Dodaj do ulubionych

bardzo ladny samochod elektryczny

24.06.08, 00:15
strona oficjalna:
www.zapworld.com/zap-x-crossover
artystycznie na podstawie projektu firmy Lotus.
Samochod ma byc podobno sprzedawany w 2010.

Pojazd posiada niemozliwie nadzwyczajne parametry jazdy:

"644 bhp (480 kW/653 PS) from four in-wheel electric motors, a 350-
mile (560 km) single charge range, 155 mph (249 km/h) top speed, 0–
60 mph acceleration in 4.8 seconds and a 10 minute recharge time."


Wada:
Firma ktora ma rzekomo wprowadzic to-to na rynek jest znana z
przekretow i niedotrzymywania obietnic. ZAAP (OTC)


Inny, szeroko reklamowany projekt to Chevy Volt.
Tez ma byc dostepny w 2010. Tez ladny.

en.wikipedia.org/wiki/Image:Chevrolet-Volt-DC.jpg
Mam nadzieje, ze nie bedzie to taka sama klapa jak z EV1...


Mozliwe, ze troche nas to uniezalezni od ropy.
Obserwuj wątek
    • polarbeer Re: bardzo ladny samochod elektryczny 24.06.08, 03:22
      >>>Wada:
      Firma ktora ma rzekomo wprowadzic to-to na rynek jest znana z
      przekretow i niedotrzymywania obietnic. ZAAP (OTC)<<<

      Hehe. Vaporware w motoryzacji... Wyglada na to ze ci bezrobotni ex-komputerowcy
      w koncu znalezli zatrudnienie. <g>

      Juz tylko mozna sobie wyobrazic PowerPont prezentacje dla "partnerow" i
      "inwestorow"...
    • krzysztofsf Re: bardzo ladny samochod elektryczny 24.06.08, 09:07
      Na WIK ktos wpisal ciekawa analize, przy okazjo projektu samochodu elektrycznego, zmontowanego przez polskich studentow.

      Wykazal tam (nie sprawdzalem danych), ze nawet ograniczone przejscie na naped elektryczny da wieksze zuzycie pradu (i to nawet do -nastu razy) niz produkuja wszystkie istniejace na Ziemi elektrownie.
      • przycinek.usa Re: bardzo ladny samochod elektryczny 27.06.08, 18:14
        mozliwe. nie czytalem. link?

        nie wiem czy widzieliscie ten nowy projekt pojazdu opartego na napedzie na wode.

        genepax.co.jp/en/index.html
        Pokazywali to-to w ruchu na drodze. Jest na etapie testow drogowych w Japonii.
        Widzialem film na Youtube.

        Japonia ma niedobory materialowe i energetyczne.
        Dla Japonii kwestie taniego transportu sa wazne.
        W USA natomiast pojawiaja sie spamy jak ten ponizej:

        halfwaterhalfgas.com/net.php
        Bardzo interesujace. Pytanie - czy to dziala - czy to calkowity kant?
        • przycinek.usa Re: bardzo ladny samochod elektryczny 27.06.08, 18:20
          Acha, tylko prosze mi nie zarzucac, ze propaguje sc-fi
          Ja nie mam zdania na ten temat. Nie widzialem tego na wlasne oczy i nie wiem czy
          to jest kolejny kant.

          genepax.co.jp/en/mechanism/system.html
          W tym linku pokazuja jak sie najpierw woda rozklada.
          Pytanie skad sie bierze na to energia?
          • bush_w_wodzie Re: bardzo ladny samochod elektryczny 27.06.08, 18:42
            o ile rozumiem - to sa pewne wariacje ogniw wodorowych. oczywiscie potrzebne
            jest zewnetrzne zrodlo energii (prad) zeby rozlozyc wode na wodor i tlen
            (ewentualnie jony oh i wodor). reszta to kwestia przechowywania. wodor gazowy
            sie dosyc niewygodnie przechowuje.

            `jazda na wodzie' to oczywiscie slogan... choc w polsce zdarzali sie cudotworcy
            ktorzy na mieszaniu benzyny z woda dorobili sie niezlych majatkow...
            • przycinek.usa Re: bardzo ladny samochod elektryczny 27.06.08, 19:02
              No wlasnie nie. Oni twierdza, ze ta woda rozklada sie nie elektrochemicznie -
              tylko chemicznie wskutek jakiejs katalizy.
              Zewnetrzne zrodlo energii musialoby byc inne. Jakie? Cieplo?
              Ja czekam na wersje angielska tego prospektu. I sie zobaczy.


              • przycinek.usa podstawy fizyki dla wody 28.06.08, 07:33
                Chetnie poznalbym zdanie jakiegos specjalisty.

                Ja jedynie pamietam ze szkoly, ze H2O rozpada sie na dwa sposoby chemicznie i
                fizycznie. Fizycznie znowu na dwa sposoby - poprzez elektrolize czyli pradem
                albo temperature - kiedy podgrzeje sie wode do bardzo wysokiej temperatury.

                Jezeli dostarczymy takiej czastce odpowiednia ilosc energii - to ona najpierw
                sie rozpadnie a potem gwaltownie polaczy i energie odda.

                Czyli myslac sobie swobodnie - chyba jest teoretycznie mozliwosc termicznego
                rozlozenia wody i potem odzyskania energi w ogniwie paliwowym.

                No - ale jak przepompowac cieplo z otoczenia aby uzyskac tak wysoka temperature
                - aby H2O sie rozpadlo?

                Jezeli faktycznie ten japonski pojazd dziala - to musi dzialac wlasnie tak.
                Pompa ciepla -> podnosi temperature H2O -> ogniwo paliwowe -> synteza -> prad
                elektryczny -> praca.
                Tylko tak bilans energetyczny jest staly. Inaczej to sie nie trzyma kupy.
                • przycinek.usa HHO gas 28.06.08, 19:57
                  www.youtube.com/v/G6YYUOx6fBU&hl
                  • przycinek.usa H2O 2000 HHO generator 29.06.08, 03:46
                    www.alternatefuels.com/h2o1.htm
                    wiecej linkow:
                    www.mobilemag.com/content/100/354/C8115/
                    hytechapps.com/aquygen
                    pl.youtube.com/watch?v=PZq0EZmSwv8

              • bush_w_wodzie Re: bardzo ladny samochod elektryczny 28.06.08, 23:40
                przycinek.usa napisał:

                > No wlasnie nie. Oni twierdza, ze ta woda rozklada sie nie elektrochemicznie -
                > tylko chemicznie wskutek jakiejs katalizy.
                > Zewnetrzne zrodlo energii musialoby byc inne. Jakie? Cieplo?
                > Ja czekam na wersje angielska tego prospektu. I sie zobaczy.
                >


                jak go zwal tak go zwal. to tylko jakis sposob przechowywania energii. jak
                slusznie piszesz: bilans energii musi sie zgadzac.
                moge sobie z latwoscia wyobrazic endotermiczna katalityczna reakcje rozkladu
                wody. sytuacja zaczelaby byc ciekawa gdyby ta reakcja umozliwiala np. konwersje
                energii slonecznej z duza wydajnoscia. o ile wiem obecnie dostepne baterie
                sloneczne maja wydajnosc nizsza od 20%
        • krzysztofsf Re: bardzo ladny samochod elektryczny 28.06.08, 00:41
          przycinek.usa napisał:

          > mozliwe. nie czytalem. link?


          kapitalizm.org/?action=comment&action2=show_thread&art_id=4559&id=15884#comments

          >
          • przycinek.usa rzut oka na te dane 28.06.08, 07:26
            OK. Rzucilem okiem na te dane i to sie trzyma kupy. Autor popelnia jednak blad.

            Popatrzmy:
            500 milionow pojazdow x 25kW x 2h = faktycznie 25000 GWh
            To jest jednak wydatek godzinowy. W praktyce mamy na swiecie wiele stref
            czasowych i calosc tej liczby powinno sie rozlozyc na 24 godziny. (8 godzin
            czasu ladowania w jednej strefie czasowej zmniejsza obciazenie sieci do 3125
            GWh) gdy uwzglednic 24h czas wyjdzie okolo 1000 GWh i jestesmy w domu!

            Kolejny blad ktory popelnia autor to szacunek mocy potrzebnej do napedu takiego
            pojazdu. Mnie sie wydaje, ze 25kW to jest zbyt duzo.
            Moc obecnych pojazdow mechanicznych jest zawyzona, poniewaz jest koniecznosc
            stosowania przelozenia napedu z jednego silnika poprzez uklad dyferencjalu i
            przekladni mechanicznych. W seryjnym, oszczednym pojezdzie elektrycznym
            prawdopodobnie bedzie sie stosowac uklad dwoch silnikow bez dyferencjalu i
            przekladni. To beda prawdopodobnie uklady indukcyjnych silnikow wielofazowych z
            duza srednica rotora aluminiowego z dodatkowa warstwa miedzi w celu poprawy
            wydajnosci. Taki silnik moze miec wieksza srednice i dzieki temu bedzie
            dodatkowy zysk w postaci podwyzszonego momentu obrotowego. Uwazam tez, ze
            najprawdopodobniej pojawia sie pojazdy z generatorami pradotworczymi opartymi na
            syntezie wodorowej H2O. (synteza jak w generatorach NASA) To bardzo praktyczne
            rozwiazanie, poniewaz tankuje sie wodor do butli zawierajacej material chlonacy
            wodor i w takiej butli miesci sie wielokrotnie wiecej wodoru jak w pustym
            zbiorniku. Ten przemysl ma wielka przyszlosc.


            Postanowilem tez przeliczyc dane dla USA.
            dobre zrodlo jest tu:
            www.eia.doe.gov/cneaf/electricity/epm/tablees1b.html
            Tutaj mamy 363,268 GWh wygenerowanych w okresie stycznia 2008.
            Styczen mial 31 dni, 24 godziny, czyli wykorzystane praktycznie moce wyniosly
            488 GWh. Tyle USA. Ciekawostka jest, ze sprzedano mniej - czyli 327,330 GWh. Nie
            wiem dokladnie skad sie bierza ta roznica.
            Napewno sa tutaj pewne straty przesylowe. Moze ktos wie co tam sie jeszcze w tej
            roznicy znajduje?

            Kolejna tabelka tutaj:
            www.bts.gov/publications/national_transportation_statistics/html/table_01_11.html
            Pokazuje calkowita liczbe zarejestrowanych pojazdow w 2006 w USA.
            Nie sadze aby liczba 255 milionow pojazdow samochodowych byla obarczona duzym
            bledem.

            Przyjalbym tez maksymalny czas poruszania sie po drodze na 1 godzine dziennie.

            Mielibysmy wobec tego:
            255 milionow x 25kW x 1h = 6375 GWh dziennie. Przyjmujac 3 strefy czasowe i 8
            godzin na strefe to daje z przyblizeniem 6 godzin pelnego obciazenia, 4 godziny
            mniejszego i 2 h najmniejszego obciazenia sieci. W tym 6 godzinnym szczycie
            bedzie pobor okolo 797 GWh. Majac dostepne 488 GWh przekraczamy limit obecnej
            produkcji. [488 GWh nie jest wielkoscia capacity tylko wielkoscia produkcji] W
            pozostalych okresach obciazenie bedzie mniejsze odpowiednio: 531 GWh i 266 GWh.

            Faktycznie kiepsko to wyglada.
            • krzysztofsf Re: rzut oka na te dane 28.06.08, 20:41
              Wiec jednak nie jest tak rozowo.

              Osobiscie widze przyszlosc transportu w

              - wymuszenie oplatami przerzucenia dalekobieznych tirow na lory kolejowe (sadze, ze przy rozwinieciu tej formy pojawi sie system kontenerowy, gdzie tir bedzie zostawial przyczepe na wagonie a inny odbieral ja w miejscu docelowym).
              - podobne przejscie na transport koleja samochodow osobowych

              Autostrady pozostalyby dla tras krotszych oraz dla tych, ktorym wyjatkowo sie spieszy, a jednoczesnie nie chca lub nie moga skorzystac z samochodu.

              - co z zapomnianym juz wynalazkiem trolejbusu? Sadze, ze takie hybrydowe rozwiazanie moze byc w ogolnym aspekcie tansze i ekologiczniejsze, niz akomulatorowe (poruszana w cytowanym linku sprawa kosztow i utylizacji akomulatorow). Przy opracowaniu skutecznej metody sciagania oplat za korzystanie z elektrycznej trakcji miejskiej (dostepnej na glownych ulicach miasta)wozy mieszkancow w obrebie miasta moglyby korzystac glownie z tej metody zasilania.

              - Zmniejszenie nacisku na szybkosc dostaw. Jesli przestanie byc norma,ze towar dzis zamawiany KONIECZNIE musi byc dostarczony w przeciagu 2-3 dni, duza czesc masy towarowej bedzie mogla przejsc na dostawy wolniejszymi, mniej energozernymi srodkami transportu

              * wodny - wiadomo.
              * sterowce napelniane helem i oprocz silnikow (traktowanych jako pomocnicze) wyposazone w ozaglowanie.
              - transport morski - podobnie przejscie na zaglowce.

              Co do powyzszych zagli - widzialem w prasie projekty takich jednostek, wyposazonych w zautomatyzowane zagle z bardzo wytzrymalego lekkiego matreialu (chyba jakas metalowa "folia")

              Bedzie utrata szybkosci i wieksza wrazliwosc na warunki pogodowe, natomiast bardzo zmniejszy sie zuzycie wszelkiej energii w przeliczeniu na przetransportowane towary.

              Przed II wojna duza czesc transportu pasazerskiego rowniez odbywala sie sterowcami.
              • damkon Re: rzut oka na te dane 29.06.08, 11:48
                > Wiec jednak nie jest tak rozowo.
                >
                > Osobiscie widze przyszlosc transportu w
                >
                > - wymuszenie oplatami przerzucenia dalekobieznych tirow na lory
                > kolejowe (sadze, ze przy rozwinieciu tej formy pojawi sie system
                > kontenerowy, gdzie tir bedzie zostawial przyczepe na wagonie a
                > inny odbieral ja w miejscu docelowym).- podobne przejscie na
                > transport koleja samochodow osobowych.

                Towarowy transport kolowy jak na razie nie ma dla siebie zadnej
                alternatywy, ani w postaci kolei ani tym bardziej transportu
                kontenerowego. Koleja mozemy przewozic jedynie ladunki masowe,
                nieterminowe i o relatywnie niewielkiej wartosci. Poza tym wiekszosc
                firm nie ma dostepu do bocznic kolejowych, a przeladunek towaru z
                wagonu na samochod jest zbyt kosztowny i czasochlonny, zeby w ogole
                byl brany pod uwage. Co zas sie tyczy transportu kontenerowego, to
                ma on w zasadzie zastosowanie jedynie w transporcie morskim i tylko
                w niewielkim stopniu w transporcie kolejowym.
                Transport samochodowy ze wzgledu na swoja atrakcyjnosc cenowa,
                terminowosc dostaw, oplacalnosc przewozenia zarowno malych jak i
                duzych przesylek a takze praktycznie nieograniczona mozliwosc
                dotarcia w kazde miejsce, dlugo nie bedzie mial dla siebie zadnej
                wyobrazalnej alternatywy.

                Takie rodzaje transportu, ktore maja sie rzekomo opierac na laczeniu
                roznych jego dziedzin, jak transport kombinowany, czy tzw. transport
                multimodalny pozostaly tylko sferze akademickich rozwazan, poniewaz
                praktyka calkowicie je odrzucila.
                Wspomniana tutaj rowniez tzw. wymiana naczep jest rozwiazaniem
                trudnym do zastosowania w ramach jednej firmy transportowej nie
                mowiac juz o laczeniu tej formy z innymi galeziami transportu. Takie
                rozwiazania stosuje sie na bardzo niewielka skale i to w bardzo
                specyficznych warunkach (np. ze wzgledu na wysokie pasma gorskie,
                ktore uniemozliwiaja transport kolowy). W Polsce system wymiany
                naczep w polaczeniu z innym rodzajem transportu wystepuje na mala
                skale w ruchu promowym z Finlandia.
                • krzysztofsf Re: rzut oka na te dane 29.06.08, 18:11
                  Zwrociles uwage na to, ze pisalem o wymuszeniu cenami przejscie na te rozwiazania?
                  Jesli korzystanie z drog platnych bedzie zbyt drogie a objazdy niemozliwe, to rachunek ekonomiczny sie zmieni.

                  Przy czym nie widze tego w formie przeladunku na wagony, a jazde na lorach, ewentualnie dodatkowo kontenery.


                  Jesli takie transporty beda mialy stale rozklady jazdy oraz rozbuduje sie siec terminali kolejowych, bedzie mozna spokojnie planowac logistyke dostaw.

                  Autostraty sa niszczone glownie przez transport ciezarowy - dlatego ich wlasciciele moga byc zainteresowani lobbowaniem za usunieciem z nich tirow, pozostawiajac zaporowe ceny dla tych, ktorzy koniecznie musza dojechac w 6 a nie 12 godzin.
                  • damkon TIR-y musza odejsc! 29.06.08, 20:17
                    > Zwrociles uwage na to, ze pisalem o wymuszeniu cenami przejscie na
                    > te rozwiazania?
                    > Jesli korzystanie z drog platnych bedzie zbyt drogie a objazdy
                    > niemozliwe, to rachunek ekonomiczny sie zmieni.

                    Najlepsze rozwiazania dla gospodarki, zreszta tak jak w kazdym innym
                    przypadku, zawsze znajduje rynek a takiego rozwiania nigdy by on
                    samoistnie nie zaakceptowal. Panstwo moze oczywiscie wymusic na
                    firmach transportowych, zmiany, ktore by nigdy w normalnej sytuacji
                    nie mialy miejsca, np. wplywajac na strukture kosztow transportowych
                    tak jak napisales powyzej, albo jeszcze inaczej np. limitujac ilosc
                    transportow za pomoca zezwolen lub koncesjonujac firmy transportowe.
                    Jednak trudno zgodzic sie z teza, ze jest to korzystne dla
                    gospodarki.

                    > Przy czym nie widze tego w formie przeladunku na wagony, a jazde
                    > na lorach, ewentualnie dodatkowo kontenery.
                    >
                    > Jesli takie transporty beda mialy stale rozklady jazdy oraz
                    > rozbuduje sie siec terminali kolejowych, bedzie mozna spokojnie
                    > planowac logistyke dostaw.

                    Czyli mowiac inaczej: "tiry na tory". Jednak nalezy wziac pod uwage,
                    ze wszystkie dotychczasowe proby wprowadzenia tego typu sztucznych
                    rozwiazan nie wytrzymaly weryfikacji od strony praktycznej. Dla
                    przykladu w Austrii, ze wzgledu na jej tranzytowe polozenie,
                    probowano do niedawna zmusic przewoznikow, ktorzy wykonywali kolowe
                    transporty w relacji Wlochy – Polnoc Europy do korzystania z
                    kolejowych transportow typu lora. Dokonano tego, poprzez bardzo
                    silne reglamentowanie rynku przewozowego iloscia zezwolen
                    transportowych. Powolano nawet specjalna firme kolejowa o nazwie
                    Ökombi, ktora miala obslugiwac, nadzorowac i promowac tego typu
                    transport. Jednak pomimo ogromnych nakladow ze strony panstwa,
                    bardzo silnej reglamentacji rynku a takze ogromnej akcji promujacej
                    tego rodzaju transport, w momencie zniesienia zezwolen
                    transportowych w ramach tzw. transportu wewnatrzunijnego, rynek
                    natychmiast odrzucil te rozwiazania.

                    > Autostraty sa niszczone glownie przez transport ciezarowy -
                    > dlatego ich wlasciciele moga byc zainteresowani lobbowaniem za
                    > usunieciem z nich tirow, pozostawiajac zaporowe ceny dla tych,
                    > ktorzy koniecznie musza dojechac w 6 a nie 12 godzin.

                    Dla wlascicieli autostrad samochody ciezarowe sa glownym zrodlem
                    przychodow, wiec z pewnoscia nie beda one zainteresowane ich
                    usunieciem.
                    • krzysztofsf Re: TIR-y musza odejsc! 29.06.08, 23:55
                      Sadze, ze polaczenie rosnacej wszechingerencji panstw (ekologia)z czynnikami ekonomicznymi (ceny paliw, koniecznosc remontowania i rozbudowywania autostrad ) moze dac w przyszlosci powyzszy efekt.


                      Wiele z rzeczy, ktore otaczaja nas obecnie, jeszcze kilkadziesiat lat temu uznanoby za wymysly fantasty, a z kolei uwazane za trwale i perspektywiczne, juz nie istnieja.

                      Zmiana dalekobieznego transportu samochodowego na mniej energozerny, wcale nie musi sie odbyc w dokladnie taki sposob, jak opisalem.

                      W powiazaniu z autostradami moga powstac bedaca wlasnoscia tych samych spolek, specjalne tory, na ktorych ciagi tirow (i byc moze osobowych) na platformach beda z duza predkoscia przemieszczane wyznaczona trasa.
                      Transport pasazerski moze przejsc na kolej jednoszynowa i torowiska tradycyjne w calosci zwolnia sie pod nowe uslugi?

                      Sadze, ze kluczowe byloby powstawanie sieci terminali kolejowych, z bogata infrastruktura towarzyszaca oraz opracowanie budowy lor i "peronow" umozliwiajacych latwe i szybkie wjezdzanie i zjezdzanie z elementu transportujacego. Moze obrotowe "poklady" lory ustawiajace sie na czas wjazdu i wyjazdu prostopadle do "peronu" ?

                      Obecny model transportu oparty na duzej ilosci samochodow pokonujacych w tym samym kierunku dlugie trasy, ma wade w postaci bardzo duzej energiozernosci, ktora rekompensuje szybkosc i mozliwosc trafienia towaru bezposrednio od wysylajacego do drzwi odbiorcy. Jednak jesli w ktoryms momencie koszt tego rozwiaania zacznie byc zbyt wysoki, pojawi sie poszukiwanie i przyzwolenie na metody obnizajace go, kosztem zmniejszenia szybkosci i wprowadzenie transportu pomocniczego na czesci trasy.

                      Taki obraz moze pojawic sie za kilkadziesiat lat, ewoluujac poprzez rozwiazania posrednie, zdobywajace rynek. Jednoczesnie to samo nie mialoby racji bytu ani nie zwrociloby zainteresowania w chwili obecnej.


                      • bush_w_wodzie technologia 01.07.08, 01:54
                        generalnie - uwazam ze linia argumentacji jest w porzadku - ale jesli mowimy o
                        perspektywie 50 lat - to nie sposob abstrahowac od mozliwosci zmiany
                        technologii. automatyczne pociagi tirow lub katalityczna produkcja weglowodorow
                        z wegla to najbardziej znane mozliwosci


                        kolej jest znakomita dla przewozu tanich ciezkich materialow. w przypadku
                        towarow drogich na jednostke masy lub objetosci - szybkosc i elastycznosc
                        transportu samochodowego powinna dawac mu zdecydowana przewage
                      • damkon Re: TIR-y musza odejsc! 01.07.08, 15:12
                        Trudno mi przewidziec, jak zmieni się rynek transportowy na swiecie
                        w ciagu najblizszych 50-ciu lat. Byc moze bedzie dokladnie tak jak
                        napisales powyzej. Wiem tylko jedno, tzn. najlepsze i najwlasciwsze
                        dla gospodarki zmiany w zakresie rozwiazan transportowych moga sie
                        dokonac tylko pod warunkiem jak najmniejszej ingerencji panstwa w
                        mechanizm rynkowy.
                        • krzysztofsf Re: TIR-y musza odejsc! 01.07.08, 17:03
                          damkon napisał:

                          > Trudno mi przewidziec, jak zmieni się rynek transportowy na swiecie
                          > w ciagu najblizszych 50-ciu lat. Byc moze bedzie dokladnie tak jak
                          > napisales powyzej.

                          Dalem kilka kierunkow, roznych rozwiazan rozwiazan, ktore sladowo juz sie pojawiaja. Moze byc zupelnie co innego - lacznie z teleportacja (juz kilka razy meldowano, ze w jakims laboratorium udalo sie "zniknac" i odtworzyc w jakiejs odleglosci kilka atomow)- nikt przeciez nie przewidzial nawet z 10-o letnim wyprzedzeniem takiej np. eksplozji telefonii komorkowej, rewolucjonizujacej wiele dziedzin zycia.
                          Moze nanotechnologia zrewolucjonizuje przemysl i zamiast przewozic wiekszosc wyrobow, firmy kontrolujace dane produkty beda wytwarzaly je pod zamowienie w gesto rozsianych uniwersalnych centrach produkcyjnych, dostarczajac do nich jedynie dostepne na miejscu skladniki i swoje tajne nanoroboty przetwarzajace surowce w produkt wg zakodowanej receptury? Jak obecnie drukuje sie identyczne gazety w wielu miastach, zamiast dowozic je tam pociagami z centralnej drukarni.

                          >Wiem tylko jedno, tzn. najlepsze i najwlasciwsze
                          > dla gospodarki zmiany w zakresie rozwiazan transportowych moga sie
                          > dokonac tylko pod warunkiem jak najmniejszej ingerencji panstwa w
                          > mechanizm rynkowy.
                          >

                          I tak - i nie.
                          Ingerencja moze wymusic pewne rozwiazania - jak np. obecnie produkcje samochodow jak najmniej zanieczyszczajacych srodowisko, coraz bardziej kosztownych i skomplikowanych.


                          • damkon Re: TIR-y musza odejsc! 01.07.08, 18:04
                            Wedlug mnie najwieksze zmiany w transporcie wymusi rozwoj nowych
                            technologii, takich jak informatyzacja, systemy nawigacyjne czy
                            techniki satelitarne. Dopiero w ich konsekwencji moga nastapic
                            zmiany w organizacji transportu i logistyki. Czyli mowiac inaczej,
                            postep w dziedzinie technologii bedzie motorem przemian w
                            szerokopojetej branzy transportowo-logistycznej.

                            > I tak - i nie.
                            > Ingerencja moze wymusic pewne rozwiazania - jak np. obecnie
                            > produkcje samochodow jak najmniej zanieczyszczajacych srodowisko,
                            > coraz bardziej kosztownych i skomplikowanych.

                            Ingerencja panstwa moze jedynie opoznic korzystne zmiany w omawianej
                            przez nas branzy. Motorem postepu technologicznego jest zawsze
                            konkurencja firm dzialajacych w ramach mechanizmu rynkowego a nie
                            ingerencja panstwa w gospodarke.
                            • krzysztofsf Re: TIR-y musza odejsc! 02.07.08, 21:54
                              damkon napisał:


                              > > I tak - i nie.
                              > > Ingerencja moze wymusic pewne rozwiazania - jak np. obecnie
                              > > produkcje samochodow jak najmniej zanieczyszczajacych srodowisko,
                              > > coraz bardziej kosztownych i skomplikowanych.
                              >
                              > Ingerencja panstwa moze jedynie opoznic korzystne zmiany w omawianej
                              > przez nas branzy. Motorem postepu technologicznego jest zawsze
                              > konkurencja firm dzialajacych w ramach mechanizmu rynkowego a nie
                              > ingerencja panstwa w gospodarke.
                              >

                              Od pewnego poziomu nie ma co sie ludzic, ze dziala wylacznie wolny rynek. Roznego rodzaju lobby producenckie tak sie splataja z polityka, ze powstajace w efekcie prawo ma czesto bardzo malo lub nawet nic wspolnego z rachunkiem ekonomicznym.


                              >
                              • damkon Re: TIR-y musza odejsc! 03.07.08, 10:44
                                > Od pewnego poziomu nie ma co sie ludzic, ze dziala wylacznie wolny
                                > rynek. Roznego rodzaju lobby producenckie tak sie splataja z
                                > polityka, ze powstajace w efekcie prawo ma czesto bardzo malo lub
                                > nawet nic wspolnego z rachunkiem ekonomicznym.

                                Tutaj sie akurat mozemy calkowice zgodzic. Gospodarka, a w
                                szczegolnosci w Europie Zachodniej w coraz mniejszym stopniu opiera
                                sie na mechanizmie rynkowym. Branza transportowa jest tego
                                doskonalym przykladem.
                                • krzysztofsf Re: TIR-y musza odejsc! 03.07.08, 12:14
                                  damkon napisał:

                                  > > Od pewnego poziomu nie ma co sie ludzic, ze dziala wylacznie wolny
                                  > > rynek. Roznego rodzaju lobby producenckie tak sie splataja z
                                  > > polityka, ze powstajace w efekcie prawo ma czesto bardzo malo lub
                                  > > nawet nic wspolnego z rachunkiem ekonomicznym.
                                  >
                                  > Tutaj sie akurat mozemy calkowice zgodzic. Gospodarka, a w
                                  > szczegolnosci w Europie Zachodniej w coraz mniejszym stopniu opiera
                                  > sie na mechanizmie rynkowym. Branza transportowa jest tego
                                  > doskonalym przykladem.
                                  >

                                  dlaczego tylko w Europie?
                                  Wg mnie w USA roznego rodzaju naciski lobbystyczne tez prowadza do roznego rodzaju dziwolagow prawnych czy tez lokalizacyjnych
                                  • damkon Re: TIR-y musza odejsc! 03.07.08, 13:04
                                    > > Tutaj sie akurat mozemy calkowice zgodzic. Gospodarka, a w
                                    > > szczegolnosci w Europie Zachodniej w coraz mniejszym stopniu
                                    > > opiera sie na mechanizmie rynkowym. Branza transportowa jest
                                    > > tego doskonalym przykladem.
                                    > >
                                    >
                                    > dlaczego tylko w Europie?
                                    > Wg mnie w USA roznego rodzaju naciski lobbystyczne tez prowadza do
                                    > roznego rodzaju dziwolagow prawnych czy tez lokalizacyjnych

                                    Nie napisalem, ze tylko w Europie, lecz w szczegolnosci na naszym
                                    kontynencie jest psuty mechanizm rynkowy, ale oczywiscie gospodarka
                                    amerykanska tez nie jest wolna od interwencjonizmu. Psucie
                                    gospodarki nie polega tylko na tworzeniu zlego prawa pod naciskiem
                                    silnego lobby tak jak napisales, ale przede wszystkim na szeroko
                                    rozumianej polityce interwencjonizmu.
                              • polarbeer Re: TIR-y musza odejsc! 03.07.08, 17:13
                                krzysztofsf napisał:

                                >>>>Od pewnego poziomu nie ma co sie ludzic, ze dziala wylacznie wolny rynek.
                                Roznego rodzaju lobby producenckie tak sie splataja z polityka, ze powstajace w
                                efekcie prawo ma czesto bardzo malo lub nawet nic wspolnego z rachunkiem
                                ekonomicznym.<<<

                                Alez oczywiscie. To jest glownya przeszkoda robienia jakichkoliwk prognoz na
                                przyszlosc
                    • sendivigius Re: TIR-y musza odejsc! 30.06.08, 04:51
                      "> Najlepsze rozwiazania dla gospodarki, zreszta tak jak w kazdym
                      innym przypadku, zawsze znajduje rynek a takiego rozwiania nigdy by
                      on samoistnie nie zaakceptowal."

                      Aby rynek cos znalazl to najpierw musi istniec, a aby rynek istnial
                      to panstwo musi przestac sie wp.....c do gospodarki. To zapewnia
                      tylko system komunistyczno-liberalny, ktory jest systemem idealnie
                      demokratycznym i zatem idealnie rynkowym. W systemach tak zwanej
                      demokracji burzuazyjnej rynek nie istnieje gdyz grupa trzymajaca
                      wladze nie ma interesu aby umozliwiac wolna gre rynkowa gdyz ta
                      wytracilaby im z reki narzedzie wladzy jakim jest przymus
                      ekonomiczny. Dlatego system kapitalistyczny prowadzi do wspomnianego
                      marnotrastwa i katastrofy ekologicznej co rozumial nawet Fidel
                      Castro.

                      Glosuj na UPR!
                      Proletariusze wszystkich krajow laczcie sie!

                      ps. dyskusja o tym czy bardziej sie oplaca trasport kolejowy czy
                      drogowy jest zupelnie bezprzedmiotowa, nie ma danych obiektywnych
                      aby to ocenic. Ceny benzyny, ceny budowy autostrad (wzgledy
                      obronne), doplaty do kolei, do emerytur kolejowych, efekt skali itd,
                      to wszystko powoduje ze kto sie nie wezmie za liczenie to wyjdzie mu
                      co innego.
                      • krzysztofsf Re: TIR-y musza odejsc! 30.06.08, 07:45
                        Tak jakby nie zauwazyles, ze nie jest to podwatek "co sie bardziej oplaca" a raczej "jak w dalszej perspektywie moze zmienic sie system transportowy".
                      • damkon Re: TIR-y musza odejsc! 01.07.08, 18:08
                        > Aby rynek cos znalazl to najpierw musi istniec, a aby rynek
                        > istnial to panstwo musi przestac sie wp.....c do gospodarki. To
                        > zapewnia tylko system komunistyczno-liberalny, ktory jest systemem
                        > idealnie demokratycznym i zatem idealnie rynkowym.

                        A coz to takiego ten system "komunistyczno-liberalny"?
                        • sendivigius Re: TIR-y musza odejsc! 01.07.08, 18:42
                          System komunistyczno-liberalny opiera sie na wolnej (czyli
                          liberalnej) woli ludzi (czyli komuna). Obecnie najblizej tego
                          systemu jest Szwajcaria, historycznie byly takie USA przed
                          administracja FDR, zmierzaja w tym kieruku, Kuba, Chiny i Rosja,
                          choc od przeciwnej strony. Tak zwana "demokracja" to tak naprawde
                          rzady ponadnarodowych monopoli i miedzynarodowej sitwy spekulantow
                          finansowych, ktorzy sprawuja swoja wladze poprzez marionetkowe rzady
                          krajowe ustanawiane w wyniku medialnej hucpy zwanej "wyborami".
                          • polarbeer "Liberalny komunizm" 01.07.08, 20:21
                            Ty Sendivigus jestes chyba jedynym takim liberalnym komunista na swiecie...
                            (Moze z wykatkiem Goraczewa ok 20 lat temu). Wszyscy inni komunisci z
                            jakimikolwiek mialem do czynienia albo o jakich slyszalem byli antyteza wolnosci.

                            Niedawno ogladalem dokumentalny film o mlodych muzykach hip-hop/rap na Kubie...
                            Komuznizmu tam mieli ci mlodzi sporo ale niewiele wolnosci. Uzywali ten sam
                            wykastrowany jezyk jaki znam z mlodych lat w PRL-u przed sierpniem 80-tego...
                            Gdzie o niczym waznym nigdy glosno (publicznie) sie nie mowi. Gdzie kazda mysl
                            musi przejsc przez wlasna pre-cenzure zanim przejdzie przez gardlo...
                          • damkon Re: TIR-y musza odejsc! 02.07.08, 01:13
                            > System komunistyczno-liberalny opiera sie na wolnej (czyli
                            > liberalnej) woli ludzi (czyli komuna).

                            Z takiej definicji nic przeciez nie wynika. Jaka jest rola wlasnosci
                            w takim systemie?
                            • sendivigius Re: TIR-y musza odejsc! 03.07.08, 22:26
                              damkon napisał:


                              > Z takiej definicji nic przeciez nie wynika. Jaka jest rola
                              wlasnosci w takim systemie?

                              Oczywiscie ze jest wlasnosc prywatna, mozna miec swoj dom i swoja
                              fabryke, z TYM ZE:

                              - konkurencja nie jest regulowana przez panstwo (i jego system
                              przymusu). To jest wystarczajacy warunek aby nie doprowadzac do
                              nadmiernej koncentracji bogactwa. Obecnie bogactwo ludzi typu Bill
                              G. wynika z promocji jaka mu daje panstwo. Panstwo poprzez swoje
                              struktury ekzekwuje prawa autorskie Billa i nie pozwala na swobodne
                              kopiowanie i instalowanie jego systemu operacyjnego, a nawet panstwo
                              nie pozwala na kopiowanie wydzierania sie Dody czy jej podobnej.
                              Inny przyklad to medycyna, oczywiscie jest prywatna i oczywiscie jak
                              potrzebuje porady lekarza czy zabiegu to do niego ide, ale jak
                              dochodze do wniosku ze sam wiem jaki lek mam kupic to go kupuje (tak
                              wlasnie!), jak chce uprawiac medycyne to otwieram swoj gabinet,
                              jedyne co musze to musze byc uczciwy i pokazac jakie mam szkoly (tu
                              oczywiscie panstwo moze interweniowac jak oszukuje), jak pacjentom
                              wystarczy moj dyplom technikum lesnego to ich sprawa.

                              - wlasnosc moga posiadac tylko osoby fizyczne i zawsze odpowiadaja
                              calym swoim majatkiem za wszystko co robia. Czyli nie ma "osob
                              prawnych". To wystarcza aby ukrocic wiekszosc spekulacji i tak zwana
                              gielde.

                              - oczywiscie nie ma tez wielu innych rzeczy jak przymusu szkolenego,
                              przymusu ubezpieczen itd.

                              - Panstwo i rzad oczywiscie istnieje i spelnia funkcje kontrolne i
                              ekzekwuje prawo. Wybory bezposrednie sa jedynie na stopniu lokalnym,
                              dalej (jak w kazdej partii komunistycznej) jest system elektorow, to
                              znaczy rady gmin sie zbieraja i wybieraja rade wojewodzwtwa, te sie
                              zbieraja i wybieraja sejm, ten wybiera premiera. Nie ma wiec
                              sytuacji ze ludzie glosuja kogos koga znaja tylko z telewizora.

                              - Poniewaz robotnicy nie maja ojczyzny to z panstwa gmina
                              (wojewodzwo) moze wystapic albo sie do niego zapisac.

                              etc...


                              • damkon Re: TIR-y musza odejsc! 04.07.08, 12:42
                                Przyznam, ze jak na Starego Komuniste, to dosc zaskakujace poglady.
                                Poza jakims dziwacznym postrzeganiem mechanizmu spekulacji sa to w
                                wiekszosci poglady liberalne. Niebardzo rozumiem tylko po co zostala
                                ta cala retoryka komunistyczna, ktora do takich pogladow pasuje jak
                                piesc do oka.

                                Mam jednak kilka zastrzezen. Po pierwsze:

                                > - konkurencja nie jest regulowana przez panstwo (i jego system
                                > przymusu). To jest wystarczajacy warunek aby nie doprowadzac do
                                > nadmiernej koncentracji bogactwa.

                                Koncentracja bogactwa w mechanizmie rynkowym jest zjawiskiem bardzo
                                powszechnym jednak z reguly bardzo nietrwalym.

                                Po drugie:

                                > - wlasnosc moga posiadac tylko osoby fizyczne i zawsze odpowiadaja
                                > calym swoim majatkiem za wszystko co robia. Czyli nie ma "osob
                                > prawnych". To wystarcza aby ukrocic wiekszosc spekulacji i tak
                                > zwana gielde.

                                Takie rozroznienie jest calkowicie bez znaczenia. Jezeli przyjmiemy
                                nawet zalozenie, ze tylko osoby fizyczne moga posiadac wlasnosc, to
                                musimy rowniez przyjac, ze dobrowolnie dysponujac swoja wlasnoscia
                                osoby fizyczne moga tworzyc spolki, oparte na udzialach, ktore
                                nastepnie moga chciec odsprzedac kolejnym udzialowcom. Widac stad,
                                ze mechanizm spekulacji rodzi sie w sposob naturalny i jest cecha
                                szczegolna systemow rynkowych. Mowiac inaczej mechanizm rynkowy nie
                                moze istniec bez spekulacji, ktora jest nieodlaczna cecha ludzkiego
                                gospodarowania.
    • przycinek.usa Solar Tower 02.07.08, 20:41
      Ta koncepcja pojawia sie juz od wielu lat.
      W tym artykule opisana jest konstrukcja wiezy o wysokosci 1 kilometra i mocy 200
      megawatow. Koszt - miliard USD. To interesujace.
      Rowniez w tym artykule jest wspomniana eksperymentalna wieza o wysokosci 195
      metrow, ktora wybudowano w Hiszpanii. Tamta wieze przewrocil sztorm.


      "The optimum configuration is an 800- to 1,000-meter tower (twice the height of
      the Empire State Building) surrounded by a greenhouse canopy 1.5 miles (2.5
      kilometers) in radius on the ground.

      "It is a sizeable footprint [on the land], but with the rising cost of carbon
      fuels, it's becoming more commercial," Forte said.

      On a sunny day, the air at the top of the tower would be 70 degrees Fahrenheit
      (20 degrees Celsius), whereas the air in the greenhouse could reach 160 degrees
      Fahrenheit (70 degrees Celsius). As this hot air escapes up the tower at 34 mph
      (15 meters per second), it spins 32 turbines that generate up to 200 megawatts
      of electricity."

      tinyurl.com/6la2tu
      • krzysztofsf Re: Solar Tower 02.07.08, 23:36
        Nie jestem inzynierem (przynajmniej nie od pradu i srubek wink )to wyszukalem dla porownania tradycyjna elektrownie.

        "Głównym ogniwem Zespołu jest Elektrownia Dolna Odra. Elektrownia ta jest konwencjonalną elektrownią blokową z otwartym układem chłodzenia i podstawowym źródłem energii elektrycznej na Pomorzu Zachodnim. Produkuje energię elektryczną do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz zasila w ciepło miasto Gryfino. Obecnie Elektrownia Dolna Odra dysponuje mocą elektryczną 1772 MWe i mocą cieplną 100 MWt."

        "W skład zespołu elektrowni Dolna Odra wchodzą trzy firmy: elektrownia Dolna Odra w Nowym Czarnowie (największa, powiat gryfiński), elektrownia Pomorzany przy Szczecinie oraz elektrownia Szczecin. Moc elektrowni wynosi 2 tys. MW, a moc cieplna 750 MWt. Dolna Odra ma 6 proc. udziałów w rynku elektroenergetycznym w Polsce i zajmuje 5 miejsce w produkcji energii oraz 6 w produkcji ciepła. Przez inne polskie przedsiębiorstwa energetyczne uznawana jest jako zaplecze krajowego systemu elektroenergetycznego w przypadku awarii. Firma rozwija się, w 2004 r. uzyskała przychód 1,2 mld zł, a zysku około 15 mln zł. Za pierwsze półrocze tego roku osiągnęła już 20,9 mln zł zysku netto. Wartość całego zakładu szacowana jest na 1 mld dol. (3,3 mld zł). Zespół Elektrowni zatrudnia ponad 2,7 tys. osób."

        Wychodzi na to, ze trzeba postawic tak z 8 czy 9 takich wiez, zeby zastapic przecietna (tak mi sie wydaje) w skali swiatowej elektrownie cieplna, warta moze ze 2 mld usd (ciekawe ile dla porownania kosztuje budowa nowej ?)

        Wychodzi, ze dla osiagniecia zblizonej produkcji trzeba poniesc 4-5 razy wyzsze naklady.
        Pytanie jak sie maja do siebie koszty eksploatacyjne i konserwacyjne na przestrzeni kilkudziesieciu lat?

        Chyba sensowniejsze byloby wykorzystanie roznicy temperatur na roznych glebokosciach oceanu.
        • przycinek.usa Re: Solar Tower 03.07.08, 01:56
          Czy zauwazyles podana cene przeliczeniowa za dolara? 1=3.3PLN
          Kolejna sprawa to koszty wsadu paliwowego. Energia w silowni o ktorej napisalem
          jest za darmo. Paliwo jest niepotrzebne.
          Ta koncepcja jest bardzo ladna. Czysta i ekologiczna.

          Podane dane to 1.2 przychodu i zysk 15 milionow, czyli koszty = 1.05 w ciagu
          roku. Z tego praca zapewne jest najwieksza pozycja po odliczeniu kosztu paliwa.
          Srednia w przemysle dajmy na to 3000 x 2700 osob i 12 miesiecy to jest 10%
          wielkosci przychodu. Reszta to przypuszalnie paliwo i podatki. To oczywiscie
          obliczenie z sufitu, ale nie wyobrazam sobie, zeby koszty utrzymania ruchy byly
          wyzsze jak 5% tej kwoty. Sadze, ze ta firma wydaje pewnie z 800-900 milionow
          rocznie na wegiel.

          Zakladajac budowe 10 wiez po miliardzie USD = 21.1 miliarda zlotych ale daje
          miliard oszczednosci rocznie (bo nie potrzeba paliwa i 2700 pracownikow)

          Dodatkowo budowa 10 wiez bedzie jednostkowo tansza od budowy jednej.
          Najtrudniejsze jest wybudowanie odpowiednio wysokiego komina.
          Trzeba zapytac tuska o te kominy - on sie na tym swietnie zna.
          • krzysztofsf Re: Solar Tower 03.07.08, 08:55
            > Ta koncepcja jest bardzo ladna. Czysta i ekologiczna.

            Moznaby ladnie zmodyfikowac, wiazac z ponizszym

            pl.wikipedia.org/wiki/Winda_kosmiczna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka