ossey
12.07.10, 10:38
Kolejna "rocznica" tzw mordu Polakow na Zydach w Jedwabnym. Warto przypomniec
geneze owych wydarzen.
21 czewrwiec 1941, Jedwabne...poczatek kolejnej gigantycznej wywozki Polakow
na wschod. Jest juz wszystko przygotowane...kompanie NKWD w pelnej gotowosci,
bydlece wagony , listy Plakow , ktorzy maja zostac wywiezieni w glab Rosji
i...stojace szeregi furmanek gdzie woznicami sa Zydzi .Tak to pamietaja
mieszkancy Jedwabnego i innych polskich miejscowosci , ktorzy przeszli pieklo
sowieckich wysiedlen....
Mieszkancy polskich miejscowosci, zawsze sie zastaniawiali jakim cudem moglo
NKWD posidac tak dokladne informacje na temat miejscowej ludnosci. Okazalo sie
ze odpowiedz byla jedna...sasiedzi....tak, zydowscy sasiedzi wydawali na
tulaczke a czesto na pewno smierc swoich sasiadow....Polakow.
Wywozka w czerwcu 1941r nie doszla do skutku ze wzgeldu na to ze wybuchla
wojna miedzy "sojusznikami"...sceniariusz mial byc jednak identyczny jak w
pozostalych.
Na podworko w nocy przyjezdzali na koniach uzbrojeni po zeby NKWD-zisci.
Wysiedlency mieli kikanascie minut na spakowanie sie....przed domem czekla juz
zydowska furmanka, ktora w asyscie NKWD odwozila wysiedlecow na dworzec.
Po wysiedleniu do akcji przystepowali inni zydzi...zaczynal sie rabunek
pozostawionego polskiego majatku...
Czyz mozna sie dziwic reakcji niektorych mieszkancow Jedwabnego i innych
miejscowosci ze zapragneli zemsty...zemsty, czesto za smierc swoich
najblizszych ....Prawa wojny sa okrutne.