Dodaj do ulubionych

1939 - pytanie.

28.09.09, 09:54
Czy ktoś z was wie dlaczego Anglia i Francja w 39 roku, w ramach gwarancji
udzielonych Polsce, wypowiedziały wojnę tylko Niemcom a ZSRR i Słowacji nie?
Przecież te kraje też napadły na Polskę. Czy może gwarancje dotyczyły tylko
napaści ze strony Niemiec?
Obserwuj wątek
    • lech.niedzielski Re: 1939 - pytanie. 28.09.09, 10:04
      cimoszewicz napisał:

      > Czy ktoś z was wie dlaczego Anglia i Francja w 39 roku, w ramach
      gwarancji
      > udzielonych Polsce, wypowiedziały wojnę tylko Niemcom a ZSRR i
      Słowacji nie?
      > Przecież te kraje też napadły na Polskę. Czy może gwarancje
      dotyczyły tylko
      > napaści ze strony Niemiec?
      No to durne antykomuchy mają problem ... .
    • rumun1970 Re: 1939 - pytanie. 28.09.09, 20:59
      cimoszewicz napisał: Czy może gwarancje dotyczyły tylko> napaści ze
      strony Niemiec?

      Wlasnie sobie odpowiedziales:)
      A jeszcze jedno: Polska miala sojusz obronny z Rumunia, dotyczacy
      wylaczne granicy wschodniej....wiec gdyby ZSSr atakowalaby Polske
      jako pierwsza, Rumunia przystapilaby do wojny; a tak, 17.09, kiedy
      ruscy napadli..rzad, Marszalek i Prezydent znalezli azyl w
      sojuszniczej Rumunii...
      • usatysfakjonowany Re: 1939 - pytanie. 28.09.09, 21:47
        ZSRR wszedł w momencie,w którym Polska była już trupem
        • rumun1970 Re: 1939 - pytanie. 28.09.09, 22:29
          usatysfakjonowany napisała: > ZSRR wszedł w momencie,w którym
          Polska była już trupem

          A jak sie nazywa to "czegos" ktory zje trupy??
        • zuq1 bzdura, jak zwykle 29.09.09, 08:55
          Niemcy tracili więcej zabitych w drugiej części kampanii wrześniowej
          a choć sytuacja była już krytyczna, Polska mogła bronić się jeszcze
          parę tygodni. Przy odpowiednio wczesnej rekacji GB+F na początku
          września w ogóle nie wiadomo, co by było dalej. Stalin zrobił swego
          wtedy kumpla Hitlera "w jajo", bo miał uderzyć równocześnie a
          odczekał dwa tygodnie, by zobaczyć, co będzie dalej.
          • lech.niedzielski Kampanię wrześniową przerżnęlismy haniebnie ! 29.09.09, 10:22
            Ogromne męstwo żołnierzy i dowóców niższych szczebli przy
            zbrodniczej nieodpowiedzialności i tchórzliwości naczelnego i
            wyższego dowództwa (z b. nielicznymi pozytywnymi wyjątkami.)
            Z jednej strony generał porzucający swoją armię i mianowany dowódcą
            obrony miasta z drugiej bohaterski cywilny prezydent stolicy.
            • adalberto3 Re: Kampanię wrześniową przerżnęlismy haniebnie ! 26.10.09, 16:18
              We wrzesniu 1939 roku nie bylo w Europie i na swiecie armii, ktora bylaby w
              stanie prowadzic dzialania obronne w sposob zorganizowany na froncie o dlugosci
              1700 km. Militarnie kampania nie miala duzego sensu, politycznie nie bylo innego
              wyboru.
          • j-k twoje bzdury na kiju. 29.09.09, 14:41
            zuq1 napisał: Polska mogła bronić się jeszcze
            > parę tygodni.

            - no i co?
            i tak by przegrala, gdyz Francuzi i Anglicy na wspolnej konferencji 12-go
            wrzesnia postanowili, ze wojna juz jest przez Polske przegrana i nie ma jej co
            pomagac. ZSRR dowiedzial sie o tym 14-go wrzesnia.


            Przy odpowiednio wczesnej rekacji GB+F na początku
            > września w ogóle nie wiadomo, co by było dalej.

            - bzdury. zadnej wczesniejszej realcji byc nie moglo. Anglia nie miala armii, a
            francuski system mobilizacyjny od wypowiedzenia wojny potrzebowal 2 tygodnie na
            pelna mobilizacje. slowem .- nic nie dalo sie zrobic wobec Blitzkriegu.


            - kolejne bzdury.

            mial uderzyc po 2-ch tygodniach. spoznil sie tylko 3 dni (wobec Hitlera)

            do szloly, hloopcze.

            Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
            • zuq1 Re: twoje bzdury na kiju. 29.09.09, 16:24
              "i tak by przegrala, gdyz Francuzi i Anglicy na wspolnej konferencji
              12-go wrzesnia postanowili, ze wojna juz jest przez Polske przegrana
              i nie ma jej co pomagac. ZSRR dowiedzial sie o tym 14-go wrzesnia." -
              z takim nastawieniem ("jeśli Polacy będą się bronić, i tak im nie
              pomożemy") nie należało zawierać "papierowych sojuszy" - wiem, wiem
              polityka i moralność to dwie różne sprawy.

              "bzdury. zadnej wczesniejszej realcji byc nie moglo. Anglia nie
              miala armii, a francuski system mobilizacyjny od wypowiedzenia wojny
              potrzebowal 2 tygodnie na pelna mobilizacje. slowem .- nic nie dalo
              sie zrobic wobec Blitzkriegu." - patrz jw.

              "mial uderzyc po 2-ch tygodniach. spoznil sie tylko 3 dni (wobec
              Hitlera)" - podaj źródło, proszę.

              "do szloly, hloopcze" - sam idź do szkoły. To forum dyskusyjne, mogę
              się mylić, Ty możesz się mylić, ale nie róbmy z niego piaskownicy i
              oszczędź sobie nierzeczowych komentarzy.
              >
              > Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
              • j-k twoje bzdury na kiju cd... 30.09.09, 12:54
                zuq1 napisał:

                > "i tak by przegrala, gdyz Francuzi i Anglicy na wspolnej konferencji
                > 12-go wrzesnia postanowili, ze wojna juz jest przez Polske przegrana
                > i nie ma jej co pomagac. ZSRR dowiedzial sie o tym 14-go wrzesnia." -
                > z takim nastawieniem ("jeśli Polacy będą się bronić, i tak im nie
                > pomożemy") nie należało zawierać "papierowych sojuszy" - wiem, wiem
                > polityka i moralność to dwie różne sprawy.

                - sojusze te mialy tylko charakter polityczny, by odstraszyc Niemcow.
                To tez wazne, chiociaz sie nie udalo.
                Mimo wszystko jednak Francja I Anglia wypowiedzialy Niemcom wojne, czyli nie
                zgodzily sie na przyszlosc na niemiecka okupacje Polaki.

                A szybkosci niemieckiego Bliztkriegu nikt nie mogl wczesniej przewidziec.

                >
                > "bzdury. zadnej wczesniejszej realcji byc nie moglo. Anglia nie
                > miala armii, a francuski system mobilizacyjny od wypowiedzenia wojny
                > potrzebowal 2 tygodnie na pelna mobilizacje. slowem .- nic nie dalo
                > sie zrobic wobec Blitzkriegu." - patrz jw.

                - ty rowniez. sojusz tren mial charakter tylko polityczny - powtarzam.
                >
                > "mial uderzyc po 2-ch tygodniach. spoznil sie tylko 3 dni (wobec
                > Hitlera)" - podaj źródło, proszę.
                >
                > "do szloly, hloopcze" - sam idź do szkoły. To forum dyskusyjne, mogę
                > się mylić, Ty możesz się mylić, ale nie róbmy z niego piaskownicy

                - nie zamierzam. moja obecnosc na tym forum nie sluzy dyskusji,
                gdyz nie mam z kim dyskutowc. poprawiam tylko. - jak przystalo na nauczyciela -
                bledy uczniow :)

                > > Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                • zuq1 skromność jest rzadką cechą..., 30.09.09, 15:48
                  ale j-k ją posiada.

                  "- nie zamierzam. moja obecnosc na tym forum nie sluzy dyskusji,
                  gdyz nie mam z kim dyskutowc. poprawiam tylko. - jak przystalo na
                  nauczyciela -
                  bledy uczniow :)

                  > > Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K." - jeśli chcesz już poprawiać
                  innych, "doktorze", zacznij od siebie. Skrót "dr" należy pisać wg
                  zasad polskiej ortografii bez kropki. No, chyba że jesteś doktorem z
                  Niemiec, wtedy skrót "Dr." byłby uprawniony.

                  A co do meritum - jeśli były to jedynie sojusze polityczne, skąd
                  zapewnienia o odciążającym uderzeniu na zachodzie po dwóch
                  tygodniach od zapoczątkowania agresji przez Niemcy? Czy sojusz
                  polityczny ogranicza się jedynie do "papierowego" wypowiedzenia
                  wojny? Czy Rydz i Beck dali się aż tak wpuścić w maliny?

                  Doctorescu, ratuj, wyjaśnij mi to, prostemu amatorowi historii.
                  • facettt skromność jest rzadką cechą... zapewne :) 01.10.09, 14:53
                    zuq1 napisał:
                    > Niemiec, wtedy skrót "Dr." byłby uprawniony.

                    - masz u mnie piatke za domyslnosc.
                    >
                    > A co do meritum - jeśli były to jedynie sojusze polityczne, skąd
                    > zapewnienia o odciążającym uderzeniu na zachodzie po dwóch
                    > tygodniach od zapoczątkowania agresji przez Niemcy?

                    - stad, ze mylnie liczono, na Zachodzie, ze Polska bedzie sie w stanie bronic
                    jakies 2 miesiace. Zupelnie nie rozumiano, co to jest Blitzkrieg.

                    Czy sojusz polityczny ogranicza się jedynie do "papierowego" wypowiedzenia
                    > wojny?

                    - nie bylo to paierowe wypowidzenie wojny.
                    Juz 3-go wrzesnia Anglicy zatopiöi pierwszy okret niemiecki.

                    Czy Rydz i Beck dali się aż tak wpuścić w maliny?

                    - nie.- tylko jakie mieli inne wyjscie?
                    niz polegac na tych sojuszach?
                    mielismy innych do wyboru?

                    Podkreslam, liczono, ze Niemcy sie nie odwaza. gdy jednak sie odwazyli, to Beck
                    wiedzial juz 1-go wrzesnia ,ze wojna jest przegrana, znajac nowoczesnosc armii
                    niemieckiej i powolnocsc i ociezalosc armii francuskiej.
                    • facettt PS. 01.10.09, 14:55
                      przepraszam za inny nick.
                      piszac na innym forum pomylkowo go uzylem.

                      J.K.
                    • zuq1 Re: skromność jest rzadką cechą... zapewne :) 01.10.09, 15:57
                      "Podkreslam, liczono, ze Niemcy sie nie odwaza. gdy jednak sie
                      odwazyli, to Beck wiedzial juz 1-go wrzesnia ,ze wojna jest
                      przegrana, znajac nowoczesnosc armii niemieckiej i powolnocsc i
                      ociezalosc armii francuskiej."- OK, super dzięki za wyjaśnienia.
                      Tylko, że rozważać kwestie z cyklu "odważą się czy nie" to minister
                      Beck mógł sobie grając w pokera z Goeringiem czy Sławoj-Składkowskim
                      a nie odpowiadając za cały kraj.
                      • j-k wiesz co to jest byc w tkzw"Matni" 01.10.09, 16:34
                        - czyli w sytuacji bez wyjscia?
                        Polska byla w takiej sytuacji w 1939...
                        A jezeli ten temat Cie ciekawi, to polecam moje wieloletnie posty
                        na forum - Swiat.

                        A w skrocie:
                        w 1939 mielismy tylko jeden wybor:
                        walczyc, albo pojsc na wspolprace z Niemcami.

                        pojscie na wspolprace z Niemcami oznaczaloby, ze Polska nie bylaby zniszczona.
                        Ale ziem zachodnich nikt nam by nie dal.
                        Po przegranej wojnie jak Wegrzy (Wegrzy tez byli sojusznikami Niemiec) Polska
                        mialaby 200-250 tys km2 (obecnie mamy 312)

                        Wojna ta - mimo olbrzymich znisczen i ofiar dala Polsce
                        i tak najlepszy rezultat z mozliwych do wyboru (jaki mielismy)

                        Chwala Rzadowi II.Rzeczpospolitej - ze umial podjac najlepszy wybor.
                        • zuq1 wiem, wiem 02.10.09, 11:11
                          i zgadzam się z Tobą, że praktycznie jedynym zyskiem, jaki mamy ze
                          strat IIWŚ jest powrót do "piastowskich" granic i unifikacja
                          etniczna, która być może oszczędziła nam losu Jugosławii z lat 90-
                          tych. Co ciekawe, idea Stalina związana z polską granicą na Odrze i
                          Nysie była taka, aby na lata skłócić Polaków z Niemcami i uzależnić
                          nas od sojuszu ze ZSRR. ZSRR padł, Niemcy się z nową granicą
                          pogodzili, prócz ostatnich "wypędzonych" a Niemcami nam dziś
                          bardziej po drodze niż z Rosją.
                          "Chwala Rzadowi II.Rzeczpospolitej - ze umial podjac najlepszy
                          wybor." - ale gdyby nasza kadra przywódcza widziała przyszłość do
                          czerwca 1940 roku (tzn. z Wrześniem, Katyniem i upadkiem Francji) to
                          nie wiem, jakiego wyboru by dokonała...
                          • j-k ciekawa uwaga 02.10.09, 14:04
                            zuq1 napisał:

                            ale gdyby nasza kadra przywódcza widziała przyszłość do
                            > czerwca 1940 roku (tzn. z Wrześniem, Katyniem i upadkiem Francji)
                            to nie wiem, jakiego wyboru by dokonała...

                            Ciekawa uwaga ale ... chyba dokonalaby tego samego wyboru:

                            - musieli przeciez kalkulowac:

                            - gdyby Polska poszla na wspolprace z Niemcami i niemcy wygraliby wojne, to
                            Hitler przeciez na korytarzu przez Pomorze i na Gdansku by nie poprzestal -
                            tylko zazadal zwrotu od Polski Pomoza, poznanskiego i Slaska i przywrocenia
                            Granic Niemiec z 1914 (co najwyzej pozostawiajac przy Polsce sama Gdynie.

                            - gdyby zas Niemcy przegraly wojne a ZSRR ja wygral, to granice na Bugu
                            mielibysmy tak jak mamy, a Ziem zachodnich by nie bylo, pozostalyby przy
                            Niemcach. Co najwyzej dostalibysmy Gdansk i te czesc Prus Wschodnich
                            (olsztynskie), co mamy.

                            Ta kalkulacja wskazuje, ze zadnych z powyzszych opcji nie bylaby dobra dla Polski.

                            Pozostawalo tylko najlepsze wyjscie : wojna z Niemcami - za wszelka cene i
                            liczenie na zwyciestwo Zachodu.
                            I to sie sprawdzilo. - tyle ze zwyciezca byl rowniez ZSRR. Ale poniewaz bylismy
                            formalnie w gronie zwyciezcow (sami bedac przegrani) ZSRR w zamian za Ziemie
                            Wschodnie musial nam cos dac.

                            ERGO: wyszlismy na tej wojnie nie nagorzej. Moze mozna bylo ocalic Grodno i Lwow
                            (z bliskimi okolicami) , gdyby np. Wojsko Andersa pozostalo w Rosji i tam
                            walczylo... ale w sumie i tak nie jest najgorzej.
                        • referee Re: wiesz co to jest byc w tkzw"Matni" 03.01.10, 05:04
                          j-k napisał:

                          > - czyli w sytuacji bez wyjscia?
                          > Polska byla w takiej sytuacji w 1939...
                          > A jezeli ten temat Cie ciekawi, to polecam moje wieloletnie posty
                          > na forum - Swiat.
                          >
                          > A w skrocie:
                          > w 1939 mielismy tylko jeden wybor:
                          > walczyc, albo pojsc na wspolprace z Niemcami.
                          >
                          > pojscie na wspolprace z Niemcami oznaczaloby, ze Polska nie bylaby
                          zniszczona.
                          > Ale ziem zachodnich nikt nam by nie dal.
                          > Po przegranej wojnie jak Wegrzy (Wegrzy tez byli sojusznikami
                          Niemiec) Polska
                          > mialaby 200-250 tys km2 (obecnie mamy 312)

                          No nie,jak czytam takie nonsensy,to musze zaprotestowac.
                          Sluchaj miernoto, dla 100 tys km2 warto jest chyba ratowac iles
                          milionow istnien ludzkich?

                          > Wojna ta - mimo olbrzymich znisczen i ofiar dala Polsce
                          > i tak najlepszy rezultat z mozliwych do wyboru (jaki mielismy)

                          Rozumiem,ze dla Ciebie kilka milionow ofiar nie ma znaczenia?

                          >Najlepszy rezultat z mozliwych do wyboru

                          Zakladam,ze twoja edukacja zakonczyla sie na podstawowce a etycznie
                          jestes uksztaltowany przez komune.

                          > Chwala Rzadowi II.Rzeczpospolitej - ze umial podjac najlepszy
                          wybor.

                          Nie baw sie w megalomanie,tylko badz pragmatyczny.
                          Powtorze,ze kilka milionow istnien ludzkich jest wazniejsze od ilus
                          tam km 2 ziemi.
                          I nie pisz bzdur ale poucz sie historii ale nie z ksiazek
                          komunistycznych.


          • 1410_tenrok du zuq 13.10.09, 13:39
            nie jest to prawda. Armia polska była już rozbita i nie miała szans na
            prowadzenie jakichkolwiek działań. Gdyby Sowieci nie weszli, to kampania trwała
            być może jeszcze jakies 2 tygodnie.

            Niemcy zaczęli od 17.09.1939 wycofywać jednostki bojowe z Polski i przenosi je
            nad granicę zachodnią.

            Prawda jest okrutna, ale cóż!
      • cimoszewicz Re: 1939 - pytanie. 29.09.09, 12:27
        rumun1970 napisał:

        > cimoszewicz napisał: Czy może gwarancje dotyczyły tylko> napaści ze
        > strony Niemiec?
        >
        > Wlasnie sobie odpowiedziales:)

        A dokładniej? Masz może jakiś cytat albo bliższe dane, w jakim dokumencie, gdzie
        i kiedy zostało to tak sformułowane? Pytam bo problem ten został poruszony na
        jednym z niemieckojęzycznych forów.
        • j-k znajdziesz to w traktatach 29.09.09, 14:37
          Polsko-francuskim i polsko-brytyjskim
          ze wypowiedzenie wojny i pomoc dla Polski dotyczy tylko napadu ze strony Niemiec.
          • rumun1970 Re: znajdziesz to w traktatach 01.10.09, 14:46
            A w Traktacie z Rumunia, z 1921r., przedluzony co 5 lat, TYLKO ATAK
            ZE STRONNY ZSSR...
            • facettt Re: znajdziesz to w traktatach 01.10.09, 14:55
              istotnie.
    • cseresznye77 Lengyel Szeptember 01.10.09, 16:41
      Dzisiaj w "Polityce" mozna czytac krotka nota/flesz:
      >>> Niezwykle uroczyscie obchodzono na Wegrzeh nasze wrzesniowe
      rocznice, wspominajac pomoc udzielona wtedy polskim
      uchodzcom.Dziesiatki tysiecy Polakow znalazlo tu wowczas shronienie,
      a cale jednostki z pancerna dywizja gen.Maczka oraz 700 polskich
      pilotow szybko trafilo na Zachod.Blyskawicznie też zorganizowano w
      Boglár nad Balatonem szkole dla polskiej mlodziezy.Wegry udzielily
      nam wowczas pomocy wbrew sojuszowi z IIIRzesza, bo byla to dla nich
      kwestia honoru.Przypomniano o tym wszystkim na dziesiatkach
      imprez.Na Zamku Krolewskim w Budapescie otwarto wystawe "Przyjaciele
      w biedzie" i zorganizowano miedzynarodowa konferencje "Wszystko
      zaczelo sie w Polsce".W 25 miejscowosciach ,gdzie znajdowaly sie
      obozy dla uciekinierow, odslaniano tablice pamiatkowe ,organizowano
      wystawy i spotkania.Telewizja Duna pokazala "Katyn" Wajdy i "Mala
      Moskwa" Krzystka.Ukazal sie wegierski przeklad "Historia
      Polski"Normana Davisa, ktory stal sie wydawnicza sensacja <<<
      Oprocz wyzszej notki, w polskich televizjach i mediach ani
      slowa.Moze dlatego ze Wegrzy znaja i szanuja prawde i nigdy nie
      napisza o "polskih obozach smierci" albo ze "Polska zaczela
      wojne".Nie maja wiec szansy na cytowanie.Mysle ze nasze narody
      Polacy,Wegrzy oraz Cechy,Slowacy i Rumunii powinni skonczyc szukac
      przijaciol na zachodze,za morzami czy nawet na Afganisztán a
      bardziej otworzyc sie na sebie.Unia w Unii.Zachodnia i ruska
      ignorancia i lekcewazenie dotyczy rowno wszistkich naszych narodow
      ze srodka Europy.
      tiny.pl/hq1x2
      tiny.pl/hq1m8
      tiny.pl/hq1mr
      Polacy i Wegrzy
      tiny.pl/hq1gg
    • vonknote Re: 1939 - pytanie. 01.10.09, 20:56
      cimoszewicz napisał:

      > Czy ktoś z was wie dlaczego Anglia i Francja w 39 roku, w ramach
      gwarancji
      > udzielonych Polsce, wypowiedziały wojnę tylko Niemcom a ZSRR i
      Słowacji nie?
      > Przecież te kraje też napadły na Polskę. Czy może gwarancje
      dotyczyły tylko
      > napaści ze strony Niemiec?

      Anglia i Francja nie wypowiedziały wojny ZSRR m.in. dlatego że stanu
      wojny z tym krajem nie uznawała także Polska. Skoro sami Polacy nie
      twierdzili że są w stanie wojny z ZSRR to chyba normalne że
      sojusznicy też tej wojny nie wypowiedzieli.

      Wiem że dzisiejsza TV i media typu GW robią ludziom sieczkę z mózgu
      i wmawiają że ZSRR wywołało wojnę i "bardziej" napadło na nas niż
      Niemcy ale niestety (dla usiłujących ogłupić naród) fakty temu
      przeczą. Jak i sami ówcześni polscy politycy. No chyba że Rydz-
      Śmigły i Mościcki nie zdążyli ogłosić wojny z ZSRR bo w tym czasie w
      panice uciekali do Rumunii porzucając kraj i naród na rzeź Niemców.
      • rumun1970 Re: 1939 - pytanie. 01.10.09, 21:02
        vonknote napisał: ... Rydz-Śmigły i Mościcki nie zdążyli ogłosić
        wojny z ZSRR bo w tym czasie w panice uciekali do Rumunii porzucając
        kraj i naród na rzeź Niemców.

        Dobra byla ta granica z Rumunia....dla nich srednio, ale zloto ze
        skarbu Banku Narodowego, arrasy Wawelskie..no, i ponad 60.000 ludzi!
        Nie sluszalem slowo "dziekuje"...
        • zuq1 rumun i cseresnye 02.10.09, 11:03
          Szczerze mówiąc jest mi wstyd za naszych rządzących, że słowem się
          nie zająknęli właśnie o wielkiej pomocy, jaką świadczyły Węgry i
          Rumunia w 1939 naszym żołnierzom i cywilom. Praktycznie 1.09.2009
          była kanclerz Merkel - przyznała, że to jej kraj był agresorem itd. -
          i tu kwestia jest jasna, nie mamy dziś większych problemów z
          Niemcami, Putin - wiadomo, jeszcze nie chce/nie może się przyznać.
          Ale podziękowań względem RO i HU ze strony Kaczyńskiego i Tuska nie
          słyszałem. Więc ja Wam dziękuję, zwykły polski obywatel.
          • garo23 Re: rumun i cseresnye 02.10.09, 11:17
            zuq1 napisał: > Szczerze mówiąc jest mi wstyd za naszych
            rządzących, że słowem się nie zająknęli właśnie o wielkiej pomocy,
            jaką świadczyły Węgry i Rumunia w 1939 naszym żołnierzom i cywilom.
            Praktycznie 1.09.2009 była kanclerz Merkel - przyznała, że to jej
            kraj był agresorem itd. - i tu kwestia jest jasna, nie mamy dziś
            większych problemów z Niemcami, Putin - wiadomo, jeszcze nie
            chce/nie może się przyznać. Ale podziękowań względem RO i HU ze
            strony Kaczyńskiego i Tuska nie słyszałem. Więc ja Wam dziękuję,
            zwykły polski obywatel.

            JA TEZ DZIEKUJE! NA SZCZESCIE. HISTORIA OKAZALA SIE PO NASZEJ
            STRONNIE, JESTESMY SOJUSZNIKAMI, W UE I NATO, CORAZ LEPIEJ SIE
            POZNAMY I WSPOLPRACUJEMY, WIEC JESTEM OPTYMISTA CO DO ROZWOJU
            NASZYCH WZAJEMNYCH STOSUNKOW! WSZYSTKIEGO DOBREGO!
            • rumun1970 ZUQ1 I GARO23 02.10.09, 12:03
              Jestescie OK! Trzymajcie sie!
          • j-k Wegrom dziekowalo 02.10.09, 14:37
            wiele poprzednich rzadow, nawet te komunistyczne.

            Natomiast z Rumunia sprawa jest skomplikowana.
            Rumuni aresztowali pod naciskiem Angli i Francji - chcacych osadzic u wladzy
            Sikorskiego - polowe Rzadu II.RP.

            Nie powinni tego robic. Nie mieli do tego zadnych prawnych i moralnych podstaw.

            A byla to cyniczna zagrywka mocarstw zachodnich pragnacych zwalic na rzad RP
            wine za przegrana wojne - tak jakby jakis inny rzad mogl cokolwiek innego zrobic...
            • cseresznye77 Re: Wegrom dziekowalo 02.10.09, 15:14
              Nie mialem na mysli podziekowania.Myslalem tym ze jesli jakas
              glupia russka gazeta napisze cos glupiego to zyje tym caly kraj,
              media robia krzyk >znowu nas obrazaja!<.A pozitywne news z Wegier,
              gdzie caly narod czczi Lengyel Szeptember, nie ma szans.Ale ja wiem
              ze zwykli obywetele/Polacy pamietaja o Wegrach.
            • rumun1970 Re: Wegrom dziekowalo 03.10.09, 17:33
              j-k napisał: Natomiast z Rumunia sprawa jest skomplikowana.
              > Rumuni aresztowali pod naciskiem Angli i Francji - chcacych
              osadzic u wladzy> Sikorskiego - polowe Rzadu II.RP.

              RUMUNI BYLI MIEDZY NIEMCAMI I ZSSR, ZAPOMNIALES? ANGLLA I FRANCJA
              DALEKO...JAK W PRZYPADKU POLSKI! PREMIER RUMUNII, ARMAND CALINESCU,
              KTORY PRZYJAL POLAKOW I POZWOLIL NA TRANZYT ZLOTA BANKU NARODOWEGO
              (74 TON ZLOTA!!)ZOSTAL ZABITY ZA TO, W ZAMACHU, 21 WRZESNIA 1939R.!
              WIEDZIALES O TYM?

              > A byla to cyniczna zagrywka mocarstw zachodnich pragnacych zwalic
              na rzad RP> wine za przegrana wojne - tak jakby jakis inny rzad mogl
              cokolwiek innego zrobic...

              PRAWIE WSZYSCY MINISTROWIE BYLI INTERNOWANI, NIE ARESZTOWANI, A PARE
              MIESIECY POZNIEJ ZNALEZLI SIE NA ZACHODZIE, ALBO W SZWAJCARII, JAK
              PREZYDENT MOSCICKI...WIEC LEPIEJ SIE NIE WYPOWIADAJ, NIEZNAJAC
              SZCZEGOLY!!
              • j-k co do Rumunii 03.10.09, 18:30
                rumun1970 napisał:

                > WIEDZIALES O TYM?

                - owszem wiedzialem, hloopcze :)
                >
                > > A byla to cyniczna zagrywka mocarstw zachodnich pragnacych zwalic
                > na rzad RP> wine za przegrana wojne - tak jakby jakis inny rzad mogl
                > cokolwiek innego zrobic...
                >
                > PRAWIE WSZYSCY MINISTROWIE BYLI INTERNOWANI, NIE ARESZTOWANI, A PARE
                > MIESIECY POZNIEJ ZNALEZLI SIE NA ZACHODZIE, ALBO W SZWAJCARII, JAK
                > PREZYDENT MOSCICKI...WIEC LEPIEJ SIE NIE WYPOWIADAJ, NIEZNAJAC
                > SZCZEGOLY!!

                owszem , znam szczegoly :)
                byli internowani, a nie aresztowani... pzepraszam za slownictwo...

                jednakze Rumuni ulegli naciskom Anglii i Francji

                a nie Niemiec i ZSRR
                a nie powinni...

                Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                • rumun1970 Re: co do Rumunii 03.10.09, 18:40
                  j-k napisał: owszem , znam szczegoly :)> byli internowani, a nie
                  aresztowani... pzepraszam za slownictwo...

                  PRZEPROSINY PRZYJETE:)

                  > jednakze Rumuni ulegli naciskom Anglii i Francji a nie Niemiec i
                  ZSRR a nie powinni...

                  RUMUNIA TEZ MIALA, WTEDY, SOJUSZE Z FRANCJA I ANGLIA...GWARANCJE
                  TEZ! RUSCY DOPIERO PO UPADKU FRANCJI, W CZERWCU 194Or. ODWAZYLI SIE
                  I WYSTOSOWALI ULTIMATUM, POTEM ZABRALI BESARABIE...
                  • j-k Re: co do Rumunii 03.10.09, 18:48
                    powinniscie im, jak Finowie w 1940 stawic zbrojny opor...

                    Moldawia i tak kiedys do was powroci (bez Naddniestrza)
                    - ale troche lat to jeszcze potrwa...

                    w kazdym razie my Polacy, jestesmy z wami.
                    • rumun1970 Re: co do Rumunii 03.10.09, 20:11
                      j-k napisał: powinniscie im, jak Finowie w 1940 stawic zbrojny
                      opor...
                      JA TEZ JESTEM TEGO ZDANIA...ALE CIEKAWOSTKA: W RADZIE REGENCYJNEJ,
                      23.06.1940R., STOSUNEK GLOSOW BYLO 14 DO 13 ZA ODDANIE
                      BESARABII...KROL KAROL II BYL ZA SLABY, ALE ROK POZNIEJ
                      ODDZYSKALISMY:)

                      > Moldawia i tak kiedys do was powroci (bez Naddniestrza)
                      > - ale troche lat my Polacy, jestesmy z wami.

                      DZIEKI, JA TEZ TAK UWAZAM...
          • cseresznye77 zuq1 02.10.09, 15:16
            Köszönöm!
    • paolo74 Atak ZSRR na Polskę vs. atak na Finlandię 04.12.09, 14:57
      Świetne pytanie, najpierw jednak warto zapytać dlaczego polski rząd nie wypowiedział wojny ZSRR i Słowacji? W przypadku Słowacji sam fakt udostępnienia terytorium Wermachtowi stanowił pogwałcenie neutralności i był aktem agresji, poza tym słowackie wojsko symbolicznie, ale jednak weszło do Polski razem z Niemcami, choć nie słyszałem żeby toczyli bezpośrednią walkę z oddziałami polskimi. Z drugiej jednak strony w armii polskiej był także batalion słowacki, niewiele o nim wiem, ale to że był wyczytałem w ówczesnej prasie.
      Co do zachowania ZSRR to sprawa była jasna, ale skoro nasz rząd nie wypowiedział im wojny, to zachód skrwapliwie skorzystał z okazji i nie wychodził przed szereg. Dla porównania gdy zimą z 1939 na 1940 ZSRR uderzył na Finlandię, został uznany za agresora, wyrzucony z Ligi Narodów, obłożony sankcjami, a Anglia z Francją całkiem poważnie rozważały wysłanie do Finlandii korpusu ekspedycyjnego w któego składzie znaleźliby się m.in. podhalańczycy. Nic dziwnego, w odróżnieniu od Polski Finlandia cieszyła się sympatią zarówno w zachodniej Europie, jak i w hitlerowskich Niemczech i gdy w 1944 wydawało się, że sowieci urządzą tam jedną wielką rzeźnię, USA pomogły i jakoś się dogadali, w efekcie wyszli na wojnie lepiej niż Polska, chociaż opowiedzieli się po stronie Niemiec. Najśmieszniejsze było to, że rząd fiński zdążył na kilka dni przed upadkiem Berlina wypowiedzieć wojnę Niemcom hitlerowskim i tym samym znalazł się w obozie zwycięzców.

      Teraz co do sojuszy. Gdyby rząd polski wypowiedział wojnę ZSRR, to zachowanie Rumunii stanowiłoby naruszenie polsko - rumuńskiego układu obronnego, bowiem obowiązywał on jedynie przeciwko ZSRR.

      Co do gwarancji Anglii i Francji to nie ma znaczenia czego dotyczyły, bowiem "gwaranci" nie mieli nawet przez moment zamiaru ich dotrzymać. W zasadzie ze strony Francji gwarancje były zbędne, ponieważ obowiązywał układ wojskowy, który zobowiązywał obie strony do interwencji zbrojnej przeciwko Niemcom na wypadek agresji na drugą stronę, lub naruszenia postanowień wersalskich. Francja złamała ten układ już wcześniej, gdy nie odpowiedziała żadnymi działaniami na remilitaryzację Nadrenii. Polski rząd powinien wyśmiać te gwarancje udzielane na 1 dzień przed planowanym wybuchem wojny (wojna miała rozpocząć się 26-go sierpnia). Była to czysto polityczna zagrywka, na którą idioci z polskiego rządu złapali się jak dzieci. Przez całe lata Anglia z Francją odmawiały nam kredytów i realnej pomocy w dozbrojeniu naszej armii, a tu nagle ogłaszają gotowość do wojny, której przez ostatnie lata unikali za wszelką cenę. Poważnie traktowane gwarancje powinny oznaczać, że 25-go sierpnia pełną parą ruszą do Polski dostawy uzbrojenia, a tymczasem zamiast dostaw zaczęły się naciski na polski rząd, żeby nie drażnił Niemców i odłożył mobilizację powszechną. I polski głupi rząd posłuchał, mobilizacja rozpoczęła się 31 sierpnia po południu(!!!).

      Gwarancje były ordynarną podpuchą, która miała pchnąć Polskę do beznadziejnej wojny, sprawić, by rząd polski nie podjął żadnych negocjacji z Niemcami, zarówno przed wybuchem wojny, jak i w trakcie kampanii wrześniowej. Plan "sojuszników" udał się znakomicie, Polska została sponiewierana, w ciągu miesiąca straciliśmy państwo, armię, znaczenie i pozycję przetargową na arenie międzynarodowej, zadaliśmy Niemcom poważne straty zwłaszcza w sprzęcie, dając sojusznikom 9 miesięczy dodatkowego czasu, który oczywiście został przez nich zmarnowany.
      Sam sposób wypowiedzenia wojny także zakrawał na farsę. Po pierwsze "sojusznicy" odczekali aż przegramy bitwę graniczną, ta zaś trwała przez pierwsze dwa dni wojny. 3-go dnia wojny gdy liczący sobie 1700 km. front pękł w kilku miejscach "sojusznicy" ogłosili ULTIMATUM, w którym zażądali od Hitlera, żeby do godz. 11 wstrzymał działania ofensywne i rozpoczął wycofywanie wojsk z terytorium Polski, Hitlerowi musiała dupa ze śmiechu odpaść. Wypowiedzenie wojny w formie ultimatum, dającego Niemcom pół dnia czasu na kontynuowanie ofensywy, a potem otwierające furtkę do rozmów. Gdyby Hitler potraktował je poważnie i na pół godziny przed upływem terminu powiedział, że wstrzymuję ofensywę i może dalej nie iść, ale to co zajął chce przyłączyć do Niemiec, alianci skakaliby ze szczęścia jak po układzie Monachijskim. Ale Hitler już wiedział, że będzie łatwiej i szybciej niż zakładał, nawet bez pomocy Stalina.

      Gdyby gwarancje były udzielone na poważnie reakcja sojuszników powinna wyglądać zupełnie inaczej. 1-go września z rana rządy Anglii i Francji powinny wydać wspólny komunikat, w którym powinno być jedynie wypowiedzenie wojny Niemcom, a także wszystkim krajom, które udzielą jakiejkolwiek pomocy Niemcom, czy to militarnej czy logistycznej. Godzinę później alianckie bomby powinny spadać na niemieckie miasta. Takie podejście zdemotywowało by zarówno Niemców, ale jeszcze bardziej wystraszyło takie kraje jak Słowacja, Rumunia, czy Litwa, które zostałyby zmuszone do natychmiastowego opowiedzenia się po jednej lub drugiej stronie konfliktu.
      • stasi1 co do tych strat niemieckich to one 30.12.09, 23:52
        chyba nie były poważne, przynajmniej sami niemcy cieszyli się że tak
        tanim kosztem pokonali Polskę.
        Co do reakcji Anglii i Francji to to że one nie były przygotowane
        do wojny może i jest prawda, ale Niemcy wtedy na swojej zachodniej
        granicy jeszcze bardziej nie były przygotowane do wojny(wiadomo,
        wojsko w Polsce). Więc nawet słabe te zachodnie armie dały by sobie
        radę.
        • Gość: Marcin Haniebnie przegrana wojna pomimo IP: *.chello.pl 31.12.09, 14:11
          bohaterstwa polskich żołnierzy !
          • j46 Przegrana wojna pomimo 11.01.10, 13:17
            Totalna krytyka jest bardzo łatwa. Trudniej zrozumieć realia. Program rozbudowy
            armii hitlerowskiej zakładał jej gotowość do podbojów na 1941r. Polski wywiad to
            wiedział i analogicznie zakładano rozbudowę armii własnej. Jedak dzięki
            podbojowi Austrii i Czech w ręce Hitlera wpadło całe, na dobrym poziomie
            uzbrojenie tych krajów, co pozwoliło mu przy wielkim ryzyku, przyspieszyć
            ofensywa o blisko dwa lata. Armia francuska miała bardzo statyczną taktykę
            ataku. Przejście kilku kilometrów i potem oczekiwanie aż wszystkie elementy
            tyłowe dogonią czołówki. Nikt, poza Niemcami, nie doceniał się skutków
            zmasowanego uderzenia czołgów. Republikanie raz dokonali zmasowanego ataku
            czołgów, jednaj dzięki V-tej kolumnie Franco się przygotował na ten atak i przy
            pomocy artylerii dosłownie rozstrzelał czołgi.
            Niemcy o tym fakcie wiedzieli, alianci nie. Wyciągnęli więc wniosek, że
            zmasowane uderzenie czołgów łatwo potrzymać!
            Wróćmy do Polski. Rząd miał wybór, całe finanse na armię, albo na rozwój
            przemysły. W 1939 r dostrzeżono konieczność przesunięcia siły ciężkości, było
            jednak za późno. Nie oznacza iż nic nie robiono. Robiono wiele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka