Dodaj do ulubionych

Ziemkiewicz o Michniku:

07.02.06, 18:15
"Można z Michnikiem polemizować, można się spierać, ale..." - obudowuje Wołek
swą wypowiedź. Na tej akurat antenie takie słowa brzmią szczególnie
fałszywie. Można, oczywiście, jeśli jest się gotowym wylecieć za to z pracy i
być ciąganym po sądach. Proszę nie myśleć, że czynię z siebie jakiegoś
męczennika - dostałem znacznie lepszą ofertę pracy szybciej, niż Tok FM
zdołało znaleźć na moje miejsce kogoś o wymaganym tam stosunku do Michnika.
Ale choćby moja przygoda, jeśli nie co innego, powinna Wołkowi uświadomić, że
wyrywa się ze swą czołobitnością wobec człowieka, któremu przyznano, czy też
sam sobie przyznał, szczególny przywilej nietykalności. Przywilej poparty
mocą szkodzenia ludziom, usiłujących rozliczyć Michnika ze szkód, jakie swą
działalnością po roku 1989 wyrządził Polsce.

Tymczasem sam Michnik swe zasługi, które mają ów immunitet uzasadniać,
potraktował po roku 1989 jak polityczny kapitał. Ten kapitał - niemały -
Michnik przez piętnaście lat inwestował w obronę komunistów, w Jaruzelskiego
i Kiszczaka, w Urbana, w tłumienie w Polsce normalnej politycznej i
publicznej debaty, w zwalczanie lustracji i dekomunizacji, w tworzenie
wspólnego z postkomunistami obozu politycznego, mającego zagrodzić drogę
centroprawicy. Słowem, w sprawy chybione i niegodziwe. Tak inwestując, cały
posiadany kapitał przetrwonił. I stał się, w sensie autorytetu, bankrutem.



fakty.interia.pl/ziemkiewicz/news?inf=715239
Chyba polubie tego Ziemkiewicza.
Obserwuj wątek
    • corgan1 smutne ale prawdziwe :( 07.02.06, 20:13
      No niestety muszę się zgodzić z Ziemkiewiczem w całej rozciągłości, choć nie
      wszystko co mówi mi się podoba. Ale cóż... smutne jak czasami kończą
      bohaterowie tacy jak AdamM.
    • kot_behemot8 Re: Ziemkiewicz o Michniku: 07.02.06, 21:45
      Ten kapitał - niemały -
      Michnik przez piętnaście lat inwestował w obronę komunistów, w Jaruzelskiego
      i Kiszczaka, w Urbana, w tłumienie w Polsce normalnej politycznej i
      publicznej debaty, w zwalczanie lustracji i dekomunizacji, w tworzenie
      wspólnego z postkomunistami obozu politycznego, mającego zagrodzić drogę
      centroprawicy. Słowem, w sprawy chybione i niegodziwe. Tak inwestując, cały
      posiadany kapitał przetrwonił. I stał się, w sensie autorytetu, bankrutem.


      Ziemkiewicz nic się nie zmienił jak widzę - był hipokrytą, jest i będzie po
      wsze czasy. Przeciez dla niego Michnik nigdy autorytetem nie był, więc jakim
      cudem mógł ten autorytet w jego Rafałkowych oczach nagle utracić?
      No i ten humorystyczny zarzut, że Michnik "zagrodził drogę centroprawicy"...
      Faktycznie oburzające: jak ten Michnik śmiał mieć poglądy inne niż Rafałek i
      centroprawica! No, miec to ostatecznie jeszcze by mógł, ale żeby je aktywnie
      głosić... w dodatku zagradzając centroprawicy? Łolaboga, toż to szczyt
      bezczelności z jego stronywink)
      • pepe49 Re: Ziemkiewicz o Michniku: 07.02.06, 23:48
        kot_behemot8 napisała:

        > Ten kapitał - niemały -
        > Michnik przez piętnaście lat inwestował w obronę komunistów, w Jaruzelskiego
        > i Kiszczaka, w Urbana, w tłumienie w Polsce normalnej politycznej i
        > publicznej debaty, w zwalczanie lustracji i dekomunizacji, w tworzenie
        > wspólnego z postkomunistami obozu politycznego, mającego zagrodzić drogę
        > centroprawicy. Słowem, w sprawy chybione i niegodziwe. Tak inwestując, cały
        > posiadany kapitał przetrwonił. I stał się, w sensie autorytetu, bankrutem.
        >
        >
        > Ziemkiewicz nic się nie zmienił jak widzę - był hipokrytą, jest i będzie po
        > wsze czasy. Przeciez dla niego Michnik nigdy autorytetem nie był, więc jakim
        > cudem mógł ten autorytet w jego Rafałkowych oczach nagle utracić?
        > No i ten humorystyczny zarzut, że Michnik "zagrodził drogę centroprawicy"...
        > Faktycznie oburzające: jak ten Michnik śmiał mieć poglądy inne niż Rafałek i
        > centroprawica! No, miec to ostatecznie jeszcze by mógł, ale żeby je aktywnie
        > głosić... w dodatku zagradzając centroprawicy? Łolaboga, toż to szczyt
        > bezczelności z jego stronywink)

        Czy pisząc o wpływie kogoś na opinię publiczną należy utożsamiać się z przekonaną częścią tej opinii?
        Można jednak oceniać będąc z zewnątrz, albo z przeciwnego obozu.

        Sprawy i nerwów pana Ziemkiewicza prawdopodobnie by nie było, gdyby pan Michnik się podpisywał od początku jako "człowiek lewicy", "sympatyk odnowionej PZPR" itp. - byłoby lewicowo ale szczerze. Jednak pan M. występował zawsze jako antykomunista i liberał.
        Kłamca i hipokryta.
        Oczywiście ogłosił, że "tylko krowa nie zmienia poglądów".
        Można na to odpowiedzieć zmienionym kawałem z "Muchy":
        - Jasiu, przedstaw poglądy pana Adama Michnika.
        - Jeszcze nie czytałem dzisiejszej gazety, panie profesorze.
        • exerik Re: Ziemkiewicz o Michniku: 08.02.06, 00:08
          pepe49 napisał:


          > Sprawy i nerwów pana Ziemkiewicza prawdopodobnie by nie było, gdyby pan
          > Michnik
          > się podpisywał od początku jako "człowiek lewicy", "sympatyk odnowionej PZPR"
          > itp. - byłoby lewicowo ale szczerze. Jednak pan M. występował zawsze jako
          > antyk
          > omunista i liberał.
          > Kłamca i hipokryta.


          A Kaczyński to prawicowiec? smile

          Jeśli demokracja to sztuka nabijania w butelkę, módlmy się aby Kaczyński był w
          niej tak sprawny jak onegdaj Michnik.
          • pepe49 Re: Ziemkiewicz o Michniku: 08.02.06, 01:08
            > A Kaczyński to prawicowiec? smile
            >
            > Jeśli demokracja to sztuka nabijania w butelkę, módlmy się aby Kaczyński był w
            > niej tak sprawny jak onegdaj Michnik.

            Wg. mojej starej upeerowej definicji to narodowiec-socjalista. Ale wygląda na
            to, że pan K. jest (Jarosław) politykiem. Ma poglądy, ale jest zawodowym
            politykiem.

            Poza tym - nie jest w stanie wywinąć się od efektów dzialania UPR. Liberalizm
            wciska się tu i tam.

            Na prezesa UPR. Niestety, pomysł spóźniony o kilka lat.

            Smaczek: w książce "W piątek rabin zaspał" jest fragment, gdy irlandzki
            policjant tłumaczy rabinowi różnice między Irlandczykiem a Żydem. W tej wersji
            wygląda tak, że Irlandczyk rusza w politykę i załatwia co może. Żyd rusza
            załatwić konkretną sprawę, ale zużywa przy tym niepotrzebnie bardzo dużo energii.
            Bo najpierw trzeba udanej polityki, a załatwiane sprawy potem same przychodzą.
        • kot_behemot8 Re: Ziemkiewicz o Michniku: 08.02.06, 10:21
          Aaaa, zwolennik upr się nawinął? No to wyjasnię ci bez zbędnej finezji czyli
          jak krowie na miedzy:
          Michnik antykomunistą był zawsze, co potwierdził całym swoim zyciem - co ty w
          tym czasie robiłes, towarzyszu tego nigdy się nie dowiemy.
          Liberałem Michnik nie był nigdy i nigdy się pod takowego nie podszywał. Pragnę
          tylko zauwazyc (choc dla upr-owca może to byc szok światopoglądowy) że ludzie
          nie dzielą się na ultraliberałów i komunistyczną hołotę i że jest wiele odcieni
          których mózg upr-owca wychwycić nie jest w stanie.
          Podsumowując: to nie Michnik zmieniał poglądy, to ludzie o IQ równej średniej
          dla upr potrzebowali tylu lat by zrozumiec co on do nich mówi.
          • klip-klap Re: Ziemkiewicz o Michniku: 08.02.06, 16:15
            > Podsumowując: to nie Michnik zmieniał poglądy, to ludzie o IQ równej średniej
            > dla upr potrzebowali tylu lat by zrozumiec co on do nich mówi.


            Biorac pod uwage wyniki NTI zdanie powyzsze brzmi zabawnie.
            • kot_behemot8 Re: Ziemkiewicz o Michniku: 08.02.06, 16:27
              klip-klap napisał:

              > > Podsumowując: to nie Michnik zmieniał poglądy, to ludzie o IQ równej śred
              > niej
              > > dla upr potrzebowali tylu lat by zrozumiec co on do nich mówi.
              >
              >
              > Biorac pod uwage wyniki NTI zdanie powyzsze brzmi zabawnie.


              Dla mnie wszystko co dotyczy upr brzmi zabawnie a najbardziej zabawny jest ich
              program gospodarczysmile
              A co do NTI... masz na myśli ten test z którego wyszło, że blondynki są
              inteligentniejsze od inzynierów? No popatrz pan, a ludzi ciągle kawały o
              blondynkach śmieszą...
          • vice_versa Vice_versa o Michniku i Behemocie. 08.02.06, 19:34
            Nie bylbym taki pewien, kociaku.
            Podlog umyslow trzezwych a niewyrafinowanych to Michnik rozminal sie z
            oczekiwaniami i odczytaniem koniecznosci zmian tego systemu ktory stworzyl i
            ktorego bronil tak haniebnie rowniez w zeszlorocznej publistyce. To Michnik nie
            nadazyl za zmianami i uznal, ze system przyjal forme doskonala, i ustrojowo, i
            gospodarczo, i moralnie, i zaangazowal sie w jego obrone. Oznacza to tylko ze
            to Michnik byl salonowym beneficjentem tegoz systemu i zadnej innej dla siebie
            roli nie widzial, a wszystkie oczywiste mankamenty tego systemu dla Michnika
            znaczenia nie mialy. Panstwo czy raczej oczekiwania ludzi wobec tegoz panstwa
            zeszly u Michnika na plan dalszy, wraz ze wzrostem wplywow salonowych wzrosla u
            Michnika optyka patrzenia na panstwo oczami wladzy i Palacu
            Namiestnikowskiego.Michnika gospodarka nie interesuje, bo sie Michnik na
            gospodarce nie zna, Michnik zna sie na ideologii i na wielkich slowach,
            zakleciach, ktorymi trzyma sie masy w posluszenstwie ideologicznym.

            Michnik byl immanentnym elementem tego systemu, podobnie jak Trybuna byla
            immanentnym dzieckiem PZPR i PRLu.

            Widac Tobie, drogie kocie, gloria chwaly opozycyjnej na ktorej Michnik wyrosl
            przeslania biezaca rzeczywistosc i koniecznosc zmian. Twoja bezradnosc, kocie,
            jest az nadto widoczna, chcesz bowiem bym Michnika czcil za jego dokonania
            sprzed 20 i 30 lat. Ilez mozna powolywac sie na glorie chwaly kombatanta? A
            gdziez dzisiejsze rozeznanie potrzeb i aspiracji ludzi? To sie nazywa
            bezradnosc wobec wyzwan jakie stawia terazniejszosc.
            Powod dla ktorego tak sie stalo opisalem na poczatku, stal sie akuszerem IIIRP,
            jej bezwzglednym obronca i beneficjentem.
            Po zeszlorocznej publicystyce Michnika, pozostaje dla mnie wybitnie
            inteligentnym manipulatorem, czarodziejem mas, ktory utracil moc i
            niestrudzenie kontynuuje wypowiadanie starych zaklec. Zrecznym technokrata,
            ideologiem i apologeta ancien regimu, niezaleznie od tego jak niedoskonala
            bedzie RP braci K.

            Tym jest Michnik DZISIAJ, i to co porabial 20 czy 30 lat temu ma tu znaczenie o
            tyle duze, ze gdyby tego nie porabial, ani ideologiem, ani salonowym
            beneficjentem ani apologeta systemu ani obronca konfidentow by w III RP nie
            zostal.
            • pepe49 słabostki 13.02.06, 00:15
              Niechże Pan tylko pamięta, że pan Michnik wojował z PZPR z pozycji lewicy, po
              tym jak PZPR skręciła w prawo. Pan Michnik bronił robotników, bronił pryncypiów
              partji komunistycznej.
              Za co szedł do więzienia.

              Wojować z PZPR z pozycji lewicy! Przestał być w latach 70-tych stalinowcem,
              odrzucił dogmat o słuszności poczynań kierownictwa.

              Narzuca się refleksja: kompartja przeciwko Żydom, więc on przeciwko kompartji.
              Jak to oni mówią - poszedł po linii narodowej.

              To dobrze, że komuniści naparzają się między sobą. Ale, na Boga, nie stawiajmy
              im za to pomników.
              Jak co do czego przychodzi, popierają się nawzajem, mają wspólne wartości.
          • pepe49 obelgi 13.02.06, 00:04
            kot_behemot8 napisała:

            > Aaaa, zwolennik upr się nawinął? No to wyjasnię ci bez zbędnej finezji czyli
            > jak krowie na miedzy:
            > Michnik antykomunistą był zawsze,

            Na początku był stalinistą, który potępiał odchylenie, podobnie jak p. Kuroń.
            Tzn. należał do supergangu supermorderców. Stąd się wziął jego bunt 1968.
            Prawdziwy komunizm nie rozróżnia narodowości ani rasy. Banda komunistyczna za
            czasów p. Gomułki rozróżniła.
            Więc się wyłamał. Tak jak szczery esesman potępiający rokowania kapitulacyjne w
            1945.


            co potwierdził całym swoim zyciem - co ty w
            > tym czasie robiłes, towarzyszu tego nigdy się nie dowiemy.

            Tak, proszę Pani. Nie dowiecie się.

            > Liberałem Michnik nie był nigdy i nigdy się pod takowego nie podszywał. Pragnę
            > tylko zauwazyc (choc dla upr-owca może to byc szok światopoglądowy) że ludzie
            > nie dzielą się na ultraliberałów i komunistyczną hołotę i że jest wiele odcieni
            >
            > których mózg upr-owca wychwycić nie jest w stanie.

            Tak, pan Michnik należał do komunistycznej hołoty. I od 1989 pomagał bandytom
            komunistycznym urządzić się w Polsce. Miał szansę tego nie robić.

            > Podsumowując: to nie Michnik zmieniał poglądy, to ludzie o IQ równej średniej
            > dla upr potrzebowali tylu lat by zrozumiec co on do nich mówi.

            Hi, jakaś stacja telewizyjna robiła badania iq wyborców i wyszło jej, że na
            czele są upeeroidalni, przed udekami.

            A o zmienianiu poglądów mówił sam pan Michnik, dlatego proszę Go nie bronić
            przed Nim samym. Da sobie bandyta radę.

            P.S.
            Zaraz przeczytam dalsze wypowiedzi. Będzie równie ciekawie, wierzę.
            • szutnik Re: Michnik i BZDURY...pepemu49 13.02.06, 07:23
              >Na początku był stalinistą, który potępiał odchylenie, podobnie jak p. Kuroń.
              > Tzn. należał do supergangu supermorderców. Stąd się wziął jego bunt 1968.

              Jasne. W 1968 r., zanim został wyrzucony, Michnik studiował historię na UW
              mając lat 20 i parę.
              Ale już od pieluch był prawdziwym Stalinowcem.
              Gdy Stalin umierał, w 1953 r. dzielny kilkuletni Michnik zapisał się był już do
              PZPR czyli "supergangu supermorderców" i przyjęli go od razu do ich KC, na
              zastępcę Bieruta.

              A Sobieski był sułtanem, Edward Gierek Prymasem itd...
              • pepe49 Re: Michnik i BZDURY...pepemu49 13.02.06, 21:39
                szutnik napisała:

                > >Na początku był stalinistą, który potępiał odchylenie, podobnie jak p. Kur
                > oń.
                > > Tzn. należał do supergangu supermorderców. Stąd się wziął jego bunt 1968.
                >
                > Jasne. W 1968 r., zanim został wyrzucony, Michnik studiował historię na UW
                > mając lat 20 i parę.
                > Ale już od pieluch był prawdziwym Stalinowcem.
                > Gdy Stalin umierał, w 1953 r. dzielny kilkuletni Michnik zapisał się był już do
                >
                > PZPR czyli "supergangu supermorderców" i przyjęli go od razu do ich KC, na
                > zastępcę Bieruta.
                >
                > A Sobieski był sułtanem, Edward Gierek Prymasem itd...
                >
                >

                Mogę przeprosić za obelgi, ale nie sądzę, abym się mylił w określeniu pana M.
                Krytyka komunistów z lewa. Skoro się jest na lewo od komunistów (którzy poszli
                na prawo) to znaczy, że jest się tam, gdzie oni byli wcześniej.
                Młodzieńczy idealizm. Może. Prawdziwi niemieccy narodowi socjaliści również byli
                idealistami. Ani ich, ani stalinowców to od odpowiedzialności nie zwalnia.
                Zbiorowej?
                Ależ każdy odpowiada tylko za to, co sam zrobił.
                Tak.
                Ale gdy widzisz czarny mundur z runami albo szary z gwiazdą, to strzelasz, a nie
                pytasz się najpierw o ideały osoby w środku.
                • exerik Re: Michnik i BZDURY...pepemu49 13.02.06, 22:15
                  Moim zdaniem Michnik nigdy nie był komunistą. Był, jest i będzie utopijnym
                  kosmopolitą. Krytykował PZPR z pozycji lewicowych, bo ta po roku 56 przerzuciła
                  się na retorykę nacjonalistyczną i wysługiwała się rosyjskim nacjonalistom z
                  KPZR. W okresie III RP wspierał środowiska postkomunistyczno-kryminalno-
                  esbeckie, bo ich wpływy blokowały odbudowę silnego państwa narodowego nad
                  Wisłą. Był w te klocki całkiem dobry, na polskiej prawicy nie znalazł godnego
                  przeciwnika.

                  • pepe49 Re: Michnik i BZDURY...pepemu49 13.02.06, 22:49
                    xerik napisał:

                    > Moim zdaniem Michnik nigdy nie był komunistą. Był, jest i będzie utopijnym
                    > kosmopolitą. Krytykował PZPR z pozycji lewicowych, bo ta po roku 56 przerzuciła
                    >
                    > się na retorykę nacjonalistyczną i wysługiwała się rosyjskim nacjonalistom z
                    > KPZR. W okresie III RP wspierał środowiska postkomunistyczno-kryminalno-
                    > esbeckie, bo ich wpływy blokowały odbudowę silnego państwa narodowego nad
                    > Wisłą. Był w te klocki całkiem dobry, na polskiej prawicy nie znalazł godnego
                    > przeciwnika.

                    Jednak szedł do więzienia. Nie tylko krytykował ale działał.
                    Żydowscy kosmopolici jechali z Argentyny dotkniętej kryzysem do Polski. Pan
                    Michnik siedzi tu cały czas.
                    Szkoda, że nie siedzi u siebie w Izraelu, gdzie miałby dużo do roboty,
                    poganiając kopniakami przez lokalne gazety trzódkę po p. Szaronie.

                    Również przez niego zmarnowaliśmy kilkanaście lat, mieląc o Unii Europejskiej,
                    szansach i normach, zamiast rozwijać co można.
                    Nareszcie przyszedł PiS. Normalność. Gdy już w kraju znormalnieje, co musi
                    przynajmniej jedno pokolenie potrwać, przyjdzie i pora na rządy z udziałem UPR,
                    sądzę. Droga do bogactwa długa jest.
                    Chyba, że uecji się uda, uchwalą sobie konstytucję i stworzą United States of E.

                    Wtedy czy pan M. czy panowie K. to już będzie miało znaczenie tylko ze względu
                    na dbanie o zbawienie duszy. Co do reszty, to albo socjaletatyzm, albo liberalny
                    etatyzm. Zastój, spokój. Martwy spokój.
                    Wytworzą się trwałe warstwy społeczne jak w feudalizmie. Dziękuję, panie M.

                    A propos feudalizmu i niedalekich ideałów zetatyzowanej lewicy:
                    www.krytykapolityczna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=709&Itemid=48
                    • kot_behemot8 Re: Michnik i BZDURY...pepemu49 14.02.06, 10:02
                      Pepe, przeczytaj sobie co na temat ewentualnych rządów upr napisał Jagoo w
                      wątku o PO i liberalizmie. Jedno ci powiem: jesli dla ciebie pis ze swoimi
                      becikowymi i zapędami do kontrolowania wszystkiego ma stanowic przejście do upr-
                      owskiego hiper-ultraliberalizmu, to znaczy że podobnie jak inni upr-owcy nic
                      nie rozumiesz z ich programu.
                      • pepe49 deklaracje i możliwości 16.02.06, 22:33
                        kot_behemot8 napisała:

                        > Pepe, przeczytaj sobie co na temat ewentualnych rządów upr napisał Jagoo w
                        > wątku o PO i liberalizmie.

                        Poproszę o link

                        Jedno ci powiem: jesli dla ciebie pis ze swoimi
                        > becikowymi i zapędami do kontrolowania wszystkiego ma stanowic przejście do upr
                        > -
                        > owskiego hiper-ultraliberalizmu, to znaczy że podobnie jak inni upr-owcy nic
                        > nie rozumiesz z ich programu.

                        UPR jest partją konserwatywno-liberalną. PiS jest konserwatywną. UD-UW, KLD i PO były liberalne tylko deklaratywnie. Konserwatyzm sie przyda. Celem jest bogate państwo z bogatymi ludźmi.
                        Jest to możliwe w ciągu jednego pokolenia po rozwiązaniu UE.

                        • kot_behemot8 Re: deklaracje i możliwości 17.02.06, 17:48
                          pepe49 napisał:

                          >
                          > Poproszę o link


                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=35418162
                          >
                          > Jedno ci powiem: jesli dla ciebie pis ze swoimi
                          > > becikowymi i zapędami do kontrolowania wszystkiego ma stanowic przejście
                          > do upr
                          > > -
                          > > owskiego hiper-ultraliberalizmu, to znaczy że podobnie jak inni upr-owcy
                          > nic
                          > > nie rozumiesz z ich programu.
                          >
                          > UPR jest partją konserwatywno-liberalną. PiS jest konserwatywną. UD-UW, KLD i
                          P
                          > O były liberalne tylko deklaratywnie. Konserwatyzm sie przyda. Celem jest
                          bogat
                          > e państwo z bogatymi ludźmi.
                          > Jest to możliwe w ciągu jednego pokolenia po rozwiązaniu UE.
                          >

                          Konserwatyzm jako czynnik wzrostu gospodarczego? Słodki jesteś, ale może jednak
                          lepiej rozpisuj się dalej o Żydach i stalinowcach - ekonomię sobie odpuść.
                    • exerik Re: Michnik i BZDURY...pepemu49 14.02.06, 17:42
                      pepe49 napisał:

                      > Również przez niego zmarnowaliśmy kilkanaście lat, mieląc o Unii Europejskiej,
                      > szansach i normach, zamiast rozwijać co można.


                      Nie przez niego. Integracja europejska jest procesem niezależnym od chciejstwa
                      lub jego braku polskich elit politycznych. Michnik rozumiał to od początku,
                      inna sprawa że jako kosmopolita traktował Unię tylko jako etap przejściowy na
                      drodze do urzeczywistnienia idei państwa światowego. Jak każdy idealista
                      odegrał rolę pożytecznego idioty, bo państwo światowe powstanie dopiero w razie
                      zagrożenia z kosmosu. A US of Europe powstanie wkrótce z powodu zagrożenia
                      czającego się za Atlantykiem. Będzie to państwo gotowe do prowadzenia krwawych
                      wojen, jako takie obrzydliwe z punku widzenia Michnika.
                      • szczurwa Re: Michnik i BZDURY...pepemu49 14.02.06, 17:45
                        Dlaczego UE widzi zagrożenie za Antlantykiem, a nie widzi tego ze wschodniej
                        strony Pacyfiku ? Czy w przypadku konfliktu USA -Chiny UE opowie się za
                        Państwem Środka ?
                        • exerik Re: Michnik i BZDURY...pepemu49 14.02.06, 17:57
                          szczurwa napisała:

                          > Dlaczego UE widzi zagrożenie za Antlantykiem, a nie widzi tego ze wschodniej
                          > strony Pacyfiku ? Czy w przypadku konfliktu USA -Chiny UE opowie się za
                          > Państwem Środka ?


                          Europa widzi zagrożenie za Atlantykiem, bo Stany ją ubezwłasnowolniają. Dlatego
                          suwerenność europejska będzie powstawać w opozycji do USA.
                          Konflikt USA z Chinami to jednak daleka przyszłość. Trudno coś tutaj
                          przewidywać, skoro nie wiemy nawet jak to państwo europejskie ostatecznie
                          będzie wyglądać, i jakim potencjałem USA i Chiny będą wówczas dysponować. W
                          każdym razie zadecydują nie sentymenty, lecz układ sił w godzinie zero.
                          • szczurwa Re: Michnik i BZDURY...pepemu49 14.02.06, 18:03
                            Po mojemu to UE sama sie ubezwłasnowolnia poprzez przeregulowanie życia
                            społecznego. Co do powstania państwa UE jestem sceptyczny, a konflikt USA-Chiny
                            jest, moim zdaniem, bliski, i bynajmniej nie jest to pokłosie lektury
                            Huntingtona.
                      • pepe49 cele 16.02.06, 22:48
                        exerik napisał:

                        > pepe49 napisał:
                        >
                        > > Również przez niego zmarnowaliśmy kilkanaście lat, mieląc o Unii Europejs
                        > kiej,
                        > > szansach i normach, zamiast rozwijać co można.
                        >
                        >
                        > Nie przez niego. Integracja europejska jest procesem niezależnym od chciejstwa
                        > lub jego braku polskich elit politycznych.

                        Wystarczyło rozumieć to, co dzisiaj rozumie już trochę (tylko trochę) ludzi w Polsce. Im więcej UE tym mniej Polski. Przywrócony stan właściwy: UE nie istnieje.
                        Do tego czasu nie będziemy bogatsi w stosunku do sąsiadów niż do tej pory. UE oznacza petryfikację wszystkiego. Przy zmianie form.


                        Michnik rozumiał to od początku,
                        > inna sprawa że jako kosmopolita traktował Unię tylko jako etap przejściowy na
                        > drodze do urzeczywistnienia idei państwa światowego. Jak każdy idealista
                        > odegrał rolę pożytecznego idioty, bo państwo światowe powstanie dopiero w razie
                        >
                        > zagrożenia z kosmosu.

                        (To dygresja - Niemniej trzeba sobie zdawać sprawę z zagrożenia jego powstaniem. Precedens był Rzymianom się udało. Należy uważać.)

                        A US of Europe powstanie wkrótce z powodu zagrożenia
                        > czającego się za Atlantykiem. Będzie to państwo gotowe do prowadzenia krwawych
                        > wojen, jako takie obrzydliwe z punku widzenia Michnika.
                        >

                        Z racji słabości gospodarczej i wojskowej byłoby to raczej coś w rodzaju Włoch czy Austro-Węgier w czasie 1. i 2. wojen światowych. Najbardziej naciągając mogę porównać do Francji. Która była w stanie wojnę rozpętać ale sama musiała ją przegrać.

                        Cóż, naszym obowiązkiem, gdyby UE powstała jako państwo, byłaby współpraca z państwami wrogimi okupantowi. Wcale mi się to nie uśmiecha.
                        Całe szczęście, na razie jest to wspólnota niepodległych państw, z centralami w Berlinie i Brukseli. W momencie, gdy całość weźmie Bruksela, zacznie się nowy rozdział polskich walk o niepodległość.

                        Pan Michnik będzie w tym tak samo jak pan Wasserman, czy pan Urban czy pan Geremek czy pan Rotfeld. Będą sobie musieli wybrać państwo. Ja nie mam takiego luksusu każdorazowego wyboru.
                        • exerik Re: cele 17.02.06, 18:00
                          pepe49 napisał:


                          > Z racji słabości gospodarczej i wojskowej byłoby to raczej coś w rodzaju
                          > Włoch czy Austro-Węgier w czasie 1. i 2. wojen światowych. Najbardziej
                          > naciągając mogę porównać do Francji. Która była w stanie wojnę rozpętać ale
                          > sama musiała ją przegrać.
                          >
                          > Cóż, naszym obowiązkiem, gdyby UE powstała jako państwo, byłaby współpraca z
                          > państwami wrogimi okupantowi. Wcale mi się to nie uśmiecha.
                          > Całe szczęście, na razie jest to wspólnota niepodległych państw, z centralami
                          > w Berlinie i Brukseli. W momencie, gdy całość weźmie Bruksela, zacznie się
                          > nowy rozdział polskich walk o niepodległość.


                          Przecież nikt rozsądny nie chce likwidować tych "niepodległych" państw. To by
                          było bardzo nierozważne. Będzie Polska, będą Czechy, będą Niemcy, i będzie
                          Europa, formalnie wtórna w stosunku do państw narodowych, faktycznie coraz
                          bardziej od nich niezależna. Będzie demokracja, będą wybory, będzie prezydent
                          RP, Sejm, Orzeł Biały, Mazurek Dąbrowskiego i co byś tam jeszcze chciał. I obok
                          tego coraz bardziej wypasiona Europa. Z tym się nie będzie dało walczyć.

                          • beegz Re: cele 17.02.06, 21:38
                            exerik napisał:

                            > pepe49 napisał:
                            >
                            >
                            > > Z racji słabości gospodarczej i wojskowej byłoby to raczej coś w rodzaju
                            >
                            > > Włoch czy Austro-Węgier w czasie 1. i 2. wojen światowych. Najbardziej
                            >
                            > > naciągając mogę porównać do Francji. Która była w stanie wojnę rozpętać a
                            > le
                            > > sama musiała ją przegrać.
                            > >
                            > > Cóż, naszym obowiązkiem, gdyby UE powstała jako państwo, byłaby współprac
                            > a z
                            > > państwami wrogimi okupantowi. Wcale mi się to nie uśmiecha.
                            > > Całe szczęście, na razie jest to wspólnota niepodległych państw, z centra
                            > lami
                            > > w Berlinie i Brukseli. W momencie, gdy całość weźmie Bruksela, zacznie si
                            > ę
                            > > nowy rozdział polskich walk o niepodległość.
                            >
                            >
                            > Przecież nikt rozsądny nie chce likwidować tych "niepodległych" państw. To by
                            > było bardzo nierozważne. Będzie Polska, będą Czechy, będą Niemcy, i będzie
                            > Europa, formalnie wtórna w stosunku do państw narodowych, faktycznie coraz
                            > bardziej od nich niezależna. Będzie demokracja, będą wybory, będzie prezydent
                            > RP, Sejm, Orzeł Biały, Mazurek Dąbrowskiego i co byś tam jeszcze chciał. I
                            obok
                            >
                            > tego coraz bardziej wypasiona Europa. Z tym się nie będzie dało walczyć.


                            A po co walczyć? Mnie jakoś machanie szabelką dla samego machania nie
                            interesuje.





                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                        • szutnik Re: cele? Jednoosobową proszę ;-) 17.02.06, 23:04
                          Różne cuda już o UE czytałem, ale to bije wszelkie rekordy:

                          A US of Europe powstanie wkrótce z powodu zagrożenia
                          > > czającego się za Atlantykiem. Będzie to państwo gotowe do prowadzenia krw
                          > awych
                          > > wojen, jako takie obrzydliwe z punku widzenia Michnika.

                          Im więcej UE tym mniej Polski. Przywrócony stan właściwy: UE nie istniej
                          > e.
                          >Cóż, naszym obowiązkiem, gdyby UE powstała jako państwo, byłaby współpraca z pa
                          > ństwami wrogimi okupantowi.

                          Za dużo political fiction czytujecie. Wszyscy w tym UPR tak mają? Jakieś
                          spiski, UE superpaństwem itd.
                          UE superpaństwem? A kto najpierw pozabija wszystkich Anglików, by tak się mogło
                          stać?
                          A kto by tym rządził i na jakich zasadach np. Polacy i Czesi godziliby się na
                          rząd załóżmy niemiecko-brytyjsko-holendersko-francuski?
                          Takich cudów ani Gaspari ani Schumann nie przewidywali. A tym bardziej ich
                          dzisiejsi następcy, mający problemy z określeniem jakiejś strategii na
                          przyszlość. W istocie idea UE ostatnio mocno podupadła w obrębie starej Unii i
                          najmocniej oddziaływuje na...tych pukających do bram.
                          Do tego,co Wam po glowach chodzi, trzeba mieć silną wolę i poparcie społeczne.
                          Tymczasem ostatnio ani jednego ani drugiego nie za dużo...
                          Zejdźcie na ziemię!!!
                          PZDR
                          • klip-klap Re: cele? Jednoosobową proszę ;-) 17.02.06, 23:56
                            > UE superpaństwem? A kto najpierw pozabija wszystkich Anglików, by tak się mogło
                            >
                            > stać?
                            > A kto by tym rządził i na jakich zasadach np. Polacy i Czesi godziliby się na
                            > rząd załóżmy niemiecko-brytyjsko-holendersko-francuski?

                            Nachalna propagandy prounijna w Polsce zawiera elementy prawdy - o europejskim
                            charakterze UE. W rzeczywistosci nie ma to wiele wspolnego z idealizmem,
                            solidarnoscia, itd. Punkt wspolny propagandy i rzeczywistosci lezy w charakterze
                            rzadzacych strukturami UE - to jest kasta urzednicza myslaca ponad podzialami
                            panstwowymi, uniezalezniajaca sie od panstw, nie podlegajaca kontroli.
                            Dlatego pytanie o zgode Polakow czy Czechow na jakis rzad uwazam za zle
                            postawione. Ten rzad juz jest, nazywa sie KE. Nikt sie tym nie chwali, bo i po
                            co wzbudzac emocje, jego czlonkowie sa malo znani i nie podlegaja demokratycznym
                            procedurom. Samego superpanstwa jeszcze nie ma i dlugo nie bedzie. Pomysly nan
                            (ostatnio konstytucja UE)sa zbyt oderwane od rzeczywistosci, traca
                            konstruktywizmem, o czym ostatnio mowil Klaus. Sek w tym, ze krytykujac
                            inzynierie spoleczna liberalowie wskazuja posrednio, ze wazniejsza jest wola
                            ludu i jego spontaniczny rozwoj, podczas gdy projekt uniokonstytucji odrzucono,
                            bo byla za malo socjalna...Taka nieusuwalna sprzecznosc w doktrynie liberalnej.

                            > Do tego,co Wam po glowach chodzi, trzeba mieć silną wolę i poparcie społeczne.
                            > Tymczasem ostatnio ani jednego ani drugiego nie za dużo...
                            > Zejdźcie na ziemię!!!
                            > PZDR

                            Trzeba miec jakies idealy. Chyba, ze chcesz zyc w takiej UE.
                            • kot_behemot8 Re: cele? Jednoosobową proszę ;-) 18.02.06, 12:00
                              klip-klap napisał:

                              Sek w tym, ze krytykujac
                              > inzynierie spoleczna liberalowie wskazuja posrednio, ze wazniejsza jest wola
                              > ludu i jego spontaniczny rozwoj, podczas gdy projekt uniokonstytucji
                              odrzucono,
                              > bo byla za malo socjalna...Taka nieusuwalna sprzecznosc w doktrynie
                              liberalnej.



                              Bardzo celna uwaga.




                            • exerik Re: cele? Jednoosobową proszę ;-) 19.02.06, 14:39
                              klip-klap napisał:


                              > Samego superpanstwa jeszcze nie ma i dlugo nie bedzie. Pomysly nan
                              > (ostatnio konstytucja UE)sa zbyt oderwane od rzeczywistosci, traca
                              > konstruktywizmem, o czym ostatnio mowil Klaus.


                              Współpraca Klaus-Kaczyński to bardzo ciekaw zjawisko. Kaczyńscy podobnie jak
                              Klaus są zwolennikami Europy ojczyzn, nie ma w nich tego ideologiczno-
                              federalistycznego zadęcia jak np. u Havla, Michnika czy Tuska. Ponadto trudno
                              przypuszczać aby Kaczyńscy tak jak polska postkomuna siedzieli w kieszeniach
                              CIA. Myślę że obaj prezydenci mogą nadać integracji zupełnie nowy impuls, przy
                              okazji skutecznie broniąc żywotnych interesów obu narodów.
                          • exerik Re: cele? Jednoosobową proszę ;-) 19.02.06, 14:26
                            szutnik napisała:

                            > Zejdźcie na ziemię!!!


                            Sam se schodź. Ja nie pisałem o żadnych spiskach, lecz o procesach
                            politycznych. Nie pisałem też o UE, lecz o Europie. Co za pomysł, żeby te dwa
                            pojęcia traktować jako synonimy?



            • kot_behemot8 Re: obelgi 13.02.06, 16:34
              > P.S.
              > Zaraz przeczytam dalsze wypowiedzi. Będzie równie ciekawie, wierzę.


              Na szczęście nie muszę odpowiadać, bo juz ktos to za mnie uczynił. Pozdrawiam z
              obrzydzeniem...
              • pepe49 Re: obelgi 13.02.06, 21:33
                > Na szczęście nie muszę odpowiadać, bo juz ktos to za mnie uczynił. Pozdrawiam z
                >
                > obrzydzeniem...

                Nareszcie jakieś ludzkie słowa. Ależ pozdrawiam zupełnie bez obrzydzenia.
    • klip-klap Re: Ziemkiewicz o Michniku: 09.02.06, 20:24
      RAZ sie chyba sfrustrowal tym procesem z Michnikiem.
      gazetapolska.pl/?module=content&article_id=831
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka