Dodaj do ulubionych

Banda wariatow i Sikorski w odstawke

03.02.07, 19:37
Sposob prowadzenia polityki kadrowej oraz ponizej opisane manipulacje
dokumentami wskazuja na pelna galarete w glowach niktorych osob.
Przeciez tak nie mozna prowadzic polityki! Kto to widzial marudzic
dziennikarzom na wlasnych przedstawicieli obozu wladz?

A wyglada na to, ze marudza wszystkie strony konfliktu... Bla bla bla, otwory
gebowe produkuja plotki, mamlaja publicznie i powstaje szum od ktorego
przewracaja sie obywatelom zoladki. Kto ma racje - nie wiadomo. Ale wiadomo
jedno - za duzo pyskowania i za malo dowodow. Po prostu piepszenie publiczne
wszystkich o wszystkich. A sami Kaczynscy chca aby elity mowily "jednym
glosem". To dajcie cholera przyklad i pozamykajcie geby niektorym plotkarzom.
Najpierw promuja Sikorskiego na doskonalego fachowca i oddanego Polsce
patriote, a teraz dla odmiany beda z niego robic szpiega! Kto na to pozwolil?
A ja pozwole sobie tutaj zacytowac naszego bylego Naczelnika, mistrza
polityki realnej sprzed stu lat: "Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy".
Opamietajcie sie wariaci.



"Minister Obrony Narodowej Radosław Sikorski może już w przyszłym tygodniu
stracić stanowisko - nieoficjalnie dowiedział się Newsweek.

(...)

Na pozycji Sikorskiego w rządzie odbił się też otwarty konflikt z Antonim
Macierewiczem, do niedawna wiceministrem obrony, a obecnie szefem Służby
Kontrwywiadu Wojskowego. Według rozmówców Newsweeka z MON i służb wojskowych,
Macierewicz dogłębnie prześwietla emigracyjną przeszłość Sikorskiego, który w
latach 80. wyjechał do Anglii, a przez kilka lat mieszkał też w Stanach
Zjednoczonych. - Macierewicz zbiera "haki" na ministra - oceniają rozmówcy
Newsweeka.

Kilkanaście dni temu kierowana przez niego komisja weryfikacyjna wezwała płk.
Lucjana Jaworskiego, emerytowanego szefa kontrwywiadu wojskowego z początku
lat 90. Weryfikatorów interesowała operacja "Szpak", czyli inwigilacja
Sikorskiego, prowadzona gdy przestał on być wiceministerm obrony w gabinecie
Jana Olszewskiego. Macierewicz chce w ten sposób udowodnić tezę, że służby
doprowadziły do obalenia rządu. Ale nie tylko. Członkowie komisji dociekali,
z kim kontaktował się za granicą Sikorski oraz czy dokumenty na temat
operacji "Szpak" - które sam szef MON ujawnił przed kilkoma miesiącami - to
całość materiałów w tej sprawie. Jaworski odmówił współpracy.

Antoni Macierewicz nie ufa szefowi MON do tego stopnia, że - jak twierdzą
źródła Newsweeka - Sikorski w ogóle nie otrzymuje raportów z bieżącej
działalności wywiadu i kontrwywiadu albo trafiają one na jego biurko z dużym
opóźnieniem. Minister obrony nie miał też możliwości zapoznania się raportem
komisji likwidacyjnej WSI, która zakończyła pracę w grudniu. I najpewniej
dokument ten na biurko Sikorskiego już nie trafi.

Źródło informacji: INTERIA.PL"


fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/newsweek-doniesli-na-sikorskiego,866543,2943
Obserwuj wątek
    • klip-klap medialna papka 03.02.07, 21:35
      Mysle, ze komus zalezy na skloceniu pisowcow. To nie pierwszy tego typu artykul
      na temat Sikorskiego. Podobnie jak o Wildsteinie media kilka razy juz podawaly,
      ze szykuje sie dymisja. Widac ci dwaj naruszaja mocno zastane struktury.
    • exerik Re: Banda wariatow i Sikorski w odstawke 03.02.07, 22:14
      Pytanie brzmi, czy dalsze obstawanie przy opcji skrajnie proatlantyckiej jest
      przeznaczeniem polskiej polityki zagranicznej. Jeśli jest, lepszego ministra
      niż Sikorski nie znajdziemy. Jeśli nie jest, trzeba szukać kogoś bardziej
      subtelnego.

      Jednym z elementów odróżniających IV RP od Trzeciej powinno być między innymi
      rozpoczęcie poszukiwania alternatywnych kierunków w polityce zagranicznej.
      Jeśli ma być tutaj budowane nowoczesne państwo europejskie, Sikorski - choć
      swój chłop - wcześniej lub później musi odejść.

    • wislok1 Antek M. jest świrem 03.02.07, 22:25
      Przecieki dla prasy z tajnego raportu, ściganie agentów III RP jak tych z PRL,
      paranoja.
      Agentów podejrzanych z WSI trzeba PO CICHU wyłowić, a nie robić CYRK
      A pozbycie się Sikorskiego to oznacza WROGA w postaci USA - samobójstwo
    • szutnik Konflikt w MON i nie tylko 03.02.07, 22:25
      Przycinek:
      > A wyglada na to, ze marudza wszystkie strony konfliktu
      Niezupełnie. Sikorski od początku nie czuł się dobrze z Macierewiczem na
      pokładzie. Świeżo po mianowaniu M. na likwidatora WSI komentował, że współpraca
      z Antonim to "sport ekstremalny". Najwyraźniej zmuszono go do tej wspólpracy.

      Sikorski w odróżnieniu od Kaczyńskich wyciągał już wtedy wnioski z przeszłości
      AM, który wszystko to, gdzie nie dano mu grać pierwszych skrzypiec, rozpieprzał
      w drobny mak.
      Nie inaczej jest i tym razem, Mr Destructio (AM) ryje pod swoim szefem...

      Klip
      >Mysle, ze komus zalezy na skloceniu pisowcow.
      AM z nikim nie potrafi współpracować( z wyjątkiem Marcina Gugulskiego, ale to
      jego osobisty giermek), nikt nie musi skłócać PiS, wystarczy wpuścić AM-a do
      środka i dać mu ważne, ale nie za bardzo ważne stanowisko.
      Reszta jest już tylko kwestią czasu - albo AM wylatuje z hukiem w atmosferze
      wzajmnych oskarżeń o zdradę narodową, albo struktura, do której trafił ulega
      przyspieszonemu rozkładowi.

      >Podobnie jak o Wildsteinie media kilka razy juz podawaly,
      >ze szykuje sie dymisja
      Kaczyński już 2 razy osobiście uratował Wildsteina przed Lepperem i Giertychem.
      Za 3 razem będzie już zbyt słaby na to, a Ci przypuszczą atak dokładnie w
      momencie jego największej słabości. Chaos w "przystawkach" jest pozorny i choć
      liderzy w opałach, to ludzie z I ligi przystawek (Orzechowski z LPR czy np.
      Maksymiuk z SO) nadal za jeden z głównych celów do zaanektowania widzą TV,
      wierżac, że jeśli zmienią swój wizerunek ekranowy, to dostaną więcej głosów.
      Wcale się nie zdziwię, jeśli PiS za dalsze trwanie tej dryfującej koalicji poda
      im w końcu na tacy głowę Wildsteina...

      Przycinek:
      >Kto ma racje - nie wiadomo.
      Wiadomo - na pewno nie Macierewicz.
      • klip-klap Re: Konflikt w MON i nie tylko 04.02.07, 00:52
        > AM z nikim nie potrafi współpracować( z wyjątkiem Marcina Gugulskiego, ale to
        > jego osobisty giermek), nikt nie musi skłócać PiS, wystarczy wpuścić AM-a do
        > środka i dać mu ważne, ale nie za bardzo ważne stanowisko.

        Wlasnie, wszyscy o tym wiedza lacznie z kaczorami, a oni mu daja takie
        stanowisko jednak. Dlaczego mu ufaja?
        • wislok1 Re: Konflikt w MON i nie tylko 04.02.07, 21:31
          Każdy popełnia głupie błędy
      • przycinek.usa Re: Konflikt 04.02.07, 05:53
        Z duza uwaga przeczytalem Wasze wszystkie opinie i dochodze do wniosku, ze
        sprawa jest troche glebsza, jak tylko prosty konflikt na linii Macierewicz -
        reszta swiata. Mysle, ze najistotniejsza sprawa w tym konflikcie - jest BRAK
        umiejetnosci rozwiazywania konfliktow ze strony wladz PiS.

        Wystepuja calkowity brak zrozumienia u tych politykow - ze konflikty
        miedzyludzkie sa normalna sprawa: Kazdy czlowiek posiadajacy chociaz
        elementarne doswiadczenie zawodowe wie, ze konflikty sa nieodlaczna cecha
        ludzka. Plotki, pyskowanie, piepszenie glupot i obrazanie sie wszystkich na
        wszystkich sa cecha normalnego przecietnego czlowieka w kazdym srodowisku.

        W kazdej przecietnej firmie jest tak, ze wszyscy obrabiaja sobie nawzajem dupy
        i kwestia byc lub nie byc kazdej firmy - jest umiejetnosc dyplomatycznego
        utrzymania calego zespolu w kupie i nie dopuszczanie do rozwalenia interesu od
        srodka przez jakies trzeciorzedne sekretarki i obrazalstwo np. kierownictwa.
        Trzeba umiec rozpoznac produktywnosc i zdolnosci podwladnych. Trzeba umiec
        rozladowac frustracje podwladnych i umiec ludzi motywowac i promowac w celu
        osiagania efektow synergii zasobow personalnych. Trzeba jednak umiec byc
        szefem, a tego chyba tym Kaczynskim brak. Jezeli ten caly Kaczynski jest
        prezydentem - to powinien wziac tego Sikorskiego do siebie na dywanik,
        dokladnie wysluchac drugiej strony, dac sie wyzalic, nawet podpuscic troche i
        wykazac zrozumienie a potem porzadnie opierdolic i nie pozwalac mu na zdalne
        obrabianie dupy. To nie przystoi powadze urzedu prezydenta, aby za
        posrednictwem jakiegos Newsweeka przekazywac wskazowki personalne dotyczace
        obsady Ministerstwa Obrony Narodowej. Klocic mozna sie tylko w obrebie gabinetu
        i ew. w kregu osob z zarzadu. Wyprowadzanie takich dyskusji na zewnatrz podwaza
        wartosc firm a tutaj powstaje spadek zaufania wyborcow do PiS. Jak mozna to
        tolerowac?

        Dodatkowo skale kompromitacji powieksza powielanie PLOTKI o rzekomo
        wystepujacym konflikcie pomiedzy Macierewiczem, (ktory kreuje sie na swieta
        krowe) a zdolnym, ale najwyrazniej ubezwlasnowolnionym przez wlasny resort
        ministrem. Cala ta sprawa przyjmuje forme skandalu, bo dowodzi, ze Sikorski
        powinien byc faktycznie wywalony na zbity pysk za BRAK KOMPETENCJI i brak sily
        pozwalajacej mu na usuniecie podleglego mu pracownika, czyli tego calego
        swietego Macierewicza. Co to za minister, ktory nie potrafi wyegzekwowac
        przekazania sobie sprawozdan z pracy podleglego wywiadu!?

        Macierewicz zas jest KOMPLETNYM IDIOTA - poniewaz caly czas cos piepszy, nie
        pokazujac dowodow i z tego chociazby powodu powinien zostac zamkniety w
        zakladzie zamknietym - bez klamek i z mozliwoscia przemawiania w zamknietym
        kregu roslin doniczkowych ogrodu wewnetrznego.

        Chyba, ze podzial kompetencji w MON jest taki, ze faktycznym ministrem jest ten
        Macierewicz a Sikorski go firmuje pieczatkami. To zas oznaczaloby pelne
        ubezwlasnowolnienie i tym bardziej dziwne jest objecie urzedu ministra przez
        W/W. Prezydent i premier powinni SPOKOJNIE i ROZSADNIE porozstawiac tych
        wszystkich debili po katach, poczawszy od reprymendy a skonczywszy na wywaleniu
        pewnych panow na ulice. I zwrocic uwage prasy na cos innego, np. na ksztalt
        sniegu na Gubalowce, albo cos o podobnej wadze wymowy.

        Mnie osobiscie postawa pana Sikorskiego bardzo sie podoba i wcale nie uwazam,
        ze jakies glupie gadanie na temat braci Kaczyskich predestynuje go do
        natychmiastowej dymisji. Jest to stosunkowo niepowazna i nielogiczna przeslanka.
        Wywalenie Sikorskiego jest niejako dziwne w swietle obecnosci w rzadzie
        wiekszych warcholow. Przeciez ten Sikorski to jest normalny, powazny facet.
        Moze troche sfrustrowany, ale po to produkujecie w Polsce spirytus, aby go w
        takich wypadkach uzywac. Wodka zawsze swietnie wplywa na poziom tolerancji i
        pozwala osiagac swietne kompromisy.

        Sadze rowniez, ze logicznie na to patrzac - Macierewicz jest kandydatem numer 1
        na wylote. Tak wlasnie sie teraz w Polsce rozmawia, prawda? Kandydat "na
        wylote"? Co z tym slynnym raportem o WSI? Jest, czy moze "jest w przygotowaniu"?
        Co to jest ten Macierewicz? Co to za .uc? Kto to kryje? Zdjac to z urzedu i
        wyslac na przymusowy urlop albo zrobic jakies badania okresowe, czy co.
        Zauwazylem, ze faktycznie duzo tego Macierewicza wszedzie i za kazdym razem
        ciagnie sie za tym Panem jakis smrodek. To juz nie sa czasy komuny, kiedy
        pozwalalo sie spawaczom i elektrykom pelnic stanowiska wymagajace umiejetnosci
        stosowania dyplomacji. Ja mysle, ze czas najwyzszy wypakowac tego pana na polke
        w archiwum, a w wypadku protestu zamknac w pralni. Czas najwyzszy, panowie
        Kaczynscy.
    • przycinek.usa Sikorski musi zostac 04.02.07, 18:29
      A to za sprawa tego fragmentu, ktory przeczytalem dzisiaj w GW:


      "O tym, że ocena Macierewicza to nie jedyna różnica między ministrem obrony a
      premierem, pisze także na blogu Czarnecki. "Inna, może i poważniejsza, to
      znacznie wyższa cena, jaką od Amerykanów chciałby domagać się Sikorski w zamian
      za umieszczenie w Polsce tzw. tarczy antyrakietowej" - ocenia Czarnecki.
      Jak dodaje podobno premier nie chce "targować się" z Amerykanami, natomiast
      szef MON jak najbardziej."


      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3895167.html

      Czarnecki: Sikorski chce dymisji Macierewicza
      mar, PAP2007-02-04, ostatnia aktualizacja 2007-02-04 14:48
      Radek Sikorski złożył w zeszłym tygodniu wniosek o dymisje Antoniego
      Macierewicza ze stanowiska szefa kontrwywiadu wojskowego. Wniosek nie został
      jeszcze rozpatrzony - pisze na swoim blogu eurodeputowany Samoobrony Ryszard
      Czarnecki. Jak sugeruje, wniosek może przyczynić się do dymisji Sikorskiego.


      • exerik Re: Sikorski musi zostac 04.02.07, 20:21
        przycinek.usa napisał:

        > A to za sprawa tego fragmentu, ktory przeczytalem dzisiaj w GW:
        >
        >
        > "O tym, że ocena Macierewicza to nie jedyna różnica między ministrem obrony a
        > premierem, pisze także na blogu Czarnecki.



        No właśnie, Czarnecki. Czyli zupełnie tak, jakby nikt.

        To nie może być prawda, że Kaczyński nie chce się targować. O tym człowieku
        wszystko można powiedzieć, oprócz tego, że kierują nim jakieś sentymenty.
      • exerik Re: Sikorski musi zostac 04.02.07, 20:37
        Minister Sikorski utożsamia się w 100 proc. z ideologią neocons. Nie wnikam tu
        w to, jaka ta ideologia jest - dobra czy zła, słuszna czy błędna. Zakładam
        tylko, że dla kogoś takiego jak Sikorski tarcza musi być na pierwszym miejscu,
        a targowanie się dopiero na drugim.

        ***

        SIKORSKI

        Afganistan stanowi przyczynek do sporu przywołanego przez moich poprzedników: o
        to, czy warto popierać demokrację w innych krajach. Pamiętajmy, że o nas kiedyś
        mówiono tak, jak dzisiaj mówi się o krajach muzułmańskich. "Demokracja? W
        Polsce? Nie, to przecież mrzonka, przecież Europa Środkowa to kraina faszyzmów
        i nacjonalizmów, bez żadnych tradycji demokratycznych, bardzo dobrze, że
        Związek Radziecki trzyma łapę nad tymi potencjalnie faszystowskimi narodami".
        Mierzmy dziś sprawy tą samą miarą.

        Trzeba zachować umiar w ocenie wielkiej cywilizacji, jaką jest islam, i nie
        skazywać tych ludzi na życie w jakimś średniowieczu, bo to po prostu nie jest
        prawda, że muzułmanie nie są zdolni do życia w demokracji. Zresztą w naszej
        cywilizacji jeszcze w XIX wieku Kościół nie zawsze wspierał demokrację, było
        pewne napięcie między religią a demokracją. Turcja, która jest krajem
        muzułmańskim, jest - w mniejszym lub większym stopniu - demokracją. 120 mln
        muzułmanów w Indiach żyje w demokracji. Nawet ludzie, którzy określają się jako
        islamscy fundamentaliści, powołują się na pewne - wątłe, ale istniejące -
        demokratyczne tradycje w samym islamie. W najgorszym czasie wojny - dżihadu ze
        Związkiem Radzieckim w latach 80. - gdy podróżowałem po Afganistanie, Ismael
        Chan, który jest dzisiaj ministrem energetyki, a wtedy był dowódcą polowym,
        przychodził do wioski i mówił: "Słuchajcie, dlaczego w waszej wsi nie ma
        szkoły? Przecież w Koranie jest napisane czarno na białym, że Prorok, pokój z
        nim, mówił, że dla zdobycia wiedzy trzeba iść nawet do Chin. Więc jak wy
        zbudujecie szkołę, to ja opłacę pensję nauczyciela. Musicie swoim dzieciom dać
        wykształcenie". Gdy go odwiedziłem dwa lata temu w Heracie, w zapadłej wsi
        krytykował miejscową starszyznę, mówiąc: "Dlaczego nie pozwolicie kobietom
        głosować w wyborach? Przecież jak będą głosować, to siła waszego plemienia
        będzie większa i tak nakazał Prorok". Więc jest możliwość
        znalezienia "chrześcijańsko-demokratycznej" interpretacji islamu, która się z
        demokracją daje pogodzić.

        www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=254&year=2007&nrw=148&art=441
        • przycinek.usa implikacje dymisji - i korzysc USA 06.02.07, 04:32
          "dla kogoś takiego jak Sikorski tarcza musi być na pierwszym miejscu,
          a targowanie się dopiero na drugim."


          Tu sie zgadzam. Zakladajac oczywiscie, ze Sikorski pracuje dla USA.
          Bo jak nie - to wtedy dymisja Sikorskiego zaczyna wygladac na celowa
          dzialalnosc USA.

          Zalozmy roboczo, ze Czarnecki ma racje twierdzac, ze Sikorski chcial sie
          targowac, a Kaczynski nie chcial. Wtedy pozycja Sikorskiego wyglada na
          podwojnie trudna. Dziala bowiem przeciw USA i niejako niezgodnie z wola szefa.
          Wtedy nacisk na prezydenta ze strony Bialego Domu wydaje sie byc zupelnie
          mozliwy. To zas moze implikowac sytuacje, w ktorej Macierewicz byl tylko
          katalizatorem dzialan. Wtedy Macierewicz przestaje byc kims waznym - jest tylko
          gazetowym tlumaczeniem polityki kadrowej wladz. Wtedy Kaczynski bylby tylko
          przekaznikiem niezadowolenia partnera z USA.
          Szkoda mi tego Sikorskiego.
          Pewnie nigdy sie nie dowiemy co sie tam naprawde stalo.
          • exerik Re: implikacje dymisji - i korzysc USA 06.02.07, 11:01
            Ciąg dalszy rewelacji Czarneckiego

            "Do tego dołożył się spór szefa MON z braćmi Kaczyńskimi o tarczę
            antyrakietową. Nie chodzi o to, czy tarczę w Polsce instalować. Obie strony są
            za. Chodzi o strategię negocjacji z Amerykanami. - Sikorski uważał, że należy
            się z nimi targować od zaraz. Kaczyńscy, że najpierw potrzebna jest decyzja
            rządu: "tak, chcemy tarczy". A targować się trzeba zacząć dopiero potem. By nie
            zniechęcać Amerykanów, by nie przyszło im do głowy instalowanie tarczy w innym
            kraju - twierdzi Czarnecki".


            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3898854.html

            Tak więc wiemy już, że poprzednia interpretacja tego konfliktu była błędna.
            Teraz zwolennikami targowania się są już u Czarneckiego obaj - zarówno Sikorski
            jak i Kaczyński. Tylko Sikorskiemu coś strasznie się śpieszy.


            I jeszcze o samym Sikorskim. Oczywiście z bardzo wielu powodów też jest mi go
            szkoda, ale mimo wszystko chyba dobrze się stało, że zmuszono go do dymisji.
            Nie dlatego że pracuje dla USA, bo o agenturalność bym go nie posądzał, lecz
            dlatego, że interes Polski utożsamia całkowicie z interesem USA. Co dobre dla
            USA, dobre też dla Polski - tak mniej więcej przedstawia się jego punkt
            widzenia. Powtarzam - mam nadzieję, że tak rozumiana polityka zagraniczna
            skończyła się wraz z Trzecią RP.

            A na szefa NATO Sikorski nadaje się jak najbardziej, i tam rzeczywiście będzie
            mógł słuzyć interesom Polski.
    • klip-klap i polecial 05.02.07, 14:15
      " MON (aktualizacja 14:04)
      Dymisja Sikorskiego przyjęta

      Natalia Węgrzyn, PAP

      Radosław Sikorski, minister obrony narodowej, podał się do dymisji. Premier
      przyjął rezygnację.
      Radosław Sikorski

      Radosław Sikorski nie chciał na razie wypowiadać się na temat powodów swojej
      reygnacji. "
      www.rzeczpospolita.pl/wydarzenia/070205_2.html
      • wislok1 Teraz polecą kaczki 05.02.07, 20:28
        Bez wsparcia USA długo nie wytrzymają,
        będzie w PL "spontaniczny" bunt ?
        Szalony Antek, a raczej zgoda na jego ekscesy, wykończy kolejny rząd
    • sendivigius A nowy minister? 05.02.07, 16:56
      Po raz kolejny ministrem obrony w kraju obowiazkowej sluzby wojskowej zostaje
      facet co nie byl w wojsku. Jego najwazniejsza zasluga dla ojczyzny jest to ze
      jego pierwsza praca w zyciu to "asystent posla Kaczynskiego". Alternatywy IV i
      dozorca Aniol sie przypomina.
      • wislok1 Mierny, ale wierny 05.02.07, 20:36
        Niestety kaczki kompletnie tracą kontakt z rzeczywistością.
        Cała sprawa WSI została przez Antoniego zrobiona w wielką aferę, tymczasem
        złlapano Subotica i Woźniaka.
        To jest TOTALNA kompromitacja.
        Groźni cwaniacy z WSI mieli TYSIĄC okazji zwiać i zatuszować ślady. Teraz wyją
        ze śmiechu
        • exerik Re: Mierny, ale wierny 06.02.07, 11:03
          Akurat z Suboticiem - w kontekście "taśm prawdy" he he - to bardzo ciekawa
          historia. A co jeszcze kryje raport, wkrótce się przekonamy.
          • wislok1 Re: Mierny, ale wierny 06.02.07, 21:03
            Ci dwaj cwaniacy z TVN nie potrzebowali Subotica, wystarczyła im nakręcona
            przez Maksymiuka Renatka
            i du... Lipiński
            Moim zdaniem kaczki za bardzo uwierzyły w swoją własną teorię
            o wszechwładzy WSI, a Crazy Antek ich w tej teorii utwierdza,
            więc go trzymają
            • exerik Re: Mierny, ale wierny 06.02.07, 21:45
              Oglądałeś w tamtych dniach TVN24?
              • wislok1 Re: Mierny, ale wierny 07.02.07, 09:25
                Nie trzeba być agentem, żeby być histerykiem
                • exerik Re: Mierny, ale wierny 08.02.07, 17:22
                  wislok1 napisał:

                  > Nie trzeba być agentem, żeby być histerykiem


                  Ja myślę że to nie była histeria, tylko szczere oburzenie ludzi z TVN na
                  panujące w Polszcze obyczaje polityczne he he
    • bush_w_wodzie zero zdziwien 06.02.07, 10:22

      to nie sa zadne techniczne bledy w polityce kadrowej. to jest konsekwentnie
      wdrazany scenariusz pelnej koncentracji wladzy w rekach dwu panow k i ich
      zausznikow. w starciu miernego biernego ale wiernego i kompetentnego ale
      posiadajacego wlasne zdanie - u kaczynskich zawsze ten drugi przegra

      a cel tego wszystkiego? po prostu - wladza totalna
      • exerik Re: zero zdziwien 06.02.07, 11:14
        Mój znajomy za czasów III RP przeprowadzał analizę polityczną w bardzo podobny
        sposób. "Chęć koncentrację władzy" zastępował tylko "chęcią wyprzedaży Polski".
        Taka moherowa postawa. Jego nakręcał ojciec Rydzyk, nie wiem kto nakręca
        Ciebie. Bo że jesteś nakręcony, sorry, ale widzi każdy.

        • klip-klap kaczki totalne 06.02.07, 15:21
          Jak pewnego dnia zamiast busha_w_wodzie zobaczymy na forum kaczke_w_wodzie, to
          bedzie znaczyc, ze jednak bush mial racje suspicious.
          • exerik Re: kaczki totalne 06.02.07, 21:42
            klip-klap napisał:

            > Jak pewnego dnia zamiast busha_w_wodzie zobaczymy na forum kaczke_w_wodzie, to
            > bedzie znaczyc, ze jednak bush mial racje suspicious.


            De facto już się to stało. W imie przywalenia kaczkom skrytykował wywalenie
            neokonserwatysty z rządu he he he
            • bush_w_wodzie Re: kaczki totalne 07.02.07, 10:36
              exerik napisał:

              > klip-klap napisał:
              >
              > > Jak pewnego dnia zamiast busha_w_wodzie zobaczymy na forum kaczke_w_wodzi
              > e, to
              > > bedzie znaczyc, ze jednak bush mial racje suspicious.
              >
              >
              > De facto już się to stało. W imie przywalenia kaczkom skrytykował wywalenie
              > neokonserwatysty z rządu he he he
              >


              fakty sa takie ze sikorski to czlowiek niezalezny i posiadajacy wlasny
              imponujacy zyciorys w rzadzie zostal zastapiony przez kolejnego zausznika
              kaczynskich. jakkolwiek uwazam ze sikorski jako polityk jest kontrowersyjny -
              to niewatpliwie zasluguje na wielki szacunek w przeciwienstwie do wiekszosci
              zausznikow kaczynskich, uwazam tez ze twoja teza ze sikorski jest neo-consem
              reprezentujacym interes usa jest bledna. no chyba ze zbigniew brzezinski tez
              jest neo-consem a interes partii kaczynskich jest interesem narodu

              • klip-klap Dorn polecial 07.02.07, 13:05
                Do ktorej kategorii zaliczysz Dorna ?
                • bush_w_wodzie Re: Dorn polecial 07.02.07, 16:07
                  klip-klap napisał:

                  > Do ktorej kategorii zaliczysz Dorna ?


                  dobre pytanie. staram sie nie ulec skojarzeniom z zinowjewem kameniewem i
                  trockim. niech pyl troche opadnie

                  wedlug samego dorna:

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3902486.html

                  "Premier zażądał ode mnie rozwiązań, co do których miałem inne podejście"

                  jesli to prawda to oznacza ze krwawy lutek cofnal sie przed odpowiedzialnoscia
                  za jakas wazna decyzje/dzialanie

                  w tym kontekscie biorac pod uwage ze `drobna rekonstrukcja' rzadu kaczynskich
                  kreci sie wokol resortow silowych - nie wyglada to zbyt ciekawie

                  • wislok1 Dorn ma u mnie + 07.02.07, 20:52
                    Facet nie dał się wrobić w niezłe gó...
                    Tak myślę, olał kaczki, ale przynajmniej go nie zamkną za kraty.
                    Dorn publicznie oznajmił, że się sprzeciwił Jarkowi i nadal jest wicepremierem.
                    Trudno było bardziej zaszkodzić image Jarka.
                    Takie z kaczek dyktatory, że ich najlepszy kumpel olewa, hehe
                    Kaczki chcą za wszelką cenę uzyskać to, żeby ich się bali, ale im bardziej
                    się starają, tym bardziej wychodzą na parodię dyktatorów
                  • klip-klap Re: Dorn polecial 08.02.07, 12:58
                    Moze Dorn nie zgadzal sie na krycie agentow w zamian za ich prace dla Kaczynskich ?
                    Albo potrzebny byl kandydat na prezydenta Warszawy.
                    • wislok1 Re: Dorn polecial 08.02.07, 18:50
                      Moim zdaniem poszło o deubekizacją. Projekty kaczek z odbieraniem emerytur i
                      degradacjami są niezgodne z konstytucją, i Dorn nie chciał mieć z tym nic wspólnego
              • exerik Re: kaczki totalne 08.02.07, 17:25
                bush_w_wodzie napisał:


                > uwazam tez ze twoja teza ze sikorski jest neo-consem
                > reprezentujacym interes usa jest bledna. no chyba ze zbigniew brzezinski tez
                > jest neo-consem a interes partii kaczynskich jest interesem narodu
                >
                >


                Nie uważam że Sikorski jest neoconsem. Zresztą on sam się od tego odżegnuje.
                Nie uważam też, że Sikorski reprezentuje interesy USA. Nie wiem skąd to
                wytrzasnąłeś.

        • bush_w_wodzie prosba: 06.02.07, 15:45
          exerik napisał:

          > Mój znajomy za czasów III RP przeprowadzał analizę polityczną w bardzo
          podobny
          > sposób. "Chęć koncentrację władzy" zastępował tylko "chęcią wyprzedaży
          Polski".
          >
          > Taka moherowa postawa. Jego nakręcał ojciec Rydzyk, nie wiem kto nakręca
          > Ciebie. Bo że jesteś nakręcony, sorry, ale widzi każdy.


          znowu piszesz o mnie zamiast na temat sad

          a temat przeciez bardzo ciekawy - choc z pewnoscia niewygodny

          zdaje sobie sprawe ze twierdzenie ze kaczynscy daza do zmonopolizowania wladzy
          w polsce jest dosyc ogolne i m.in. dlatego dosyc trudno z nim rzeczowo
          polemizowac (zwlaszcza w obliczu ostatniej serii kaczynskich nominacji he he
          he). niemniej taka polemika jest mozliwa. wystarczy np wskazac takie istotne
          nominacje i posuniecia kaczynskich ktore nie poteguja koncentracji wladzy nad
          instytucjami i urzedami panstwowymi mediami i gospodarka w rekach kaczynskich i
          ich zausznikow. zapraszam
          • exerik Re: prosba: 06.02.07, 21:38
            Ja nie twierdzę, że Kaczyńscy nie koncentrują władzy. Wprost przeciwnie,
            zgadzam się z Tobą, robią to. Nie wiem tylko dlaczego wszystkie wydarzenia na
            scenie politycznej postrzegasz przez ten pryzmat. Ja wiem że to bardzo wygodne,
            ale zarazem jałowe.

            Nie zgadzam się zaś z Tobą, gdy twierdzisz, że Kaczyńscy budują państwo
            totalitarne. Ta teza jest poniżej krytyki, dlatego wolę pisać o Tobie he he
            • bush_w_wodzie Re: prosba: 07.02.07, 10:23
              exerik napisał:

              > Ja nie twierdzę, że Kaczyńscy nie koncentrują władzy. Wprost przeciwnie,
              > zgadzam się z Tobą, robią to. Nie wiem tylko dlaczego wszystkie wydarzenia na
              > scenie politycznej postrzegasz przez ten pryzmat.


              moge ci to wyjasnic. otoz dlatego ze bardziej wierze w sile instynktu wladzy
              (zwlaszcza u kaczynskich) niz w prawdziwosc ideologicznej otoczki.
              dlatego ze z czasem nauczylem sie ze lekarstwo moze byc gorsze od choroby i ze
              retoryka snacyjna lub rewolucyjna sa znakomitym parawanem do budowy opresyjnych
              systemow. mowiac krotko: uwazam koncentracje wladzy w rekach kaczynskich - i
              sposob osiagania tego celu - za najwazniejsze i najgrozniejsze zjawisko na
              polskiej scenie politycznej. ideologia `ivrp' jest tu tylko przykrywka



              > Ja wiem że to bardzo wygodne,ale zarazem jałowe.


              jalowe to nie jest na pewno. wladzy zwlaszcza takiej trzeba patrzyc na rece i
              lepiej w tym przesadzac niz budzic sie potem w jakiejs norymberdze (naturalnie
              - porownanie jest celowo nieco przesadne)


              >
              > Nie zgadzam się zaś z Tobą, gdy twierdzisz, że Kaczyńscy budują państwo
              > totalitarne. Ta teza jest poniżej krytyki, dlatego wolę pisać o Tobie he he


              zgadzam sie ze do panstwa totalnego droga jeszcze jest daleka. nawet komunistom
              we wczesnym prl to zabralo dobrych kilka lat. ale do autorytarnego? do
              standardow bialoruskich czy rosyjskich? to juz za rogiem

              aha - nadal podtrzymuje moje zdanie ze lepiej bys staral sie pisac na temat


              • wislok1 Eee tam 07.02.07, 20:41
                Jarek to sobie może chcieć.
                On jest, mówiąc po cieszyńsku, "ni masny, ni słóny".
                Jak coś genialnego wymyśli, to to zawsze spier...
                Np. tak się pozbywał Leppera z rządu, że go najpierw wywalił, a potem znowu do
                rządu wziął.
                Giertycha próbował załatwić prywatką z Zabrza ze swastykami - efekt prawie
                zerowy.
                Leppera chciał załatwić seksesm - wyszło jak wyżej
              • exerik Re: prosba: 08.02.07, 17:36
                bush_w_wodzie napisał:


                > moge ci to wyjasnic. otoz dlatego ze bardziej wierze w sile instynktu wladzy
                > (zwlaszcza u kaczynskich) niz w prawdziwosc ideologicznej otoczki.
                > dlatego ze z czasem nauczylem sie ze lekarstwo moze byc gorsze od choroby i
                > ze
                > retoryka snacyjna lub rewolucyjna sa znakomitym parawanem do budowy
                > opresyjnych
                >
                > systemow. mowiac krotko: uwazam koncentracje wladzy w rekach kaczynskich - i
                > sposob osiagania tego celu - za najwazniejsze i najgrozniejsze zjawisko na
                > polskiej scenie politycznej. ideologia `ivrp' jest tu tylko przykrywka


                Ja też bardziej wierze w sile instynktu wladzy niz w prawdziwosc ideologicznej
                otoczki. Też uważam, że lekarstwo moze byc gorsze od choroby i ze
                retoryka snacyjna lub rewolucyjna sa znakomitym parawanem do budowy opresyjnych
                systemow.

                Nie rozumiem tylko dlaczego uwazasz koncentracje wladzy w rekach Kaczynskich -
                i sposob osiagania tego celu - za najwazniejsze i najgrozniejsze zjawisko na
                polskiej scenie politycznej. Nie wiem dlaczego uważasz, że ideologia IV RP jest
                tylko przykrywka?


                > jalowe to nie jest na pewno. wladzy zwlaszcza takiej trzeba patrzyc na rece i
                > lepiej w tym przesadzac niz budzic sie potem w jakiejs norymberdze


                Ale przynajmniej na tym forum móglbyś se darować. Nikt tu nie życzy sobie, aby
                być agitowanym. Chociaż miło że tak się o nas troszczysz he he


                > zgadzam sie ze do panstwa totalnego droga jeszcze jest daleka. nawet
                > komunistom
                >
                > we wczesnym prl to zabralo dobrych kilka lat.


                Poniżej krytyki



                > ale do autorytarnego? do
                > standardow bialoruskich czy rosyjskich? to juz za rogiem


                Kolonie karne, morderstwa polityczne, konfiskaty nakładów opozycyjnej prasy?

                Poniżej krytyki.



                > aha - nadal podtrzymuje moje zdanie ze lepiej bys staral sie pisac na temat



                W takim razie daj szansę

        • damkon do znawcy od "moherowych postaw" 06.02.07, 22:22
          > Taka moherowa postawa. Jego nakręcał ojciec Rydzyk, nie wiem kto nakręca
          > Ciebie. Bo że jesteś nakręcony, sorry, ale widzi każdy.

          A mi sie wydaje, ze cos Pan poprzekrecal z tym "nakrecaniem". Wykrecajac sie od
          merytorycznej rozmowy probuje Pan wkrecic swojego rozmowce w puste i personalne
          rozmowy.
          To juz o wiele ciekawsze byly te panskie teorie biologicznego przetrwania niz
          malomerytoryczne forumowe pyskowki.
          • exerik Re: do znawcy od "moherowych postaw" 08.02.07, 17:38
            Dzięki za pozdrowienia
      • szutnik Re: zero zdziwien. 06.02.07, 13:10
        > to nie sa zadne techniczne bledy w polityce kadrowej. to jest konsekwentnie
        > wdrazany scenariusz pelnej koncentracji wladzy w rekach dwu panow k i ich
        > zausznikow. w starciu miernego biernego ale wiernego i kompetentnego ale
        > posiadajacego wlasne zdanie - u kaczynskich zawsze ten drugi przegra.

        Mam odmienną diagnozę. To nie jest konsekwentny scenariusz. Moim zdaniem
        przyczyną takiego obrotu spraw jest chorobliwa nieufność Kaczyńskich do ludzi.
        Ufają tylko tym, których wcześniej sprawdzili - i tacy zastępują stopniowo
        owych kompetentnych o własnym zdaniu
        Zagadką pozostaje dla mnie sprawa Macierewicza. Owszem, Antek już na pół roku
        przed nominacją walił hymny pochwalne Kaczyńskim w swoim "Głosie", co zapewne
        zostało dostrzeżone, ale kadzenie to trochę malo dla Kaczyńskich, a Antek jest
        szeroko znany z posiadania własnego zdania i z bycia niesterowalnym. Trzeba
        przyznać, że akcja Antka była bardzo sprawnie przeprowadzona - chwalił nie
        bezpośrednio Kaczyńskich, ale raczej mówił, jakie powinny być cele polskiej
        polityki, "przypadkiem" zbieżnie z pomysłami Braci.
        Kwestia haków? Być może teraz, po "zdobyciu" archiwów WSI i szafy Lesiaka, ale
        przed nominacją? Wątpliwe...
        • bush_w_wodzie Re: zero zdziwien. 06.02.07, 16:07
          szutnik napisała:

          > > to nie sa zadne techniczne bledy w polityce kadrowej. to jest konsekwentn
          > ie
          > > wdrazany scenariusz pelnej koncentracji wladzy w rekach dwu panow k i ich
          >
          > > zausznikow. w starciu miernego biernego ale wiernego i kompetentnego ale
          > > posiadajacego wlasne zdanie - u kaczynskich zawsze ten drugi przegra.
          >
          > Mam odmienną diagnozę. To nie jest konsekwentny scenariusz. Moim zdaniem
          > przyczyną takiego obrotu spraw jest chorobliwa nieufność Kaczyńskich do
          > ludzi. Ufają tylko tym, których wcześniej sprawdzili - i tacy zastępują
          > stopniowo owych kompetentnych o własnym zdaniu


          zgadzam sie z tym. tylko ze to jest tylko czastkowe rozumienie tematu.

          rzeczywiscie - w przypadku tego rodzaju politykow nielatwo oddzielic dzialania
          zracjonalizowane od instynktownych. w niczym to jednak nie zmienia
          konsekwencji. wielu dyktatorow wyroslo na zwalczaniu faktycznych patologii i
          chorobliwej nieufnosci do ludzi odrobine inaczej myslacych. myslisz ze taki
          lukaszenka czy hussein mieli od razu napisane na czole w jakim kierunku
          zmierzaja?



          > Zagadką pozostaje dla mnie sprawa Macierewicza. Owszem, Antek już na pół roku
          > przed nominacją walił hymny pochwalne Kaczyńskim w swoim "Głosie", co zapewne
          > zostało dostrzeżone, ale kadzenie to trochę malo dla Kaczyńskich, a Antek
          jest
          > szeroko znany z posiadania własnego zdania i z bycia niesterowalnym.


          kaczynscy maja bardzo prosta - ale skuteczna taktyke. zdobywaja wladze dla
          siebie najpierw wykonujac pozytywny ruch (marcinkiewicz meller sikorski) ktory
          oslania im flanki - a jak okrzepna to zastepuja zuzyte `zderzaki' swoimi
          ludzmi. antkiem posluzyli sie zeby wywalic sikorskiego skonsolidowac wokol
          siebie radykalow i wlozyc swojego czlowieka do mon. ale antek jeszcze czas
          jakis pociagnie na tym urzedzie z dwu powodow: ma oparcie tylko w kaczynskich i
          w razie czego bez trudu go wyrzuca 2) macierewicza i kaczynskich laczy wiele
          lat znajomosci i wspolne przekonania dotyczace `odcinka macierewicza'

          niemniej uwazam ze i antek sie nie ostanie - to tylko kwestia czasu kiedy sie
          go pozbeda
        • damkon Scenariusz jak najbardziej konsekwentny 06.02.07, 20:45
          > Mam odmienną diagnozę. To nie jest konsekwentny scenariusz. Moim zdaniem
          > przyczyną takiego obrotu spraw jest chorobliwa nieufność Kaczyńskich do
          > ludzi. Ufają tylko tym, których wcześniej sprawdzili - i tacy zastępują
          > stopniowo owych kompetentnych o własnym zdaniu

          A moim zdaniem Kaczynscy postepuja z Macierewiczem w sposob konsekwentny i
          zaplanowany. Powiem wiecej Macierewicz to doskonaly czlowiek dla Kaczynskich na
          tym stanowisku, potrzebny z jednej strony do realizacji programu tzw. zemsty
          politycznej na swoich konkurentach a drugiej do szukania hakow na swoich
          politycznych "przyjaciol". Trudno sobie wrecz wymarzyc lepszego "specjaliste"
          od takiej roboty, bowiem Macierewicz to ktos chorobliwie opetany mania szukania
          wrogow, agentow, szpiegow i innych "zlych demonow".
          • wislok1 Raczej autodestrukcja 06.02.07, 21:09
            Kaczki systematycznie odcinają każdego, kto jest ładniejszy, bardziej wygadany,
            kto ma lepszy image, pozostawiając miernoty jak Gosiewski czy psychopatów jak
            Antek, czy nawiedzonych jak Giertych, czy chamów jak Jędruś.
            Taktyka ta może i jest skuteczna w gromadzeniu coraz większej władzy
            politycznej,
            ale jednocześnie prowadzi PiS do pięknej klęski w nastepnych wyborach
            i stwarznia sobie coraz większej liczby wrogów
            • exerik Re: Raczej autodestrukcja 06.02.07, 22:13
              Ale co Wiślok, tak Ci zależy żeby PiS wygrał w 2009? Bo mi to zwisa i powiewa.
              Ważniejsze jest to, żeby w 2009 roku Polska była w pełni suwerenna - tzn. aby
              powstały instytucje, które zapewnią prowadzenie niezależnej polskiej polityki
              (jaka by tam ona nie była) - bez wzgledu na to, kto jest akurat przy władzy.
              Tak jak to jest w Niemczech, Anglii, Francji. Dzięki Kaczyńskim państwo polskie
              stopniowo odzyskuje sterowność, tak to - przynajmniej na razie - widzę.
              • wislok1 Re: Raczej autodestrukcja 07.02.07, 09:24
                No, ale dzięki nieudolności samego PiS takie odzyskiwanie może się wkrótce skończyć.
                Nie oskarżam kaczki o totatalitaryzm, itp. bzdurne teksty
                One są po prostu nieudolne i za bardzo kierują się emocjami
    • szutnik Post Scriptum - chodzi o Afganistan??? 06.02.07, 21:34
      Z kilku różnych źródeł, w tym z sugestii samego Sikorskiego w mowie pożegnalnej
      wydaje się wynikać, że Sikorski odchodzi, gdyż albo nie chce odpowiadać za
      prawdopodobną klęskę polskiej ekspedycji w Afganistanie, wywołanej brakiem
      osłony wywiadowczej dla polskiego kontyngentu, albo, jak sam Sikorski nie
      wprost wręcz sugerował, miałby On ręce w tej sprawie związane i jego racje w
      tej sprawie były ignorowane przez Macierewicza i Jarosława K.

      Rzeczywiście, wyglada na to, że polski wywiad popełnił olbrzymi błąd nie
      zapewniając oslony wywiadowczej na czas. Jeśli decyzja o udziale Polski w
      NATOwskim kontyngencie zapadała o ile mnie pamięć nie myli okolo połowy roku
      2006, to do miesiąca po jej podjęciu na miejsce przyszłego pobytu Polaków
      powinni lecieć ludzie polskiego wywiadu po to, by zdobyć przychylność
      miejscowych - podarkami, korumpując starszyznę klanową itp. zapewnić
      przynajmniej neutralność miejscowych dla Polaków- tak w Afganistanie robią
      wszyscy. Dziś wiemy, ze tego nie zrobiono, co może oznaczać znacznie większą
      ilość czarnych worków wracających do Polski (oby nie!!!).
      Kalendarzowo widać, że maksimum akcji wywiadowczej powinno było wypadać na
      sierpień - listopad 2006, skądinąd był to termin rozwiązywania WSI i teraz
      układanka zaczyna się łączyć w logiczną całość.
      Trudno na naszym poziomie stwierdzić, kto tu zawalił: Sikorski, Macierewicz czy
      Kaczyński. Być może wina jest po każdej z tych stron w jakimś stopniu
      rozlożona - tego nie dojdziemy.
      Wiele wskazuje na to, że już sam wybór terminu rozwiązywania WSI (wrzesień '06)
      był w tych okolicznościach błędem - wywiad miał wtedy, mówiąc po wojskowemu RWD
      (ratuj własną d...)i nie w głowie było mu przygotowywanie nieprostych przecież
      operacji wywiadowczych 5000 km od Polski.
      Najprawdopodobniej wywiad ma też w tej chwili potężne braki kadrowe - WSI miało
      bodaj 4500 ludzi, a w pierwszej fali Macierewicz przyjął jak się nie mylę tylko
      600 do nowego wywiadu.
      Podobno umowa z sojusznikami z NATO jest teraz taka, że to Oni zrobią naszym
      zabezpieczenie wywiadowcze, ma to jednak jedną wadę - tylko Nasi zaryzykowaliby
      życie dla Naszych chłopaków, inni się wycofają tam, gdzie w grę wchodzić będzie
      poważne ryzyko utraty życia.
      Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem wczoraj konferencję Sikorskiego, ale mówił On,
      że nie mógł w tej sprawie podejmować decyzji personalnych, gdyż jego podwładny
      AM był w tej sprawie całkowicie autonomiczny. Wynikałoby z tego, że Kaczyńscy
      dali priorytet i całkowicie wolną rękę Antkowi w likwidacji WSI a Radek
      próbując coś zrobić z misją afgańską, popadł w ostry konflikt z Macierewiczem i
      chyba Kaczyńskim. Ktoś, bodaj Rzepa twierdził, że wniosek o dymisję Sikorskiego
      miał być w czwartek podpisany, więc Sikorski tylko wyprzedził ten ruch, podając
      się samodzielnie do dymisji.
      Nie mniej nie należy zapominać, że Sikorski to człowiek o sporych ambicjach
      politycznych, być może widzący się kiedyś nawet w roli prezydenta RP i to, co
      On mówi może być zręczną grą polityczną, połączoną z próbą zdystansowania się
      od błędu, jakim niewątpliwie jest owo wywiadowcze zaniedbanie.
      Być może czas wyjaśni coś więcej...
      • scrutator Re: Post Scriptum - chodzi o Afganistan??? 08.02.07, 05:02
        To jednak moze byc prawda - o tych plotkach Sikorskiego.

        Calkiem mozliwe, ze Sikorski powiedzial A, ktos to podkoloryzowal i wyszlo B i
        Sikorski dostal w tylek z drugiej strony.

        W dlugim terminie wyjdzie mu to jednak na dobre. Bardzo ladnie sie zachowal.
        Kalkulujac na zimno - Sikorski tylko zyska na tym konflikcie.
        Bez wzgledu na to, kto ma racje.

    • bush_w_wodzie dorn 15.02.07, 10:44
      coz. sprawa sie chyba wyjasnila. dorn to stary towarzysz broni kaczynskich
      ktory sadzil ze moze miec wlasne zdanie i bronic przed kaczynskimi zakresu
      swojej wladzy

      skonczylo sie tak jak musialo: dymisja podzialem resortu obrzuceniem dorna
      insynuacjami i personalnymi czystkami. po prostu klasyka dzialania partii
      bolszewickich

      i niech nikt przypadkiem nie posadza mnie o sprzyjanie dornowi. jest mniej
      szkodliwy od kaczynskich tylko dzieki temu ze nie ma brata
      • przycinek.usa Re: dorn 15.02.07, 17:12
        zaraz, ale dlaczego ciebie to dziwi?
        To chyba norma, ze przed szefa sie nie wyskakuje?
        Zreszta prosilbym o podanie jakis zrodel co do tej informacji.
        • bush_w_wodzie Re: dorn 15.02.07, 17:52
          przycinek.usa napisał:

          > zaraz, ale dlaczego ciebie to dziwi?

          wcale nie dziwi


          > To chyba norma, ze przed szefa sie nie wyskakuje?


          tak? to czemu dziwiles sie ze sikorski poplynal?

          dorn mnie zreszta ani ziebi ani grzeje. wazne jest to ze dobry szef potrafi tak
          kierowac ludzmi niezaleznymi i posiadajacymi wlasne poglady i godnosc ze nie
          dosc ze go sluchaja to jeszcze go szanuja. szef mierny folguje autorytarnym
          inklinacjom uwaza ze sam wie wszystko najlepiej i nie toleruje dyskusji ani
          sprzeciwu


          > Zreszta prosilbym o podanie jakis zrodel co do tej informacji.


          ktorej informacji? tej ze dorn stracil fotel ministra? ze sie zaraz potem
          urlopowal z powodu zarzutow? ze usunieto ze scislego kierownictwa policji kilku
          jego nominatow? ze kaczynski zapowiedzial podzial resortu?
          • przycinek.usa dostal awans? 20.02.07, 18:29
            No i co teraz? Awans?


            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3932431.html
            Ludwik Dorn zostaje w rządzie na stanowisku wicepremiera - poinformował na
            dzisiejszej konferencji prasowej premier Jarosław Kaczyński.


            • bush_w_wodzie jaki awans? 20.02.07, 18:42

              dorn byl wicepremierem i szefem mswia

              zostal wicepremierem bez teki

              a jarek sie cieszy ze bedzie mial pomocnika bo ponoc podolac nie moze.
              dorn bedzie informatyzowal panstwo walczyl z gazociagiem polnocnym
              przewodniczyl kolegium specsluzb i zajmowal sie zusem i ofe.
              i wszystko samodzielnie.

              taki czlowiek do wszystkiego (i do tego samodzielny) to prawdziwy skarb -
              nieprawdaz?

              no i bedzie caly czas na oku he he he
              • skory1 Liberalna rewolucja 23.02.07, 09:48
                Pracuję właśnie nad broszurą, która mam nadzieję otworzy ludziom oczy na to, co
                odp.... socjaliści. Bazuje na badaniach naukowych, statystykach, różnych
                sondażach itp. a więc nie jest jakimś tam biciem piany. Każdy kto jest
                zainteresowany jej otrzymaniem BEZPŁATNIE w formie elektronicznej i ewentualnym
                powielaniem w celu udostępnienia innym, niech pisze na maila skory@wp.pl.
                Broszura powinna być gotowa do połowy marca.
                WZNIEĆMY REWOLUCJĘ LIBERALNĄ!!! Socjaliści won od naszych pieniędzy!
    • klip-klap premier o Sikorskim 08.03.07, 13:54
      Fragment dzisiejszego wywiadu z premierem i takie zdanie na temat dymisji
      Sikorskiego. Praca dla Brytyjczykow ?

      "Bo ma pan albo ludzi z PC, albo od prezydenta.

      Radosława Sikorskiego poznałem w 1990 roku. Przyszedł do mnie, gdy byłem
      naczelnym "Tygodnika Solidarność". Zatem znam go od kilkunastu lat i wedle tej
      zasady powinien być nadal ministrem. A nie jest i przecież państwo nie wiecie
      tak naprawdę, dlaczego on odszedł.

      Nie wiemy.

      No i się nie dowiecie. Są po prostu sprawy, o których nie wolno mówić. Ja wiem o
      różnych rzeczach, o których państwo nie wiecie, i odwrotnie. Nikt nie wie
      wszystkiego.

      To "wiem, ale nie powiem" to dość często używana przez pana metoda objaśniania
      rzeczywistości.

      W tym wypadku jest to tak bardzo ściśle tajne, jak tylko można sobie wyobrazić. "
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070308/opinie_a_1.html
    • bush_w_wodzie miedzy nami karzelkami 12.03.07, 19:16
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3981189.html


      >>
      Trzeba to wreszcie głośno powiedzieć - stwierdził [lech] Kaczyński. - Kilka lat
      temu jeden z nieżyjących już dziś wybitnych polityków zwrócił mi uwagę, że
      walka o prezydenturę między Kwaśniewskim i Wałęsą w 1995 r. była w istocie
      rozgrywką między dwoma elementami tego samego aparatu: aparatem partyjnym i
      aparatem bezpieczeństwa. Pomyślałem wtedy, że dla mnie było to jasne od
      początku.
      <<

      ciekawe zdanie. nie dosc ze sprytnie insynuuje zdrade i deprecjonuje
      poprzedniego prezydenta to jeszcze dobitnie pokazuje mentalnosc autora tej
      wypowiedzi:

      malostkowa (dozrec walesie chwalac kwasniewskiego)

      zarozumiala (od poczatku bylo dla mnie jasne)

      zawistna (coz - to jednak walesa byl szefem solidarnosci a nie kaczynscy -
      zwlaszcza jarek)

      `dialektyczna' (sami promowali walese ktory sie okazal wg nich czlowiekiem sb -
      o czym wiedzieli od jakiegos poczatku)

      zapewne bede odosobniony w moim odczuciu zazenowania poziomem tej wypowiedzi i
      prezydentury w ogole ale to zupelnie nie szkodzi
      • damkon Re: miedzy nami karzelkami 12.03.07, 23:14
        > zapewne bede odosobniony w moim odczuciu zazenowania poziomem tej wypowiedzi
        > i prezydentury w ogole ale to zupelnie nie szkodzi

        Dlaczego? Ja rowniez uwazam poziom i tresc tej wypowiedzi za zenujacy.
        Nie do konca tylko rozumiem, w jakim znaczeniu uzyl Pan
        okreslenia "dialektyczna" w odniesieniu do slow L. Kaczynskiego. Dla mnie sa
        one raczej zaprzeczeniem dialektycznosci i to w kazdym tego slowa znaczeniu.
        • bush_w_wodzie Re: miedzy nami karzelkami 13.03.07, 10:28
          damkon napisał:

          > > zapewne bede odosobniony w moim odczuciu zazenowania poziomem tej wypowie
          > dzi
          > > i prezydentury w ogole ale to zupelnie nie szkodzi
          >
          > Dlaczego? Ja rowniez uwazam poziom i tresc tej wypowiedzi za zenujacy.
          >


          bardzo sie ciesze! mimo wszystko uwazam ze mozemy byc mniejszoscia



          > Nie do konca tylko rozumiem, w jakim znaczeniu uzyl Pan
          > okreslenia "dialektyczna" w odniesieniu do slow L. Kaczynskiego. Dla mnie sa
          > one raczej zaprzeczeniem dialektycznosci i to w kazdym tego slowa znaczeniu.
          >


          uzylem slowa `dialektyczny' w wykrzywionym znaczeniu do ktorego przyzwyczaily
          nas rzady pzpr. chodzi o to ze interpretacja tych samych faktow zmienia sie
          dowolnie (nawet na przeciwna) w zaleznosci od tego jakie sa w danej chwili
          potrzeby mowiacego. odpowiednio wyrobiony `dialektyk' (dawniej
          materialistyczny) jest w stanie powiedziec zarowno to ze lech walesa zostal
          prezydentem tylko dzieki niemu (im) jak i to ze od poczatku bylo dla niego
          (ich?) jasne ze za lechem walesa stal aparat bezpieczenstwa

      • klip-klap Re: miedzy nami karzelkami 13.03.07, 02:17
        Co to ma wspolnego z watkiem o Sikorskim i Dornie ?
        • bush_w_wodzie Re: miedzy nami karzelkami 13.03.07, 10:30
          klip-klap napisał:

          > Co to ma wspolnego z watkiem o Sikorskim i Dornie ?

          mowiac scisle ten watek nie byl o dornie. za to od poczatku byl o bandzie
          wariatow i wlasnie do tej czesci leadu pozwolilem sobie nawiazac

          • klip-klap kacza grypa 13.03.07, 14:16
            Widac inaczej odczytalismy pierwszy wpis w tym watku.
            • bush_w_wodzie sztuka czytania 13.03.07, 14:45
              klip-klap napisał:

              > Widac inaczej odczytalismy pierwszy wpis w tym watku.

              cytuje za klasykiem:

              >>
              Ale wiadomo
              jedno - za duzo pyskowania i za malo dowodow. Po prostu piepszenie publiczne
              wszystkich o wszystkich. A sami Kaczynscy chca aby elity mowily "jednym
              glosem". To dajcie cholera przyklad i pozamykajcie geby niektorym plotkarzom.
              Najpierw promuja Sikorskiego [walese - bww] na doskonalego fachowca i oddanego
              Polsce patriote, a teraz dla odmiany beda z niego robic szpiega! Kto na to
              pozwolil? A ja pozwole sobie tutaj zacytowac naszego bylego Naczelnika, mistrza
              polityki realnej sprzed stu lat: "Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy".
              Opamietajcie sie wariaci.
              <<


              czyz ten fragment nie pasuje jak ulal? zdanie w zdanie.

              skoro juz ustalilismy ze miejsce mojego wpisu jest wlasciwe - to bedzie jakis
              dalszy ciag?

              • klip-klap Re: sztuka czytania 13.03.07, 15:14
                > cytuje za klasykiem:

                smile)

                "Sposob prowadzenia polityki kadrowej oraz ponizej opisane manipulacje
                dokumentami wskazuja na pelna galarete w glowach niktorych osob.
                Przeciez tak nie mozna prowadzic polityki! Kto to widzial marudzic
                dziennikarzom na wlasnych przedstawicieli obozu wladz? "

                > skoro juz ustalilismy ze miejsce mojego wpisu jest wlasciwe - to bedzie jakis
                > dalszy ciag?

                Ty ustaliles swoje, a ja swoje.
                Co do wypowiedzi Kaczynskiego, to ja wiem jaka on ma mentalnosc, ale ostatnia
                klotnie zaczal Walesa i teraz sie chlopcy rzucaja wiaderkami i lopatkami. Walesa
                znow sie osmiesza, a Kaczynski swoje.
                • bush_w_wodzie Re: sztuka czytania 13.03.07, 16:43
                  klip-klap napisał:

                  > Ty ustaliles swoje, a ja swoje.

                  czepiasz sie. ta awantura nie zasluguje na osobny watek a z istniejacych ten mi
                  najlepiej pasowal z przyczyn podanych powyzej


                  > Co do wypowiedzi Kaczynskiego, to ja wiem jaka on ma mentalnosc, ale ostatnia
                  > klotnie zaczal Walesa i teraz sie chlopcy rzucaja wiaderkami i lopatkami.
                  Wales
                  > a
                  > znow sie osmiesza, a Kaczynski swoje.
                  >


                  prosie pani bo on zaczoul! - prezydent rp... czwartej

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka