAZETA PRAWNA 25.10.2005 r. „Nie płacą fiskusowi, bo takie są przepisy”

      cryingwink Po wejściu Polski do Unii Europejskiej pojawiła się też możliwość uzyskania zwolnienia podatkowego dochodów z dywidend. Chodzi o to, że dywidendy wypłacane przez polskie spółki firmom z innych krajów UE są u nas zwolnione z podatku dochodowego.
      Doktor Janusz Szewczak z Polskiego Centrum Badań Ekonomiczno-Społecznych zwraca uwagę na pewien haczyk w transferze dywidend za granicę. Uważa on, że przepisy umożliwiają manipulację kosztami. – Wydaje się nam, że firmy zagraniczne, manipulując kosztami, unikają obciążenia podatkowego w ramach CIT, a jednak generują zyski, które pod postacią dywidendy opuszczają kraj – powiedział J. Szewczak. (…wink

      www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?numer=1573&dok=1573.6.3.2.1.1.0.1.htm

      GAZETA PRAWNA 25.10.2005 r. „Legalnie Ne płacą fiskusowi”

      (…wink Legalne zjawisko transferu dywidend za granicę występuje na bardzo dużą skalę, głównie w zagranicznych, komercyjnych bankach w Polsce. Szacujemy, że prawie cały zysk jest w postaci dywidend wyprowadzany, a w przypadku Banku handlowego dywidenda jest wyższa niż wypracowany zysk w 2004 r. – powiedział „GPP” dr Janusz Szewczak z Polskiego Centrum Badań Ekonomiczno-Społecznych. Zysk banku wyniósł w 2004 r. ponad 414 mln zł, a wypłacona dywidenda ponad 1,5 mld zł. Nie ma tu jednak sensacji, ponieważ wypłacono dywidendę również za poprzednie lata. Wszystko więc zgodnie z prawem, ale niewątpliwie wypłata dywidendy bardziej opłacała się bankowi po wejściu Polski do struktur europejskich niż przed. (…wink
      • abram777 Re: Nieopodatkowane dywidendy spółek 02.11.05, 20:46
        Czy mamy świadomość, że przy takim ustawodawstwie, wszystkie zabiegi mające na celu pobudzenie krajowej produkcji np. obniżenie kosztów pracy, zmniejszenie opodatkowania i wszystkich innych, pracownik polski nigdy nie odczuje poprawy, bowiem mało prawdopodobne jest aby zyski przedsiębiorstwa zasilały wzrost funduszu płac, natomiast jest wielce prawdopodobne, że zysk skonsumowany będzie przez dywidendy. Dywidendy nie są opodatkowane, więc skarb państwa również nie ma z tego żadnej korzyści.
        Nie należy się więc dziwić statystykom podawanym przez GUS mówiącym o tym, że mimo ożywienia gospodarczego, nie rosną dochody ludności.
      • przycinek.usa Dywidenda powinna byc zwolniona z podatku. 27.11.05, 18:04
        Abram, jedna z fundamentalnych zasad reformy gospodarczej powinno byc calkowite
        zwolnienie podatkowe od dywidendy.

        1. Powinno byc zlikwidowane pojecie holding w spolkach.
        2. Powinna byc nieopodatkowana dywidenda.

        Dzieki temu spolki przestalyby ukrywac dochody i pojawiloby sie narzedzie oceny
        zyskownosci inwestycyjnej rynku.

        Nieopodatkowanie dywidend jest forma pelnego i czystego kapitalizmu. Dzieki temu
        firma nie placi podwojnego opodatkowania i tak samo wlasciciele firm. Dzieki
        temu nagle okazaloby sie kto jest wlascicielem firm a rozliczenia podatkowe
        nabralyby sensu.

        Kapital jest drenowany z Polski, poniewaz sa nierowne warunki dostepu do
        kapitalu wskutek stop procentowych i glupich przepisow podatkowych, ktore
        doprowadzaja do nierownosci podmiotow krajowych i zagranicznych. Zwolnienie z
        podatku od dywidendy zrownaloby po prostu szanse.

        Osobiscie zupelnie nie rozumiem dlaczego ta dywidenda jest w Polsce
        opodatkowana, kiedy na swiecie jest bilion panstw w ktorych tego nie ma.
        I w ten sposob rozwija sie konkurencja podatkowa na swiecie i raje podatkowe.
        • abram777 Re: Dywidenda powinna byc zwolniona z podatku. 27.11.05, 19:19
          przycinek.usa napisał:

          > Kapital jest drenowany z Polski, poniewaz sa nierowne warunki dostepu do
          > kapitalu wskutek stop procentowych i glupich przepisow podatkowych, ktore
          > doprowadzaja do nierownosci podmiotow krajowych i zagranicznych. Zwolnienie z
          > podatku od dywidendy zrownaloby po prostu szanse.

          Właśnie na nierówne szanse chciałem zwrócić uwagę. Nasi przedsiębiorcy ciągle na to zwracają uwagę.

          > Osobiscie zupelnie nie rozumiem dlaczego ta dywidenda jest w Polsce
          > opodatkowana, kiedy na swiecie jest bilion panstw w ktorych tego nie ma.
          > I w ten sposob rozwija sie konkurencja podatkowa na swiecie i raje podatkowe.

          Ja też zastanawiam się jakie ukryte korzyści może mieć nasz Skarb Państwa, albo zwykły obywatel, z takiego stanu rzeczy. W końcu naszymi finansami rządzą wybitni, uznani w świecie profesorzy, to może jakaś korzyść z tego jest... Czy też tak uważasz?
    • abram777 Nielegalny alkohol... 03.11.05, 11:09
      Od czasu przemian ustrojowych Polska stała się potężnym rynkiem sprzedaży alkoholu importowanego, głównie nielegalnie, z całej Europy, także tej zachodniej. Każdemu chyba coś mówi nazwa spirytusu Royal. Alkohol wjeżdżał do kraju cysternami (a może i wjeżdża nadal), jak również wnoszony jest przez "mrówki". Nic dziwnego, bowiem ceny polskiego produktu poprzez podatki nałożone na polskie wyroby spirytusowe są tak duże, że popyt na nielegalny spirytus w cenie 12 zł za pół litra jest ogromny. Potężna rzeka alkoholu wpływa do Polski na każdej granicy, a skarb państwa nie ma z tego nic, a nawet ponosi dodatkowe koszty związane ze ściganiem nielegalnych rozlewni.
    • deluc Re: Panstwo tfu. "prawa" 04.11.05, 08:38
      upadloscian.org.pl/prawo.html
      • ziziolek Re: Panstwo tfu. "prawa" 06.11.05, 12:16
        finanse.wp.pl/POD,2,wid,8075938,wiadomosc.html?rfbawp=1131275417.073&ticaid=17ed&_ticrsn=3
      • abram777 Opodatkowanie hazardu w Polsce 22.11.05, 10:33
        SLD-owski rząd w 2003 r. próbował rozluźnić wszelki monopol państwowy pod hasłem przystąpienia do Unii. Wmawiano nam, że prawo wspólnotowe nakazuje np. "rozszczelnić" Totalizator Sportowy, który jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa powołaną po to, żeby przynosić w prosty sposób środki budżetowe. W prawie wspólnotowym jest mowa o tzw. monopolu skarbowym i można ten monopol rozwijać na zasadzie wyjątku nawet kosztem reguł konkurencji. I co zrobiono z nowelizacją ustawy o grach i zakładach wzajemnych z 2003 r.? Ano w ramach rozwijania konkurencji, kosztem monopolu państwowego zalegalizowano automaty o niskich wygranych, wpuszczono kapitał zagranicznych, stworzono dla nich szereg ulg - wprowadzono zryczałtowany podatek, nie obciążono ich dodatkowymi dopłatami, którymi obciążony jest Totalizator Sportowy. Efekt jest taki, że wpływy z rynku hazardowego do budżetu państwa drastycznie spadły. Ponadto państwo nie potrafi zwalczać tych, którzy nie chcą płacić nawet tego zryczałtowanego podatku. Kwitnie szara strefa hazardowa. Doprowadzono do upadku państwowe spółki: Polski Monopol Loteryjny i Służewieckie Tory Wyścigów Konnych. Obciążony dodatkowymi opłatami Totalizator Sportowy ma niższą pulę wygranych i przez to jego produkty są mniej konkurencyjne. Nie może wytrzymać konkurencji spółka, która płaci dziewięć razy więcej podatków i dopłat niż właściciele automatów o niskich wygranych. Co więcej, te preferowane podatkowo gry hazardowe prowadzone przez prywatnych operatorów, gdzie są niskie wygrane i niewielkie przegrane, bardzo uzależniają. Ocenia się, że na rynku działa od 120 tys. do 150 tys. takich automatów, w tym większość nielegalnie. Budżet państwa będzie musiał w przyszłości pokryć koszty leczenia tych ludzi. Jednocześnie ustawa o grach oraz sposób, w jaki jest stosowana przez ministra finansów, uniemożliwiają Totalizatorowi wykorzystanie z pożytkiem dla budżetu państwa jednego z największych krajowych systemów on-line liczących 11 tys. punktów. Totalizator może dystrybuować tam tylko produkty loteryjne. Mógłby dodatkowo np. przyjmować płatności obywateli za telefon, energię, mógłby organizować odpłatnie badania rynku. Nie pozwala się na to Totalizatorowi, bo to jest państwowe przedsiębiorstwo, a więc "niczyje", niczyje w tym sensie, że Totalizator nie ma pieniędzy na lobbing. Tymczasem sektor prywatny, również unijny, ma na lobbing nowelizujący ustawę na niekorzyść budżetu państwa. Owszem, obecny prezes Totalizatora sprzeciwiał się takim działaniom, ostrzegał przed skutkami nowelizacji, ale o tym można przeczytać jedynie w sejmowych stenogramach, natomiast posłów w 2003 r. przekonało coś innego. Obecnie na łamach polskiej prasy nawołuje się do legalizacji innych zagranicznych ofert, np. uprawiania hazardu przez internet, co niewątpliwie też jest przejawem silnego lobbingu wymierzonego w budżet państwa. Jednocześnie te same gazety straszą, że kosztem becikowego podwyższone zostaną ceny paliw. Przecież zmiana ustawy o grach nastawiona na ochronę budżetu państwa pozwoliłaby przeprowadzić niejeden taki program socjalny, jakim ma być becikowe.

        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20051122&id=my11.txt
    • abram777 Zbyt wysoki kurs złotego 05.11.05, 19:59
      W ciągu kilkunastu lat staliśmy się rynkiem zbytu. Poprzez zbyt wysoki poziom naszej waluty lepiej opłaca się importować produkty i komponenty do produkcji, niż produkować je w kraju. Efektem takiego stanu rzeczy jest upadek tysięcy zakładów produkcyjnych, wyprzedaż majątku narodowego za bezcen, deficyt w handlu zagranicznym, coroczne dziury budżetowe owocujące wrostem zadłużenia wewnętrzego do gigantycznych rozmiarów i z konieczności "przejadanie" pieniędzy z prywatyzacji, a więc dorobku poprzednich pokoleń, najwyższym bezrobociem w UE, emigracją zarobkową najbardziej energicznych i wykształconych młodych ludzi, co z czasem doprowadzi do załamania systemu emerytalnego.

      Wejście do strefy Euro w każdym z krajów owocowało wysokim wzrostem cen.
      Czy w przypadku Polski, gdybyśmy przyjęli Euro, negatywne skutki wzrostu cen, byłyby niższe od korzyści wynikających z likwidacji zbyt wysokiegu kursu złotego?
    • abram777 Benzyna z węgla i niszczenie górnictwa 13.11.05, 16:41
      Strategia gospodarcza to prognozowanie trendów światowych po to, aby wykorzystać te trendy do napędzania koniunktury we własnym kraju. Sprzedaż hut i radykalne obniżanie zdolności produkcyjnych przemysłu wydobywczego tuż przed światowym boomem na węgiel i stal świadczy o wielkiej niekompetencji ludzi zajmujących się gospodarką polską. Stratedzy nasi zakładali, że zawsze będziemy w stanie płacić za importowane paliwa płynne zwiększając w nieskończoność poziom zadłużenia zagranicznego, a przecież technologia wytwarzania paliw płynnych z węgla jest znana od dziesięcioleci...

      "Na blisko 4 miliardy euro szacowany jest koszt budowy w Polsce zakładu produkcji benzyny z węgla. Mógłby on wykorzystywać ok. 50 tys. ton węgla na dobę, wytwarzając ponad 90 tys. baryłek paliwa.

      Koszt litra tak wyprodukowanej benzyny wyniósłby równowartość ok. 64 eurocentów (ponad 2,50 zł), co po powiększeniu o podatki, na stacjach benzynowych dałoby cenę porównywalną z cenami tradycyjnych produktów naftowych.

      Takie wyliczenia przedstawił Kompanii Węglowej (KW) - Maksymilian Klank, powołując się na analizy Polskiej Izby Paliw Płynnych oraz doświadczenia Głównego Instytutu Górnictwa.
      Zainteresowanie projektem wyrażają już niektóre koncerny paliwowe, gotowe sfinansować studium wykonalności. Na projekt z zainteresowaniem patrzy także prezes giełdowej spółki chemicznej Ciech - Ludwik Klinkosz.

      Jak powiedział M. Klank, według wcześniejszych analiz, produkcja paliwa z węgla jest opłacalna i konkurencyjna wobec ropy, jeżeli jej ceny sięgają 20-30 USD za baryłkę. Przypomniał, że obecnie cena baryłki ropy przekracza 60 USD, a prognozy mówią o dalszym wzroście.

      Jeżeli analizy udowodnią, że produkcja benzyny z węgla może był opłacalna, następnym krokiem ma być poszukiwanie przez KW inwestora zainteresowanego tym przedsięwzięciem. Obecnie technologia produkcji z tego surowca benzyny i oleju napędowego jest stosowana w Republice Południowej Afryki, gdzie koncern SASOL przerabia w ten sposób ok. 80 tys. ton węgla dziennie, produkując 150 tys. baryłek paliwa. Paliwo sprzedawane jest w sieci stacji benzynowych, stanowiąc dużą część miejscowego rynku.

      Obecnie polskie górnictwo wydobywa rocznie ok. 100 mln ton węgla, z czego piąta część trafia na eksport. KW daje ponad połowę całego krajowego wydobycia.
      W 2007 r. pierwszy zakład produkcji benzyny z węgla ma być uruchomiony w Chinach."

      www.gigawat.net.pl/article/articleview/610/1/58/
      • abram777 Re: Benzyna z węgla i niszczenie górnictwa 17.11.05, 20:32
        "Ekonomia wodoru jest nowym pojęciem odzwierciedlającym wyzwanie dla nauki, techniki, a także strategów rozwoju społecznego do stworzenia bezpieczniejszej pod względem ekologicznym gospodarki o mniejszej intensywności zużycia energii. Jeżeli „społeczeństwo informatyczne” określa w uproszczeniu globalny system komunikacji internetowej, to można także wyobrazić sobie system rozproszonego wytwarzania energii lokalnie na własne potrzeby z wodoru, który znajduje się w sieci globalnej dystrybucji zarówno paliwa, jak i energii. Istotą „ekonomii wodoru” będzie zatem efektywne wykorzystanie lokalnych surowców odnawialnych, względnie kopalnych dla wytwarzania wodoru stosowanego w wysokosprawnych ogniwach paliwowych, które rewolucjonizują wytwarzanie energii użytkowej w małej, jak i dużej skali. W USA realizowany jest obecnie wielki program badawczo-rozwojowy o wartości 1,7 mld USD zmierzający do opracowania nowoczesnych technologii produkcji i użytkowania wodoru, m.in. do wysokosprawnego wytwarzania energii i napędzania silników samochodowych. Podobna inicjatywa została podjęta także w Japonii i przez Komisję Europejską.

        Dlaczego właśnie wodór?

        Wodór jest gazem palnym i po spaleniu daje wodę. W związku z tym będąc efektywnym nośnikiem energii jest także ekologicznie całkowicie bezpieczny. Największym wyzwaniem jest więc stworzenie technologii jego wytwarzania, ponieważ nie występuje on, zasadniczo, naturalnie w stanie wolnym. Jednocześnie może on być przekształcany nawet w temperaturze otoczenia właśnie w ogniwach paliwowych na energię elektryczną z wysoką sprawnością. Biorąc pod uwagę, że wodór umożliwia uzyskanie sprawności produkcji energii elektrycznej w ogniwie paliwowym na poziomie dochodzącym do 70 proc., to mamy o co zabiegać. W tradycyjnym układzie spalania paliw kopalnych, wytwarzania pary wodnej i poprzez energię mechaniczną produkcja energii elektrycznej osiąga sprawność maksymalną w nowoczesnych układach ok. 42Đ45 proc.

        Co będzie źródłem wodoru?

        Obecnie ok. 50 proc. wodoru produkuje się opierając się na gazie ziemnym, a 20 proc. na drodze zgazowania węgla. Praktycznie jedynym użytkownikiem jest przemysł chemiczny. Patrząc perspektywicznie, w energetycznym stosowaniu wodoru przez 20Đ50 lat paliwo to wytwarzane będzie z paliw naturalnych lub przez elektrolizę wody, dla której energia pochodzić może ze źródeł nuklearnych, albo w niektórych regionach wykorzystywana będzie energia słoneczna. Obecnie najtrudniejszym zagadnieniem jest przechowywanie wodoru i jego transport, biorąc pod uwagę rozproszonych użytkowników. Uwzględniając naszą sytuację, przyszłościowo najkorzystniej będzie pozyskiwać wodór poprzez zgazowanie węgla.

        Zatem, kiedy będziemy zgazowywać węgiel?

        „Ekonomia wodoru” to nie tylko technologie, jak wspomniałem, istotą są tu przemiany społecznej świadomości uznające konieczność zrównoważonego rozwoju oraz stopniowe wdrażanie elementów systemu, w tym także stosowanie ogniw paliwowych. Z tego powodu sądzę, że w pierwszej kolejności należałoby stworzyć demonstracyjny w kraju obiekt wytwarzania energii na bazie wodoru i ogniwa paliwowego. Pozwoli to po pierwsze nauczyć i przekonać podejmujących długofalowe decyzje o konieczności rozwoju technologii zgazowania węgla, a po drugie zdobyć konieczne doświadczenia eksploatacyjne. Obecnie podejmowanych jest wiele inicjatyw w tym kierunku, m.in. przez Centrum Zaawansowanych Technologii koordynowane przez Główny Instytut Górnictwa. Wdrożenie zgazowania węgla poprzedzone winno być skoordynowaną pracą pozwalającą stworzyć w kraju wizję gospodarki opartej na wodorze. Wymaga to integracji wielu środowisk i dlatego mówimy obecnie o stworzeniu tzw. platformy wodorowej, która ma być inicjatorem i siłą napędową rozwoju wszystkich technik niezbędnych do wdrożenia systemu, w tym technologii zgazowania węgla nowej generacji. Zakładają one, oprócz wytwarzania wodoru, również deponowanie podziemne wytworzonego dwutlenku węgla. Można zatem mówić o zeroemisyjnej technologii wytwarzania energii. Jest to praca, którą trzeba wykonać, aby w drugiej połowie XXI wieku zabezpieczyć efektywny rozwój i konkurencyjność gospodarki, w tym lepsze wykorzystanie posiadanych zasobów węgla."

        www.kwsa.pl/index.php?m=15&ind=48
        • sendivigius Re: Benzyna z węgla i niszczenie górnictwa 18.11.05, 02:26
          Mieszasz dwie sprawy ktore sa zupelnie niezalezne. Jedna to wodor druga to
          uplynnianie wegla. Obie sa bez sensu.

          Technologie wodorowe to zwykle bajdurzenie z tej samej grzedy co elektrownie
          wiatrowe, sloneczne, biopaliwa i tak dalej. Wszystkie te twory nie maja
          technologiczngo sensu a istnieja dzieki ekonomicznemu hokus pokus.

          Uplynnianie wegla technologicznie takze jest bez sensu, ale to trudniej
          zrozumiec. Sztuczka polega na tym ze samochody na benzyne istnieja, istnieje
          siec dystybucji benzyny i tak dalej. Wiec probuje sie wpasowac cos
          bezsensownego w juz istniejaca sensownie strukture i to wlasnie ta struktura ma
          nadac temu sens. Ale tu trzeba zrobic krok dalej, zapomniec o samochodzie na
          benzyne. Wtedy i problem produkcji benzyny zniknie, a z weglem bedzie mozna
          robic to co sie najbadziej oplaca czyli spalac go na miejscu aby robic z niego
          prad. Jest to najlepszy nosnik energii i na wymyslenie lepszego sie nie
          zapowiada.
          • abram777 Re: Benzyna z węgla i niszczenie górnictwa 18.11.05, 09:42
            sendivigius napisał:

            > Mieszasz dwie sprawy ktore sa zupelnie niezalezne. Jedna to wodor druga to
            > uplynnianie wegla. Obie sa bez sensu.

            Masz rację. Zbyt szybko nacisnąłem "wyślij". Tytuł powinien brzmieć: "Wodór z węgla - paliwo przyszłości".

            > Technologie wodorowe to zwykle bajdurzenie z tej samej grzedy co elektrownie
            > wiatrowe, sloneczne, biopaliwa i tak dalej. Wszystkie te twory nie maja
            > technologiczngo sensu a istnieja dzieki ekonomicznemu hokus pokus.

            Już dziś po świecie jeździ pół setki samochodów na wodór z ogniwami paliwowymi. Kilkanaście prototypów zrobiło BMW w 1999 roku. W podobne projekty szybko zaangażowały się Honda i Toyota, a ostatnio General Motors. To dziś najważniejsi gracze, choć i mniejsze firmy uważają za punkt honoru, by wyprodukować swój model samochodu na wodór. Na razie takie auta jeżdżą na stałe na lotnisku we Frankfurcie, gdzie mają nawet specjalną stację "wodorową". Autobusy testowe kursowały też w Vancouver i Chicago, a od niedawna jeżdżą po Londynie. Zrobiono też pierwszy krok w stronę komercjalizacji - pod koniec 2002 roku Honda i Toyota wypuściły w Kalifornii i w Japonii pierwszych kilkanaście wodorowych aut na sprzedaż.

            Na science fiction nikt nie wykładałby tak olbrzymich pieniędzy. Sam rząd USA na stworzenie samochodu na wodór przeznacza 40 mln dolarów rocznie. Firmy prywatne dorzucają do tego 150 mln. Amerykański rządowy program rozwoju ogniw paliwowych, czyli odpowiednika dotychczasowych silników, to dodatkowe 340 mln dolarów plus proporcjonalnie większe pieniądze z firm prywatnych. NASA też ma swoje - najczęściej ściśle tajne - programy. W sumie w samych Stanach wydaje się więc na technologie wodorowe około miliarda dolarów rocznie.

            serwisy.gazeta.pl/nauka/1,42547,1962254.html?as=1&ias=3
            > Uplynnianie wegla technologicznie takze jest bez sensu, ale to trudniej
            > zrozumiec.

            Co tu rozumieć? 2,50 zł za litr benzyny! Jeśli za taką cenę można wyprodukować paliwo silnikowe w kraju dając miejsca pracy, to lepiej importowac ciągle drożejącą ropę i zwiększać deficyt handlu zagranicznego? Co w tym jest bez sensu?
            • sendivigius Re: Benzyna z węgla i niszczenie górnictwa 18.11.05, 15:30
              Nie chce mi sie streszczac tego co sie podaje w wielu miejscach na sieci, mozna
              poczytac.

              To ze bada sie paliwo wodorowe to niewiele znaczy bo wciaz sie bada i raczej
              moim zdaniem tylko po to aby sie przekonac ze to nie ma sensu. Powiem metoda
              alegorii Walesy. Jest wiele lotnikow co cwiczy akrobacje ale rejsowe samoloty
              pasazerskie tak nie lataja choc pilot powinien akrobacje znac. NASA to tez nie
              jest firma co liczy sie z pieniedzmi, uzywanie czegos w kosmosie a w Otwocku to
              dwie rozne katygorie.

              Prototyp samochodu a samochod to dwie rozne rzeczy. Ile kosztuje taki samochod
              wodorowy w codziennej eksploatacji. Ile wogole kosztuje samochod po obdarciu
              ceny z podatkow, ZUSow i tak dalej. Patologia ekonomiczna dzisiejszych czasow
              zaczela wlasnie dochodzic do momentu ze to nie ma zadnego znaczenia, bo o cenie
              i oplacalnosci czegokolwiek nie decyduje technologia i bilans energetyczny ale
              polityka ekonomicza. Aby uzyskac litr biopaliwa trzeba spalic prawie 2.5 litra
              ale producentom sie to oplaca, bo co innego spalaja a co innego produkuja mimo
              ze chemicznie jest to ta sama substancja (w sensie pozytku energetycznego
              oczywiscie, nie budowy molekularnej). Firmy wykladaja pieniadze nie dlatego ze
              to ma sens ale dlatego ze dostaja te pieniadze od rzadu, a rzad wydaje i tak na
              glupsze rzeczy niz science fiction.

              Taka sama kalkulacja energetyczna jest przy uplynnianiu wegla, ale tutaj zyski
              sa z powodu jak napisalem, samochody benzynowe juz sa. MNiejsza jest wiec
              strata gdy sie dolozy do produkcji benzyny z wegla niz wymiana calego taboru.
              Bierze sie to stad ze wole doplacic dolara do galona benzyny niz kupowac nowy
              samochod. Problem jest po prostu z cena ropy ktora jest droga znowu wylacznie z
              powodow politycznych, jak sie skoncza to i problem zniknie i o uplynnianiu
              wegla nikt nie bedzie mowil. Natomiast generalnie sie zgadzam ze wegiel nie
              jest przeszloscia ale bedzie jeszcze dlugo mial zastosowanie jako zrodlo
              energii.
              • abram777 Re: Benzyna z węgla i niszczenie górnictwa 18.11.05, 18:30
                Oczywiście wodór jako paliwo to przyszłość, ale, musisz się ze mną zgodzić, nieuchronna. Stopniowe przechodzenie na technologię wodorową wymuszone będzie kurczącymi się zasobami ropy naftowej, nieobliczalnościa producentów, wahaniami cenowymi, a co może najważniejsze, czystością tego paliwa pod względem ekologicznym. Ale, jak powiedziałem, to przyszłość. Każdy jednak, a szczególnie ci, którzy zajmują się tworzeniem strategicznych kierunków rozwoju państwa, powinni w swych planach brać pod uwagę również i to paliwo, i już dziś zastanawiać się nad sposobami pozyskiwania tego surowca energetycznego w przyszłości.

                > Problem jest po prostu z cena ropy ktora jest droga znowu wylacznie z
                >
                > powodow politycznych, jak sie skoncza to i problem zniknie i o uplynnianiu
                > wegla nikt nie bedzie mowil.

                Kiedy skończą się problemy z ceną ropy i powody, jak piszesz, polityczne? Posiadasz dane odnośnie takiej stabilizacji? Od dłuższego czasu następuję ciągły wzrost cen paliw ropopochodnych. Czyżby istaniały jakieś przesłanki mówiące o odwróceniu się tego trendu?

                Chciałbym jeszcze raz przypomnieć jedną rzecz: cena 2,50 za litr może nie jest ceną rewelacyjną, ale uruchomienie produkcji paliwa opartego na krajowym surowcu dałoby miejsca pracy tysiącom Polaków, a ci płaciliby podatki, ZUS-y, kupowali za zarobione pieniądze towary, napędzając koniunkturę. Za import jakiegokolwiek produktu płacimy wszyscy; miejsca pracy powstają za granicą, a u nas wzrasta bezrobocie.
                • tankard Re: Benzyna z węgla i niszczenie górnictwa 18.11.05, 23:17
                  A skąd się weźmie ten wodór ?
                  Oczywiście trzeba go wyprodukować przy sprawnośći energetycznej niższej niż
                  dotychczas stosowane technologie spalania węgla, ropy czy olejów roslinnych.
                  Z ekonomicznego pukntu widzenia nie trzyma to się kupy, no chyba że ktoś w końcu
                  odkryje zimną fuzję ...
      • abram777 Import enegii elektrycznej 18.11.05, 18:34
        5312 GWh - Import energii elektrycznej w 2004 roku

        www.cire.pl/item,16170,7.html
        • szczurek.polny Re: Import enegii elektrycznej 19.11.05, 00:12
          14605 GWh
          Eksport energii elektrycznej w 2004 roku

          www.cire.pl/item,16170,7.html
          Umiesz odejmować?
          • abram777 Re: Import enegii elektrycznej 20.11.05, 09:36
            szczurek.polny napisał:

            > 14605 GWh
            > Eksport energii elektrycznej w 2004 roku
            >
            > www.cire.pl/item,16170,7.html
            > Umiesz odejmować?

            Marny to szewc, co kupuje buty...
    • abram777 VAT - jeden z najwyższych w Europie 27.11.05, 19:41
      Wyższy podatek od wartości dodanej można spotkać jedynie w Szwecji i Danii - 25%. W pozostałych państwach podatek VAT jest niższy. Polskie przedsiębiorstwa ponoszą więc wyższe koszty związane z działalnością gospodarczą przedsiębiorstw niż konkurencyjne firmy zachodnie.

      www.exporter.pl/zarzadzanie/patrz_rowniez/unia_4_prawo_podat_vat.html
      • 1tomasz1 Re: VAT - jeden z najwyższych w Europie 28.11.05, 09:00
        Jaki wpływ ma wysokość VAT na koszty działalności przedsiębiorstwa?
Pełna wersja