Dodaj do ulubionych

Gdyby NBP czytal forum ...

30.05.08, 21:03
to nie byloby tej straty:

gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,5260336,_Dz___Gigantyczna__papierowa___strata_NBP_z_powodu.html
Narodowy Bank Polski zanotował w ubiegłym roku rekordową stratę - ustalił "Dziennik". Z powodu zbyt mocnej złotówki NBP stracił aż 7,8 miliarda złotych.

Tak duża strata to wynik malejącej wartości rezerw walutowych banku. Gdyby nie dochody z działalności operacyjnej, strata byłaby jeszcze większa. Ujemny bilans bank ma zamiar pokryć z zysków, na które liczy w kolejnych latach. Problem jednak polega na tym, że ustawa o NBP zabrania przekazania na ten cel więcej niż 5 procent z zysku. Dlatego prawnicy NBP pracują nad propozycją zmiany ustawy tak, aby prawo zezwalało na przeznaczenie całego zysku na pokrycie strat.

Bank nie wyklucza także podjęcia innych działań, które pozwolą poprawić bilans. Wiceprezes banku Piotr Wiesiołek nie wyklucza, że NBP zdecyduje się pozbyć części rezerwy walutowej zdeponowanej w dolarach. Tylko w ciągu roku wartość tej waluty spadła w Polsce o prawie 25 procent.
Obserwuj wątek
    • pepe49 rezerwa walutowa 31.05.08, 00:46
      Do czego się przydaje rezerwa walutowa banku centralnego?
      Interwencje przy zmianach kursów nabijają kasę graczom na inny wynik
      niż bc. Zwykle na spadek ale nie tylko. Do czego więc się przyda ta
      rezerwa?
      Dobrze wiedzieć przedtem, zanim rząd będzie usiłował ją wydać.
      • damkon Re: rezerwa walutowa 31.05.08, 08:08
        > Dobrze wiedzieć przedtem, zanim rząd będzie usiłował ją wydać.

        Rzad moze by i chcial wydac rezerwe walutowa, ale na jego
        nieszczescie i nasze szczescie nie ma takich uprawnien. O rezerwie
        walutowej może decydowac w Polsce tylko NBP.
        • przycinek.usa Re: rezerwa walutowa 04.06.08, 03:05
          > O rezerwie walutowej może decydowac w Polsce tylko NBP.



          No i tak decyduja, ze sprzedaja zlotego, ktory sie umacnia, i kupuja dolary,
          ktore slabna.

          To szalenie madra strategia, zwlaszcza w obliczu decydowania o kursie poprzez
          wplyw na stope procentowa.

          To cos a la - kupic towar i sprzedac taniej aby dac sasiadowi zarobic. Chlopski
          rozum mowi, ze lepiej te pieniadze wydac.
          Czyli gdyby rzad to przepultal, to moze byloby i z pozytkiem dla ogolu?
          • damkon Re: rezerwa walutowa 04.06.08, 23:33
            > No i tak decyduja, ze sprzedaja zlotego, ktory sie umacnia, i
            > kupuja dolary, ktore slabna.

            Bank centralny nie jest instytucja powolana do spekulacji
            walutowych. Sprzedaz i kupno walut moze miec forme tylko interwencji
            walutowych, ktore to z punktu widzenia skutecznosci moga miec
            jedynie bardzo watpliwy skutek.

            > To szalenie madra strategia, zwlaszcza w obliczu decydowania o
            > kursie poprzez wplyw na stope procentowa.

            Jedyna "madra strategia" banku centralnego, jezeli zalozymy, ze taka
            instytucja powinna w ogole istniec to niedopuszczenie do inflacji,
            jako najwiekszego zla wspolczesnych gospodarek.

            > To cos a la - kupic towar i sprzedac taniej aby dac sasiadowi
            > zarobic. Chlopski rozum mowi, ze lepiej te pieniadze wydac.
            > Czyli gdyby rzad to przepultal, to moze byloby i z pozytkiem dla
            > ogolu?

            Roznie to bywa z tym "chlopskim rozumem", ale wracajac do rezerwy
            walutowej, to wbrew pozorom nie sa one zadnym dodatkowym pieniadzem
            do wykorzystania w gospodarce. Powstaly w skutek wymiany zlotego
            przez NBP na dewizy lub zagraniczne papiery wartosciowe. Wiec
            defakto zostal juz wyemitowany pieniadz krajowy, ktory cyrkuluje w
            gospodarce. Mowiac inaczej stanowia one depozyt pod bedacy w obiegu
            pieniadz krajowy. Zgodnie z powyzszym pomysl wydania rezerw
            walutowych moze w ostatecznym rozrachunku skutkowac jedynie inflacja.
            • przycinek.usa Re: rezerwa walutowa 05.06.08, 05:23
              > Bank centralny nie jest instytucja powolana do spekulacji
              > walutowych.

              To dosyc odwazna teza. Zwlaszcza w swietle otwartych rynkow, handlu
              miedzynarodowego i pelnej wymienialnosci wiekszosci walut.


              > Sprzedaz i kupno walut moze miec forme tylko interwencji
              > walutowych,

              Z przykroscia stwierdze, ze Pan sie myli.


              > ktore to z punktu widzenia skutecznosci moga miec
              > jedynie bardzo watpliwy skutek.


              Dlatego interwencje sa przestarzale i raczej malo kto je stosuje.


              > Jedyna "madra strategia" banku centralnego, jezeli zalozymy, ze
              taka
              > instytucja powinna w ogole istniec to niedopuszczenie do inflacji,
              > jako najwiekszego zla wspolczesnych gospodarek.


              Znowu niestety myli sie Pan.
              Rola banku centralnego powinno byc:
              a) minimalizowanie inflacji
              b) stabilizowanie kursu wymiany walutowej w handlu zagranicznym.
              c) dbanie o rozwoj rynku poprzez racjonalne stopy procentowe.
              W tej wlasnie kolejnosci.



              ale wracajac do rezerwy
              > walutowej, to wbrew pozorom nie sa one zadnym dodatkowym
              pieniadzem
              > do wykorzystania w gospodarce. Powstaly w skutek wymiany zlotego
              > przez NBP na dewizy lub zagraniczne papiery wartosciowe. Wiec
              > defakto zostal juz wyemitowany pieniadz krajowy, ktory cyrkuluje w
              > gospodarce. Mowiac inaczej stanowia one depozyt pod bedacy w
              obiegu
              > pieniadz krajowy. Zgodnie z powyzszym pomysl wydania rezerw
              > walutowych moze w ostatecznym rozrachunku skutkowac jedynie
              inflacja.


              To bardzo madrze ujete, ale mam tutaj pewne zastrzezenia.
              Rezerwy sa zapisem o konkretnej wartosci kursowej i jest kompletnym
              bezsensem trzymac rezerwy w dolarach, skoro mozna bylo trzymac w EUR
              i korzystnie je podwyzszyc. Bylo to dziecinnie proste.

              Kolejna sprawa:
              Emisja wewnetrzna PLN i podwyzszenie rezerw wstrzymaloby wzrost
              zlotego. Problem w tym, ze sa cale grupy finansowe inwestujace w
              Polsce w dlug, zainteresowane silna zlotowka. To sa sprzeczne
              interesy.

              W koncu - wydanie rezerw moze sie odbyc na dwa sposoby - splate
              zadluzenia zagranicznego i ew. zamiana na PLN w celu splaty
              zadluzenia wewnetrznego - silnie antyinflacyjne bo wymiana walutowa
              rezerwy USD wprost zaburzylaby rynek tak, ze PLN bylby=USD. Bylaby
              taka spekulacja, ze rynek zatrzaslby sie od tego.

              • damkon Re: rezerwa walutowa 08.06.08, 12:34
                > > Bank centralny nie jest instytucja powolana do spekulacji
                > > walutowych.
                >
                > To dosyc odwazna teza. Zwlaszcza w swietle otwartych rynkow,
                > handlu miedzynarodowego i pelnej wymienialnosci wiekszosci walut.

                Ta teza jest nie tyle odwazna, co pragmatyczna. Banki centralne sa
                po prostu nieefektywne w realizacji innych funkcji niz
                minimalizowanie inflacji. No moze z wyjatkiem nowej funkcji
                edukacyjnej, ktora ostatnimi czasy przyjal na siebie NBP, ale na
                efekty tego bedziemy musieli jeszcze troche poczekac.

                > Znowu niestety myli sie Pan.
                > Rola banku centralnego powinno byc:
                > a) minimalizowanie inflacji
                > b) stabilizowanie kursu wymiany walutowej w handlu zagranicznym.
                > c) dbanie o rozwoj rynku poprzez racjonalne stopy procentowe.
                > W tej wlasnie kolejnosci.

                Mozemy zalozyc wiele funkcji banku centralnego, ale powinnismy sie
                skupic tylko na tych, ktore moga byc wykonywane w sposob efektywny a
                do takich mozemy zaliczyc tylko walke z inflacja.

                > To bardzo madrze ujete, ale mam tutaj pewne zastrzezenia.
                > Rezerwy sa zapisem o konkretnej wartosci kursowej

                Zapisem o konkretnej wartosci ksiegowej wyrazonej jako roznica
                pomiedzy wartoscia rezerwy walutowej w momencie pozyskania
                skladajacych sie na nia srodkow a ich wartoscia biezaca mozemy
                okreslic jako rezerwe rewaluacyjna.
                Rezerwy walutowe sa w odroznieniu od rezerw rewaluacyjnych, aktywami
                banku centralnego, ktore stanowia przede wszystkim zagraniczne
                waluty lub zagraniczne papiery wartosciowe.

                > jest kompletnym bezsensem trzymac rezerwy w dolarach, skoro mozna
                > bylo trzymac w EUR i korzystnie je podwyzszyc. Bylo to dziecinnie
                > proste.

                Wbrew pozorom, to nie jest takie proste, zreszta EUR tez nie bylo
                waluta silna, w kazdym razie bardzo oslabilo sie w ostatnim czasie
                wzgledem zlotego. Przyjmujac zalazenie, ze bank centralny powinien
                spekulowac na rynku walutowym, powinnismy sie zgodzic, rowniez z
                teza, ze najkorzystniejsze w ostatnich dwoch latach byloby wyzbycie
                sie wszystkich rezerw walutowych i wymiana ich na walute krajowa co
                naturalnie jest stwierdzeniem absurdalnym.
                Rezerwy walutowe sa z punktu widzenia banku centralnego srodkiem
                bezpieczenstwa i gwarantem stablinosci waluty krajowej.
                • polarbeer huh?! 08.06.08, 15:58
                  >>>>Przyjmujac zalazenie, ze bank centralny powinien
                  spekulowac na rynku walutowym, powinnismy sie zgodzic, rowniez z
                  teza, ze najkorzystniejsze w ostatnich dwoch latach byloby wyzbycie
                  sie wszystkich rezerw walutowych i wymiana ich na walute krajowa co
                  naturalnie jest stwierdzeniem absurdalnym.<<<<

                  To niesamowite stwierdzenie. Szczegolnie w swietle dyskusji tego forum --
                  najkorzystniejsza forma rezerw w ciagu ostatnich dwoch lat, bylaby ta sama forma
                  rezerw ktora istniala od poczatku bankowosci: Z-L-O-T-O. Naprawe zdumiewa mnie
                  jak ktos tak dobrze poinformowany jak ty moze cos takiego przeoczyc...

                  Jak rowniez ta inna czesc:

                  > Mozemy zalozyc wiele funkcji banku centralnego, ale powinnismy sie
                  > skupic tylko na tych, ktore moga byc wykonywane w sposob efektywny a
                  > do takich mozemy zaliczyc tylko walke z inflacja.

                  Banki centralne efektywnie walcza z inflacja?!!!! Przeciez one POWODUJA
                  inflacje. Pokaz jeden kraj gdzie taka "walka" sie udala bankoom centralnym. 2
                  czy 3% to tez inflacja
                  • damkon Re: huh?! 08.06.08, 16:56
                    > To niesamowite stwierdzenie. Szczegolnie w swietle dyskusji tego
                    forum --
                    > najkorzystniejsza forma rezerw w ciagu ostatnich dwoch lat, bylaby
                    > ta sama forma rezerw ktora istniala od poczatku bankowosci:
                    > Z-L-O-T-O. Naprawe zdumiewa mnie jak ktos tak dobrze poinformowany
                    > jak ty moze cos takiego przeoczyc...

                    To nie bylo przeoczeniem z mojej strony, tylko po prostu rezerwy
                    zlota nie byly przedmiotem tej rozmowy. Jezeli juz piszesz o
                    rezerwach zlota, to wspomne tylko, ze podobnie jak Ty tez jestem
                    zdania, ze tylko one moga byc gwarantem stabilnego systemu bankowego.

                    > Banki centralne efektywnie walcza z inflacja?!!!! Przeciez one
                    > POWODUJA inflacje. Pokaz jeden kraj gdzie taka "walka" sie udala
                    > bankoom centralnym. 2 czy 3% to tez inflacja
                    • polarbeer analizujmy 08.06.08, 17:56
                      >>>>W poprzedniej swojej wypowiedzi do Przycinka podkreslilem to, ze z
                      zalozenia bardzo watpliwa jest dla mnie przydatnosc systemu
                      bankowosci centralnej dla gospodarki, ale z drugiej strony trudno
                      sobie wyobrazic, zeby jakiekolwiek wspolczesne panstwo zrezygnowalo
                      z bankowosci centralnej a tym samym z kontroli nad pieniadzem.
                      Jestem zdania, ze powinnismy po prostu analizowac to co faktycznie
                      istnieje.<<<<

                      Analizujmy wiec:

                      1) Bankowe rezerwy zlota istnieja ale maleja. Maleje rowniez zaufanie zarowno
                      MIEDZY bankami (commercial paper freeze) jak rownied DO bankow (Northern Rock,
                      Bank Implod-o-meter, itd)
                      • damkon Re: analizujmy 08.06.08, 19:08
                        Zgadzam sie z takim punktem widzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka