przycinek.usa
30.01.06, 08:48
Pozwole sobie tutaj zawrzec moj poglad na konflikt PiS - PO.
Mam nadzieje, ze nie pogniewacie sie, kiedy posluze sie pewnymi uproszczeniami.
Dla mnie PiS to partia patriotow, ktorzy nie maja nic, nie potrafia nic, nie
znaja sie zupelnie na gospodarce - ale maja dobre serce, dobre intencje i chca
cos w tym kraju naprawic. Przy okazji pojawia sie w ich pogladach pewna
podswiadoma chec powrotu do komuny i socjalizmu, ktorego PiS'owa
wyidealizowana forma sugeruje zupelna nieswiadomosc niebezpieczenstw
ekonomicznych - ktore leza przed Polakami w przypadku dalszej realizacji
wznioslych pomyslow socjalno-podatkowych. Patrze wiec na PiS z pewnym
politowaniem ale i sympatia. Sympatia - bowiem sa oni doskonale zorganizowani
i skuteczni organizacyjnie.
PO natomiast jest zgrupowaniem liberalnych wolnosciowcow - osob rozumiejacych
pewne prawidla wspolczesnego swiata. Prawa pieniadza. Z cala pewnoscia
rozpoznaja je tak swietnie, ze posiadam gleboko zakorzenione obawy co do
szczerosci ich intencji i bezpieczenstwa Panstwa - ktorego zarzadzanie mogloby
ewentualnie przypasc im w udziale. PO-wcy sa wolnorynkowymi realistami - i
chwala im za to. Problem jednak w tym, ze zarowno szefostwo PO, jak i
czlonkowie szeregowi - wyrazaja takie opinie, ktorych normalne traktowanie nie
jest mozliwe przez osoby myslace. Nasze forum pelne jest takich spraw, ktorych
czastkowe omowienie spotykalo sie nawet z pewnym odzewem prasowym.
Nie mam do PO zadnego zaufania. Uwazam PO za partie koniunkturalistow i
zdrajcow. Przepraszam, jezeli urazilem czyjes uczucia religijne. -))
PO jest dla mnie konglomeratem wyselekcjonowanych aktywistow unijnych, ktorych
rzeczywiste poglady sa metne i skryte, a motywy dzialania niejasne i
nieprzejrzyste.
Jezeli Polacy chca wprowadzic ponownie myslenie wolnorynkowe do slownika
wladzy w Polsce, to powinni najpierw utworzyc jakies nowe wolnorynkowe
ugrupowanie - wolne od wad PO - wolne od podejrzanych ukladow personalnych,
wolne od dotacji rzadu federalnego Niemiec, wolne od wplywow fundacji
Adenauera, wolne od pseudointelektualnej retoryki regionalizmu, oraz w sposob
wyrazisty wyrazajace poparcie dla Polskiego interesu Narodowego - jakim jest
chocby kwestia rurociagu Polnocnego, ukladow z Unia Europejska, czy tez np.
kwestie ochrony interesu Polskich Przedsiebiorcow w Niemczech i inne kwestie,
ktorych wymienianie nie jest potrzebne. Jest dla mnie sprawa dorozumiana, ze
takie nowe ugrupowanie powinno byc wolne od Tuska i pozostalej domniemanej
agentury.
Nie trzeba mowic, ze obecny obywatelski wybor polityczny pomiedzy PO i PiS
jest wyborem pomiedzy dzuma a cholera. Zwolennicy PO podkreslaja socjalizm PiS
i rujnowanie gospodarki (i maja racje) - PiS natomiast antagonizuje (Malo
skutecznie) proniemieckoscia i liberalizacja. No coz. Wole PiS. Ze wszystkimi
wadami i problemami intelektualnymi. PiS z Lepperem i Rydzykiem. Nawet jak
gospodarka ucierpi troche, to przyda sie nam kilka lat wytchnienia od
zlodziejstwa i zakulisowych antypolskich machinacji. Ostatniej rzeczy jakiej
nam potrzeba - to rzadow cwaniaka Tuska ze swoimi podejrzanymi kolesiami z
porozumienia pomorskiego. Najgorsze co nas moze spotkac - to kolejne kilka lat
zdalnie sterowanej wladzy i kompromisow ekonomicznych zawieranych w imie jakis
ulotnych idealow ponadnarodowych. Dosyc tajnych ukladow, niejawnych listow
intencyjnych i ukrytych obiecanek, ktore w perspektywie przynosza wymierne
straty Polsce i jej obywatelom. Dosyc juz strat!
Dla rozweselenia fragment felietonu Legutki z Rzepy:
"(...)Ta ilość nierozumu, jaką przywódcy Platformy oraz ich kibice wpompowali
w sferę publiczną, nie tylko sprymitywizowała język, ale nadto wydaje się
zmieniać stan świadomości. Do tej pory przeciwnikiem był komunizm i
postkomunizm. Teraz przeciwnikiem głównym jest przyszły lub niedoszły Führer
Kaczyński oraz jego partia niebezpiecznie upodabniająca się do NSDAP.
Dziennikarze, w większości ludzie młodzi i bez wyraźnych poglądów
politycznych, zaczynają ten obraz powielać, uznając najpewniej, że
odzwierciedla on jakąś głębszą prawdę, skoro propagowany jest przez
"wszystkich". Z wyważoną analizą trudno się przebić. Stworzona atmosfera
histerii obniża poziom myślenia w sferze publicznej."
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060125/publicystyka/publicystyka_a_2.html