stoje_i_patrze
25.10.08, 10:20
Wklejam bo uważam to za niezwykle interesujące. We wprost był o tym artykuł i
nazwał to tygodnik największym chyba osustwem od 1989 w Polsce.
=========
To długie, ale warto przeczytać. Tabele z danymi wkrótce opublikuję na
www.gepardybiznesu.pl, bo tu nie dam rady.
Składki wpłacone do PTE realnie straciły na wartości?
Na reformie emerytalnej prawdziwy majątek zarobili właściciele Powszechny
Towarzystw Emerytalnych, które pobrały od przyszłych emerytów już ponad 10 mld
zł opłat. Przyszli emeryci więcej mieliby dziś, gdyby 113,8 mld składek, które
ZUS wpłacił za nich do PTE, włożyli na lokaty długoterminowe w dowolnym banku.
23 października 2008 r. „Gazeta Wyborcza” napisała, że przez 10 lat OFE nic
nie zarobiły dla przyszłych emerytów. Następnego dnia prostowała to.
„Rzeczpospolita” podała zaś, że „wypracowany zysk z lat ubiegłych wynosi więc
nadal 24,8 mld zł”.
Jak jest w rzeczywistości? Od 1999 r. do 20 października 2008 r. ZUS wpłacił
do PTE 113,8 mld zł, a 20 października 2008 r. aktywa netto OFE wynosiły 130,4
mld zł. Jeżeli od aktywów odejmiemy wysokość zainwestowanego przez przyszłych
emerytów kapitału wyjdzie, że PTE zarobiły dla przyszłych emerytów w ciągu 9
lat tylko 16,6 mld zł. W stosunku do zainwestowanego kapitału jest to tyko 15
procent. To prawdopodobnie oznacza, po uwzględnieniu inflacji, utratę realnej
wartości wpłaconych składek.
Gdyby ZUS systematycznie lokował te 113,8 mld zł w bankach na depozytach
długoterminowych miałby pewnie 25-30 mld zł odsetek. Instytut Bankowości
Spółdzielczej policzy to wkrótce dokładnie i przedstawi wyniki.
10 mld zł opłat
Tak złe wyniki OFE biorą się z ostatniej bessy na giełdzie, ale również z
powodu olbrzymich opłat pobieranych przez PTE. Z danych opublikowanych na
stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego (www.knf.gov.pl) wynika, że w
okresie od początku 2000 r. do połowy 2008 r. PTE pobrały od przyszłych
emerytów aż 10 mld zł różnych opłat. Najpoważniejszą pozycję stanowiły w nich
opłaty dystrybucyjne, pobierane zaraz po wpływie pieniędzy z ZUS, które
wyniosły 7 mld zł. Druga co do wielkości są opłaty za zarządzanie – 2,5 mld
zł. Ich wysokość rośnie, bo szybko przybywa aktywów, od których są liczone.
Pozostałe opłaty to dodatkowe kilkaset milionów złotych.
PTE tak naprawdę nie zarobiły dla swoich klientów ani grosza, bo gdyby sami
odkładali pieniądze w banku mieliby dziś więcej. O zysku z inwestycji możemy
mówić, gdy zarobek jest wyższy niż z lokat bankowej.
Natomiast właściciele PTE bez ryzyka zarobili kilka miliardów złotych zysku
netto, a dużą część w formie dywidendy przekazali za granicę do swoich spółek
matek.
I to ma być reforma emerytalna dla ludzi?
Trzeba z tego wyciągnąć wnioski i jak najszybciej wprowadzić radykalne zmiany.
Zwiększenie konkurencji na rynku PTE nic nie da. Tylko nieznacznie może to
zmniejszyć opłaty. Ryzyko inwestowania w akcje jest duże.
Trzeba więc uchwalić ustawę, która jak najszybciej , np. od 1 stycznia 2009 r.
lub 1 marca 2009 r., przeniesie aktywa obowiązkowo ubezpieczonych z
powszechnych towarzystw emerytalnych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z
zapisami na indywidualnych kontach emerytalnych i zakazać ZUS-owi inwestowania
pieniędzy ubezpieczonych w akcje i inne ryzykowane papiery. Obowiązkowe
składki powinny być lokowane w bankach lub inwestowane w skarbowe papiery
wartościowe.
Warto wprowadzić pięcioletnie moratorium na sprzedaż akcji, które byłyby
przejęte przez ZUS z otwartymi funduszami emerytalnymi, co będzie mniej
szkodliwe dla giełdy niż ich szybka wyprzedaż.
Właściciele PTE nie będą z tego zadowoleni. Część będzie domagała się
odszkodowań. Wystarczająco dużo już zdarli z przyszłych emerytów - 10 mld zł.
To kilka razy więcej niż wyłożyli na utworzenie PTE i ich kampanie reklamowe.
Trzeba im powiedzieć: Paniom i panom już dziękujemy. Pokazaliście, co
potraficie. Nie obniżacie opłat, więc żegnajcie. Nie chcemy już z Wami
prowadzić żadnych interesów.
Jeżeli zapiszemy w ustawie, że ZUS nadal prowadzi indywidualne konta
emerytalne, a pieniądze na nie wpływające inwestuje bez pobierania żadnych
dodatkowych opłat w polskie skarbowe papiery dłużne lub lokujemy w bankach,
stworzymy znacznie lepszą sytuację niż obecnie.
System informatyczny ZUS jest tak rozbudowany, że wprowadzenie kilku
dodatkowych funkcji wiele by nie kosztowało.
W ZUS bezpiecznymi inwestycjami może zajmować się 2-3 doradców inwestycyjnych.
Ich koszt to 400-500 tys. rocznie, czyli 6-7 mln zł przez 10 lat.
PTE w ciągu 10 najbliższych lat zgarną kolejne kilkanaście miliardów złotych
opłat od przyszłych emerytów. To tysiąc razy więcej, a efekty ich pracy są
niepewne.
Nie trzeba też będzie tworzyć prywatnych zakładów emerytalnych. Emerytury
będzie wypłacał w całości ZUS. To zaoszczędzi przyszłym emerytom kolejnych
start z powodu opłat.
A kto chce ryzykować na giełdzie, może robić to indywidualnie, inwestując tam
dodatkowe pieniądze na emeryturę.
Jerzy Krajewski , dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej
=================
To jest z blogu Piotra Kuczyńskiego