Witajcie
Większość z nas oglądała ostatnio Beyonce śpiewającą tańczącemu z
żoną Barackowi Obamie piosenkę Arethy Franklin "At last".
pl.youtube.com/watch?v=-dSzohHVZnk
Przesłodzone i nie całkiem pasuje do wyzwań czekających Obamę w
nadchodzącej kadencji, ale gala rządzi się swoimi prawami i ckliwa
być musi. My jednak nie musimy!
Proponuję więc konkurs na naszą forumową wersję utworu-motto dla
Baracka Obamy. Baracka O.'h my God!
Wszystkie utwory o charakterze muzyczno scenicznym które będą
komentarzem do nadchodzącej kadencji, kondycji gospodarki. Z
przymrużeniem oka, lekko, dowcipnie, ironicznie.
Zapraszam do wspólnej zabawy
Sam się proszę, to pełnię honory.
Aretha Franklin śpiewała kiedyś piosenkę która bardziej oddaje ducha
nadchodzących czasów, wykonanie trafiło mi się przypadkiem.
Proszę nie podejrzewać mnie o jakieś niepoprawne politycznie
analogie odnoszące się do roli prezydentowej czy o wątek
rasistowski "and I'm blue"

Podmiotem lirycznym jest tu oczywiście
gospodarka, i dlatego ten wątek pasuje do naszego forum.
A więc, Panie i Panowie, oto mój typ:
pl.youtube.com/watch?v=xGO9xcKLziI
Miłego dnia
PS.
Czasem piosenki są najlepszym komentarzem do rzeczywistości.
Tak było z piosenką "On the road to peace" Toma Waitsa w wątku "Tabu
czyli WKM". Wyrazy podziękowania dla Polarbeera za inspirację.