Dodaj do ulubionych

Winiecki skazany w za Skrzypka w Poznaniu

17.08.09, 18:32


Co Wy na to? Co na to Bozia, ktora (chyba?) widzi a nie grzmi ?
Obserwuj wątek
    • bagracz Re: Winiecki skazany w za Skrzypka w Poznaniu 17.08.09, 21:55
      Widać nie dało się inaczej. Mimo podejrzewam, najszczerszych chęci.
      Albo interesy albo fakty zadecydowały.
      W każdym razie poziom obecnie rządzących elit jest mniej więcej porównywalny z mafią pruszkowską. I mam spore wątpliwości czy nie obrażam tutaj mafii z Pruszkowa.
    • dorota_3 To nie koniec sprawy 17.08.09, 21:58

      Prof. Winiecki wypowiedział się nt. wyroku, będzie odwołanie :
      wyborcza.pl/biznes/1,82244,6934678,Winiecki__Ten_wyrok_mnie_zszokowal.html

      • bagracz Re: To nie koniec sprawy 17.08.09, 22:33
        Nie tylko Winiecki jest zszokowany. Za to zupełnie nie jestem zszokowany poziomem wypowiedzi Winieckiego. Tu już pełna "normalność"
      • szczurek.polny Re: To nie koniec sprawy 18.08.09, 07:49
        Ależ oczywiście, że nie koniec. Wyrok w sprawie karnej otwiera przed prezesem
        Skrzypkiem możliwość dochodzenia satysfakcji z powództwa cywilnego.
        • dorota_3 Re: To nie koniec sprawy 18.08.09, 09:09

          Wyrok prawomocny, dodajmy.
          • szczurek.polny Re: To nie koniec sprawy 18.08.09, 09:27
            Ależ oczywiście. Dlatego Winieckiemu nie pozostaje nic innego, jak odwoływać się
            do wszelkich możliwych instancji, aby oddalić moment, kiedy zostanie
            biednym profesorem.

            Sprawa jest oczywista: Winiecki się zagalopował i zarzucił Skrzypowi brak
            wymaganych prawem papierów. Skrzypek papiery przed sądem pokazał. Gdyby Winiecki
            zarzucił Skrzypkowi brak kompetencji, głupotę, nieświeży oddech - to by mu to
            uszło na sucho.

            W świetle polskiego prawa papiery Skrzypka są w porządku, jak nie przymierzając
            akt urodzenia Obamy jest nie do obalenia przed sądem amerykańskim.
          • leny20-4-7 Re: To nie koniec sprawy 18.08.09, 10:10
            Doroto,
            czy pamieta Pani czesc ze swoich argumentow w dyskusji o "akcji pod kdt"? czy
            wtedy wyrok byl "wlasciwy" a teraz "nie"?


            ale nie chodzi mi o taka badz inna decyzje oraganow wladzy a o nasze subiektywne
            oceny. czy w zaleznosci od osobistych animozji lub sympatii Polska jest mniej
            lub bardziej "panstwem prawa"?

            pozdro zdrowo-rozsadkowe,

            ps.od razu zastrzegam ze ja nie uwazam ze w Polsce istnieje rownosc wobec prawa!
            ps2. kamyczek do tejze "rownosci"
            https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6755464,MSZ_przywrocilo_Kwasniewskiej_paszport_dyplomatyczny.html
            uwazam to za wyjatkowy SKANDAL!!!
            • dorota_3 Re: To nie koniec sprawy 18.08.09, 13:19
              Nie twierdzę, że w tamtej sprawie wyrok był "właściwy" a w tej nie.

              Wyrok w sprawie kupców z KDT musiał być prawomocny, skoro mógł być
              skierowany do egzekucji przez komornika. A to znaczy, że tryb
              odwoławczy został wyczerpany (lub, że strony nie odwoływały się). A
              to znaczy, że strony przedstawiły wszystkie dowody, jakie chciały
              przedstawić.

              W sprawie pomówienia prez. Skrzypka wyrok prawdopodobnie nie
              uprawomocni się, bo prof. Winiecki zapowiedział apelację. Tak więc
              nie można jeszcze przesądzać, jak proces się zakończy, mogą jeszcze
              różne dowody "wypłynąć". Poza tym Winiecki twierdzi, że nie był
              właściwie reprezentowany w I instancji, to poważne uchybienie.

              Napisałam o prawomocności wyroku, bo sąd w ewentualnym postepowaniu
              cywilnym będzie związany (prawomocnym) wyrokiem skazującym zapadłym
              w postępowaniu karnym. W takiej sytuacji Skrzypkowi będzie b. łatwo
              uzyskać odszkodowanie od Winieckiego (to bedzie tylko kwestia jak
              wysokie).

              • leny20-4-7 Re: To nie koniec sprawy 18.08.09, 14:45
                doroto,

                ostatnio do wiadomosci publicznej "przebily" sie wyroki "niezawislych" sadow RP
                w kilku sprawach. np: kdt, ziobro i jego ekipy, "pedal", skrzypek, doroty
                nieznalskiej.

                wyroki budzily kontrowersje (zawsze budza!). w zaleznosci od sympatii czy
                antypatii rozmowcy "niezawislosc" byla, jest i bedzie poddawana w watpliwosc.
                dlatego tak wazne jest aby wsrod obywateli istnialo przeswiadczenie ze istnieje
                rownosc wobec prawa i ze jego przepisy sa przestrzegane. i tego dotyczyl moj
                poprzedni post bo odnioslem wrazenie, ze starasz sie tym razem nie byc po
                stronie, tak jak p. winiecki, "niezawislosci".

                w sprawie p.t. skrzypka - jakim prezesem jest kazdy widzi( wedlug mnie nie jest
                az taki zly jak go maluja), ciekawe ze jest kilku prezesow bankow komercyjnych o
                "podobnym" doswiadczeniu i umiejetnosciach w tym kraju i cisza.

                z drugiej strony jak piszesz Doroto:
                - "rozne dowody moga jeszcze wyplynac" - nie wiem tego, coz takiego?
                - czy el profesore byl wlasciwie "reprezentowany" - nie wiem, to bylo jak widac
                w jego interesie aby byc.

                pytania pojawic sie powinny dlaczego wczesniej powaznie o tejze reprezentacji
                pan profesor nie myslal? czyzby uwazal sie za "swieta krowe"? a moze uwazal ze
                "wyrok" niezawislego sadu "musi" byc po jego mysli?

                moze niektore wyroki beda przestroga dla "niektorych". ta mysla zakoncze.

                pozdro!



            • kadi-lak Do Doroty i Leny, wyksztalcenie S.i sedno 18.08.09, 14:22
              > Doroto,
              > czy pamieta Pani czesc ze swoich argumentow w dyskusji o "akcji
              pod kdt"? czy
              > wtedy wyrok byl "wlasciwy" a teraz "nie"?

              Problem w sprawie Skrzypka polega na tym, ze polski sad
              prawdopodobnie nie jest w stanie ocenic czy dyplom Skrzypka jest
              tym, czym jest z pozoru. To znaczy bylby w stanie ale nie chce (mu
              sie?)
              A ja podejrzewam ze nie jest. Czy wyslac Wam nazwy ,adresy i linki
              do 5 uczelni w USA, gdzie mozesz nabyc (w dwa miesiece) dyplom za
              gotowke ( od 8- 15 K) ? Uczelna za te pieniadze da Twemu pracodawcy
              wszelakie niezbedne rekomendacje, odpisy ocen, kopie dyplomu. I
              jeszcze pierscien z logo uczelni dostaniesz, a jakze.
              Stwierdzenie,ze Skrzypek ma rowniez dyplom Georgetown jest
              nieprawdziwe. Jesli Cie to bawi, to sprawdz na stronie GU co
              ukonczyl tam ten osobnik.

              Dyplom SGH uzyskany jako nostryfikacja MBA z LaCrosse uzyskanego z
              kolei na podstaie dyplomu politechniki dla mnie nieprzyjemnie
              pachnie.

              Dorzuce tu, ze probowalem w zamierzchlych czasach dowiadywac sie
              czy moglbym na Uniw. Gdanskim uzyskac dyplom i jaki na podstawie
              mojego Bachelor's of Science z USA. Wyszlo na to, ze licencjat i
              to nie od razu, musialbym pisac prace licencjacka. Odpuscilem.

              Tak wiec jesli Skrzypek ma tylko absolutorium na Politechnice
              Gliwickiej, to podobnie jak Kwasniewski kiedys, legitymowac
              powinien sie tylko wyksztalceneim srednim.Co zmienialoby powaznie
              sens wypowiedzi Winieckiego, ktorego osobiscie wcale nie cenie i za
              ktorym nie przepadam.
              • leny20-4-7 Re: Do Doroty i Leny, wyksztalcenie S.i sedno 18.08.09, 15:22
                kadi,

                sad sadem a prawda jest prawda! pomimo to rozumie Twoje zdanie. niestety idac
                dalej tym tropem to zakwestionowac mozna wszystko i dojdzie do anarchii. dlatego
                wybor jest prosty - w RP sady sa niezalezne a prawo przestrzegane albo nie.

                wspomniany profesor musi sie postarac a nei tylko artykulowac co mu sie
                "zamysli". nei jest w tej sprawie latwo przedstawic dowody - ale jesli sie
                komukolwiek cokolwiek zarzuca to nalezy sie liczyc z ciezka praca i ja jej nie
                zamierzam ulatwiac, ani nad kimkolwiek zalic sie. ODPOWIEDZIALNOSC - za siebie,
                za swoje czyny, za swoje slowa toz to podstawa do doroslosci!!! jesli ktos tego
                nei rozumie to jest dzieckiem!!!

                kadi abstrachujac od skrzypkow i innych grajkow wcale nie trzeba jezdzic do usa
                po swiadectwa, dyplomy, habilitacje, profesory , mozna np. na ukraine bo jest
                blizej i taniej!!! a co do niektorych "perel polskiej nauki" ( nie pije
                bezposrednio do wiadomo kogo - bo nei mam twardych dowodow co jak pokazal werdyk
                sadu jest wlasciwym postepowaniem z mojej strony) bylem swego czasu czlonkiem
                senatu podobno najlepszej uczelni w tym kraju i wiem jakie sa targi o wszystko a
                najbardziej o tytuly. wiem rowniez kto i za co moze miec lzejsza a kto ciezsza
                droge do "slawy". wiem kto i co musial "poswiecic" ze swoich "idealow" aby miec
                "cos" przed nazwiskiem.

                majac taka a nie inna wiedze i doswiadczenie uwazasz ze padne na kolana przed
                profesorem albo ze przylacze sie do medialnej nagonki na prezesa...mam to w
                duzym powazaniu. uwazam ze pan skrzypek nei jest az taki zly jak kazdy z nas sie
                spodziewal. jest nie na reke to prawda. jest z innego swiata - to prawda. jest
                od "nich" - to prawda. dlaczego ja mam na siebei z wyrzutem spogladac w lustrze,
                aby sie komukolwiek "przypodobac"? albo aby byc "trendy" - nic jzu nie musze tak
                jak i ty!

                sapere aude kolezanki i koledzysmile
                pozdro

                ps. na marginesie2 - juz to kiedys wspominalem na tym forum. historia prawdziwa,
                powiedzmy ze zaslyszana jakis czas temu. projekt prywatyzacyjny. dyrektywa z
                ministerstwa. wartosc taka a nie inna, firma x. i "szast prast" wycena jest
                dokaldnie na tyle. niespodzianka? prokurator? a skadze!!! tak wyszlo przy tych a
                nie innych zalozeniach. skad te zalozenia - EKSPERCKIE, poparte "czyms" przed
                nazwiskiem i "nimbem" nieomylnosci! konsternacja wsrod znajomych ekspertow- of
                kors, bo "jak tak mozna bylo"?. ale zobaczyc moment kiedy wiedza ZA ILE - bezcenne.

                ps2.analogicznie w tym przypadku (takze rozciagam to na wszystko co sie nie
                tylko w mediach dzieje tak w kraju jak i za granica). co el profesore ma na
                "winien" a co ma na "ma"? to jest pytanie! i moz esie okazac ze zuchwy wszystkim
                opadlyby gdyby zechcial wyjawic smile
                • kadi-lak Racja ... 18.08.09, 15:34
                  Masz sporo racji, ja sie nie czepilem Skrzypka by sie go czepiac,
                  tylko kiedys juz tu o nim pisalem w polaczeniu zreszta z osoba
                  Radoslawa o inicjale takze S.
                  To byla pierwsza fala kwestionowania kwalifikacji Skrzypka. Na
                  forum bodajze Katowice wyliczono, ze fizycznie absolutnie
                  niemozliwym jest by S. uzyskal to wszystko co podaje w CV. Zabraklo
                  zdaje sie poltora roku o ile pamietam.

                  Skrzypek zreszta akurat nie jest nawet chlop PO, do ktorej to
                  partii mam swoisty "sentyment"....

                  Najwzaniejsze, ze w Polsce dobrze ocenia sie prace i kwalifikacje
                  Skrzypka, to jakby przekroczenie wrecz miedzypartyjnych barier,
                  jesli uwzglednicc kto go wdusil na stolek.

                  To, ze Skrzypka za granica

                  sg.biz.yahoo.com/070110/1/45w9e.html
                  uwaza sie za pajaca bez kompetencji, wiedzy i doswiadczenia nie
                  powinno w koncu burzyc zadowolenia samych Polakow z pracy tegoz
                  prezesa ani jego samopoczucia.
                  To sprawa polska a nie amerykanska czy niemiecka.
                  Wyrok sadu tylko umacnia ten blogi stan. I tak wlasnie jest
                  najlepiej.
                  • leny20-4-7 Re: Racja ... 18.08.09, 15:41
                    hehehe. dobra riposta - RESPECT smile

                    POZDRO,

                    ps. Kadi niech profesore sie postara, niech "uczciwie" zarobi na siebie,
                    wystarczy poszukac, wystarczy chciec cos wiecej niz "zrobic fakt medialny".
                    ps2. mam nadzieje ze rozumiesz roznice miedzy "nie jest taki zly" a "jest dobry" smile
                    • bagracz Re: Racja ... 18.08.09, 19:16
                      Cytat
                      mam nadzieje ze rozumiesz roznice miedzy "nie jest taki zly" a "jest dobry


                      By dobrze zrozumieć tą różnicę należałoby mieć dużo więcej danych niż jest to dostępne. Dlatego znacznie ciekawsza jest różnica w traktowaniu zdolności do sprawowania funkcji przez różne osoby w zależności od tego czy należą do obecnie rządzącej kliki czy też nie.
                      To świetnie pokazuje czym są w rzeczywistości obecne elity.
                      I to bez żadnych absolutnie wątpliwości.
                  • jeepwdyzlu kadi 18.08.09, 16:14
                    wróć do Polski
                    zamieszkaj tu
                    tu płac podatki
                    a na końcu komentuj decyzje polskich sądów i wypowiadaj sie na temat
                    kompetencji Skrzypka



                    Winiecki przegrał bo musiał przegrać
                    wyrok był do przywidzenia dawno temu
                    to dowód na kompetencje sędziego

                    to raz
                    dwa - argumenty które przytaczasz (jakoby za 20 $ mozna było w usa
                    kupic sobie dowolny papier) własnie przed polskim sądem upadły..
                    I wierzę sędziemu nie Tobie - sory
                    Np dlatego, ze strona uniwerytetu nie musi zawierac wszystkich
                    abolwentów.. Nie opieraj się bezkrytycznie na sieci...

                    jestes nie głupi gość, z przyjemnością czytam Twoje wpisy, ale Twoja
                    zaciętość w krytyce - choćby Radka Sikorskiego - osłabia siłę Twoich
                    argumentów...
                    Bywa kadi - że nie masz racji...
                    Pozdrawiam serdecznie
                    jeep
                    • kadi-lak Re: kadi 18.08.09, 16:36
                      Ja niestety nie moge napisac tu w odpowiedzi nic nowego. Ciagle to
                      samo, ja pisze AAA a wmawia mi sie, ze napisalem ZZZ. Skad sie to
                      bierze? Nie wiem. Mysle, ze przecieztny Drogi Czytelnik zaczyna
                      czytac moj post, wpada w furie i piana nie pozwala mu dokladnie
                      doczytac reszty. OK, przynajmniej czasem kontrowersyjny troche
                      jestem ......

                      1. JA nigdzie nie wypowiadalem sie nt. kompetencji Skrzypka.
                      Podalem link, i owszem.
                      2. Nigdy nie komentowalem decyzji sadu.
                      3. Nigdy nie napisalem , ze za $ 20 mozna sobie kupic w USA
                      dowolny papier...
                      4. Nie wspomnialem nic o absolwentach na stronie uniwersytetu.
                      Gdybys posilil sie na wrzucenie hasla "Skrzypek" na wyszukiwarke
                      na stronie Gorgetown University, to po prostu zobaczylbys, co to
                      jest ten skrzypkowy "Dyplom" z tejze uczelni.

                      Przypadki Skrzypka , Radka lub Czumy o tyle specyficzne ze
                      wszyscy ci panowie puszczaja Polakom dym w oczy wykorzystujac w
                      taki czy inny sposob zagranice, jakby zapominajac ze dzis juz mamy
                      ere internetu. Polacy podrozuja i ksztalca sie i mieszkaja jak ja
                      na stale w swiecie i takie ladowanie innym lipy ma po prostu
                      krotkie nogi, co bolesnie i jaskrawo np. widac bylo w sprawie
                      wlasnie Czumy. A ze pozostal na swym stanowisku? No co, to juz
                      rzeczywiscie nie moja rzecz.

                      Rowniez pozdrawiam.
                      K.
                      • jeepwdyzlu amnezja? 18.08.09, 16:45
                        JA[/b] nigdzie nie wypowiadalem sie nt. kompetencji Skrzypka.
                        Podalem link, i owszem.
                        nie?
                        a kto to napisał?

                        Stwierdzenie,ze Skrzypek ma rowniez dyplom Georgetown jest
                        nieprawdziwe. Jesli Cie to bawi, to sprawdz na stronie GU co
                        ukonczyl tam ten osobnik.

                        Nigdy nie napisalem , ze za $ 20 mozna sobie kupic w USA
                        > dowolny papier...

                        Nie?
                        a to kto napisał?
                        Czy wyslac Wam nazwy ,adresy i linki
                        do 5 uczelni w USA, gdzie mozesz nabyc (w dwa miesiece) dyplom za
                        gotowke ( od 8- 15 K) ? Uczelna za te pieniadze da Twemu pracodawcy
                        wszelakie niezbedne rekomendacje, odpisy ocen, kopie dyplomu. I
                        jeszcze pierscien z logo uczelni dostaniesz, a jakze.

                        fakt, nie 20 papierów tylko 8k

                        nigdy nie komentowałem decyzji sądu..
                        Nie?
                        a to:
                        Co Wy na to? Co na to Bozia, ktora (chyba?) widzi a nie grzmi ?
                        jak to nie jest komentarz....

                        kadi kadi
                        nie wiesz co piszesz?
                        • kadi-lak Nie 18.08.09, 17:39
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > JA[/b] nigdzie nie wypowiadalem sie nt. kompetencji Skrzypka.
                          > Podalem link, i owszem.
                          > nie?> a kto to napisał?
                          >
                          > Stwierdzenie,ze Skrzypek ma rowniez dyplom Georgetown jest
                          > nieprawdziwe. Jesli Cie to bawi, to sprawdz na stronie GU co
                          > ukonczyl tam ten osobnik.

                          Dla mnie podwazanie kompetencji to jest stwierdzenie ,ze ktos nie
                          posiada wyksztalcenia i doswiadczenia do zajmowania danego
                          stanowiska. Jesli ukonczenie sponsorowanego kursu o tematyce
                          socjalno-spolecznej dla politykow z krajow rozwijajacych sie na
                          uniwersytecie daje juz wystarczajaca wiedze prezesowi NBP, to jest
                          OK with me. Niech bedzie. Tylko prosze nie pisac o "posiadaniu
                          dyplomu Georgetown", bo to rzuca falszywe swiatlo na stan faktyczny.
                          I tylko to kwestionowalem, tenze wlasnie "dyplom". (I pamietaj, ze
                          ja pisze w tym miejscu o Gergetown -nie o LaCrosse !!!)


                          > Nigdy nie napisalem , ze za $ 20 mozna sobie kupic w USA
                          > > dowolny papier...>
                          > Nie?> a to kto napisał?
                          > Czy wyslac Wam nazwy ,adresy i linki
                          > do 5 uczelni w USA, gdzie mozesz nabyc (w dwa miesiece) dyplom za
                          > gotowke ( od 8- 15 K) ? Uczelna za te pieniadze da Twemu
                          pracodawcy wszelakie niezbedne rekomendacje, odpisy ocen, kopie
                          dyplomu. I jeszcze pierscien z logo uczelni dostaniesz, a jakze.


                          Dla mnie 8 000 - 15 000 dolarow to nie dwie dychy i nie napisalem,
                          ze za to mozna kupic DOWOLNY papier, tylko akurat dyplom uczelni.
                          Co jest prawda, tylko ceny juz moga byc wyzsze....



                          > fakt, nie 20 papierów tylko 8k
                          >
                          > nigdy nie komentowałem decyzji sądu..
                          > Nie?
                          > a to:
                          > Co Wy na to? Co na to Bozia, ktora (chyba?) widzi a nie grzmi ?
                          > jak to nie jest komentarz....


                          Tutaj faktem jest, ze pozostawilem niebacznie szeroko otwarte do
                          interpretacji okienko. Akurat co mnie w tym momencie najbardziej
                          wzburzylo, to skazanie w prcesie KARNYM. No ale tu przyznaje sie
                          do zastosowania zbytniej ogolnikowosci.
                          Dodatkowo w artykule pada dosc bulwersujace stwierdzenie
                          "Sąd prześwietlił więc wykształcenie prezesa NBP".
                          I tyle i nic wiecej??? Wiemy ze wyciagnal spod pachy skrzypkowej
                          dyplom LaCrosse, ale co jeszcze zrobil sad?

                          > kadi kadi
                          > nie wiesz co piszesz?

                          Spoko ze wiem.
                      • polarbeer Re: kadi 18.08.09, 17:46
                        Cytat1. JA (...)

                        1. nigdzie nie wypowiadalem sie (...)
                        2. Nigdy nie komentowalem (...)
                        3. Nigdy nie napisalem (...)
                        4. Nie wspomnialem (...)


                        Mysle ze powinienes dac gwiazdke swojemu nickowi i odnosnik ponizej, zeby nie
                        bylo watpliwosci ze nie jestes samochodem...
                        wink
                        • tartaczek Re: kadi 18.08.09, 19:16
                          >polarbeer:mam slabosc do niedzwiadkow.Nagromadzilam ich co nieco w domu.I tylko
                          jeden jest bialy.
                          • kadi-lak PB 18.08.09, 19:26
                            tartaczek napisał:

                            > >polarbeer:mam slabosc do niedzwiadkow.

                            Hehe smile Ino ze on nie polarbear, tylko polarbeer smile czyli polarne
                            piwo smile tez troche gromadze, na wieczor, zimne .......


                            Nagromadzilam ich co nieco w domu.I
                            > tylko
                            > jeden jest bialy.
                            • polarbeer Re: PB 18.08.09, 19:47
                              czyli moze i ja potrzebuje gwiazdke przy nicku...

                              Z tym ze tutaj nazywaja mnie "polarny" mimo ze u mnie palmy rosna w ogrodzie
                            • tartaczek Re: PB 18.08.09, 20:57
                              >kadi-lak:gratulacje za bystrosc unyslu,chociaz normalnie sie z Toba nie
                              zgadzam.Ale tyle osob pisalo to u polarnym ,ze ,mnie sie to autmatycznie
                              skojarzylo z niedzwiedziem polarnym.Bez wnikania w szczegoly.Przyznam,
                              przeoczenie.Nie mieszkam w kraju angielsko-jezycznym.Jedyne piwo polarne o jakim
                              slyszalam ,aczkolwiek nie pilam to jest w Wenezueli.
                  • szczurek.polny Krótka piłka 18.08.09, 19:54
                    Kadi, sądzę, że dla ciebie, jako obywatela państwa prawa, gdzie prawo jest
                    przestrzegane i egzekwowane, opisana sytuacja powinna być jasna i zrozumiała.

                    Na początek dwie uwagi: po pierwsze celem rozprawy sądowej nie jest usunięcie
                    wszelkiego zła na świecie, ale wydanie wyroku w ściśle określonej sprawie,
                    zwanej przedmiotem sporu. Po drugie sąd wydaje wyrok w oparciu o stan faktyczny
                    i obowiązujące przepisy prawa - sprawiedliwość, mądrość, szlachetność nic nie
                    mają tu do rzeczy. Mam nadzieję, że jasne do tej pory?

                    Otóż pan Winiecki napisał był w swoim felietonie, że pan Skrzypek nie ma
                    stosownego papieru do sprawowania powierzonej mu funkcji prezesa NBP. Ten drugi
                    poczuł się urażony i pozwał pierwszego do sądu - jego prawo. Zatem przedmiotem
                    sporu było, czy pan Skrzypek ma, czy też nie ma stosownego papieru. Nie czy pan
                    Skrzypek jest mądry, bystry i generalnie kumaty, ale tylko czy ma wymagany
                    innymi przepisami papier.

                    Sąd zaprosił obu zwaśnionych panów przed swoje oblicze, gdzie pan Skrzypek
                    papier pokazał. Pokazał jakiś papier z Ameryki, na którym była przybita
                    pieczątka z SGH, z której wynikało, że ta oto SGH uznaje ów ostemplowany
                    amerykański papier za równoważny z dyplomem ukończenia SGH i osiągnięciem tytułu
                    magistra nauk ekonomicznych.

                    Przywołani przed sąd świadkowie potwierdzili autentyczność pieczątki SGH, przy
                    czym niektórzy dodali, że być może nie należało tej pieczątki tak pochopnie
                    przystawiać. No ale pieczątka jest.

                    Sąd w ogóle nie zajmował się sprawą, czy pan Skrzypek na magistra ekonomii się
                    nadaje, czy ma wiedzę odpowiednią, czy pieczątka z SGH merytorycznie mu się
                    należała i czy być może przedtem winien był jakieś kursy doszkalające wziąć. Bo
                    nie to zarzucał Winiecki. Winiecki twierdził, że papieru nie ma. A papier jest.
                    I pozamiatane.
                    • kadi-lak czyzby ? 18.08.09, 20:20
                      szczurek.polny napisał:


                      > I pozamiatane.

                      1.Czy na pewno? Efektem zamiatania byl wyrok w procesie karnym?
                      Chetnie bym poznal brzmienie wlasciwego artykulu nowego jak
                      rozumiem KK.

                      2."Sławomir Skrzypek wytoczył prof. Winieckiemu proces - nie
                      cywilny, a karny."

                      Tu sie musialo duzo zmienic, za moich czasow to poszkodowany szedl
                      na milicje albo prosto do prokuratury, skladal zawiadomienie o
                      popelnieniu przestepstwa , prokurator podejmowal decyzje o
                      wszczeciu postepowania, etc. W sprawach o drobniejsze wykroczenia,
                      podejrzanego prokurator scigal i wytaczal mu sprawe na wniosek
                      poszkodowanego. Na przyklad jak ktos dostal w pape i ten akt
                      naruszyl czynnosci jego organow na czas dluzyszy niz 7 dni, to
                      wnioskowal prokurator, a jak na krotszy- to sam poszkodowany.
                      Ciagle jednak- poszkodowany nikomu procesu nie wytaczal.

                      Hej, ale to bylo dawno temu sad teraz ludzie widocznie sami sobie
                      tocza sprawy ....
                      • szczurek.polny Re: czyzby ? 18.08.09, 20:43
                        A czy ja papuga jestem, żeby wiedział z jakiego paragrafu on się tam ganiali?
                        Najprawdopodobniej chodziło o taki stary paragraf, jeszcze chyba stalinowski, o
                        "rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji mogących skutkować utratą zaufania
                        publicznego niezbędnego do sprawowania funkcji". Jest takie coś w naszym
                        Kodeksie Karnym.

                        Nie mam pojęcia, czy Skrzypek wystąpił jako "Skrzypek-organ", czyli "instytucja
                        Prezesa NBP", czy może prywatnie poszedł z tym na milicję albo od razu do
                        prokuratora - to nieistotne. Widać zrobione było to prawidłowo, zgodnie z
                        procedurami naszego lokalnego prawa, bo sąd sprawą się zajął i wyrok wydał. Ma
                        papugi, to mu doradzają co i jak.

                        Istotne są dwie rzeczy: 1) przedmiotem sporu było posiadanie bądź nieposiadanie
                        kwitu przez Skrzypka 2) po obejrzeniu papierów i przesłuchaniu świadków sąd
                        wydał wyrok, że Skrzypek kwit ma, no bo ma, sąd widział i pieczątka była jak należy.
                      • poszi Kodeks karny 18.08.09, 20:51
                        > Chetnie bym poznal brzmienie wlasciwego artykulu nowego jak
                        > rozumiem KK.

                        Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub
                        jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub
                        właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę
                        zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
                        podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
                        § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków
                        masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
                        pozbawienia wolności do lat 2.
                        § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec
                        nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel
                        społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
                        § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia
                        prywatnego
                        . [podkr. moje]

                        http://prawo.interia.pl/kodeksy?aid=7717&s=6

                        Podkreślam, że oskarżenie jest prywatne, to znaczy na wniosek poszkodowanego
                        (prokurator nie wystepuje ze ściganiem z urzędu).
                        Artykuł jest bardzo stary, wprowadzony wraz z nowym kodeksem karnym z 1997 roku,
                        ale niemal identycznie brzmiący artykuł był w peerelowskim kodeksie karnym:
                        isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU19690130094&type=3
                        (artykuł 178)

                        Niektórzy ze środowisk dziennikarskich od czasu do czasu proponują jego
                        usunięcie. Podobne przepisy są w kontynentalnym systemie prawnym, w angosaskim
                        pomówienia są wyłącznie na drodze cywilnej.
                        • kadi-lak Zgadza sie 18.08.09, 21:06
                          Faktycznie, mozna to dopasowac do sytuacji.
                          Teraz zapewne pilka poleci na strone Winieckiego.......na razie
                          przegrywa 1:0 , bo zaatakowal bez prygotowania.
                          Jesli rzeczywiscie bedzie apelowal to byc moze zrobi sie ciekawie,
                          jesli fachowcy dokladnie zaczna analizowac te pieczatki,
                          nostryfikacje, transkrypty. W koncu jak rozperacowywano
                          wyksztalcenie Kwasniewskiego to tez trwalo to dlugo i walka byla
                          zacieta.


                          --
                          Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca.
                          Oszust intelektualny. Ideologia tych panów, to jest to, żeby w
                          Polsce zapanował 'socjalizm z ludzką twarzą' . To jest widmo dla
                          mnie zupełnie nie do zniesienia. Jak jest potwór, to powinien mieć
                          twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd, ja uciekam przez
                          okno z krzykiem. Autor: Zbigniew Herbert
                          Michnik to cyniczny, instrumentalny krętacz. Prawdziwy „homo
                          sovieticus”, który nigdy faktycznie nie wyzwolił się spod ducha
                          skrajnej komunistycznej nietolerancji wobec wszystkich inaczej
                          myślących. Autor: prof. Jerzy Robert Nowak
            • tartaczek Re: To nie koniec sprawy 18.08.09, 18:47
              Przeciez powiedzenie,ze sa rowni i rowniejsi nie wzielo sie z powietrza.
              • tartaczek Re: To nie koniec sprawy 18.08.09, 19:05
                Komentarz wszedl nie tam gdzie powinien,wiec prosze go nie brac pod uwage.
    • 0ion Re: Winiecki skazany w za Skrzypka w Poznaniu 18.08.09, 17:00
      W Polsce po 1945r zlikwidowano sądownictwo, zastepując je układem w 100% mafijnym z całkowicie dyspozycyjnymi sędziami. Po 1989 nie podjęto nawet próby oczyszczenia tego szamba, więc wyroki, jeśli nie wiesz dla kogo pracuje dany sędzia, możesz obstawiać jak w lottosmile

      Jeśli chodzi o Skrzypka to nawet, jeśli zamiast niego mianowano by osła to i tak miałby więcej trafień niż poprzedni prezes NBP Balcerowicz, więc kwalifikacje to niekoniecznie kwestia dyplomu.
      • tartaczek Re: Winiecki skazany w za Skrzypka w Poznaniu 18.08.09, 19:14
        >oion:zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci.Probowalam zapytac znajomych
        sedziow pare lat temu ,dlaczego zamiast wlamywacza sadzi sie tego ,na ktorego
        teren wlamal sie ow wlamywacz,bo wlasciciel posesji uszkodzil co nieco pana
        wlamywacza,to powiedzieli ,ze takie jest prawo.Bez komentarza.A inna
        legenda(zaslyszana gdzies),to jak jakiejs pani prokurator ukradziono auto(tez
        pare lat temu )i rozeslano wici gdzie potrzeba ,to podstawiono jej pare aut w
        danym kolorze i marce i zapytano ,ktory jest jej.No ,ale przeciez w bajki nie
        mozna wierzyc.Czego to ludzie panie dzisiaj nie wymysla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka