przycinek.usa 27.01.09, 19:17 www.youtube.com/watch?v=ccJp6C1xdZ8 Nawet napisalem komentarz, ale potem doszedlem do wniosku, ze wszelki komentarz bedzie nie na miejscu. Macie bez komentarza. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
majkelos0 Re: Hiszpanski kryzys na Youtube 27.01.09, 19:47 ale kryzys ma też swoje plusy: z powodu niskich cen skupu złomu dźwigi jeszcze stoją i nie zostana prawdopodnie rozszabrowane i pociete na kawałki Odpowiedz Link
corgan1 komentarz z youtube'a 27.01.09, 22:49 numbersixvalverde "It looks like Pripyat, the city that had to be evacuated after the Chernobyl disaster." W pierwszej chwili pomyślałem dokładnie o tym samym Odpowiedz Link
bieda_inwestor Moj komentarz 28.01.09, 05:33 Tuz obok na youtube byl kolejny filmik o tej dzielnicy: www.youtube.com/watch?v=qRCHoU5zx4U&NR=1 Tym razem z garscia informacji na ten temat zamiast niepokojacej muzyczki z Requiem for a dream Dzielnica zostala odebrana w polowie pazdziernika 2008. Dopiero po odebraniu dzielnicy jest mozliwy odbior techniczny lokali i wydanie pozwolen na zamieszkanie (tak wiec nie jest to miasteczko opuszczone, tylko jeszcze nie zasiedlone, gdyz nie bylo takiej mozliwosci. wydawanie licencji dla comunidad de vecinos z tego co pisza trwa tygodnie). Jestem pewien ze przynajmniej czesc z tego zostala sprzedana juz dawno temu na etapie dziury w ziemi. PSOE protestuje, ze wladze z PP odbieraja dzielnice ze zdewastowana przez ciezki sprzet infrastruktura i niedokonczonym polaczeniami z wezlami komunikacyjnymi. Tak wiec osobiscie obstawiam, ze dzielnica jest opuszczona, gdyz jeszcze trwaja utarczki miedzy PP i PSOE i proces wydawania licencji na zamieszkanie. Tyle. Nie mowie, ze nie ma problemu na rynku nieruchomosci w Hiszpanii, bo problemy sa i to calkiem sporo, a tylko ze muzyka do tego filmiku nadaje temu duzo bardziej niepokojacy charakter niz jest w rzeczywistosci. Odpowiedz Link
boorack Nie dramatyzujcie 28.01.09, 10:28 Niesprzedane pustostany ? Całe dzielnice gotowych mieszkań. To dobrze. Niech developer obniży ich ceny, chętni się znajdą. Rynek sam to rozwiąże pod warunkiem że: 1) Wystarczy sił żeby dokończyć te budynki (większości z nich niewiele już brakuje...); 2) Żadnemu komisarzowi ludowemu EU nie wpadnie do pustego łba komisyjne detonowanie tych budynków albo blokowanie ich uruchomienia przez długi czas (opóźnienia w przekazywaniu tej dzielnicy na filmie kwalifikują się do tej klasy problemów); 3) Nie ma tam rozbuchanych katastratów jak w niektórych "rozwiniętych" państwach (w tym w niektórych county's w US). Absurdalnej wysokości podatki katastralne powodują że ceny nieruchomości mogą (potencjalnie) spaść poniżej 0. Jeżeli mają absurdalnej wielkości karastraty w Hiszpanii to pierwszą rzeczą jaką robi władza w obliczu kryzysu powinna być ich likwidacja lub przynajmniej znaczące zmniejszenie; 4) Developer zadziała jak myślący przedsiębiorca, w porę "przyzna się" do błędu i zaakceptuje straty: gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6205782,_P___Gant_scial_ceny_i_zanotowal_rekord_sprzedazy.html Jeżeli developer jest rasowym korpolem i będzie excelem ćwiczyć book cooking do ostatniej chwili to przegra. 5) Bank zadziała jak myślący przedsiębiorca, w porę "przyzna się" do błędu i zaakceptuje straty (jeżeli wysokość udzielonych kredytów na budowę będzie wyższa niż wpływy ze sprzedaży tych lokali po niższej cenie). Bankster myślący w kategoriach "jak dzisiaj posmarujemy komisarzowi żeby zdetonował te budynki to jutro ci ludzie przyjdą po nowe kredyty" ma mentalność kryminalisty i jest oznaką patologii tego systemu. Wracając do Hiszpanii. Tam podobnie jak w Polsce jest niedobów. Kupa młodych ludzi nie ma własnego mieszkania bo ich na to nie stać. Jakieś trzy lata temu rozmawiałem z pewną panienką z Barcelony (zatrudnioną na przyzwoitym stanowisku inżynierskim w pewnej dużej i znanej firmie) - chciałaby mieszkać na swoim ale rata kredytu za nieduże dwupokojowe mieszkanie byłaby porównywalna z jej pensją (stan sprzed 3 lat). Jak tylko ktoś się pojawi z mieszkaniami w osiągalnej cenie, ludzie się interesują: gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5951550,Cud_mieszkaniowy_w_dotknietej_kryzysem_Hiszpanii_.html Pusta dzielnica nie jest dramatem. Problemem jest zbyt tani pieniądz, komisarze ludowi UE, politycy z banków centralnych, podatki nie tam gdzie trzeba. Rynek sam to rozwiąże po usunięciu w/w pasożytów. Odpowiedz Link